Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza

    • huang_he Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 09:59
      Jak was czytam...
      "mama mnie nauczyła, babcia mnie nauczyła, wiem to od zawsze!"

      Przyjmijcie do wiadomości, że są rodziny, w których TE tematy nigdy nie były poruszane, były tabu, nie mówiło się nawet o okresie. Przecież nawet to wychodziło w wątkach typu "twój pierwszy okres" itp. Czasem nie ma mamy, nie ma babci, czasem jest sam tata, a może dom dziecka, a może rodzina zastępcza, a może powalony dom.

      Edukacja w szkołach leży i kwiczy, za to w mediach jest "śpij w seksownej beliźnie, wszystkie piękne kobiety nosza stringi, traktuj pusię rano, wieczorem, we dnie i w nocy toną wysuszaczy i nawilżaczy, na pochwę suchą i mokrą, kwaśną i zasadową - wszystko na raz! Żeby czuć się świeżo i pewnie zawsze, ale to zawsze noś wkładki i bądź wydepilowana na łyso ZAWSZE (najlepiej całkowicie usuń włosy na zawsze)."

      I świetnie, że wy nie musicie, bo macie takie dobre geny. Sama się w okresie młodzieńczym borykałam z infekcjami, właśnie stosując powyższe płyny, wkładki i gacie na noc oraz nosząc stringi (chociaż pewnie mama coś tam mówiła, ale cóż... Naukę przyjęłam późno). Mam koleżankę, której zaszkodzić może podtarcie złym papierem lub nie do końca wysterylizowane palce partnera (przez co odstraszyła kiedyś faceta, bo poprosiła go o umycie rąk przed).

      Tak, to są rzeczy oczywiste. Tak samo oczywistych jest mnóstwo innych rzeczy, jak obliczanie procentów od kredytu, to że woda wypita w dużych ilościach szkodzi i można od niej umrzeć, że przed wejściem na pasy należy się rozejrzeć, że prędkość zabija, że nie wchodzi się do nieznanej wody i nie skacze się na główkę, że fale w morzu to niekoniecznie przepis na świetną zabawę itp. A jednak jak się wyjdzie na świat, to się okazuje, że mnóstwo osób o tych oczywistościach zapomina i należałoby im to przypominać dzień w dzień.
      • ramonda_alp Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:11
        huang_he napisał(a):

        > Przyjmijcie do wiadomości, że są rodziny, w których TE tematy nigdy nie były po
        > ruszane, były tabu, nie mówiło się nawet o okresie.

        u ginekologa nigdy nie nie były a internet odkryły wczoraj...
        Plażo, proszę.
        • huang_he Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:16
          Naprawdę każdy ginekolog ci mówił o takich rzeczach?
          Ja sobie nie przypominam, żeby jakikolwiek mi to mówił.
          A internet... No właśnie - zaczynasz dzień od wyszukiwania informacji "jak dbać o krocze?" A jeśli nawet, to gdzieś tu musi być. No i abstrahując od samej pani ginekolog, to właśnie jest to m.in. u niej. Bo za chwilę można dojść do tego, że to są takie oczywistości, że nie warto o nich pisać, bo przecież mama i babcia...
          • simply_z Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 14:12
            ale to są rzeczy, które się po prostu wie same przez się. Jeśli wszędzie słyszysz nachalne reklamy płynów do higieny intymnej, nie zastanawia cię na czym zbijają biznes? wkładki? przecież wiadomo, że skóra wtedy nie oddycha, majtki? wiadomo, że bawełna zawsze będzie najlepsza. To są podstawy
          • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 08:59
            Nawet jak zacznie dzień od wpisania "jak dbać o krocze" to znajdzie mnóstwo informacji napisanych przez ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia i sponsorowanych przez producentów wkładek
        • marta.graca Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 12:33
          Żyjesz pod kamieniem, że nie wiesz, ile kobiet do ginekologa chodzi dopiero przy okazji ciąży, a dostęp do internetu nie wszędzie jest taki, jak w Warszawie?
          • ramonda_alp Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 18:45
            marta.graca napisała:

            > Żyjesz pod kamieniem, że nie wiesz, ile kobiet do ginekologa chodzi dopiero przy okazji ciąży,

            to nie lata 80te, updatuj się.

            > a dostęp do internetu nie wszędzie jest taki, jak w Warszawie?

            uuuuuu, tobie już nie pociąg, a cała stacja odjechała.
            • marta.graca Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 21:40
              Sama się zupdatuj
              www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1962630,1,3-mln-polek-nie-chodzi-do-ginekologa-wstyd-jest-silniejszy.read

              Tu masz dane o dostępności gabinetów ginekologicznych, co prawda sprzed pandemii, ale raczej się nie poprawiło.
              www.nik.gov.pl/aktualnosci/wiejska-droga-do-ginekologa.html

              Z internetem jest najlepiej ithardware.pl/aktualnosci/jak_wyglada_dostep_do_internetu_w_polsce_gus_ujawnia_nowe_dane-18755.html
              Ale dostęp do internetu wcale nie musi oznaczać umiejętności wyszukiwania informacji i weryfikowania ich rzetelności.
            • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 09:00
              Chyba sama masz problem z dostępem do internetu jak nie umiesz znaleźć informacji o dostępie do ginekologa czy choćby statystyk o tym, ile osób nie ma np. łazienki
              • ramonda_alp Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 09:58
                zapomniałaś jeszcze dodać, że waszym podstawowym środkiem komunikacji są nadal furmanki.
        • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 08:58
          Plażo, proszę... ŻADEN ginekolog nigdy nie poruszał ze mną kwestii higienicznych, doboru bielizny czy coś. Wiem bo wiem, ale nie od lekarza.

          I podziwiam naiwną wiarę w internet, w którym jest wszystko, łącznie z informacjami, że pochwę w ramach higieny należy irygować.
      • nena20 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 18.01.22, 11:25
        Serio piszesz że nastolatki muszą się uczyć u mamyginekolog😁 przecież ona robi to pod płaszczykiem sprzedawania gaci. Ma głowę do biznesu i tyle.
        • georgia.guidestones Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 18.01.22, 13:20
          tyle, że najpierw musi trafić na podatny grunt, żeby ktokolwiek w ogóle to kupił😅 .
          podobno kilka lat temu oprócz handlu tworzyla tez jakies merytoryczne tresci dla kobiet w ciazy i mlodych matek, wtedy pewnie zebrało się stadko lojalnych pelikanow, co łykną (i kupią) wszystko.
        • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 18.01.22, 14:02
          W przeciwieństwie do portali internetowych, które absolutnie nie są prowadzone dla zysku 😁 To już nie rozumiem ,- zarzuty, że głupi ludzie czegoś nie wiedzą, a mają internet, ale jak czytają s internecie to też źle
    • starczy_tego Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:03
      Ja jestem fanką spania bez majtek 😏 wkładki odrzuciłam kilka lat temu, tzn stosuje czasem przy okresie. Płynów używam co prawda, ale sprawdzam składy. Wiecie ze należy również odpowiednio myć wedżajnę? 🤭
      • primula.alpicola Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:20
        Myjesz pochwę?
        • nigdynigdynigdy84 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:13
          Pochwy się nie myje. Chociaż pewnie są takie co do środka wlewają płyn i się szorują od wewnątrz 🙃
          • snakelilith Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:30
            To wyobraź sobie, że jeszcze w latach 80 tych ginekolodzy zalecali przy wielu przypadłościach irygacje pochwy. Takie plastikowe ustrojstwo do tego można było kupić w każdej aptece. Dziś tego się nie robi, ale mimo wszystko może się zdarzyć, że flora bakteryjna ci się zepsuje, przez ciążę, porody, ginekologiczne operacje, wahania hormonalne, antybiotyki oraz seks i wtedy trzeba ją podręcić probiotykami, a nie myć się jako szalona. Pochwa się też sama oczyszcza, wydzielina z niej jest więc kwaśna, zakwasza cały region intymny i to nie jest miejsce, które trzeba intensywnie szorować. Problem mycia się tylko wodą, jest więc tylko psychiczny. Ja próbowałam tego przez kilka dni i nic strasznego przez to nie było. Mimo tego używam płynu do mycia, ale ograniczam go tylko do raz dziennie.
            • nigdynigdynigdy84 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:35
              Rozumiem irygacje przy konkretnym problemie. Ale profilaktycznie? Po co.
              • snakelilith Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:27
                Kiedyś pewnie jako sposób na antykoncepcję. Pochwę po seksie płukało się wodą z octem. Sperma jest zasadowa, za pomocą kwasu można ją trochę "zneutralizować", czyli ograniczyć ruchomość plemników. Do tego były te łatwodostępne irygatory. Dziś płukanie pochwy jest raczej kontraproduktywne w każdym przypadku, także chorobowym.
              • memphis90 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 15:42
                Amerykanie w to wierzą... Czytałam kiedyś Cosmopolitan, on miał międzynarodowe przedruki. I była tam wstrząsająca historia Amerykanki, która- zupełnie jak nasza fitfood - stała się nieszczęsną olfaktryczną ofiarą zapachu makreli w mieszkaniu, bo jej przygodna seks partnerka przyznała się, że nie iryguje sobie pochwy jakimś zajzazerem...

                Z kolei znana i lubiana pisarka Atwood, osoba o zdecydowanie szerokich horyzontach, jest przekonana, że ubrania suszone na słońcu (zamiast w elektrycznej suszarce jak robią "wszyscy") są zawsze wilgotne i śmierdzą stęchlizną.... uncertain
                • chicarica Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 16:16
                  Pamiętam, że w jednej z książek znanej czarnej amerykańskiej pisarki Terry McMillan bohaterka była wielką fanką irygacji higienicznych pochwy i uważała, że kobiety które tego nie robią, są brudaskami. I w czasach w których ta powieść była pisana, nie było to nic dziwnego.
            • georgia.guidestones Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 13:39
              snakelilith napisała:

              > To wyobraź sobie, że jeszcze w latach 80 tych ginekolodzy zalecali przy wielu
              > przypadłościach irygacje pochwy. Takie plastikowe ustrojstwo do tego można było
              > kupić w każdej aptece. Dziś tego się nie robi, ale mimo wszystko może się zdar
              > zyć, że flora bakteryjna ci się zepsuje, przez ciążę, porody, ginekologiczne op
              > eracje, wahania hormonalne, antybiotyki oraz seks i wtedy trzeba ją podręcić pr
              > obiotykami, a nie myć się jako szalona. Pochwa się też sama oczyszcza, wydzieli
              > na z niej jest więc kwaśna, zakwasza cały region intymny i to nie jest miejsce,
              > które trzeba intensywnie szorować. Problem mycia się tylko wodą, jest więc tyl
              > ko psychiczny. Ja próbowałam tego przez kilka dni i nic strasznego przez to nie
              > było. Mimo tego używam płynu do mycia, ale ograniczam go tylko do raz dziennie
              > .
              >
              W latach dwutysiecznych nadal mozna bylo, w razie koniecznosci, nabyc to ustrojstwo do irygacji. Nie zdziwie sie zbytnio jesli i teraz jest dostepne.
        • starczy_tego Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:15
          Jak to wysłałam to wiedziałam ze pewnie się ktoś doczepi 🙄
          • marta.graca Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 12:34
            I słuszniesmile Każdy moment jest dobry na krużganek oświaty big_grin
          • memphis90 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 15:43
            Bo wedżajny się nie myje.
    • figa_z_makiem99 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:07
      Nie wyobrażam sobie mycia samą wodą i nie golenia. Gdybym nie nosiła majtek i świeciła gołym tyłkiem pod spódnicą, miałabym natychmiast chory pęcherz i znacznie większe problemy. Należy dbać o higienę, a nie wietrzyc.
      • memphis90 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 15:44
        No ale finalnie to Ty masz problemy z pęcherzem oraz "inne większe", prawda...?
        • figa_z_makiem99 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 16:59
          Problemy z infekcjami wiążą się z aktywnością seksualną i niedostateczną higieną, tak uważam. Miałam długie okresy bez seksu, lubię koronkowe majtki, używałam bezzapachowego płynu do higieny intymnej i bezzapachowych wkładek i infekcji nie było. A na problemy z pęcherzem, muszę ciepło się ubierać i pić dużo wody, nie mogę też chodzić w domu boso, i problem znika.
    • australijka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:10
      Nie podoba mi się ta pani bo ja wzrokowiec a Ona ma taka urodę trochę buraczano kartoflaną. To oczywiście uprzedzenia i prostactwo bo może być bardzo mądra. Ale z tym też nie wiadomo tak do końca.
      Ja skupię się na pozostałych zaleceniach czyli chadzaniu bez majtek.
      Od wieków mam "domowe" sukienki. Takie za kolano, bawełniane lub lniane latem i lekko dresowe zimą. Codziennie się zdejmuje i letnie piorę ręcznie. Bo to zawsze zapach z gotowania obiadu zostaje. I nie noszę majtek. Sukienka na tyle długa, żeby nie straszyć listonosza czy kuriera a i pieczątek na krzesłach nie zostawiać.
      Mimo wieku nie mam dolegliwości ze strony układu moczowego , bo takowe wykluczają z wiadomych względów tego typu zboczeństwa.😜 W ogrodzie bywają prace wymagające noszenia bielizny, żeby sobie nie zakurzyć czy ziemią nie zasypać.
      Spanie też zawsze bez bielizny. Mam oddzielną sypialnię i nikogo nie zaskoczę.
      Owłosienie po coś natura dała. Nie tylko by facet pierwotny zorientował się czy już można czy jeszcze dziecko.
      Zdecydowanie wolę pięknie zrobiona fryzurę z króciutko obciętych włosów niż wydepilowane łono atrakcyjne raczej dla hm lubiących .... bardzo młodą młodość.
      Ale to ja. Nie muszę golić i nie mogę zmuszać do nie golenia czy chadzania po domu w majtkach.
      Ale na tyłku też skóra i takie duszenie cały rok dobrze na nią nie wpływa. Wyobraźcie sobie twarz w majtkach, rajstopach , konserwie z dżinsów.
      • 35wcieniu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:24
        Sposób w jaki opisujesz zwyczaje higieniczne świadczy o tym że zdrowie szwankuje w innych niż intymne obszarach.
        • australijka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:54
          Tak dla ścisłości. JAKIE zwyczaje higieniczne opisuję? Moczenie śledzia w mleku? Okadzanie białą szałwią?
          • 35wcieniu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:58
            Mówię o tym w jaki sposób o nich piszesz, a nie jakie są.
          • nigdynigdynigdy84 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:15
            Może będę obrzydliwa mówiąc to, wybaczcie więc, ale bujny włos łonowy kojarzy mi się w czasie miesiączki z takim posklejanym krwią krzakiem 😐
      • hiacynta.bukiet123 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:27
        australijka napisał(a):

        > Owłosienie po coś natura dała. Nie tylko by facet pierwotny zorientował się czy
        > już można czy jeszcze dziecko.

        Dała po to, by owłosienie chroniło przed brudem w zamierzchłych czasach, gdy nie nosiło się ubrań. Teraz mamy majtki, sukienki, spodnie, itp. Nie ma ryzyka, że usiądziesz gołym tyłkiem na brudnej ziemi.

        > Zdecydowanie wolę pięknie zrobiona fryzurę z króciutko obciętych włosów niż wyd
        > epilowane łono atrakcyjne raczej dla hm lubiących .... bardzo młodą młodość.

        Trzeba mieć mocno spaczony umysł, by genitalia dorosłej kobiety kojarzyły się z dziecięcymi tylko dlatego, że są wydepilowane. Przecież u dziecka to zupełnie inaczej wygląda. 🤦‍♀️
        • australijka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:51
          Dzięki Hiacynto za postawienie diagnozy. Nie mam spaczonego umysłu. Wiele mód dziś zaakceptowanych ma swój początek w niefajnych historiach. Choćby tatuaże. Dawno dawno temu, kiedy Hiacynty na świecie jeszcze nie było w różnych krajach kochano pięknych efebów, pachnących, młodziutkich, bez owłosienia lub wydepilowanych. Rywalizowali o względy i pieniądze z kobietami. Te i dla względów higienicznych w gorących krajach i by przypodobać się niektórym "nabywcom" zaczęły naśladować wygląd genitaliów efebów.
          Europejscy żołnierze zawędrowali i do Egiptu, Persji i do innych krajów i spodobała im się moda na takie traktowanie łona. A i odczucia , wiadomo , silniejsze na gładkiej skórze.
          A potem przyszły gazetki i filmiki, gdzie włosy przeszkadzały w dokładnym pokazaniu narządów i czynności.
          Naprawdę wielkie balony i wydepilowane łona wzięły swój początek od wiernych, cichych panów bez fantazji erotycznych? To nie mój spaczony umysł a różne bardzo poważne publikacje na temat historii depilacji.
          • figa_z_makiem99 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:10
            Jeśli ktoś miałby się golić, żeby się komuś przypodobać, to rzeczywiście lepiej tego nie robić. Nie zastanawiam się nad pobudkami innych I nie dorabiam do tego ideologii, ale Idąc twoim tropem. Ochlapanie samą wodą owlosionego krocza i chodzenie bez majtek, musi dawać powiew świeżości, temu kto obok ciebie przechodzi, a zastanawianie się, czy usiadłam odpowiednio by inni nie widzieli moich miejsc intymnych, może to niektórych kręci?
            • umi Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 19:31
              Australijka ma poniekad racje, co do zrodla roznych mod. Raczej normalni ludzie tego nie wprowadzali. Tylko dzisiaj malo kto to wie, a wgryzlo sie w kulture i po prostu jest juz norma. Inna sprawa, ze przemysl tez nakreca swoje, bo to sa dochody wielu firm. Bialy jelen i bawelniane gacie nie kosztuja tyle co fefnasty plyn do higieny intymnej, milion koronkowych majtek i cala reszta gadzetow okolotematycznych.
              • tilijka123 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 13:11
                umi napisała:

                > Australijka ma poniekad racje, co do zrodla roznych mod. Raczej normalni ludzie
                > tego nie wprowadzali. Tylko dzisiaj malo kto to wie, a wgryzlo sie w kulture i
                > po prostu jest juz norma. Inna sprawa, ze przemysl tez nakreca swoje, bo to sa
                > dochody wielu firm. Bialy jelen i bawelniane gacie nie kosztuja tyle co fefnas
                > ty plyn do higieny intymnej, milion koronkowych majtek i cala reszta gadzetow o
                > kolotematycznych.

                Słyszałam, że moda na depilację przyszła z porno.Przepisy nie pozwalały na pokazywanie owłosienia łonowego, więc modelki depilowały się na zero, żeby ominąć te przepisy.
        • memphis90 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 15:55
          >Przecież u dziecka to zupełnie inaczej wygląda. >🤦‍♀️
          No akurat wygląda tak samo. U chłopców/mężczyzn dochodzi do powiększenia objętości jąder, pofaldowania moszny, powiększenia i wydłużenia penisa. U kobiet zasadniczą zmianą jest właśnie owłosienie, czasem wydłużają się wargi mniejsze, ale nie u kazdej kobiety.
      • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:45
        🤣🤣🤣🤣 tyle ze to nie twarz. Chyba ze u ciebie nie ma roznicy
        • australijka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:58
          Aleś się popisała. I co , że nie twarz? Nie ma skóry, ukrwienia, tłuszczu? Mózg też nie cynaderki . Chyba, że u Ciebie nie ma różnicy.
          Lepiej Ci? Naprawdę przy pielęgnacji skóry omijasz pośladki? Bo to nie twarz?🤣
          🤣🤣🤣 Pozdrowionka.
          • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:45
            Nosze majtki i to nie bawelniane,spodnie itp i jakos nie miewam infekcji. Widze roznice miedzy dolem a gora i nie widze zadnych benefitow w chodzeniu bez majtek, patrz budowa ciala np siadasz i rozkladasz nogi w odpowiedniej pozycji zeby wietrzyc krocze. To jak to odiotoczne wierrzenie krocza po porodzie.
            • pani_up Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:38
              Ja tam cesarkowa, ale co jest idiotycznego w wietrzeniu krocza po porodzie? Ja wierzyłam ranę po cc. Wiadomo, że lepiej jak jakakolwiek rana ma dostęp powietrza...
      • starczy_tego Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:17
        Burakiem i kartoflem to ty jesteś, dopieprzajac się w ten sposób do innej kobiety 🤢
    • triismegistos Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:20
      To nie musi być specjalna koszulka, wystarczy każda zakrywająca dudę 🙄
    • lilia.z.doliny Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:26
      A propos golenia
      youtu.be/XQ2LT7QcTeg
    • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:42
      Spie nago. Majtki nosze i to zadne bawelniane, lubie koronki itp, ma byc ladnie i sexy. Uzywam plyny do hygieny intymnej, depiluje...i nie mam infekcji. Na szczescie wietrzenie krocza to trend w pl...🤣🤣🤣
      • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:46
        Nie miewam infekcji i tak w zasadzie bylo cale zycie, a troche juz zyje na tym swiecie
    • evee1 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:43
      Śpię w koszulce i w gaciach, ale do tego celu specjalnie kupiłam sobie kilka par takich 3 rozmiary większych, oczywiście bawełnianych. Piżamy czy krótkie piżamowe spodenki mam, ale mnie wkurzają, bo włażą mi w tyłek. Tak samo wkurza mnie koszula nocna, która się wokół mnie okręca w czasie snu.
      Poza tym jestem z frakcji mycia się dwa razy dziennie woda z mydłem i mi to w ogóle nie szkodzi. Infekcji żadnej nigdy nie miałam.
    • katarrynka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:45
      Ja nie rozumiem jak dorosła kobieta, która nie oszukujmy się wybitnym lekarzem nie jest, raczej dobrą handlarą mówi innym dorosłym kobietom na insta tak oczywiste rzeczy! a one tak ochoczo jej przyklaskują. Jak tylko masz inne zdanie, to stado ratlerkow cię zagryza, bo ona to robi z misją przecież 🤦🏻‍♀️
    • 1matka-polka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:47
      Od zawsze śpie w majtkach i spodniach od dresu, ale wszystko z bawelny, bo w sztucznych sie poce. Infekcje intymna mialam 2 razy w zyciu🤷‍♀️
    • mama303 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:49
      śpię co prawda bez majtek ale do innych zaleceń się nie stosuję. Nie mam żadnych infekcji. Mycie samą wodą? a co to da? może w ogóle nie myć.....
    • zielonakonwalia90 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:52
      Całe życie śpię bez majtek. Wydawało mi się to normalne. Mam koszulę nocną, nie noszę piżam. Wkładek używam. Myję się płynem. Nie miewam infekcji intymnych, miałam może raz na 20 lat.
    • ludzikmichelin4245 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:52
      U mnie nic tak nie wpływa na brak infekcji podwozia jak abstynencja seksualna 🙄
      • nigdynigdynigdy84 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:18
        Nigdy nic mnie tak nie uczulilo jak pseudo antyalergiczne prezerwatywy.
        • ludzikmichelin4245 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 15:01
          Ja akurat nie mam uczulenia na lateks (czy co tam uczula), ale tak czy inaczej każdy stosunek przypłacam jakąś infekcją 🤷🏼‍♀️
    • anorektycznazdzira Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:53
      Od lat staram się chodzić i spać bez majtek, jak tylko mogę i bardzo uważam, czym się myję. Jak zacznę używać agresywnych mydeł i kisić się w sztucznych gaciach, to mam zaraz problem z pęcherzem, więc potwierdzam i polecam.
      • anorektycznazdzira Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:55
        PS. tego o goleniu nie rozumiem (co to szkodzi???), o płynach dostosowanych do obszaru tez nie.
    • milupaa Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 10:54
      Hehe, ale odkrycia. Nie śpię w majtach od zawsze. Używam płynów do higieny, nie wyobrażam sobie wodą. To zadne mycie. Jest biały jeleń i szare mydło jak komuś płyny nie pasują . Zima chodzę w spodniach bez rajstop, rajstop nienawidzę . Brak depilacji w zaleceniach pominę milczeniem 🙈 Infekcji nie miewam w ogóle. Żadnych zapalen również.
    • nigdynigdynigdy84 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:06
      Miałam w życiu etap przewlekłej infekcji,miliony posiewów itd
      W koncu się wkur...i odstawiłam na kilka dni płyny do higieny intymnej. Momentalnie przestało swędzieć, zadziałało lepiej niż leki jakiekolwiek.
      Oczywiście nie stosuje tego na codzien, bo czuję się mówiąc wprost niedomyta, ale przy infekcji naprawdę zadziałalo.
    • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 11:59
      Pani opowiada bzdury. Nie ma roznicy czy sie spi w majtkach czy bez, czy bawelna czy nie, czy wkladki czy brak, czy plyn do hygieny intymnej czy nie. Infekcje biora sie gdy dojdzie do zaburzenia flory bakteryjnej albo zakazenia (wirusy, bakterie) a to zazwyczaj przenoszone sa podczas seksu.
      To jak z tymi zaleceniami w polskich szpitalach o wietrzeniu krocza. Mieszkam za granica, urodzilam tu i niekt tego nie zaleca, czyzby kobiety mialy tu inne krocza?
      • kub-ma Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:14
        ritual2019 napisał(a):

        > To jak z tymi zaleceniami w polskich szpitalach o wietrzeniu krocza. Mieszkam z
        > a granica, urodzilam tu i niekt tego nie zaleca, czyzby kobiety mialy tu inne k
        > rocza?

        To wietrzenie po porodzie irytowało mnie od samego początku i nie stosowałam się do tych zaleceń. Mój komfort psychiczny i fizyczny był ważniejszy niż zalecenie, żeby się szybciej i lepiej goiło. Tym bardziej, że sam pobyt w szpitalu był dla mnie ciężkim przeżyciem
        • ga-ti Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:43
          Pewnie chodzi o to, że szwy się lepiej goją gdy są suche niż wilgotne. Nie wietrzyłam, bo było to dla mnie bardzo niekomfortowe i się nie przemogłam. Za to wykorzystałam pomysł koleżanki, żeby nie wycerać krocza po myciu tylko podsuszać suszarką smile
          • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 10:07
            Tak samo zalecane jest wietrzenie innych ran
      • manon.lescaut4 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:48
        Nie chodzi o inne krocza, ale o inne podejście. W UK nikt nie traktuje kobiety po porodzie jako nieporadnego dziecka, któremu trzeba „nakazać” cokolwiek w kwestii noszenia majtek smile Dlatego położne nie poruszają tego tematu, choć z pewnością by odpowiedziały, gdyby pacjentka zapytała. Myśle tez, ze jest duża dowolność w tej kwestii, podkłady są dostępne i są zmieniane, jak któraś chce, to może się wietrzyć do woli.
        • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 17:41
          manon.lescaut4 napisał(a):

          > Nie chodzi o inne krocza, ale o inne podejście. W UK nikt nie traktuje kobiety
          > po porodzie jako nieporadnego dziecka, któremu trzeba „nakazać” cokolwiek w kwe
          > stii noszenia majtek smile Dlatego położne nie poruszają tego tematu, choć z pewno
          > ścią by odpowiedziały, gdyby pacjentka zapytała.

          Na pewno nie poradzilyby wietrzenia krocza. W uk porody sa traktowane bardziej jednak jak fizjologia, trwaja tyle ile trwaja a wiec zgodnie z organizmem kobiety, nie wywoluje sie tak czesto jak pl nie przyspiesza itp. Kobiety po porodzie zostaja tylko tak dlugo jak to konieczne a wiec wiekszosc po naguralnym porodzie wraca do domu po kilku godzinach. W domu zadna znana mi kobieta nie wietrzyla krocza, wiekszosc wraca do normalnego zycia od razu.
          • chatgris01 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 17:46
            A w UK tez nacinaja krocze przy porodzie? Bo w Polsce to bardziej chyba chodzi o dostep powietrza do rany po nacieciu, co przyspiesza gojenie, a nie o wietrzenie samego krocza.
            • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 19:11
              chatgris01 napisała:

              > A w UK tez nacinaja krocze przy porodzie? Bo w Polsce to bardziej chyba chodzi
              > o dostep powietrza do rany po nacieciu, co przyspiesza gojenie, a nie o wietrze
              > nie samego krocza.

              Nie tak czesto jak w uk ale owszem jesli zachodzi absolutna koniecznosc. W uk preferuje sie naturalne pekniecia bo latwiej sie goja niz naciecia. Z tym ze to sie goi tak samo i bez tego ifiotycznego wietrzenia.
      • umi Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 13:23
        "Infekcje biora sie gdy dojdzie do zaburzenia flory bakteryjnej albo zakazenia (wirusy, bakterie) a to zazwyczaj przenoszone sa podczas seksu." - Zgadza sie. W stalych zwiazkach przyczyna jest zwykle partner wykonujacy okazjonalne skoki bez ogumienia. Te metody dzialaja, bo utrudniaja zycie bakcyli. Niemniej, to nie ich brak jest przyczyna problemow, tylko sekszenie sie w glupi sposob.
        • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 17:36
          Niekoniecznie partner robiacy majacy seks na boku, kobiety tes maja seks na boku ale owszem powazniejsze choroby to brak condom. Natomiast naturlana flore moga zaburzyc rozne rzeczy chocby seks oralny, palcowki itp.
          • umi Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 19:26
            Zalozylam, ze kobiety raczej pilnuja ogumienia. Co do reszty, prawda.
          • tilijka123 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 13:14
            ritual2019 napisał(a):

            > Niekoniecznie partner robiacy majacy seks na boku, kobiety tes maja seks na bok
            > u ale owszem powazniejsze choroby to brak condom. Natomiast naturlana flore mog
            > a zaburzyc rozne rzeczy chocby seks oralny, palcowki itp.

            Zapominacie o infekcjach spowodowanych zaburzeniem flory antybakteryjnej po antybiotykoterapii.
            • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 14:00
              A jak czesto bierze sie antybiotyk? Poza tym slyszalam ze jest to mozliwe i pewnie niektore kobiety maja z tym problem, ja nigdy nie mialam. To chyba raczej podczas dlugich kuracji a nie jednorazowych 5-7 dniowych raz na kilka lat.
        • marta.graca Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 12:36
          Niekoniecznie musi chodzić tu o skoki w bok. Pochwa ma odczyn kwaśny, sperma zasadowy. Wystarczy wytrysk w środku i jest zaburzenie.
          • primula.alpicola Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 12:40
            marta.graca napisała:

            > Niekoniecznie musi chodzić tu o skoki w bok. Pochwa ma odczyn kwaśny, sperma za
            > sadowy. Wystarczy wytrysk w środku i jest zaburzenie.
            >


            Z którym to "zaburzeniem" zdrowa pochwa poradzi sobie w mig.
            • marta.graca Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 13:30
              Właśnie, zdrowa. A może byc z różnych przyczyn osłabiona- antybiotyki, spadek odporności, stres, dieta, itd.
          • ludzikmichelin4245 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 13:23
            Ja miałam problem z infekcjami z każdym partnerem, każdorazowo używając prezerwatywy. Wprawdzie częściej dróg moczowych niż pochwy, ale generalnie każdy seks = problemy 🙄
            • fredzia098 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 01:55
              Po każdym seksie problemy? Mnie by to skutecznie zniechęciło do jakiegokolwiek seksu, raz na zawsze. W imię czego tak poświęcać się i cierpieć?
              • ludzikmichelin4245 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 16:23
                fredzia098 napisał(a):

                > Po każdym seksie problemy? Mnie by to skutecznie zniechęciło do jakiegokolwiek
                > seksu, raz na zawsze. W imię czego tak poświęcać się i cierpieć?

                Nie wiem, dlatego unikam zboczeństw jak mogę 🤷🏼‍♀️
                • primula.alpicola Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 18:02
                  ludzikmichelin4245 napisał(a):

                  > Nie wiem, dlatego unikam zboczeństw jak mogę

                  I bądź tu mądra, kobieto. Sperma niszczy ph pochwy, a jednocześnie, poprzez obecność testosteronu, poprawia nastrój!
                  Pod wpływem tego wątku nabyłam Lactovaginal, profilaktycznie przed kilkoma basenowo-saunowo-jacuzzowymi dniami.
          • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 14:04
            marta.graca napisała:

            > Niekoniecznie musi chodzić tu o skoki w bok. Pochwa ma odczyn kwaśny, sperma za
            > sadowy. Wystarczy wytrysk w środku i jest zaburzenie.
            >

            Uprawiam seks bardzo czesto i do wytrysku dochodzi zazwyczaj w srodku, infekcji nie miewam.
            • marta.graca Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 16.01.22, 17:12
              No kurrrr. Bo masz naturalnie mocno kwaśny odczyn i dlatego nie masz problemu z infekcjami.
              • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 10:07
                marta.graca napisała:

                > No kurrrr. Bo masz naturalnie mocno kwaśny odczyn i dlatego nie masz problemu z
                > infekcjami.
                >

                A to jakas magia? Przeciez to naturalne, ze taki wlasnie jest odczyn, i ani wietrzenie krocza, bawelniane majtki I inne wymysly nie sa potrzebne
        • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 10:06
          A potem młode dziewczyny w to wierzą i udają że nie ma problemu choć swędzi i piecze bo przecież nie uprawiały seksu więc jaka infekcja
      • mikams75 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 22:46
        W Szwajcarii daja w szpitalu siateczkowe majty poporodowe wlasnie w celu wietrzenia i lepszego gojenia.
      • g.r.uu Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 10:05
        Zabawne jak wszelkie różnice interpretujesz zawsze na korzyść swojego kraju, typowa zakompleksiona emigranteczka bardziej brytyjska niż sama królowa 😂
        • ritual2019 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 17.01.22, 10:10
          g.r.uu napisała:

          > Zabawne jak wszelkie różnice interpretujesz zawsze na korzyść swojego kraju, ty
          > powa zakompleksiona emigranteczka bardziej brytyjska niż sama królowa 😂

          Ty sie dobrze czujesz? Chyba ci cos zaszkodzilo.
    • kub-ma Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:11
      Ponieważ nie mam problemów z infekcjami intymnymi, to zostanę przy swoich przyzwyczajeniach, czyli spanie i chodzenie w majtkach, depilacja i dobrane płyny do higieny intymnej. A same majtki maja przede wszystkim wygodne i utrzymać w ryzach mój nadmiar tłuszczu.
      Gdybym miała problemy z infekcjami, to pewnie próbowałabym wszystkich sposobów
    • ga-ti Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 12:40
      Jestem zmarzluchem i muszę mieć spodnie do spania, więc nago nie przejdzie. Często chodzę w spodniach, a jak w spódnicach/sukienkach to jednak przez większą część roku w rajstopach, które są tak jakby bardziej 'sztuczne' niż majtki. Nie wyobrażam sobie siadać gołym tyłkiem na krzesła w pracy, na fotele w autobusie, na ławki w parku itp. więc tak, noszę majtki. Od lat używam jednego płynu do higieny intymnej i nic mi się nie dzieje. Wkładek używam czasem, wybieram jak najprostsze, bez barwników i zapachów, nigdy nie uczuliły, nie wywpołały jakiś nieporządanych reakcji.
      Chyba jestem jakaś superodporna wink
      • nuclearwinter Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 13:45
        Bo te porady to chyba mają największy sens wtedy, gdy ktoś nosi cały czas poliestrowe stringi, do mycia używa mocnych i naperfumowanych detergentów, na co dzień nosi jakieś zapachowe wkładki a do tego jeszcze ma osobnicze skłonności. Wtedy to faktycznie, brak majtek i woda brzmią całkiem rozsądnie.
    • kkalipso Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 13:41
      Nie zasnęłabym bez majtek, mycie samą wodą a fuj, wyłącznie w ostateczności, używam wkładek, depiluję regularnie. Nigdy w życiu nie miałam żadnej infekcji.
    • mikams75 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 13:56
      najzwyczajniej w koszuli nocnej, w czym problem? Nie jestes wtedy gola, tylkiem nie swiecisz dzieciom.
    • angazetka Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 13:57
      No ale te rady są oczywiste i znane: wkładki nie są najzdrowsze, płyny do higieny intymnej także, podobnie jak depilacja miejsc intymnych (te włosy to bariera ochronna przecież). Normalne rzeczy. Dobrze, że teraz więcej osób to wie.
    • conena Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 15:39
      mój ojciec o takich przypadkach jak Nicole mawiał omc ginekolog, czyli "o mało co" big_grin
    • mia_mia Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 15:52
      Lubię spać i chodzić bez majtek, wkładek i płynów nie używam, depilacja laserowa. Myję się tym co pod ręką.
    • tol8 Re: Mama ginekolog i narodowe wietrzenie krocza 15.01.22, 17:13
      Ja bez wkładek mam potop w majtkach. Zdrowa jestem, ale mokro mam cały miesiąc
Pełna wersja