Krojony chleb

    • stasi1 Re: Krojony chleb 10.01.22, 19:46
      Chleb w całości Krojei do zamrażalnika krojony jest trochę inny i w folii dłużej leży niż świeży luzem
      • tanebo001 Re: Krojony chleb 10.01.22, 19:55
        Wystarczy położyć obok chleba przekrojone jabłko i chleb nie będzie wysychał.
        • asia-loi Re: Krojony chleb 10.01.22, 20:03
          tanebo001 napisał:

          > Wystarczy położyć obok chleba przekrojone jabłko i chleb nie będzie wysychał.


          Nie wiedziałam. Wypróbuję. A chleb w chlebaku ma być w woreczku foliowym czy luzem i jabłko obok?
          • tanebo001 Re: Krojony chleb 10.01.22, 20:05
            Jabłko jest wilgotne więc schnie i oddaje wilgoć którą pochłania chleb. Woreczek foliowy to uniemożliwi. Chyba że jabłko włożysz do worka.
          • iberka Re: Krojony chleb 12.01.22, 07:32
            Jak przy piernikach wink
      • iberka Re: Krojony chleb 12.01.22, 07:32
        Chleb w folii, to tragedia
        • stasi1 Re: Krojony chleb 13.01.22, 15:41
          U mnie w sklepie w większości jest w folii. Nawet się podoba ludziom bo nie muszą kroić. Ja muszę dość wcześnie chodzić do sklepu bo później nie ma. Dzisiaj w całości nie było już przed 9
    • kretzkrety Re: Krojony chleb 10.01.22, 19:47
      Krojony i nie mrożę. Zazwyczaj schodzi w dwa dni, co dla mojej rodziny jest akceptowalna świeżością chleba. Akurat ten chleb, który ostatnio kupujemy lubię też w wersji kilkudniowej, ale ja w ogóle lubię też kilkudniowe bułki , ciasto drożdżowe czy, o zgrozo, pączki. Za to mrożone pieczywo mnie obrzydza.
      Jak już naprawdę widzę, że nie zjemy, to przerabiam na zapiekanki albo grzanki czosnkowe do sałatki czy zupy.
    • ga-ti Re: Krojony chleb 10.01.22, 19:57
      Krojony, mam w piekarni opcję krojenia na życzenie. Szybciej się kanapki robi, dzieci sobie bez problemu poradzą. Długo nie leży, bo nas dużo w domu wink
    • heca7 Re: Krojony chleb 10.01.22, 20:00
      Cały. I uj mnie jasny strzela jak w sobotę albo przed świętami w głównym sklepie na moim osiedlu pani obsługująca chleby stoi i kroi te chleby a kolejka "niekrojących" czeka jak te osły. No bo laska przede mną musi mieć 6 chlebów skrojonych i niech jej jeszcze połówkami pakuje do torebek tongue_out A oczywiście obsługuje jedna ekspedientka.
      • rozaliaolaboga Re: Krojony chleb 11.01.22, 14:30
        Faktycznie, po co oni w ogóle te chleby kupują? Mogliby w domu piec, a pani ekspedientka i ty mialibyscie cały sklep dla siebie... 😂
    • gaskama Re: Krojony chleb 10.01.22, 20:05
      Kupuję codziennie pieczywo. W małej ilości. Proszę o pokrojenie. Ale ja z opcji, że chleb już na rugi dzień rzadko jest dobry.
    • liliawodna222 Re: Krojony chleb 10.01.22, 20:54
      Krojony.
    • taje Re: Krojony chleb 10.01.22, 21:07
      Rzadko jemy chleb, ale jeśli już to w całości i nigdy nie mrozimy. Rozmrożony chleb jest dla mnie niejadalny.
      • marianna1960 Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:05
        Jak jupiony marnej jakości to niejadalny dla mnie rozmrożony jest tak samo smaczny i zawsze świeży
        • hiacynta.bukiet123 Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:08
          Bierzesz pod uwagę, że komuś może po prostu nie smakować? Moi rodzice mrożą dobry jakościowo chleb kupowany w bardzo porządnej piekarni. Im smakuje, a ja od razu wyczuwam, że rozmrożony i nie jestem w stanie zjeść kanapki.
          • marianna1960 Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:14
            Akurat ja nie widzę żadnej różnicy jest tak samo smaczny i zawsze świeży może to kwestia twojego nastawienia i psychiki.
            • cruella_demon Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:28
              A ja widzę jak moje przedmówczynie.
              Nie lubię wczorajszego, ale jak muszę to w ostateczności zjem.
              Trzy i więcej dniowego bym nie tknęła, rozmrożonego też, choćby i prosto z pieca był mrożony.

              Kupuję świeży, jak coś zostaje to trudno, wyrzucam.
          • mysiulek08 Re: Krojony chleb 11.01.22, 14:23
            bo jest roznica w smaku, da sie wyczuc i moze byc chleb najlepszy z najlepszych

            ja pieke male chlebki (okolo 20cm), na blaszce, w maszynie do chleba, starcza nam na dwa dni, ciasto chlebowe/bulkowe mam zawsze w lodowce, wiec praktycznie swieze, cieple pieczywo z chrupiaca skorka bez wychodzenia z domu

            poza tym szkoda mi miejsca w zamrazarce, wole miec zapasy mrozonych jagod, malin czy czeresni niz chleb, ale tostowy mroze zawsze, nie schodzi tak szybko jak zwykly, a ten typ pieczywa z reguly kupuje, w tym przypadku za wiele od smaku nie oczekuje, ot ma byc podstawa do grzanek czy tostow wink
          • iberka Re: Krojony chleb 12.01.22, 07:30
            Czyli nie tylko ja tak mam z tym mrożeniem smile
    • kaki11 Re: Krojony chleb 10.01.22, 21:14
      Najczęściej krojony. Nie chcę nam się kroić, a akurat kupujemy chleb średnio co 2 dni więc nie zdąży nam się zestarzeć przed zjedzeniem.
    • kanga_roo Re: Krojony chleb 11.01.22, 08:30
      krojony. zużywamy pół bochenka dziennie (głównie na kanapki do szkoły/pracy), nikt w domu nie ma problemu z jedzeniem "wczorajszego" pieczywa. ale to dobry chleb, z lokalnej piekarni.
    • marianna1960 Re: Krojony chleb 11.01.22, 08:45
      Tylko krojony i od razu mrożę zawsze mam świeży, robię kanapkę na kromce wyjętego chleba z zamrażalnika, parę chwil i jest rozmrożony.
    • zuzanna_a Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:15
      Nienawidze dwudniowego chleba, trzydniowy to juz w ogole.
      I nie bardzo rozumiem czemu tyle osob tez nie lubi i meczy takie trzydniowe chleby - i nie pojmuje ze mozna latwo rozmrozic pieczywo smile
      Krojone wlozone swieze do zamrazarki - po wyjeciu i 5 minutach jest idealnie miekki w srodku i ma chrupiaca skorke. A jak mam chwile to wrzucam do piekarnika takie kromki i juz w ogole jest jakby piekarz dopiero co wyjal z pieca.
      • iberka Re: Krojony chleb 12.01.22, 07:29
        Też czasami mrożę, ale smak już nie ten. Nie lubię również mrożonych warzyw, owoców, mięsa itp.
    • g.r.uu Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:21
      Krojony, bo dzięki temu dzieci mogą się same obsłużyć z robieniem kanapek. A zestarzeć się nie ma kiedy, bo go zjadamy.
    • cruella_demon Re: Krojony chleb 11.01.22, 09:24
      Krojony.
      Ile zjemy tyle zjemy, co zostaje wyrzucam.
    • mja-15 Re: Krojony chleb 11.01.22, 11:16
      Kupuję zawsze krojony.
      Dobrą piekarnię mam dość daleko i po drugiej stronie miasta, i nie po drodze mi jeżdżenie codziennie w dzikich korkach po pól chleba.
      Kupujemy 1 bochenek, a jak nie zdążymy zjeść, to po 2-3 dniach mrozimy.
      Lubimy chleb z tostera, więc rozmrażanie jest migusiem. A w razie awarii, w zamrażalniku jest zawsze jakiś zapas.
    • niemoralna Re: Krojony chleb 12.01.22, 00:27
      U nas w domu pieczywa prawie w ogóle się nie jadą, więc baardzo rzadko kupujemy jakikolwiek chleb . Ale nie dlatego ,że jacyś jestesmy ultra eko, tylko że nikt śniadań nie je przed wyjściem , do szkoły dzieciaki nie maja nawyku brac kanapek , ani my do pracy, obiad jest ciepłym posiłkiem a kolacja też raczej nie związana z pieczywem .
    • princesswhitewolf Re: Krojony chleb 12.01.22, 01:10
      Pieke w całości. kroje maszynka do chleba ritter
      • cruella_demon Re: Krojony chleb 12.01.22, 06:51
        No raczej trudno by ci było upiec w kromkach 🤣
        • taje Re: Krojony chleb 12.01.22, 14:42
          Ty się śmiej a mnie się kiedyś udało upiec samą skórkę od chleba!! Nie wiem jak to możliwe (może nieumiejętność używania maszyny do pieczenia chleba) ale tak było, niezwykłe doświadczenie. To więc może i princes może upiec w kromkach big_grin
    • iberka Re: Krojony chleb 12.01.22, 07:27
      Tylko w całości, wędlinę też, tylko dla sera żółtego opcja krojona
    • enigma81 Re: Krojony chleb 12.01.22, 12:51
      Krojony, bo tak lubię i mi wygodniej. Nic nie mrożę, przy normalnych zajęciach w szkole mały bochenek idzie nam szybko, nie ma kiedy się zestarzeć.
      Dla męża w całości, bo on tak woli.

    • default Re: Krojony chleb 12.01.22, 15:15
      Jeśli kupuje w piekarni, to proszę o pokrojenie, jeśli w lokalnym spozywczaku, gdzie nie kroją chleba - to cały, raczej unikam chlebów pokrojonych "fabrycznie" i zapakowanych w foliowy worek, na ogół są niesmaczne.
      Te z piekarni, pokrojone, kupuje w większej ilości i mroze, żeby wyjmować po kilka kromek do bieżącego zużycia. Całych bochenków nie zamrażam, bo to się mija z celem.
Pełna wersja