agaagaaga123
18.01.22, 08:56
Takie mam z Nowym Rokiem refleksje związane z kolejną próbą tworzenia postanowień noworocznych, w tym zmiany pracy. Od zawsze byłam świetna w tworzeniu scenariuszy "co może pójść nie tak" na każdą okazję i przygotowywania się na nie lub szukania rozwiązań. Jakiś czas temu odkryłam, że nie jestem nienormalna, tylko mam wysoko rozwiniętą cechę Deliberative/Rozwaga wg testów Gallupa (StrengthsFinder). No ale co z tego, kiedy w żadnej pracy nikt tego nigdy nie doceniał, a odwrotnie, kiedy przy jakimś projekcie automatycznie zaczynałam wyszukiwać możliwe przeszkody, aby znaleźć sposób ich uniknięcia, słyszałam, że sieję defetyzm, brak mi pozytywnego nastawienia i wyszukuję lub wręcz tworzę problemy.
A ja nie jestem czarnowidzem ani pesymistką, jestem pozytywna, po prostu takie możliwości złego rozwoju sytuacji lub możliwe przeszkody samoczynnie mi się wyświetlają i ciężko je zignorować.
W tym Nowym Roku i po obejrzeniu "Nie patrz w górę" stwierdziłam, że mnie to złości i chciałabym znaleźć pracę, gdzie ta moja cecha będzie przydatną zaletą, a nie wadą i nie będzie panowało wszechobecne nastawienie "cóż mogłoby pójść źle".
Generalnie z zawodu jestem humanistką

więc dosyć elastycznie. Ale programistą ani żadnym zawodem ścisłym już nie zostanę.
Czy zostaje mi tylko własna firma, czy przychodzą wam do głowy jakieś zawody, gdzie można próbować w średnim wieku się zaadaptować, gdzie taka cecha jest przydatna?
Albo wróć, źle to ujęłam. Taka cecha moim zdaniem jest przydatna wszędzie

a mnie chodzi o to, w jakich zawodach jest ona dla pracodawców jakimś kryterium rekrutacyjnym i może być moją mocną stroną przy rekrutacji, a nie wadą?