Pies w restauracji

22.01.22, 14:21
Wczoraj byłam z koleżanką na pizzy. Knajpka mała, ok. 8 stolików niedaleko od siebie, klimatyczna, pachnącą ciastem pieczonym w piecu i włoskim żarciem. I przy jednym ze stolików siedzi labrador. Po chwili zapach jego mokrej sierści odebrał mi apetyt. Nie znoszę tej woni, masakra to była.
Czy to powszechne że psy siedzą przy stoliku w knajpach? Pierwszy raz się spotkałam.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:22
      Restauracja sama sobie określa, czy jest psolubna. Jeśli jest, to można zawsze iść do innej jeżeli psy Ci przeszkadzają.
      • joana012 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:28
        Psy mi nie przeszkadzają, ale jednak wolałabym zjeść bez smrodu psiej mokrej sierści. Czyli jednak trochę mi restauracji przeszkadzają. Tamten jeszcze zaczął szczekać co w małym pomieszczeniu było komiczne hehe bo wszyscy podskoczyli przy stolikach na nagły hałas. Na oknach restauracji są jakieś oznaczenia czy to psolubne miejsce czy też nie? Aż zwrócę uwagę
        • po_godzinach_1 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:32
          joana012 napisała:

          > Psy mi nie przeszkadzają, ale jednak wolałabym zjeść bez smrodu psiej mokrej si
          > erści.

          Czyli jednak psy Ci przeszkadzają.
          • tiszantul Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:35
            "Czyli jednak psy Ci przeszkadzają."

            Ludzie starają się nie śmierdzieć w pizzerii, dlaczego psa to nie dotyczy?
            • g.r.uu Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:09
              Skąd taki wniosek?
          • joana012 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:35
            po_godzinach_1 napisała:

            > joana012 napisała:
            >
            > > Psy mi nie przeszkadzają, ale jednak wolałabym zjeść bez smrodu psiej mok
            > rej si
            > > erści.
            >
            > Czyli jednak psy Ci przeszkadzają.

            Doczytaj powyżej do końca..
            • po_godzinach_1 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:39
              Sens tego co piszesz jest taki, że przeszkadza Ci zapach psiej sierści w sytuacji, gdy jesz. Ja to rozumiem.
              • m_incubo Re: Pies w restauracji 23.01.22, 00:42
                Psy ogólnie jej nie przeszkadzają, ale psy śmierdzące już tak, co oczywiste.
                Mnie nawet ludzie w restauracji nie przeszkadzają, jeśli nie śmierdzą.
          • laluna82 Re: Pies w restauracji 23.01.22, 02:18
            po_godzinach_1 napisała:

            > joana012 napisała:
            >
            > > Psy mi nie przeszkadzają, ale jednak wolałabym zjeść bez smrodu psiej mok
            > rej si
            > > erści.
            >
            > Czyli jednak psy Ci przeszkadzają.

            Śmierdzący i szczekający duży pies, raczej większości by przeszkadzał.
        • tiszantul Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:33
          "bo wszyscy podskoczyli przy stolikach na nagły hałas"

          Jaki znowu hałas? Psy mają 50 razy lepszy słuch, więc skoro rabladorowi nie przeszkadzało, to nie przesadzaj
          • po_godzinach_1 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:41
            tiszantul napisała:

            > Psy mają 50 razy lepszy słuch, więc skoro rabladorowi nie prz
            > eszkadzało, to nie przesadzaj

            Ta rasa nazywa się labrador.
            • magdallenac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:15
              Jejku, coś ty taka sflustrowana??
            • g.r.uu Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:20
              Lablador z labolatorium
              • magdallenac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:43
                Lablador z labolatorium siedzący pod kordłą. Takiemu, bynajmniej nie jest zimno.
                • nuclearwinter Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:46
                  Lablador z labolatorium siedzący pod kordłą w bluzce na naramkach i jedzący torta, którego kupili teście.
                  • magdallenac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:49
                    Lablador z labolatorium siedzący pod kordłą w bluzce na naramkach i jedzący torta, którego kupili teście, za pieniążki, których pobudowali się właściciele labladora.
                • g.r.uu Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:47
                  Jak mu zimno to może ubrać swetr.
                  • hiacynta.bukiet123 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:09
                    Swetr obowiązkowo z dekoldem w serek, bo takie się nosi w wyższych strefach.
                    • bene_gesserit Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:14
                      Swetr z dekoldem w serek przysłany w paczce piorytetem.
                    • g.r.uu Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:19
                      Teraz są modne na naramkach ale to w każdym bądź razie nie na zimę
                      • hiacynta.bukiet123 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:29
                        Racja, na zimę musi być coś na długi rękaw, za to można poszaleć z mocniejszym perfumem.
                        • magdallenac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:40
                          Niektórzy na prawdę nie umią korzystać z umiarem.🤦‍♀️
                          • hiacynta.bukiet123 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:41
                            Mówisz, że to narusza savoir-vivoir ?
                            • magdallenac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:46
                              No ja bynajmniej dziwię się takim ludzią.
                            • fragile_f Re: Pies w restauracji 22.01.22, 21:43
                              Moze to jacys celebryci, tylko invitro, zeby nie robic sensacji?
                              • bywalec.hoteli Re: Pies w restauracji 23.01.22, 00:07
                                oplułem monitor XD
    • kamin Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:26
      Miałam tak kiedyś u znajomych na grillu. Psa mają pięknego (nowofundland), ale śmierdzi okrutnie. Nawet na powietrzu go było bardzo czuć gdy podchodził.
    • lauren6 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:29
      Niektóre restauracje mają takie głupie zwyczaje.

      Kiedyś byliśmy w restauracji, zamówiliśmy dania. Chciałam pójść z dzieckiem do kącika zabaw, ale rozłożył się tam kundel jednej z klientek i warczał na przechodzących obok ludzi. Obsługa nic z tym nie robiła. Nigdy więcej tam nie poszliśmy, a moją opinię o tym obiekcie wyraziłam w ocenach gooogle. Od tego czasu obiekt przyjazny zwierzętom jest dla mnie na starcie skreślony.
    • tiszantul Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:30
      Jeśli pies jest członkiem rodziny, to powinien jeść przy stole
      • joana012 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:31
        tiszantul napisała:

        > Jeśli pies jest członkiem rodziny, to powinien jeść przy stole

        Koniecznie sztućcami
        • jammer1974 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:10
          PSA zaliczamy do mniej sprawnego czlonka rodziny. Moze jesc bez lyzeczki.
      • alpepe Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:37
        Moja przy stole siedzi, aczkolwiek tylko dla towarzystwa, ona woli jeść z podłogi.
      • umi Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:28
        Niektore, mniej starannie wychowane, jedza przy (ze) stolu. Np. nie zauwazysz, a podchodzi taki furtrzak 80 kg i pcha morde do talerza. Ale to nie w restauracji, tylko ludziom w domach. Wrazenie niezapomniane tongue_out
        • default Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:41
          Miałam kiedyś kilka dni na przechowanie charta polskiego. Był tak wysoki, że bez trudu ściągał rzeczy nie tylko że stołu, ale i z blatu kuchennego. Nawet wspinać się nie musiał A straszny złodziej i łasuch był z niego. Nic nie można było choćby na moment zostawić na blacie bez dozoru. Jeden ruch długiego ryja - i nie ma 😀
          • pani_tau Re: Pies w restauracji 22.01.22, 21:15
            Mój tata miał taką jamniczkę. Musiał pilnować, aby krzesła były zawsze wsunięte pod stół, bo po nich wskakiwała na blat.
            A ponieważ nigdy nie miał do niej pretensji o kradzieże, bo uważał, że zabezpieczanie jedzenia jest jego obowiązkiem, to pies wykorzystywał każda okazję aby się dokarmić.
            • katie3001 Re: Pies w restauracji 23.01.22, 07:37
              Bardzo mądry czlowiek smile wink
    • sumire Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:36
      Coraz częstsze. W KRK jest przynajmniej kilka restauracji, które zapraszają z psami, piszą o tym w swoich social mediach. Mnie to nie przeszkadza, ale ja nie bardzo czuję psie zapachy chyba że zwierzak wyjątkowo zapuszczony.
      • tiszantul Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:48
        Jak przyjdzie parę osób z psami, to zaczną się gryźć między sobą i ujadać, idealne warunki do konsumpcji.
        W wątku obok przy kupowaniu chleba aseptyczna paranoja, ale jeść można z psami
        • la_felicja Re: Pies w restauracji 22.01.22, 22:35
          tiszantul napisała:

          > W wątku obok przy kupowaniu chleba aseptyczna paranoja, ale jeść można z psami

          Różnica jest taka, że pies w restauracji nie dotyka przecież jedzenia.

          Poza tym słyszałam, jak bakteriolog się wypowiadał, że na jakże modnych teraz brodach i wąsach facetów jest więcej zarazków niż na średniej wielkości psie. Że z bakteriologicznego punktu widzenia bardziej higienicznie byłoby oblizać cały grzbiet psa niż pocałowac brodacza.
      • pani_tau Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:03
        Mam dwa psy, które cudownie pachną gdy mają suchą sierść.
        Gdy mają mokrą to się wytrzymać nie da.
        Pies, który nieprzyjemnie wonieje przy suchej sierści jest chory lub źle karmiony.
        • thea19 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:37
          Pies może być zwyczajnie brudny i dlatego śmierdzi. Czasem wytwarza się w jakimś aromacie i kilkukrotne mycie również nie usuwa smrodu.
    • elsa.the.dog Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:36
      Sama mam psa i to pachnącego najlepszym psim szamponem, ale do restauracji go nie biorę. To są nudy dla niego.
      Na twoim miejscu zgłosiłabym ten fakt obsłudze, jeśli knajpa jest mała, to niech przynajmniej właściciel zafunduje psu prysznic przed wyjściem do ludzi.
      • bene_gesserit Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:19
        Otóż to.
        Dziś byliśmy na kawie, dwa stoliki siedział labrador. Miły i grzeczny, ale niemożliwie się nudził. I gdyby nie dobre serce baristki, która sama z siebie poszła po miskę, nie dostałby nawet wody. Właściciele nie poprosili, mimo że sami się raczyli i kawą, i przysmakami. A pies siedziałby prawie dwie godziny o suchym pysku.

        Lokal przyjazny psom, ale właściciele chyba nieprzyjaźni. Po co tak męczyć zwierzę?
      • morekac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:30
        Mokry pies śmierdzi. Nawet czysty. Siersciuchy tak mają...
    • tt-tka Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:40
      Nigdy sie nie spotkalam. Czasem psy stoja lub leza obok stolika, ale zeby pies siedzial PRZY stoliku, to nawet w najbardziej pijanych snach nie zdarzylo mi sie zobaczyc.
      • po_godzinach_1 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:49
        tt-tka napisała:

        > Nigdy sie nie spotkalam. Czasem psy stoja lub leza obok stolika, ale zeby pies
        > siedzial PRZY stoliku, to nawet w najbardziej pijanych snach nie zdarzylo mi si
        > e zobaczyc.
        >

        A może ten pies miał na imię Ferdynand i siedział przy stoliku z Augustynem Radio.
      • tiszantul Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:52
        U mojego kuzyna wyznającego przesądy równościowe za każdym razem inny członek rodziny siedzi pod stołem
      • kk345 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:55
        Tak w kwestii formalnej, to zgodnie z regułami języka polskiego stanie przy drzewie czy obok drzewa oznaczają to samo. W wypowiedzi o stoliku także.
      • bene_gesserit Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:22
        A mi owszem, całkiem niedawno, chyba pomeranian siedział przy stoliku z pańcią. Na ławie. Ale nie sięgał główką ponad stół, więc to się chyba jednak nie liczyło.
    • default Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:47
      Nie przeszkadza mi obecność psa w restauracji, o ile pies zachowuje się spokojnie, nie szczeka, nie biega nerwowo wokół stołu. Osobiście nie weszlabym z żadnym moim psem do restauracji, bo nie znają takich sytuacji i byłyby zestresowane i niespokojne. Przez co i ja nie mogłabym zjeść spokojnie, a innym gościom mogłoby to przeszkadzać. A nawet jakbym miała super spokojnego psa, to nie weszlabym z nim, gdyby był mokry czy ubłocony.
      • tiszantul Re: Pies w restauracji 22.01.22, 14:56
        "Nie przeszkadza mi obecność psa w restauracji, o ile pies zachowuje się spokojnie, nie szczeka, nie biega nerwowo wokół stołu"

        Zaraz bambistki Ci wyjaśnią, że szczekanie i bieganie to nieodłączne cechy psa i nie można mu tego zabraniać. Ja nie mógłbym jeść, widząc sterroryzowanego psa, który boi się szczeknąć - tłumienie naturalnych zachowań może prowadzić do zaskakującego odreagowania
    • kanna Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:06
      Mój pies leży pod stolikiem (nigdy w przestrzeni wspólnej/ogólnodostępnej) i udaje, ze go nie ma.

      Dużo bardziej przeszkadzają mi wrzeszczące bombelki...
      Czekam (z utęsknieniem) a restauracje przyjazne dorosłym. Ośrodki wypoczynkowe już powstają smile
      • nelamela Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:17
        kanna napisała:

        > Mój pies leży pod stolikiem (nigdy w przestrzeni wspólnej/ogólnodostępnej) i ud
        > aje, ze go nie ma.
        >
        > Dużo bardziej przeszkadzają mi wrzeszczące bombelki...
        > Czekam (z utęsknieniem) a restauracje przyjazne dorosłym. Ośrodki wypoczynkowe
        > już powstają smile
        >
        >


        O to to to😉😉😉.Dziwne że niektórym ich własne dzieciory, tfu bombelki nie przeszkadzają gdy inni chcieliby w spokoju zjeść posiłek.
      • nuclearwinter Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:50
        No przyznam, że wrzeszczące i latające między stolikami bombelki zdarzało mi się widywać a przeszkadzającego psa jeszcze nie trafiłam, choć na pewno się zdarzają wink Ale generalnie lokale do których chodzę są raczej friendly wszystko - dzieci, psy, koty, jakby się uprzeć, to pewnie konia też by pozwolili przyprowadzić.
        • kanna Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:05
          Moje bombelki już sporawe (bo ja stara ematka jestem wink ), ale jak małe były, tu uwielbiałam wyjeżdżać do miejsc bezdzieciarowych.

          Ostatnio w hotelu (przyjaznemu wszystkiemu) z radością odkryłam , ze od 19 basen przeznaczony jest dla dorosłych. Da się pogodzić potrzeby różnych osób w jednym miejscu smile
    • magda.z.bagien Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:12
      Lubię zwierzątka, ale psy w restauracji niekoniecznie. Tak samo unikam bookowania noclegów, które są "pet friendly", bo nie da się uniknąć zwierzęcych kłaków tu I ówdzie.
      Nie mam nic przeciwko psom w pubie, ale nie w części gdzie się je.
    • lilia.z.doliny Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:24
      Bylam z psem niedawno w walijskim hotelu pet friendly. W oraktyce oznaczalo.to praktycznie min jednego psa na pokoj. Bylo cudownie, chociaz wieczorem w hotelowej knajpie dwoch klientow sie pogryzlo.
      Podobnie w pubach - ile stolikow, tyle psow. Wspominamy jako cos wspanialego smile
      • morekac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:36
        Kiedyś w Szkocji wchodzimy do knajpy w hotelu tak trochę nieśmiało, bo w buciorach utytlanych błotem - w którejś z knajp w poprzednich dniach było osobne wejście dla gości hotelowych i osobne dla psów i wędrowców😆.
        A tam siedziały z swoimi właścicielami psy w liczbie sztuk 2. A potem jeszcze dwa przyszły...
      • morekac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:38
        <Bylo cudownie, chociaz wieczorem w hotelowej knajpie dwoch klientow sie pogryzlo.

        Po alkoholu to zawsze większą ochota na awanturę...😆
        • lilia.z.doliny Re: Pies w restauracji 22.01.22, 21:01
          No otoz! A jeszcze to halloween czas byl, wiec drinki zacne (jablko krolewny sniezki np) co chwila wjezdzaly
    • iuscogens Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:53
      W ogóle mi to nie przeszkadza i lubię takie miejsca gdzie są zwierzaki, choć moich nie zabieram i raczej to się nie zmieni smile
    • chebellacosa92 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 15:58
      Jak uwielbiam psy i sama mam labradorkę, tak rozumiem, że pies może przeszkadzać. I dlatego nigdy nie przyszłoby mi do głowy pójść do pizzerii czy restauracji z piesełem.
    • ga-ti Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:02
      Mam psa, więc jeste uodporniona na psie zapachy, no chyba że bardzo mokry, czy wytarzany w czymś wink
      Swego bym do restauracji nie zabrała, bo jest niezsocjalizowany, oszalałby na te wszystkie zapachy.
      To, że pies był i sobie leżał spokojnie to ok. Że szczeknął, no cóż, pies jak dziecko, zdarza się (dorośli też potrafią się rozimprezować i zachowywać za głośno).
      Obstawiam, że właściciel psa był rozsądny i hamował ewentualne psie wyskoki wink

      A psy przewodnicy niewidomych? Przecież wchodzą wszędzie, także do restauracji i nikomu nie przeszkadzają. Pamiętam taką parę, pani, pan i pies, pies cudny, czekoladowy labrador, mega spokojny, siedział sobie czujnie przy krześle pana, nie reagował na nic i na nikogo, aż się chciało go pogłaskać (tak, wiem, że nie można), wytarmosić te uszy cudne, nie mogliśmy od niego oczu oderwać.
      • iuscogens Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:12
        Trzeba sobie zdać sprawę, że wszystkie znaki na ziemi i niebie pokazują że zwierzaki będą coraz bardziej widoczne w przestrzeni społecznej. Niepełnosprawni to dobry przykład, jeśli zależy nam żeby Ci niewidomi nie siedzieli zamknięci w domach to musimy liczyc się z tym, że psy-przewodnicy będą coraz bardziej widoczni. Ale zmienia się ogólnie podejście do zwierząt, ludzie już nie trzymają psów przy budzie tylko jeżdżą z nimi na wakacje stąd mnóstwo ludzi z psami w polskich górach (nie chodzi o jakieś wysokie i niebezpieczne). Więc skoro z nimi jeżdżą to też gdzieś nocują i jedzą. Za zachodnią granicą jest to jeszcze bardziej widoczne, tam nikogo już nie dziwi pies w restauracji czy specjalne wózki czy przyczepki dla zwierząt.
        • huang_he Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:50
          I to jest straszne. Jeśli zależy nam, żeby alergicy nie siedzieli zamknięci w domach, to musimy się liczyć z niewpuszczaniem sierściuchów wszędzie tam, gdzie ich właściciele chcą.
          • umi Re: Pies w restauracji 22.01.22, 17:02
            No to beda knajpy dog free, tak jak sa i takie free od dzieci.

            Moim zdaniem jesli pogoda na to pozwala, zlotym srodkiem sa ludzie z psami przy stolikach na zewnatrz.
          • iuscogens Re: Pies w restauracji 22.01.22, 17:12
            I drzewa wyciąć i wszystkie krzewy i rośliny które pylą.
      • taki-sobie-nick Re: Pies w restauracji 22.01.22, 22:11
        Dlaczego nie można? Moim zdaniem można za pozwoleniem właściciela. labrador na pewno się zgodzi. tongue_out

        ps. oszalałby pod wpływem/z powodu zapachów.
        • taki-sobie-nick Re: Pies w restauracji 22.01.22, 22:12
          O nie doczytałam.
    • madame_edith Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:06
      Specjalnie psa do knajpy nie zabieram, ale czasem trudno tego uniknąć. Na wakacjach z nami chodzi, ale zawsze siadamy w ogródku i pilnujemy, żeby siedział pod stolikiem i nie przeszkadzał.
      Siłą rzeczy nie przeszkadzają mi inne zwierzaki, o ile właściciele nad nimi panują. Z dziećmi identycznie.
    • jammer1974 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:09
      labrador Ci smierdzial. No wez. To anioly a nie psy. No moze czasem rozbrykane anioly ale anioly. I nie smierdza tylko pachna orientalnie.
    • barattolina Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:54
      Nie przeszkadza mi pies w knajpie. Mokry pies w knajpie tez mi nie przeszkadza. Jeśli chodzi o zapach, to pachnący nieprzyjemnie pies przeszkadza mi tak samo jak człowiek w tej samej sytuacji.

      Czasem tak bywa, ze życie potrafi zaskoczyć jakimś smrodkiem.
    • umi Re: Pies w restauracji 22.01.22, 16:58
      Bywam w takich meijscach. Zapachu psa nie stwierdzilam. One sie zwykle kryja w cieniu i nie zawsze da sie zauwazyc, ze w ogole jest pies tongue_out Wlaza pod stoliki i tam spia. Trzeba sie dobrze przyjzec, zeby wyczaic ukrytego psa.
      Takiego zawalajacego wejsce, szczekajacego czy brudzacego na razie nie spotkalam. Ja srednio toleruje zwierzeta w przestrzeniach gastronomicznych. Ale w restauracji kuchnia jest osobno, osobno stoliki z goscmi. Wiec o ile sama restauracja przestrzega zasad higieny i nie zdazaja jej sie wpadki ze zwierzetami nie zwiazame, zwierzaki mogato maly problem.
      Dzieci drace sie w restauracjach tez mi nie przeszkadzaja, pod warunkiem, ze nie dra sie zbyt dlugo, nie biegaja miedzy stolikami i nie przeszkadzaja. Ale rozumiem, ze innym moga nie pasowac, w koncu czasem czlowiek wychodzi z domu zeby odpoczac, a nie miec w kolo to samo tongue_out
    • arabelax Re: Pies w restauracji 22.01.22, 17:05
      Albo masz super wech, albo pies jakos bardzo smierdzial.
      • joana012 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:09
        arabelax napisał:

        > Albo masz super wech, albo pies jakos bardzo smierdzial.
        Raczej przeciętny mam węch, koleżanka z którą byłam wyczuła szybciej. Pies był od nas może w odległości 3, 4 metrów. Na zewnątrz śnieg więc był mokry
      • kamin Re: Pies w restauracji 22.01.22, 19:00
        Pisałam wyżej. Raz spotkałam psa, który śmierdział jak cała obora. Nowofundland, z wiecznie obslinionym pyskiem i gęsta sierścią. Nie chciałabym z nim jeść w jednym pomieszczeniu, chociaż piękny i łagodny jak baranek.
    • nangaparbat3 Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:13
      Są kraje, gdzie powszechne. Może to przypadek, ale ludzie tam radośniejsi jakby.
    • morekac Re: Pies w restauracji 22.01.22, 18:19
      To zależy. Do niektórych knajp z psami można (często knajpy w okolicach parków czy innych popularnych terenów spacerowych), a do niektórych nie.
      Ja z moim nie chodzę nawet tam gdzie można, bo się łakomczuch nie umie zachować...
    • angazetka Re: Pies w restauracji 22.01.22, 19:14
      Przy stoliku to raczej niezbyt, ale pod, na podłodze, to całkiem powszechnie widuję. Tak, oczywiście, w knajpach przyjaznych psom (mają oznaczenia). Nie przeszkadzają, a na pewno mniej niż niekiedy dzieciątka.
    • chococaffe Re: Pies w restauracji 22.01.22, 19:21
      Ja wychodzę z założenia, że niech przychodzi kto chce, nawet wspomniany koń, ale dorosły jest odpowiedzialny za siebie i swoich podopiecznych (dzieci, zwierzaki). Tak samo wkurzają mnie "qfy" dorosłych ludzi przy stoliku obok, dzieci biegające po lokalu czy plączące się zwierzaki.
    • hexella Re: Pies w restauracji 22.01.22, 20:04
      nie przeszkadzają mi psy w knajpach, chociaż jestem #team_koty. Nawet dzieci mi nie przeszkadzają, ani blondynki, ani wymuskani hipsterzy. Nigdy też nie zdarzyło mi się czuć zapachu tychże. Przeszkadza mi jak ktoś mega głośno gada/szczeka. Wtedy wychodzę, i to chyba już - cała moja reakcja.
Pełna wersja