No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp!

12.01.22, 07:16
Jest 7.15. Czy do 8.00 ktoś mnie przebije?
    • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 07:31
      O nieeeee, poczekam na słońce.
      Brawo!
      • lajtova Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 07:56
        Luz. Na bieżni, ale przy otwartym oknie.
        Ale na koncu mnie pot zalał.
        • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 08:58
          A, na tej bieżni, którą ostatnio kupiłaś? Codziennie tak?
          Osobiście wolę na powietrzu, tzn. niezupełnie wolę, bo dość ciężko mi wyjść na zimno, ale wiem, jak świetnie się będę czuć później, więc idęwink
          Samopoczucie lepsze?
          • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:14
            Nie wiem czy sampoczucie lepsze - spocić się przy tempie 14'2'' na km i prędkości 4,274 km/h a zarazem spalić aż 300kcal i zrobić ponad 10 tys kroków - to trzeba mieć spore otłuszczenie i króciutkie nóżki - w dodatku to chyba pierwszy raz, to może być zabójcze suspicious
            • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:17
              Tak jakby tylko Bieg Rzeźnika mógł poprawiać samopoczucie. Szybko wyśmiejmy żałosne 10 000 kroków. No weź.
              Zapytałam w kontekście zjazdów lajtovej, miała zdaje się poważne problemy z samopoczuciem. Kupiła bieżnię, rusza się. Ruch może poprawiać nastrój. Stąd moje pytanie.
              • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:11
                primula.alpicola napisała:

                > Tak jakby tylko Bieg Rzeźnika mógł poprawiać samopoczucie. Szybko wyśmiejmy żał
                > osne 10 000 kroków. No weź.
                Ależ nie wyśmiewam- stwierdzam ze sporo ryzykuje bo parametry które przedstawiła o tym świadczą. No i to ona "wyśmiewa" sportsmenki stawiają się ponad nimi wink


                > Zapytałam w kontekście zjazdów lajtovej, miała zdaje się poważne problemy z sam
                > opoczuciem. Kupiła bieżnię, rusza się. Ruch może poprawiać nastrój. Stąd moje p
                > ytanie.


                A to ok. To mnie ominęło. Kojarzę ją z innych wątków - jeśli był doł, zjazd, i coś co ma poprawić nastrój to faktycznie rzucanie wyzwanie i rywalizacji - faktycznie może poprawić nastrój wink
          • lajtova Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:15
            Za krótko ją mam żeby powiedzieć o jakiejś wyraźnej poprawie.
            Ale dziś czuję dużo lepiej. Taka "rozchodzona" i z energią.
            • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:18
              Dobre i to na początek. Życzę wytrwałości.
            • ludzikmichelin4245 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:30
              A jaka to bieżnia?
    • bei Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 07:55
      Ja swoj spacer zrobiłam do 21 wczoraj, rano nie lubię, a Tobie gratulujęsmile
      • lajtova Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:16
        Wieczorem to sobie jeszcze z pól godziny pochodze.
    • mja-15 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 08:11
      O tej porze to ja śpię, ale gdybym pracowała na nocną zmianę, to dopiero byłby wynik.
    • ludzikmichelin4245 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 08:50
      Ja mam 24 kroki :p

      A tak poważnie, jak to robicie, że jesteście w stanie ruszać się intensywniej rano? Ja mam rano tragiczną wydolność. Potrzebuję parę godzin na rozruch.
      • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:20
        Nie jestem w stanie, zdecydowanie wolę późne popołudnia. Rano potrzebuję dużo więcej czasu na rozruch.
        Teraz kiedy nie pracuję, zbieram się na spacer około 11, a siłownię załatwiam pod wieczór. No chyba, że ze względu na plan dnia muszę jechać o świcie; owszem zrobię, ale z trudem i, jak wyżej, długim rozruchem i marudzeniem.
    • fornita111 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:04
      Prosze cie, 300 kcal to spalam podczas jednego erotycznego snu. A ze tej nocy trzy byly... z czym do ludzi tongue_out
      • borsuczyca.klusek Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:47
        Zboczeństwo 🙄
        • fornita111 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:57
          Kazdy ma inny sposob na rozmiar 36 wink
        • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:16
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Zboczeństwo 🙄
          >


          i to jakie ! big_grin suspicious

          ( 1 intensywny pocałunek spala 12kcal..)
          • borsuczyca.klusek Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 12:52
            To co ona tam musi robić 🧐🧐🧐
            • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:36
              borsuczyca.klusek napisała:

              > To co ona tam musi robić 🧐🧐🧐
              >
              zboczeństwo x10 suspicious
              • fornita111 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:59
                Powiem tylko tyle, ze rownoczesnie (!) obdarzyc nalezyta atencja Cavilla, Stinga i Luisa Figo, to nie jest bulka z maslem tongue_out A to tylko jeden sen, kolejne byly jeszcze gorsze. Nie mam dzis na nic sily sad
                • borsuczyca.klusek Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 17:25
                  Matko boska 😳
                  • fornita111 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 17:29
                    A nie, tej tam nie bylo na szczescie.
                    • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 13.01.22, 07:51
                      big_grin big_grin
    • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:09
      Ja wczoraj przeszłam treningowo 1,1 km. Uważam to za ogromny sukces wink
      • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:22
        O, to znaczy że z kolanem coraz lepiej?
        • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:15
          primula.alpicola napisała:

          > O, to znaczy że z kolanem coraz lepiej?


          Tak, pomalutku do przodu. Ćwiczę ( kolano bo core i ręce cały czas ) od 8 dnia po operacji i sie poprawia. Progres ?- z 400 kroków po operacji przez ok 2 tys tydzien temu do niemal 4 tys wczoraj ( 3975 ).
          Pomalutku aż do skutku... wink
          • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:36
            No to pięknie. Rehabilituj spiewająco🙂
            • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:09
              Próbuję co nie jest łatwe bo....mam ścisły protokół dochodzenia do sprawnosci i mimo że mogę ( w sensie potrafię ) coś zrobić to jednak mam zakaz, bo na to przyjdzie czas w kolejnym tygodniu ( od operacji )
              Generalnie motto lekarza prowadzącego i mojej fizjo to - pomału, im wolniej tym lepiej

              dzięki kiss
              • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:20
                I nie próbuj naginać protokołu! Powoooliiii.
                • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:24
                  Uczę się , juz dostałam zjeby od fizjo.
                  A co spaceru i treningu-dzisiaj ( na razie )musze odpuścić. Strasznie ślisko uncertain
                  Zostają więc hantelki wink
                  • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:39
                    Takie pacjentki to wrzód na dudzie😁
                    Też bym taka była.
                    • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 12:51
                      big_grin
              • melisananosferatu Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:00
                Wapaha! Trzymam kciuki za rehabilitacje!
                Moja pocovidova forma jest zaloscia i marnoscia, w zeszlym tygodniu malo nie zeszlam na silowni (za drugim razem bylo lepiej) a bieganie zawiesilam na koleczku tzn.'biegam' te moje 12 km ale interwalami, z czego wiecej szybkiego marszu niz biegania. Ale staram sie ruszac i rozruszac.
                • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:36
                  melisananosferatu napisał(a):

                  > Wapaha! Trzymam kciuki za rehabilitacje!
                  > Moja pocovidova forma jest zaloscia i marnoscia, w zeszlym tygodniu malo nie ze
                  > szlam na silowni (za drugim razem bylo lepiej) a bieganie zawiesilam na koleczk
                  > u tzn.'biegam' te moje 12 km ale interwalami, z czego wiecej szybkiego marszu
                  > niz biegania. Ale staram sie ruszac i rozruszac.


                  pomalutku aż do skutku, dziękuję smile
          • picathartes Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:03
            Za kilka miesięcy będziesz śmigać jak nowa 🤗 Też mam za soba długotrwała rehabilitację i wszystko jest możliwe 👍
            • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:38
              picathartes napisał(a):

              > Za kilka miesięcy będziesz śmigać jak nowa 🤗 Też mam za soba długotrwała rehab
              > ilitację i wszystko jest możliwe 👍
              >
              wiem, pamiętam. ty chyba miałaś "gorzej"- środek ciała- dałaś radę smile
              ja póki co cwicze normalnie ręce, barki, trochę brzuch, plecy, dzisiaj zrobiłam pierwszy raz deskę 3x1min i pompki 3x10 ( jutro spytam fizjo czy mogę tongue_out )

              W wakacje będę półcyborgiem hehe wink
      • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:03
        smile
    • odnawialna Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:40
      Lunatykujesz?
    • ju_mi Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:55
      Brawo! Podziwiam 🤩
      Ja coś zastartować nie mogę…
    • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:57
      cholera, przespałam konkurs
      • taniarada Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:14
        Nie przespałaś .Możesz napisać ,że biegasz codziennie po 100 km .Kto Cię sprawdzi .A kopara wszystkim opadnie .😊
        • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:24
          to by było w stylu annyjustyny - strasznie nudne
    • anvalley Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 09:59
      Codziennie ok 6 km, przewyższenie 400 metrów. ok 1.15 godz niecałe 1000 kalorii. Nie przebijesz mnie - górski szlak mam prawie obok domu smile
      • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:18
        anvalley napisał(a):

        > Codziennie ok 6 km, przewyższenie 400 metrów. ok 1.15 godz niecałe 1000 kalorii
        > . Nie przebijesz mnie - górski szlak mam prawie obok domu smile


        zazdroszczę smile
      • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:36
        Zazdroszczę!
      • mikams75 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 12:42
        mnie tez rozne liczniki pokazuja spalane kalorie w tysiacach ale wg mnie oszukuja.
        • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 12:54
          mikams75 napisała:

          > mnie tez rozne liczniki pokazuja spalane kalorie w tysiacach ale wg mnie oszuku
          > ja.


          myślę, że oszukują
          przy średnim zapotrzebowaniu 1700 kcal spalenie 1000 kcal podczas 1,5 godz nie jest mozliwe zwłaszcza gdy wysiłkiem tym jest spacer w tempie przedszkolaka
          • anvalley Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 13:21
            Spacer w tempie przedszkolaka big_grin big_grin big_grin Patrzyłaś na przewyższenie? - to nie jest spacer tylko ostry marsz pod górę stromym szlakiem gdy wynosisz się na odcinku ok. 3 km 400 metrów w górę - więc raczej wątpię żeby było mniej
            • anvalley Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 13:26
              PS. te 3km i 400 metrów w górę robię zwykle w 34-40 minut w zależności od tego czy jest błoto, lód, śnieg itd. Rekord to 32 minuty. No i powrót w dół to kolejne 3km. Ciekawostką jest że dłużej schodzę niż wchodzę, ale to dlatego że muszę bardziej uważać, żeby nie skręcić nogi i nie powybijać zębów na kamieniach niż przy podejściu. Nadal uważasz że nie spalam 1000 kalorii?
              • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:17
                Nienawidzę schodzić!
                • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:53
                  primula.alpicola napisała:

                  > Nienawidzę schodzić!

                  Schodzenie jest najgorsze, mnie strasznie bolą od tego kolana.
              • mikams75 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:28
                wg mnie nie spalasz albo inaczej - ja na pewno nie spalam tyle ile mi pokazuje zegarek. Taka trase jak opisujesz mam pod domem i gdybym faktycznie za kazdym razem spalala po 1000kcal (albo i wiecej w zaleznosci co robie) to bym byla niezle na minusie a nie jestem a jedzenie mam pod kontrola z waga i apka.

                Co do tempa nie mam watpliwosci, wg mnie masz porzadne tempo, tez mam gory pod nosem i chadzam, wiec mam porownanie i wiem, ze mozna sie niezle zmachac i nie ma co porownywac ze spokojnym spacerem po nizinach.
              • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:51
                anvalley napisał(a):

                > PS. te 3km i 400 metrów w górę robię zwykle w 34-40 minut w zależności od tego
                > czy jest błoto, lód, śnieg itd. Rekord to 32 minuty. No i powrót w dół to kolej
                > ne 3km. Ciekawostką jest że dłużej schodzę niż wchodzę, ale to dlatego że muszę
                > bardziej uważać, żeby nie skręcić nogi i nie powybijać zębów na kamieniach niż
                > przy podejściu. Nadal uważasz że nie spalam 1000 kalorii?


                Nie spalasz.

                Ja przez 34 minuty biegu spalam 250 kcal (właśnie wróciłam). Przez 3.5 km biegu 200kcal Przez 30 min zapieprzania na rowerze spalam 200. Podczas godzinnej tabaty, podczas której zdarza mi się mieć mdłości z wysiłku spalam koło 400 kcal.

                Gdybym biegła 34 minuty pod górę, spaliłabym pewnie około 350kcal, schodząc 100.

                Jeśli spalasz 500 kcal podczas swojej górskiej wycieczki, to bardzo dobry wynik.


                Wyrzuć to coś, co ci mierzy spalanie. tongue_out


                • mikams75 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:57
                  a skad ty wiesz, ile spalasz i czym mierzysz? Bo mnie chyba kazdy "sprzet" zawyza, ale ja o tym wiem, ze musze podzielic wynik tylko nie wiem czy przez 2,4 czy 6.
                  • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:04
                    Opaską Huawei.
                    Jest dość beznadziejna, bo zaniża mi spalanie wszystkich ćwiczeń poza bieganiem i jazdą na rowerze.
                    Ale w sumie - z wiadomych powodów - wolę zaniżanie niż zawyżanie. tongue_out
                • anvalley Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:31
                  Aplikacja to Sportractive. Bierzesz pod uwagę przewyższenie vs. długość odcinka, średni kąt nachylenia stoku? Do tego warunki - śnieg powyżej kostek, który powoduje że trzeba włożyć dużo więcej wysiłku + obciążenie plecaka (nie jakieś wielkie ale zawsze).
                  • anvalley Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:34
                    anvalley napisał(a):

                    > Aplikacja to Sportractive. Bierzesz pod uwagę przewyższenie vs. długość odcinka
                    > , średni kąt nachylenia stoku? Do tego warunki - śnieg powyżej kostek, który po
                    > woduje że trzeba włożyć dużo więcej wysiłku + obciążenie plecaka (nie jakieś wi
                    > elkie ale zawsze).

                    Przejrzałam kilka najprostszych kalkulatorków internetowych do obliczania spalania przy górskich trasach i wszystkie mniej więcej pokazują podobnie między 850 a 1000 kalorii. Żaden nie uwzględnia warunków typu kopny śnieg.
                    • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:41
                      Nie zapomnę jak chodziłam z koleżanką na rolki i ona aplikacją mierzyła spalanie. Dwie godziny rekreacyjnej jazdy, podczas której nawet się nie spociłam, ale aplikacja mówiła, że spaliłyśmy 1000, więc potem był kebab z frytkami. tongue_out
                      • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:52
                        piataziuta napisała:

                        > Nie zapomnę jak chodziłam z koleżanką na rolki i ona aplikacją mierzyła spalani
                        > e. Dwie godziny rekreacyjnej jazdy, podczas której nawet się nie spociłam, ale
                        > aplikacja mówiła, że spaliłyśmy 1000, więc potem był kebab z frytkami. tongue_out


                        Ziutka dziecko drogie - jak ja jeździłam na WROTKACH to za jedyną aplikację robiło czy ktoś się pożygał z wysiłku czy nie suspicious

                        ( to taki offtop , fajnie przeczytać takie wspomnienie wink )
                        • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:11
                          ale my jeździłyśmy na tych rolkach ze trzy lata temu big_grin
                          • fornita111 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:14
                            Wrotki sa znowu na topie. Ale ja osobiscie i tak wierna rolkom pozostaje wink
                  • mikams75 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:11
                    jesli to pytanie do mnie to tak, biore pod uwage przezwyzszenia, nachylenia i inne warunki. Jednak dokladnie nie umiem policzyc. Mnie tez apki i kalkulatory pokazuja duzo ale tez wiem, ze tyle nie spalam, mysle, ze optymistycznie to spalam polowe w trudnych warunkach a w zwyklych 1/3 i to by sie zgadzalo z licznikiem zjadanych kalorii i moim samopoczuciem/uczuciem glodu. Wg apek i licznikow to ja regularnie powinnam byc na kalorycznym minusie a jednak nie jestem.
                • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:51
                  piataziuta napisała:

                  >
                  > Wyrzuć to coś, co ci mierzy spalanie. tongue_out
                  >
                  rozumiem, że dyskutujemy w celach poglądowych a nie rywalizacji/licytacji ( bo cżesto tego typu wątki takimi zarzutami się kończą )
                  Poszukałam moich górskich przygód -tu Bieszczady-przełęcz Orłowicza, połonina caryńska,połonina wetlińska
                  • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:09
                    czas trwania 3:20 spalone 1644 kcal
                    ona idzie godzinę - jeśli by szła w Twoim tempie i warunkach, to by spaliła 493 kcal

                    czyli dobrze napisałam, że 500 byłoby bardzo dobrym wynikiem
                    • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:27
                      piataziuta napisała:

                      > czas trwania 3:20 spalone 1644 kcal
                      > ona idzie godzinę - jeśli by szła w Twoim tempie i warunkach, to by spaliła 493
                      > kcal
                      ja biegłam.. wink fakt że wolno bo pod górę ( mam wrażenie że ciągle wink )

                      > czyli dobrze napisałam, że 500 byłoby bardzo dobrym wynikiem
                      Wydaje mi się że tak - biorąc pod uwagę czas trwania -nawet ekstremalnego wysilku

                      O , a tutaj zima ( marsz), góra ciut ponad 1000 m

                      • anvalley Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 16:59
                        No tu u Ciebie dystans podobny, ale pokonywany 2x dłużej (2:15 vs. 1:15 u mnie) i mniejsza suma wzniesień (300m vs 400m) i 614 kalorii. Więc nadal nie wydaje mi się ten wynik niecałych 1000kcal nieprawdopodobny, bo jeszcze doliczamy śnieg itd.
                        Zresztą ja nie robię tych tras dla kalorii - raczej dla podtrzymania kondycji.
                        • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 17:07
                          no pewnie nikt nie robi dla kalorii wink -chyba- same się liczą
                          To u mnie też zimą, w śniegu i czasem w poprzek szlaku ( bo był zasypany), tak było wink
                      • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 17:09
                        >ja biegłam.. fakt że wolno bo pod górę ( mam wrażenie że ciągle )

                        i średnia tętna 154 - dobrą masz formę (eureka! wink)
                        u mnie średnia pod górę byłaby raczej ze 170
                        • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 13.01.22, 08:57
                          Ziutka, u mnie teraz też by taka była wink
                          Wszystko da się wypracowac tylko trzeba, jak to szło ? AAa : wychodzić ze strefy komfortu big_grin
            • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:41
              anvalley napisał(a):

              > Spacer w tempie przedszkolaka big_grin big_grin big_grin Patrzyłaś na przewyższenie? - to nie jes
              > t spacer tylko ostry marsz pod górę stromym szlakiem gdy wynosisz się na odcink
              > u ok. 3 km 400 metrów w górę - więc raczej wątpię żeby było mniej

              nie pisałam o tobie ale o autorce
              nie sądzę by ustawiła sobie na bieżnik kąt 9st nachylenia wink
    • taniarada Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:11
      Przepłaciłaś za tą bieżnie .Następny gadżet który zagraca mieszkanie .Ciche to nie jest.Trzeba było sobie kupić piłkę gimnastyczną i turlać sobie po mieszkaniu .Taniej i cuda można wyczyniać 😊Dla mnie rower stacjonarny 1 miejsce w domu i ekologiczny, bo nie żre prądu.
    • gaskama Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:39
      Rzutów nie będę robiła, ale właśnie się przebieram do tabaty na rowerze domowym.
      • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:20
        gaskama napisała:

        > Rzutów nie będę robiła, ale właśnie się przebieram do tabaty na rowerze domowym
        > .
        >
        Wspaniale...
        < poczuła dreszczyk i gęsią skórkę stawiającą na sztorc wszystkie włoski na ciele >
        • gaskama Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 13:41
          Łe ... robię to z obowiążku. Jakiś sport uprawiam regularnie od ponad 40 lat. Lubię basen (przez zatoki musialam przerwać), kocham rower, szczególnie jazdę po górach, w tym downhill, kocham narty. Kardio na rowerze domowym mnie zabija. Po godzinie tabaty umieram. No ale mam arytmię i albo leki albo regularne kardio. Któż przy zdrowych zmysłach wybrałby leki?
          • wapaha Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:55
            gaskama napisała:

            > Łe ... robię to z obowiążku. Jakiś sport uprawiam regularnie od ponad 40 lat. L
            > ubię basen (przez zatoki musialam przerwać), kocham rower, szczególnie jazdę po
            > górach, w tym downhill, kocham narty. Kardio na rowerze domowym mnie zabija. P
            > o godzinie tabaty umieram. No ale mam arytmię i albo leki albo regularne kardio

            >

            Rób z czego chcesz- wazna jest robota a dreszczyk ja poczułam smile
            Co do basenu - zrób wymaz z nosa i gardła i zorientuj się jaka woda jest w basenie ( ew. spróbuj na innym). jedna z moich podopiecznych łapie cżeste infekcje ale tylko po zajeciach na jednym basenie w okreslonym momencie ( gdy długo jest niezmiania woda )

            > . Któż przy zdrowych zmysłach wybrałby leki?

            też nie rozumiem, ale znam takowych uncertain
      • primula.alpicola Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:45
        Pozdrawiam spod sztangi🏋️‍♀️
        • gaskama Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 13:38
          Pozdrawiam! Siłowe kontynuuję od przyszłego tygodnia. Moja trenerka wyjechała na ten tydzień.
    • roztanczona Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 10:40
      O 6 wyszłam z pieskami na 2h spacer.
    • montana41 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 11:46
      To chyba ja niestety ale nabilam już trochę kroków i nie zrobiłam prtsc z godziny 7 a miałam 13 000. Ja generalnie chodzę codziennie po 30 000 wyjątek jak widać to niedziela
      • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:55
        Jesteś listonoszką i pracujesz pieszo? tongue_out
        • montana41 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 13.01.22, 08:17
          Nie, po prostu wszędzie poruszam się pieszo
    • picathartes Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:54
      Trochę już późno, ale mam tyle dziś na liczniku (+25km na rowerze 🚴‍♂️)
      • piataziuta Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 14:58
        Zboczeństwo. 🙄
        • picathartes Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 12.01.22, 15:06
          Wiem. A jeszcze w nocy trzęsłam się przy 40 stopni goraczki poboosterowej 😳 Na szczęście minęło 48h od szczepienia i wracam do hardcorowej formy 💪🥳
    • montana41 Re: No to ktoś mnie przebije? Sportsmenki wystąp! 13.01.22, 07:03
      To tak na szybko mój z dzisiaj... ja tyle mam od poniedziałku do piątku
Pełna wersja