W skandynawii ulga

10.02.22, 14:58
po dwóch latach koniec z zachowywaniem obowiązkowego 2-metrowego dystansu.
Wreszcie można wrócić do normalnego - 5 metrowego.
    • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:13
      big_grin
      A'props dystansu. Córka na jesieni zeszłego roku miała tak, że w czasie zajęć na wydziale siedziała/ kręciła się między swoją 20 osobową grupą. Bez żadnego przecież dystansu, tak jak kiedyś. Po czym , po wyjściu z budynku był prikaz, że z osobą niespokrewnioną(niemieszkającą razem) nie można iść obok siebie bodajże bliżej niż dwa metry wink Czyli mogła do woli kisić się w sali ale na zewnątrz już z daleka bo mandat chyba około 100 euro.
      • andaba Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:21
        To wszystko chyba trzeba spisać dla potomnych, bo z czasem się zatrze - ten dystans na spacerze, zakaz wychodzenia dla dzieci i młodzieży, zamknięte lasy itp...
        • kautokeino Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:30
          Na ematce jest wystarczajacy material dowodowy, wystarczy watki datami wybrac - 90% bedzie "na temat".

          Ja jestem z tych kontaktowych, lubie zarowno kogos usciskac jak i podac reke. Mam tylko kilka osob, w stosunku do ktorych juz dozywotnio bym obostrzenia kovidowe utrzymala tongue_out
          • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:03
            Ja pamietam zakaz wychodzenia na dwór bez maseczki, nawet jak nikogo nie ma obok...ale był wyjatek - dla palących. Czyli zaciągnać się tlenem nie mozna było bez maseczki...ale juz fajką tak. We Włoszech...to przebiło nasze lasy
            • memphis90 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:12
              To bylo wiosną 2020... Pierwszy ciepły weekend, Niemcy przez megafony dziękują opalającym się w parku za zachowanie dystansu, a ja w tym czasie odstawiam partyzantkę z wycieczką do żabki i próbą nielegalnego zjedzenia lodów na pustej piaskowej wiejskiej drodze między polem z kukurydzą, a polem z kartoflami... I na tej piaskowej drodze krążył patrol policji, filując na rebeliantow, którzy smieli zdjąć maseczkę w niecnym celu zjedzenia Magnuma... uncertain
              • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:30
                NIc mi nie mów. Ja u siebie dostała mandat. Poszłam pustą drogą do sąsiada po jajka. Jego gospodarstwo jest na koncu takiej piaskowej drodze, nawet chodnika nie ma, nikt tam na spacer nie lezie. Niosę 60 jajek i podjezdza patrol "oj maseczki nie widzę"....mandacik kurza jego twarz.
                • alpepe Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:43
                  Dlaczego przyjęłaś? Mój były mąż miał i kary sanepidowe i rozprawy sądowe i wszystko sądy i wyższe instancje sanepidu odwaliły.
                  • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:14
                    Kurcze bo mnie zaskoczyli. Deszcz pana, ja brnę w kaloszach w błocie i na tej wsi mnie patrol zastaje. Nie wiem kogo miałam tam czym zarazić, sąsiada nawet nie widziałam. Dał mi znać smsem ze jajka czekają pod garażem, weszłam wzięłam i poszłam do siebie. Opórcz tych policjantów nawet bezpianskiego psa nie spotkałam...
                    • asia.sthm Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:16
                      > Opórcz tych policjantów nawet bezpianskiego psa nie spotkałam...

                      A moze im wlasnie jaj brakowalo i przybyli.
                • asia.sthm Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:43
                  > Niosę 60 jajek i podjezdza patrol "oj maseczki nie widzę"....mandacik kurza jego twarz.

                  Lacze sie w bolu Hanusina, czuje jak mi cisnienie skoczylo.
                  Ale umiesz juz na to spojrzec z dystansu i to cieszy.
                  • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:15
                    Pół ulicy miało potem ubaw. Do tej pory sie smiejemy ze po jajka do Krzyska to tylko z maseczką
                • araceli Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:27
                  hanusinamama napisała:
                  > NIc mi nie mów. Ja u siebie dostała mandat. Poszłam pustą drogą do sąsiada po j
                  > ajka. Jego gospodarstwo jest na koncu takiej piaskowej drodze, nawet chodnika n
                  > ie ma, nikt tam na spacer nie lezie. Niosę 60 jajek i podjezdza patrol "oj mase
                  > czki nie widzę"....mandacik kurza jego twarz.

                  Hanusina jak zawsze bajeczka na każdą okazję big_grin
                  • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:14
                    To nie bajeczki... U mnie jeździły patrole po wiejskich, piaskowych drogach, między polami. Raz w pośpiechu chowaliśmy lody w majciochy, innym razem w biegu naciągnęłam maskę na oczy, zamiast na twarz, bo mi wyjechali znienacka zza kukurydzy.... Pierwsze wiosenne spotkanie z sąsiadką na piwku(kwiecień albo maj) odbyło się za parawanem z parasola, żeby jakiś nadgorliwy nie doniósł. Młodzież nieumaszczona stosowała partyzantkę na łące, gdzie dało się tylko traktorem i pieszo wedrzec, a na mój widok i tak padała plackiem za najblizszy krzak... Potem juz były sceny jak z westernu - dwie osoby bez obowiązkowej maseczki zbliżają się pomału do siebie drogą pylistą, drogą polną, zachodzi gra psychologiczna "kto pierwszy założy maskę/czy ten drugi okaże się zyebem i zacznie awanturować"...

                    Tak było...
                    • gronostajka Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:13
                      nas prawie przyłapali na spacerze big_grin Wiejska droga, idziemy w 5 osób, twarze nieobyczajnie odsłonięte...Patrzę, coś jedzie. Wytężam wzrok, no jak nic policja. Wszczęłam alarm big_grin Jakieś ochraniacze każdy po kieszeniach nosił (całe szczęście) albo szalik, chustkę, więc się uratowaliśmy. Ale jakie chwile grozy, jakie napięcie było. Jak trzeba było być czujnym na tych spacerach, eh...Aż się łezka w oku kręci
                      Albo jak z chłopem nielegalnie skracaliśmy sobie drogę przez las (lasek, no park bardziej), żeby do działki się dostać. Albo kilometrowe zawijane kolejki pod Lidlem, w których nawiązywały się nowe przyjaźnie. Albo jak wyskoczyłam w przerwie od pracy do sklepu i pocałowałam klamkę, bo godziny dla seniorów.
                      Jedyny pozytyw to spacer do pracy (w której pojawiałam się sporadycznie, po materiały potrzebne do zdalnej), jak wszystkich pozamykali. Takiej pustki, ciszy i spokoju nigdy wcześniej i nigdy potem już nie doświadczyłam w Trójmieście.
              • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:13
                Pamiętam jak wychodzilam w czasie zakazanym z dzieciakami na spacer to siatkę na zakupy bralam ze niby do sklepu idę.
                Potem ktos rzucił zeby mowic ze do kościoła się idzie a w mijanych do tej pory juz limit był osiągnięty (był moment ze chyba 15 osób mogło być), więc szuka się pustego
                • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:16
                  U nas na ulicy dzieciarnia na rolkach i rowerach jeździła. Wszystkie bramy i garaże pootwierane..jakby policja jechała to miały szczupaka do obojętnie którego garażu dawać. Otwierał nawet sąsiad z konca ulicy co sam dzieci nie ma...
                • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:16
                  A ja pamiętam w wątku o wychodzeniu z dziećmi jedna z forumek mająca bodajże 6 dzieci prawie się popłakała bo chciała iść z nimi na własną pobliską działkę pracowniczą. I jakiś znajomy strażnik miejski czy policjant ją zawrócił przypominając, że wolno wychodzić tylko w razie konieczności tongue_out
                  • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:31
                    Do nas przyjechali znajomi z dziećmi. Jak te dzieci zobaczyły piaskownice...nawet an siku an chwile wyjsc nie chciały. Oni mieszkali wtedy w bloku a place zabaw były taką taśmą oznakowane jako zakazane. U nas żywopłot ładnie liscmi zarósł, my zbunkrowani na tarasie...jakby co udawąłabym ze mam 4 dzieci
                    • skumbrie Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:28
                      Hanusina, zastanawiałaś się nad tym, żeby pisać bajki?
                      • skumbrie Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:28
                        Oczywiście o znajomych wink
                    • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:17
                      Place z były chyba otaśmowane do czerwca....? Siłki otworzyli, CH otworzyli, o dzieciach zapomniano na długie miesiące...
                      • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:07
                        Tak w czerwcu na pewno jeszcze były i było też tak, ze przedszkolaki chodziły w maskach na spacer (w przedszkolu byli bez). Jakie to wszystko głupie beznadziejnie było to szok. A ile osób wierzylo, że to dobrze.
                        • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:30
                          Albo nie mogły iść na spacer...bo zagrażały przechodniom!!!
                      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:40
                        1 czerwca otworzyli. Wiele spoldzielni i samorządów zwlekało z otwarciem wymawiając się brakiem wytycznych rządowych.
                        • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:08
                          Oszczędzali na mediach.
                        • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:45
                          anilorak174 napisała:

                          > 1 czerwca otworzyli.

                          Racja, na Dzień Dziecka, laskawcy psia ich...
                  • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:39
                    Nie, ona zadzwoniła na policję czy straż z pytaniem, czy może iść i odpowiedz brzmiała nie.
                • araceli Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:24
                  anilorak174 napisała:
                  > Pamiętam jak wychodzilam w czasie zakazanym z dzieciakami na spacer to siatkę n
                  > a zakupy bralam ze niby do sklepu idę.

                  Przecież nigdy nie było zakazu wychodzenia dzieci pod opieką dorosłych big_grin
                  • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:27
                    Byl zakaz wychodzenia bez potrzeby. Spacer zdaniem niektórych mundurowych nie był potrzebą a zakupy czy kult religijny juz były dozwolone.
                    • araceli Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:30
                      anilorak174 napisała:
                      > Byl zakaz wychodzenia bez potrzeby.

                      Jasne - drzwi zaspawane i hordy policjantów czyhających ale tylko na foliarzy big_grin
                      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:31
                        Weź se melisę, bo wyraźnie ci gorzej.
                      • piesekpustyni Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:15
                        U nas po osiedlu jeździli i przez megafon darli ryja, ze przypominają o pozostawaniu w domach.
                        • piesekpustyni Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:16
                          Ja pitolę! Ze ludzie się dali w ten absurd wmanewrować! Psychoza tłumu!
                          • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:34
                            Czwarta władza- potężniejsza niż ktokolwiek się spodziewał.
                          • morekac Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 00:05
                            W okolicach al.KEN na Ursynowie koleżanka była notorycznie zatrzymywana przez policję - na spacer chodziła z chlebem w siatce.😉
                            W mojej okolicy (też Ursynów, ale tzw.Zielony) niezmierną popularnością cieszył się lokalny nieużytek - można było tam spotkać wszystkie psy z okolicy, wszystkie dzieci, a młodzież piła wino w krzakach. Nie jest to park, więc był nieotasmowany i policji tam nie było (Lasu Kabackiego policja pilnowała z radiowozami...).
                            • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 06:36
                              Moje okolice. Na KEN łazili, ale mnie przynajmniej nie ruszali. Wystarczyło wejść lekko wgłąb osiedla i juz patroli nie było (chyba się balu, że się zgubią na Ursynowie - przed czasami pandemicznymi wyprowadzalam takich zagubionych policyjnych szczawikow, bo nie wiedzieli w którą stronę maja iść).
                              • folivora Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 17:11
                                Jak zamknęli parki zrobiłam z psem 15 km obchodząc Pole Mokotowskie dookoła, żeby ją zmęczyć big_grin A znajomy psiarz powiedział, że on chodzi o 5 rano na Pole, wtedy nie ma policji i mówił, że spotyka dużo innych ludzi z psami o tej porze.
                        • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:35
                          U nas też jeździli! Co sobota u nas po środku osiedla jest bazar. Ludzi tłum bo jak cię nie ma na bazarze to wiadomo, że nie żyjesz tongue_out A oni z tym megafonem, żeby zachować dystans i się rozejść tongue_out Wszyscy mieli ich w dudzie.
                      • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:20
                        Można było dostać mandat za przejście przez park wielkosci chustki do nosa, choć biegł tam normalny chodnik "komunikacyjny "...
                        • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:59
                          O to to. Ja mam lasy niedaleko. I jeden lasek jest miedzy częścią osiedla a drogą z linią autobusową. Znajoma dostała mandat bo wyszła z tego lasku...ona tamtedy miała najkrócej (jakby miała wkoło lasku iśc to dobrze 4 razy tyle) na ten przystanek...nie było zmiłuj.
                          • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:04
                            U nas jakoś się w ogóle nie zapuszczali, na szczęście, bo codziennie w poludnie robiłam przerwę w pracy i chodzilismy z dzieciakami na spacer.
                  • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:14
                    Tak? To skąd filmik, jak policja wlepiła mandat ojcu z dziećmi przy piaskownicy.
                    • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:36
                      I za myjnię... absurdów było wiele, ktoś z władz w ogóle kiedykolwiek uderzył się w piersi za tę całą psychozę?
                      • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:54
                        To też było dobre! Mandaty dostawali ci, którzy przyjechali na myjnię, szczególnie tą samoobsługową.
                      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:35
                        Ooooooooooo myjnie!!! Zapomniałam o myjniach.
                        • ela.dzi Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 09:40
                          Jeszcze były mandaty za zmianę opon na letnie. Kto to widział zmieniać opony na wiosnę 🤦
                • madami Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:22
                  Ja w czasach zakazanych wychodziłam bardzo często wink wiosna była piękna, najgorzej, że wtedy nie można było parami ale ok wychodziliśmy pojedynczo, zawsze miałam wymyśloną wymówkę ale nigdy nikt mnie nie złapał - była to i bajeczka o kościele i o tym, że spieszę zajmować się chorymi teściami albo rodzicami, w zależności od trasy mojego marszu - oczywiście rodzice byli uprzedzeni i w razie potrzeby mieli kategorycznie twierdzić, że są seniorami wymagającymi opieki a ja właśnie spieszę nieść pomoc.
                  • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:24
                    Ja się wdarlam na cmentarz... Rano byl pogrzeb babci, nie zalapalam się do dozwolonej rodzinnej piątki, więc przykalam z wiencem po południu...
                • chlodne_dlonie Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:50
                  anilorak174 napisała:

                  > Pamiętam jak wychodzilam w czasie zakazanym z dzieciakami na spacer to siatkę n
                  > a zakupy bralam ze niby do sklepu idę.

                  Oooo, tak! W szczytowym momencie kowidowej paranoi wychodziłam z torbą zakupową na podorędziu, a jakże, robiąc jak największe kółko szlakiem dyskontów w moim mieście (a jest ich sporo wink ). W razie zatrzymania miałam już gotową odpowiedź po jaki to mało dostępny produkt się udaję heh
                  Śmieszno i straszno zarazem..myślicie, że będziemy o tym wnukom opowiadać..? wink



                  > Potem ktos rzucił zeby mowic ze do kościoła się idzie a w mijanych do tej pory
                  > juz limit był osiągnięty (był moment ze chyba 15 osób mogło być), więc szuka si
                  > ę pustego
                  • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:42
                    Moja 11 letnia wówczas córka, kilka tygodni po zamknieciu szkół stwierdziła, ze to jej pierwsza pandemia. I mocno się zdziwiła jak odparłam, że moja tez (była przekonana, ze my juz jakąś mamy za sobą).
                    • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 18:58
                      Pamiętam, jak po wolnym z okazji strajku naczycieli tłumaczyłam dzieciom, że to taka jednorazowa akcja była i nie mają co liczyć na jakiekolwiek kolejne wolne od szkoły ever again... 😂
                    • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:09
                      A moja 4 latka jak oglądałysmy zdjecia z urlopu na Kanarach te 2 lata temu (tuz przed wybuchem pandemii) "A czemu nikt tu nie ma maseczek". Kochanie bo wtedy się nie nosiło maseczek...moja mi chyba nie uwierzyła. Dzieciak pamieta tylko świat z pandemii!!!
              • araceli Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:23
                memphis90 napisała:
                > To bylo wiosną 2020... Pierwszy ciepły weekend,
                (...) I na
                > tej piaskowej drodze krążył patrol policji, filując na rebeliantow, którzy smie
                > li zdjąć maseczkę w niecnym celu zjedzenia Magnuma... uncertain

                Wiosną 2020 roku nie obowiązywały maseczki na zewnątrz.
                • lifecolor Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:39
                  Obowiązywały. Od połowy kwietnia do końcówki maja
                • alicia033 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:21
                  araceli napisała:


                  > Wiosną 2020 roku nie obowiązywały maseczki na zewnątrz.

                  alzheimer?
                  • jan.becher Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 09:46
                    Mechanizm wyparcia
                • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:27
                  www.gov.pl/web/koronawirus/zasady-na-dluzej
                  Zasłanianie ust i nosa obowiązkowe od 16 kwietnia

                  Od czwartku, 16 kwietnia 2020
                  roku wprowadzamy obowiązek zasłaniania ust i nosa. Każda osoba w miejscu publicznym będzie musiała nosić maseczkę, szalik czy chustkę, która zakryje zarówno usta, jak i nos. Obowiązek dotyczy wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług oraz zakładach pracy.


                  Zaprawdę powiadam - rak właśnie było....
                  • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:40
                    Warto przypominać, bo covidoszaleńcy mają skłonność do wypierania co bardziej absurdalnych faktów.
                    • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:57
                      triss_merigold6 napisała:
                      > Warto przypominać, bo covidoszaleńcy mają skłonność do wypierania co bardziej a
                      > bsurdalnych faktów.

                      A antycovidośwriwy do fantazjowania o swoim partyzanckim życiu w kraju, gdzie zakazy nigdy nie były egzekwowane big_grin

                      Jakby nie covid to co byście opowiadały wnukom nudziary? big_grin
                      • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:03
                        >A antycovidośwriwy do fantazjowania o >swoim partyzanckim życiu w kraju, >gdzie zakazy nigdy nie były >egzekwowane
                        Co Ty opowiadasz...? Godziny dla seniorów były faktem, zamknięte sklepy i ch były faktem, zamknięte lasy, skwery i place zabaw były faktem, kolejki przed Lidlem były faktem...
                        • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:09
                          Sama sobie mandatu nie wystawiłam za spacer z jajkami polną pustą drogą...bez maseczki.
                      • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:33
                        Życzysz przypomnienie jak to ochoczo policja rzuciła się wymierzać mandaty i kierować sprawy do Sanepidu, bo dorwali rowerzystę, babcię na zamkniętym cmentarzu albo kierowców w myjni samoobsługowej? Uspokoili się jak zaczęli dostawać w twarz odmowami przyjęcia mandatu, a sądy uwalaly całe te mandatowe fochy.
                        • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:49
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Życzysz przypomnienie jak to ochoczo policja rzuciła się wymierzać mandaty

                          Tak tak - miliardy z mandatów popłynęły do budżetu. A jakoś rok temu antykoronaświry z tobą na czele pisały, że maseczek nie noszą i dookoła ludzie też nie noszą. Schizofrenia stosowana.
                          • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:09
                            Nie ważne, czy płynęły czy nie. Ale je wystawiano albo nimi straszono.
                          • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:11
                            Na początku zastraszano ludzi więc pokornie przyjmowali te mandaty, na szczęście szybko ogarnęli, że można odmawiać, bo podstawy prawnej nijakiej nie ma. W Warszawie sporo lękowych nosiło w sklepach i komunikacji, poza Warszawą zlewano jak tylko zrobiło się ciepłej.
                            • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:12
                              Ale Araceli zaraz będzie się upierać, że skąd, żadnych obostrzeń nie było, nie nie, skądże…
                        • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:12
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Życzysz przypomnienie jak to ochoczo policja rzuciła się wymierzać mandaty i ki
                          > erować sprawy do Sanepidu, bo dorwali rowerzystę, babcię na zamkniętym cmentarz
                          > u albo kierowców w myjni samoobsługowej? Uspokoili się jak zaczęli dostawać w t
                          > warz odmowami przyjęcia mandatu, a sądy uwalaly całe te mandatowe fochy.

                          ale gwoli formalności - wolnoamerykanka niektorych policjantów, bardzo swobodna interpretacja a raczej nadinterpretacja przepisów to zupełnie inna bajka.

                          formalnie nie było zadnego zakazu korzystania z myjni (były pootwierane zreszta), wymiany opon na letnie (to samo - serwisy akurat działały), nie było zakazu wychodzenia z domu na spacery, rower czy bieganie (było ze mozna się przemieszczac w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych i nawet na rządowej stronie była interpretacja, ze jak najbardziej spacer,czy rekreacja miesci się w kategorii zaspokajania podstawowych potrzeb).
                          i wiele ludzi normalnie to robiło. bo formalnie zakazu nie było.
                          ale faktem jest ze niektorzy mieli pecha natknąc się na jełopa policjanta, ktory twierdził ze jest inaczej i dawał za to mandat.
                          • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:16
                            Na swoją nadgorliwość policjanci dostali mocne przyzwolenie i targety mandatowe do wyrobienia, więc nie, nie była to wina pojedynczych funkcjonariuszy. Rzucanie się na nastolatków bez opieki osoby dorosłej też praktykowali, zresztą co bardziej parszywe covidianie dzwonili w kwietniu 2020 r. z donosami, że oto pod blokiem stoi kilku małolatów.
                          • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:22
                            www.motofakty.pl/artykul/mandat-za-mycie-samochodu-czy-podczas-pandemii-mozna-korzystac-z-myjni.html
                            Przykład pierwszy z brzegu. Co z tego że mandaty nielegalne, to się nazywa efekt mrożący. Udział w protestach też nie jest nielegalny, a jednak wiele kobiet się bujało po komendach jeszcze tygodniami. Żyjemy w kraju gdzie władza postępuje nielegalnie i włos z głowy im nie spada, a wy będziecie nas przekonywać że to wina ludzi że dali się policji zastraszyć?
                          • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 18:21
                            Jak nie byłoi jak mandaty stawiali a osiedla i gminy otaśmowały place zabaw?? Teraz takie kozaka z siebie robisz...
                          • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:07
                            >nie było zakazu wychodzenia z domu na >spacery, rower czy bieganie
                            Nieprawda. Były, były zakazy....

                            01.04.2020r:

                            "Dzieci i młodzież, które nie ukończyły 18. roku życia nie mogą wyjść z domu bez opieki.

                            Rząd wprowadził ponadto zakaz przebywania na plażach i terenach zielonych, pełniących funkcje publiczne: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych i zoologicznych czy ogródków jordanowskich. Ten zakaz ma obowiązywać do odwołania. Zabronione jest też korzystanie z rowerów miejskich.
                            Poprzednie restrykcje wprowadzone przez rząd obowiązują do 11 kwietnia i dotyczą m.in. zakazu przemieszczania się z wyjątkiem np. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, pozarolniczej działalności gospodarczej oraz zakupu towarów i usług z tym związanych; zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej oraz zakupu towarów i usług".

                            Spacerków nie było w rozporządzeniu....
                            • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:10
                              A to covidianskie kłamczuszki...
                              • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:14
                                Ona ma covidową mgłę...
                            • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:13
                              Tu ładnie zebrane chronologicznie wszystkie absurdy...

                              www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://zpp.net.pl/wp-content/uploads/2021/01/25.01.2021-Business-Paper-Podsumowanie-lockdownu-w-Polsce.pdf&ved=2ahUKEwjI9cnUn_j1AhUIqYsKHffmD7EQFnoECCAQAQ&usg=AOvVaw1QNTVEnMui-azY0N30E__O
                              • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:22
                                memphis90 napisała:
                                > Tu ładnie zebrane chronologicznie wszystkie absurdy...


                                Teleporady lekarko POZ w twoim wykonaniu też zaliczasz do absurdów?
                                • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:58
                                  Mojej znajomej teściowa ma cukrzycę. Zrobiło jej się coś na nodze. Udało się ją zapisać na teleporadę wyłącznie. Lekarz kazał zrobić zdjęcie tego czegoś i wysłać mu jako sms. Wtedy on powie co to jest tongue_out
                            • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:04
                              No poza parkami, bulwarami, zoo itp itd było jeszcze całe mnóstwo miejsc gdzie jednak można było przebywać.
                              O rowerach miejskich nie pisze, używam własnego, tego nie zabraniali.
                              I o małolatach również, tak, były te kretyńskie zakazy.
                              Natomiast można było wychodzić z domu rekreacyjnie, miałam nawet printscreen na komórce że strony rządowej, że łaskawie uznano rekreacja za podstawowa potrzebę życiowa.

                              W porównaniu z innymi krajami gdzie były przepustki na smsy i faktyczne zakazy to u nas był lajcik..
                              • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:13
                                Czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem?? Był czas kiedy wyjsc mozna było tylko za poważna potrzebą (dlatego chodziło sie na spacer z chlebem aby w razie czego mówić, ze po chleb sie wyszło)
                                Dzieci nie mogły wychodzić na ulice bez dorosłych w okreslonym czasie (kit ze w tym czasie rodzice pracowali a po tym czasie juz było ciemno).
                                Zakaz wstępu do lasu to lajcik??
                                • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:28
                                  Zakaz wchodzenia do lasu dotknal mnie dość osobiście, bo mieszkam na osiedlu na skraju lasu.
                                  Natomiast zbyt dosłownie przejmowanie się wychodzeniem z domu za poważna potrzeba występowało głośnie u tych którzy zabunkrowali się w domach na home office i faktycznie nosa nie wysciubiali bo lockdown.
                                  Pomijając że mnóstwo przybytków było pozamykane wychodzić jednak można było.. na spacer chodziłam bez siatki i nie w kierunku kościoła choć wiem że niektórzy tak robili. Po co zaprawdy nie wiem.
                                  • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:32
                                    Ale było straszenie, grożenie, psychoza strachu i "zostań w domu".
                                    Były przepustki pozwalające na przemieszczanie się.
                                    • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:38
                                      Jakie przepustki?? W Polsce? Na co?
                                      • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:44
                                        Tak, w Polsce.
                                        Mój mąż taką miał. Zaświadcza się, że pan XY bierze udział w zwalczniu pandemii i może się przemieszczać. Jakoś tak tak, dokładnie nie pamiętam,. Nie wiem, czy się gdzieś ostała, jak znajdę, to mogę zeskanować. Zresztą pewnie ktoś inny tez taką miał, może nie wywalił?

                                        Gdyby łażenie było dozwolone i oczywiste, to by się w podpisywnie przepustek nie bawili, nie?
                                        • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:50
                                          No ja się przemieszczałam codzień do pracy, bo nie pracowałam zdalnie, mąż zresztą też. Bez przepustek.
                                          Nie, nie zwalczaliśmy pandemii.
                                      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:49
                                        Ja prewencyjnie dostalam z pracy zaswiadczenie, ze pracuję tu i tu, żeby nikt się mnie nie czepiał ze do tej pracy jeżdżę.
                                        Na szczęście nie musiałam z tego korzystać.
                                    • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:53
                                      andaba napisała:
                                      > Były przepustki pozwalające na przemieszczanie się.


                                      ŁKAM 🤣
                                      • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:57
                                        Może cię w końcu zatchnie.
                                        Nie twierdzę, że były sprawdzane - ale tak straszyli, że dyrektor wolał podpisać pińcet przepustek niż ryzykować, że mu personel zatrzymają.
                                      • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:05
                                        Łkaj dalej, ale zgłoś się lepiej do lekarza, bo tak było.a Ty masz problemy z pamięcią. Mąż też wystawiał pracownikom na wszelki wypadek zaświadczenia do pracy, bo nie wiadomo było, czy ich wpuszcza do Warszawy (chodziły słuchu, że mają zamknąć miasto albo ograniczyć poruszanie się po nim). Pamiętasz tylko to, co chcesz.
                                        • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:07
                                          Na wszelki wypadek i chodziły słuchy.
                                          A nie - ze były wymagane i wprowadzono.
                                          • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:09
                                            Wymagane było siedzenie w domu i wychodzenie tylko z ważnej przyczyny.
                                          • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:15
                                            Nie twierdzę, że było wprowadzone, ale psychoza strachu była i dlatego zwierzchnicy woleli wystawiać zaświadczenia.
                                            Znalazłam, dobra, nie przepustkę, tylko zaświadczenie, ale w tym wypadku na jedno wychodzi.
                                            • joanna_poz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:25
                                              Na wszelki wypadek to ludzie robili wiele rzeczy.
                                              W tym idiotycznych.
                                              Choć nikt nie wymagał ani nie nakazywał.
                                              • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:30
                                                Wcale nie wymagał, tak sobie radiole jeździły i wyły przez megafon żeby zostać w domu 🤔 i tych mandatów które ludzie dostawali, też pewnie nikt nie nakazywał płacić. Tak, tak.
                                                • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:34
                                                  runny.babbit napisał(a):
                                                  > Wcale nie wymagał, tak sobie radiole jeździły i wyły przez megafon żeby zostać
                                                  > w domu 🤔

                                                  No kto konkretnie wymagał w Polsce zaświadczenia, że się 'walczy z pandemią' od ludzi chodzących do pracy?
                                              • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:35
                                                Nie, wcale…
                                                • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:36
                                                  Tylko ludzi zawracano przed Wielkanocą z drogi, jak chcieli jechać do innego miasta. Przecież były relacje.
                                                  • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:37
                                                    gorzka.gorycz napisała:
                                                    > Tylko ludzi zawracano przed Wielkanocą z drogi, jak chcieli jechać do innego mi
                                                    > asta. Przecież były relacje.

                                                    Relacje... aha...! big_grin
                                                  • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 22:08
                                                    Jasne, lepiej nie wierzyć…COVID w odwrocie, zaczynasz się wstydzić gorliwego wyznawania kowidianizmu?
                                                  • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:37
                                                    Pewnie nie musieli słuchać policji, tacy nadgorliwi .....
                                              • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:36
                                                joanna_poz napisała:
                                                > Na wszelki wypadek to ludzie robili wiele rzeczy.
                                                > W tym idiotycznych.
                                                > Choć nikt nie wymagał ani nie nakazywał.

                                                Wiele było niepewności i nerwowości ale nie kumam sensu robienia sobie z tego beki.

                                                Może należy pozazdrościć, że ludziom się pandemia kojarzy 'na wesoło' - z kolejką do Lidla a nie śmiercią czy utratą zdrowia przez bliskich.
                                                • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:43
                                                  Tak, bardzo wesoło było, jak ludzi wyrzucili z dnia na dzień z sanatorium, nie bacząc na to, że przewoźnicy zawiesili kursy i nie mają jak wrócić do domów.
                                                  A jak już się udało znaleźć kurs mniej więcej w kierunku domu, to trzeba było na niego czekać na zewnątrz ponad pół dnia, bo budynek trzeba było opuścić, a lokale były zamknięte. Była wczesna wiosna, a do sanatoriów raczej zdrowe nastolatki nie jeżdżą.
                                              • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:38
                                                Baseny też na niby były zamknięte prawda? I teatry, kina,restauracje.....taki sen
                                        • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:12
                                          gorzka.gorycz napisała:
                                          > Łkaj dalej, ale zgłoś się lepiej do lekarza, bo tak było.

                                          No pacz pani - jeździłam do roboty bez przepustki?!?!? Jaki magiczny organ je wydawał? Kto kontrolował? big_grin
                      • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:16
                        Tu nie chodzi o ich egzekwowanie, tylko o to, że były. Stosujesz wyparcie?
                        • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:19
                          gorzka.gorycz napisała:
                          > Tu nie chodzi o ich egzekwowanie, tylko o to, że były.


                          Mandaty to egzekwowanie.
                          • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:25
                            Nie no, wcale mandatów nie dawali...

                            krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25855957,rowerzysta-osoba-gromadzaca-sie.html

                            serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/8297387,mandat-odmowa-przyjecia-maseczka-kara-obostrzenia.html

                            www.motofakty.pl/artykul/mandat-za-brak-maseczki-w-komunikacji-kto-pilnuje-limitu-osob.html
                            • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:28
                              andaba napisała:
                              > Nie no, wcale mandatów nie dawali...

                              Powszechnie tylko w świcie antykoronaświrów.
                          • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:48
                            Ty masz jakieś dziwne postrzeganie rzeczywistości. Zaraz zaczniesz wszystkim wmawiać, że w ogóle żadnego lockdownu ani obostrzeń nie było.
                            • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:09
                              gorzka.gorycz napisała:
                              > Ty masz jakieś dziwne postrzeganie rzeczywistości. Zaraz zaczniesz wszystkim wm
                              > awiać, że w ogóle żadnego lockdownu ani obostrzeń nie było.

                              Lockdownu w PL nie było. Obostrzenia i owszem - te typu zakaz wstępu do parku/lasu baaaaardzo krótko. Dlatego partyzanckie opowieści jematek są komiczne.
                              • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:06
                                To już naprawdę poważne problemy z pamięcią….
                        • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:45
                          Ile trzeba linków zapodac by udowodnić (skoro relacje osobiste forumek to za mało), że owszem, egzekwowanie również miało miejsce?
                          • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:07
                            runny.babbit napisał(a):
                            > Ile trzeba linków zapodac by udowodnić (skoro relacje osobiste forumek to za ma
                            > ło), że owszem, egzekwowanie również miało miejsce?

                            Mogę ci wkleić linki do tego, że kogoś strzelił piorun - będzie to tak samo prawdziwe i tak samo powszechne.
                            • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:09
                              Oj, araceli. Chyba słusznie tak świrowałaś. Ta mgła covidowa straszną rzecz ci zrobiła.
                              • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:10
                                andaba napisała:
                                > Oj, araceli. Chyba słusznie tak świrowałaś.

                                Jak wychodzi z waszych opowieści właśnie żyłam całkiem normalnie - policja mnie po polnych drogach nie ganiała big_grin
                                • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:15
                                  Jak cię miała ganiać, jeżeli siedziałaś w piwnicy.

                                  • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:31
                                    andaba napisała:
                                    > Jak cię miała ganiać, jeżeli siedziałaś w piwnicy.


                                    No właśnie nie siedziałam i stąd moje zdziwienie.
                    • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:10
                      Już zaczynają łgać w żywe oczy.
                      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:09
                        MOje ulubione to twierdzenie, ze nigdy dzieci nie miały zakazu wychodzenia z domu..
                        • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:14
                          Jak podejdziesz do tego głębiej to faktycznie nie było wielu zakazów, tylko niekonstytucyjne próby ograniczenia naszej wolności 😏 co jakiś czas ktoś tam brzęczał, że konferencje nie są źródłem prawa, a rozporządzeniami nie można regulować wszystkiego co się rządowi zamarzy, lecz wiadomo- pisiorki już takie są że lubią łamać prawo.
                          Ale przynajmniej został nam po tych czasach wspaniały film produkcji tygodnika NIE o sylwestrze 2020.
                          • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:34
                            NO nie wiem czy nie było. U mnie w miescie np. przedszkola miały zakaz wychodzenia na spacery. Bo przieciez te przedszkolaki idące sobie po chodniku były śmiercionośną bronią.
                            Do ogródka przedszkolengo mogły wychodzić ale na zmiany. I tam ogródek był podzielony na 3 częsci, przed obiadem 3 grupy wychodziły, po obiedzie kolejne 3...Był zakaz zabawy zabakami w piasku ( grabki szpadelki), co na własne oczy widziałam ( zakaz na piśmie).
                        • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:50
                          hanusinamama napisała:
                          > MOje ulubione to twierdzenie, ze nigdy dzieci nie miały zakazu wychodzenia z domu..

                          Po opieką rodziców (jak jedna tu twierdzi) nie miały nigdy.
                          • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:53
                            Ale wiesz, że rodzice w dzień czasem pracują, co nie?
                          • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:59
                            A po co mam wychodzic jako opieka z 12 latka czy 15 latkiem?
                          • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:07
                            Jak to? A marzec, kwiecień 2020? Gonili ludzi z dziećmi z ulic, wszyscy mieli w domach siedzieć, a niektórzy z balkonów pilnowali i wzywali policję, jak zobaczyli ludzi z dziećmi na spacerze.
                            • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:19
                              Dokładnie, mam znajomego z Komendy na jednym z dużych osiedli, liczba telefonów z donosami covidiwymi była imponująca.
                              Zresztą, tu na forum jedna z ematek zupełnie poważnie zastanawiała się nad zgłoszeniem na policję, że sąsiedzi mają gości.
                              • lifecolor Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:30
                                Na lokalnym forum jedna matka opublikowala zdjęcie bawiących sie dzieci. Rysowały kreda po chodniku. Cieplutki kwiecień 2020. Plus cały wyrzut o nieodpowiedzialnych rodzicach (w stylu dzieci na butach do klatki covida zniosa). Plus wzmianka o zgloszeniu na policję.
              • piesekpustyni Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:09
                Hehesmile my przeprowadziliśmy się w zeszłym roku do miejscowości, w której robiliśmy pierwsze zakupy zapasów w pierwszym lockdownie smile do dziś za każdym razem pod Lidlem lejemy z tego jak wtedy staliśmy w gigantycznej kolejce w odstępach.
                • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:24
                  O tak. Kolejka wokół parkingu Lidla. Tez stałam.
                  • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:35
                    Ja raz tak stałam i nie weszłam...bo sie zaczeła godzina dla seniorów
                  • turbinkamalinka Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 07:18
                    A ja mimo wszystko miło wspominam Biedronkę czynną 24h. Byłam w końcówce ciąży, często spać nie mogłam, więc ramach spaceru potrafiłam o 3 w nocy czy 4 rano pójść z psem na spacer i przy okazji zrobić zakupy. Wtedy bardzo mnie cieszyło, że mam do owada 500m. I papier toaletowy można było kupić i półki dość pełne, porządek, zero ludzi.
                  • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:10
                    Ja tez, o 23, bo myslalam ze wieczorem będzie luźniej...słyszałam panie z obslugi komentujące: "k...a wszyscy na noc przylezli"😆
                    I ludzie w tych przylbicach w kolejce jak kosmici.
                    • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:31
                      Niektorzy ze sobą rozmawiali..inni unikali kontaktu chociazby wzrokowego.
                      Ja z tych co z kazdym w kazdej kolejce pogadam, czy u weta czy włąsnie na parkinkgu Lidla smile
                      • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:44
                        Ja raz wychodzac chciałam wchodzacemu panu oddać wózek bo miałam bez żetonu, to przede mną uciekł...
            • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:14
              A u nas nie było przez chwilę tak, że piesi musieli mieć maski a rowerzyści nie?

              No i chyba lajtova twierdziła, że wydzwania i donosi na policję, że dzieci sąsiadów za wcześnie wyszły na dwór tongue_out
        • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:30
          Nooo bo będzie jak z tym dowcipem- tato, niemożliwe! W całym Kerfurze tylko ocet?!
        • bene_gesserit Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:32
          Tak, mamy swoje pokoleniowe przeżycie do opowiadania, jak dziadkowie o bombach, a rodzice o stanie wojennym.

          Zamknięte lasy wygrywają, chociaż jak sobie przypomnę, że na spacerze z chłopem przez pierwszych parę minut próbowaliśmy zachować dystans, to mnie skręca z zażenowania big_grin
          • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:49
            big_grin Nie mów, że jeszcze wózek z dziecięciem żeście prowadzili co było niezbitym dowodem na brak dystansu tongue_out big_grin

            Mojej bratowej matka mieszka przy uliczce, która oddziela dwa miasta. Ot, mała osiedlowa uliczka. Ale w pewnym momencie tamto miasto było strefą czerwoną i był nakaz chodzenia w maskach po ulicy. No i bratowa stojąc na tej ulicy na chodniku i rozmawiając z matką kazała jej się przesunąć na chodnik po strefie nie-czerwonej aby mogły zdjąć maski big_grin

            A pamiętacie pomysły aby donieść na sąsiadów bo na święta jest u nich rodzina? I coś za dużo samochodów na podjeździe?
            • lifecolor Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:55
              Ja najbardziej pamiętam idiotyczny zakaz wychodzenia dzieci w godz. bodajze 8-16 czyli w jedynym czasie, kiedy było naturalne światło. Na drugim miejscu ex aequo zamkniete lasy i i cmentarze. Doskonale pamiętam te tłumy z chryzantemami 31pazdzienika po godz.14, kiedy to ogłosili swoją cudowna decyzje
              • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:19
                Tak ten zakaz z dziecmi był straszny. dzieci uwiezione przed kompami na zdalnym...i dopiero po 16 mogły wychodzić z domów. Nasze wychdoziły wczesniej..ale jak pisałam wszystkie garaze otwarte i bramy. Jakby jechał radiowóz leciały do najbliższego garażu. Sąsiad na koncu ulicy (bo to slepa jest) tez otwierał a dzieci nie ma...bardzo mnie to rozczuliło.
                • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:22
                  Moim zapowiedziałam ze mają mieć to gdzieś. Wychodzili, nawet patrole spotykali i nikt się na szczęście nue czepiał.
                  Ale były historie, ze dzieciaka w sklepie nie chcieli obsłużyć, bo było przed 16.
                  • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:26
                    Moja miała wtedy 8 lat, kolezanki w podobnym wieku...myśle ze by sie zwyczajnie bały policjantów. Miały przećwiczony skok szczupiakiem do garażu, taka zabawa w partyzantke była
                    • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:30
                      Moja wczesna nastolatka bała się jeździć metrem w zakazanych godzinach, ze ktos się do niej przypierdzieli (jeździła na zajęcia dodatkowe , ktore nie wiem na jakich zasadach, ale działały bez przerw od jesieni 2020, mimo zamykania szkół i całej reszty- a prowadzone przez dużą samorządowa instytucję, wiec musieli mieć jakieś podstawy).
                      Jak kiedyś wyszłyśmy na spacer to naskoczyla na nas baba z psem, ze jakim prawem jesteśmy na spacerze!
                      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:32
                        ja pamietam, ze były akcje ze wypraszali dzieci ze sklepów...bo one zakazają najbardziej.
                        • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:32
                          Ja pamiętam jak byl scisly limit, u nas 5os/zabke; po godzinach seniorów kolejka ciągnęła się przez cały parking, więc po te wspomniane lody weszłam sama (żeby kolejka mnie nie zagryzła, że włazimy w trójkę) i pokazywałam kolejne lody przez szybę, żeby młodzież sobie wybrała... A po zakupie olśniło nas, że nie wolno jeść lodów na ulicy, bo przecież trzeba mieć maskę...
                          • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:12
                            To ja się przyznam, ze chciałam zjesc hotdoga na stacji...przez maseczkę. Wyszłam z tym hoddogiem i pac do paszczy...ale po drodze była maseczka smile
                      • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:20
                        Moja mama była w Rossmannie w godzinach dla seniorów, poprosiła młodą sąsiadkę o towarzystwo, bo nie może nosić zakupów, to dziewczynę jakieś babsko ze sklepu wygnało, bo godziny dla seniorów!
                  • andaba Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:21
                    Ja byłam świadkiem, jak nie sprzedali dzieciom picia, tylko je ze sklepu wyrzucili, bo o tej porze nie powinno ich tam być.
                  • piesekpustyni Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:17
                    Ja moim tez. Ale moi są przewrażliwieni na punkcie przestrzegania przepisow.
              • piesekpustyni Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:12
                O Jezu! Wracałam wtedy przez wiochę przy cmentarzu od kosmetyczki. Tłum był jak we wszystkich trzeźwych! Potem doczytałam.
                • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:21
                  We wszystkich trzeźwych!!! 🙃🙃🙃
                  • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:25
                    🤣🤣🤣
                    To rzadkie święto w tym kraju.
            • kautokeino Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 15:56
              Z czuloscia wspominam watki o platkach na kwarantannie. Przez chwile bylam w wiekszosci, ktora zakupom przytarganym do domu daje najpierw odpoczac, teraz znow nikt nie rozumie, ze ja to dla bezpieczenstwa* robie!
              • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:00
                A ja te, w których panie przekonywaly, że mamusia i młodsze rodzeństwo to wystarczająco atrakcyjne towarzystwo dla nastolatków, a przebywanie w grupie rówieśniczej jest im zasadniczo zbędne.
                • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:44
                  A jak przebywanie z rodziną 24 na dobę przez wiele tygodni ci przeszkadza, to było sobie dzieci nie robić, wyrodna matko!
                • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:20
                  Ale do tej pory jest tu parę takich osób. Pamietam, ze gry planszowe grane z rodzicami zastąpią kontakty rówieśnicze...a moze nawet są lepsze.
              • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:06
                O tak! Mąż co zeżarł za wcześnie płatki na kwarantannie big_grin

                Pamiętam jak w rossmanie nagle znikły wszystkie płyny do dezynfekcji i wisiała kartka, że sprzedają tylko po dwie butelki na osobę. Jak za dawnych czasów reglamentacja.

                No i legendarny papier toaletowy. Nawet moja córka zwykle opanowana jak góra lodowa uległa panice i przyniosła do domu z triumfem w oczach paczkę 4 rolek, ostatnią w sklepie za jakąś bajońską sumę.
                • memphis90 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:18
                  Ja przyniosłam 2 kostki mydła (I schowałam do szafki obok 4 innych kostek, zalegajacych tam od sredniowiecza, otrzymanych w prezencie pt "super ekologiczne mydelko glicerynowe ") oraz 0.5kg drożdży, bo "rzucili w lidlu". Drożdże hibernują się nadal w zamrażarce...
                  • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:22
                    big_grin
                    Pamiętam jak rzucili hasło, że sklepy zamykają i wszyscy pognaliśmy robić zapasy. Dziś prawdopodobnie rasowa ematka nie ruszyłaby się z kanapy mówiąc sennym głosem-pierdzielisz?!
                    • asia.sthm Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:40
                      > sklepy zamykają i wszyscy pognaliśmy robić zapasy.

                      A ja wtedy w skupieniu staralam sie obliczyc ile wszystkiego mi potrzeba w razie dwutygodniowej kwarantanny czy ewentualnie choroby przebytej w domu bez wychodzenia. I poleglam w tych obliczeniach i zapasy mi wyszly mikrutkie. Szukalam gdzies tabelki wyliczeniowej na 4 osoby ale u nas nie bylo lockoutu i tylko niepotrzebnie sie naglowilam co by tu w razie gdyby.
                      Zostala mi na pamiatke butla obrzydliwego socku do mieszania z woda, ktory mial uzupelniac to i owo przy wysokiej goraczce i braku konkretnego pozywienia.
                  • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:15
                    Ja chwilę przed ogloszeniem lokdałnu w 2020 cudem nabyłam 15 sztuk maseczek w aptece i dwa małe płyny dezynfekujące. Nie zużyłam tego do tej pory.
                    I wymiecione półki w sklepach- makaron zniknął.
                    • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:24
                      O to ja dostałam od moich klientów tyle płynu ze potem rozdawałam. Robiłam rejestrację tymczasową i chyba kazdy moj klient pomyślał, ze mi brakuje....przysyłali mi 5 litrowe baniaki!!!
                      Poszły do osrodka w ktorym pomagam i do DD, gdzie daje korki dzieciakom.
                      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:34
                        Mi tesciowa przyniosła jakis szpitalny szuwaks do dezynfekcji powierzchni. Mam go do tej pory, jeszcze nie użyłam.
                        Moja mama w 2020 zainstalowała przed drzwiami wycieraczkę nasączona środkiem dezynfekujacym, a następnie latała za nami i dezynfekowala wszystko czego dotknęliśmy. Wyluzowała na szczęście.
                        • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:40
                          Ja tego używałam mało. Mam konaktowe zapalenie skóry na dłoniach...wiec to dla mnie jest śmierć. Etanol bardzo wysusza skórę, zmywa naturalny ochronny płaszcz lipidowy...skóra traci swoją naturalną barierę...dzieciom kazałam myć często ręce (mydło bez sls, zadne antybakteryje gówna) i tyle.
                    • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:09
                      Ja mam gdzieś zdjęcie pustego regału z mydlami i papierem toaletowym w Rossmannie.
                  • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:22
                    Ja drożdze to kupiłam w ilości sztuk chyba 16, rozdałam sąsiadkom, mamie i tesciowej mąz zawiózł.
                    Kupiłam tez zapas mąki chlebowej i mieszanek do chleba ( baltonowski lubimy) ...
                    • morekac Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:53
                      A ja nie mogłam nigdzie drożdży kupić...
                      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:13
                        Bo hanusina wykupila 😉
                        • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:31
                          NO wziełam cały kartonik smile
                      • shmu Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:56
                        Ja czytałam w inetnetach jak je rozmnażać i przechowywać w warunkach domowych. Niby wiem, ale nie chciałam ryzykować ostatniej kostki wink
                      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:31
                        Ja dostałam spod lady smile w osiedlowym coś tam kupuje a babeczka do mnie "drożdze przywieźli ale jeszcze nie wyłożyłam chce Pani"? To wziełam, a co.
                  • piesekpustyni Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:19
                    Mój mąż nakupował konserw jak na wojnę. Przy przeprowadzce rozdawałam sąsiadom big_grin
                  • katriel Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 01:46
                    > 0.5kg drożdży, bo "rzucili w lidlu"

                    U mnie nie rzucili, pół kilo drożdży kupiłam na allegro lokalnie od spekulanta drożdżowego z sąsiedniej ulicy. Odbiór osobisty wyglądał tak, że zadzwoniłam domofonem, zszedł zamaskowany facet, rozejrzał się i wręczył mi nieduży pakunek bez jakichkolwiek napisów i oznaczeń. Czułam się jak w filmie szpiegowskim.
                    • shmu Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 08:53
                      Padłam że spekulanta drożdżowego...
                • asia.sthm Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:29
                  > O tak! Mąż co zeżarł za wcześnie płatki na kwarantannie big_grin

                  O tak! Ta forumka ma u mnie zloty medal za dostarczenie godnej rozrywki. Ktora to byla, trzeba jej wiwat i hura hura odspiewac ;D
                  • roks30 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:10
                    A to nie kosmos pierzasty? 😊
                    • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:31
                      Tak ona...potem miała odwrót o 180 stopni.
                  • shmu Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:01
                    Pewnie pracowała w laboratorium z patogenami lub odwrotnie: starając się bez patogenów, i wie jak łatwo zakazić cokolwiek. O wirusie w tym czasie wiedziało się bardzo mało. Ja się z tego akurat nie śmieję, ale to być może, skrzywienie zawodowe.
              • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:56
                kautokeino napisał(a):

                > Z czuloscia wspominam watki o platkach na kwarantannie.

                Ja nie, ja wtedy się na dłuższy czas rozstalam z forum, gdyż uznałam, że wszyscy zwariowali.
          • majenkir Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:55
            bene_gesserit napisała:
            mamy swoje pokoleniowe przeżycie do opowiadania, jak dziadkowie o bombach,
            a rodzice o stanie wojennym.



            Rodzice powiadasz? 😅
        • przepio Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:15
          andaba napisała:

          > To wszystko chyba trzeba spisać dla potomnych, bo z czasem się zatrze - ten dys
          > tans na spacerze, zakaz wychodzenia dla dzieci i młodzieży, zamknięte lasy itp.

          Dlatego ja zdjęcia robiłam... cały jeden album-puste półki, kolejki w sklepach przed wejściem, maseczki, mąż uczący zdalnie, puste ulice, pusty Wiedeń w wakacje, moja 5 minutowa impreza-niespodzianka z tyłu supermarketu w czasie lockdownu..
    • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:17
      W realu to zdarzały się jednostkowe przypadki, jak spisanie 17latków bo jedli pod makiem. Ale na forum udawadnianie, że na bank mieli trawkę, czy inne narkotyki, albo, ze policja musi spisywać wszystkich kogo spotka to juz było dziwaczne.
      • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:19
        O i takie plakaty jak rozsiewaja kowida biegacze i rowerzyści, czasem z tłumaczeniem jakiegoś profesora.
        • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:23
          Pamiętam, chyba wychodziło, że covid ciągnie się za rowerzystą ponad 5 metrów wink
          • jan.becher Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:31
            Sa tacy, ktorzy do dzis w to wierza…
          • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:40
            Tak, a forum przekonywało mnie, że ten wirus pada na asfalt, asfaltu dotykasz butem i bum, infekcja gwarantowana! Albo wirus fruwajacy chmurą cząstek z jednej części lasu do drugiej... I jeszcze były te story, rzekomo z Włoch, że turysta usiadł w ławce w kościele, a 5h wcześniej usiadła tam osoba z covid i ten drugi pechowiec wzial zaraził się klęcznikiem i umarł...
            • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:06
              O przypomniała mi, faktycznie był taki nius.
            • chlodne_dlonie Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:03
              A pamiętacie jak obwieścili, że jadąc za rowerzystą należy obowiązkowo zachować większy niż zwykle dystans, bo za owymi rowerzystami miała się rozciągać chmura z rozpylonym wirusem..?? big_grin
              Oczywiście było to już po tym jak rowery łaskawie znowu dopuszczono do ruchu tongue_out
              • chlodne_dlonie Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:05
                Ooops, widzę, że już to pzrypomniałyście - sorki, czytałam wybiórczo odpowiedzi.
        • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:39
          No i otoczenie palców zabaw i siłowni pod chmurka taśmą, że wstęp wzbroniony....Na niektórych po dziś dzień smętne strzępki takiej taśmy.
          • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:20
            A jak oglosili ze place zabaw znowu będą otwrate to samorządy płakały w mediach , ze nie ma wytycznych z ministerstwa i nie mogą otworzyć...
            No i oddawanie dzieci w bramie przedszkola (po ponownym otwarciu) w niektórych miejscach, mierzenie temperatury przed wejsciem, zakaz zabierania prac plastycznych do domu... (na szczescie w większości miejsc ten pierdolec trwał dość krótko i od wrzesnia juz znormalnialo).

            • jasnozielona_roslinka Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:45
              Nadal u nas mierzą temperaturę w przedszkolu na wejściu każdemu
              Hitem było jak w czytelni biblioteki kazano mi siedzieć w upale 30 stopniowym w rękawiczkach lateksowych, bo covid przenosi sie na papierze ... jednocześnie dopuszczali przyłbice zamiast maseczek
              Ogólnie to każda instytucja miała jakieś inne reguły które się kupy nie trzymały.
              Żeby wyjść dzieckiem na spacer musiałam brać siatkę i udawać, ze to zakupy.
              Jadąc z ojcem samochodem miałam mieć założoną maseczkę, a potem u rodziców w domu to już i tak nikt nie mógł sprawdzać.
              Emerytkom potrafili dać 5 tysięcy mandatu bo spacerowały wzdłuż Wisły.
              Dopiero teraz, 2 lata po pierwszym zamknięciu udało mi się zjeść makaron którego nakupiłam, bo mieli odciąć miasto.
              • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:07
                Biblioteka osiedlowa najpierw całkiem zamknięta- jeszcze ktoś chciałby wykorzystać lockdown by poczytać, zamiast chłonąć katastroficzne wizję z tv. Potem otwarta, na zasadzie: pani w okienku, a ty jej opisuj co byś chciała. Oczywiście zajmuje to mnóstwo czasu, zwłaszcza jak ktoś nie wie o co konkretnie mu chodzi, więc pani przynosi książkę, oglądasz, nie ta, następna.....
                W tym samym czasie, w Biedronce o tej samej powierzchni, mogłabym sobie brać książki z kontenera jedną za drugą. Ale grunt to bezpieczeństwo!
                • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:27
                  O tak, zamknięte biblioteki, potem otwarte z przerwami, z limitami, z zamawianiem wyłącznie internetowym lub telefonicznym konkretnych tytułów, zakaz dostępu do komputerów. Histeria niektórych, jak się za bardzo zbliżyło do biurka... Raz nie wytrzymałam i się "użaliłam" jak wytrzymują presję tak odpowiedzialnej i ryzykownej pracy.
                  • glanaber Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:36
                    U mnie były książki zamawiane telefonicznie na konkretną godzinę i o tej godzinie wystawiane w pudełku przed biblioteką z nazwiskiem wypożyczającego (gdzie RODO?!!), a zwrot do kontenera, w którym książka następnie odbywała kwarantannę.
        • lifecolor Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:05
          I wizualizacje w hipermarketach. Takie chmurki wisiały
        • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:10
          O tak, te chmury zarazków za biegaczami i rowerzystami.
          I jeszcze pamiętam jak jakis ekspert się mądrzył ze zarazki to na wysokość 2 piętra mogą z parteru podlecieć...
          • morekac Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 19:56
            To musiał być mój szwagier. Jemu strasznie ta pandemia na nerwy zaszkodziła...
    • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:25
      A ja to w ogóle uważam, że cała ta pandemia to spiseg producentów puzzli wink Widzieliście, że w każdej reklamie o siedzeniu w domu była rodzinka układająca puzzle?
      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:34
        I ja się złapałam...sama z 5 kupiłam ( nie licząc standardowych dla dzieci kupowanych)...
      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:10
        Tez jedne ułożyliśmy. Drugie czekają 😉
      • shmu Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:04
        A wiesz ... 30 lat nie układałam puzzli i właśnie, kilka miesięcy temu - Bach! Siedzę i układam przez kilka wieczorów... Dałam się nabrać...
    • lilia.z.doliny Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 16:51
      big_grin
    • kryzys_wieku_sredniego Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:33
      Teraz po zniesieniu zakazów na te maski wewnątrz sklepów nareszcie się przydadzą.
    • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 17:41
      O a jak na jakiś czas otworzono baseny to trzeba było w grupy zorganizowane się jednoczyć heheeh,a potem to juz tylko pod warunkiem bycia w kadrze narodowej.....
      • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:12
        O, a pamiętacie? Dzieci Emilewicz na nartach?
        • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:43
          U nas były dwa lodowiska. Jedno mialo pelną plandekę i musiało się zamknąć. Drugie mialo prześwit między bandą i plandeką i działało. Plus inne myki, typu wiadro z kwiatami na srodku lodowiska = kwiaciarnia...
        • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:26
          Jasne, dzieci Emilewicz na nartach jako zawodowi sportowcy, a Kaczka na cmentarzu. Nie zapomnimy.
          • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:31
            A Krystyna w spa?
            • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:23
              Krystyna była po tych zabiegach tak hot, że aż się hotel spalił...
    • nangaparbat3 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 18:14
      Skandynawski ład?
    • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:10
      Przypomniało mi się jak podczas nauczania zdalnego synowi zepsuły się słuchawki. Musiał je mieć, mieszkał wtedy w pokoju ze starszym bratem z powodu remontu poddasza. No i udaliśmy się do Media Markt żeby te słuchawki kupić na cito. A tam wnętrze jak z akcji dla powodzian. Wszędzie stosy pudeł, sprzedawcy zagubieni, całe kwartały półek owinięte wielką czarną folią taką do pakowania palet. Pytanie o słuchawki na już wywołało zamieszanie no bo nikt nie wiedział w którym pudle są. Obsługiwało nas na raz 3 sprzedawców próbujących znaleźć odpowiednie pudełko. Słuchawek na wystawie do obejrzenia nie było- bo wie pani to jest sprzęt przy twarzy więc musieliśmy zdjąć z półek. Sugerowano mi żebym jednak pojechała do domu i zamówiła przez internet tongue_out W końcu się udało ale MM wyglądał jak dom wariatów.
      • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:50
        A buty na wiosnę 2021...? Zamknieto obuwnicze i ubraniowe, otwarte zostały empiki i sephory... Trzeba było kupić 5par online, siedząc w aucie na parkingu przed decathlonem, odebrać w drzwiach sklepu, przymierzyć na parkingu, zrobić zwrot... Jazda zaczynała się, jak się okazało, że wzięłam kilka par r 32, żeby był wybór, a wszystkie były za małe, bo stopa dziecku urosła bardziej, niż mi się wydawało...
    • heca7 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:14
      I jeszcze akcja- Janda! Oddaj moją szczepionkę!!! big_grin
      • kautokeino Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:19
        O tak, malo jej nei zagryzli. A potem "wez szczepionke, wez szczepionke" z kazdego kata wylazilo.
      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:20
        Rok temu tak się wszyscy bili, kombinowali, jeździli do Rzeszowa czy Bialegostoku. A teraz zaszczepic się możesz na każdym rogu i chetnych brak.
      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:33
        Janda powinna dostać medal za zachęcenie rodaków do szczpień!!!
      • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:28
        A akcję szczepień 40-latkow na prima aprilis pamietacie?😄 to było dobre
        • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:33
          I jeżdżenie na wycieczki szczepionkowe do Rzeszowa czy Bialegostoku, bo w Warszawie problem z terminami był.
      • kautokeino Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 16:29
        Szczepionki wniosly w moje zycie bardzo duzo radosci. Chipy kradnace przepis na golabki, jak zwykle obietnice trzeciej reki (po Czernobylu tez byly), lepsze zasiegi i lapanie 5G big_grin
        • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 18:18
          Wyprasowanie kurzych łapek, wyprostowanie haluksów..ale potem bylo już tylko straszno: ze nam żyły porozrywa.
    • taje Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:20
      Dokładnie. Oto tajemnica modelu szwedzkiego smile
    • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:21
      Pametam, jak widziałam mamę do siebie w Wielkanoc 2020 i miałyśmy opracowaną historię, że szukamy kościoła, gdzie się na mszę zmieścimy. Bo zasadniczo teoretycznie należało spędzać święta oddzielnie.
      • huang_he Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 20:46
        Moja mama rozumiała, że nie przyjadę, ale nie rozumiała do końca dlaczego i dlaczego sama nie powinna jeździć sobie samochodem, gdzie chce.
        Bo przecież wszyscy boją się wirusa, a ona pojedzie tam, gdzie akurat wirusa nie ma, nie ma innych ludzi. I nie rozumiała, że w parszywym miasteczku, w którym mieszka będzie tak, że jak będzie stłuczka, to może jej mózg wyciekać, a nikt jej pomocy nie udzieli. Bo dokładnie tak w okolicy świąt umarł mój sąsiad. Wezwano karetkę do domu. Załoga przyjechała po dwóch godzinach, a potem przez godzinę się ubierała. A sąsiad w międzyczasie zszedł sad
        Jestem ofiarą wypadku samochodowego. Tak, wiem, mam zbyt rozwiniętą wyobraźnię przez to, ale dziwił mnie całkowity brak tej wyobraźni u niektórych. Pamiętam reportaż z jakiegoś szpitala, w którym pacjenci zostali zostawieni sami, a personel zniknął, nikogo nie było.
        • shmu Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:07
          Coś w podobnie było w Hiszpanii, w domu spokojnej starości. Ale personel nie wyszedł tylko po prostu nie doglądał chorych, bo zdaje się, nie mieli środków ochrony. Strasznie to smutne...
        • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:30
          Przepraszam, ale to, że Ty masz schizy nie oznacza, że ja też muszę. I spokojnie pustymi ulicami przywoziłam mamę do siebie, odwoziłam i nic się nie stało.
        • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:56
          Błagam, ile było zakażeń w kwietniu 2020? Żadne szpitale nie były przeciążone ani karetek nie brakowało.
          Wcale się Twojej mamie nie dziwię, że nie rozumiała, czemu nie przyjdziesz. Też nie rozumiem.
          • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:18
            Szpitale nie były w tym czasie przeciążone, ale najzwyczajniej zamknięte. Znajomych spotkało nieszczęście, syn z córką mieli wypadek, on 18letni zginął na miejscu, 13latkę zabrali do szpitala. Rodzice nie mogli wejść, zobaczyć dziecka, a na informację o stanie zdrowia dlugo vzekali.
            • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:01
              Wiem. Ale tu chodziło o przeciążenie i nieprzyjeżdżające karetki z powodu COVID.
    • angazetka Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 21:42
      Jaki piękny wątek kombatancki big_grin
      Ze mną było tak, że po miesiącu od wybuchu pandemii się byłam zakochałam. To były piękne czasy na randki! Dwa razy dostaliśmy pouczenie, że dlaczego się całujemy w parku. Trzymając się za ręce, łamaliśmy prawo, a że oboje mieszkaliśmy z ludźmi, to żeby mieć chwilę intymności, musieliśmy tychże ludzi wypraszać do Biedronki, jedynego rodzaju centrum rozrywki w mieście.
    • aagnes Re: W skandynawii ulga 10.02.22, 23:47
      A kościoły świętej sztangi czy zdrowego ducha w zdrowym ciele?
      Pamiętam również jednorazowe maseczki po 6-8 zł sztuka, to był moment bo zaraz pojawiły się miliony materiałowych.
      Płyn do dezynfekcji rzucany na cpn-y.
      • homohominilupus Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 00:29
        A ja, a ja zylam na krawędzi!
        Pod osłona nocy przemykałam z psem na dłuższy spacer, nie na trawniczek pod blokiem. Było nerwowo, nie powiem. Raz mnie zatrzymali i postraszyli.
        No ale u nas w ogóle było ostro.
        • kachaa17 Re: W skandynawii ulga 12.02.22, 11:59
          Ja się wymknęłam nad rzekę. Opracowałam cały plan. Do centrum miasta podjechałam samochodem - miałabym wtedy powód w razie zatrzymania, że idę do sklepu albo apteki. I z centrum przeszłam kawałek piechotą modląc się, żeby nikt mnie nie zatrzymał zanim skręcę na łąkę. Jak zaszłam nad rzekę to był tam jakiś facet, który łowił ryby. Ja się go zapytałam czy on się nie boi no bo przecież nie można było a on zapytał czy jestem z policji. Ja się go wystraszyłam a on mnie.
    • figa_z_makiem99 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 00:38
      W lecie 2020 poszłam na plażę, maseczki trzeba było nosić tylko w sklepach i urzędach, upał jak cholera a młoda kobieta z dwójką małych dzieci, na oko 7 - 9 lat, idą zamaseczkowani. Ludzi jak na lekarstwo, a oni zamiast oddychać świeżym, morskim powietrzem w maseczkach. Niektórym już tak zostanie.
      • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 06:40
        Mam taką sąsiadkę, która niemal w kombunezonie ochronnym zasuwa caly czas.
        A kiedys widzialam goscia, ktory do sklepu (osiedlowej żaby) przyszedł z wlasnym plynem dezynfekujacym i zanim wszedl to zdezynfekowal taki pionowy uchwyt do otwierania drzwi.
        • alessa28 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 08:59
          anilorak174 napisała:

          > Mam taką sąsiadkę, która niemal w kombunezonie ochronnym zasuwa caly czas.
          > A kiedys widzialam goscia, ktory do sklepu (osiedlowej żaby) przyszedł z wlasny
          > m plynem dezynfekujacym i zanim wszedl to zdezynfekowal taki pionowy uchwyt do
          > otwierania drzwi.

          No ale to taki sam typ świra jak ci poszczepieni czterema dawkami xd
          • ukulelerege Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 09:06
            alessa28 napisała:

            > anilorak174 napisała:
            >
            > > Mam taką sąsiadkę, która niemal w kombunezonie ochronnym zasuwa caly czas
            > .
            > > A kiedys widzialam goscia, ktory do sklepu (osiedlowej żaby) przyszedł z
            > wlasny
            > > m plynem dezynfekujacym i zanim wszedl to zdezynfekowal taki pionowy uchw
            > yt do
            > > otwierania drzwi.
            >
            > No ale to taki sam typ świra jak ci poszczepieni czterema dawkami xd

            I przebierający nogami do kolejnej wink
          • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 09:08
            "No ale to taki sam typ świra" napisała Alessa. Rozkoszne!!!!
        • berdebul Re: W skandynawii ulga 12.02.22, 01:14
          Rozsądni ludzie wolą używać środków o znanym składzie. 🤷‍♀️
          Na tym pionowym uchwycie znajdziesz między innymi bakterie kałowe, bo żyjemy w kraju brudasów. Masz ochotę dotykać takich cudów, baw się dobrze.
          • anilorak174 Re: W skandynawii ulga 12.02.22, 07:19
            Mozna ręce umyć, ale pewnie nie słyszałaś o takiej możliwości. Mozna tez zdezynfekowac dłonie po dotknięciu uchwytu, ake rozumiem, ze wolisz latać po miescie ze sprayem do dezynfekcji i dezynfekować wszystkie publiczne klamki i uchwyty.
    • ukulelerege Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 09:05
      A szmaty na twarzy obowiązują?
      • kautokeino Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:02
        Luty jest, a spora czesc Skandynawii to zimy wciaz ma, wiec szaliki, kominy i inne wymysly pewnie wciaz obowiazuja.
        • asia.sthm Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:14
          E tam, ludzie z soplami na mokrych wlosach do szkoly czy pracy rano jada i zyja.
          Zadne szmaty nigdy tu nie beda obowiazkowe.
          • morekac Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 16:07
            No, ale oni trzymają dystans. 5 metrów, to już ustalone.
    • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 09:07
      Ten dystans mi się akurat baaardzo podoba. Cenie sobie, ze nie stoję ściśnięta w kolejce między ludźmi, ze nikt mi nie dyszy nad uchem. No i kieszonkowcy musieli zmienić zawód smile Mam nadzieje, ze dystans pozostanie.
      • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:20
        Dystans sama mozesz tworzyć, nie trzeba do tego instrukcji rządowych i pandemia.
        • ukulelerege Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:56
          gryzelda71 napisała:

          > Dystans sama mozesz tworzyć, nie trzeba do tego instrukcji rządowych i pandemia
          > .

          Dla takich do wszystkiego trzeba wytycznych.
        • efka_454 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:01
          gryzelda71 napisała:

          > Dystans sama mozesz tworzyć, nie trzeba do tego instrukcji rządowych i pandemia
          > .

          Tylko co z tego, że ja utrzymuję dystans w kolejce do osoby przede mną, jak mi na plecach leży delikwent i dyszy w kark chyba myśląc, że będzie szybciej ;P
          • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:18
            Odwracasz s i mówisz proszę się odsunąć . A jak masz koszyk, to stawiasz go za sobą nie przed. To naprawdę do wykonania.
            • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:42
              W mięsnym nie, uwierz mi
    • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:41
      Ja z tego wszystkiego cieszę się, że sklepy poustawiały kasy samoobsługowe. I wreszcie nie muszę z dwoma paczkami sera stać w Biedronce w gigantycznej kolejce pełnych koszyków. Jeszcze mi brakuje jakiegoś odgórnego zalecenia aby tam gdzie się da w toaletach publicznych montować spłuczki automatyczne, drzwi automatyczne i baterie na fotokomórkę. Żebym nie musiała tego wszystkiego dotykać.
      • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:57
        Tez bym tego chciała. Życzyłabym sobie też niepisanego prawa, takiej zasady społecznej by utrzymać dystans w miejscach publicznych gdzie tylko to możliwe np w kolejkach oraz chciałabym aby powszechnie niemile widziani byli kaszlący i zakatarzeni w przestrzeni publicznej. Jeśli ktoś chory już by koniecznie musiał wyjść z domu, mile widziane byłoby założenie maski by nie częstować zarazkami innych. To by tez był znak dla innych by trzymać dystans. Ogólnie czas pandemii był dla mnie czasem wolnym od katarów, kaszlu, drapania w gardle. Od dwóch lat ani razu nie złapałam przeziębienia (podczas gdy cale życie od października do kwietnia byłam rok w rok chora). Ta dwuletnia przerwa od wiecznie czerwonego gardła i zapchanego nosa była bardzo mila.
        • gryzelda71 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:19
          Ale nos.maske w miejscach pełnych ludzi nadal. Trzymaj dystans, to bardzo proste.
        • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:16
          No ale to nie jest normalne, że od października do kwietnia byłaś chora, no sorry. To mój przedszkolak ma lepszą odporność.
        • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:13
          Skoro całe życie byłaś przez pół roku chora, należało się zdiagnozować skutecznie, jakieś leki brać czy coś, bo to nienormalne nawet u trzylatka w pierwszej grupie w przedszkolu.
    • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:49
      Czytam ten wątek z rozdziawianą gębą. W jakim Wy kraju mieszkacie?
      Zamknięte lasy? Mandaty za brak maski na pustej ulicy? Zakaz wychodzenia z domu?? Chodzenie na spacery z chlebem?

      U nas zachęcano wręcz podczas lockdownu do wychodzenia raz dziennie na "daily exercise" bez masek. Faktycznie były przypadki ze ludzie dostawali mandaty za opalanie się w parku i wysiadywanie na ławkach bo leniuchom nie chciało się ćwiczyć big_grin. Gdyby szli albo stali mandatu by nie dostali. big_grin Władza dbała o zdrowie obywateli, ale nie dogodzisz big_grin. Nie wolno było tylko podróżować dalej niż chyba 5 mil od domu bez potrzeby. To było przy pierwszym lockdownie, w kolejnych restrykcje były znacznie łagodniejsze i mało dokuczliwe. Obowiązek noszenia masek został zniesiony, a ludzie nadal w tych maskach chodzą i (na szczęście) większość utrzymuje dystans w kolejkach mimo, że nie ma takiego obowiązku. Bardzo dużo osób nadal pracuje z domów ale nie ma już od dawna kwarantann dla domowników ani kontaktów (chyba od lipca ubiegłego roku). Z końcem lutego ma być też zniesiona izolacja zakażonych. Jest jedynie zalecenie by w razie infekcji na własna rękę się izolować (bez względu na to czy to grypa, przeziębienie czy inne g***no). Mam nadzieję, że się przyjmie i ludzie przestaną łazić zakatarzeni i kaszlący, a wszyscy publicznie prychający spotkają się z ostracyzmem społecznym niczym trędowaci tongue_out
      • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 10:54
        A gdzie możemy mieszkać? Jak sądzisz, gdzie takie głupie pomysły były? W Polsce! Ludzie po lasach uciekali przed policją bo chcieli sobie pobiegać w zielonym otoczeniu a nie wzdłuż ruchliwej arterii albo chcieli pozbierać grzyby- wiadomo Polacy są zakręceni na punkcie grzybów.
      • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:06
        Wy też lubicie jak emigrantki naiwnie pochylają się nad absurdami naszego kraju? Och jej, jak możecie tak żyć.....
        • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:42
          Mnie niezmiennie zaskakuje, że one siedzą tutaj od rana do wieczora a jak przychodzi co do czego to robią wielkie oczy- ojej, naprawdę tak było?! No i najma obowiązkowo- kłamiecie, u mnie tego nie było tongue_out
          • sol_13 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:17
            Tak tak. A non stop na polskim forum siedzą. Ale absurdy wytykają.
            • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:57
              No faktycznie non stop siedzę. Siadłam z miesiąc temu i czytam co się w Polsce wyprawia. Inny świat... Niemal jak z Netflixa. Wcześniej wchodziłam raz na rok jak nie rzadziej, ale wciągnął mnie jakiś odcinek.
              • kautokeino Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 16:06
                I nie martwia Cie te Twoje zaniki pamieci? Ja bym sie mocno zaniepokoila, gdybym po niespelna miesiacu zupelnie nie pamietala o czyms, co mnie mocno zdziwilo, wystraszylo lub rozsmieszylo (generalnie wzbudzilo jakies emocje). To moze byc Alzheimer albo inne g***o.
                • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:11
                  MOja babcia to miała - skleroza wybiórcza.
                  • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:13
                    Skleroza strategiczna smile
                    • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:14
                      andaba napisała:
                      > Skleroza strategiczna smile

                      Lepsze to niż urojona partyzantka big_grin
                  • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 20:22
                    hanusinamama napisała:

                    > MOja babcia to miała - skleroza wybiórcza.
                    >

                    Mój dziadek był głuchy wybiórczo wink Mówił, że słyszy co chce.
              • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 18:19
                I co 2 lata cie tu nie było???
                • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:13
                  Chyba nawet dłużej niż dwa lata mnie nie było... Może wpadłam raz czy dwa sprawdzić czy nick jeszcze działa ale chyba od 2014 ( szczerze to nie pamiętam) nie logowałam się prawie wcale.. więc tak, trochę mnie nie było.
      • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 11:58
        >Czytam ten wątek z rozdziawianą gębą. W jakim >Wy kraju mieszkacie?
        >Zamknięte lasy? Mandaty za brak maski na pustej >ulicy? Zakaz wychodzenia z domu?? Chodzenie na >spacery z chlebem

        Dziwię się, że się dziwisz, bo przecież dokładnie takie same informacje dostałaś w wątku "dlaczego nie cieszycie się pandemią i lockdowami, przeciez to takie cudne karmić wiewiorki w ostrym cieniu mgły "... Wówczas dostałaś gros informacji "właśnie dlatego się nie cieszymy"...
        • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 16:00
          Nie przeczytałam go calego sorry ale ematki były łaskawe na tyle się wyzlosliwoac że w końcu pozamykalam, kilka poblokowalam, dyskusja zrobiła się bez ładu i składu i nie wiem w końcu co tam odpisywano bo przestałam czytać.
          • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 18:20
            Czyli było nie po twojej myśli więc spakowałaś zabawki i poszłaś do swojej piaskownicy...
            • sueellen Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:08
              Jeżeli ktoś mnie zaczyna obrażać to mam wywalone na jego szczekanie i go po prostu wygłaszam. Nie będę się przecież kopać z koniem.
      • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:02
        Następna Najma…
      • figa_z_makiem99 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:25
        Kiedyś forumki kłóciły się ze mną w wątku, że w maseczce oddycha się tak samo jak bez. Mam niekontrolowaną astmę i pod maską robi się wilgotno, musiałabym zwariować, żeby na pustej przestrzeni na powietrzu mieć maskę na twarzy, zawsze opuszczałam. Ale już zaszczepione i z wirusem chodziły między ludzi zarażać. Ludziom odwala.
        • memphis90 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:33
          >Ale już zaszczepione i z wirusem chodziły >między ludzi zarażać
          Eeee, ale skąd pomysł, że szczepienie powoduje zarażanie innych wirusem...?
          • figa_z_makiem99 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 21:05
            A czy ja napisałam, że szczepienie zaraża? Chyba nikt normalny tak nie myśli. Ludzie zaszczepieni też się zarażają od innych, miałam na myśli tych, którzy chorobę przechodzą w miarę lekko i chodzą zarażając dalej. Z jednej strony świrowanie i chodzenie do lasu w maskach, a z drugiej totalna zlewka i łażenie z wirusem.
      • araceli Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 16:30
        sueellen napisała:
        > Czytam ten wątek z rozdziawianą gębą. W jakim Wy kraju mieszkacie?
        > Zamknięte lasy? Mandaty za brak maski na pustej ulicy? Zakaz wychodzenia z domu
        > ?? Chodzenie na spacery z chlebem?

        Ja też czytając ten wątek mam wrażenie, że niektórzy żyli w kompletnie alternatywnej Polsce big_grin
        • jan.becher Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 16:47
          biegowe.pl/2020/03/minister-zdrowia-nie-wykorzystujmy-biegania-do-poprawiania-formy-krotko-jak-najkrocej-i-do-domu.html
        • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 17:20
          Masz zaniki pamięci?
          • skumbrie Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:35
            Jak przystało na covidiankę, araceli zaczęła wypierać wink
            • andaba Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:40
              Nie, ona po prostu siedziała w piwnicy i nie wiedziała co się na świecie dzieje. Jakie manfdaty, jakie kolejki, jakie zakazy? Ona nie wie, ona nie widziała, nic takego nie było.

            • morekac Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:42
              Araceli ogólnie wypiera. Nawet to, że jej ukochany Nowy Ład zaliczył dzisiaj 852 poprawkę...
    • chlodne_dlonie Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:56
      Nigdy nie zapomnę widoku jaki ujrzałam mijając kolejkę stojącą pod sklepem w czasie gdy obowiązywały maseczki na dworze a było już naprawdę ciepło. Otóż jedna z kolejkowiczek oprócz obowiązkowej maski miała..gogle narciarskie!! LOL
      • gorzka.gorycz Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 12:58
        Niektórzy jeszcze zatykali uszy (serio!), bo się COVID przez nie wdzierał!
      • hanusinamama Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:11
        U mnie była taki pan co chodził w masce bojowej. On cały był ubrany w jakieś moro i ta maska przecigazowa...robiło wrażenie
        • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:23
          Mój brat ma taką! Na początku pandemii ubrał się w nią, do tego założył taki płaszcz harcerski pożyczony od mojego syna. Taką zieloną, długą pałatkę. Po czym przeszedł po tarasie i stanął za naszym oknem balkonowym. Nie powiem, wrażenie było piorunujące. Jakbym w jakimś horrorze brała udział. Dodajmy brat lat 56 big_grin
          • triss_merigold6 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:03
            Lol, mój syn ma widowiskową, działająca wojskową maskę przeciwgazową i kompletny strój wojsk obrony przeciwchemicznej, chodził w tym po osiedlu🤣
        • runny.babbit Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 13:30
          Na osiedlu mam babkę która do dziś jeździ na rowerze w takiej masce rodem z lekcji PO.....
          • heca7 Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 15:30
            Ale ile można czasu i pieniędzy zaoszczędzić na makijażu! wink
    • ewamaria.star Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 14:34
      Nie zupełna ulga, 1 metr, maski i izolacja zostaly...
      • ukulelerege Re: W skandynawii ulga 11.02.22, 19:23
        ewamaria.star napisała:

        > Nie zupełna ulga, 1 metr, maski i izolacja zostaly...

        No to rzeczywiście, normalność w **uj 🤦‍♀️
Pełna wersja