Kredytobiorcy- Plan ratunkowy

10.02.22, 21:30
Glapiński zapowiedział, że podwyżka stóp procentowych do 4 jest właściwie pewna, i prawdopodobne są dalsze podwyżki powyżej 4 . Stwierdził, że 4 to taki bezpieczny pułap i dla kredytobiorców i dla gospodarki, powyżej mogą być już problemy, no ale jak "inflacja będzie uparta" to trzeba będzie podnosić nadal. No i takie wysokie stopy procentowe pozostaną z nami conajmniej kilka lat. I co teraz kredytobiorcy?Stryczek i drzewo w lesie, czy macie jakiś plan ratunkowy ? Czy prosicie np. o zmianę oprocentowania na stałe czy macie jakiś inny pomysł. Jest w ogóle jakiś ratunek dla zakredytowanych? Ematki, które by nigdy nie wzięły kredytu, bo tylko idiota by sobie założył taką pętlę na szyję i one po prostu, zwyczajnie dostały nieruchomości od rodziców i dziadków i każdemu polecają taki sposób, proszone są o nie kopanie leżącegosad
    • milva24 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:35
      Nie kredytowiśmy się pod korek więc o ile stopa referencyjna nie przekroczy 5 % (bo mamy jeszcze marzę 2% więc oprocentowanie kredytu to już teraz mam powyżej 4%) to przeżyjemy, co prawda nic nie odłożymy i trzeba będzie każdy wydatek przemyśleć 3 razy ale damy radę. Powyżej to juz będzie nędza, szczaw i mirabelki. Mam nadzieję, że jednak nie przekroczy...
      • anvalley Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:09
        Jak ja brałam kredyt to była na poziomie coś koło 7% (dzięki temu dostałam niską marżę 0,5%) i to nie było wieki temu więc jest to jak najbardziej możliwie i moim zdaniem wkrótce się o tym przekonamy.
        • milva24 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:40
          Oby nie, ale pożyjemy zobaczymy.
    • profes79 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:35
      Jest myślenie. Jak brałem kredyt to ilość papierów pt. "jestem świadomy ryzyka związanego ze zmiennym oprocentowaniem" przekraczała chyba ilość wszystkich pozostałych. Druga rzecz - jak stopy zaczęły lecieć w górę to co miałem z oszczędności wpakowałem w spłatę części kredytu i póki co raty mimo podwyżek mam niższe niż miałem przed tym manewrem. Oczywiście oszczędności stopniały niemal do zera ale w tej chwili każdorazowo jak mi się parę groszy uzbiera to zamierzam nadpłacać kredyt. Oczywiście nie ma cudów; jak stopy polecą do 4% to trzepnie mnie to po kieszeni, ale nie w sposób powodujący myślenie o przeniesieniu sie pod most.
      • huang_he Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:40
        Hahaha, 4%?
        Błagam, ja pamiętam 19! Mało tego, mój ojciec wziął kredyt w bodajże 1994 roku... Mozna sobie sprawdzić big_grin
        Moim zdaniem 4 to będzie za chwilę, a bardzo szybko dociągnie do poziomu z 2008 roku.
        • profes79 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:47
          Prehistorii typu lata 90-2000 to w ogóle nie biorę pod uwagę bo jak wlecimy ze stopami procentowymi w tamten okres to kwestie kredytów będą dla gospodarki najmniejszym problemem. W 2008 roku wysoki WIBOR był tylko przez moment - no dobra, dłuższy moment bo około pół roku - ale to nie była góra, tylko pik, krótkie utrzymanie się na nim i spadek.
      • milva24 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:46
        Ja też nadplacilam kasą, którą zostawiłam na remont. Trudno, poprzedni właściciele przeżyli z tą kuchnią 10 lat, przeżyję i ja następne 20 jak będzie trzeba. Gorzej, że przy tych wzrostach już za dużo nie nadpłacimy niestety bo się nie uda odłożyć. I obyśmy tylko oboje mieli pracę.
      • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:00
        profes79 napisał:
        > Jest myślenie. Jak brałem kredyt to ilość papierów

        No i rozumiem, że ratę w wysokości 20k pykniesz lekkim twistem?

        Świadomość ryzyka nie oznacza, że jego realizacja nie wpływa na nasze życie. A ryzyko niestety większość musi podjąć, bo alternatywą jest mieszkanie pod mostem.
        • ludzikmichelin4245 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:14
          araceli napisała:

          > A ryzyko niestety większość musi podjąć, bo alternatywą jest mieszkanie pod mostem.

          Jakimś pocieszeniem jest to, że - w niektórych przypadkach - można sprzedać i spłacić kredyt, a następnie wynająć. Wprawdzie stosunek ceny wynajmu do raty kredytu w przypadku zbliżonego standardu jest zwykle na niekorzyść wynajmu, ale jest pewna przestrzeń do obniżenia standardu - np w przypadku bezdzietnej pary/singla: zamiast dwupokojowego mieszkania - wynajem pokoju we współdzielonym mieszkaniu.
          Oczywiście wizja koszmarna, ale ciągle jednak nieco lepsza niż perspektywa zamieszkania przy rodzinie i sceny rodem z filmu Plac Zbawiciela. Albo perspektywa literalnej bezdomności.
        • profes79 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:24
          Jak rata skoczy do wysokości 20k to spłata kredytu będzie najmniejszym zmartwieniem. Do pewnego stopnia jestem sobie w stanie radzić; jak rata przestrzeli poziom który będe w stanie spłacać to będzie oznaczało, że gospodarka dostaje tak po dupie, że kwestia spłaty kredytu będzie najmniejszym problemem.
          • huang_he Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:49
            Wcale nie 😁
            Zawsze tak sie wszystkim wydaje, ale to nieprawda. Nadal dotknie to tylko części spoleczenstwa, a reszty to nie bedzie w ogole obchodzic. I będzie normalnie żyć. Jak rata przestrzeli twoj poziom, to bedzie tylko twoi problem, a nie gospodarki.

            Obchodzily kogos te kredyty w latach 90-tych? Moich rodzicow to dotknęło i serio - świat nie umarł, ludzie żyli normalnie. Mnie dotknął kredyt frankowy i mialam niesprzedawalne swoetne mieszkanie w rewelacyjnym miejscu. I co? Kogos to obchodzilo?
            A ulga meldunkowa?
            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ulga-meldunkowa-skarbowka-nsa-fpp,59,0,2412091.html?amp=1
            Warto poczytac. Ktos się tym przejął i było ojej? No nie. Wiec nawet jak przyjdzie placic trzy razy wiecej za rate, to cóż… niektorzy zbankrutują, a niektorzy się obłowią
            • profes79 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:52
              Takie zrozumienie niestety jest u większości suwerena. Gospodarka to naczynia połączone. Jak oprocentowanie kredytów wystrzeli w górę do niebotycznego poziomu, to przełoży się to na płynność finansową nie tylko zwykłego Kowalskiego ale dziesiątków przedsiębiorstw - bo wyższe oprocentowanie kredytów nie dotyka wyłącznie kredytów hipotecznych.
              Lata 90-te to dla mnie zamierzchła historia, którą pamiętam jak przez mgłę - w końcu miałem wtedy około 10 lat i bardziej mnie interesowała kartkówka z matmy niż stan gospodarki. Nie zmienia to faktu że sytuacja gospodarcza w wielu regionach Polski - w tym w mojej rodzinnej Łodzi - była dramatyczna i zaczęła się jako tako poprawiać dopiero w połowie lat 2000 - co zresztą miało związek z wejściem do UE.
              Oprocentowanie kredytów frankowych miało wpływ głównie na spekulantów którzy uważali, że to fred będzie dymał a tymczasem wydymali freda. Zmiany stopy procentowej dla złotówki będą miały dużo szerszy zakres.
              • huang_he Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 06:50
                Heh, tak sobie tłumacz. Lata 90te pamietam calkiem niezle. Niektorzy zakladali na glowe sznur, a inni budowali fortuny.
                Jak stopy by wystrzeliły do niebotycznego poziomu i ludzie nie mieliby z czego spłacać, to cóż… fortuny też będą rosły. W tym moja.

                A oprocentowanie kredytow frankowych… może się doucz, bo tu babol duży (pisanie o oprocentowaniu) i widac, że w ogóle nic o tym nie wiesz. I tak naprawdę to serdecznie ci życzę po tej wypowiedzi, żeby ci ta miniratka tak wystrzelila, aż nie będziesz w stanie jej spłacić.
                • mlodyniedowziecia Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 14:35
                  Tradycyjne internetowe pieniactwo. Znaleźć niedoskonałość wypowiedzi (oprocentowanie kredytów frankowych) i próbować zrobić z dyskutanta debila.
                  A myśl profes79 jest słuszna. Jeżeli zajrzymy do sprawozdań i raportów choćby spółek giełdowych widać wyraźnie jak wiele działalności finansowanych jest długiem. Gdy rosną stopy, rośnie rata za kredyt, leasing. Wtedy firmy podnoszą ceny i/lub bankrutują. Ludzie tracą pracę, inne firmy płynność, są masowe zwolnienia. To działo się na początku lat 90-tych.
                  Nikt rozsądny tego nie chce, bo skutki są nie do wyobrażenia. I tak, huang_he, myślisz że jesteś cwaniakiem, a to właśnie firma w której pracujesz zrobi zwolnienia grupowe, albo tobie kontrahent nie zapłaci i upadnie. Złote interesy lat 90-tych polegały na zakupie za grosze majątku wartego 10 albo i 100 razy więcej, bo przez kryzys nikt nie miał pieniędzy, nie było kapitału. Sukces Polski po roku 2000 to stabilizacja, która właśnie się wali.
              • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:11
                profes79 napisał:
                > Takie zrozumienie niestety jest u większości suwerena.

                Ach to samozadowolenie głupców! Ty wiesz a inni to nic nie rozumieją big_grin

                Tymczasem:


                > Lata 90-te to dla mnie zamierzchła historia, którą pamiętam jak przez mgłę - w
                > końcu miałem wtedy około 10 lat i bardziej mnie interesowała kartkówka z matmy
                > niż stan gospodarki.

                Inteligentny człowiek zna historię (która uczy pokory) i potrafi na jej podstawie wyciągać wnioski.


                > Oprocentowanie kredytów frankowych

                Kolejna rzecz z cyklu - 'nie wiem ale się wypowiem, bo mi się wydaje, żem taki mądry' <facepalm>
    • mamdomek Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:35
      Ja się bardzo cieszę i liczę na dalsze podwyżki stóp procentowych.
      Przez kilka lat rządów PiS straciłem mnóstwo osobiście zarobionych pieniędzy na malejących i wreszcie praktycznie zerowych stopach. Zostałem tez okradziony z należnych mi dywident. Poszły lewymi kanałami na rządowe rozdawnictwo. Nie liczę na odrobienie strat, ale na ich zahamowanie. Dobre i to. Zawsze coś.
      • morekac Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 00:08
        <Ja się bardzo cieszę i liczę na dalsze podwyżki stóp procentowych.

        Ale że liczysz na zarabianie na lokatach czy masz udziały w banku?
        • mamdomek Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 01:42
          Na żadnych lokatach się nigdy nie zarabia, bo wszystkie są poniżej inflacji i jeszcze dochodzi podatek Belki.
          Trzymanie pieniędzy w banku, w dowolnej formie, to zawsze strata. Ale czasami trzeba.
    • lanola.x Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:48
      Wiadomo było że wzrosną, przecież przez dlugi czas nie opłacało się nadplacic kredytu lub całkowicie splacic.
    • ophelia78 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:49
      W październiku 2021 wzielam kredyt na 30 lat.
      Mialam plan (realny) spłacić w 10-12 lat
      Mam stale oprocentowanie. Ale wiadomo ze stale to na max 5 lat jest.
      Wiec kombinuje jak zamiast w 10 spłacić w 5 lat.
      Każda nadwyzka finansowa będzie szła na spłatę kapitalu
      • milva24 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:54
        Ja brałam w sierpniu i nie wzięłam głupia tych stałych rat. Na razie jeszcze i tak mam poniżej tej kwoty jaką bym przy stałych płaciła ale czuję, że za rok będę jeszcze bardziej na siebie wyklinać.
        • ophelia78 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 21:56
          Ja totalnie nie mam duszy hazardzisty....
          Mam 43 lat i to mój pierwszy kredyt w życiu. Wiec z punktu wiedziałam ze stale oprocentowanie i zadne inne bo mnie nerwy zjedzą.
        • bywalec.hoteli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:00
          o ile dobrze pamietam to te stałe taty były i tak tylko na 5 lat
          • milva24 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:04
            Tak, 5 lat. Kalkulowałam, kalkulowałam i mi wyszło, że właściwie wyjdę na zero bo przy zmiennej stopie przez dwa lata oszczędzę, przez trzy nadpłacę i właściwie niewiele z tego będzie zysku. Ale galopujących podwyżek stóp nie brałam pod uwagę, raczej stopę bazową maks 3-4 % w skali 5 lat. A tu może 5% w pierwszym roku kredytowania przekroczyć.
    • leanne_paul_piper Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:02
      Kiedy brałam kredyt w 2008 r. oprocentowanie wynosiło prawie 8% a rata stanowiła 70% mojej pensji. Serio myślisz, że teraz jest czas na ratowanie mnie?
      Btw. ja z tych nieprzeciętnych, co to nie spłacaja kredytu w 8 lat, ale przepisowe 30.
      • ludzikmichelin4245 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:05
        To jest w ogóle jakiś urban legend z tym 8 lat. Też kojarzę czyjś wpis na ematce, ale jak szukałam, to jedyne dane jakie znalazłam, to 13 lat.
        A załapałaś się na ulgę podatkową za odsetki?
        • leanne_paul_piper Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:15
          Nie, niestety, żadnej ulgi. Ale za to marżę mam niska, 0,7%
        • mlodyniedowziecia Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 14:39
          Tam się wlicza kredyty zamknięte, bo ktoś zmieniał mieszkania. Mój pierwszy kredyt hipoteczny spłaciłem w ... pół roku (sprzedając ze sporym zyskiem), drugi w 5 lat, trzeci i czwarty spłacę w tym roku (po 8 i 5 latach). Także, tak to możliwe, jeśli weźmiemy pod uwagę sprzedane nieruchomości.
      • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:12
        leanne_paul_piper napisała:
        > Kiedy brałam kredyt w 2008 r. oprocentowanie wynosiło prawie 8% a rata stanowił
        > a 70% mojej pensji.

        I bank ci dał kredyt? Aha, aha...
        • leanne_paul_piper Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:16
          Swoje koszty utrzymania określiłam na 500 zł, a bank to klepnał. Zreszta, sama pani w banku tak mi doradziła.
          • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:13
            leanne_paul_piper napisała:
            > Swoje koszty utrzymania określiłam na 500 zł, a bank to klepnał. Zreszta, sama
            > pani w banku tak mi doradziła.

            I po kupnie żyłaś za 500zł? Aha, aha.

            Tiaaa... pisałaś też jak to twój banczek był cudowny i uczciwy i wcale ci nie wciskał CHF big_grin

            Bzdury mają taaakie krótkie nogi big_grin
            • leanne_paul_piper Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:44
              Tak, dokładnie tak bylo. Kredyt Bank ODMÓWIŁ mi kredytu w CHF, że względu na brak zdolności kredytowej. Powiedzieli, że nawet nie mam co składać wniosku. Ale mogę złożyć na PLNy. Polbank za to chętnie przeprocesowal mój wniosek frankowych, ale opatrzność i własny rozum uchroniły mnie przed wejściem w gigantyczne g#wno😁.
              • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:54
                leanne_paul_piper napisała:
                > Tak, dokładnie tak bylo. Kredyt Bank ODMÓWIŁ mi kredytu w CHF, że względu na br
                > ak zdolności kredytowej.

                Tyle, że zdolność liczona w CHF przyz banki (w tym twój) była w tym czasie wyższa. Kłam nam kłam...


                > własny rozum uchroniły mnie przed wejściem w gigantyczne g#wno😁.


                Wzięłaś kredyt o racie 2200 przy zarobkach 2700 i piszesz o rozumie????? big_grin big_grin big_grin
                • leanne_paul_piper Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 08:06
                  Tyle, że ja spłaciłam już 150k, a ty dalej w g#wnie😁. Wartości procentowej też nie umiesz policzyć😁😁😁
        • ludzikmichelin4245 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:16
          Myślę, że w 2008 to było jeszcze możliwe, tuż przed kryzysem. Rekomendacja S weszła jakoś później.
          • sumire Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:19
            Możliwe. Też brałam kredyt mniej więcej w tych czasach. Jeśli człowiek miał umowę o pracę i nie wyglądał na umierającego, to mu dawali. Wielu ludzi spłacało raty w wysokości połowy pensji lub więcej nawet.
            • igge Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:29
              Nam ok 1999 roku przy zarobkach ponad 10 tys bank przy pierwszej próbie wzięcia kredytu - odmówił. Nie wyglądaliśmy na umierających.
              Rata wynosiła 2 tys.
        • g.r.uu Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:17
          Mnie bank dał kredyt jak zarabiałam 2700 na umowę o dzieło...
          • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:11
            g.r.uu napisała:
            > Mnie bank dał kredyt jak zarabiałam 2700 na umowę o dzieło...


            Na 70% tej kwoty?
            • g.r.uu Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 08:44
              Rata była 1100, co oznaczało że po doliczeniu czynszu, opłat itp.wiele nie zostawało
          • leanne_paul_piper Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:45
            g.r.uu napisała:

            > Mnie bank dał kredyt jak zarabiałam 2700 na umowę o dzieło...

            Ja też 2700 wtedy, ale na umowę o pracę🙂
            • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:52
              leanne_paul_piper napisała:
              > Ja też 2700 wtedy, ale na umowę o pracę🙂

              A zadeklarowałaś 500zł kosztów czyli banczek dał ci na 81% dochodów (a nie jak twierdzisz 70%)? Aha, aha...


              Może zapisuj sobie bo bzdury ci się nie spinają.
        • asia_i_p Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 00:31
          Mógł dać, myśmy dostali przy podobnych proporcjach (braliśmy, bo wiedzieliśmy, że ja schodzę z wychowawczego i nasze dochody będą wyższe, ale bank tego nie wiedział).
          • igge Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:46
            U nas bank zdaje się nie brał w ogóle pod uwagę moich dochodów ze zleceń. Liczyła się tylko umowa o pracę partnera.
            Żeby dostać ten upragnionych kredyt w takiej wysokości, na jakiej nam zależało musieliśmy albo wykazać się sporo większymi od tych 10 tys dochodami z umów o pracę albo dokooptować kolejnego/ kolejnych kredytobiorców do naszego kredytu.
            Potem przez te mniej więcej 20 lat rata kredytu i tak była ok 2 tys zawsze.
            Początki spłacania były idiotyczne bo my grzecznie płaciliśmy, a kredyt nie malał ani odrobinę tzn tylko odsetki były spłacane. Musieliśmy w końcu zmienić umowę by zaczął po malutku ale maleć.
            Jakie by bank nie wymyślił przeszkody w udzieleniu kredytu i tak życie i losowe przypadki dyktują kłody pod nogi i drastyczne zmiany okoliczności życiowych wpływające na zdolność do spłacania kredytu.
            Ten kredyt nasz bywał pętlą na szyi. Mega stresem.
            Nie dało się go spłacać krócej niż te cholerne 20 lat.
            No ale alternatywą była nasza pierwsza spłacona wcześniej kawalerka. Brak kredytu. A z dzieckiem itp było nam w niej wtedy ciasno.
    • ludzikmichelin4245 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:03
      Mam jeszcze bufor na wzrost raty o ok. 1000 zł, może 1200.
      Powyżej nie będzie źle, ale będzie wymagało rezygnacji z wielu przyjemności życiowych, to co to za interes.
    • podaje_haslo_okon Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:11
      Kredytowałam się tak, żeby dać radę na luzie żyć przy wzroście oprocentowania do 10% i nadpłacałam kredyt jak stopy były niskie. Cykor ze mnie.
      • czarne-jagody Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:17
        Planowałam mały kredyt. Chyba poczekam.
      • zwyczajnamatka Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 08:01
        Nie cykor, tylko mądra osoba.
    • chicarica Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:20
      Po tym jakie opinie czytałam na temat frankowiczów uważam, że kredytobiorcy złotowi powinni sobie sami radzić.
      • alux Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:27
        Trzeba brać kredyt ze stałym %
        • samawsnach Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:55
          Zawsze mądrale rzucą jakimś " trzeba było ". A to wziąć kredyt w walucie, jakiej zarabiasz, a to w stałym oprocentowaniu... Mnie tam osobiście bardzo szkoda tych zwykłych ludzi, co w górce cenowej kupili mieszkanie na 30 lat ( i nie, nie spłacą po 5), a teraz jeszcze kredyty ich zjedzą. No ale niektórzy wolą rzucić dobrą radą " trzeba było ".
      • kloi0505 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 06:35
        I tak zapewne będzie. Raczej nie będą płakać jak cwaniaczki z kredytem frankowym że zostali oszukani, latać po sądach, liczyć że podatnicy dołożą się do ich głupoty i żenująco nazywać banki banksterami.
        • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 07:15
          kloi0505 napisał(a):
          > I liczyć że podatnicy dołożą się do ich głupoty

          Kiedyż to frankowicze chcieli jakiegokolwiek 'dokładania się' tępa rzygaczko? big_grin
        • chicarica Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 23:24
          Frankowicze nigdy nie chcieli ani nie dostali żadnych pieniędzy od podatników.
          Spora część kredyciarzy złotowych dostała pieniądze od podatników.
      • lauren6 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 09:06
        Kredyty frankowe były nauczką dla społeczeństwa, że banki mogą robić ludzi w bambuko i w razie czego z nikąd pomocy, a ludzie cię jeszcze dojadą komentarzami w sieci.

        Jeżeli ktoś nie wyciągnął lekcji z tej historii i nabrał kredytu pod korek przy niskich stopach procentowych, choć ekonomiści trąbili, że góra w drugim kwartale 2022 stopy wystrzelą do góry, to niestety jest ochotnikiem. Jeśli się nie umie w podstawy ekonomii to bezpieczniej wynajmować i nie bawić się w kredyty.
        • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 10:34
          lauren6 napisała:
          > Jeżeli ktoś nie wyciągnął lekcji z tej historii i nabrał kredytu pod korek przy
          > niskich stopach procentowych, choć ekonomiści trąbili, że góra w drugim kwarta
          > le 2022 stopy wystrzelą do góry, to niestety jest ochotnikiem. Jeśli się nie um
          > ie w podstawy ekonomii to bezpieczniej wynajmować i nie bawić się w kredyty.

          Już osiągnęłaś orgazm brandzlując się swoją zayebistością konfiaro?

          Nie wiem jak w Warszafce ale w Trójmieście ludzie, którzy kupowali 2-3 lata temu wygrali życie bo ceny wzrosły o 50%. Teraz nawet na najem mogłoby ich nie stać bo ceny najmu poszły w górę o jakieś 30%.

          Także walnij baranka w ścianę zanim zaczniesz się wymądrzać bo robisz z siebie konkursowego durnego buca.
        • hiacynta.bukiet123 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:07
          lauren6 napisała:

          > Jeśli się nie umie w podstawy ekonomii to bezpieczniej wynajmować i nie bawić się w kredyty.

          No tak, bo wynajem jest przecież za darmo.
    • nena20 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 22:47
      4 procent to wcale nie jestem dużo. Miałam kredyt w 2005 roku, kolejny w 2009 roku, zawsze byłam przygotowana, brałam w złotówkach a nie w obcej walucie, zadłużenie nie stanowiło więcej niż 30% naszych zarobków.
      • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:03
        "zadłużenie nie stanowiło więcej niż 30% naszych zarobków." To na co braliście te kredyty? Na pralkę? To za gotówkę trzeba było kupić
        • nena20 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 09:43
          No widzisz. Nie kupiłam mieszkania w nowym bloku tylko starym, małe 46 m2. Potem znacząco poprawiła się nasza sytuacja finansowa więc kupiliśmy działkę budowlaną na kredyt. Bardzo szybko spłaciliśmy te kredyty ponieważ nasza sytuacja finansowa poprawiała się z raku na rok.
          • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:10
            Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś - zadłużyłaś się na 30% czy tyle wynosiła rata?
    • g.r.uu Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:13
      Planuję więcej zarabiać. Na szczęście bardziej mam niską ratę więc wzrost nie będzie do niebotycznych kwot
    • ivaz Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:19
      Ja aktualnie mam ratę w oszałamiającej wysokości 160 zł, więc jakoś chyba podołam podwyżkom stóp
    • stasi1 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:23
      Ale czemu od razu stryczek? Jakie jest realne oprocentowanie tego kredytu?7%? To jest realnie poniżej inflacji, poniżej wzrostu płac nominalnie. Więc jaki problem? Gorzej będą mieli tylko ci których pensja nie wzrośnie więcej niż to oprocentowanie kredytu. Jak na razie większości wzrasta
      • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:29
        Nie wszystkim wzrasta. Poza tym oprócz kredytów wzrasta również cena żywności, gazu, prądu i paru innych rzeczy
        • kloi0505 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 06:31
          Dyskusja ze stasi1 to jest jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Ten człowiek pisze tak jakby nigdy do szkoły nie chodził albo mocno nadużywał alk.
        • stasi1 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 19:31
          Ale nie wszystko wzrasta. Ale zawsze tak jest, jednym więcej w tym roku wzrasta, innym więcej w przyszłym. Ogólnie ci co wzieli kredyt są do przodu wobec tych co dale pieniądze na ten kredyt
      • ivaz Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 10.02.22, 23:32
        Ja akurat pracuje w budżetówce u nas pensja nie wzrosła, a wręcz przeciwnie po polskim nieładzie zmalała
        • rannala Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:15
          U mnie też😥
          U męża tak samo😥
    • antykaa Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 00:29
      Ja mam 2 kredyty - jeden we frankach i nic z nim nie robie, drugi w PLN. Przewidzialam, ze stopy pojda w gore, wiec od kilku lat na malsa nadplacam. Zostalo mi niewiele ponad 30 tys, wiec pewnie w tym roku splace calosc. Wspolxzuje wyższej raty kredytowej - na te chwile bardzien oplaca mi sie splacac moje franki - oprocentowanie mam na poziomie 0.5 proc. chyba.
    • wapaha Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 08:35
      Nie mamy kredytu w złotówkach - a frankowy w sądzie
      obecna podwyżka stóp procentowych może uspokoi trochę rynek materiałów budowalnych i ich cen - sporo ludzi będzie miało "czkawkę" finansową, częśc pozbędzie się nieruchomości , spowolni się trochę szalone tempo
    • anvalley Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 11:03
      Nie brałam kredytu po korek i skróciłam maksymalnie okres kredytowania (zostało jeszcze 4 lata spłacania), więc wibor musiałaby wzrosnąć do co najmniej 8% żebym to jakoś mocniej odczuła. No i nie kupowałam mieszkania za tyle ile dawał na maksa bank, tylko za tyle żebym wyrobiła się ze spłatą w maks. 14 lat - wtedy kredyt jest mniej "czuły" na zmiany oprocentowania bo jest dużo mniej odsetek do spłacania. No ale te rady można było zastosować przed zakupem, jak masz już kredyt to cokolwiek za późno.
    • extereso Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 14:51
      Ja też nie mogę słuchać tych mądrości co trzeba było. Już widzę moje dziewczyny pokredytowane po korek, co niby miałyby zrobić. To znaczy akurat my możemy im pomóc, ale to tylko łut szczęścia. W tej naszej rzeczywistości młodym jest bardzo trudno, bez zaplecza rodzinnego. Nawet z zapleczem, uważam, że muszą pracować zbyt ciężko.A mieszkać gdzieś muszą. Ci co mówią że z rodzicami chyba albo dawno młodzi nie byli, albo nigdy się z tymi dylematami nie spotkali. Zresztą ematka najczęściej po 40-stce poucza jak to bierze kredyt na znikomy procent swoich dochodów, dołącz szybciej itd. tymczasem mieszkań szukają głównie ( wiem, nie tylko) ludzie dwudziestokilkuletni, z innymi możliwościami zarobkowymi i jednak inną umiejętnością przewidywania.
      • extereso Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 14:52
        Mówiąc o łucie szczęście mam na myśli zdrowie, możliwość pracy, brak ostrych zawirowań życiowych, które pochłonęłaby kasę,a nie to że gołąbki nam wpadły same do gąbki.
      • anvalley Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 15:23
        Ale faktem jest też to, że ludzie brali kredyty znacznie powyżej realnych możliwości i bez zostawiania marginesu na ew. podwyżki stóp. Jak bank chciał dać 300 tys to kupowali za tyle mieszkanie i resztę posiadanej kasy ładowali w remont i wyposażenie na wypasie. Refleksja przyszła dopiero w obliczu podwyżki stóp.
        Ja miałam zdolność na 60-70-metrowe 3 pokoje. Kupiliśmy 37-metrowe 2 pokoje. Wyposażaliśmy stopniowo w miarę zarobków. Pamiętam że przez pierwsze miesiące spaliśmy na materacu, nie mieliśmy nawet stołu, a rzeczy stały w pudłach. Potem stopniowo się dorabialiśmy i kupowaliśmy po kolei, miesiąc po miesiącu potrzebne rzeczy. To mieszkanie bardzo szybko spłaciliśmy bo wzięliśmy kredyt na 10 lat. Potem sprzedaliśmy, a mając duży wkład własny dostaliśmy dobre warunki kredytu, dopłaciliśmy i kupiliśmy większe. Także dorobienie się tego właściwego mieszkania zajęło trochę czasu. A jak młodzi chcą mieć teraz, zaraz, największe możliwe i wyposażone jak z katalogu to potem jest płacz jak są problemy ze spłatą (utrata pracy, podwyżka stóp itp.)
        • extereso Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 16:03
          Myślę, że bardzo niewiele młodych może sobie pozwolić na inne niż niewielkie mieszkania, ze swojej samodzielnej pracy. My też mieliśmy kredyt hipoteczny na 10 lat i nie na złote klamki, ale w ogóle tu się nie porównuję, bo jestem pokolenie PRL, my wręcz mieliśmy jakąś fobię kredytową. Nie jest młodzież kształcona w szkołach w tym obszarze, to skąd ma wiedzieć, tylko liczyć na wykształcenie z domu. I tu znów fuks lub pech, zależy gdzie się urodzisz. Nie byłabym taka prędka do krytykowania niewiedzy. Widzę też, że w otoczeniu zbytkiem lubią błyszczeć ci, którzy wywodzą się z rzeczywistej biedy, inni nie mają takiej potrzeby ( to osobnicze, ale uogólniam). Więc znowu, nic dziwnego.
        • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 16:37
          anvalley napisał(a):
          > Ale faktem jest też to, że ludzie brali kredyty znacznie powyżej realnych możli
          > wości i bez zostawiania marginesu na ew. podwyżki stóp. Jak bank chciał dać 300
          > tys to kupowali za tyle mieszkanie i resztę posiadanej kasy ładowali w remont
          > i wyposażenie na wypasie.

          Za 300k to w Trójmieście aktualnie kupisz kawalerkę, ewentualnie 2 pokoje na wygwizdowie przy wysypisku. Burżujstwo pełną gębą big_grin
          • anvalley Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 19:16
            araceli napisała:


            >
            > Za 300k to w Trójmieście aktualnie kupisz kawalerkę, ewentualnie 2 pokoje na wy
            > gwizdowie przy wysypisku. Burżujstwo pełną gębą big_grin
            >

            Pisałam o kredycie, który brałam dawno temu - tak dokładnie to w 2006. Jak już komentujesz mój wpis, to czytaj dokładnie i ze zrozumieniem.
            • araceli Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 19:31
              anvalley napisał(a):
              > Pisałam o kredycie, który brałam dawno temu - tak dokładnie to w 2006.


              No więc uświadomiłam cie, że sytuacja bardzo się od tamtego czasu zmieniła. Bardzo.
    • kokosowy15 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 17:10
      Jaki program ratunkowy? Inflacja wynosi 8%, z jej powodu ematka dostała (lub dostanie w najbliższym czasie) podwyżkę ponad inflację, przedsiębiorczynie podnoszą ceny swoich uslug a oprocentowanie kredytów hipotecznych to 2 - 4 procenty. Czyli kredyty staniały, oczywiście realnie.
      • g.r.uu Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 20:10
        Przedsiębiorczyni podniesie ceny, koszty rosną więc jak dobrze pójdzie wyjdzie to na zero. Podwyżki też nie wszyscy dostają
        • kokosowy15 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 20:33
          Wypowiedzi na forum mówiły coś innego. A kredyty relatywnie staniały, bo oprocentowane są poniżej inflacji.
          • g.r.uu Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 22:05
            Wiem czym jest tzw. wyjście inflacyjne. Na razie moja rata stoi w miejscu więc nie narzekam. Ale też mam taką DG że nie tak prosto podnieść ceny, więc może byc różnie.
          • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 19:41
            Jestem nauczycielką - jakąż to podwyżkę dostałam, hę?
            • kokosowy15 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:00
              Nie wynegocjowalas sobie podwyżki? To twoja wina, albo jesteś ochotniczka. Zawsze możesz zmienić pracę, nikt cie do szkoły nie przywiązał, wolnych miejsc pracy jest bardzo dużo. Oczywiście, nieco ironicznie cytuje teraz wpisy uczestniczek forum dotyczące pracy w sklepie lub innym miejscu i narzekanie na niskie zarobki.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 17:56
      Podpisywałam umowę kredytową 28 stycznia 2008 r.
      Mąż pierwszy kredyt brał w lutym 2000 r.
      Przez ostatnie 10 lat miałam wakacje.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 17:59
        Co mogę powiedzieć, że między max ratą a min. ratą miałam 980 zł różnicy przy kredycie na 380 tyś.
        • antykaa Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 20:03
          Pierwszy kredyt bralam pod korek. Zarabialam 2100 na reke, rata kredytu w najgorszych czasach 900zl, czynsz za mieszkanie 230, bilet miesieczny wtedy jakies 50zl. Komorke mialam sluzbowa, internetu niet. Na zycie zostawalo mi 970 zl. Z tego jeszcze oplacalam czesne za studia (studiowalam zaocznie). Nie wiem, jak bylam w stanie przezyc...
          • milva24 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 21:55
            Ceny były inne..
    • welcome_back Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 11.02.22, 20:59
      Nie wpadlibyśmy na pomysł kredytowania się takiego, żeby mogąca się dać przewidzieć podwyżka była dla nas katastrofalna. Problematyczna w stylu: trzeba przeorganizować wydatki - tak (ale to jeszcze nie teraz), zastanawiać się, jak przeżyć do pierwszego - nie.
    • kaki11 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 19:43
      U nas są trzy rzeczy:
      Po pierwsze mój mąż (u mnie z tym trudniej) ma możliwość zrobienia nadgodzin, więc w razie czego poświęci dodatkową sobotę w miesiącu i zwyczajnie dorobi.
      Po drugie my ciągle (chociaż ta rata też nam już urosła) mamy luz w budżecie, więc możemy zawsze zmniejszyć oszczędności, zacisnąć pas przy niektórych wydatkach i uciąć to tu to tam czy zrezygnować z jakichś przyjemności na tyle na ile będzie to potrzebne.
      I po trzecie, my mamy szczęście kończąc spłacać kredyt już w tym roku, więc tak naprawdę żadna z dwóch powyższych opcji nie jest dla nas aż tak przerażająca jeśli ich perspektywa jest krótka, i wiemy że za te kilka miesięcy duża rata odpadnie nam z domowego budżetu.
      Mamy więc na tyle szczęścia i komfortu, że damy sobie radę.
      • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:02
        Ze maz zrobiłby kilka nadgodzin to takie przerażajace ?
        I jak ta Polska ma ruszyć do przodu jak ludzie nie chcą pracować a my za granica harujemy po kilkanaście godzin bez mlasniecia ?
        • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:10
          A gdzie ona napisała, że to przerażające?
          Praca po kilkanaście godzin na dobę, to nie jest normalne życie.
        • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:18
          Czytaj dokładnie

          przerażająca jeśli ich perspektywa jest krótka,
          • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:27
            Tak, długotrwałe zaciskanie pasa i przymus nadgodzin może być przerażające. Zazwyczaj oprócz pracy ludzie chcą mieć czas i siły na życie.
            • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:31
              On miałby brać te nadgodziny w tym roku tylko i to dla nich nieakceptowalne
              • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:33
                Wiesz co, to może ty jednak przeczytaj to co ona napisała jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem.
              • kaki11 Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:43
                A gdzie ja napisałam, że to nieakceptowalne? napisałam, że w razie potrzeby mąż może brać nadgodziny oraz my możemy obciąć wydatki, ale że to krótka perspektywa, to mamy sporo szczęścia. Jakbyśmy mieli myśleć o dużym zaciskaniu pasa i częstych nadgodzinach w perspektywie 10 lat to by było nie komfortowe , bo może cię zaskoczę, ale większość ludzi ceni sobie, jeśli może żyć na względnie fajnym poziomie i mieć czas na odpoczynek albo spędzenie go z rodziną.
    • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 19:59
      Jestem frankowiczem zaprawionym w bojach wiec nic mi już nie straszne
      • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:09
        Frankowiczem harującym po kilkanaścioro godzin za granicą... Zapomniałaś dodać...
        • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:19
          Mój kredycik w Polsce symboliczny , z trudnością byś waciki z rossmanie kupiła
          • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:26
            Oj,oj, ja na waciki kredytu brać nie muszę...
            • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:27
              Jak podwyższa stopy to będziesz musiała
              • little_fish Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:28
                Spokojnie, dam radę kupić waciki za gotówkę.
                • krolewska.asma Re: Kredytobiorcy- Plan ratunkowy 14.02.22, 20:32
                  Kup na zapas bo wszystko idzie w górę
Pełna wersja