Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami

16.01.22, 11:50
Potrzebuje zweryfikować poglądy bo możliwe, ze to co uznaję za normalne jest przemocą ekonomiczną i patologicznym brakiem integracji miedzy bądź co bądź obcymi osobami - nową partnerką bądź partnerem rodzica a nastoletnimi dziećmi jednego (bądź każdego z nich).

Na sąsiednim forum w wątku o tej tematyce wychodzi na to, ze forumki uważają, ze małżonkowie w takiej składankowej rodzinie powinni mieć WSPÓLNY FRONT w relacjach z nastolatkami. Także, ze finanse powinny być wspólne, przez co rozumiem zrzucane dochodów/oszczędności do jednej puli, z której wydatki powinny być uzgadniane przez obojga w równej mierze.

Moje doświadczenia własne (jako pasierbica, oraz ze związku z mężczyzną z nastoletnimi dziećmi) wskazują, ze coś takiego jest wręcz niemożliwe. (Choć wydaje mi sie, ze związki zawarte kiedy dzieci były małe bądź takie, gdzie jest dziecko wspólne maja inne dynamiki).

Jeśli zostałyście pasierbicami jako nastolatki, to czy ten obcy Wam człowiek miał wspólny front z matką? Bo u mnie nie, a z perspektywy czasu to szkoda, ze nie, bo był w porządku człowiekiem - ale równie dobrze mógł sie okazać pedofilem, nie? Albo jeśli macie pasierbów, to czy macie poczucie, ze macie wspólny front z ich ojcem, czy raczej pozostawiacie ogarnianie nastolatków w rękach ich rodzica/ów? Albo mając swoje dzieci czy Wasz partner ma pełną decyzyjność wobec nich?

Także jak wyglądają finanse w Waszych składankach? Wszystko wspólne? Decyzje wspólne?

Jak układają sie takie składankowe relacje z nastolatkami? Jakie są szanse, by zbudować zjednaną, kochającą rodzinę w takich okolicznościach?
    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 11:59
      lumeria napisała:


      > Jeśli zostałyście pasierbicami jako nastolatki, to czy ten obcy Wam człowiek mi
      > ał wspólny front z matką? Bo u mnie nie, a z perspektywy czasu to szkoda, ze n
      > ie, bo był w porządku człowiekiem - ale równie dobrze mógł sie okazać pedofilem
      > , nie?

      Chwila, bo kompletnie nie rozumiem co wspólny front w wychowaniu dziecka ma wspólnego z pedofilią? Bo dla mnie wspólny front oznacza że rodzice obojętnie biologiczni czy nie, zanim przedstawią dziecku jakieś swoje wymagania czy oczekiwania albo decyzje dyskutują nad nimi ze sobą omawiają je i ustalają je wspólnie, po to by jedno nie podważało ustaleń drugiego i po to by takich dyskusji nie robić w obecności dziecka.
      • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:06
        Czekaj, jakaś randomowa pani, która pojawi się u boku ojca dzieci, gdy te są już nastoletnie, a ich matka żywa i wydolna wychowawczo, miałaby mieć coś do powiedzenia na temat kasy i wychowywania? Paradne.
        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:12
          Dokładnie tak samo jak przypadkowy pan u boku matki
        • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:18
          Nie randomowa pani tylko stała partnerka ojca, która wspólnie z nim prowadzi gospodarstwo domowe. Uważasz że nie ma nic do powiedzenia na temat tego jak dzieci partnera zachowują się podczas przebywania w ich wspólnym domu? I jak partner wydaje wspólne pieniądze? Te które pozostają do dyspozycji poza alimentami na dzieci oczywiście.
          • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:28
            Zależy czyj jest dom, bo od mieszkania razem do aktu własności daleko.
            Ma prawo oczekiwać zachowania poprawnego, zgodnego z normami społecznymi stosownie do wieku dzieci i tyle. Decydowanie w ramach wspólnego budżetu - tak, bez ingerowania w alimenty, wakacje, czas spędzany z dziećmi. Priorytet mają dzieci, to chyba oczywiste.
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:36
              To, jak działa związek ojca/matki jest ich sprawa a nie byłych małżonków.
              • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:44
                Oczywiście, pod warunkiem, że nie szkodzi interesom dzieci.
                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:47
                  Sprawy dzieci załatwia się wyłącznie z jego drugim rodzicem a nie partnerami
                  • maly_fiolek Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:59
                    > Sprawy dzieci załatwia się wyłącznie z jego drugim rodzicem a nie partnerami
                    Żeby to było tak proste, zwłaszcza jeśli mieszka się razem z tymi dziećmi. Zwłaszcza jeśli dzieci są straumatyzowane rozwodem. Znaczy można - ale wtedy wszystko jest na barkach rodzica.
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:02
                      Nie bardzo rozumiem. O sprawach dzieci rozmawiają ich rodzice. Miałaby matka dzieci omawiać coś z nową partnerką ich ojca? Ojciec z nowym partnerem matki? To jakiś absurd.
                      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:18
                        To nie jest absurd a zycie. Rodziny skladane nie sa takie same jak para ktora ma swoje dzieci (biologiczne czy adoptowane ale bez innych rodzicow). Podejmuje sie decyzje biorac pod uwage nie tylko rodzicow ale takze partnera/ke zwlaszcza jesli te decyzje takze na nich maja wplyw.
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:34
                          Ja nie mówię o decyzjach tylko o rozmowach
                      • maly_fiolek Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:05
                        > Miałaby matka dzieci omawiać coś z nową partnerką ich ojca? Ojciec z nowym partnerem matki?
                        Oczywiście że muszą rozmawiać i na poważniejsze zmiany jest wymagana zgoda partnera. Weź choćby logistykę odwożeń dzieci na lekcje lub zajęcia dodatkowe - jeśli coś się stanie to na czyjej głowie będzie odwożenie? A co przy dwójce dzieciaków?
                        Trzeba uzgadniać jak spędzić wakacje/ferie/święta. Sytuacja dodatkowo komplikuje się gdy warunki lokalowe są kiepskie i trzeba pogodzić potrzeby dzieci i partnera przy kiepskich warunkah finansowych.
                        Moneta 'Nie masz nic do gadania bo To nie Twoje dzieci', ma zawsze drugą stronę 'To Twoje dzieci i Twoja sprawa'.
                        Warto o tym pamiętać.
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:52
                          Nie muszą i w życiu by mi to do głowy nie przyszło. To znaczy może być tak, że wszyscy się lubią, mają kontakt, rozmawiają, ale często tak nie jest. Nie zamierzam żadnych rozmów z ex mojego partnera prowadzić, bo i po co? Rozmawiać to mogę z nim. Z zajęciami dodatkowymi sprawa prosta: ojciec dzieci zapisuje i on dba o logistykę, może mnie oczywiście poprosić o pomoc, może umówić się na podział odwożenia z matką dzieci ,(u nas z wielu względów odpadało), ale o czym ja bym miała z tą matka gadać w tej kwestii?
                          • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:14
                            g.r.uu napisała:

                            > Nie muszą i w życiu by mi to do głowy nie przyszło. To znaczy może być tak, że
                            > wszyscy się lubią, mają kontakt, rozmawiają, ale często tak nie jest. Nie zamie
                            > rzam żadnych rozmów z ex mojego partnera prowadzić, bo i po co?

                            100?100 czy jak to gazeciarzowi szło? Ja matki dziecka mojego męża nie znam, a jesteśmy w związku 10 lat. Na pewno o mnie słyszała, tak jak ja słyszałam o niej. Ale nigdy się nie widziałyśmy, bo i nie ma po co.
                            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:34
                              My się niestety widziałyśmy 🤦Ale mówiąc dyplomatycznie nie są to sytuację do których dążę i cieszę się, że od dawna się nie widujemy
            • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:36
              triss_merigold6 napisała:

              > Ma prawo oczekiwać zachowania poprawnego, zgodnego z normami społecznymi stosow
              > nie do wieku dzieci i tyle. Decydowanie w ramach wspólnego budżetu - tak, bez i
              > ngerowania w alimenty, wakacje, czas spędzany z dziećmi. Priorytet mają dzieci,
              > to chyba oczywiste.

              Generalnie zgoda, co do tego bezwzględnego priorytetu dla dzieci to ja bym raczej oczekiwała więcej kompromisów, choćby w postaci zapytania partnerki PRZED ogłoszeniem dzieciom jakiejś decyzji dotyczącej np wakacji czy nie ma nic przeciwko.
            • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:52
              triss_merigold6 napisała:

              > Zależy czyj jest dom, bo od mieszkania razem do aktu własności daleko.

              Mam odrębną nieruchomość której jestem jedyną właścicielką. Nie wyobrażam sobie żebym nie brała zdania mego męża pod uwagę jeśli chodzi o właściwie wszystko co jej dotyczy a jest związane z naszą wspólną wygodą. Mąż finansuje tam remonty, dokupuje w miarę potrzeb nowe wyposażenie i... powtarza że mogę ją zapisać w testamencie komu zechcę smilesmile Mamy też kilka zaprzyjaźnionych małżeństw w których jest bardzo podobnie. W dobrym związku akt własności mimo iż formalnie bardzo ważny i stanowiący zabezpieczenie, może też być sprawą nie koniecznie pierwszoplanową.

              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:54
                Tylko, ze piszesz o swoim rodzonym mężu smile , staż jakieś 30 lat i wspólne dzieci.
                • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:06
                  lumeria napisała:

                  > Tylko, ze piszesz o swoim rodzonym mężu smile , staż jakieś 30 lat i wspólne dzieci

                  Piszę o moim ZWIĄZKU. Staż prawie 40 lat i tak jak wszystkie związki przechodził przez rozmaite etapy, mieliśmy i dobre dni i bardzo dobre i złe i zupełnie fatalne. Ale to co ja pojmuję jako ZWIĄZEK to bycie razem i wzajemne wspieranie, a nie pozostawianie kogoś samego sobie i odcinanie się odeń na zasadzie rób sobie co chcesz, twoje uczucia, to twoja sprawa.
                  Dzieci nasze są od lat dorosłe, samodzielne i niezależne i podejmują własne decyzje. Ale gdy jest taka potrzeba to nas wspierają i my również staramy się dawać im wsparcie w ramach naszych możliwości.

              • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:02
                To brzmi jak koszmar: oto akt notarialny, jesteście u mnie i nie macie nic do powiedzenia
              • konsta-is-me Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:06
                Nie wyobrażasz sobie, bo mąż praktycznie zrobi ...co ty zechcesz.
                Czyli ty tym zarządzasz a mąż się zgadza.
                Wyobraź sobie teraz że to mąż ma decydować tonem nieznoszactm sprzeciwu ale nawet znoszącym ale podejmuje decyzję które ci kompletnie nie pasują, albo wręcz szkodza.I musisz choćby częściowo brać je pod uwagę.
                • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:26
                  konsta-is-me napisała:

                  > Wyobraź sobie teraz że to mąż ma decydować tonem nieznoszactm sprzeciwu ale naw
                  > et znoszącym ale podejmuje decyzję które ci kompletnie nie pasują, albo wręcz s
                  > zkodza.I musisz choćby częściowo brać je pod uwagę.

                  Wiesz, my przez wiele lat wspólnego życia wypracowaliśmy sobie kompromis w podejmowaniu decyzji. Nie podejmujemy takich które budzą zdecydowany sprzeciw u drugiej strony. Ja biorę jego zdanie pod uwagę, on moje. Odsiewamy zaraz na początku wszystko to co któremuś z nas się zdecydowanie nie podoba. A potem dyskutujemy. Czasem ja ustępuję, czasem on. Często się zdarza, że to mój mąż wpada na jakiś świetny pomysł, na który ja bym nie wpadła. Przy ostatnim remoncie np. już mieliśmy wybraną podłogę, ale mąż dosłownie na pół dnia przed zakupem podjechał do jeszcze jednego sklepu i właśnie tam kupiliśmy wybraną przez niego podłogę, która okazała się najlepsza. W sklepie z odzieżą bardzo często to on wyciąga z wieszaków jakiś ciuch na który ja bym nie zwróciła uwagi i mówi przymierz. I okazuje się że to jest właśnie to. Do wyboru miejsca na wakacje po wstępnym uzgodnieniu kierunku i sprawdzeniu samodzielnie co komu odpowiada siadamy razem i znowu odsiewamy nieakceptowalne i szukamy czegoś co nam się spodoba obojgu. Kompromisy w związkach są dobre.
          • koronka2012 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:32
            aqua48 napisała:

            > Nie randomowa pani tylko stała partnerka ojca, która wspólnie z nim prowadzi go
            > spodarstwo domowe.

            Póki jest partnerką to nie ma nic do powiedzenia w sprawie wydawania kasy przez pana, choć miło byłoby za strony pana który się z nią liczył to jednak formalnie nie musi, bo nic nie jest wspólne.

            Pytanie czy faktycznie dom jest wspólny czy tylko mieszkają pod jednym dachem, jeśli to drugie to i pozycja negocjacyjna jest słabsza.

            A wspólny front wychowawczy jest utopią nawet w pełnych rodzinach rzadko się zdarza że rodzice prezentują to samo zdanie w każdym momencie i w każdej sprawie.
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:35
              Dlaczego nie ma nic do powiedzenia? To, ile ma do powiedzenia i jakie zasady są w tym związku to jest sprawa pana i partnerki a nie byłej żony czy kogokolwiek z zewnątrz. I owszem, może mieć do powiedzenia dużo.
            • memphis90 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:54
              >Póki jest partnerką to nie ma nic do >powiedzenia w sprawie wydawania kasy >przez pana,
              Rozmawiamy o partnerach czy przypadkowych kohabitantow w internecie...?
        • araceli Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:53
          triss_merigold6 napisała:
          > Czekaj, jakaś randomowa pani, która pojawi się u boku ojca dzieci, gdy te są ju
          > ż nastoletnie, a ich matka żywa i wydolna wychowawczo, miałaby mieć coś do powi
          > edzenia na temat kasy i wychowywania? Paradne.


          Twój gach nie ma nic do powiedzenia? Dlaczego mnie to nie dziwi big_grin
          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:03
            Gach Triss to rodzina, partnerka jej ex to przypadkową pani big_grin
          • zerlinda Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:29
            Gach Triss ma dużo do powiedzenia. Randomowa pani byłego nie ma nic do dziecka Triss.
            • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:46
              To chyba jasne - eks nie mieszka z żadną panią, a nastolatek jeśli jakąś widuje, to sporadycznie i wakacyjnie.
              • kropkacom Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:04
                Jakby mieszkał to by miała coś do powiedzenia?
              • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:37
                Ale nadal uważąsz, ze twój kolejny mąz ma prawo wychowywać nie swoje dziecko (twoje z poprzedniego związku) mimo, ze dzieciak ma biologicznego ojca...a juz randomowa necia nie ma prawa wychowywać swojego pasierba, skoro jego matka zyje.
                • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 10:45
                  Facet z dzieckiem mieszka na stałe. Jakby dziecko na stałe mieszkało z ojcem i nexią - to uważam, że nexia miałaby jak najbardziej prawo do bieżącego wychowywania. Jak z nexią widuje się raz w miesiącu albo i rzadziej - to nexia nie ma nic do powiedzenia.
                  • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 10:47
                    O, dokładnie.
          • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:45
            Naturalnie, że ma, przecież nie został wprowadzony w życie nastolatka tylko pojawił się kiedy dziecko miało koło 3 lat. Poza tym mamy wspólne dziecko.
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:48
              Nadal to tylko kochanek matki współmieszkajacy
            • sasanka4321 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:57
              triss_merigold6 napisała:

              >. Poza tym mamy wspólne dziecko.

              Ciekawe smile . Czy to oznacza, ze jesli nowa pani Twojego eksa zajdzie w ciaze i urodzi ich wspolne dziecko, to zacznie miec wiecej praw w stosunku do Twojego syna?
              • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:50
                Nie zdąży, mój syn zaraz będzie pełnoletni.
            • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:38
              Jednoczesnie twierdzisz, ze nexia pana nie ma prawa wychowywać swojego pasierba....zdecyduj się.
              • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 10:30
                Przypuszczam, że jednak inaczej jest jak się mieszka z dzieckiem niż jak dziecko bywa raz na dwa tygodnie na weekend.
                Nie wyobrażam sobie mieszkać z obcym dzieckiem na stałe - ale jeżeli już, to nie wyobrażam sobie, że mówię idź włóż naczynia do zmywarki/sprzątnij pokój/odkurz mieszkanie, a dzieciak mi pokazuje gest Kozakiewicza. No opcja po moim trupie. Przy widzeniach weekendowych - to albo się na ten weekend wynoszę, jeżeli to mieszkanie faceta, albo oczekuję że facet będzie się z dzieckiem spotykał poza moim domem ( jeżeli mieszkanie jest moje ). Ale jak już mówiłam nie raz - opcja facet z balastem w postaci dzieci, to opcja po moim trupie.
        • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:27
          Zupełnie tak samo jak nowy Pan a żywy ojciec dziecka...
      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:18
        >co wspólny front w wychowaniu dziecka ma wspólnego z pedofilią?

        Ogólnie to, ze wchodząc w związek z mężczyzną, którego znasz właściwie niedługo, czy jesteś w stanie całkowicie zaufać mu jeśli chodzi o jego intencje wobec Twoich dzieci? I to nie koniecznie musi być tak ekstremalne jak strach przed seksualnym wykorzystaniem tego dziecka (co jednak powinno być brane pod uwagę) - ale czy ufasz, ze jego podejście czy decyzje są dobre dla Twojego dziecka? I to dziecka, które może zachowywać sie w trudny do zniesienia sposób, generować konflikty, etc.

        • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:32
          lumeria napisała:

          > >co wspólny front w wychowaniu dziecka ma wspólnego z pedofilią?
          >
          > wchodząc w związek z mężczyzną, którego znasz właściwie niedługo
          > , czy jesteś w stanie całkowicie zaufać mu jeśli chodzi o jego intencje wobec T
          > woich dzieci?

          Generalnie gdybym miała jakiekolwiek podejrzenia czy wątpliwości co do intencji mężczyzny to nie wprowadziłabym go do mojego domu. Bez względu na to czy byłyby w nim dzieci czy nie.
          Ale gdybym to uczyniła, po pierwsze tak, dyskutowałabym z nim decyzje dotyczące dziecka, po to by nie podważać nawzajem swoich ustaleń, i by nie zdarzały się sytuacje gdy ja na coś dziecku nie pozwalam, czy nie zgadzam się, a partner za moimi plecami daje mu na to pozwolenie i podważa moje zdanie lub odwrotnie, a po drugie gdyby tylko dziecko poskarżyłoby mi się na jego zachowanie bezwzględnie zaufałabym mu. Dziecku znaczy się.
          Wspólny front w wychowaniu nie oznacza bagatelizowania doświadczeń, zdania, ani odczuć dziecka.


          > ale czy ufasz, ze jego podejście czy decyzje są dobre dla Twojego dziecka?

          Gdybym nie ufała, lub gdyby partner bez rozmów ze mną i wytłumaczenia oraz mojej akceptacji próbował coś wobec mego dziecka przeforsować, to przestałby być moim partnerem.

          Natomiast gdyby to dziecko mojego partnera notorycznie zachowywało się wobec mnie źle lub nieakceptowalnie to oczekiwałabym reakcji partnera i stanięcia po mojej stronie. Nie chciałabym mu zastępować matki, czy oczekiwać kochania mnie, ale oczekiwałabym zwykłego szacunku. A także tego że partner swoje decyzje finansowe i dotyczące spędzania wolnego czasu skonsultuje ze mną i weźmie RÓWNIEŻ pod uwagę nie tylko wygodę swoją i swoich dzieci ale też moje zdanie i moje plany. Uważam że to jest jak najbardziej do zrobienia.
          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:52
            Bardzo wierzysz w swoja nieomylność.

            I piszesz co wyobrażasz sobie, ze powinno być - mimo, ze nigdy w takiej sytuacji nie byłaś.

            Co byś zrobiła, gdyby to Twoje dziecko zachowywało sie źle wobec partnera?
            • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:11
              lumeria napisała:

              > Bardzo wierzysz w swoja nieomylność.

              Nie. Wierzę w moją intuicję, a z natury jestem ostrożna i mam ograniczone zaufanie.

              > Co byś zrobiła, gdyby to Twoje dziecko zachowywało sie źle wobec partnera?

              Ależ Lumerio, każde moje dziecko zachowywało się źle wobec mojego partnera. Jako nastolatki wiele, wiele razy. Zawsze się temu ostro sprzeciwiałam i tłumaczyłam dlaczego nie powinno tego robić. I mój mąż postępował tak samo gdy role się odwróciły. Nawet gdy wcale nie chciały słuchać smile
              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:18
                >każde moje dziecko zachowywało się źle wobec mojego partnera

                Wobec swojego biologicznego ojca...



                • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:21
                  lumeria napisała:

                  > >każde moje dziecko zachowywało się źle wobec mojego partnera
                  >
                  > Wobec swojego biologicznego ojca...

                  Szacunek obowiązuje wobec każdego domownika, obojętne czy jest spokrewniony i jak, czy nie.
                  • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:03
                    Powiedzmy, ze Twoje dzieci wobec nie-ojca ale Twojego męża takiego szacunku nie wykażą. Np. odreagowują sie na tym facecie, maja rożne nieprzepracowane sprawy z własnym ojcem a wyżywają sie na partnerze? I sprawy zakrawają o zachowania kryminalne.

                    Wiem, Twoje dzieci by tego nie zrobiły. Ale gdyby? Oczekiwałabyś, ze skoro nie potrafisz nastolatków ujarzmić, to partner powinien sie z Tobą rozwieźć?

                    Właśnie jak rodzic ma podchodzić do takich nieprzewidzianych (intuicyjnie bądź rozumowo) zajść?
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:06
                      To jest decyzja faceta, nie musi utrzymywać małżeństwa z matką młodocianych kryminalistów. Co na rodzic do tego?
                    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:19
                      lumeria napisała:

                      > Powiedzmy, ze Twoje dzieci wyżywają sie na partnerze? I sprawy zakrawają o zachowania
                      > kryminalne.
                      > Oczekiwałabyś, ze skoro nie potrafisz nastolatków ujarzmić, to partner powinien sie z Tobą rozwieźć?

                      Ekhmm chyba totalnie mylisz skutek z przyczyną.
                      Oczekiwałabym przede wszystkim pomocy od psychologa i wsparcia w moich działaniach żeby pomóc dziecku uporać się z sytuacją od partnera oraz stanęłabym za nim murem. Natomiast nie zdziwiłabym się gdyby w tej sytuacji (kryminalne zachowania) odpuścił i chciał rozwodu.

                      > Właśnie jak rodzic ma podchodzić do takich nieprzewidzianych (intuicyjnie bądź
                      > rozumowo) zajść?

                      Najlepiej zdroworozsądkowo. Czyli szukać wsparcia oraz pomocy gdzie się da.
                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:43
                        >Ekhmm chyba totalnie mylisz skutek z przyczyną

                        To mi wytłumacz.

                        Chodziło mi o raczej o bardziej drobne sprawy jak np. zniszczenie mienia, a nie pełen kryminał. Podam przykład. Pasierbowie używali narzędzi i sprzętu do majsterkowania i napraw (domu, auta) w warsztacie-garażu ojczyma. Wiele tych rzeczy niszczyli. Ojczym zaczął sie bardzo wkurzać, były to tez dosyć kosztowne straty. Wokół kwestii używania warsztatu narósł poważny konflikt.
                        • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:47
                          Krótka piłka, decyduje właściciel narzędzi i warsztatu, niszczysz, nie umiesz używać to zapytaj jak albo nie dotykaj bez pozwolenia.
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:48
                          Warsztat ojczyma, ojczym decyduje kto czego używa, jak mu niszczą to podejmuje decyzję,że zamyka warsztat i koniec korzystania. I jak dorosły przyjmuje, że nastolatki się fochaja
                        • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:11
                          lumeria napisała:

                          > Chodziło mi o raczej o bardziej drobne sprawy jak np. zniszczenie mienia, a nie
                          > pełen kryminał. Pasierbowie używali narzędzi i sprzętu do ma
                          > jsterkowania i napraw (domu, auta) w warsztacie-garażu ojczyma. Wiele tych rze
                          > czy niszczyli. Ojczym zaczął sie bardzo wkurzać, były to tez dosyć kosztowne s
                          > traty. Wokół kwestii używania warsztatu narósł poważny konflikt.

                          Po pierwsze nie powinni używać cudzych narzędzi (obojętne czy ojca, czy ojczyma, czy dziadka czy sąsiada) bez pozwolenia, to chyba oczywiste? A zniszczone powinni odkupić. Ale skoro wykazywali chęć do robót to także bez nauki jak to robić poprawnie, nie niszcząc narzędzi i dozoru na początku jeśli właściciel ma jakąkolwiek żyłkę instruktorską. Ja widzę tu świetne pole do nawiązywania więzi i budowania relacji, zamiast konfliktów.
                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:19
                            Na początku pan miał właśnie takie podejście - udostępnię warsztat chłopcom, coś ich nauczę, zbuduję więź, młodzież cos z tego pozytywnego wyniesie. Ale po zniszczeniach pan miał (uważam słuszne) poczucie wykorzystania i żal do chłopaków i ich matki - i ani nie chciał bawić sie w instruktora ani udostępnić warsztatu.
                            • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:27
                              lumeria napisała:

                              > Na początku pan miał właśnie takie podejście - udostępnię warsztat chłopcom, co
                              > ś ich nauczę, zbuduję więź, młodzież cos z tego pozytywnego wyniesie. Ale po z
                              > niszczeniach pan miał (uważam słuszne) poczucie wykorzystania i żal do chłopakó
                              > w i ich matki - i ani nie chciał bawić sie w instruktora ani udostępnić warszt
                              > atu.

                              Jego prawo. Choć moim zdaniem sam popełnił też trochę błędów - nie daje się do ręki drogich narzędzi ludziom którzy z nich nie potrafią korzystać. A skąd żal do ich matki?
                              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:35
                                Nie dal do reki drogich narzędzi, nastolatkowie sami wzięli zanim zdążył ich nauczyć jak używać je poprawnie, a oni widocznie myśleli, ze potrafią. Nie przypuszczał, ze to mogą zrobić. Zal do matki za to, ze nie wpoiła chłopakom, ze cudzych rzeczy sie nie rusza bez pozwolenia.
                                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:40
                                  A powiedzial, żeńska nie ruszać? Ludzie to sobie naprawdę generują problemy. Przy czym zamiast pretensji do matki powinien po prostu poprosić żeby odkupiła te rzeczy i tyle
                                  • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:53
                                    Matki nie stać odkupić. Chłopaków tez nie.
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:57
                                      To już jej problem. Dzieci mają też ojca, który za nie odpowiada, niech się dorzuci do zniszczeń dzieci
                                      • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:12
                                        g.r.uu napisała:

                                        > To już jej problem. Dzieci mają też ojca, który za nie odpowiada, niech się dor
                                        > zuci do zniszczeń dzieci

                                        Dokładnie. Gdyby zniszczyły narzędzia w warsztacie sąsiada nie byłoby zmiłuj. Dodatkowo ograniczyć wydatki na kieszonkowe, przyjemności, wakacje, sprzęt, i/lub kazać odpracować choćby sprzątając ten nieszczęsny warsztat przez rok.
                                    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:01
                                      lumeria napisała:

                                      > Matki nie stać odkupić. Chłopaków tez nie.

                                      Najłatwiej zepsuć i stwierdzić - nie stać. To niech jakoś odpracują. Choćby to i rok miało trwać. Szkodę trzeba naprawić.
                                • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:41
                                  Żal do matki bezpodstawny - nastolatki bywają bezmyślne i puszczają mimo uszu wiele spraw. Powinny natomiast ponieść konsekwencje swojej bezmyślności - odkupić/zapłacić za naprawę narzędzi choćby częściowo, albo to jakoś na rzecz właściciela odpracować, a pan mógłby schować urazę do kieszeni i jednak ich nauczyć jak się nimi prawidłowo posługiwać. To byłoby rozsądne i racjonalne.
                                  • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:00
                                    Czyli jak pani ma jakieś odczucia, to ma do nich prawo. (Wide watek o grzebaniu w bieliznie).

                                    Ale jak mężczyzna coś czuje - to jego odczucia są bezpodstawne? Serio?

                                    I powinien być ponad to, być szlachetny i wyrozumiały, tak? Mimo, ze poniósł namacalne straty?
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:03
                                      Każdy ma prawo do dowolnych uczuć, w czym problem? Kto mu każe być wyrozumiałym?
                                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:05
                                        Przecież Aqua pisze "Żal do matki bezpodstawny - nastolatki bywają bezmyślne i puszczają mimo uszu wiele spraw".
                                        • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:09
                                          lumeria napisała:

                                          > Przecież Aqua pisze "Żal do matki bezpodstawny -

                                          Bo to wszakże nie matka mu zniszczyła te narzędzia? No chyba że to ona pozwoliła nastolatkom skorzystać z warsztatu pod nieobecność właściciela.
                                          • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:34
                                            matka ewidentnie miała postawę syn zniszczył no przykro ale nie stać go na zadośćuczynienie mnie tez zreszta to tylko nastolatek. trudno się człowiekowi dziwić ze miał zal
                                            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:37
                                              ichi51e napisała:

                                              > matka ewidentnie miała postawę syn zniszczył no przykro ale nie stać go na zado
                                              > śćuczynienie mnie tez zreszta to tylko nastolatek. trudno się człowiekowi dziwi
                                              > ć ze miał zal
                                              >
                                              No, a co miała zrobić ta matka? Powiesić syna za uszy? Trudno, stało się. Owszem można być złym na nastolatka, można mu nagadać, można oczekiwać przeprosin itd. Ale mieć żal do matki? O co? Że ją nie stać na odkupienie? Poza tym chyba żona i pasierby to nie dzieci sąsiadów, żeby domagać się odszkodowania w sądzie prawda?
                                        • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:10
                                          lumeria napisała:

                                          > Przecież Aqua pisze "Żal do matki bezpodstawny - nastolatki bywają bezmyślne i
                                          > puszczają mimo uszu wiele spraw".

                                          No DO MATKI
                                          • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:13
                                            daniela34 napisała:


                                            > No DO MATKI


                                            Kontynuując, jak mi nastoletni syn koleżanki coś zniszczy, to żal mam prawo odczuwać, a jakże natomiast niekoniecznie do jego matki. Raczej do bombelka. Chyba, że matka go faktycznie wychowała na zasadzie: "zniszczysz cudze to zniszczysz, trudno" ale to raczej nawet w przypadku koleżanki dość szybko bym się zorientowała, że ma takie poglądy na wychowanie dzieci, a co dopiero w przypadku małżonka.
                                            • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:17
                                              >to żal mam prawo odczuwać, a jakże natomiast niekoniecznie do jego matki

                                              Dlaczego nie, jeśli uważasz, ze go nieadekwatnie wychowała? Albo, ze nie staje na wysokości zadania by zachowanie młodzieńca ogarnąć jak już przysporzył strat?

                                              Inna sprawa to to, ze uczucia nie zawsze są racjonalne.
                                              • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:19
                                                lumeria napisała:

                                                > Dlaczego nie, jeśli uważasz, ze nie staje na wysokości zadania by zachowanie młodzieńca ogarnąć jak już przysporzył strat?

                                                A w tej sytuacji to jak najbardziej, do matki dzieci też.
                                              • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:23
                                                No ale na twoje pytania już odpowiedziałam:

                                                żal mam prawo odczuwać, a jakże natomiast NIEKONIECZNIE do jego matki. Raczej do bombelka.

                                                Chyba, że matka go faktycznie wychowała na zasadzie: "zniszczysz cudze to zniszczysz, trudno"



                                                Zwróć uwagę na drugie zdanie
                                                Wtedy istotnie mam prawo mieć pretensje do koleżanki.
                                                Ale aqua nie o takiej sytuacji pisała.
                                                Historię Pana, żony i zniszczonych narzędzi przedstawiasz po kawałku, więc odpisujemy nie znając całokształtu. Ty czytalas wątek, aqua i ja-nie. Więc nie znamy wszystkich okoliczności. Jak je dopisujesz, to się do nich odnosimy.
                                                • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 09:30
                                                  Do matki trz może mieć żal. Że bagatelizuje stratę, że nie weźmie bombelka za łeb i nie przymusi do naprawy/odpracowania straty tylko rozkłada łapki i mówi nie stać jego i mnie na odkupienie.
                                                  • frequenter.light Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 09:49
                                                    ??
                                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:15
                                          A to człowiek potrzebuje żeby obcy ludzie uważali jego uczucia za zasadne lub nie?
                                    • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:07
                                      lumeria napisała:

                                      > Ale jak mężczyzna coś czuje - to jego odczucia są bezpodstawne? Serio?
                                      >
                                      > I powinien być ponad to, być szlachetny i wyrozumiały, tak? Mimo, ze poniósł n
                                      > amacalne straty?


                                      Eeee? Chyba nie doczytałaś co napisała aqua, bo ona wyraźnie o odkupieniu pisala.

                                      Natomiast żal do MATKI jest bezpodstawny. Nawet najlepiej wychowanym nastolatków zdarzają się głupie pomysły.

                                      Ja bym jeszcze inaczej napisala- żal bądź pretensje do matki mogą być bezpodstawne, a może rzeczywiście matka wychowała dzieci w duchu "bombelkom wszystko wolno" tylko taki styl wychowania dzieci to raczej przed ślubem wyszedłby.
                                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:42
                                        >żal bądź pretensje do matki mogą być bezpodstawne, a może rzeczywiście matka wychowała dzieci w duchu "bombelkom wszystko wolno"

                                        Nie, nie wychowała ich tak, ale jak sama piszesz powyżej "Nawet najlepiej wychowanym nastolatków zdarzają się głupie pomysły." I w tym wypadku być głupio uparci w niestosownym zachowaniu.

                                        No i takie akcje często przed ślubem nie maja okazji wyjść kiedy ludzie integrują i poznają sie na relatywnie krótkich spotkaniach bądź wspólnych wakacjach.
                                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:47
                                          Za niepełnoletnie dzieci odpowiada rodzic i to rodzic powinien poczuwać się do pokrycia strat spowodowanych przez dzieci
                                        • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:50
                                          lumeria napisała:


                                          > Nie, nie wychowała ich tak, ale jak sama piszesz powyżej "Nawet najlepiej wycho
                                          > wanym nastolatków zdarzają się głupie pomysły." I w tym wypadku być głupio upa
                                          > rci w niestosownym zachowaniu.


                                          Czyli tak: dotąd wychowywała ok, ale teraz już jej postawa nie jest ok. Powiedzmy że to jakaś wyjątkowa rzadkość, że dotychczas dobrze wychowujacy rodzic nagle nijak nie reaguje na wybryk młodzieży. Bo owszem, tak jak aqua pisze, młodzieży może się zdarzyć głupi wybryk i głupia nań reakcja, ale jakoś mało chce mi się wierzyć, że dotąd mądry, dobry rodzic nagle po takim wybryku westchnie: "No to trudno. Nic się nie da zrobić." Wychowanie to proces o ile mi wiadomo i trwa dosc długo.


                                          >
                                          > No i takie akcje często przed ślubem nie maja okazji wyjść kiedy ludzie integru
                                          > ją i poznają sie na relatywnie krótkich spotkaniach bądź wspólnych wakacjach.

                                          I nie mieszkali ze sobą przed ślubem? To też raczej rzadkość obecnie.
                                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:05
                                            > jakoś mało chce mi się wierzyć, że dotąd mądry, dobry rodzic nagle po takim wybryku westchnie: "No to trudno. Nic się nie da zrobić."

                                            Ok, no to może ta matka wcale taka dobra nie byla, i póki dzieci byly małe i nie było właściwie obcego mężczyzny, z którym nabuzowani hormonami nastolatkowie mogliby wejść w konflikt - to wszystko było dobrze. I faktycznie nie radziła sobie z tym konfliktem i pogodzeniem lojalności wobec dzieci oraz wobec męża, któremu przyznawała racje w tej sytuacji, przepraszała i chciała zadośćuczynić.

                                            Mieszkali razem, ale bez warsztatu. Bylo zupełnie ok.



                                            • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:13
                                              k
                                              > tóremu przyznawała racje w tej sytuacji, przepraszała i chciała zadośćuczynić.


                                              No to jak mu przyznawała rację, przepraszała i chciała zadośćuczynić to nie widzę powodu do żalu do niej.
                                        • memphis90 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:10
                                          >No i takie akcje często przed ślubem nie >maja okazji wyjść kiedy ludzie integrują i >poznają sie na relatywnie krótkich >spotkaniach bądź wspólnych >wakacjach.
                                          O rety, czyżbyśmy przypadkiem cofnęli się w czasie do 1970...? Naprawdę w XXI wieku ludzie zamieszkują razem PO ślubie, a wcześniej integrują się wyłącznie na krotkich spotkaniach???
                                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:34
                                            >Naprawdę w XXI wieku ludzie zamieszkują razem PO ślubie, a wcześniej integrują się wyłącznie na krotkich spotkaniach???

                                            Jesli dzieci mieszkaja z matka a facet ma opiekę na weekendy i jakieś święta i wakacje, to nawet jeśli para pomieszkuje razem to owszem - dzieci z nowym partnerem znają sie słabo.

                                            Czasami w grę wchodzą kwestie lokalowe, czasami na początku kobieta pomieszkuje z facetem sama, dopiero jak załatwią wspólne lokum / zalegalizują związek to wprowadzają dzieci. Rożnie bywa.
                                    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:07
                                      lumeria napisała:

                                      > Ale jak mężczyzna coś czuje - to jego odczucia są bezpodstawne? Serio?

                                      Serio napisałam, że jego odczucia są bezpodstawne? Gdzie?

                                      > I powinien być ponad to, być szlachetny i wyrozumiały, tak? Mimo, ze poniósł n
                                      > amacalne straty?

                                      Przecież napisałam że dzieci powinny przede wszystkim starać się jakoś odkupić/naprawić poczynione straty, inaczej nastolatki niczego dobrego się nie nauczą.
                                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:14
                                        O to chodzi, ze pan miał podejście takie jak Wy - oczekiwał, ze będą przeprosiny, oraz jakieś starania by zapłacić za te straty.

                                        Ale nie udało mu sie tego wyegzekwować - chłopcy nie pracowali, a kieszonkowe dostawali od matki z budżetu rodzinnego (ojciec chłopców zniknął). Nawet jeśli chodzi o przeprosiny, chłopcy tez poszli w zaparte.
                                        • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:18
                                          lumeria napisała:

                                          > pan miał podejście takie jak Wy - oczekiwał, ze będą przeprosiny, oraz jakieś starania by zapłacić za te straty.
                                          > Ale nie udało mu sie tego wyegzekwować - chłopcy nie pracowali, a kieszonkowe d
                                          > ostawali od matki z budżetu rodzinnego (ojciec chłopców zniknął). Nawet jeśli
                                          > chodzi o przeprosiny, chłopcy tez poszli w zaparte.

                                          To właśnie nazywam BRAKIEM WSPÓLNEGO FRONTU.
                                        • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:18

                                          > Ale nie udało mu sie tego wyegzekwować - chłopcy nie pracowali, a kieszonkowe d
                                          > ostawali od matki z budżetu rodzinnego (ojciec chłopców zniknął). Nawet jeśli
                                          > chodzi o przeprosiny, chłopcy tez poszli w zaparte.


                                          No ale to już piszesz dodatkowe informacje.
                                          I tu jestem zdziwiona, że taki styl wychowania dzieci przez żonę nie wyszedl wcześniej na etapie przedślubnym. Bo zazwyczaj wychodzi. Bo nawet jeśli kieszonkowe idzie z budżetu rodzinnego, to przecież może być wstrzymane do czasu aż się wyrówna strata. A przeprosiny to jakby podstawa.
                                          Wcześniej się nie zorientował, że żona niczego od dzieci nie wymaga?
                                          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:21
                                            Może kupić narzędzia z budżetu domowego i już, najwyżej nie wystarczy na coś innego
                                          • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:24
                                            daniela34 napisała:

                                            > Wcześniej się nie zorientował, że żona niczego od dzieci nie wymaga?

                                            Moja koleżanka wyszła za ojca dwojga nastoletnich dzieci. Niestety jako że sama bezdzietna dopiero (krótko) po ślubie zorientowała się, mimo iż córka nie sprawiała kłopotów i była bardzo ok, to pan od syna niczego nie wymaga, a wręcz przeciwnie zamiast mu pozwolić na ponoszenie konsekwencji rozmaitych zaniedbań i lenistwa gotów jest służyć mu bezwarunkowo na każde jego skinienie. Było to jedną z podstaw do rychłego rozwodu panstwa.
                                            • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:30
                                              aqua48 napisała:

                                              > Było to jedn
                                              > ą z podstaw do rychłego rozwodu panstwa.


                                              No i ok. Takie sprawy zazwyczaj wychodzą szybko (jak sama piszesz, niedługo po ślubie wyszło). I to jak piszę grru- moim zdaniem jak najbardziej jest sensowny powód rozwodu czy rozstania, jeśli druga strona pozostaje przy swoim.
                            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:33
                              A dlaczego ich wpuścił do warsztatu bez nadzoru? Panu zabrakło wyobraźni - nastolatki bywają bezmyślne, nierozsądne, coś zgubią, coś zniszczą, normalna. Należy temu zapobiegać i tyle
                              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:38
                                Jego dzieci nie używały tego sprzętu bez pozwolenia i nadzoru. Wiec myślał, ze dzieci zony podobnie uszanują jego mienie. A chłopcy celowo nie zepsuli - chociaż w pewnym punkcie konfliktu weszła spora doza złośliwości, wiec kto wie....
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:26
              Nie chodzi o nieomylność tylko o zakres odpowiedzialności. Mój partner odpowiada za wychowanie swoich dzieci. Czy może podjąć złą decyzję? Oczywiście, jak każdy rodzic. Czy moja mogłaby być inna i okazać się lepsza? Pewnie. Ale to jego zakres odpowiedzialności. Oczywiście wiele razy pytał mnie o zdanie, ale ostateczna decyzja zawsze była jego
              • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:33
                g.r.uu napisała:

                > Mój partner odpowiada za wychowanie swoich dzieci. Oczywiście wiele razy pytał mnie o zdanie

                Właśnie o to pytanie o zdanie chodziło w tamtym wątku z innego forum do którego nawiązuje Lumeria.
                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:36
                  Ale nawet jak zapyta to nie musi się nim sugerować. Może też nie zapytać. To są jego dzieci i jego decyzje.
                  • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:50
                    g.r.uu napisała:

                    > Ale nawet jak zapyta to nie musi się nim sugerować. Może też nie zapytać. To są
                    > jego dzieci i jego decyzje.

                    Moim zdaniem jeśli te decyzje dotyczą dzieci wyłącznie to powinien uzgadniać je z ich matką natomiast jeśli dotyczą spraw codziennych w które jakoś też zamieszana jest obecna partnerka i na jej życie oraz plany te decyzje rzutują, to powinien też z nią je omawiać i jej zdanie brać pod uwagę.
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:55
                      Współdecydowanie z matką było zbędne, miała je ograniczone tylko do szkoły i leczenia. Ja nie oczekiwałam żeby decyzje wychowawcze konsultował ze mną, jak miał chęć zapytać to mówiłam swoje zdanie. Tu nie ma żadnego powinno, jest to, co ludziom pasuje. Natomiast wspólne plany dotyczące nas obojga robiliśmy razem, to oczywiste.
                      • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:03
                        g.r.uu napisała:

                        >Ja nie oczekiwałam żeby decyzje wychowawcze konsultował ze mną,

                        To znaczy że jeśliby dzieci Twojego partnera zachowywały się wobec Ciebie nieakceptowalnie, to przyjęłabyś ze spokojem decyzję wychowawczą partnera, że nie będzie w to ingerował?
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:07
                          Gdyby było to nieakceptowalne a partner by to akceptował to zakończyłabym związek.
                    • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:31
                      aqua48 napisała:

                      > jeśli dotyczą spraw codziennych w które jakoś też zamies
                      > zana jest obecna partnerka i na jej życie oraz plany te decyzje rzutują, to pow
                      > inien też z nią je omawiać i jej zdanie brać pod uwagę.


                      Tego samego oczekuję. W małżeństwie 10 lat, dzieci wspólne i jedno z wcześniejszego związku. Formalnie chyba nie jestem chyba macochą, bo pasierbica mieszka ze swoją mamą, a u nas bywa. I tak jak pisze aqua, oczekuję że decyzje będziemy podejmować razem. Co z wakacjami, prezentami, świętami u babci etc. Nie wiem jak by to wyglądało, gdybyśmy nie mieli wspólnych dzieci? Reasumując, dziewczynka jest prenastolatką, czyli wszystkie bunty jeszcze przed nami. Na razie wszystko układa się bardzo dobrze, dzieci choć młodsze bardzo się lubią i wspierają. A mimo to, gdyby ktoś mnie kiedyś zapytała o taki układ, to bym odradzała. U nas sytuacja była taka, że znaliśmy się duuużo przed pierwszym dzieckiem, a mąż nie prowadził praktycznie wspólnego domu z matką pierwszego dziecka. Mimo to, uważam, że układy paczworkowe są dla zamożnych ludzi o silnych nerwach i z niewielkim genem zazdrości (myślałam, że mam takowy, a jednak... ).
                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:33
                        Zazdrość? O ex czy o dziecko?
                        • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:30
                          g.r.uu napisała:

                          > Zazdrość? O ex czy o dziecko?

                          Ja sądzę, że bardziej o czas spędzany poza związkiem. Ja przynajmniej pewnie z takim układzie o to najbardziej byłabym zazdrosna i byłoby mi najtrudniej się pogodzić z faktem że jakieś wolne, które teoretycznie można by fajnie spędzić razem mój mąż miałby zaplanowane z wykluczeniem mnie.
                          • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:08
                            aqua48 napisała:

                            > g.r.uu napisała:
                            >
                            > > Zazdrość? O ex czy o dziecko?
                            >
                            > Ja sądzę, że bardziej o czas spędzany poza związkiem.


                            W sumie tylko o to. Ex praktycznie nie istnieje i nie istniała od początku. Także chodzi o ten czas, kiedy nie ma nas razem, tym bardziej, że trzeba obskakiwać dwa, dość odległe miasta i wiąże się z tym i logistyka i koszty i czas. Za to dla dzieci to więcej radości.
                            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:15
                              Dla mnie to naturalne że jak są dzieci to ma się mniej czasu tylko we dwoje. Po prostu u nas nietypowo ,- od początku byliśmy rodzina z dziećmi,bez takiej swobody randkowania itp.
                              • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 09:41
                                Tylko jest różnica czy ten czas poświęcony jest wspólnym dzieciom czy obcym. Ja się na takie układy nie nadaję. Nie chciałabym aby moje dziecko było okradane z czasu jaki ojciec może mu poświęcić. Bo tak bym to odczuwała.
                                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 09:45
                                  Dla mnie dzieci partnera nie są obce. I normalne że jak jest więcej dzieci w rodzinie to ten czas się inaczej rozkłada. Nie uważam że rodzeństwo z czegokolwiek okrada. Inna sprawa że niektórzy mają tylko wspólne dzieci a i tak tatuś ma ważniejsze sprawy niż dzieci i ma dla nich mało czasu
                                  • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:10
                                    No dla ciebie - dlatego jesteś w takim związku. Dla mnie opcja po moim trupie. Lubię mieć faceta na wyłączność. Dzielić się jego czasem wolnym mogę tylko z naszymi dziećmi. Dlatego też taki związek jak twój - to opcja po moim trupie.
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:14
                                      O to chodzi - żeby wybierać dla siebie, a nie pod jedne słuszny model. Jak dla kogoś dzieci partnera to balast to zdecydowanie lepiej unikać takich układów
                                      • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:20
                                        No dokładnie. Tylko cały wątek jest zdaje się o to, co zrobiłby ktoś nie będący w danym układzie. A ile osób tyle zdań.
                                        Ustalenia powinny być pomiędzy osobami tworzącymi dany związek. I tego powinny się trzymać. Większym problemem byłoby, gdyby miały one diametralnie różne wyobrażenia - no ale wtedy nie byłoby związku.
                                        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:07
                                          >Tylko cały wątek jest zdaje się o to, co zrobiłby ktoś nie będący w danym układzie. A ile osób tyle zdań.

                                          Zapytałam jak relacje faktycznie wyglądają w związkach składankowych, a odpisują osoby, które są w rodzinach pełnych, ze "po ich trupie". smile Albo jak powinno być.




                                          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:09
                                            To już wiesz że faktycznie wyglądają bardzo różnie smile w takich rodzinach jest bardzo dużo zmiennych
                                          • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:12
                                            Tylko każdy układ jest inny. A prawo mówi często co innego.

                                            Ale ja uważam, że matka powinna przymusić dzieci do odpracowania/odebrać im kieszonkowe - za zniszczone sprzęty. Tak bym zrobiła ja - niezależnie czy dzieci zniszczyłyby coś obcej osobie/ciotce czy moją lub męża własność.
    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:12
      Każdy wariant jest dobry jeśli pasuje obu stronom. Bez znaczenia, czy rodzina patchworkowa czy nie. U nas są finanse domowe i odrębne. Wspólny front? Nie, po prostu za wychowanie swoich dzieci odpowiada ich ojciec, ja mogę go w tym wspierać od zaplecza. Ale to jego odpowiedzialność i jego obowiązek. Przy czym my się związaliśmy wcześniej jak dzieci jeszcze nie były nastolatkami - to nic nie zmienia, moimi zdaniem wychowuje rodzic, ojczym/macocha wspierają.
      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:25
        Jak podchodzicie do tych odrębnych finansów? Czy konsultujecie sie z partnerem co do rozporządzania nimi?
        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:35
          Nie. Mamy budżet domowy na domowe wydatki i tym rozporządzamy wspólnie. Poza tym to wchodzi więcej kwestii - na przykład mieszkamy w moim mieszkaniu i to ja mam kredyt.
      • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:41
        g.r.uu napisała:

        > Wspólny front? Nie, po
        > prostu za wychowanie swoich dzieci odpowiada ich ojciec, ja mogę go w tym wspie
        > rać od zaplecza.

        Ależ właśnie to wspieranie od zaplecza to jest to co ja nazywam wspólnym frontem. Nawet jeśli to biologiczny rodzic przedstawia dziecku jakieś wymagania czy oczekiwania są one znane i akceptowane przez jego/jej partnera, który nawet nie musi się jakoś konkretnie i oficjalnie wypowiadać na ten temat, byle go nie podważał a zapytany przez dziecko partnera o zdanie potwierdził że takie jest i jego oczekiwanie.
        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 12:46
          Wspólny front to mamy przy wspólnych dzieciach czyli na przykład wypracowujemy wspolną decyzję o wyborze placówki, zajęć, ewentualnego leczenia itp. I dyskutujemy aż to stanowisko jest. W przypadku pasierbów decyduje ich ojciec, który może ale nie musi zapytać mnie o zdanie i jeśli jest ono odrębne to nie ma znaczenia, bo to jego decyzja i jego odpowiedzialność. Dzieci wiedzą, kto decyduje i wiedza, że ja mogę mieć inne zdanie ale to nie ma znaczenia
          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:13
            Mieszkacie razem tzn z jego dziecmi?
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:20
              Od początku mieszkaliśmy z jego dziećmi, potem z jego i wspólnymi. Potem był moment, że córka mieszkała z nami, a syn z matką, potem znów wspólnie, potem syn znów z matką. Córka z nami do matury, bo teraz jest na zagranicznych studiach.
              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:51
                W czasie gdy dzieci twojego partnera/meza mieszkaly z wami nie wspolwychowywalas ich?
                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:57
                  Jeśli rozumiemy wychowanie jako modelowanie to oczywiście, jak się z dzieckiem jest na co dzień to się własną postawą ma wpływ. Ale nie decydowałam o ich szkołach, zajęciach, zakresie obowiązków, godzinach powrotu, wysokości kieszonkowego - czyli o tym wszystkim na co miałabym wpływ, gdyby to były moje dzieci.
                  • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:07
                    Ja bym tego nie akceptowala gdybym mieszkala z dziecmi partnera. Moj ma akurat juz od wielu lat dorosle i nie sa to jego biologiczne dzieci ale gdy wychowywal je gdy byl w zwiazku ich matka to decydowal. Decyduje tez o w sprawie mojego syna, bo go wspolwychowuje wraz ze mna.
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:09
                      Dlatego Ty masz swoje zasady w związku a ja swoje. Ja bym nie akceptowała narzucania mi współodpowiedzialności. W roli macochy ta swoboda jest najfajniejsza
                      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:14
                        Co rozumiesz ppd wspolodpowiedzialnosc? Mieszkajac z niepelnoletnimi dziecmi partnera tworzac rodzine jest za te dzieci w jakims stopniu odpowiedzialnym. Inaczej sie nie da.
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:17
                          U nas za ich wychowanie odpowiadał wyłącznie ojciec. I owszem, da się. Wiadomo, nie chodzi o sprawy doraźne, jak odpowiedzialność za dziecko, które ma się pod opieką w kwestiach jakiegoś bezpieczeństwa. Mówię o odpowiedzialności i decyzyjności wychowawczej. Wypisałam Ci sprawy, o których decydował tylko mój partner.
                          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:43
                            O wyborze szkoly to decyuje dziecko, leczenie to chyba nie jest standard, wiekszosc dzieci przeciez nie jest chora, a nawet jesli to np moj syn ma niedoczynnosc tarczycy ale nie ma tu przeciez o czym decydowac.
                            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:45
                              Nie, dziecko o szkole współdecyduje a nie decyduje, to rodzic podpisuje wszystko. To rodzic wyraża zgodę na dane zajęcia dodatkowe, rodzic decyduje o godzinie powodu, o zakresie samodzielności, obowiązkach domowych itp.
                              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:55
                                g.r.uu napisała:

                                > Nie, dziecko o szkole współdecyduje a nie decyduje, to rodzic podpisuje wszystk
                                > o. To rodzic wyraża zgodę na dane zajęcia dodatkowe, rodzic decyduje o godzinie
                                > powodu, o zakresie samodzielności, obowiązkach domowych itp.

                                Miksujesz wszystko. Decyduje to sie o szkole podstawowej, kiedy dziecko jest starsze to raczej wybiera juz szkole samo, chyba ze rodzic zmusza do konkretnej. Zajecia dodatkowe tez przeciez wybiera dziecko zgodnie z zainteresowaniami a nie rodzic zmusza. Godzina powrotu, zakres samodzielnosci, obowiazkow domowych to praczej partnerzy wspolnie ustalaja bo tworza rodzine. Jaki sens ma taki zwiazek kiedy nie ma wspolnoty?
                                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:00
                                  Współdecyduje. Nie może na przykład wybrać szkoły prywatnej, bo rodzica może nie być stać. Z zajęciami tak samo - nie chodzi o zmuszanie, ale to rodzic ma ostateczny głos, bo za to płaci, może to wymagać wożenia, może kolidować że szkołą. Dlaczego partner miałby ze mną ustalać o której godzinie jego dziecko może wrócić z imprezy? Albo jakie ma mieć obowiązki? Ile kieszonkowego? Każdy sam decyduje o zakresie wspólnoty w związku. Dla mnie nie miałby sensu związek, w którym ja mam utrzymywać partnera i jego dzieci a on swoje zarobki sobie odkłada. A Twojemu to pasuje. Tak jak mnie pasuje, że nie muszę współdecydować o dzieciach partnera
                                  • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:16
                                    No akurat o obowiązkach domowych to już wypadałoby współdecydować o ile się razem mieszka. Co do zasady zgadzam się z tobą Gruu, ale to się nie da też twardo tak tego oddzielić. U nas wyszedł problem z angielskim, młoda chciała szkole na drugim końcu miasta, ojciec nawet tego nie rozkminiał, bo to kategoria pierdoły, więc się zgodził. Tylko, że młoda ma szkołe w centrum, dwa przystanki od mojej pracy. A u mnie w budynku jest szkoła językowa, gdzie właścicielkę znam bardzo dobrze. Także ja zareagowałam i dałam swoje argumenty za zmiana szkoły językowej. A tylko dlatego, że po pierwsze dzieciak sam sobie przychodzi do mnie, zjada, pije herbatę i idzie na angielski, a potem razem wracamy do domu. Odpada dodatkowe jeżdżenie i tracenie czasu mimo, że dzieciak sam się porusza po mieście. Podobnie jak kwestia powrotu do domu. Pewnie, że decyduje ojciec, ale ojciec czasami ma nasrane w głowie i najchętniej by zamknął dzieciaka w klatce. Nie widzę nic złego w szepnięciu ojcu, że przesadziłeś. Niech przemyśli, zwykle przemyśli i atmosfera w domu też się poprawia. Niby drobnostki, ale nie ze wszystkim da się milczeć.
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:24
                                      Powiedziałaś swojej zdanie, ale nadal to była decyzja ojca, gdzie dziecko chodzi na angielski. Co do obowiązków domowych to też mogę powiedzieć swoje zdanie, ale finalnie decyduje on. To nie moja sprawa czy wyręcza dzieci w czymś czy nie
                                      • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:42
                                        Akurat tutaj to bardziej dziecka. Co do obowiązków domowych to finalnie decyduje też ja i te obowiązki są też narzucane w danej chwili, w zależności od sytuacji. Tu już nie mam problemu z narzuceniem idź wyrzuć śmieci, wyjdź z psem czy pomóż mi przy obiedzie albo posprzątaj pokój do wieczora. Ojca do tego mi nie potrzeba i nie zgadzam się, żeby mi fochował w tych kwestiach swoim niezadowoleniem, bo on uważa inaczej. Skoro ja dziś zajmuje się domem to ja decyduje o zakresie pomocy w moich czynnościach. To się też tyczy stałych obowiązków, chociaż te już mieli ustalone i tak po prawdzie to nie ma problemu z tym, a i elastyczni jesteśmy bardzo co do tego. Podobnie jak nie pytam ojca czy moge zabrać młoda do kina, fryzjera, kawiarni. Jedynie informuje, że będziemy później czy eychodzimy albo że dziecko zgłosiło potrzebę zakupu tego i tego, więc jako kobieta pojadę z nią i proszę o kasę.
                                    • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:31
                                      Hrabina jakbyś ty miała wożić na zajęcia moje dziecko - to ok współdecydujemy ale nie wyobrazam sobie takie wpitalania się w nie swoje sprawy jeżeli ciebie problem nie dotyczył.
                                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:46
                                        Wpitalaniem to byłoby zapisanie dziecka samodzielnie. Natomiast powiedzenie partnerowi, że jest taka fajna szkoła bliżej jest ok.
                                      • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:58
                                        Wpitalanie się w nieswoje sprawy to jest wtedy, gdy idziesz wyrazić swoje mądrości do sąsiadów. W momencie kiedy tworzysz z kimś związek to już są też twoje sprawy, bo to dziecko musi na te zajęcia dojechać po szkole i wrócić. A będzie wracało godzinę, więc godzinę, a nawet dwie później zjecie na przykład kolacje czy też czasami będzie potrzeba zawieźć czy odebrać to dziecko, więc mnie problem jak najbardziej dotyczył, bo całkiem możliwe, że bym po to dziecko od czasu do czasu też musiała podjechać. Dwa, że to nie jest obce mi dziecko i dbanie o jego komfort nie jest też wpitalaniem się, tym bardziej, że to dziecko też czerpie ze mnie, bo dwa razy w tygodniu jest u mnie w pracy, dostaje jeść i pić i czekam na nią aż skończy angielski. Także zasada jest prosta, że dopóki druga strona też dba o to dziecko to ma prawo doradzić i zasugerować, a nie tylko usłużnie siedzieć w kącie i czekać na rozkazy.
                            • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:49
                              O szkole decyduje rodzic, dziecko współdecyduje. O leczeniu, wizytach i specjalistów, badaniach, zgodach etc. decyduje rodzic, nieletni od 16. roku życia wyraża zgodę na zabiegi, jeśli są konieczne.
                              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:57
                                triss_merigold6 napisała:

                                > O leczeniu, wizytach i specjal istów, badaniach, zgodach etc. decyduje rodzic,

                                Decyduje? Czyli wg ciebie moze zdecydowac ze nie bedzie dziecka leczyc bo uzna ze to niepotrzebne?
                                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:01
                                  Ależ dokładnie tak jest. Na przykład znam dziewczynę, która do 18 nie mogła iść do psychiatry, mimo że zgłaszała potrzebę, bo rodzice uważali że u nich w rodzinie wariatów nie ma. Musiałaby wnioskować o ustanowienie kuratora - przy rażących zaniedbaniach to się zdarza.
                                  • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:07
                                    w sumie szkoda ze nie trafił się w tej rodzinie macocha/ojczym którzy by się postawili
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:23
                                      To jest rodzina pełna, żadnej macochy ani ojczyma tam nie ma. Po prostu "u nas to się nie dzieje"
                                      • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:25
                                        dziecko w rodzinie pełnej ma często prze... nr nikogo nie obchodzi czy ma na jazdę konna i dodatkowy angielski. Jak ojciec nie daje trzeba jakoś z tym zyc.
                                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:30
                                          Rany, mnóstwo rodzin nie ma kasy na jazdę konną to akurat żaden dramat że nie wszyscy są bogaci. Chodzi o zaniedbywanie dziecka. Niechby ją chociaz na NFZ zapisali to by w końcu dostała pomoc albo zezwolili na bezpłatnego psychologa - tam zreszta nie o kasę chodziło tylko o zasady, że w porządnych rodzinach takich problemów nie ma.
                                • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:15
                                  Ja znam kilka takich rodzin w których rodzice decydowali o nieleczeniu dziecka..
                                  • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 08:07
                                    aqua48 napisała:

                                    > Ja znam kilka takich rodzin w których rodzice decydowali o nieleczeniu dziecka.
                                    > .

                                    A co na to opieka spoleczna? Nikt tym sie nie zajal?
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:25
                                      Opieka społeczna jeszcze jakoś radzi sobie z biedną patologią, wobec patologii bogatej jest kompletnie bezradna. Duzy dom, dziecko w dobrej szkole, śladów pobicia brak. Znaczy problemu nie ma.
                                    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:36
                                      ritual2019 napisał(a):

                                      > A co na to opieka spoleczna? Nikt tym sie nie zajal?

                                      To były akurat zamożne rodziny z że tak powiem "wyższej półki" więc opieka społeczna nie miała nic do tego. A nieleczenie polegało na wyparciu tematu na zasadzie nikt mi z mojego dziecka idioty nie będzie robił. Albo na ciąganiu dziecka co rusz do jakiegoś innego lekarza, który nie znając poprzednich diagnoz ordynował kolejny niedziałający lek. Oczywiście po kolejnej takiej nietrafnej kuracji dziecko cierpiało nadal, a lekarz był szybko zmieniany na jeszcze innego. W jednej drastycznej historii dziecko po prostu zostało wysłane na drugi koniec kraju do krewnych żeby nikt się nie czepiał, że nie dostało... okularów których potrzebowało.
                                • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:09
                                  Och, panom alimenciarzom zdarza się regularnie kwestionowanie zasadności diagnozowania, rehabilitowania lub leczenia dziecka poza NFZ.
                                  • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 08:08
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > Och, panom alimenciarzom zdarza się regularnie kwestionowanie zasadności diagno
                                    > zowania, rehabilitowania lub leczenia dziecka poza NFZ.

                                    Nie chodzi o fanaberie rodzica hipohindryka.
                                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:28
                                      Ale tamci rodzice dokładnie tak do tego podeszli. Córka ma fanaberie i wymyśla
                                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:27
                                    Tyle że mogę po prostu się do tego nie dokładać. U nas też ex twierdziła, że prywatny psychiatra to zbędna fanaberia w przypadku dziecka z depresją, przecież można poczekać na NFZ. Tyle że mogła po prostu do tego nie dokładać, ale g... miała do gadania jak ojciec zapisał dziecko. A tam oboje rodzice odmówili leczenia, a nastolatka sama nie mogła pójść.
                              • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:32
                                Tak rodzic i moze brac pod uwage zdani dziecka...ale co ma do tego macocha? Jakbym ja chciała na drugi koniec miasta, ojciec mi sie zgodził a moja macocha miała swoje zdanie to by mnie krew zalała, ze mi się baba wtrąca...bo rozumiem, ze hrabina nie uczestniczyła w dowożeniu na ten angielski.
                                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:47
                                  Ale w czym problem, że macocha ma własne zdanie? Ojciec może się z tym zdaniem zgodzić lub nie
                                • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:03
                                  A w czym masz problem? Że młoda po szkole przychodzi do mnie do pracy, czeka w cieple na angielski, przy czym w moim obowiązku jest zadbać, żeby coś zjadła, więc albo idziemy razem na obiad albo zabieram z domu obiad także dla niej? Że czasami sobie odrobi nawet lekcje albo poczyta? Że czekam na nią cierpliwie aż skończy zajęcia mimo, iż mogłabym już sobie pojechać do domu? Że może sobie na luzie pogadać jeszcze z dziećmi z grupy po zajęciach i nie patrzeć, że autobus jej ucieka i nie marźnie na przystankach? To kto stracił na tym interesie? Szczęśliwie to jest mądra i fajna dziewczyna i nie trafia ją szlag tylko dlatego, że to jakaś obca macocha. W moim przypadku nawet nie formalna macocha, a jedynie baba jej ojca.
                                • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 09:47
                                  Chyba że macocha miałaby finansować lekarza czy ten angielski.
                            • mikawi Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:31
                              No raczej- ani mój 7 letni wówczas pasierb, ani mój 7 letni syn nie DECYDOWALI do której szkoły będą chodzić. Decyzje podjęli rodzice w oparciu o różne argumenty ZA wyborem konkretnej placówki. I mój syn chodzi do innej szkoły niż chodził pasierb, gdyż mieliśmy jako rodzice tych dzieci inne priorytety.
                        • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:37
                          Myślę, że szkopuł w tym, ile dzieci mają lat. Jeśli pasierbowie kończą szkoły, a wspólne są przedszkolakami, to faktycznie byłabym bardziej dyskretna. Ale, jeśli jak u nas, dzieci wciąz jeszcze się razem bawią, to mój głos jest silniejszy. Proszę np. o wyłączenie tv (ale telefony każdy ma własne, i tu decyduje tata) dla wszystkich dzieci, bez rozdzielania. To oczywiście tylko przykład, ale jak najbardziej realny.
                          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 08:11
                            Tak sobie to czytam i nie dziwie sie ze w takich zwiazkach jest tak duzo problemow i straumatyzowani sa wszyscy czlonkowie. Tak sie dzieje na zyczenie doroslych, sami to kreauja.
    • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:09
      Wszystko zalezy od konkretnej rodziny, wieku dzieci itd. Ja weszlam w kolejny zwiazek kiedy dzieci mialy 16 i 11 lat. Teraz corka ma 19 a syn 14. Corki to partner nie wychowywal, a syna troche tak, ale nie w duzym stopniu bo to tez juz mocno odchowane dziecko. Mieszkamy razem, kazdy z nas ma wlasne konto. Ja kupuje tylko wyzywienie, place ubezpieczenie swojego auta, paliwo do tego auta, ubrania synowi itp. Mam wiec spore oszczednosci. Partner oplaca cala reszte czyli wszystkie rachunki, wakacje, wyjazdy weekendowe, prezenty swiateczne itd. a wiec w duzym stopniu utrzymuje moje dzieci w tym dorosle. Jest tez zaangazowany w zycie rodzinne. Nam to pasuje.
      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:11
        Co do wychowywania syna to tak oczywiscie mamy wspolny front, inaczej tego sobie nie wyobrazam. Mieszkamy wspolnie, tworzymy rodzine wiec owszem partner wspolwychowuje.
      • beaucouptrop Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:21
        》Ja kupuje tylko wyzywienie, place ubezpieczenie swojego auta, paliwo do tego auta, ubrania synowi itp. Mam wiec spore oszczednosci. Partner oplaca cala reszte《
        Nie dziwię się że ci to pasuje 😂
        • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:52
          Oczywiscie ze mi to pasuje, ale to byl pomysl partnera, takiego ukladu chcial zanim razem zamieszkalismy.
        • jolie Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:02
          Ona pisze o tym w co drugim wątku. Może w sumie wpisać w sygnaturkę, oszczędność czasu.
          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:08
            W co drugim? Hmmm, raczej tylko w takich gdzie jest to tematem jak np w tym. Ale ty widac masz z tym problem. Przelknij jakos.
            • jolie Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:12
              Nie, nie mam problemu z pamięcią, mam problem z ludźmi, którzy się powtarzają - drażnią i nudzą.
              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:16
                jolie napisała:

                > Nie, nie mam problemu z pamięcią, mam problem z ludźmi, którzy się powtarzają -
                > drażnią i nudzą.

                To nie czytaj, nie ma obowiazku. Masz problem z pamiecia i drazni cie to ze mam komfortowa sytuacje. Nie czytaj, nie bedzie cie draznilo.
                • jolie Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:37
                  Problem z pamięcią masz najwyraźniej ty, bo nie śmiem sądzić przecież, że fakt płacenia twoich rachunków przez partnera to najważniejszy sukces życiowy, żeby o nim innym ciągle przypominać i pisać nie na temat. Od trolli z tożsamością wymagam więcej finezji.
                  • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:45
                    Robaczku glupaczku to jest jak najbardziej na temat, finanse sa tematem tego watku. Natomiast ty masz widoczny problem z zazdroscia o moj uklad finansowy. Tak, to bardzo widac. Daj spokoj, nie czytaj, nie denerwuj sie. Relax.
                    • jolie Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:47
                      Wysil się bardziej, robaczku głupaczku.
                    • beaucouptrop Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:33
                      Ja np. nie zazdroszczę ci ukladu finansowego. Cieszę się, że nie muszę wchodzić w takie właśnie układy. Gwarantuje to moją niezależność cokolwiek by mi się w życiu przydarzyło. Na przykład rozstalabym się z mężem.
                      Dziwią mnie natomiast takie układy. A może jest po prostu tak, że ty zarabiasz zdecydowanie mniej niż twój partner i dzięki niemu możesz podnieść swój status materialny.
                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:41
                        A dlaczego dziwią? Ludzie sobie różnie układają finanse. A akurat niezależną to jest bo zamiast wydawać to odkłada na konto więc majątek jej rośnie
                      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:01
                        beaucouptrop napisała:


                        > Dziwią mnie natomiast takie układy. A może jest po prostu tak, że ty zarabiasz
                        > zdecydowanie mniej niż twój partner i dzięki niemu możesz podnieść swój status
                        > materialny.

                        Jakby ci tu wttlumaczyc, wiekszosc ematek zarabia duzo mniej niz ich partnerzy/mezowie albo zarabiaja podobnie ale sa to niskie badz srednie zarobki. Ja bylam z dziecmi sama zanim poznalam partnera i bylam niezalezna, dawalam rade, nie biedowalismy. Mam prace, wkrotce zacztnam nowa lepiej platna, gdybysmy sie rozstali mam dokad pojsc bo mam swoj dom (teraz wynajmuje go) i bede niezalezna. Natomiast ten uklad to byl pomysl partnera i nam on pasuje, zyje nam sie bardzi dobrze, dla mnie to super uklad. Tak, moj partner to fajny facet.
                      • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:36
                        \To zalezy czyje jest mieszkanie/dom. Jeżeli jej albo ma swoje gdzieś tam ...to kase której nie wyda na utrzymanie, odłoży.
                        Natomiast jeżeli dom nie ejst jej to juz gorsza sprawa, bo w razie rozstania ląduje na "ulicy".
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:21
      To wszystko zależy, bo o ile małe dziecko któremu matka zmarła moglabym zaakceptować jako swoje i dzielic się z nim swoimi pieniędzmi to już nastoletnie dochodzace do mojego domu traktowalabym jako goscia na pelnych prawach domownika.
      Owszem prezenty bylyby w podobnych kwotach, czy rodzinne wycieczi ale nie opłacalabym zajęć dodatkowych i nie kupowała ciuchów, przecież dziecko rodziców ma.
      Ze swojej strony nie oczekiwalabym, żeby partner dawał kieszonkowe mojemu dziecku ale prezenty tej samej wartosci.
    • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:51
      Jak podeszłybyście do takiej sytuacji:

      Rodzina składankowa założona kiedy dzieci obu stron były nastoletnie. Pan zarabia bardzo dobrze, łoży na cala rodzinę, ze wspólnych pieniędzy maja oszczędności na starość. Pani zarabia "na waciki", alimentów nie dostaje bądź są minimalne. Dzieci dorastają, i mąż stwierdza, ze dopłaci swoim dzieciom do kupna ich mieszkań. Uważa, ze może to zrobić z racji, ze miał spora kwotę wchodząc do małżeństwa, jak i o wiele więcej od zony zarabiał. Na wkład do mieszkań dzieci pani jest niewystarczająco dużo, ich ojciec sie nie dołoży.

      Jak sie na to zapatrujecie? Czy to przemoc ekonomiczna?
      • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:57
        Nie, to racjonalne gospodarowanie środkami na rzecz własnych dzieci.
      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 13:59
        Przemoc nie. Ale jak państwo mają wspólny majątek to nie wiem jak to wygląda formalnie
      • zerlinda Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:02
        Żadna przemoc.
      • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:11
        lumeria napisała:

        > Uwaza, ze może to zrobić z racji, ze miał spora kwotę wchodząc do m
        > ałżeństwa,

        To jest w porządku, ma prawo całą tę kwotę dołożyć komukolwiek, do czego tylko chce

        > jak i o wiele więcej od zony zarabiał.

        A to ile zarabiał nie ma znaczenia. Jeśli nie mieli rozdzielności to połowa jego zarobków po odliczeniu alimentów na dzieci z pierwszego związku należy do jego żony, a pozbawianie jej możliwości współdecydowania na co zostaną oszczędności z tego przeznaczone owszem jest przemocą ekonomiczną.
      • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:24
        Swoimi pieniedzmy może gospodarować do woli. Wspólnymi- nie. Kluczowe jest zatem to, z jakich środków ma pochodzić ta doplata do mieszkań. Jak z przedślubnych oszczędności to wolna droga i to też żadna przemoc ekonomiczna.
        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:28
          >Jeśli nie mieli rozdzielności to połowa jego zarobków po odliczeniu alimentów na dzieci z pierwszego związku należy do jego żony,

          Czyli jesli legalnie zastrzeże, ze jego zarobki sa wyłącznie jego własnością (po odliczeniu odpowiednich kwot na alimenty i życie bieżące) - to nie ma przemocy ekonomicznej.

          A jak nie zastrzeże, to przemoc.
          • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:37
            lumeria napisała:

            > Czyli jesli legalnie zastrzeże, ze jego zarobki sa wyłącznie jego własnością

            Z poradnika przedsiębiorcy:
            "Jan Nowak i Katarzyna Nowak byli małżeństwem. Podpisali intercyzę, w ich małżeństwie obowiązywała rozdzielność majątkowa. Po 10 latach rozwiedli się. W trakcie trwania małżeństwa nie było majątku wspólnego, a każdy z małżonków pracował na swój majątek osobisty. W momencie rozwodu majątek Katarzyny Nowak był kilkukrotnie większy niż majątek Jana Nowaka. Jan Nowak nie może żądać części majątku swojej byłej żony.

            Przy rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku, również nie ma majątku wspólnego małżonków. Każde z nich ma majątek osobisty. Mogą powstać spore różnice w wartości tego majątku, szczególnie wtedy, gdy jedno z małżonków pracuje, a drugie zajmuje się domem.

            W razie ustania rozdzielności majątkowej (np. w wyniku rozwodu), istnieje możliwość wyrównania tych dysproporcji. W tym celu oblicza się dorobek każdego z małżonków, czyli wzrost wartości jego majątku po zawarciu intercyzy (rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku). Ten małżonek, którego dorobek jest mniejszy, może żądać wyrównania od drugiego małżonka."

          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:38
            Jeśli mają wspólny majątek to jego zarobki do niego wchodzą
            • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 10:49
              Korzyści z majątku odrębnego - też wchodzą do wspólnoty małżeńskiej. Czyli jak wynajmujesz przedślubne mieszkanie - to kasa z tego jest wspólna ( jeżeli nie ma rozdzielności oczywiście ).
          • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:48
            lumeria napisała:


            - to nie ma przemoc
            > y ekonomicznej.


            No generalnie jak państwo podpiszą intercyzę (bo to przecież nie jest jednostronne zastrzeżenie tylko dwustronna czynność) to jaka przemoc, skoro oan postepuje zgodnie z ustaleniami?

            Natomiast jeśli mają wspólny majątek a pan samodzielnie nim rozporządza bez uwzględnienia stanowiska żony to przemoc ekonomiczna w jednej z wielu jej postac
            • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:53
              To przy założeniu, że są małżeństwem. Jeśli nie są, pan swoją nadwyżka budżetową może rozporządzać dowolnie i dokładać dzieciom do czego chce.
              • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:25
                triss_merigold6 napisała:

                > To przy założeniu, że są małżeństwem.

                No tak. W innym układzie majątku wspólnego nie ma smile
                • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:29
                  Czyli z punktu widzenia dzieci strony zamożniejszej, nowe małżeństwo rodzica kompletnie im się nie opłaca.
                  • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:38
                    Jak to nie, skoro ta zamożniejsza strona ich utrzymuje?
                    • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:42
                      lumeria napisała:

                      > Jak to nie, skoro ta zamożniejsza strona ich utrzymuje?


                      Triss pisze "z punktu widzenia dzieci strony zamożniejszej".
                      Z punktu widzenia dzieci tej drugiej strony często się opłaca acz nie zawsze
                    • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:52
                      Sorry, opłaca sie dzieciom strony biedniejszej.

                      I właśnie taki schemat znam z rodziny - kobieta bez zasobów ale z dzieciakami na utrzymaniu wychodzi za zamożniejszego mężczyznę.

                      I raczej czuje, ze nie może wysuwać roszczeń wobec zasobów męża, bo w pewnym sensie (moralnym) nie czuje, ze ma do nich prawo. Albo nie wysuwa w ustaleniach na początku związku, bo wie, ze w takim razie pan zrobi rozdzielność majątkową.



                      • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:00
                        lumeria napisała:

                        >, bo wie, ze w takim razie pan zrobi rozdzielność majątkową


                        Ale jak zrobi? Sam? To niedasie. Czy zwiąże ją i dowiezie do notariusza? To wtedy pani ma z Panem inne problemy niż różnicę w statusie materialnym.
                        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:04
                          A jak ona może mu zabronić wydawać te pieniądze? Wtedy tez maja problemy inne niż w statusie materialnym.
                          • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:08
                            lumeria napisała:

                            > A jak ona może mu zabronić wydawać te pieniądze? Wtedy tez maja problemy inne
                            > niż w statusie materialnym.


                            Normalnie. Nawet i na drodze sądowej. No mają inne problemy niz te w statusie, bo na ogół ludzie to wiedzą, że majątek jest wspólny.
                            • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:21
                              >bo na ogół ludzie to wiedzą, że majątek jest wspólny.

                              Właśnie o to chodzi, ze czasami maja zupełnie inne koncepcje co do rozporządzania tym wspólnym majątkiem. Jak to zresztą widać w rożnych odpowiedziach na moje pytanie.

                              • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:33
                                lumeria napisała:


                                > Właśnie o to chodzi, ze czasami maja zupełnie inne koncepcje co do rozporządzan
                                > ia tym wspólnym majątkiem. Jak to zresztą widać w rożnych odpowiedziach na moj
                                > e pytanie.


                                Koncepcje jakby się kończą kiedy w grę wchodzi przepis. Dopóki 2 stronom układ pasuje to mogą być różne koncepcje, ale jak nie pasuje to rozstrzyga przepis. Przy czym nie spotkałam się się tym, że ktoś szczerze uważał, że jak majątek mają wspólny to on może zgodnie z prawem decydować sam
                        • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 10:52
                          Dlatego w takich układach nie powinno się brać ślubu cywilnego.
                    • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:57
                      Korekta - tak zamożniejszym sie nie opłaca małżeństwo rodzica.
                  • jolie Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:39
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Czyli z punktu widzenia dzieci strony zamożniejszej, nowe małżeństwo rodzica ko
                    > mpletnie im się nie opłaca.

                    Dokładnie, to oczywista oczywistość. Po co np. kobiecie z jakimś majątkiem (chociażby nieruchomością) wychodzić za mąż za kogoś, kto nic nie ma? To tylko komplikuje sytuację spadkową jej ewentualnym dzieciom. W sytuacji faceta - podobnie.
                    • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:44
                      Piszę o perspektywie dziecka, a nie rodzica, który mógłby wziąć ślub.
                      • jolie Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:49
                        Z perspektywy dziecka to ponowny ślub zamożnego rodzica opłacalny jest tylko z kimś jeszcze bardziej zamożnym i najlepiej bezdzietnym (a i to nie zawsze).
                      • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:44
                        Z perspektywy dziecka tym bardziej gorzej. W ślub sie mozna bawić jak te nastolatki się usamodzielnią...
                  • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:42
                    Dlatego mądry rodzic nie robi takich cyrków. Moim zdaniem pobieranie się w takiej sytuacji jest krzywdą dla dzieciaków.
              • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:41
                Z tego powodu w takim układzie ślubu bym nie brała. Zreszta majac nastoletnie dzieci nie chciałabym tez łączyć "domostw". To jest masakra dla dzieci a potem i dla rodziców. Co innego jak jedna strona ma dzieci...ale zamieszkanie razem, gdy kazde ma swoje nastoletnie dzieci to przepis na tragedię.
            • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:02
              Czy dobrze rozumiem:

              Aqua napisała "Jeśli nie mieli rozdzielności to połowa jego zarobków po odliczeniu alimentów na dzieci z pierwszego związku należy do jego żony"

              Czyli jeśli pan zarabia 12 tys mies, 2 tysiące idą na alimenty, 5 tys (polowe) wkłada na "swoje" konto, a 5 tys na wspólne. Zona zarabia 2 tys mies, alimentów nie dostaje, 1 tys wkłada na konto wspólne, a tys na "swoje".

              Wiec teraz jeśli on chce z tego "swojego" konta zamierza kopić coś (mieszkanie, prezenty, wakacje) dzieciom, to zona ma legalnie prawo temu zapobiec? Mimo, ze "jej" połowa jest nienaruszona?
              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:13
                >Mimo, ze "jej" połowa jest nienaruszona?

                Tzn. ona spożytkowuje tą polowe właściwie według własnego uznania, utrzymuje z niej swoje dzieci, odkłada coś na starość.
              • triss_merigold6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:22
                Przy zarobkach 12 tysięcy, alimenty powinny wynosić nie 2 tysiące tylko 2x tyle, od tego zacznijmy.
                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:28
                  Powinny być adekwatne do kosztów utrzymania dziecka, zarobków rodziców i wkładu osobistego, a tych szczegółów tu nie ma
              • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:27
                Nie, źle rozumiesz. Na wspólne konto idzie 10 tys. od pana i 2 tys od pani. I to jest wspólne 12 tysięcy.
                • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:25

                  >Nie, źle rozumiesz. Na wspólne konto idzie 10 tys. od pana i 2 tys od pani. I to jest wspólne 12 tysięcy.

                  Ale nawet w tym wypadku pan nadal ma prawo do polowy, nie? Czy sie mylę?

                  A co w razie gdy nie zrzucają sie do jednego worka, tylko ustalają, ze na wspólne konto dają po 50% dochodów (po odprowadzeniu alimentów).

                  Nie wszystkie małżeństwa, nawet pierwsze i jedyne, maja "jeden portfel". Właśnie mają pieniądze "wspólne" oraz pieniądze "swoje" - choć, jak pisze Daniela, prawnie wszystkie te pieniądze są wspólne.
                  • vivi86 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:27
                    Nie może dokonać sam czynności nie będącej zwykłym zarządem. Czyli wartości ok 3 pensji. Kupno mieszkania jest grubo ponad to.
                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:29
                    Nieistotne, kto jest właścicielem konta. W razie rozwodu i podzialu majątku i tak liczy się całość
                    • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:41
                      >Nieistotne, kto jest właścicielem konta. W razie rozwodu i podzialu majątku i tak liczy się całość

                      OK, ale to w razie rozwodu.

                      Ale w czasie istnienia związku napisałaś "przemoc nie".

                      I właśnie o to rozróżnienie pytam.
                  • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:44

                    > Ale nawet w tym wypadku pan nadal ma prawo do polowy, nie? Czy sie mylę?


                    Nie ma żadnej połowy. Połowa to będzie jak się rozwiodą. Póki co współwłasność w małżeństwie (I w spółce cywilnej) jest bezudziałowa (tzw.łączna). Nie ma ułamków. Wszystko jest wspólne.
                    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:07
                      daniela34 napisała:

                      > Nie ma żadnej połowy. Połowa to będzie jak się rozwiodą. Póki co współwłasność
                      > w małżeństwie (I w spółce cywilnej) jest bezudziałowa (tzw.łączna). Nie ma uła
                      > mków. Wszystko jest wspólne.

                      Otóż to. Oszczędności też są wspólne.
                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:14
                        Czyli jeśli pan zrobi rozdzielność majątkową przed małżeństwem, to zona może sie cmoknąć.

                        Ale jeśli nie zrobi, to ta zona ma prawo kontrolować i zarządzać tym całym majątkiem.

                        Rozumiem, ze to legalnie tak wygląda, ale powiedzmy moralnie zupełnie mi to nie pasuje.
                        • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:17
                          lumeria napisała:

                          > Czyli jeśli pan zrobi rozdzielność majątkową przed małżeństwem, to zona może si
                          > e cmoknąć.


                          Ale jak pan zrobi??? Sam??? Nie zrobi. Państwo mogą zrobić we dwoje
                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:21
                            Jeśli ona zgodzi sie na rozdzielność majątkową, to potem może sie cmoknąć.
                            • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:22
                              lumeria napisała:

                              > Jeśli ona zgodzi sie na rozdzielność majątkową, to potem może sie cmoknąć.

                              No może. Ale to chyba logiczne że jak nie ma wspólnego majątku to nie zarządzamy cudzym?
                            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:23
                              lumeria napisała:

                              > Jeśli ona zgodzi sie na rozdzielność majątkową, to potem może sie cmoknąć.

                              To niech ona szuka bezdzietnego kawalera. Uważam, że najgorsza głupota każdego rodzica jest umniejszanie majątku dzieciom.
                              • vivi86 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:43
                                I dzieci i drugiego męża/żonę trzeba brać pod uwagę.
                                • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:51
                                  vivi86 napisał(a):

                                  > I dzieci i drugiego męża/żonę trzeba brać pod uwagę.

                                  Tak, pod warunkiem, że ten 2 mąż/żona też mieli swój finansowy wkład do powiększenia majątku. Natomiast jak się wiąże z biedadupką, która wchodzi naga i bosa to samo to, że ma gdzie mieszkać i co jeść i nie martwi się o dzisiaj, a jeszcze czasami pojedzie na wakacje powinno w zupełności wystarczyć. No, może jeszcze dobra kobieta/chłop był, kochał mnie i dzieci tylko biedny to można zapisać w spadku mieszkanie, żeby na starość na ulicy nie wylądował. Ale to pod warunkiem, że dzieciom już się coś zostawiło.
                                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:01
                                    OJP to związek czy Caritas?
                                    • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:11
                                      A co ciebie tak dziwi? Czy związek od razu oznacza dzielimy się wszystkim? Otóż nie. Nie widzę powodu, żeby inwestować czy zubażać swój majątek w imię związku, bo inaczej to Caritas. I nie oczekuje, że osoba mająca dziecko czy dzieci zuboży ich majątek czy nie pomoże dziecku w zakupie mieszkania, bo musi dać mi. Oczywiście, że to się zmienia jak są wspólne dzieci, ale póki nie ma to jest jak jest.
                                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:51
                                        Wszystkim nie. Ale nie wyobrażam sobie siebie w roli laskawej pani, która przyjmie pod swój dach i da miskę strawy a moze czasem wakacje i oczekuje wdzięczności
                                        • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:57
                                          A kto tu pisze o łaskawej pani i wdzięczności? Mowa o włożeniu pieniędzy ojca w zakup mieszkania dzieci. Jak najbardziej rodzic ma prawo zakupić dziecku mieszkanie skoro sam te pieniądze zarobił i go stać i nie oglądać się na pasierbów czy nowa małżonkę o ile ta realnie do majątku wspólnego nie włożyła nic tylko siebie. I jak najbardziej nawet nowa pani może przyjąć pod swój dach i łożyć więcej na cudze dzieci skoro chce, ale ma też prawo nie kupić tym dzieciom mieszkania czy też swoje własne zapisać tylko swoim dzieciom.
                                          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:17
                                            Może, może tylko niech się nie zdziwi, jak mają wspólny majątek, że potem w razie rozwodu będzie to uwzględnione przy podziale...
                                            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:31
                                              Myślę, że w pewnym wieku ludzie już są tak dorobieni wchodząc w nowe związki, że ewentualny podział po rozwodzie to może być równie dobrze 5 tysięcy oszczędności i nic więcej.
                                              • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:34
                                                Mówisz o swojej bańce wyższej klasy średniej... Mnóstwo ludzi ma bardzo niewiele
                                                • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:00
                                                  To jak ma niewiele na starcie, a nie są to 20-30 latki - to przy rozstaniu nadal będzie niewiele do podziału. No nie wierzę, że pan czy pani ma niewiele wchodząc w drugi/trzeci związek i mając dzieci i nagle może tym dzieciom kupić mieszkanie za swoje ( a nie partnera ). Chyba że odziedziczyli/dostali jakieś nagrody w konkursach bo to jak się nie mylę, nie wchodzi w majątek wspólny.
                                                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:02
                                                    Jest jeszcze całkiem spory obszar między mieć niewiele a mieć miliony ukryte w sieci spółek.
                                  • vivi86 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 22:36
                                    No ot chyba jak się wiąże z jak mówisz biedadupkiem to wie i mimo to kocha? Dla mnie niezrozumiałe jest pominięcie zarówno dzieci jak i męża/żony, z którymi brało się drugi ślub. Choć tu masa forumowiczów twierdzi, że nie, decyduje testator i reszcie wara od tego .do momentu kiedy ten testator no. wykluczy rodzone dziecko na rzecz drugiej żony i pasierbicy
                                    • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 00:04
                                      Miłość miłością, a pieniądz pieniądzem. Lepiej po nieudanej miłości płakać we własnej kawalerce niż w namiocie.
                              • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:47
                                najlepiej nie h każdy liczy na własny majątek a nie ten po przodkach będzie mniej rozczarowan
                                • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:52
                                  A dlaczego nie po przodkach? Uważasz, że bez potrzeby prawo spadkowe zostało wymyślone?
                                  • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:56
                                    wydaje mi się po prostu ze nie należałoby liczyć cudzej kasy póki ten ktoś żyje. W sumie może od razu należałoby zabrac bo przecież może przehulać albo co gorsze poznać kolejna babę/gościa i kasa przepadnie!
                                    • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:57
                                      czy etyczne jest posiadanie więcej niż jednego dziecka? uszczupla się w końcu jego majątek!
                                    • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:07
                                      A mi się wydaje, że dorosłe dzieci to nie są bombelki w pieluchach i liczenie majątku rodzica jest w tym przypadku rozsądkiem. Ja też wiem co moja matka ma i co odziedziczę. I jako 40letnia baba mam prawo pewne sprawy sobie w głowie układać, jak na przykład to, że matka nie młodnieje i jej majątek może być też potrzebny, żeby godnie dożyła. Ja nawet poszlam w tym liczeniu o wiele dalej, bo mam dostęp do konta matki i pełnomocnictwo notarialne do zarządzania jej majątkiem na wypadek, gdyby raptem przestała kontaktować. Nie okradłam jej i nie mam zamiaru okraść, nie sprzedam jej mieszkania, choć bym mogła, ale uważam, że akurat w tym temacie podeszła rozsądnie i zadbała o mnie w tej jej starości.
                                      Natomiast gdyby poznała jakiegoś dziada, który w wieku 70 lat wtrynżoliłby się jej do chałupy i oczekiwał ślubu to bym szybciutko uświadomiła dziadkowi, że coś mu już w główce nie styka. Bo widzisz Ichi starzy się kilka lat pokochają, ale jak jedno dostanie udaru to drugie zadzwoni do dzieci i się zajmijcie, bo ja za stary jestem.
                                      • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:35
                                        to twoje przekonanie ale prawda taka ze nigdy ani grosza do majątku rodziców najprawdopodobniej nie dołożyłas a liczysz jak swoje bo matka potencjalnie może dostac udaru i wtedy będziesz musiała się poświecić. Może dostanie a może nie dostanie jak na razie to wole większy był ze strony rodzica w ciebie jak nie patrzev
                                        • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:51
                                          Oczywiście, że był. Ale to ma znaczyć, że mam nie liczyć na spadek? To kto ma większe prawo do liczenia majątku mojej matki jej jedyna córka czy może sąsiadka? Większych bzdur nie słyszałam.
                            • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:41
                              lumeria napisała:

                              > Jeśli ona zgodzi sie na rozdzielność majątkową, to potem może sie cmoknąć.

                              Też nie do końca, bo bywa tak ( i często po to się właśnie tę rozdzielczość ustanawia), że dzięki tej rozdzielności ma (lub mają) za co żyć, oraz gdzie mieszkać, zwłaszcza gdy pan nagle i w sposób gwałtowny traci SWÓJ majątek, wpada w długi itp.
                              Mój znajomy, na długo przed epoką tego kto udaje teraz premiera, lubił mówić - Ja? Ja nic nie mam. Wszystko ma żona.
                        • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:19
                          lumeria napisała:


                          > Rozumiem, ze to legalnie tak wygląda, ale powiedzmy moralnie zupełnie mi to nie
                          > pasuje.

                          Moralność to różni ludzie mają różną. Ja nie widzę nic niemoralnego w tym, że się ma prawo współzarządzania wspólnym majatkiem. A jak się nie chce go mieć (w sensie wspólnego majątku) to należy podjąć stosowne kroki w tym celu.
                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:33
                            Ok, czyli kwestia jest w tym, ze (zazwyczaj) kobiety zarabiające o wiele mniej w małżeństwie nie postrzegały (legalnie wspólnego) majątku jako prawdziwie wspólnego i podlegającego ich (kobiet) pełnej dyspozycji. I ich mężowie tez nie.
                            • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:04
                              Jeżeli nie ma intercyzy - to jest wspólne. Jeżeli jest intercyza - to nie ma wspólnego majątku. Do podpisania intercyzy nikt nikogo nie zmusza. Nie ma obowiązku brać ślubu ( zresztą kolejny ślub dla osoby mającej majątek i dzieci z poprzedniego związku, nie jest korzystny )
              • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:29
                lumeria napisała:

                > Czy dobrze rozumiem:

                Art 36(1) krio

                Małżonek może sprzeciwić się czynności zarządu majątkiem wspólnym zamierzonej przez drugiego małżonka, z wyjątkiem czynności w bieżących sprawach życia codziennego lub zmierzającej do zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny albo podejmowanej w ramach działalności zarobkowej



                Jeśli czynność jest czymś więcej niż zwykłym zarządem to generalnie wymaga zgody drugiego


                Zasady zarządu majątkiem wspólny chyba są dosyć znane
                • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:11
                  >Zasady zarządu majątkiem wspólny chyba są dosyć znane

                  No ewidentnie niestety nie. Dlatego pytałam czy zarządzenie majątkiem zarobionym przez jedna osobę przez tą osobę, w małżeństwie, jest przemocą ekonomiczną.

                  I niektóre osoby odpowiadają nie, a inne tak.
                  • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:21
                    lumeria napisała:

                    > I niektóre osoby odpowiadają nie, a inne tak.

                    Czekaj, ale ktoś odpowiedzialności, że przemocą jest zarządzanie swoim własnym majątkiem? Czy wspólnym (w sensie wykluczanie drugiej osoby z podejmowania decyzji o wspólnym majątku)???
                    • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:26
                      *ktoś odpowiedział
                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:35
                        Na początku pod watku opisałam sytuacje, i zapytałam czy to jest przemoc ekonomiczna.
                        • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:39
                          No i ja pytam, czy ktoś odpowiedział: tak to przemoc jeśli Pan zarządza swoim majatkiem osobistym (=nie wspolnym)?
                          Bo jakoś nie widzę takich wpisów a piszesz ze niektóre osoby odpowiadają tak a inne nie.
                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:51
                            Ale według tego co piszesz, zarządził majątkiem wspólnym, nie?
                            • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:56
                              lumeria napisała:



                              > Ale według tego co piszesz, zarządził majątkiem wspólnym, nie?

                              Nie wiem? Kupił z oszczędności sprzed ślubu czy zgradzonych po ślubie? Mają wspólność majątkową czy nie mają?
                        • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 18:41
                          lumeria napisała:

                          > Na początku pod watku opisałam sytuacje, i zapytałam czy to jest przemoc ekonom
                          > iczna.

                          Moim zdaniem nie. Facet ma dzieci i zarabia na te dzieci. Nic dziwnego, że chce im zapewnić dobry start w dorosłość. Pani zarabia marnie, ojciec jej dzieci też, więc logiczne, że jej dzieci będą ten start miały gorszy. Natomiast w ogólnym i codziennym życiu poziom dzięki ojczymowi miały jednak wyższy i korzystały, więc nie widzę powodu do focha.
          • hanusinamama Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:39
            Przemoc to by była jakby swoim dzieciom nie mogł kupić bo obcym dzieciom daje....sory ale to nie jego dzieci.
        • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:48
          daniela34 napisała:

          > Jak z przedślubnych
          > oszczędności to wolna droga

          Zapytam może głupio, a jak mają być "oznakowane" te pieniądze? Mój dziadek w testamencie zarządził mieszkaniem jedynie na rzecz syna, a nie żyjącej babci. Ale mieszkanie było po jego bracie, wszystko w papierach. A pieniądze jak rozumiem, musiałyby być na załóżmy osobnej lokacje, czy koncie "tylko moje"? Bo jeżeli małżeństwo wszystko ma we wspólnocie, a nic się nagłego typu spadek/darowizna etc. nie wydarzyło, to powyższa sytuacja z dopłatą, nie mogłaby prawnie być wiążąca?
          • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:56
            Aha, jest wyżej wyjaśnienie. "Kupił z oszczędności sprzed ślubu czy zgradzonych po ślubie? Mają wspólność majątkową czy nie mają? ".
          • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:56
            black_magic_women napisała:

            > daniela34 napisała:

            >
            > Zapytam może głupio, a jak mają być "oznakowane" te pieniądze?

            No jak je trzymał w skarpecie to rzeczywiście nie będą oznakowane, ale jak ludzie trzymają pieniądze w banku to można ustalić stan lokat i kont na dzien przed zawarciem małżeństwa nr 2.






            A pieniądze jak rozumiem
            > , musiałyby być na załóżmy osobnej lokacje, czy koncie "tylko moje"?

            Nie musiałyby być na osobnej, ustalą się datę powstania wspólności i stan kont na dzień przed i jesteśmy w stanie wykazać, że był to majątek osobisty



            Bo jeżeli
            > małżeństwo wszystko ma we wspólnocie, a nic się nagłego typu spadek/darowizna e
            > tc. nie wydarzyło, to powyższa sytuacja z dopłatą, nie mogłaby prawnie być wiąż
            > ąca?

            No jeżeli Pan nie ma majątku osobistego tylko "wszystko wspólne" to darowizna kwoty stanowiącej dopłatę jako czynność przekraczająca zwykły zarząd musi być potwierdzona przez drugiego małżonka, jeśli nie zostanie jest do podważenia (juz nie chcę wchodzić technicznie w skutki).
            • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:04
              Dziękuję! W naszym paczworku to nie jest (na razie) temat, ale po tym jak kochający dziadek, zostawił swoją żonę z niczym, mam ciarki na plecach.
            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:05
              Daniela ty naprawdę myślisz, że facet, który ma dużo kasy to ma jedno konto i dyskutuje z żoną o tym, że kupił sobie narty? W większości wypadków to ta druga strona nawet nie ma pojęcia ile taki gość zarabia. Ja na przykład nie mam i nie wnikam, wiem ogólnie i wiem na co faceta stać, przy czym swoich dochodów też nie ujawniam i się nie spowiadam. Fakt, że małżeństwem nie jesteśmy, ale nawet gdybyśmy byli to wątpię czy przy własnych działalnościach i różnych tam inwestycjach byśmy się połapali kto ile przytulił.
              • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:08
                Zakup nart nie wymaga aktu notarialnego. Zakup mieszkania już tak
                • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:13
                  No i nadal nie widzę związku nowej małżonki w zakupie mieszkania nie jej dzieciom. A prościej to taka małżonka może nie wiedzieć nawet, że co miesiąc ojciec daje dzieciom do kieszeni 5 koła albo i więcej od czasu do czasu.
                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:22
                    Daniela Ci tłumaczyła - narty to jest zwykły zarząd, kupno mieszkania nie. I oczywiście póki jest dobrze to jest dobrze, natomiast w razie rozstania malzonka może wnieść o połowę wartości tego mieszkania bo o tyle została uszczuplona należna jej cześć wspólnego majątku
                    • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:27
                      Pod warunkiem, że małżonek kupił to mieszkanie na siebie albo dał dzieciom oficjalna darowiznę. Często tak nie jest i małżonka może udowodnić jedno nic.
                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:31
                        Niekoniecznie. Mój partner spłacał wspólny kredyt ze swoją żoną i matką, przy czym właścicielka mieszkania była matką. Przy podziale majątku musiał ex oddać połowę spłaconych rat. Mimo że żadnej darowizny nie było, ale wspólny majątek szedł na budowanie majątku osoby trzeciej. Jak ktoś kupi mieszkanie dziecku to raczej nie nosi kasy w walizce, to są formalności, przepływy kasy z konta, jak najbardziej do udowodnienia.A brak oficjalnej darowizny może dziecku narobić sporo problemów, jak będzie musiało udowodnić, skąd miało pieniądze na zakup nieruchomości
                        • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:48
                          Ależ tak też może być, bo w Polsce nie ma zbyt wielu bogaczy i zakup mieszkania dla dziecka dla wielu ludzi jest albo nieosiągalne albo opatrzone dużymi wyrzeczeniami. Natomiast ja już sporo widziałam i uważam, że tam gdzie są firmy, obrót dużym pieniądzem i im więcej tej kasy tym łatwiej tak zakręcić, że druga strona nawet nie zauważy, że kupiłaś chatę bratankowi, a co mowa dziecku. W mojej rodzinie miesiąc w miesiąc pewna osoba dofinansowuje dorosłego syna pokaźną sumka, żona nawet nie wie. Ba, niektórzy nawet nieślubne dzieci są w stanie ukryć. Dlatego naiwnoscia jest myśleć, że jak mam faceta z kasą i mam ślub to już wszystko na pół i jestem bezpieczna. Tylko potem to pół okazuje się jednym wielkim niczym.
                        • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 22:40
                          g.r.uu napisała:
                          A brak oficjalnej darowizny może dziecku narobić spor
                          > o problemów, jak będzie musiało udowodnić, skąd miało pieniądze na zakup nieruc
                          > homości

                          Sprzedawałam mieszkanie i słyszałam, jak notariusz doradzał kupującym "umocowanie" pieniędzy od rodziny zainteresowanych. Te są od babci, te od chrzestnych, ale nie więcej niż...
              • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:25
                hrabina_niczyja napisała:

                > Daniela ty naprawdę myślisz, że facet, który ma dużo kasy to ma jedno konto i d
                > yskutuje z żoną o tym, że kupił sobie narty?


                Nie wiem, co mają do tego narty. I nie wiem, co ma liczba kont do pytania black. Pytała, czy pieniądze mają być "oznakowane" jako majątek osobisty. No nie muszą. Wystarczy, że pan będzie w stanie udowodnić, że miał je przed ślubem.
                • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:29
                  Wystarczy też, że Pan będzie wyprowadzał po cichu pieniądze zarabiane w czasie aktualnym. I nadal nic mu nie udowodnisz.
                  • arwena_11 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 11:05
                    No chyba tylko wtedy, gdy się razem nie rozliczacie, macie osobne konta i nie masz pojęcia ile druga strona zarabia.
      • vivi86 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:37
        Coooooo?
      • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:26
        Ale przemoc wobec kogo? Nie rozumiem. Serio... Wobec partnerki, którą utrzymywał i nadal utrzymuje?
        Wobec jej dzieci, które utrzymywał, mimo, że obowiązku takiego nie miał?
        Jeśli ktoś widzi w tym przemoc ekonomiczną, to musi mieć naprawdę nierówno pod sufitem.
        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:15
          Przemoc ekonomiczna wobec kobiety.

          Przemoc wobec kobiety. Bo mimo, ze legalnie (patrz wpisy Danieli) majątek jest współwłasnością, ona nie decyduje bądź nie jest w stanie nie zgodzić sie na decyzje/wydatki męża.

          Czyli on zarabia i on kontroluje forsę.




        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 15:35
          >Ale przemoc wobec kogo? Nie rozumiem. Serio... Wobec partnerki, którą utrzymywał i nadal utrzymuje?
          Wobec jej dzieci, które utrzymywał, mimo, że obowiązku takiego nie miał?

          No właśnie na forum obok forumki mi napisały, ze ogromnie mi współczują trudnych doświadczeń, bo właśnie tak wyglądała sytuacja mojej matki i innych kobiet w rodzinie.

          Wchodząc w związek oczekiwały i godziły sie na to, ze mąż będzie dysponował swoimi pieniędzmi i wydawał je na swoje dzieci. Także wiedziały, ze mąż będzie podejmował decyzje, które tym kobietom nie będą pasowały.

          No i jakby tak na to popatrzeć - to tez wykorzystywały finansowo mężczyzn, bo nie miały swoich zasobów do wniesienia w relacje - jak ktoś powyżej napisał, to one były gołodupcami dodatkowo obciążonymi dziećmi.
          • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:17
            Wiesz co, jest coś takiego jak zwykła przyzwoitość i honor. Do głowy nie przyszłoby mi oskarżać o przemoc ekonomiczną faceta, który utrzymuje mnie i moje dzieci, gdyby ten facet chciał swoje własne pieniądze przeznaczyć na swoje własne dzieci.
            Dla mnie pomysł o przemocy ekonomicznej w tym przypadku jest tak absurdalny, że go najzwyczajniej w świecie nie rozumiem.
            Jeśli chcę coś zapewnić sobie i własnemu dziecku, to zarabiam na to sama.
            Jeśli mój mąż miałby jakieś własne zasoby finansowe znacznie przewyższające moje i chciał je przeznaczyć na własne dzieci, byłoby to dla mnie zupełnie normalne, zrozumiałe i oczywiste.
          • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:27
            Lumeria, takie związki nigdy nie są czarno białe. Pytanie jak wygląda codzienność tych kobiet. Czy normalnie i swobodnie kupują sobie ubrania, chodzą na siłownię, basen, gospodarują kasą chociażby na jedzenie, jeżdżą na wakacje. Czy mają samochód czy może popylają autobusem za mercem pana męża. Czy mogą zdecydować jaką pralkę kupić czy może firanki? Takie wiesz codzienne życie. Jeżeli mają swobodę finansowa, facet chętnie płaci za ich utrzymanie to problemu nie ma i żadnej przemocy nie widzę.
            Natomiast inna sprawa czy te kobiety w razie, gdyby pana zabrakło miałyby za co żyć i gdzie mieszkać. I to jest kluczowe.
    • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:17
      Moim zdaniem kazda sytuacja inna nie sa sie powiedziec ze jest jakis idealny wzorzec za duzo wypadkowych i czynnik ludzki
      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:18
        Idealny to ten, który się sprawdza w danej rodzinie
        • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:01
          z drugiej jednak strony - jeśli żonę ojca obejmuje obowiązek alimentacyjny i sąd może jej powiedzieć ze skoro pasierb wymaga kasy to należałoby pracować 5 dni w tygodniu a nie 2 to trudno jej tez odbierać prawo głosu.
          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:05
            Jaki obowiązek alimentacyjny? Macocha/ojczym mają go w bardzo szczególnych okolicznościach i to jest prawdziwa rzadkość, Daniela na pewno lepiej wytłumaczy. Inna sprawa że nie każdy związek jest małżeński, a wtedy żadnej alimentacji nie ma
            • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:17
              g.r.uu napisała:



              W zasadzie nie mam co tłumaczyć więcej, obowiązek alimentacyjny wobec pasierbicy/pasierba i w drugą stronę-wobec ojczyma/macochy to rzadkość i przyjmuje się, że wchodzi w grę w ostatniej kolejności.

              To o czym pisze ichi51e to raczej sytuacja, w której o alimenty jest pozwany tatuś i tłumaczy, że nie może płacić więcej, bo jego obecna żona/partnerka pracuje 2 dni w tygodniu i ma drewnianą nogę (to specjalnie dla dedykacją dla Triss, bo to jej ulubiona fraza). I wtedy tatuś może usłyszeć, że żona/partnerka może pracować jednak więcej
              • ichi51e Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:30
                cos takiego wink ojciec pozwany tłumaczy ze kasy nie może dawać więcej bo dzieci na utrzymaniu ma 3 a nie jedno a sędzina mówi ze zona mogłaby się bardziej przyłożyć i pracować 5 dni nie 2 wtedy na cała 3 bedzie
                • daniela34 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:38
                  ichi51e napisała:

                  > cos takiego wink ojciec pozwany tłumaczy ze kasy nie może dawać więcej bo dzieci
                  > na utrzymaniu ma 3 a nie jedno a sędzina mówi ze zona mogłaby się bardziej przy
                  > łożyć i pracować 5 dni nie 2 wtedy na cała 3 bedzie


                  No ale to sędzia mówi, bo mówi. Bo sędzia niejedną drewnianą nogę już widział (damską lub męską). A tu niestety dziecko z pierwszego związku nie będzie jadło mniej dlatego, że druga żona ma ochotę pracować 2 dni w tygodniu. Może sobie pracować, jeśli tak chce, ale na wysokość alimentów dla dziecka to nie będzie miało wplywu.
        • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:05
          Wiele z przedstawionych tu modeli związków to wszystko, tylko nie rodzina.
          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:16
            Proszę uzasadnij dlaczego tak uważasz. smile Tak jak pisałam, jestem otwarta na możliwość, ze istnieje w tych związkach przemoc finansowa.
            • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:34
              Uważam dlatego, że spółki z o. o. (i podobne) widzę w innym segmencie życia.
          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:23
            Bo rodzina musi mieć jeden słuszny model?
            • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:31
              Bo to spółka z o. o., a rodzina to co innego.
              Nie mam nic przeciw temu, że ludzie zakładają spółki i nazywają je rodzinami, mogą robić co chcą.
              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:33
                Pytam sie jaki masz model rodziny skladankowej, ktory wedlug Ciebie jest odpowiedni.

                • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:36
                  Postaram się na to odpowiedzieć.
                  Ale że chciałbym odpowiedzieć tak jak należy, odłożę to do jutra. : )
                  • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:31
                    Przede wszystkim nie mam szczególnego modelu rodziny składankowej, ale jeden wspólny ideał, ku któremu się dąży (albo i nie).
                    Kwestiami wiodącymi w rozmowie są:
                    - pieniądze,
                    - władza.
                    Wg mojego wyobrażenia, tzn. zgodnie z tym co mi się podoba, pieniądze nie dają żadnych większych praw, nie dają również władzy.
                    Pieniądze dają prawa i władzę w spółce i w przeważającej większości istniejących związków, tak ludzie żyją, z tym się godzą (albo: z tego korzystają), ale w moim rozumieniu to spółka, nie rodzina.
                    Znałem (zapuściła się ta znajomość, może odszukam), ona chyba jakiś filolog, on matematyk. Ona utrzymywała go kilka lat i nie wiadomo jak długo by to trwało (dorabiał korepetycjami, kryzysu żadnego nie było, nie było tematu pieniędzy). Po czym on założył firmę (komputerową). I też nie było tematu pieniędzy czy jakiegokolwiek skrępowania (tym razem z jej strony, opowiadała mi).
                    Byłem w podobnej sytuacji prawie trzy lata. Zarabiałem mniej więcej 5, może (zależy od miesiąca) 7 razy więcej. Sytuacja była wygodna, bo robotę (nie powiem jaką) robili ludzie, ja sprzedawałem (kupowałem materiały itd.) - raz na tydzień-dwa wyjeżdżałem na kilka dni. Daniela twierdzi, że dziecku nie potrzeba poświęcać całego wolnego czasu, ale tak było. W sytuacji, jaką zastałem (trzyletnia dziewczynka bliska choroby sierocej, nie kiwała się, ale np. mechanicznie gładziła sukienkę, na rysunkach pustka, wiecznie chorowała - "mamo czy ja umrę?") nie moglem inaczej (czas dla siebie, kiedy dziecko śpi), więcej niż 8 godzin dziennie uwagi poświęconej dziecku. D. bała się mnie, jak cholera (znaczy bardzo) i trwało to długo (bała się wszystkiego). Po dwóch (prawie trzech) latach matka wcale się dla niej nie liczyła, zwierzała się mnie, najlepsza w klasie (zerówka). Znaczy obcy człowiek może i powinien dążyć do tego, by zrobić co się da (i nie patrzeć, czy co z tego będzie miał). Ale to dygresja, wczoraj nieco inaczej sobie tę odpowiedź wyobrażałem, ale wyszło z pamięci.

                    Gdybym sam miał dziecko, oboje (czy więcej) traktowałbym równo, nijak inaczej. Albo nie utrzymywałbym znajomości, gdyby taka sytuacja była nie do utrzymania. Oczywiście, żadnej presji emocjonalnej na cudze dziecko, bez względu na wiek, natomiast wymaganie posłuchu w sprawach codziennych. Gdyby taki układ był nie do utrzymania, nie byłoby znajomości.

                    Gruu pisała, że nie wyobraża sobie, żeby jedna osoba mogła pracować na drugą. Ja sobie wyobrażam, bo pieniądze ważne (bez pieniędzy nie da się żyć), ale
                    Oczywiście, nie tolerowałbym kogoś, kto nie robi nic poza (np.) makijażem, ale nie dlatego że nie zarabia, po prostu z taką osobą to raczej nic by mnie nie łączyło.

                    No, jakoś odpowiedziałem. Nie tak, jak chciałbym, ale zawsze. W każdym razie można domyślić się, o co chodzi (zwłaszcza w połączeniu z poprzednim wpisem, z wierszem Miłosza). Jak coś sensownego przyjdzie mi do głowy, w co powątpiewam, to dodam.
          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:25
            buldog2 napisał:

            > Wiele z przedstawionych tu modeli związków to wszystko, tylko nie rodzina.
            >

            Zgadza sie. W jakim celu ludzie tworza takie uklady?
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 09:47
              W takim, że każdy tworzy układ jaki mu odpowiada
              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:21
                g.r.uu napisała:

                > W takim, że każdy tworzy układ jaki mu odpowiada

                To nie jest odpowiedz na pytanie. Nie zrozumialas pytania.
                • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:29
                  Nie, Gruu nie jest głupia. To nie brak zrozumienia, ale unik. Niechęć do przedstawienia spraw, tak jak się mają.
                  Za chwilę spróbuję dać odpowiedź.
                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:34
                    To jest odpowiedź na pytanie. Celem jest satysfakcjonujaca ludzi relacja. Tylko różnych ludzi różne relacje satysfakcjonują
                    • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 22:36
                      Nie. Relacja która stawia sobie granice, nie jest satysfakcjonująca z definicji. Nie może być, nie jest. Owszem, może przynosić korzyści, ale w pewnym miejscu zatrzymuje się, nie dochodzi. OK. jak kto chce, to proszę. Zostaje umowa handlowa, kontrakt, gra, nie rodzina z samej jej definicji.
                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 22:51
                        Jasne, lepiej wiesz co komu daje satysfakcję 😆 w każdej relacji są granice
                      • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 06:53
                        "Relacja która stawia sobie granice, nie jest satysfakcjonująca z definicji. Nie może być, nie jest"

                        A dlaczego?
                        Każdy związek, każda relacja ma granice,.bo każdy człowiek ma granice, których przekraczać nie wolno i na których przekraczanie pozwalać nie wolno. Przekroczenie granic skutkuje poczuciem bycia wykorzystanym, upokorzonym, poczuciem krzywdy i nieszczęściem.
                        Pilnowania własnych granic to jeden z najważniejszych obowiązków człowieka. I to przekłada się na związek.
                        A że każdy człowiek jest inny i w innym miejscu są jego granice, tym samym każdy związek ma granice w innym miejscu.
                        Coś, co dla mnie jest normą, dla innych jest nie do zaakceptowania i odwrotnie.
                        Założenie, że w związku, w rodzinie wolno wszystko i nie ma żadnych granic to prosta droga do zaburzeń emocjonalnych.
                        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:10
                          >Nie. Relacja która stawia sobie granice, nie jest satysfakcjonująca z definicji. Nie może być, nie jest.

                          Jak relacja stawia granice?

                          To ludzie w relacji stawiają granice i to czasami bardzo rożnie te granice pojmują. To co jest oczywiste dla jednego, dla drugiej wcale nie jest.
                        • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 17:01
                          Założenie, że w związku, w rodzinie wolno wszystko i nie ma żadnych granic to prosta droga do zaburzeń emocjonalnych.

                          Pełna zgoda, ale o czym innym myślałem, o poczuciu wspólnoty (szczególnie wobec świata), bliskości, nie potrafię nawet tego ot tak zdefiniować.

                          Co najwyżej metodą apofatyczną (przez zaprzeczenie), ale nie w tej chwili.
              • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:27
                Oczywiście, chyba nikt tego nie kwestionuje. Ale, to uwaga odrębna (niezależna). Tak jak napisała Ritual, nie jest to odpowiedź na pytanie.
            • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:02
              ritual2019 napisał(a):

              > > Wiele z przedstawionych tu modeli związków to wszystko, tylko nie rodzina

              > Zgadza sie. W jakim celu ludzie tworza takie uklady?

              Bo im tak wygodnie, bo w takich układach czują się bezpieczniej, ponieważ nie chcą się angażować w takim stopniu w jakim musieliby w rodzinie, bo mają jakieś obawy, lęki nie potrafią zaufać, a boją się być wykorzystani, bo traktują drugą osobę przedmiotowo, bo chcą utworzyć związek tylko na jakiś czas. Wybierz sobie co Ci odpowiada.
              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:20
                Z takim podejsciem te zwiazki rzadko dzialaja, powoduja problemy i traumatyzuja. Ludzie nie mysla o konsekwencjach, nie chca myslec? Nadal nie rozumiem w jakim celu wchodza w takie zwiazki?
                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:36
                  Ja nie rozumiem e jakim celu ktoś wchodzi w związek, w którym utrzymuje druga dorosłą i pełnosprawną osobę. Ale przyjmuję, że jakiś cel i powód ma i może mu taki układ pasować, bo ludzie są różni o mogą mieć inne potrzeby i oczekiwania niż ja. Jak ktoś nie umie wyjść poza moje jest najlepsze dla wszystkich to ma wąskie horyzonty
                  • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:56
                    g.r.uu napisała:

                    > Ja nie rozumiem e jakim celu ktoś wchodzi w związek, w którym utrzymuje druga
                    > dorosłą i pełnosprawną osobę. Ale przyjmuję, że jakiś cel i powód ma i może mu
                    > taki układ pasować, bo ludzie są różni o mogą mieć inne potrzeby i oczekiwania
                    > niż ja. Jak ktoś nie umie wyjść poza moje jest najlepsze dla wszystkich to ma
                    > wąskie horyzonty

                    To sa wybory doroslych osob. Gdy sa dzieci to sprawy maja sie jednak inaczej.
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:01
                      Ależ to, jak funkcjonuje rodzina to zawsze są wybory dorosłych ludzi. To znaczy na poziomie formalnym. Na poziomie emocjonalnym to dzieci decydują, kim jest dla nich ojczym/macocha
                      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:06
                        g.r.uu napisała:

                        > Ależ to, jak funkcjonuje rodzina to zawsze są wybory dorosłych ludzi. To znaczy
                        > na poziomie formalnym. Na poziomie emocjonalnym to dzieci decydują, kim jest d
                        > la nich ojczym/macocha

                        Dlatego napisalam, ze ci dorosli ktorzy tworza spolki z oo zamiast rodzin nie mysla o konsekwencjach i w rezulatacie kreuja patologiczne relacje ktore takze maja wplyw na dzieci.
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:11
                          A rodzicem którzy nie rozumieją że są różne modele życia przekazują swoim dzieciom ograniczone myślenie
                          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:21
                            g.r.uu napisała:

                            > A rodzicem którzy nie rozumieją że są różne modele życia przekazują swoim dziec
                            > iom ograniczone myślenie

                            To nie kwestia istnienia roznych modeli a kwestia wlasciwych wyborow. Tworzenie spolki z oo zamiast rodziny zazwyczaj dobre nie jest.
                            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:31
                              Acha, a niektórzy za dobry wybór uważają tylko sakramentalny związek i wielodzietna rodzinę big_grin Jak ktoś nie jest fanatykiem to powinien wiedzieć, że różne wybory mogą być właściwe, a ludzie mają różne potrzeby i oczekiwania
                              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:53
                                g.r.uu napisała:

                                > Acha, a niektórzy za dobry wybór uważają tylko sakramentalny związek i wielodzi
                                > etna rodzinę big_grin Jak ktoś nie jest fanatykiem to powinien wiedzieć, że różne wyb
                                > ory mogą być właściwe, a ludzie mają różne potrzeby i oczekiwania

                                To jest watek o rodzinach skladanych.
                • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:40
                  ritual2019 napisał(a):

                  > . Ludzie nie mysla o konsekwencjach, nie chca myslec?

                  Nie, ludzie nie myślą o konsekwencjach. Rozejrzyj się wokół.
                  • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:51
                    Bywa roznie ale jednak widze raczej rodziny niz spolki z oo
                    • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:40
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Bywa roznie ale jednak widze raczej rodziny niz spolki z oo

                      Nie pisałam o rodzinach. Tylko o decyzjach i ich konsekwencjach.
                      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:52
                        aqua48 napisała:


                        > Nie pisałam o rodzinach. Tylko o decyzjach i ich konsekwencjach.

                        W rodzinach decyzje podejmuje sie wspolnie, to jest normalne.
                        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:16
                          Ale właśnie o to pytam - jak podejmować wspólne decyzje o cudzych, prawie dorosłych dzieciach?

                          Szczególnie, jesli ich rodzic mocno sobie tego nie życzy.
                          • aqua48 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:47
                            lumeria napisała:

                            > Ale właśnie o to pytam - jak podejmować wspólne decyzje o cudzych, prawie doros
                            > łych dzieciach?
                            > Szczególnie, jesli ich rodzic mocno sobie tego nie życzy.

                            No nie da się. Do tanga trzeba dwojga.
                            • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:33
                              Nie da się i nie ma co udawać, że jest coś czego nie ma. Pełna zgoda.
              • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:54
                Tak i jak myślę. Ludzi nie stać na prawdziwy związek, wybierają imitację. Imitację życia. Znak czasu, powszechny trend kulturowy.
                Jest świetny wiersz Cz. Miłosza o tym, imitowaniu życia, bez strat, bez ryzyka.

                Nie ma wzroku

                Niestety w sieci nie widzę, musiałbym przepisywać, a to długi wykład.
                Nie wzroku, ani słuchu, ani smaku,
                Ten, którego miękko na dwudzieste piętro
                Wiezie miękką windą lukrowana piąstka, girl,
                Nucąca lukrowaną piosenkę.

                Bez wzroku, bez słuchu i bez smaku,
                Bez powonienia i dotyku
                Wrzuca pieniądz w lukrowaną skrzynkę radia
                I fosforyzuje piosenka,
                Woda w której zabito bakterie,
                Wiosenne źródło napełnione syntetyczną perfumą,
                Życie któremu odjęto śmierć,
                Organa płciowe wystrzyżone z błyszczącego papieru.

                Dokoła ustawiona pusta noc bez barwy
                I akwaria, gdzie ustaje ruch blaszanych ryb,
                Sypią się pokarmy które zapomniały
                Tajemnicę pracy minerałów.

                [...]

                Wiezie go lukrowana piąstka, girl,
                Z papierową wargą sromną wpiętą we włosy,
                Aby nikt nie zwątpił że jest kobietą
                I nie zmylił nazwy wszystkich rzeczy.
                Wiezie go pomiędzy kolumny powietrza,
                W których ptak, niby w lasce bursztynu,
                Wiecznie trwa w zwinięciu długich skrzydeł
                I gdzie wzbija się z głębiny ziemi
                Wrzawa armii osaczonych minerałów,
                Białe bąble, białe oczy błotnych gazów.

                Samo zostaje z krzykami jeleni,
                Z gardłem konającej synogarlicy,
                Z błyskawiczną głową grzechotnika,
                Z czarnym tłem wschodzących słońc.

                Sam zostaje z lepkąmęką zwrotnikowych roślin,
                Z morską zorzą akacjowych drzew,
                Z ciepłem chaty bobra w noc zimową,
                Z ironicznym widowiskiem elektronów.

                I ze strachu że nie czuje przerażenia
                Wrzuca pieniądz w lukrowaną skrzynkę radia,
                Za piosenkę, pa;pierowe liście palm,
                Za życie bez śmierci,
                Za nikczemność.


                Detroit 1949
                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:40
                  Skąd bierze się u ludzi taka potrzeba,żeby przyznawać certyfikaty prawdziwości związku, rodziny? Chodzi o poczucie się lepiej, bo ja mam prawdziwy związek a ktoś udawany?
                  • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:50
                    Nie wiem, ale pamiętam te złote rady od innych, pamiętaj to nie twoje dzieci, pamiętaj, że nie tobie przyniosą kwiaty na dzień matki, pamiętaj, że nie jesteś matka. Tylko ja nie oczekuje na przykład kwiatów i tytułu mamo czy miłości jak do matki. A jednocześnie mam jak mam i nie jestem w stanie być z dzieckiem, z którego ojcem jak i tym dzieckiem się współtworzy coś więcej na zasadzie dystansu. No nie umiałabym powiedzieć idź do ojca niech ci kanapkę zrobi czy ugotować wątrobke na obiad jak wiem, że dziecko nie lubi. A inni potrafią.
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:56
                      A ja dostaję życzenia na dzień matki. Z potrzeby nie z przymusu czy bo tak wypada. I najwyraźniej nie było do tego potrzebne wtrynianie się w wybór zajęć czy szkoły
                      • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:16
                        No i chyba sobie odpowiedzialysmy, że najlepszy model to taki, gdzie ludzie mają oparcie, szacunek i dbanie o siebie wzajemnie w relacji partner-partner i w relacji partner rodzica- ja dziecko. A o czym oni sobie wzajemnie w domu decydują to już ich sprawa. Zresztą pierwsze małżeństwa też ludzie różnie układają i żyją.
                  • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:06
                    Ty wybierasz jedno, ja co innego, w paradę sobie nie wchodzimy.
                    Nie mam nic do Twoich wyborów, nic mi od tego pisania lepiej.
                    Mówię tylko, że moje wyobrażenia na temat rodziny są inne, ale nic mi do tego, czego Ty chcesz.
                    Tak, to układ.
                • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:10
                  Kurczę, ta linijka:
                  Niestety w sieci nie widzę, musiałbym przepisywać, a to długi wykład.

                  to mój komentarz, nie fragment wiersza. Nie popatrzyłem, tak jak i na inne błędy, pisałem bez patrzenia w ekran, tylko w książkę.
      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:29
        ritual2019 napisał(a):

        > Z takim podejsciem te zwiazki rzadko dzialaja, powoduja problemy i traumatyzuja.
        > Ludzie nie mysla o konsekwencjach, nie chca myslec? Nadal nie rozumiem w
        > jak im celu wchodza w takie zwiazki?

        Tak trudno jest zrozumieć dlaczego ludzie wchodzą w związki w niezbyt sprzyjających okolicznościach?

        Przede wszystkim ludzie chcą żyć z tym drugim człowiekiem, mieć towarzystwo, wsparcie, lepsze życie we dwoje (no i z konieczności z dziećmi).

        Kolejna sprawa, to to, ze wiele kobiet nie ma zasobów i zaplecza, które pozwoliłoby im normalnie utrzymać siebie oraz dorastające dzieci w pojedynkę. Potrzebują tych "portek w domu" by ten człowiek sie dołożył i by mogły zbudować lepsze życie dla siebie i swoich dzieci. Dla nich "nawet taki układ" w rozrachunku wychodzi na plus.

        Moze to przykre i dla osób, które mają zasoby własne, wsparcie, kapitał socjalny - takie układy są nie do przyjęcia. Rozumiem to.

        Tylko dlaczego dziwić sie tym, którzy/re raczej wyboru nie maja, i jeśli chcą mieć związek, to muszą sie liczyć z trudnościami, bo zasobów nie wyczarują, a dzieciom łbów nie poukręcają, wiec robią co mogą z tym co mają.
        • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:44
          lumeria napisała:


          > Przede wszystkim ludzie chcą żyć z tym drugim człowiekiem, mieć towarzystwo, ws
          > parcie, lepsze życie we dwoje (no i z konieczności z dziećmi).

          Oczywoscie, jednak decydujac o wejsciu w zwiazek z osoba ktora ma nieletnie dzieci ktore w dodatku mieszkaja z tym rodzicem nelezy liczyc sie z tym ze one beda czescia rodziny, naszego zycia I bedzie sie je wspolwyvhowywac z wieloma tego konsekwencjami. Postawa typu nie moja sprawa, nie podejmuje decyzji, nie biore odpowiedzialnosci itd jest niezroumiala bo tak naprawde dziala na niekorzysc relacji w zwiazku.
          • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 17:59
            No dobra to teraz napisz może szczegółowo czym jest decydowanie, wspolwychowywanie, odpowiedzialność w stosunku do pasierbów. Konkretnie, przykładowe i realne sytuacje z życia.
            • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:45
              Jedną taką, dokładnie taką, sytuację, opisałem niżej.
              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:50
                Trochę niejasny w tamten wpis. I nie bardzo rozumiem jak sytuacja z małym dzieckiem poważnie zaniedbanym przez swoich rodziców odnosi sie do tego wątku.
                • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:03
                  Zaniedbanym (psychicznie) przez matkę, ojca tam nie było wcale, matka własne żale przenosiła na córkę, często w sposób absurdalny:
                  - Dlaczego oczekujesz, by dorośli ludzie pierwsi się dziecku kłaniali?
                  - Bo ona jest biedna, nie ma ojca.
                  I mechaniczne głaskanie nowej sukienki, i wieczne chorowanie. Kiedy zostawała ze mną, nie zachorowała nigdy.
                  Sytuacja ma się do tego wątku jak najbardziej: o dziecko nie swoje trzeba się starać tak jak o swoje (tak, jak ono na to się godzi, z wiekiem), tak myślę. Ale każdy orze jak może. Jak chce, znaczy się. Nikomu swojego zdania nie narzucam, mówię tylko, że co innego dla mnie nie rodzina. Nie wchodzę w to, ale nikomu nie każę mnie naśladować.
                  Dodam, Gruu uczciwie napisała "układ". As you like, słowami poety.
                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:13
                    Jestem kulturoznawczynią, więc mam ugruntowaną świadomość, że rodzina i małżeństwo to nie tylko mistyczne więzi ale przede wszystkim właśnie układy, które w różnych społecznościach różnie funkcjonują.
                    • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:40
                      Nie zbliżałem się do mistyki ani na jotę. Jeśli ludzie chcą mieć układ, niech go mają, przecież nikomu nie zabraniam.
                      • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:42
                        Ale coś Ty się tak doczepił tego układu. Układ nie wyklucza uczuć czy poczucia bycia rodzina. W pewien sposób to każda rodzina jest układem, każdy związek jest układem i nawet relacje rodzic dziecko są jakimś tam układem. Co złego w tym, że ludzie coś tam ustalają, żeby wszystkim żyło się lepiej?
                      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 19:44
                        Zawsze mają, bo każda relacja to rodzaj układu
                  • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:01
                    >o dziecko nie swoje trzeba się starać tak jak o swoje (tak, jak ono na to się godzi, z wiekiem),

                    Male dziecko ma całkowicie inne potrzeby niz nastolatek. I czesto wlasnie nie mozna sie o niego starać, bo nastolatek sam nie chce by obca osoba wtracala mu sie w zycie. Male dziecko takiego wyboru nie ma, i zazwyczaj (nie zawsze) przyjmuje starania ojczyma czy macochy.





                    • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:03
                      Starać się, "tak, jak ono na to się godzi, z wiekiem" - tak napisałem.
                      Nie ma sprzeczności.
                      • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:04
                        W stosunku do dziecka zawsze pełnimy funkcję służebną.
                        • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:09
                          Czy masz pasierbów/pasierbice? I w jakim wieku?
                          • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 16:52
                            Czy masz pasierbów/pasierbice? I w jakim wieku?

                            To do mnie?
                            Nie, nie mam dzieci ani pasierbów. Historia, o której wspominałem, dawno zakończona.
                    • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:19
                      Dlatego z mojego punktu widzenia najlepiej oddać stery dziecku i pozwolić mu zdecydować kim będzie dla niego partner/ja rodzica
                      • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:26
                        >Dlatego z mojego punktu widzenia najlepiej oddać stery dziecku i pozwolić mu zdecydować kim będzie dla niego partner/ja rodzica

                        Nie wiem czy nastolatkowi oddałabym całkowicie stery w relacji, choć zgadzam sie, ze nie da sie nastolatka przymusić do dobrej serdecznej relacji. Mozna sie starać, ale możliwość istnieje, ze i tak zostanie sie spuszczonym na drzewo.

                        Nie chce zabrzmieć jak "niedasie" - tylko staram sie wyrazić, ze układanie relacji z nastolatkami, które maja własne pomysły, preference, wypracowane charaktery, jest zwyczajnie trudne. Czasami sie układa, a czasami wychodzi koszmar mimo najlepszych chęci - i to nie zawsze da sie przewidzieć.
                        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:30
                          U nas na starcie młodsze dziecko miało 8 lat a starsze 11 więc nie maluszki. I jak najbardziej metoda oddania sterów zadziałała. To oni zdecydowali kim będę w ich życiu. I w dodatku nie zdecydowali tak samo. Gdybym wkroczyła z jakims moim pomysłem jaką ma być nasza relacja to byłoby ciężko.
                          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:13
                            >najlepiej oddać stery dziecku i pozwolić mu zdecydować kim będzie dla niego partner/ja rodzica

                            Czy chodzi Ci o to, ze dorosły sie dostosowuje do dziecka poziomu komfortu i jego granic, czyli to dziecko nadaje ton temu ile intymności i bliskości jest w tej relacji (w odpowiednich granicach)?

                            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:18
                              Tak, dokładnie o to.
                              • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:29
                                Dzieki, ze to napisałaś, bo wydaje mi sie, ze to bardzo ważna, jeśli nie kluczowa uwaga.

                                Przyznam, ze wchodząc w związek i mając dosyć niespodziewanie do czynienie z starszymi nastoletnimi pasierbami - raczej nie miałam dobrego rozeznania w tym jak właśnie ten odpowiedni balans stworzyć. Wydaje mi sie, ze za bardzo sie starałam, ale nie miałam na tyle wiedzy i doświadczenia, by to zrobić odpowiednio.
                                • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:43
                                  Nadmierne staranie często niestety nie daje dobrych efektów. Będzie trochę stereotypowo, ale z moich obserwacji wynika, że częściej ten problem mają macochy niż ojczymowie. Kobiety często czują się bardziej odpowiedzialne za sferę domową i nawet jak do tego domu dopiero weszły to od razu zakładają, że to one powinny zadbać o atmosferę, posiłki, dobrostan dzieci itp. Czesto nawet to nie jest uświadomione, ale zakładają że one jako kobiety są odpowiedzialne za dzieci i dom, nawet jak to nie ich dzieci.
          • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:00
            >I bedzie sie je wspolwyvhowywac z wieloma tego konsekwencjami.

            Zauwaz, ze pisze specyficznie o nastolatkach. Napisalam, ze z malymi dziecmi jest inaczej.

            Wlasnie dopytuje jak osoby, które weszły w związek z nastoletnimi pasierbami podeszły do tej kwestii.

            Nawet w rodzinach pełnych sa problemy z nastolatkami, i przejście czy rozwiązanie tych problemów w dużej mierze opiera sie na relacji zbudowanej z tym dzieckiem przez wcześniejsze lata, na całym wychowaniu i więzi z tym dzieckiem.

            Wiec jak do tego wszystkiego ma podejść obca osoba, która więzi nie ma, a jeśli stara sie ją zbudować, to jest ignorowana bądź spotyka sie z niechęcią pasierbów?

            Albo niechęcią partnera, który ma swoje czasami sprzeczne oczekiwania? Albo idealistyczne, które nie pokrywają sie z realiami?
            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:22
              Obca osoba to może niewiele o ile rodzic dziecka nie pomoże. To rodzic ma pierwszeństwo w nawiązaniu kontaktu między nową partnerka a dziećmi. To on na początku rozmawia z dzieckiem, decyduje kiedy wszystkich sobie przedstawić i o kolejnych krokach. Bo to rodzic zna swoje dziecko i jest pierwszym powiernikiem opinii dziecka w temacie. A później to już jakoś leci, ale znowu rolę kluczową odgrywa rodzic. Bo może być tak, że rodzic akceptuje każde zachowanie dziecka i wtedy nowemu się sra na głowę, a może być też tak, że rodzic potrafi zareagować i zdecydowanie powiedzieć nie podoba mi się to i to i wtedy dziecko dostaje jasny komunikat, że są pewne granice zachowania w stosunku do nowej osoby. Samemu to się nic nie stworzy.
            • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 20:34
              lumeria napisała:


              > Zauwaz, ze pisze specyficznie o nastolatkach. Napisalam, ze z malymi dziecmi j
              > est inaczej.

              Nastolatki moga miec 17 a moga 11 lat. Napisalam wyzej ze corka miala 16 lat wiec juz wychowana, ale syn mial 11 wiec owszem partner go wychowuje wspolnie ze mna.

              > Wlasnie dopytuje jak osoby, które weszły w związek z nastoletnimi pasierbami po
              > deszły do tej kwestii.

              Nie znam tego z wlasnego doswiadczenia, natomiast moj partner podszedl do tego bardzo naturalnie, ale on zwiazal sie lata wczesniej z kobieta z dwojka dzieci, rozstali sie gdy oni byli juz mocno dorosli. Takze ma doswiadzczenie.


              > Nawet w rodzinach pełnych sa problemy z nastolatkami, i przejście czy rozwiązan
              > ie tych problemów w dużej mierze opiera sie na relacji zbudowanej z tym dziecki
              > em przez wcześniejsze lata, na całym wychowaniu i więzi z tym dzieckiem.


              Wiek nastoletni ma swoje prawa, moze sie myle ale sa przypadki ciezkie i nie zawsze da sie ogarnac nawet majac bliskie relacje.

              Zwiazki tzw skladane nie sa dla kazdego. Niektorzy wchodza w takie relacje choc nie powinni niestety. Ja wiem ze nie dalabym rady, dlatego nie bralam pod uwage mezczyzny z niepolnoletnim przychowkiem. Naprawde dobrze byloby gdyby niektorzy tego nie robili.
          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:42
            Należy liczyć się z tym, że będą częścią rodziny. A zakres odpowiedzialności i decyzyjności ustala każda rodzina sama, wedle własnych potrzeb i oczekiwań
    • barattolina Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 14:26
      Jeśli rodzice myślą podobnie, to wspólny front jest rzeczą naturalną. Nie ważne czy biologiczni czy nie.
      My jednak nie myślimy podobnie, zreszta uważam ze nie jest to możliwe w rodzinach mieszanych.
      Każdy rodzic postrzega bowiem swoje dziecko inaczej niż osoba obca. Nie da się tego pogodzić.

      U nas jest tak, ze jeśli my mamy inne zdania na temat postępowania w/s nie moich dzieci to ja oddaje pierwszeństwo ich tacie. Często milczę, żeby nie tracił autorytetu. Są jednak sytuacje, kiedy mowie co myśle i nie patrzę na skutki niestety. Dotyczy to głównie spraw które w bezpośredni sposób także mnie dotyczą, na przykład sprzątania po sobie w naszym domu itp. Zdarza nam się także zwyczajnie pokłócić z tego powodu. Zauważyłam jednak, czy mój pasierb woli rozmawiać ze mną i uczyć się ze mną niż ze swoim tatą. Może dlatego ze ja go tak nie stresuje, bo mam jednak większy dystans z uwagi na brak odpowiedzialności, która ciąży na rodzicach biologicznych.

      Zasadnicze wydatki dotyczące wykształcenia swoich dzieci ponosi u nas rodzic - wyjazdy, edukacja itp.. Ja jestem od mniejszych przyjemności smile Nigdy tego nawet nie ustalaliśmy.

    • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 15:47
      Odpowiem z własnej perspektywy. Wyznaje zasadę, że dzieci są wyłącznie problemem rodzica. Nie interesują mnie wydatki na cudze dzieci. To rodzic ma je utrzymać i na nie zarobić. Owszem mogę kupić dziecku prezent czy zapłacić za kino w ramach fajnych relacji, ale na tym koniec. Co innego kwestia wychowania tych dzieci. Nadal jest to problem rodzica, ale bycie w związku to też współdzielenie problemów drugiej osoby, wysłuchanie czy właśnie służenie radą. Co do wspólnego frontu to już zależy, bo tu mogą być spięcia, ale to najpierw powinno się pogadać z rodzcem słuchaj za ostro, przesadziłeś, może trzeba było się zgodzić, bo... Nie chcę mieć żadnej odpowiedzialności za cudze dzieci czy też pełnej decyzyjności. Tak, szanuje dziecko, ale tego samego wymagam dla siebie. Tak, dbam o dziecko w ramach codziennych i małych spraw, ale tego samego oczekuje dla siebie. Zrobię herbatę czy pomogę w lekcjach, ale oczekuje, że mnie też zapyta czy się napije herbaty i pomoże mi np. w kuchni. Natomiast nigdy nie mam zamiaru zastępować matki.
    • trampki_w_kwiatki Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 16:45
      Nie mam nastoletnich dzieci, ale jestem matką czyjejś pasierbicy.
      1. Wychowawcze kwestie należą do mnie i ojca mojej córki. Ojczym mojego dziecka głównie się z nami zgadza. Jak się nie zgadza, ale to bardzo rzadko, to po prostu bierze na klatę, że to nie on ma ostatnie słowo.
      2. Finanse związane z moim dzieckiem należą do mnie i ojca mojego dziecka. Ojczym się dorzuca kiedy chce. Nie musi. Nie decyduje.

    • asia_i_p Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 17:30
      Kiedy zostałam pasierbicą, miałam dziewiętnaście lat, a "macocha" dwadzieścia pięć, więc za wychowanie mnie zdecydowanie się nie brała. Bardzo ją lubię, ale zastanawiam się, czy gdyby nie urodziła mi rodzeństwa, to uważałabym ją za rodzinę, czy za znajomą/ koleżankę. Bo w tej chwili jej rola rodzinna jest w pełni określona - jest matką moich sióstr i brata, więc jesteśmy rodziną, ale gdyby była tylko żoną mojego ojca, to nie wiem, czy czułabym więź rodzinną czy zwykłą sympatię do znajomej i współlokatorki. Natomiast dla moich dzieci, znających ją od urodzenia, bezdyskusyjnie jest rodziną, mówią do niej ciociu.

      Chyba nie jest łatwo stworzyć rodzinę z nastolatkiem, jeżeli nie ma "spoiwa" w postaci przyrodniego rodzeństwa - to nie jest tylko kwestia tego, że nowy członek rodziny do niej wchodzi, ale i tego, że późny nastolatek jest powoli "na wylocie", wysuwa się już ze struktur rodzinnych. Co absolutnie moim zdaniem nie przeszkadza we wspólnym życiu, okazywaniu sobie życzliwości i wsparcia, spędzaniu razem czasu. I tak jak mówię, z czasem, kiedy w rodzinie pojawią się młodsze dzieci, obojętnie czy przyrodnie rodzeństwo czy już własne dzieci dorosłego już eks nastolatka, to najprawdopodobniej tę rodzinę skleją, ale to jest naturalny proces, którego nie da się przyspieszyć, więc nie ma sensu się spinać.
      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:22
        Jakie masz relacje z młodszym o tyle lat rodzeństwem? U nas między najstarszą a najmłodszą będzie 19 lat różnicy.
        • asia_i_p Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 01:50
          O, to ja mam trochę większe różnice. To znaczy z siostrami podobne - 20 i 21 lat, ale z bratem już 29, jest z tego samego rocznika co moja córka. Większa jest różnica wieku między nim a mną niż między moimi rodzicami a mną (mama miała 25 lat, a tato 24, kiedy się urodziłam). Z nimi mam bardzo bliskie i że tak powiem siostrzane relacje, brata kocham trochę bardziej jak ciotka niż siostra, z nim czuję już tę różnicę pokolenia. Ale podejrzewam, że to będzie zanikało z czasem i zmieniało się w bardziej równorzędną relację.
      • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 21:01
        asia_i_p napisała:

        >. Bardzo ją lubię, ale z
        > astanawiam się, czy gdyby nie urodziła mi rodzeństwa, to uważałabym ją za rodzi
        > nę, czy za znajomą/ koleżankę.

        To na razie jest tak chyba u nas. Dziecko 11 lat, ja jestem "Dorotka, żona taty, mama kochanego rodzeństwa". Dla mnie mogłoby tak zostać do końca, teraz mieszkamy osobno, a kto wie jak będzie w przyszłości.
      • wapaha Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 15:27
        asia_i_p napisała:
        Natomiast dla moich dzieci, znających ją
        > od urodzenia, bezdyskusyjnie jest rodziną, mówią do niej ciociu.
        >
        z ciekawości, czemu ciociu, skoro w rodzinie pełni funkcję babci ( żona dziadka ) ?
        • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 15:31
          Moze babcia 6 lat starsza od mamy im nie pasuje smile
          • wapaha Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 15:36
            Mama już sama jest stara ( wybacz asiu wink - zgred, boomer, i w ogóle jak to rodzice ) a dzieciaki od zawsze są w takiej konfiguracji, przyszły na świat dziadka i jego żony
            Tak sie zastanawiam tylko wink U mnie w składance jest z jednej strony dziadek i Kasia a z drugiej strony babcia i Michał - ale Michał chętnie "dziadkuje" więc łapie się na prezenty i życzenia z okazji dnia Dziadka ( O Kasi potomstwo nigdy nawet nie pomyślało w tych kategoriach )
    • frequenter.light Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 19:08
      wychowywać obce nastolatki - koszmar zapewne dla obu stron, brrrrrr
      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:20
        E tam, outsourcing ma swoje zalety - potem człowiek się czego się spodziewać po własnych nastolatkach, dzieci mają gotowe starsze rodzeństwo. I szybciej jest karta dużej rodziny wink
        • frequenter.light Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 13:06
          g.r.uu napisała:

          > E tam, outsourcing ma swoje zalety - potem człowiek się czego się spodziewać po
          > własnych nastolatkach, dzieci mają gotowe starsze rodzeństwo. I szybciej jest
          > karta dużej rodziny wink

          I'm not sure smile
          • black_magic_women Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:18
            Ja nie zawsze jestem zadowolona z tego co pokazuje starsza. Nic zdrożnego, nic złego. Ale np. gry na telefonie pojawiły się, bo ona grała. To są tego typu drobiazgi, niemniej w wychowywaniu dzieci jesteśmy tylko my (+placówki, koledzy, koleżanki etc), nie pomagają nam bacie czy kuzyni, to być może jestem nieco zaborcza w temacie "co wolno". Na szczęście mąż jest liberalniejszy.
          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 12:11
            Ale w jakiej kwestii? U nas bardzo fajnie się tworzą więzi między rodzeństwem mimo dużej różnicy wieku - a może dzięki niej, bo odpadają wtedy problemy wielu konfliktów, zazdrości itp. Starsi chyba całkiem nieźle się czują w roli idoli i obiektów bezwarunkowego uwielbienia smile
    • majenkir Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 20:05
      Mój pasierb jest 9 lat młodszy ode mnie 😅. Nigdy się nie wtrącałam w sprawy między nim a ojcem.
    • buldog2 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 16.01.22, 23:03
      Przedstawione tu opinie to jedna przestroga przed związkami.
    • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:18
      Mamy rodzinę mocno, bardzo mocno składankową. Bo są i dzieci jego (początkowo opieka wyłączna matki z jego "kontaktami" co 2 weekend, potem 50/50, potem dzieci mieszkały z nami, teraz jedno dorosłe, wyprowadziło się do innego miasta, drugie, nastoletnie, mieszka z nami) wspólne i w pieczy zastępczej.
      Wszystkie dzieci traktujemy tak samo.
      Finanse bieżące mamy wspólne, pomimo rozdzielności majątkowej.
      Od samego początku miałam pełną decyzyjność wobec dzieci partnera (później męża). Różnie układały się nasze sprawy zawodowe - raz on był częściej w domu, raz ja, więc to, które było akurat w domu zajmowało się dziećmi.
      Z dziećmi męża zawsze miałam bardzo dobre relacje, praktycznie od początku jest miłość (z młodszym dzieckiem zaskoczyło natychmiast, ze starszym po kilku miesiącach) obopólna i normalne układy jak w rodzinie.
      Z matką dzieci relacje początkowo mocno napięte (taki eufemizm), od ok. 3 lat normalnie rozmawiamy, a od 1,5 roku to w ogóle pełne porozumienie.
      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:26
        Odniesliscie sukces bo tworzyliscie od poczatku rodzine, a nie jakis twor na zasadzie nie moje dzieci nie moj problem, bez zaangazowania, wsparcia itd.
        • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:53
          O czym ty piszesz? Uważasz, że jak żyje matka dziecka to decyzje odnośnie tego dziecka będzie podejmować obca kobieta? Czy może we 3 mają konsultować wszystko odnośnie dziecka? A nawet jak matka nie żyje to uważasz, że ktoś kto wchodzi do rodziny, gdy dziecko ma lat naście raptem zyska autorytet rodzica? Wejście w takie relacje z poziomu teraz ja tobie zastąpię mamusie to prosta droga do katastrofy. Chcesz w pełni zarządzać dzieckiem to je sobie urodź i najlepiej z ojcem nieznanym.
          • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:58
            hrabina_niczyja napisała:

            > O czym ty piszesz?

            Piszę o tym, co znam, w czym żyję od kilkunastu lat, w przeciwieństwie do Ciebie.
            Nie widzę pola do dyskusji na takim poziomie.
            Napisałam jak wygląda sytuacja u nas, odnosząc się do postu startowego.
            Jeśli masz z tym problem, to wyłącznie Twój problem, nie mój.
            Pozdrawiam smile
            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:13
              To sobie ogarnij drzewko, a dopiero potem mnie pouczaj.
              • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:36
                Drzewko ciężko ogarniać na komórce, niestety.
                Poza tym nie pouczam Cię.
          • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:59
            W roli macochy/ojczyma najfajniejsze jest to że wcale nie musi być rodzicem. To jest super, bo daje dużą swobodę obu stronom. A autorytetem jak najbardziej można się stać, ale to przychodzi naturalnie, nie da się tego narzucić.
            • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:01
              g.r.uu napisała:

              > W roli macochy/ojczyma najfajniejsze jest to że wcale nie musi być rodzicem. To
              > jest super, bo daje dużą swobodę obu stronom. A autorytetem jak najbardziej mo
              > żna się stać, ale to przychodzi naturalnie, nie da się tego narzucić.

              To prawda smile
          • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:02
            Tiaaa, ty hrabina to raczej sukcesu na tym polu nie odnioslas.
            Owszem, nawet gdy rodzice biologiczni zyja to jesli wchodza w powazne czyli takie ze wspolnym mieszkaniem zwiazki to partnerzy/ki maja wklad w podejmowanie decyzji bo sa zaangazowani, te decyzje beda mialy na nich wplyw. Takze takie podejscie to droga do sukcesu, natomiast takie jak wielszosc tu prezentuje czyli mnie to nie obchodzi, ja nie bede sie angazowac, nie moja odpowiedzialnosc itd to droga do katastrofy. Niestety ale nawet jesli te zwiazki trwaja to sa nieudane, czlonkowie takich spolek nie sa szczesliwi.
            • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:05
              Acha, od blisko 9 lat żyjemy w permanentnej katastrofie i nieszczęściu, a najlepiej to oczywiście obcy ludzie wiedzą 😂 Normalnie Rodzina w ruinie, jak Polska
              • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:10
                Normalnie Rodzina w ruinie, jak Polska
                Skoro do tego to porownalas to coz...🤣🤣🤣
            • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 11:33
              Jaki mają ten wkład i jakich decyzji? Uważasz, że obca kobieta ma prawo podważać decyzje matki? To znaczy co ma zrobić, iść i pouczyć matkę, że Kasia ma zła szkole czy może złe buty? A może powinna jechać na wakacje do babci, a nie na obóz? Otóż wydolny wychowawczo rodzic jest w stanie zadbać o własne dziecko i żadna nowa pani nie ma prawa mu wchodzić w paradę.
              • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 12:56
                Ależ nawet jak jest niewydolny rodzic to obowiązki może przejąć drugi wydolny rodzic a nie macocha czy ojczym. Ja mogłam oczywiście powiedzieć partnerowi że widziałam fajna ofertę obozów, ale ostatecznie to on decydował o wakacjach dzieci i to on odpowiadał za ich organizację nie ja. To jest fundamentalną różnica między mam obowiązek a mogę. I chyba niektórzy nie rozumieją, że na bazie "mogę" można zrobić dokładnie to samo co na bazie "muszę", ale jednak to coś innego. Trochę jak różnica między małżeństwem a konkubinatem - w praktyce różnice mogą być niewielkie ale prawne są ogromne
                • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:48
                  g.r.uu napisała:

                  > To jest fundamentalną różnica między mam obowiązek a mogę. I chyba niektórzy nie rozumieją, że na bazie
                  > "mogę"
                  > można zrobić dokładnie to samo co na bazie "muszę", ale jednak to coś innego.
                  > Trochę jak różnica między małżeństwem a konkubinatem - w praktyce różnice mogą
                  > być niewielkie ale prawne są ogromne

                  No więc właśnie. Macocha / ojczym ma ten komfort, że nie musi, ale może. I wszystko zależy od ustaleń wewnątrz rodziny. Na pewno nie od tego, co na ten temat myśli ktokolwiek postronny.
                  I w sumie zabawne to święte oburzenie "ale jak to tak?! obca baba będzie decydować?!"
                  Ano, tak to tak. Ja decyduję. Współ-decyduję. Bo tak to sobie wewnętrznie ustaliliśmy i już smile
                  • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:49
                    Albo oburzenie: ale jak to, obca baba nie chce decydować 😆
                    • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:55
                      Albo big_grin Obie wersje równie zabawne są big_grin
        • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 10:54
          Tak dokładnie to widzę smile
    • lumeria Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:34
      Dopytam jeszcze:

      Czy lubicie spędzać czas z (nastoletnimi) pasierbami?

      Jak wyglądają u Was wakacje? Wszyscy razem zintegrowani, czy "wysyłacie" męża na wyjazdy sam-na-sam z jego dziećmi?

      Jak podeszłybyście do sytuacji w której byla zona partnera zaprasza go na rodzinne wakacje z ich dziećmi? Osobne pokoje. Wy nie jesteście zaproszone.


      • g.r.uu Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 14:40
        Zależy kiedy big_grin Nastolatki bez względu na stopień pokrewieństwa bywają cudowne lub upiorne. U nas raczej krótkie wypady wspólnie, wakacje z dziećmi to zwykle ojciec sam, choć wspólne też bywały, a zdarzało się że z każdym z dzieci osobno, bo mieli inne pomysły i upodobania. Był też wyjazd: moje partner, jego córka, nasza corka. My razem wyjeżdżaliśmy jak dzieci były na obozach. Sytuacja rodzinnych wakacji z ex niewyobrażalna w naszej sytuacji, ona nawet z dziećmi nie chciała jeździć a co dopiero z dziećmi i exmężem którego nienawidzi
      • ritual2019 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:20
        lumeria napisała:

        > Dopytam jeszcze:
        >
        > Czy lubicie spędzać czas z (nastoletnimi) pasierbami?

        Nie mam pasierbow.

        > Jak wyglądają u Was wakacje? Wszyscy razem zintegrowani, czy "wysyłacie" męża
        > na wyjazdy sam-na-sam z jego dziećmi?

        Miszkam z moimi dziecmi i partnerem, na wakacje jezdzimy razem.

        > Jak podeszłybyście do sytuacji w której byla zona partnera zaprasza go na rodzi
        > nne wakacje z ich dziećmi? Osobne pokoje. Wy nie jesteście zaproszone.

        Nie zgodzilabym sie, albo jedziemy razem czyli ja tez albo dzieci partnera (gdyby je mial) jada na wakacje z nami.
      • koktailz6 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 16:53
        lumeria napisała:

        > Dopytam jeszcze:
        > Czy lubicie spędzać czas z (nastoletnimi) pasierbami?

        Ja lubię. Zwłaszcza z najstarszym dzieckiem lubię, bo dorosłe, można o wszystkim pogadać na luzie smile

        > Jak wyglądają u Was wakacje? Wszyscy razem zintegrowani, czy "wysyłacie" męża
        > na wyjazdy sam-na-sam z jego dziećmi?

        Nikt nikogo nigdzie nie wysyła. Od początki dzieci mają kolonie / obozy plus jeździmy całą rodziną. Im starsze dzieci, tym bardziej czas organizują we własnym zakresie.

        > Jak podeszłybyście do sytuacji w której byla zona partnera zaprasza go na rodzi
        > nne wakacje z ich dziećmi? Osobne pokoje. Wy nie jesteście zaproszone.

        Nie ma takiej opcji. Nie po to ludzie biorą rozwód / rozstają się, żeby potem razem na wakacje jeździć.
        Chyba, że jadą wszyscy, w tym bonusowi rodzice, bo takie są fajne relacje. Aktualnie na pełny luzie byłabym w stanie pojechać na wspólne wakacje z byłą żoną mojego męża i jej facetem oraz wszystkimi dziećmi.
        Ale akcja typu - mąż jedzie z nią i ich dziećmi na wakacje jest nie do przejścia.
      • hrabina_niczyja Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 17.01.22, 18:03
        Ja lubię, ale to dziewczyna w 1 LO, więc żadne dziecko. Wakacje razem, ale wyjeżdżamy też sami. Ma też babcie, ciocie i rodzeństwo cioteczne, więc to wszystko się rozkłada i bardzo często mamy całe weekendy dla siebie, bo młoda albo siedzi u ciotki cały weekend gdzie ma rówieśników albo jedzie z dziatkami w Polskę. Tylko jej mama nie żyje, więc to dużo zmienia.
        Natomiast opcja małe dzieci, jakiś grafik widzeń, świat jest po moim trupie. A już wakacje z była to zabić śmiechem. Nie ma takiej opcji, żeby mój facet woził się z eks małżonka na wczasy.
    • danka88 Re: Rodzina składankowa z nastoletnimi pasierbami 18.01.22, 08:38
      Pedofilem może okazać sie nawet ojciec biologiczny , lub wujek , brat i inni obecni w rodzinie
Pełna wersja