mia_mia
08.01.22, 10:48
W związku z wątkiem o gotowaniu na styk, ale i innych, pojawia się często „zjemy na kolację”. Czy są rodziny, gdzie nie jada się kolacji? U nas tylko dziecko, my sporadycznie, głównie jeśli gdzieś wychodzimy, na wyjazdach, czasem jak robię dziecku jakieś naleśniki czy coś to spróbujemy, czasem w weekend pizza, sushi. Najczęściej jedzenie kończymy na wczesnym obiedzie, tak bez ideologii, choć wiem, że jest taka dieta. Już prędzej ja czasem coś zjem wieczorem niż mąż. Jesteśmy wyjątkiem?