Daniela, twoja wina

25.01.22, 12:14
Znalazłam przepis na róże, który mnie nie przeraża. W weekend robię.
    • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 12:14
      Bardzo się cieszę. Trzymam kciuki !!! 😃😃😃
    • iwles Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 12:15

      Ale wiesz, że mus pokazać zdjęcie? 🙃
    • nigdynigdynigdy84 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 12:55
      Jakie róże!??? Dawaj przepis
      • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 12:59
        Takie
        • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:00
          Nie wiem, jaki przepis znalazła angazetka. Ja po wielu latach korzystania z przepisu z kuchni polskiej mojej mamy teraz robię róże karnawałowe z Moich Wypieków
        • nigdynigdynigdy84 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:28
          Ale piękne 😍
        • gaskama Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:34
          Dobra, a kto ci to zjada???? Bo ja bym wpiep.. ła jeszcze ciepłe. Mimo regularnych treningów w żadną spódnicę ani marynarkę nie wchodzę. Jakbym zaczęła jeszcze piec ciasta ....
          • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:42
            Upiekłam w sobotę dwa półmiski. Jeden wyniosłam do przyjaciółki. Sama zjadłam 2 róże.
            W niedzielę już nie zostało zbyt wiele. Upiekłam następne 2 półmiski. Jeden wyniosłam do pracy. Sama zjadłam jakieś 2 sztuki. Dziś zostały 3 ostatnie. Jakoś zjadają 😃
            • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:43
              Usmażyłam nie upieklam. Nie wiem, skąd Mk się wzięło upieklam
              • gaskama Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 15:51
                Masz silną wolę. Jak bym już jedną zjadła ... to nie byłoby nic dla przyjaciółki.
                • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 15:59
                  A tam-silna wola. Zwykle tak jest, że jak się samemu gotuje, piecze, smaży, to już potem aż tyle się nie zjada. Choć nie powiem- dobre wyszły. A wisienki im jeszcze dodały smaku (u mnie w domu robiło się z samą różą, wisienki to mój patent)
                  • aankaa Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 16:11
                    jak będziesz miała - dodaj wisienki z nalewki, palce lizać!
                    • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 16:19
                      No takie właśnie mam smile
                      • chlodne_dlonie Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:36
                        I ja, i ja!!
                        Tylko..aż się boję ruszać, bo chociaż w słoju stoją od - będzie chyba - dobrych trzech (?) lat, to dalej ich nie przelałam jakoś do butelki i chyba się już nie odważę..
                        Strach tykać, kto wie co się tam oprócz % znajdować może..uncertain
                        • chlodne_dlonie Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:45
                          Rozwinę - była taka sytuacja w pobliskim miasteczku: pani chciała nagrodzić wysiłki koleżanki, która systematycznie zbijała nadwagę na boisku do kosza i obiecała jej miętówkę własnej roboty. I pewnie wszystko byłoby OK, gdyby nie uczynna pani z obuwniczego. Zazdrosna BUKWIOCO dolała płynu do naczyń i obdarowana aż się zapieniła po wypiciu mikstury, ehhh
                          Śmieszne dla postronnych obserwatorów, ale umiarkowanie do samej zapienionej.
                          Nawet płukanie żołądka jej przez chwilę groziło.

                          ..także ten tego, zamiar dobry obrócił się nie tylko przeciw darczyńcy, ale i 'przekazicielowi' oraz - finalnie - obdarowanej.

                          Grecka tragedia w swojskich realiach

                  • marta.graca Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 07:13
                    Ja jak gotuję, smażę i piekę to zjadam dużo! Albo wszystko sama, albo mąż mi czasem pomaga.
                    • hosta_73 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 08:31
                      Ja też sad
                      Ciasto piekę 2-3 razy w roku, bo pół blachy moje...
                      • chlodne_dlonie Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:47
                        To mi się widzi!!

                        Tylko czasem nie oddaj, jakby wyrywał tongue_out
                        Niech sam coś upiecze na swojej połówce.
                        Trudno na połówce, powiecie..?
                        Eeeeee, nie takie cuda w naszym powiecie LOL
                • chlodne_dlonie Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:32
                  gaskama napisała:

                  > Masz silną wolę. Jak bym już jedną zjadła ... to nie byłoby nic dla przyjaciółk
                  > i.
                  >

                  Obie (a właściwie wszystkie wink ) panie podziwiam - ja, jak zacznę pudełko Ptasiego, to w zależności od humoru wink a może raczej kortyzolu we krwi, albo pożrę od razu całość, albo zjem grzecznie po pięterku.
                  To znaczy tak było zanim mi przewód pokarmowy nie zaczął świrować.
                  Musi będzie naleweczka przed Sylwkiem wypita do dziś jakieś ślady w organizmie pozostawiła heh

    • afro.ninja Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:31
      Jadłam za dzieciaka. Te w necie sa zawsze jakieś grube i dość ciemne. Mam wspomnienie wysmienitego ciastka, nie bylabym w stanie uzyskac podobnego smaku.
      • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 13:40
        Ciemne są jak się za długo smaży. Grube? Nie wiem. Grube powinny być od pęcherzyków powietrza, które się robią podczas smażenia. Po to się ciasto bije
        • korag100 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 23:05
          daniela34 napisała:

          > Ciemne są jak się za długo smaży. Grube? Nie wiem. Grube powinny być od pęcherz
          > yków powietrza, które się robią podczas smażenia. Po to się ciasto bije
          Właśnie wszędzie pisze, że pol godziny się je biję Zmęczyłam się od czytania Prawda to ?
          • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 23:10
            15 minut minimum, pół godziny najlepiej
    • panna_lila Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 16:03
      a na czym smażycie? smalec czy olej?
      • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 16:05
        Teraz na oleju. Nie przepadam za smalcem.
      • maly_fiolek Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 08:59
        Ja podobnie jak chrust, smażę na oleju ze smalcem, pół na pół.
    • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 25.01.22, 16:09
      Aha, angazetko, nie wiem z jakiego przepisu korzystasz ale gdyby tam nie było tej porady, to jeden "tip"- zostaw sobie parę skrawków ciasta, które zostaną po wycinaniu kółek. Nagrzej tłuszcz i na próbę wrzuc taki skrawek. Tłuszcz jest odpowiednio gorący jeśli skrawek natychmiast oderwie się od dna, wypłynie na powierzchnię i zacznie się smażyć. Nie wrzucaj za wiele róż, żeby nie obniżać temperatury zbytnio.
    • alfa36 Re: Daniela, twoja wina 31.01.23, 23:27
      Daniela, wątek wydał mi się wart odświeżeniasmile Ale....mam serdeczną prośbę, żebyś zerknęła na pocztę gazetową.
      • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 31.01.23, 23:30
        Ok. Idę
        • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 31.01.23, 23:33
          Poszłam, przeczytałam. Jutro odpiszę smile
          • alfa36 Re: Daniela, twoja wina 31.01.23, 23:40
            Serdecznie dziękuję. A róże będę piekła w weekendsmile
      • borsuczyca.klusek Re: Daniela, twoja wina 31.01.23, 23:55
        Weź ja się przeraziłam, że angazetka świeżo po porodzie rzuciła się na pieczenie 😱
        • iwles Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 09:16

          Ja też.
          Bo i styczeń się zgadza 🤣
    • panna.nasturcja Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 00:03
      o matko, dobrze, że na datę spojrzałam. Bo już zdążyłam pomyśleć, że autorka jako matka świeżutkiego noworodka te róże piecze smile
      • alfa36 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 00:06
        To namieszałam w wątkuwink
      • marta.graca Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 17:34
        Ja jako bezdzietna lambadziara się nawet ucieszyłam, że angazetka ma takie dziecko z promocji, że matka sobie wieczorkiem dla relaksu róże piecze 😃
        • gama2003 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 17:47
          A ja jako ślepa komenda nawet nie zauważyłam kto wątek stworzył ( o dacie nie wspomnę ) tylko udałam się z opuszczoną głowa i ramionami w moje odludzie. Z poczuciem braku troski o dobro i poziom deserów rodziny, bo mnie te róże nawet do głowy nie przyszły.

          Faworki umiem, gadam o nich dwa tygodnie, ale weny nie mam. Za to lenia gastronomicznego permanentnego.
          • marta.graca Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 17:51
            Ja takiej róży nawet nigdy nie widziałam, a co dopiero mówić o pieczeniu! Miałam kiedyś plany, by upiec faworki ( uwielbiam), ale jak przeczytałam przepis, to od razu zrezygnowałam.
        • angazetka Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 18:50
          Znaczy tak, narzekać nie mogę. Z wyjątkiem godzin 2-6 mamy w domu małego aniołka, który je i śpi, i pozwala rodzicom nawet seral obejrzeć. Ale między 2 a 6 zamiast naszej słodkiej kruszynki w chałupie legnie się nam drący mały słodki ryjek demon wink
    • primula.alpicola Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 06:55
      O boże, ja bym się za te róże wzięła może ze sto lat po porodzie, ale żeby tydzień po?!
      • angazetka Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 11:35
        Wpis startowy jest sprzed roku big_grin
        Na dziś moje sukcesy to raczej umycie się i założenie stanika wink
        • primula.alpicola Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 17:41
          O masz!😂
        • bi_scotti Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 17:44
          Jak sie miewa dziewuszka? To juz beda 2 tygodnie, prawda smile Samych roz bez kolcow dla Was obu! Cheers.
          • marta.graca Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 17:53
            Też jestem ciekawa, czy już jej mama szepcze do ucha ematkowe sentencje smile
    • woman_in_love Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 18:30
      Czy nie powinnas raczej isc w diete i cwiczenia?

      Wolisz byc by Ann czy by zawodnik sumo?
      • alfa36 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 22:21
        Że kto na dietę?
        Swoją drogą to jest wątek do wywołania Danieli. Inny by moderacja wycięła.
        • woman_in_love Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 22:29
          ok
      • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 22:42
        Kto? Ja? Mnie się nie chce.
        • alfa36 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 22:50
          Daniela, jak będziesz mogła, zajrzyj, proszę, jutro na pocztę.
          • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 23:01
            Dobrze, oczywiście
          • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 01.02.23, 23:05
            Alfo, zerknęłam. Na wszystko Ci odpiszę jutro, wracam z teatru teraz, dlatego mnie nie było ani w wątku ani na poczcie. Wszystko Ci napiszę koło południa (rano jestem "u proroka"😄).
    • alfa36 Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:03
      Daniela, tak nieśmiało raz jeszcze proszę, żebyś odebrała pocztę...
      • daniela34 Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:37
        Ok. Jutro około poludnia odpiszę
    • chlodne_dlonie Re: Daniela, twoja wina 06.02.23, 23:51
      No dobszszsz, tak mnie wciągnęło to klepanie w klawiaturkę (antidotum dla stresów dnia, powiedzmy, codziennego), że nie tylko ćwierć czekolady wciągnęłam (zapominając, żem wcale niegłodna), ale i o pójściu spać prawie wink

      A jutro zębolog z rańca wink
Pełna wersja