" Geriatryczne mamuśki"

14.02.22, 22:16
people.com/parents/naomi-campbell-poses-with-daughter-vogue-cover-reveals-not-adopted/
Naomi Campbell pozuje z 9 mies córką na okładce Vogue. Pięknie to wygląda, wielki, dorodny bobas! Gratulacje.
Określenie geriatryczna matka bardzo stygmatyzujące, a jest ich coraz więcej, bo dzisiejsza 50 to czterdziestka 30 lat temu.
Naomi, Belucci, Marczuk- Pazura, Jackson.
    • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:18
      Znaczy, komórki jajowe wolniej im się starzeją?
      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:21
        Dzisiejszej medycynie starzenie komórek nie straszne.
      • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:25
        Badania genetyczne zarodka, badania jakości endometrium, testy kariotypów, czy wręcz adopcja komórki jajowej od młodej dawczyni - żyjemy w XXI wieku, nie w latach 80tych.
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:31
          Skorzystanie z komórki jajowej młodej kobiety to w wypadku starszych pań forma obchodzenia możliwości natury, nie żeby było w tym coś nagannego, ale nie opowiadajmy bajek, że 50-latka ma płodność 30-latki.
          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:36
            A po co jej płodność 30 latki? W ciążę musi zajść tylko raz, a nie co miesiąc, więc wystarczy jedna udana owulacja i jedno udane zapłodnienie. Niech będzie, że owulacja stymulowana, ale ostatnia miesiączka to u wielu kobiet dopiero po 52-53 roku życia. U wielu jeszcze później. Teoretycznie można zajść więc do samego końca naturalnie w ciążę. I to nie jest takie rzadkie, zapytaj swojego ginekologa. Jeżeli kobieta jest zdrowa, to nic nie stoi na przeszkodzie, by ciążę donosiła. Wiele kobiet poza tym mrozi dziś własne jajeczka przed 40tką, albo korzysta z komórek jajowych obcej dawczyni. Starzenie się więc to sprawa względna.
          • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:50
            No to skoro nie ma nic nagannego, to co Ci to przeszkadza?

            A swoją drogą, mowienie o pani w okolicach 50tki per "starsza pani" jest dosyc hmm... smutne i ograniczajace? Sama masz przecież niewiele mniej.

            Mam w pracy koleżanki o dekade starsze - jedna właśnie poszla na kurs gry na perkusji, druga kupuje nowy tv zeby moc grac w strzelanki na 65". Umarlyby ze smiechu czytając Twoj post wink
            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:57
              Nie napisałam, że mi przeszkadza, co nie zmienia faktu, że dziecko urodzone przez 50-latke wejdzie w pełnoletniość gdy pani będzie dobiegać 70-tki.
              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:04
                A mloda matke moze przejechac pijak na przejściu dla pieszych.

                Znam 30to latkow o kondycji 75+ i ludzi 75+ biegajacych maratony.

                Mysle, ze i tak lepsza bedzie cierpliwa, zamozna i dojrzala mama z wyczekanym dzieckiem, niz niejedna mloda dziewczyna, ktora nie zdazyla sie wyszalec albo nie potrafi postawic sie przemocowemu mezowi i nie ma za co odejsc. Zycie pisze rozne scenariusze.
                • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:09
                  Statystyka działa na niekorzyść wiekowych rodziców, niezależnie od pojedynczych przypadków tragicznych zgonów młodych matek. Śmiertelność chociażby na covid była skorelowana z wiekiem, czyż nie?
                  • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:13
                    Z wiekiem, ale tez chorobami przewleklymi lub brakiem szczepienia i ogolnym stanem zdrowia. I z kodem pocztowym.
                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:15
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Śmiertelność chociażby na covid b
                    > yła skorelowana z wiekiem, czyż nie?

                    Owszem, dotyczyła głównie ludzi po 80 tce z chorobami cywilizacyjnymi. A gdy Naomi dobije 80 tki, to jej dziecko będzie miało już 30 lat. Z kolei Hiszpanka zabijała głównie młodych, więc opanuj arogancję, bo nigdy nie wiesz, czy następna pandemia ne skosi w pierwszej kolejności akurat twojej grupy wiekowej.
                    • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:38
                      O serio? Czyli medialne bicie piany i cyrk szczepionkowy był z powodu schorowanych staruszków w wieku, w którym ludzie umierają, o ile mają szczęście.tongue_out
                      Skosi, to skosi, jedno dziecko mam za chwilę pełnoletnie, w razie jakiegoś dramatu będzie mógł zająć się młodszą.
                      • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:53
                        triss_merigold6 napisała:

                        > O serio? Czyli medialne bicie piany i cyrk szczepionkowy był z powodu schorowan
                        > ych staruszków w wieku, w którym ludzie umierają, o ile mają szczęście.tongue_out

                        A owszem. Nie każdy nienawidzi swoich rodziców jak ty i chce się ich jak najszybciej pozbyć. A babcia mojego męża zmarła kilka lat temu w wieku lat 96. Do dziś za nią tęsknię i wolałabym by żyła jeszcze.
                      • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:05
                        >jedno dziecko mam za chwilę pełnoletnie, w razie jakiegoś dramatu będzie mógł zająć się młodszą

                        Przyznam, ze to kuriozalna wypowiedz. Dziecko nie ma ojca?
                        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:11
                          Przyjęłam wersję, że epidemia/inne zabija nas oboje, bo tym razem na celowniku jest przedział wiekowy 45-50, coś jak i na wersja hiszpanki, o której majaczy Snakelilith.
                          • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:13
                            inna
                          • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:22
                            Cos mi sie kojarzy, ze ojciec foliarz i do tego z mocno przejechana watroba, wiec w sumie realistycznie zakładasz jego potencjalny zgon.
                            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:30
                              źle kojarzysz.
                              biorąc pod uwagę, ile czasu ten facet nie pije, to ma wątrobę w lepszym stanie, niż twoja.
                              To samo tyczy się jego układu immunologicznego, w przeciwieństwie do twojego, który postanowiłaś sobie rozwalić li i jedynie dla zysku pfizera.
                              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:33
                                A, pardon, nie skojarzyłam nicka.

                                Tak, juz umarlam od szczepionki pfizera i pisze z zaswiatow. Co prawda bralam moderne, ale kto by tam sie przejmowal.
                                • m_incubo Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:00
                                  Nie skojarzyłaś nicka triss? big_grin
                                  Ach, ta nonszalancja ematki, która zupełnie nie ma pamięci do nicków big_grin
                                  • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:48
                                    E, chyba sie drzewko rozjechalo - nie skojarzylam nicka alicia033. Triss pamietam jeszcze z czasow, kiedy byla szczesliwym czlowiekiem.
                                    • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:52
                                      big_grin
                              • chococaffe Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 07:42
                                big_grin
                          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:25
                            Majaczysz to chyba ty. Z 50 latki robisz pacjentkę geriatrii. big_grin I nawet tu na forum są kobiety, któe straciły rodzica bardzo wcześnie, przed 30 tym rokiem życia, co też nie było zapewne planowane, a jakoś coś z nich wyrosło.
                            Jak Naomii dożyje tylko do 80, a jako zamożna kobieta z wyjątkowo zdrowym stylem życia, ma szansę na sporo więcej, to jej dziecko będzie miało lepsze szanse życiowe od twoich dziubdziusiów, które będą musiały użerać się niedługo ze schorowaną matką, geny masz z tego co pisałaś chyba coś słabe.
                            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:42
                              Idąc w tę wymianę uprzejmości, jeśli mam predyspozycje do nowotworu trzustki, to ostatnie czym będą obciążone moje dzieci to użeranie się ze schorowana matką - ten nowotwór jest wykrywany na tyle późno, że pacjentowi zwykle zostają ze 2-3 miesiące.
                              Niemniej, jako paranoiczka na tym punkcie, robię regularnie usg u jednego z najlepszych radiologów w kraju + inne badania.
                              A wracając do Naomi, nic nie mam do kobiety, podziwiałam na okładkach w czasach, gdy w Elle i Cosmopolitan prezentowano szczupłe i piękne dziewczyny, ale szanse na doczekanie do usamodzielnienia się przynajmniej jednego dziecka mam większe niż ona.
                              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:48
                                I co Ci da wczesne rozpoznanie, jesli mieszkasz w PL i jestes biedna? Dodatkowe pol roku zycia?
                                • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:55
                                  Możliwość załatwienia spraw przedspadkowych w sposób najmniej obciążający później dzieci, chociażby.

                                  Zamożność w tym konkretnym przypadku jest bez znaczenia, liczą się - co mam okazję sprawdzać przy okazji ojca - wyłącznie znajomości lekarsko-szpitalne.
                          • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:35
                            >Przyjęłam wersję, że epidemia/inne zabija nas oboje, bo tym razem na celowniku jest przedział wiekowy 45-50, coś jak i na wersja hiszpanki, o której majaczy Snakelilith.

                            Triss... No ja cie blagam...🤣🤣.
                  • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:16
                    Co z tego. Marczuk ładnie ostatnio powiedziała- fakt, że może jej nie być na ślubie córki, to problem wyłącznie jej, a nie córki. Dlaczego upieramy się, że rodzic musi koniecznie towarzyszyć dziecku do dorosłości i niańczyć wnuki? Lepsze super intensywne, wartościowe 15 lat kontaktu, niż byle jakie, toksyczne 45.
                    • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:19
                      Nie, jednak nie. Większą tragedią jest utratą matki dla 15-latki niż dla 30-latki czy 45-latki.
                    • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:25
                      ajr27 napisała:

                      > Co z tego. Marczuk ładnie ostatnio powiedziała- fakt, że może jej nie być na ślubie córki, to problem wyłącznie jej, a nie córki.

                      piękny przykład głupoty w stanie czystym.
                      To żyjącacórka będzie musiała się emocjonalnie i praktycznie mierzyć z brakiem matki, a nie gnijąca sześć stóp pod ziemią marczułajtis.
                      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:37
                        Coś Ci się chrzani. Marczułajtis w wieku prawilnym wg Ciebie urodziła ciężko chore dziecko i ma teraz tragedię.
                        Nie rozumiem, skąd się bierze to przeświadczenie, że macierzyństwo musi być służbą na rzecz dziecka do tego stopnia, że dziubdziusiowi nie wolno krzywdy wyrządzić nawet swoim o parę lat niż średnia statystyczna wcześniejszym zgonem.
                        • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:37
                          Ach, rozumiem- z kościółka
                        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:50
                          Ale wiesz, że ona ma jeszcze dwójkę zdrowych dzieci?
                        • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:08
                          ajr27 napisała:

                          > Coś Ci się chrzani. Marczułajtis w wieku prawilnym wg Ciebie urodziła ciężko ch
                          > ore dziecko i ma teraz tragedię.


                          nic mi się nie chrzani. Fatal error może się zdarzyć w każdym wieku.

                          > Nie rozumiem, skąd się bierze to przeświadczenie, że macierzyństwo musi być służbą na rzecz dziecka do tego >stopnia, że dziubdziusiowi nie wolno krzywdy wyrządzić nawet swoim o parę lat niż średnia statystyczna >wcześniejszym zgonem.

                          powiesz to w oczy np. asi_i_p?
                      • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:45
                        Dorosłość na tym polega że człowiek się emocjonalnie mierzy z różnymi sprawami.
                        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:39
                          No więc, dziecku czy nastolatce bardzo trudno zmierzyć się ze śmiercią matki, ponieważ nie są dojrzali ani dorośli, osobie trzydziestoletniej zdecydowanie łatwiej.
                          • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:45
                            Mam podstawy sądzić, że prędzej taka Naomi dożyje dorosłości swojego dziecka niż ja, powinnam nie zachodzić w ciążę po 30?
                            • tt-tka Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:50
                              mia_mia napisał(a):

                              > Mam podstawy sądzić, że prędzej taka Naomi dożyje dorosłości swojego dziecka ni
                              > ż ja, powinnam nie zachodzić w ciążę po 30?

                              Dozyc nie sztuka, wychowywac toto trzeba. Slodkim niemowlem dziecko jest dosc krotko. A w wieku 60+ ma sie zwykle mniej sily i cierpliwosci do krnabrnego 10+...
                              zreszta nie moj klopot, ja tylko poobserwuje sobie wyniki.
                              • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:57
                                Osoby typu Naomi to widują dziecko na buziaka przed snem niezależnie czy mają je w wieku 20 czy 50 latsmile
                                I też nie tylko, takie osoby, osobista siostra dziecko czasem widywała w weekendy, bo tak jej było wygodnie, życiesmile
                                • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:04
                                  Ale to chyba nie jest zalecany model wychowywania i opieki?
                                  • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:08
                                    Podobnie jak chowanie kilku sztuk w jednej izbie czy inne rozwiązania, ty też nie masz książkowego modelu rodziny.
                              • kobietazpolnocy Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:04
                                Dożyć to jedno. Ja po prostu chciałabym towarzyszyć dzieciom jak najdłużej, móc nawet pomóc przy wnukach..
                                Przyznam, że przy tak późnym macierzyństwie nie rusza mnie aż tak bardzo kwestia zdrowia - tak wystarczy jedna komórka, dla bogatych są najnowsze zdobycze medycyny, tak ludzie są ogólnie w lepszej kondycji zdrowotnej niż kiedyś (przynajmniej ci zamożniejsi), ale co z tego, skoro czasu zostaje mniej?
                                Widzę ile radości sprawia moim dzieciom przebywanie z ich dziadkami, którzy, choć w formie, mają coraz więcej drobnych (na razie) dolegliwości. Już przy najmłodszym zastanawiałam się, na ile będzie mogło korzystać z towarzystwa swoich dziadków, bo widzę ile to daje i dawało starszakom.
                          • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:50
                            Osoba w wieku 50 lat zdrowa i ze środkami na dbanie o siebie z dużym prawdopodobieństwem doyje dorosłości dziecka
                            • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:56
                              Dozyje jak zdecydowana wiekszosc kobiet w krajach rozwinietych. Problemem jest kreowanie negatywnego trendu jakim jest pozne macierzynstwo. Przecietne kobiety nie maja czasu do 50-tki ani dluzej, maja czas do 40-tki na pierwsze dziecko.
                              • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:29
                                Nie ma żadnego negatywnego trendu, to była jest i będzie mniejszość. Przeciętne kobiety nie będą dokonywały kosztownych zabiegów a niewiele zajdzie w ciążę naturalnie. Nie ma też masowego pragnienia macierzyństwa u pięćdziesięciolatek.
                                • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:52
                                  g.r.uu napisała:

                                  > Nie ma żadnego negatywnego trendu, to była jest i będzie mniejszość.

                                  Trend jest, bo wiek kobiet decydujacych sie na pierwsze dziecko wzrasta.
                                  • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:02
                                    no, I w związku z tym rodzi coraz mniej dzieci, bo jak zacznie w wieku 40+ to rzadko będzie dokładać kolejne.
                                    • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 19:30
                                      jednoraz0w0 napisał(a):

                                      > no, I w związku z tym rodzi coraz mniej dzieci, bo jak zacznie w wieku 40+ to r
                                      > zadko będzie dokładać kolejne.

                                      Nie bedzie w stanie. Chyba ze urodzi 3 rok po roku. Z tym ze po 40-tce jest trudniej zajsc w ciaze wiec szanse mniejsze.
                                  • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:33
                                    Ale nie dotyczy to kobiet piecdziesiecioletnich tylko przesuwa się z po 20 na okolice 30
                                    • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 19:28
                                      g.r.uu napisała:

                                      > Ale nie dotyczy to kobiet piecdziesiecioletnich tylko przesuwa się z po 20 na o
                                      > kolice 30

                                      Raczej niestety przesuwa sie z po 30-tce na po 40-tce.
                                      • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 19:47
                                        No nie, w UE ledwo do 30 dobija, w Polsce jest poniżej 30, ale później niz kiedyś
                    • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 04:50
                      > Marczuk ładnie ostatnio powiedziała- fakt, że może jej nie być na ślubie córki, to problem wyłącznie jej, a nie córki.

                      yyyyy ale córka też tak powiedziała? skąd Marczuk wie, że to nie będzie dla córki problem?
                    • marzeka11 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:11
                      ajr27 napisała:

                      > Co z tego. Marczuk ładnie ostatnio powiedziała- fakt, że może jej nie być na śl
                      > ubie córki, to problem wyłącznie jej, a nie córki. Dlaczego upieramy się, że ro
                      > dzic musi koniecznie towarzyszyć dziecku do dorosłości i niańczyć wnuki? Lepsze
                      > super intensywne, wartościowe 15 lat kontaktu, niż byle jakie, toksyczne 45.


                      A ja mam pytanie: CZY w realu przeżyłaś coś takiego, że piszesz z tak wielkim przekonaniem? Bo widzisz, ja nie mogę odżałować, jak wcześnie zmarli moi rodzice i teściowie, że moje dzieci nie miały dziadków i babć. I nie każde 45+ byłoby toksyczne.
                      • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:17
                        Jeden tir potrafi załatwić dwójkę młodych rodziców, rodzice mojego pierwszego męża umarli młodo, nawet dzieci ich starszej córki nie miały szansy ich poznać czy zapamiętać (ewentualnie babcia wchodziłaby w grę). Życie.
                        • marzeka11 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:21
                          Ale też statystyka pokazuje, że wiek przeważa. Może dlatego nie widzę niczego dobrego ani w geriatrycznych tatusiach, ani w geriatrycznych mamusiach.
                          • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:31
                            Geriatryczny ojciec moich córek nawet jak ich nie doprowadzi do dorosłości, co może się zdarzyć to i tak spędzi z nimi więcej czasu niż część młodych tatusiów forumowych dziubaskow, którzy albo widują się dwa weekendy w miesiącu albo i tyle im się nie chce
                      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:17
                        Tak, przeżyłam. Piszę o tym niżej.
                        A teraz jestem matką dorosłego dziecka i nie mam żadnego problemu, że koniecznie muszę być na ślubie, doczekać wnuków, itp. Nie snuję takich planów. Nie każdy jest taki super rodzinny, jak to się w Polsce lansuje. Mnie np nie podniecają rodzinne wyciskacze łez, że oto syneczku, mamusia Cię oddaje innej Pani. Dla mnie, wbrew statystykom polskim, rodzina nie jest najwyższą wartością i nie rozumiem, kto wam daje prawo traktować to przywiązanie do dzieci jako pewnik.
                        • tt-tka Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:34
                          ajr27 napisała:

                          > Tak, przeżyłam. Piszę o tym niżej.
                          > A teraz jestem matką dorosłego dziecka i nie mam żadnego problemu, że konieczn
                          > ie muszę być na ślubie, doczekać wnuków, itp.

                          za to masz inne problemy. np takie, jak tluczenie bitek doroslemu synowi, kiedy wyjezdzasz na dwa dni i szorowanie mu lazienki, kiedy masz rwe kulszowa... kazdemu jego porno.

                          jDla
                          > mnie, wbrew statystykom polskim, rodzina nie jest najwyższą wartością i nie roz
                          > umiem, kto wam daje prawo traktować to przywiązanie do dzieci jako pewnik.

                          Czynnie udowadnialas, ze rozpieszczanie syna jest ponad reszte rodziny i ponad ciebie sama tongue_out
                          • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:41
                            Nie rozpieszczanie tylko obsługa i dostosowywanie się do pomysłów męża, jedynego żywiciela rodziny. Generalnie rozumiem, że jest zmęczona domowym życiem rodzinnym, ale receptą na to jest pójście do pracy zamiast wieloletniego tkwienia między mopem, a kuchnią.
                            • tt-tka Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 19:17
                              jezeli robienie sniadania i obiadu doroslemu synowi, oraz skladanie jego rzeczy, gdy matka ma rwe, nie jest rozpieszczaniem, to nie wiem, co nim jest.
                              maz obslugiwania po calosci doroslego syna NIE wymagal.
                    • leosia-wspaniala Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:42
                      > Lepsze super intensywne, wartościowe 15 lat kontaktu, niż byle jakie, toksyczne 45.

                      A jeszcze lepsze mieć super kontakt przez 45 lat, prawda? 15-latka, która traci ukochaną matkę przeżywa tragedię nie do opisania, coś, co naznaczy ją na resztę dorosłego życia.
                      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:01
                        Przeżyłam tragedię śmierci rodzica w wieku 20 lat jako dziecko urodzone 25 latkom. Był to definitywny koniec mojego dzieciństwa, ale nie trauma , ponieważ kapitał emocjonalny i intelektualny zapewniony przez zmarłego rodzica starczył mi na resztę życia.
                    • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:20
                      Jak Marczuk będzie w grobie, to faktycznie już nawet córka nie będzie jej obchodzić. Córkę natomiast będzie obchodzić życie bez matki. Pieniądze raczej nie rekompensują zostania wcześniej półsierotą.
                • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 04:44
                  Statystycznie i realistycznie? Do czasu. Jakiś tam ułamek procenta oczywiście będzie biegać maratony do osiemdziesiątki, ale znacznie większy procent funduje dziecku a zwłaszcza córce przyszłość tzw. sandwicza: kiedy ono będzie właśnie miało swoje dzieci, jednicześnie będzie mieć starszych i być może niedomagających rodziców. Jasne, ze Naomi Campbell ma tyle kapusty, ze bombelek będzie zabezpieczony i jego dzieci tez a ona sama będzie mieć opiekę na wysokim poziomie jakby co, ale. nie czarujmy się, to nie jest standard.
                • memphis90 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 07:40
                  >lepsza bedzie cierpliwa, zamozna i >dojrzala mama z wyczekanym >dzieckiem
                  Oczywiście, gdyby to zawsze i wszędzie było powiązane, natomiast wiek zupelnie nie idzie w parze z cierpliwością, a "wyczekanie " oznacza często oczekiwania, którym nie sposób sprostać, bo "nie tak miało być ".
              • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:08
                No trudno, są gorsze nieszczęścia
              • margerytka73 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:20
                I co z tego? Moją koleżankę akurat wychowywała babcia. Koleżanka miała 7 lat jak do niej trafiła, babcia była koło 60 ki. Wychowała ją, była świadkiem jej matury, potem skończenia studiów, potem 30 urodzin. Doczekała też 40 ki tej mojej koleżanki. Fakt, że była wtedy po90tce i sana wymagała pomocy, ale moja 40 letnią koleżanka już od lat nie potrzebował opieki. Ta jej babcia miałaby też nacieszyć się prawnukami, tylko koleżanką akurat bezdzietny, bo nigdy nie chciała mieć dzueci. Ale gdyby chciała, to ta jej babcia spokojnie dożyłaby czasów nastolatka swych prawnukow.
                A koleżanki ojciec zmarł nagle w wieku 33 lat jak ta była przedszkolakiem. I tyle ją pocieszyła ta statystyka. sad
                • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:16
                  Nie pisz, że bezdzietna, bo zaraz się zlecą zwolenniczki różnych teorii spiskowych, co to potwierdzą, że przez brak ojca i matki dzieci nie miała.
                  • margerytka73 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:28
                    Ale ona miała ojca i matkę, tylko wychowywała ją babcia wink a dzieci nigdy swoich nie chciała.
            • gorzka.gorycz Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:02
              Nie zmienia to faktu, że panie koło 50-tki nie są młode.
              • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:07
                gorzka.gorycz napisała:

                > Nie zmienia to faktu, że panie koło 50-tki nie są młode.

                A kogo to obchodzi, kogo ty uważasz za młodą? Ludzie nie są młodzi, ani starzy, tylko zdolni, albo niezdolni do pewnych rzeczy. Jedna kobieta może urodzić dziecko w wieku lat 50, inna w wieku lat 35 jest już wrakiem.
                • gorzka.gorycz Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:16
                  Ubodło Cię? Po prostu stwierdziłam fakt. Nie powiedziałam, że czegoś nie można w tym wieku robić ani że coś nie wypada. Nie o to chodzi. I owszem, ludzie są młodzi i starzy. Co w tym oburzającego?
                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:30
                    gorzka.gorycz napisała:

                    > I owszem, ludzie są m
                    > łodzi i starzy. Co w tym oburzającego?

                    I gdzie jest twoim zdaniem granica pomiędzy młodymi i starymi? Gdy ematka dobije dajmy na to do 40, to następnego dnia staje się automatycznie stara? I jakie to ma niby znaczenie?
                • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:17
                  Czekaj, negujesz etapy życia człowieka, stany fizjologiczne, dział medycyny jakim jest geriatra? To trochę żałosne jednak. Poznałam niedawno 80++ latka, który jeździ na wycieczki rowerowe, żegluje, jest bardzo aktywny i w świetnej kondycji fizycznej i umysłowej, co nie zmienia faktu, że należy do wyjątków.
                  • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:21
                    Mysle, ze piszesz przez pryzmat swoich doświadczeń w opiece nad ojcem. Nie wszyscy ludzie 70+ sa w takim stanie.
                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:28
                    Geriatria to nie jest dziedzina zajmująca się 50 latkami.
                    • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:47
                      Ale 70-latkami owszem.
                      • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:54
                        Ale Naomi nie ma jeszcze 70 lat.
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:21
              fragile_f napisała:

              > No to skoro nie ma nic nagannego, to co Ci to przeszkadza?
              >
              > A swoją drogą, mowienie o pani w okolicach 50tki per "starsza pani" jest dosyc hmm... smutne i ograniczajace?

              Nie, to FAKT. Biologiczny.
              Niestety ale tu żaden przełom naukowy nadal nie nastąpił. Osobie w wieku +/- lat pięćdziesięciu bliżej już do trumny, niż dalej. Jak bardzo by się nie starała, to proces degeneracji organizmu ma wyłącznie jeden kierunek ruchu i jest to ruch wyłącznie coraz bardziej przyśpieszający.
              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:27
                Stan zdrowia juz od dawna nie zalezy od wieku, tylko od m.in. zamoznosci, stylu zycia i dostepu do opieki medycznej. W USA masz dzieci chore na cukrzyce typu 2, niektore sa do tego po zawalach i wylewach. A do tego - trwaly i długi stres (np. związany z zyciem od wyplaty do wyplaty) wyniszcza organizm czasami bardziej niz wiek.
                • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:53
                  fragile_f napisała:

                  > Stan zdrowia juz od dawna nie zalezy od wieku,

                  no niestety ale zależy.
                  Menopauzy żadnym stylem życia nie opóźnisz.
                  Niedożywienie, niehigieniczny proces życia mogą oczywiście przyśpieszyć proces starzenia się ale zależność w drugą stronę niestety nie zachodzi. Nawet najbardziej zdrowy i hignieniczny tryb życia nie ma wpływu na telomerazę.
                  • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:01
                    Na szczescie sa surogatki wink
                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:10
                    alicia033 napisała:


                    > Menopauzy żadnym stylem życia nie opóźnisz.

                    Nie ma po co opóźniać. Większość kobiet wchodzi w menopauzę dopiero w wieku lat 52-53. I nawet na tym forum są kobiety, które miesiączkowały dłużej, nawet do 54- 56 roku życia, czyli bardzo długo miały wysokie wartości estrogenów pozwalające na ciążę w wieku lat 50. A jak naturalnie jest to już trudniejsze, bo owulacje są rzadsze, to przy hormonalnej stymulacji. Więc już nie histeryzuj i nie postarzaj kobiet bardziej niż robi to samo życie.
                    • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:15
                      Nie postarzam.
                      Statystyki płodności dla tego przedziału wiekowego są, jakie są. Płodność siada długo wcześniej przed menopauzą.
                      • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:25
                        alicia033 napisała:

                        > Nie postarzam.
                        > Statystyki płodności dla tego przedziału wiekowego są, jakie są. Płodność siada
                        > długo wcześniej przed menopauzą.

                        Płodność związana jest ze statystyką. U dojrzałej kobiety owulacja staje się coraz rzadsza, dlatego prawdopodobieństwo naturalnego trafienia w odpowiedni punkt i zajścia w ciążę spada. Jednak do ciąży wystarczy jedna owulacja i jeden w miarę ruchomy plemnik, a nie owulacja w każdym cyklu i wiadro spermy. Owulację można dziś kontrolować i stymulować hormonalnie i istnieją metody in vitro.
                        • kamin Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:07
                          Ale wiesz, że przy wyczerpującej się rezerwie jajnikowej stymulacja hormonalna jest wysoce nieskuteczna? A nawet jeśli uda się uzyskać komórkę jajową to zwykle nie udaje się z niej uzyskać prawidłowego zarodka
                          Skuteczność ivf na własnym cyklu w wieku 30 lat wynosi około 33-35 procent w jednym podejściu, a po 40 poniżej 5 procent (i z roku na rok spada). Większość krajów nie refunduje ivf na własnych komórkach kobietom po 40 (czasem po 42 r.ż) bo skuteczność jest bardzo niska.
                          Wyciągasz wnioski na populację 50 latek w oparciu o promil kobiet, które są w tym wieku jeszcze płodne.
                          • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:02
                            Skoro wg ich logiki wystarczy jedna owulacja i tylko jeden plemnik, aby zajść w ciążę, to na świecie nie ma problemu z bezpłodnością. smile

                            Oj kwaśne te winogrona.
                            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:06
                              Jeszcze timing ma znaczenie, o ile dobrze kojarzę i zdolność organizmu do utrzymania ciąży, a z wiekiem się pogarsza. Panom starszym jakość spermy też z wiekiem się nie poprawia.
                              • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:22
                                Pomijając już jakość tych komórek.

                                W takim razie każdy jest milionerem in spe - w Lotto każdy ma szansę wygrać, to też czysta statystyka. wink
                            • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:26
                              thank_you napisała:

                              > Skoro wg ich logiki wystarczy jedna owulacja i tylko jeden plemnik, aby zajść w
                              > ciążę, to na świecie nie ma problemu z bezpłodnością. smile
                              >
                              > Oj kwaśne te winogrona.

                              Problemy z bezpłodnością mają też kobiety, które uważane są tu za młode i zdolne do macierzyństwa.
                              I nie wiem co masz myśli pisząc "kwaśne winogrona", jakaś osobista trauma u ciebie bo miałaś problemy z zajściem w wyczekiwaną ciążę?
                              • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:28
                                Nie miałam żadnych problemów, więc nie mierz innych swoją miarką. smile


                                Czyli jednak nie wystarczy jeden plemnik i jedna owulacja? big_grin big_grin big_grin

                              • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:31
                                Oczywiście, negatywny wpływ środowiska, stresu, chorób autoimmunologicznych. Niemniej, jeśli mają problemy z płodnością w młodości, to tym bardziej będą miały jako kobiety w wieku bardzo dojrzałym.
                                • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:34
                                  Jako 32 latka potrzebowałam wsparcia w zajęciu w ciążę. Jako 35 latka zaszłam w nieplanowaną ciążę, jako 38 latka w pierwszym cyklu w planowaną. Najwyraźniej mój organizm się rozkręca, po 40 nie odważne się na seks bez zabezpieczenia wink
                                  • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:20
                                    ale statystycznie ten trend wygląda jednak odwrotnie.
                                    • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 16:02
                                      Ja z wiary w te statystyki mam drugie dziecko 😆
                                      • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 16:06
                                        gratulacje, ale rozumiesz chyba, że statystyki nie mówią, że tak jest w 100% przypadków? I do tego dostosowuje się świadczenia medyczne, ubezpieczenia zdrowotne dla emerytów nie obejmują na przykład prowadzenia ciąży i opieki poporodowej.
                                        • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:54
                                          No teraz już wiemsmile wtedy założyłam że jak w wieku 32 lat nie mogłam zajść w ciążę to dalej będzie tylko gorzej i ewentualne kolejne dziecko będzie wymagało długich starań
                                          • jolie Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:21
                                            g.r.uu napisała:

                                            > No teraz już wiemsmile wtedy założyłam że jak w wieku 32 lat nie mogłam zajść w ci
                                            > ążę to dalej będzie tylko gorzej i ewentualne kolejne dziecko będzie wymagało d
                                            > ługich starań

                                            Dziwne, bo przecież jak najbardziej mówi się, że jedna ciąża może zwiększyć płodność, a i o wpadkach laktacyjnych też się trąbi -jajniki odpoczywają najpierw przez okres ciąży, później często też kilka miesięcy u karmiących na żądanie, a później dostają kociokwiku 😀.
                                            • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 18:31
                                              Akurat o tym wcześniej nie słyszałam, za to dużo o płodności spadającej z roku na rok. Wiec uznałam że ewentualna kolejna ciąża może się w ogóle nie idąc, a nawet jeśli go będzie wymagała wspomagania. Ale najwyraźniej mój organizm się rozkręca z każdą kolejną ciąża
                                • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:37
                                  Statystyki są nieubłagane - płodność leci na łeb na szyję, wraz z wiekiem. To, że promil kobiet jest w stanie zajść w ciążę koło 50-tki nie oznacza, że jest to powszechne zjawisko - wręcz przeciwnie. Tak samo jak młody wiek nie gwarantuje płodności. Od każdej reguły są wyjątki.

                                  Mój mąż oddał swoje nasienie, bo jeśli będziemy jeszcze chcieli mieć dzieci, to zdecydowanie lepiej mieć te dzieci z plemników młodszego niż starszego faceta. Tak tak, Mick Jagger tez ma dziecko (zdrowe) - ale statystyka także w tym wypadku jest nieubłagana i mnie generalnie nie interesują WYJĄTKI.
                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:50
                                    thank_you napisała:

                                    > Statystyki są nieubłagane - płodność leci na łeb na szyję, wraz z wiekiem.

                                    NO I CO Z TEGO? Z wiekiem wiele w organizmie zmienia się na niekorzyść. Ale niektóre mają problem ze zdrowiem już w wieku lat 30 i inne dopiero po 70. Jedne są bezpłodne przez całe życie i nawet w wieku lat 25 potrzebują pomocy medycyny, a inne zajdą w nieoczekiwaną naturalną ciążę w wieku lat 50. Dokładnie tak miała pajcentka mojej ginekolog, którą lekarka podwała mi jako przestrogę, gdy na krótko przed 50 tką wyraziłam zdanie, że nie potrzebuję już antykoncepcji. Miesiączkowałam naturalnie do 54 roku życia, a jak w tym wieku poddałam się ablacji, to na formularzu musiałam podpisać, że planowanie rodziny mam zakończone. Nosz qrwa, daj kobietom robić to, na co pozwala ich organizm. Ja czujesz się stara, styrana i czekasz już tylko na wybawienie przez śmierć, to nie oznacza to, że inne tak mają. Ale nie, sama jesteś cieżarną nie pierwszej świeżości. Ciekawe...
                                    • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:54
                                      Skoro ja nie jestem ciężarna nie pierwszej świeżości, to jakimi ciężarnymi są te po 50-ce? big_grin big_grin big_grin big_grin

                                      Gdzie nie pozwalam kobietom robić czegokolwiek? Niech każdy robi co uważa, po prostu prostuję te bzdurki, jak to wystarczy jedna owulacja i jeden plemnik. Nie, nie wystarcza - niezależnie od wieku. Do tego wraz z wiekiem wzrasta ilość uszkodzonych komórek, wzrasta ryzyko poronień, na łeb na szyję spada płodność. I to są fakty - czy ci się one podobają czy nie.
                                      • m_incubo Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:14
                                        Ależ oczywiście, że wystarcza. I kogoś, kto nie ma problemu z płodnością. Wiek 25 lat tego nie gwarantuje, 45 nie wyklucza.
                                        U osób, które mają PROBLEMY z płodnością, to i 20 owulacji nie wystarczy.
                                        • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:34
                                          Nie, nie wystarcza. Jeden żywy plemnik w spermie = brak ciąży. Po to są MILIONY plemników w spermie, aby ten JEDEN dotarł do tej JEDNEJ komórki. To, że jeden zapładnia komórkę nie oznacza, że on jeden do zapłodnienia wystarczy - doedukuj się.
                                          • m_incubo Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:06
                                            Masz aspergera?
                                            • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:11
                                              Jeśli ja mam Aspergera, to ty masz chyba 5, a 17 nieuświadomionych.
                                        • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:36
                                          średnia płodność u kobiety 20+ to ok. 85 - 90 proc., to u kobiety w wieku 35 lat spada ona do ok. 60 proc., a w wieku 40+ do 10 - 15 proc. Spadek płodności wynosi więc 75 - 80 proc.

                                          Dodaj do tego statystyki ryzyka poronień i tylko i wyłącznie zdrowych partnerów, to efekt masz taki, że po 50 r.z. szanse na urodzenie żywego dziecka ma może 1% kobiet. I o tym piszemy od początku, więc te żenujące insynuacje wsadź sobie w buty.
                              • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:47
                                Ale jakie wyżyny manipulacji - wyczekiwaną ciążę. 🤣 Ech, chyba by ci żyłka pękła, gdybym napisała, że wręcz przeciwnie? big_grin big_grin big_grin
                                • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:04
                                  thank_you napisała:

                                  > Ale jakie wyżyny manipulacji - wyczekiwaną ciążę. 🤣 Ech, chyba by ci ży
                                  > łka pękła, gdybym napisała, że wręcz przeciwnie? big_grin big_grin big_grin


                                  Mam głęboko w doopie twoje życiowe plany i to, czy ciąża była wyczekiwana, czy spadała ci z nieba, jak cegłówka na głowę. Ciągle nie wyjaśniłaś na czym mają polegać te "kwaśne winogrona".
                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:08
                                    Skoro masz w dupie to po co te śmieszne sugestie? big_grin Było trzymać je w dupie, a nie dzielić się nimi na forum - tylko dlatego się do nich odniosłam. smile))

                                    Nie wiesz czym są kwaśne winogrona? Oj...
                                    • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:36
                                      thank_you napisała:

                                      > Skoro masz w dupie to po co te śmieszne sugestie? big_grin

                                      No więc właśnie TY MI coś jako pierwsza zasugerowałaś, a teraz nie chcesz wyjaśnić co. Jeszcze raz. Co masz myśli pisząc kwaśne winogrona?
                                      • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:43
                                        Absolutnie niczego ci nie zasugerowałam, po prostu dokonałam oceny - twoje wypowiedzi w temacie płodności (po 50-ce wystarczy jedna owulacja i jeden plemnik - wielokrotnie pisałaś, że gdybyś chciała to pstryk i jesteś w ciąży) - to właśnie kwaśne winogrona. To nawet w przypadku młodych kobiet nie jest pstryk. smile

                                        Ale przecież nie zabronię ci racjonalizować. smile
                                        • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:10
                                          thank_you napisała:

                                          > Absolutnie niczego ci nie zasugerowałam, po prostu dokonałam oceny - twoje wypo
                                          > wiedzi w temacie płodności (po 50-ce wystarczy jedna owulacja i jeden plemnik -
                                          > wielokrotnie pisałaś, że gdybyś chciała to pstryk i jesteś w ciąży) - to właśn
                                          > ie kwaśne winogrona. To nawet w przypadku młodych kobiet nie jest pstryk. smile
                                          >
                                          > Ale przecież nie zabronię ci racjonalizować. smile

                                          Ciągle nie rozumiem co chcesz wyrazić tymi kwaśnymi winogronami i racjonalizowaniem. Co łatwość, czy nie łatwość zajścia w ciążę w późnym wieku u innych kobiet ma niby wspólnego ze mną? Dla większości kobiet zajście w ciążę, to ciągle nie jest specjalnie wielki wyczyn, popularność antykoncepcji (stosowanej zresztą do menopauzy) i walka o prawa do aborcji świadczą o tym najlepiej. A to, że do ciąży potrzebna jest JEDNA owulacja i JEDEN plemnik, to jest medyczny fakt. No chyba, że ty sobie ciążę według zasady "pewne jest pewne", naskładałaś z kilku jajeczek. big_grin
                                          • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:17
                                            Nie, nie wystarczy jeden plemnik i jedna owulacja - spróbuj mieć jeden plemnik w spermie i zajść w ciążę w każdym owulacyjnym cyklu.

                                            Nawet przy zapłodnieniu pozaustrojowym pobiera się XX plemników.

                                            To, że jeden plemnik zapładnia nie oznacza, że jeden wystarczy do zapłodnienia.



                                            Dla większości kobiet zajście w ciążę po 50-ce to jest ogromny wyczyn, kobiety zabezpieczają się, gdy są zdecydowane na to, aby nie zajść w ciążę i nie chcą być tym jednym przypadkiem na 100 tysięcy po 50-ce, któremu uda się zajść w ciążę naturalnie po 50-ce.

                                            Oprócz tego - między zajściem w ciążę a urodzeniem żywego dziecka jest 9 m-cy - w trakcie tych 9 m-cy 93% kobiet w twoim wieku ciążę straci.

                                            Ale racjonalizuj sobie, racjonalizuj.
                                            • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:36
                                              thank_you napisała:

                                              > Nie, nie wystarczy jeden plemnik i jedna owulacja - spróbuj mieć jeden plemnik
                                              > w spermie i zajść w ciążę w każdym owulacyjnym cyklu.

                                              Ja nie będą niczego próbować, tak jak nie próbowałam wcześniej, bo ja nie mam ochoty na macierzyństwo. Więc daruj sobie te dopyerdalanki. Wiem, że jesteś na macierzyńskim haju, ale to naprawdę nie jest coś, co czuje każda kobieta.
                                              I jeszcz raz, każda ciąża wymaga tylko jednej komorki jajowej i jednego plemnika. To, że do in vitro, dla polepszenia prawdopodobieństwa sukcesu tego kosztownego i upierdliwego dla kobiety zabiegu, pobiera się więcej komórek jajowch i więcej plemników, ciągle nie zmienia faktu, że do naturalnej ciąży coś takiego nie jest potrzebne. Dlatego wpaść można mając kontakt już ze niewielką ilością spermy i to tylko raz. Na przykład podczas przypadkowego kontaktu seksualnego np ze stosunku przerywanego, albo zakładając prezerwatywę za późno.
                                              A to czy kobieta utrzyma ciążę w wieku lat 50 zostaw już naturze i medycynie. Ktoś może nie utrzyma, ktoś może utrzyma, a jeszcze ktoś utrzyma przy pomocy hormonalnego wsparcia. Kobiety w tym wieku nie są bowiem chore i czy w inny organiczny sposób niezdolne do utrzymania ciąży, mają tylko spadający poziom hormonów, a to można wyrównać.
                                              • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:07
                                                Nie, jeśli w spermie będziesz miała jeden plemnik to w ciążę nie zajdziesz, choćbyś się skichała. Jeden plemnik jest potrzebny, aby wbić się w jedną komórkę jajową. Aby do tego wbicia doszło - potrzebuje miliona kompanów.

                                                To, czy kobieta utrzyma ciążę w wieku 50-lat nie zależy od medycyny - do 3 miesiąca medycyna jest w większości przypadków bezradna - i dobrze.

                                                Skoro macierzyński haj to nie jest coś, co czuje każda kobieta, to po ch... mi to imputujesz? big_grin
                                    • m_incubo Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:16
                                      Jak zwykle to twoje sugestie są śmieszne.
                                      Na bank Snejk zazdrości ci ciąży big_grin Może nie tylko Snejk? Nikt jakoś nie zazdrości ci rozumu, zgadnij, dlaczego.
                                      • fornita111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:21
                                        No to mi wytlumacz, czemu "szczesliwa bezdzietna z wyboru" sie tak czesto wypowiada na temat cieni i niedogodnosci macierzynstwa, plodnosci i ciaz? PrzypadeG? Akurat thank you ma racje w tym przypadku i to widac wyraznie w wielu watkach.
                                        • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:31
                                          Jakie k... zazdrości ciąży - normalnie ręce mi opadają na te tuzy intelektu sugerujące komuś, że ktoś uważa, że ktoś mu #zazdrości - tylko dlatego.

                                          Taaa, każdy mierzy swoją miarką. Jak się nie zgadza, to na pewno #zazdrości. Inteligencja jak u dzbana roku.
                                        • m_incubo Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:08
                                          Może lepiej niech koleżanka wytłumaczy te kwaśne winogrona. Tobie, bo mnie nie musi.
                                          • fornita111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:14
                                            Nikomu nie musi bo to ma tylko jedno znaczenie tongue_out chyba, ze o czyms nie wiem wink
                                        • m_incubo Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:25
                                          Ona się wypowiada praktycznie na każdy temat, bo z jakiegoś powodu uważa, że w każdym ma coś do powiedzenia, czy słusznie czy nie, to inna kwestia.
                                          Natomiast żeby sugerować, że temat płodności to dla niej jakieś "kwaśne winogrona", to trzeba gonić w poziomie debilizmu bergamotkę, a berga, mimo niezbyt długich nóg, jest w tej dziedzinie cholernie trudna do wyprzedzenia.
                                          • fornita111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:38
                                            Ona w watku o tym co jest FAJNE w posiadaniu dzieci przylazla truc o tym, ze rodzicielstwo to nie sam miod. Laska ma problem, ze jakis pociag odjechal i zamiast przytomnie nie klapac dziobem na ten temat, to raz za razem pokazuje gdzie ja boli.
                                            • fornita111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:41
                                              A w watkach o plodnosci to juz prawie takiego wzmozenia dostaje jak w tych ciuchowych i urodowych. I nie, nie na kazdy temat tak zajadle chrzani, w watkach ksiazkowych i filmowych jej nie widzialam na przyklad tongue_out
                                            • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 16:56
                                              Ciekawe kto to napisał?
                                              Możliwie, że próbujesz zracjonalizować sobie własne nie do końca świadome macierzyństwo, ale nie musisz robić tego kosztem kobiet, które dzieci nie mają bo nie chciały i mimo tego prowadzą spełnione i często o wiele bardziej atrakcyjne życie od twojego

                                              Na każdym, absolutnie każdym kroku pisze o tym, ze ona jeszcze menopauzy nie miała, jest płodna, gdyby chciała, to by w ciąże zaszła, bo cóż to za problem - oczywiście nie chce. Tylko kogo to obchodzi? Kto na naszym forum jeszcze tak obwieszcza, ze jest płodny - ergo - atrakcyjny? Ona tu nawet swoje FSH podawała...

                                              Nie jestem pierwsza osoba, która zwróciła na to uwagę. Ale oczywiście, lepiej mi zasugerować, iz wg mnie snake zazdrości mi ciąży - cóż za intelektualny przewrót! Każda z nas przeszła/przejdzie każdy z tych etapów, zaklinanie rzeczywistości, ze nic sie nie zmieniło Jest w pewnym wieku niesmaczne.
                                              • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 21:01
                                                thank_you napisała:


                                                > Na każdym, absolutnie każdym kroku pisze o tym, ze ona jeszcze menopauzy nie mi
                                                > ała, jest płodna, gdyby chciała, to by w ciąże zaszła, bo cóż to za problem - o
                                                > czywiście nie chce.

                                                Ach, to wątek o mojej płodności i menopauzie? big_grin No popatrz, do tej pory w ogóle tego nie wiedziałam. big_grin
                                                • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 21:41
                                                  No ale ty piszesz o tym bardzo często. Też cię z tym kojarzę. Np. o progesteronie który podkreca płodność u 50 latek dowiedziałam się z jakiejś twojej wypowiedzi 😂
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 22:21
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > No ale ty piszesz o tym bardzo często. Też cię z tym kojarzę. Np. o progesteron
                                                    > ie który podkreca płodność u 50 latek dowiedziałam się z jakiejś twojej wypowie
                                                    > dzi 😂

                                                    Owszem, o przekwitaniu, menopauzie i hormonach piszę często w wątkach, gdzie chodzi o przekwitanie, menopauzę i hormony. Tak samo jak o insulinie pisze się w wątkach o insulinooporności, a o tyroksynie w wątkach o tarczycy.
                                                    O progesteronie pisałam przede wszystkim w kontekście zapobiegania niektórych problemów np. przerostu endometrium w okresie przekwitania. Nie pisałam też o podkręcaniu płodności przez progesteron, a chodziło to, że bioidentyczny progesteron stosowany w terapii stymuluje także produkcję estrogenów, co może zwiększać ilość owulacyjnych cyklów u dojrzałych kobiet, co POŚREDNIO podkręca płodność i nie można zapominać o antykoncepcji nawet jak jest się po 40 tce.
                                                    Jeżeli ktoś zrozumiał, że sugeruję tym, że płodność równa się atrakcyjność, to ma za przeproszenim nasrano w głowie, albo oprócz ciężarnego brzucha żadnych innych dowodów na własną kobiecość. Ostatnią rzeczą, które mnie osobiście interesowała jest moja płodność.
                                                    Jesienią 2020 roku poddałam się zresztą ablacji i od tej pory już nie miesiączkuję. Wielka ulga dla mnie i wreszcie spełniły się życzenia przeróżnych wredot doszukujących się u mnie od lat menopauzy. big_grin I acha, jestem kilka lat starsza od Naomii, więc jakim cudem niektórym przyszło do głowy, że piszę w tym wątku o moich możliwościach prokreacyjnych, pozostanie zagadką ich ptasiego móżdżku.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 22:24
                                                    Dokładnie tak jeszcze niedawno pisałaś. smile)) Ale zapierala sie żaba błota... wink

                                                    I co ma ciężarny brzuch do kobiecości? Ty naprawdę nie czujesz żenady po tych dennych przysrywkach, które spływają po mnie jak po kaczce? Myślisz, ze wrażenie na mnie robi jak ty sie wykrwawiasz na polu bitwy? Raczej uśmiech politowania - zrozum to wreszcie.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:02
                                                    thank_you napisała:


                                                    > I co ma ciężarny brzuch do kobiecości?

                                                    Nie wiem, wytłumacz mi. Ja nie asocjuję płodności z atrakcyjnością. Ale chyba ty i wszystkie te wredoty, które od wielu lat chciały mi dowalić i koniecznie udowodnić, że jestem już dawno w menopauzie. Najwidoczniej napisanie, że nie, nie jestem w menopauzie, ciągle krwawię i mam takie, a nie inne wartości hormonów, co było faktem, było dla niektórych próbą odmłodzenia się. big_grin W następnym życiu, qrwa, zrobię wam tą przyjemność i wejdę w menopauzę co najmniej 5 lat przed przewidzianym przez moje geny momentem. Tylko za bardzo nie wiem, jak to się robi....

                                                    -
                                                    http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:13
                                                    Ke? Kobieto, każda z nas będzie miała menopauzę - prędzej czy później. To fakt, bezdyskusyjny - taka kolej rzeczy. Mnie to ani ziębi ani grzeje, będzie i już - tak samo jak śmierć. Po prostu bredzenie o tym, że 50-latki mogą zajść w ciążę tak samo jak 40 łatki, byłoby takim samym bredzeniem jak to, że 40-latka zachodzi w ciążę tak samo jak 20-latka. No, z lekka śmieszne, ale rozumiem, że tego nie zauważasz. Biologia jest nieubłagana, tu nie chodzi o twoją menopauzę czy jej brak (kogo to obchodzi, na boga?), a o to, co wyprawiasz choćby w tym wątku próbując - nieudolnie - zaczarować rzeczywistość.

                                                    Jak wpiszę wraz ze swoim nickiem słowo atrakcyjność - wyskakuje mi 6 pozycji. U Ciebie to 150. Mówisz, że to mój problem? smile))
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:35
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Po prostu bredzenie o tym, że 50-latki mogą zajść w ciąż
                                                    > ę tak samo jak 40 łatki,

                                                    A gdzie ja coś takiego piszę śmieszna istoto? Gdybyś czytała moje wypowiedzi, zamiast układać sobe z wyrwanych z kontekstu innych wątków zdań, jakieś urojenia na mój temat, to przeczytałabyś, że pisałam tu co najmniej kilka razy o wspomaganiu przez medycynę. Nie zmienia to jednak faktu, że naturalne ciąże w tym wieku się zdarzają i są zwykle nieplanowane, bo kobiety często nie stosują już w tym wieku antykoncepcji.
                                                    Kobieta jednak, które CHCE zajść w ciążę w wieku 45 plus raczej nie czeka na szczęśliwy wink losu, a udaje się do lekarza i wspomaga się hormonalnie, stosuje in vitro i co tam jeszcze medycyna daje. To, że niby napisałam, że kobieta w wieku lat 50ciu zachodzi w ciążę TAK, czyli z takim samym statystycznym prawdopodobieństwem jak 40 latka, jest brednią, którą wyssałaś sobie z brudnego palucha.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:45
                                                    No przecież do zajścia w ciążę potrzebny jest tylko jeden plemnik i tylko jedna komórka jajowa! big_grin I nierzadkie jest zachodzenie w ciąże przez kobiety, które miesiączkują do 54 r.z. Bo dopóki miesiączkują, to są płodne. I 50-latce nie jest potrzebna płodność 30-latki, przecież ten słynny jeden plemnik zapładnia tak samo jedną i drugą.

                                                    Dobrze, że napisałaś i ciąże się ZDARZAJĄ. Są najczęściej PRZYPADKIEM. Ciąża w tym wieku, zaplanowana, donoszona, z żywym urodzeniem - to statystycznie pomijalny margines.
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:46
                                                    Serio nie znam żadnej kobiety w swoim bliższym i dalszym otoczeniu, ktora zaszlaby w ciążę w okolicach 50. Nie twierdzę, że takie nie istnieją, ale to raczej wyjątek a nie reguła.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:15
                                                    Ja też nie, co nie znaczy, że takie nie istnieją, aczkolwiek są raczej jak jednorożce a nie "nierzadko".
                                                  • chatgris01 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 08:20
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Serio nie znam żadnej kobiety w swoim bliższym i dalszym otoczeniu, ktora zaszl
                                                    > aby w ciążę w okolicach 50. Nie twierdzę, że takie nie istnieją, ale to raczej
                                                    > wyjątek a nie reguła.


                                                    Matka mojej szkolnej kolezanki w wieku 50 lat urodzila swoje trzecie dziecko (nieplanowane). Byl rok 1979.
                                                    Ciaza naturalna, dziecko zdrowe.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 08:30
                                                    No i to najlepsze przykłady tego, ze to są jednorożce a nie „nierzadkie” przypadki, o planowanych ciążach w tym wieku, to w ogóle można zapomnieć.
                                                    I tak o tym należy pisać, a nie czarując rzeczywistość, ze 50-latce nie jest potrzebna płodność 30-latki, aby zajść w ciążę.
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 08:42
                                                    Napisałam, że nie twierdzę, że ciaze w tym wieku się nigdy nie zdarzają natomiast ja nie znam nikogo. Ty jedną kobietę a Snake slyszala o jednej od swojej ginekolog.To anegdotyczne przykłady.
                                                    Znam za to dosyć dużą młodszą wiekowo grupę kobiet, które były lub są w ciąży.
                                                  • chatgris01 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 12:37
                                                    Jeszcze moja prababka urodzila w wieku 50 lat, ale jej nie znalam, bo zmarla kilkadziesiat lat przed moim urodzeniem.
                                                    No i to jej dziecko bylo opoznione umyslowo (ale mimo to dozylo wieku 65 lat).
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 12:59
                                                    Babcia mojego męża urodziła 8 dzieci, z czego ostatnie w wieku 48 lat. Mojego ojca matka urodziła mając 45.

                                                    Ale my mówimy o zachodzeniu w ciąże po 50-ce i to takim, że wiesz - jeden plemnik, jedna owulacja i pyk. wink No a jeśli nie to, to troszkę stymulacji jajników i pyk. Ewentualnie zawsze można podkręcić endometrium.

                                                    Ignorując fakt, że 93% tych EWENTUALNYCH ciąż poleci...
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:05
                                                    Jak na obojętny stosunek do tematu za dużo emocji w twoich postach tutaj.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:23
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Jak na obojętny stosunek do tematu za dużo emocji w twoich postach tutaj.

                                                    A kto powiedział, że mam obojętny stosunek do tematu? Jestem zdecydowanie przeciwna dyskryminowaniu dojrzałych kobiet przez baby z kijem w doopie, którym się wydaje, że tylko dlatego, że robią jak miliardy lemingów, to daje im to prawo do dyktowania życia tym, które chcą i mogą inaczej. Dlatego bronię Naomi (oraz innych kobiet) i jej (ich) prawa do posiadana dziecka w wieku lat 50, jeżeli ma (mają) na to warunki fizyczne i ekonomiczne. O mnie i o moich porzebach ta dyskusja wcale nie była i sprowadzanie jej na temat mojej "płodności" jest tylko nerwicą jakiejś zołzy.
                                                  • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:32
                                                    tak, jeśli kobieta czuje ze ma siły i zasoby to to jest jej decyzja żeby dziecko mieć, podobnie, jak jeśli czuje, ze nie ma sił ani zasobów to powinna być jej decyzja, żeby go nie rodzić. Tu nie ma w ogóle pola do dyskusji.
                                                    Natomiast robienie z tego trendu jest mocno niehalo, bo zacznie się wywieranie presji na kobiety w wieku, w którym ich produktywność jest najlepsza, ze przecież cztery dychy to ma jeszcze mnóstwo czasu, a tu akurat projekt dla firmy ważny, a bejbika to sobie moze mieć, nieprawdaż, na emeryturze. W końcu to mrożenie jajeczek to tez się rozhulała dlatego, ze firmy w SV nie za bardzo chciały żeby ich pracownice szły na macierzyński w najlepszym momencie, więc oferowały to mrożenie jako benefit.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:44
                                                    jednoraz0w0 napisał(a):

                                                    >
                                                    > Natomiast robienie z tego trendu jest mocno niehalo, bo zacznie się wywieranie
                                                    > presji na kobiety w wieku,

                                                    Ten trend, to coś jak promocja homoseksualizmu, bo nie rozumiem? W jaki sposób kobiety w ciąży w wieku 45 plus miałyby być trendem? A co z coraz mniejszą dzietnością Europejek? Bezdzietność też jest trendem? W ogóle musi być jakiś trend? Czy nie może być po prostu tak, że kobiety mają większy wybór i decydują według własnych potrzeb i życiowych zależności, a nie trendów?
                                                  • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:52
                                                    snakelilith napisała:

                                                    >
                                                    > Ten trend, to coś jak promocja homoseksualizmu, bo nie rozumiem? W jaki sposób
                                                    > kobiety w ciąży w wieku 45 plus miałyby być trendem?

                                                    Autorka w starterze napisała coś w rodzaju „50 is a new 40” - coś takiego się pisze w odniesieniu do trendów a nie do pojedynczej osoby. Natomiast czy tak jej wyobraźnia podpowiada czy są na to jakieś statystyki to już jej pytaj.

                                                    > A co z coraz mniejszą dzie
                                                    > tnością Europejek? Bezdzietność też jest trendem? W ogóle musi być jakiś tren
                                                    > d? Czy nie może być po prostu tak, że kobiety mają większy wybór i decydują
                                                    > według własnych potrzeb i życiowych zależności, a nie trendów?

                                                    Oczywiście ze może być, tyle, ze trendy i tak się rodzą, ale nie wiem, jak mogę Ci pomóc rozwiązać problem coraz mniejszej dzietności Europejek. Nie wiem, czy musi być taki trend, ale skoro statystyki wskazują na tę mniejszą dzietność to najwyrażniej taki trend jest.
                                                  • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:34
                                                    Jeśli skorzystała z surigatki i mrożonych jajeczek, to tak jakby możliwości nie było, raczej kasa.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:38
                                                    Ale kasę zarobiła, to może wydawać na co chce, gdybym była w jej wieku i zdecydowałabym się na ciążę, to też skorzystałabym z młodej surogatki - mniejsze ryzyko poronienia i powikłań.
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:41
                                                    Z tego co tutaj wyczytałam to Thank you nie ma nic przeciwko temu, że 50 letnia Naomi ma dziecko. Mówi tylko, że zajście w ciążę w tym wieku i urodzenie dziecka to wyjątek a nie oczywistość. To ty zaklinasz rzeczywistość mówiąc, że wystarczy jeszcze miesiaczkowac, aby zajść w ciążę.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:50
                                                    Yyy, no raczej? smile Co mnie obchodzą czyjeś plany prokreacyjne? Obchodzą mnie tylko moje, inni niech robią sobie co chcą, póki nie chcą tego ode mnie. big_grin

                                                    Tak, dokładnie, już w czwartej wypowiedzi w tym wątku padło - po co 50-latce płodność 30-latki. Ktoś jej nawet wyjaśniał, że stymulacja jajników z niską rezerwą jajnikową (a fakty są takie, że z każdym miesiącem od urodzenia, kobietom ubywa jajeczek) jest w pewnym wieku wysoce nieskuteczna i można sobie miesiączkować nawet do 100-tki i nic z tego nie będzie. A teraz odkręcanie kota ogonem, ziew, jakież to przewidywalne.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:05
                                                    thank_you napisała:

                                                    Ktoś jej nawet wyjaśniał, że stymulacja jajników z niską rezer
                                                    > wą jajnikową (a fakty są takie, że z każdym miesiącem od urodzenia, kobietom ub
                                                    > ywa jajeczek) jest w pewnym wieku wysoce nieskuteczna i można sobie miesiączkow
                                                    > ać nawet do 100-tki i nic z tego nie będzie.

                                                    Ale zrozum, że istnieją kobiety z wysoką rezerwą jajeczek i z późną menopauzą w wieku lat 54-58. Takie kobiety mogą być jeszcze na 4-6 lata przed menopauzą, czyli wieku lat 50 płodne. I taki przypadki istnieją. Żadna kobieta nie miesiączkuje też w nieskończność, a jest to ściśle związane z wartością estrogenów.
                                                    To ty więc odwracasz kota ogonem, a nie ja. Wciskasz mi dosłownie dziecko w brzuch i słowa, których nie napisałam. Poza tym pisałam i także inne forumki o zwyczaju zamrażania jajeczek, bo nawet nie trzeba mieć w tym wieku tego starszego mniej wartościowego jajeczka, a można sięgnąć po własne, ale młodsze. Ćpasz coś aktualnie czy masz taki naturalny przymus wybierania sobie z moich testów, tylko tego co potwierdza twoje schizy?
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:21
                                                    Jakie niby mam schizy?
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:55
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > To ty zaklinasz rzeczywistość mówiąc, że wysta
                                                    > rczy jeszcze miesiaczkowac, aby zajść w ciążę.

                                                    Podaj miejsce, w którym coś takiego twierdziłam.
                                                    Napisałam jedynie, że dopóki miesiączkujemy MOŻLIWA jest owulacja, a teoretycznie JEDNA owulacja wystarczy, by można było zajść w ciążę. Co potwierdzają przypadki kobiet, które zaszły naturalnie w ciążę w tym wieku. Wszystko inne, czyli to, że uważam, że każda miesiączkująca 50 może z łatwością i bez medycznego wspomagania zostać matką, jest KŁAMSTWEM. Napisałam. też, że u jednej się taka ciąża utrzyma, u innej nie.
                                                    Jak osobista dosrywanka nie działa, to zaczyna się wykręcenia kota ogonem, czy jak?
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:03
                                                    snakelilith napisała:

                                                    BLA BLA BLA

                                                    Wszystko inne, czyli to, że uważam, że każda miesiączkująca 50 może z łatwością i bez medycznego wspomagania zostać matką, jest KŁAMSTWEM.

                                                    snakelilith
                                                    Re: 47 lat i ciąża?
                                                    06.06.18, 23:01
                                                    A co masz nie wierzyć? Moja ginekolog przy okazji cytologii w kwietniu przypominała mi o antykoncepcji, bo kilka dni temu miała pacjentkę w moim wieku, czyli lat 51, która zaszła w przypadkową ciążę. To naprawdę nie jest jakieś nadzwyczajne zjawisko. Dopóki kobieta miesiączkuje, dopóty może zdarzyć się jej płodny cykl i może zajść w ciążę.



                                                    Napisałam. też, że u jednej się taka ciąża utrzyma, u innej nie. vs.Jeżeli kobieta jest zdrowa, to nic nie stoi na przeszkodzie, by ciążę donosiła. A tu trochę statystyki: 93% ciąż u kobiet powyżej 45 r.ż. jest ronionych. Jak nic, same chore!
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:41
                                                    thank_you napisała:


                                                    > BLA BLA BLA

                                                    Dopóki kobieta miesiączkuje, dopóty może zdarzyć się jej płodny cykl i może zajść w ciążę.
                                                    No i co w tym jest niby bla, bla? Ty rozumiesz w ogóle znacznie słowa "może"? Przecież tu chodzi o możliwość, a nie kategoryczną sprawczość.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:09
                                                    Nie ma po co opóźniać. Większość kobiet wchodzi w menopauzę dopiero w wieku lat 52-53. I nawet na tym forum są kobiety, które miesiączkowały dłużej, nawet do 54- 56 roku życia, czyli bardzo długo miały wysokie wartości estrogenów pozwalające na ciążę w wieku lat 50. A jak naturalnie jest to już trudniejsze, bo owulacje są rzadsze, to przy hormonalnej stymulacji. Więc już nie histeryzuj i nie postarzaj kobiet bardziej niż robi to samo życie.

                                                    Powyżej 50 r.z. nie robi się in vitro przy wykorzystaniu własnych komórek - więc co ty bredzisz o stymulacji hormonalnej?

                                                    Te twoje "nierzadko" to kilkadziesiąt przypadków na całą Polskę, w statystykach POMINIĘTE, więc choć raz skończ bredzić, że nawet na forum były takie kobiety, skoro sama słyszałaś od swojego ginekologa o JEDNEJ, u ktorej ciąża się nie utrzymała. I to jest to twoje nierzadko, świadczące o tym, że "po co 50-latce płodność 30-latki".
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:14
                                                    thank_you napisała:


                                                    > Powyżej 50 r.z. nie robi się in vitro przy wykorzystaniu własnych komórek - wię
                                                    > c co ty bredzisz o stymulacji hormonalnej?

                                                    Stmulacji hormonalnej potrzebnej do wytworzenia odpowiedniej grubości endometrium. Słuchaj, ty normalna jesteś? Chesz się teraz wykłócać o każde słowo, bo całość wypowiedzi nie pasuje ci do tezy wyciągniętej z doopy?
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:20
                                                    Problem jest taki, że to żadna moja teza wyciągnięta z dupy, a rzeczywistość, która próbujesz nieudolnie podkoloryzować. Endometrium bez komórki jajowej jest psu na budę potrzebne.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:24
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Endometrium bez komórki jajowej jest
                                                    > psu na budę potrzebne.

                                                    Komórki jajowe są zamrożone, albo od obcej dawczyni, inteligentna inaczej.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:40
                                                    Aha, czyli przed tymi zamrożonymi komórkami jajowymi albo od obcej dawczyni kobiety muszą się aż zabezpieczać?

                                                    I wkleję jeszcze raz:

                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Skorzystanie z komórki jajowej młodej kobiety to w wypadku starszych pań forma obchodzenia możliwości natury, nie żeby było w tym coś nagannego, ale nie opowiadajmy bajek, że 50-latka ma płodność 30-latki.

                                                    snakelilith napisała:

                                                    A po co jej płodność 30 latki? W ciążę musi zajść tylko raz, a nie co miesiąc, więc wystarczy jedna udana owulacja i jedno udane zapłodnienie. Niech będzie, że owulacja stymulowana*, ale ostatnia miesiączka to u wielu kobiet dopiero po 52-53 roku życia. U wielu jeszcze później. Teoretycznie można zajść więc do samego końca naturalnie w ciążę. I to nie jest takie rzadkie, zapytaj swojego ginekologa.

                                                    Zdecyduj się, inteligentna inaczej, to powyżej to twoja odpowiedź na obce komórki jajowe, więc jeśli chcesz zobaczyć kogoś inteligentnego inaczej, to skocz do lustra.
                                                  • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 08:56
                                                    50-latkom to robia IVF tylko tym bogatym i znanym, ktore maja fantazje za to placic i zamrozone komorki nie maja nic do rzeczy.W realu w wielu krajach nawet kobietom powyzej 40 lat nie chca robic.
                                                  • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 09:44
                                                    W realu we Francji 4 in vitro z transferami, czyli x prób są 100% sponsorowane przez francuski NFZ do 43 lat, i teraz jest projekt wydłużenia do 45.

                                                    Fajnie kiedyś jakiś starszy profesor napisał robiąc bilans swojej kariery, ze w „późnych ciążach” można wydzielić historycznie 3 okresy:
                                                    1) kiedyś nie było antykoncepcji i wszystkie dzieci matek 40+++ po prostu się rodziły i nikogo to nie dziwowalo
                                                    2) potem była era antykoncepcji i nie było prawie wcale dzieci matek 40+++
                                                    3) potem nadeszła era badań prenatalnych i teraz rodzą się, ale tylko zdrowe dzieci matek 40+++
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:06
                                                    A ile znasz tych kobiet, które po pięćdziesiątce zaszły w ciążę naturalnie a nawet ze wspomaganiem in vitro? Zresztą w wielu krajach, w Belgi np.procedura in vitro jest legalnie dozwolona do 45 roku życia.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:08
                                                    W Polsce jest to kilkadziesiąt kobiet. No jak nic, warto pisać epistoły dla tych porażających i przygniatających statystyk o płodności 50-latek.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:25
                                                    Urodzenia żywe na 1000 kobiet w 2019r.:

                                                    15-19l. - 9,4

                                                    20-24 l. - 47,1

                                                    25-29 l.- 97,1

                                                    30-34l. - 84,6

                                                    35-39l. - 38,3

                                                    40-44l. - 7,9

                                                    45-49l. - 0,4

                                                    Powyżej 49 r.z. - pominięte w statystykach.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:34
                                                    thank_you napisała:


                                                    > Powyżej 49 r.z. - pominięte w statystykach.


                                                    A dlaczego pominięte? Ja podają niemieckie statystyki urodzeń, matek po 50 tym roku życia było w Niemczech w 2000 roku 17, a w 2016 roku już 193. Nie jakieś szaleństwo, ale tendencja jak widać wzrostowa.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:17
                                                    Może ich nie było?
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:27
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > A ile znasz tych kobiet, które po pięćdziesiątce zaszły w ciążę naturalnie

                                                    Jedną. Nie osobiście, ale przez moją ginekolog. Wiem, że była dokładnie w moim wieku i była u mojej lekarki kilka dni przed moją wizytą. Moja lekarka podała ją jako przykład na moją sugestię, że nie potrzebuję już chyba antykoncepcji. Po mniej więcej pół roku pytałam z ciekawości moją lekarkę, czy ta kobieta ciążę utrzymała, odpowiedź była negatywna. Nie wiem jednak, czy poroniła naturalnie, czy zdecydowała się od razu na aborcję, dopytywanie uznałam za niedyskrecję. Normalnie kobiety w tym wieku nie mają już ochoty na macierzyństwo, moje koleżanki stosowały do samego końca antykoncepcję w postaci pigułki albo spirali, albo po prostu się nie seksiiły dostatecznie regularnie, bo były dwa rozwody w grupie znajomych, jedna straciła partnera z powodu raka. Co nie znaczy, że są takie, że właśnie wtedy chciałyby zostać matką i na to się odpowiednio przygotowują. Co na pewno związane jest z ryzykiem, że się nie uda. O ile wiem, Naomi o potrzebie macierzyństwa mówiła już w wieku lat 46, więc jak faktycznie ciążę nosiła sama, to mogło się nie udać się zaraz po pierwszej próbie.
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:44
                                                    Jak się przygotowują żeby zostać matką w wieku 50 lat? Mroza jajeczka jako mlode kobiety i wynajmują surogatke? Czy kobieta 50 letnia może legalnie zrobić in vitro w Niemczech?
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:59
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Jak się przygotowują żeby zostać matką w wieku 50 lat? Mroza jajeczka jako mlod
                                                    > e kobiety i wynajmują surogatke?

                                                    Przecież o mrożeniu jajeczek pisały już dziewczyny w tym wątku. Nie czytałaś wątku i włączasz się tak po prostu ni z tego i owego pod moim postami, bo uwierzyłaś thank you, że potrafi czytać ze zrozumieniem? big_grin
                                                    W przypadku prywatnego pokrycia kosztów nie ma w Niemczech żadnych ograniczeń wiekowych do in vitro. Kasa chorych płaci trzy próby, gdy kobieta nie ma ukończonych 40 lat, mąż nie może być przy tym starszy niż 50 lat.
                                                    I nie wiemy, czy Naomi korzystała z surogatki, to jest np.w Niemczech zabronione.
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:05
                                                    Najprawdopodobniej korzystala z surogatki. Naturalna ciąża to na pewno nie była. Chciała dziecko i je ma, ale twierdzenie, że to zdarza się ot tak w tym wieku to mijanie się z rzeczywistością
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:23
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Najprawdopodobniej korzystala z surogatki.

                                                    Nie ma na to dowodów. Sł jednak zdjęcia, na których Naomi wygląda na ciężarną, a przynajmniej ciężkawo w okolicach brzucha.


                                                    > . Chciała dziecko i je ma, ale twierdzenie, że to zdarza się ot tak w tym wieku
                                                    > to mijanie się z rzeczywistością

                                                    Ale ja tego nie twierdziłam, więc przestań się zapędzać. Nie twierdziłam też, że stanie się to normą i od jutra wszystkie 50 latki polecą się zapładniać. To będzie ciągle rzadkie zjawisko. Wqrwiają mnie jednak tezy twierdzące, że skoro coś nie jest częste, to można to pominąć. Jak odniesiesz się na przykład do tych 193 żywych urodzeń w wieku lat 50 w Niemczech w 2016 roku (podane przez oficjalny urząd statystyczny)? Te kobiety na pewno nie posłużyły się surogatkami, bo to jest w De nielegalne.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:29
                                                    W Polsce ten proceder też jest nielegalny - tylko skąd tyle ogłoszeń? Myślisz, że ludzie nie korzystają z surogatek, bo jest to nielegalne?
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:34
                                                    thank_you napisała:

                                                    > W Polsce ten proceder też jest nielegalny - tylko skąd tyle ogłoszeń? Myślisz,
                                                    > że ludzie nie korzystają z surogatek, bo jest to nielegalne?

                                                    What? big_grin Odbija ci właśnie szajba. Idź dziecko do łóżka.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:42
                                                    Co what - zadałam ci proste pytanie - myślisz, że ludzie w De nie robią nielegalnych rzeczy?
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:16
                                                    snakelilith napisała:


                                                    BLA BLA BLA BLA BLA

                                                    > Nie czytałaś wątku i włączasz się tak po prostu ni z tego i owego pod moim postami, bo uwierzyłaś thank you, że potrafi czytać ze zrozumieniem? big_grin


                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Skorzystanie z komórki jajowej młodej kobiety to w wypadku starszych pań forma obchodzenia możliwości natury, nie żeby było w tym coś nagannego, ale nie opowiadajmy bajek, że 50-latka ma płodność 30-latki.

                                                    snakelilith napisała:

                                                    A po co jej płodność 30 latki? W ciążę musi zajść tylko raz, a nie co miesiąc, więc wystarczy jedna udana owulacja i jedno udane zapłodnienie. Niech będzie, że owulacja stymulowana*, ale ostatnia miesiączka to u wielu kobiet dopiero po 52-53 roku życia. U wielu jeszcze później. Teoretycznie można zajść więc do samego końca naturalnie w ciążę. I to nie jest takie rzadkie, zapytaj swojego ginekologa.

                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > A ile znasz tych kobiet, które po pięćdziesiątce zaszły w ciążę naturalnie

                                                    Jedną. Nie osobiście, ale przez moją ginekolog.




                                                    Zmień nicka na Pinokio.

                                                    * nie stymuluje się owulacji w tym wieku, więc... ekhm
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:31
                                                    thank_you napisała:


                                                    > Jedną. Nie osobiście, ale przez moją ginekolog.[/i]

                                                    > Zmień nicka na Pinokio.


                                                    W przeciwieństwe do ciebie nie znam całego świata, więc nie znam osobiści żadnej kobiety w ciąży w tym wieku. Nie znam w ogóle wiele kobiet w ciąży, bo w moim kręgu znajomych jest sporo bezdzietnych, a te które były w ciąży poznałam już z dziećmi. Ale podałam statystyki niemieckiego urzędu statystyzcnego i i takich kobiet było w 2016 roku 193. To dla mnie lepszy dowód na istnienie 50 letnich matek, od twoich anegdotycznych bajek z mchu i paproci.
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:43
                                                    A jakie są moje anegdotyczne bajki z mchu i paproci? Dane GUS? Statystyki poronień/płodności wg wieku?

                                                    Gdzie w tym wątku poruszam wątek znanych mi kobiet?

                                                    Snejk, nocne pisanie ci nie służy, może czas spocząć?
                                                  • beaucouptrop Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:50
                                                    》Co na pewno związane jest z ryzykiem, że się nie uda. 《
                                                    Ryzyko, że się nie uda jest w młodszym wieku, już od czterdziestki. W tym wieku to już raczej jest minimalne prawdopodobieństwo, że się uda.
                                                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:11
                                                    beaucouptrop napisała:


                                                    > Ryzyko, że się nie uda jest w młodszym wieku, już od czterdziestki. W tym wieku
                                                    > to już raczej jest minimalne prawdopodobieństwo, że się uda.

                                                    Jeszcze raz, statystyki podają, że w Niemczech w 2016 roku takich matek było 193. Możesz powiedzieć, że nic, ale to jednak 193 noworodków. W grupie wiekowej 45-49 było ich trochę więcej, w 2010 było 1777 żywych porodów, w 2016 już 2329. Widać więc, że takich kobiet przybywa. O trendzie nie można mówić, ale chcesz negować, że te kobiety istnieją?
                                                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 01:18
                                                    A jak w De wygląda rejestracja dzieci urodzonych przez surogatki? Może w tym jest odpowiedź?
                                      • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:29
                                        Ke? Stuknij się.
                            • kamin Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:39
                              Z tym jednym plemnikiem to taka metafora.
                              Faceci, którzy mają po kilkaset tysięcy plemników w mililitrze są uznawani za niezdolnych do zapłodnienia i kiowani na ivf (bez nawet prób inseminacji, bo plemników za mało).
                              Z tą jedną komórka też słabo. 50 latka może i coś jeszcze wyprodukuje, ale po zapłodnieniu większość zarodków obumrze samoistnie.
                              • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:42
                                Wyjątkowo nieudana metafora, zakłócająca rzeczywistość, niezależnie od wieku wypowiadającego taka metaforę.
                                • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:43
                                  *zaklinajaca

                                  Sorry, nie zauwazylam, ze tel zmienił
                  • jeste_m_sobie Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:11
                    Podobno regularny wysiłek fizyczny opóźnia stracanie telomerów. Kiedyś czytałam.
                    • jeste_m_sobie Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:12
                      Tfu, skracanie.
                  • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:26
                    >Menopauzy żadnym stylem życia nie opóźnisz.


                    HTR opoznia
                    • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:23
                      Menopauzy nie, ale podobno są skuteczne metody na przywrócenie płodności u kobiet, które menopauzę przeszły (stymulowane przywrócenie jajeczkowania skutkujące umożliwieniem pobrania materiału genetycznego do zapłodnienia pozaustrojowego).
                      To ogromy krok i szansa dla kobiet, które przeszły menopauzę z zaskoczenia w młodym wieku (nawet jeśli nie są pierwszej świeżości ;-D ).
              • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:36
                Hehe, fakt jest taki, ze proces starzenia zaczyna się już w momencie narodzin, i zmierza w jednym kierunku, nikt nie młodnieje. To odkrycie zrobiłaś. Czy w związku z tym ze komuś już bliżej niż dalej nie ma prawa się rozmnożyć? Podobno jest już możliwe przedłużenie aktywności jajników, jeszcze się okaże ze 50 i 60 latki będą naturalnie zachodzić w ciąże. Ludzie zyja coraz dłużej więc to się wszystko poprzesuwa. (pomijając covid bo to nietypowa sytuacja ).
            • mallard Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:45
              fragile_f napisała:

              > Mam w pracy koleżanki o dekade starsze - jedna właśnie poszla na kurs gry na perkusji, druga kupuje nowy tv zeby moc grac w strzelanki na 65".

              No i powiedzcie mi, że człowiek nie dziecinnieje na stare lata... 😉🙃
              • margerytka73 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:02
                mallard napisał:

                > fragile_f napisała:
                >
                > > Mam w pracy koleżanki o dekade starsze - jedna właśnie poszla na kurs gry
                > na perkusji, druga kupuje nowy tv zeby moc grac w strzelanki na 65".
                >
                > No i powiedzcie mi, że człowiek nie dziecinnieje na stare lata... 😉🙃
                >
                A może to normalne zachowanie. 70 latka jeżdżącą na rowerze to dziwadło czy norma? Jak jedzie na dzialke warzywną po marchewke-to może, bo to jest przejażdżka usprawiedliwiona, emerytka jedzie na swoje grządki po coś na surówkę obiadową.
                70 latka w dresie, kasku na ścieżce rowerowej z aplikacją rowerową w telefonie- fanaberie, stara baba zdziecinniala na stare lata.
                Ludzie sami sobie robią ograniczenia.
                Stare matki są za stare na małe dzieci. Ale już babcia siedzącą z wnukami, ludzie nie powiedzą, że lepiej wynająć opiekunkę, bo 70 letnią babcia nie ma już siły siedzieć z przedszkolakiem w domu.
          • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:51
            >Skorzystanie z komórki jajowej młodej kobiety to w wypadku starszych pań forma obchodzenia możliwości natury

            A dlaczego uwazasz ze nie wlasne zamrozone? W Polsce w latach 90 tych juz bylo to mozliwe, a co dopiero na zachodzie.

            To jest Naomi dziecko. Surogatka nosila ciaze.
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:36
              princesswhitewolf napisała:

              > Surogatka nosila ciaze.

              To tym bardziej kiepsko to świadczy o wydolności organizmu kobiety w wieku lat +/- pięćdziesięciu.
              • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:39
                Ale czemu surogatka nosiła? Masz wiedzę na ten temat? Może wcale nie o wydolność chodzic. Badania pokazują ze 45, 50 latki przechodzą ciążę tak samo jak 40 latki.
                • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:45
                  milupaa napisała:

                  > Badania pokazują ze 45, 50 latki przechodzą ciążę tak samo jak 40 latki.

                  o! przeoczyłam jakiś gigantyczny przełom w ginekologii? Dawaj te badania!
                  • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:36
                    Czytałam takie artykuły i nie wiem co w tym dziwnego. Nie mowa o różnicy 20 i 40 tylko dużo mniejszej, myślisz ze te kilka lat robi istotną różnicę? To jak kto przechodzi ciążę to osobnicza sprawa.
              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:43
                Moze po prostu nie chciala stracic figury?
                • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:44
                  fragile_f napisała:

                  > Moze po prostu nie chciala stracic figury?
                  >
                  och, taki powód naprawdę doskonale świadczy o campbell!
                  • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:38
                    Jest bogata, zazdrościsz 🙂? Stać ja na surogatke. Dla przeciętnego śmiertelnika to są koszty nie do ogarnięcia.
                    • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:09
                      milupaa napisała:

                      > Jest bogata, zazdrościsz 🙂?

                      Nie mam czego. Nie musiałam sięgać po surogatkę, żeby sobie urodzić czwórkę dzieci i stać mnie na ich utrzymanie.
                      • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:11
                        Tylko w celu utrzymania tej gromadki musiałaś opuścić Polskę, jeśli dobrze kojarzę.
                      • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:29
                        To się odczep od innych.
                • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:55
                  fragile_f napisała:

                  > Moze po prostu nie chciala stracic figury?
                  >

                  Nie ma żadnych dowodów na to, że Naomi posłużyła się surogatką. W wieku lat 46 wyraziła się tylko, że chce zostać kiedyś matką i posłuży się w tym celu jeżeli będzie trzeba nawet metodami nowoczesnej medycyny. Co mogło znaczyć tylko tyle, że zamroziła jajeczka i skorzysta z in vitro. Istnieją zdjęcia Naomi w luźnych sukienkach, ale nie widać brzucha, co nie musi nic znaczyć, bo nie każda celebrytka robi z tego aferę.
              • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:08
                >To tym bardziej kiepsko to świadczy o wydolności organizmu kobiety w wieku lat +/- pięćdziesięciu.

                Decyzje Naomi maja sie nijak do wydolnosci jej organizmu. Ona w wieku 30 lat też by wziela surogatke.

                50 latki juz koncza miesiaczkowanie ( srednia) wiec juz Matka Natura tak to urzadza i tyle.
          • 152kk Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:46
            Pisząc "starsza pani" masz na myśli siebie? Bo - o ile się nie mylę - to jesteś niedługo przed 50? Czy może ty jesteś wyjątkiem, który nie podlega pod twoje mądrości (jak zwykle)?
            Ad meritum: to jaką kobieta ma płodność zależy od wielu czynników, nie tylko od wieku. To, jakimi jesteśmy rodzicami - również. Ale rzecz w tym, że obecnie kobiety niepłodne, a nawet całkiem bezpłodne mogą urodzić dziecko. Taka technika!
            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:00
              No cóż, w wieku prawie 50 lat nie jest się młodym, niezależnie od nastawienia, pogody ducha, utrzymywania kondycji fizycznej etc.

              Tak, płodność zależy od wielu czynników, ale w wypadku korzystania z komórek jajowych dawczyni czy kupowania dziecka via surogatki, trudno mówić o płodności, raczej o możliwościach medycyny.
              • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:09
                >wieku prawie 50 lat nie jest się młodym, niezależnie od nastawienia, pogody ducha, utrzymywania kondycji fizycznej etc.

                Ale to wiek sredni a nie starosc by okreslac " starsza Pani"
                • 152kk Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:36
                  Ja jestem niewiele młodsza niż triss, ale nie określiłabym siebie "starsza pani"wink No ale to kwestia samopoczucia, jeśli ona chce się tak określać - nie mam nic przeciwko. Ale nie powinna jest innym narzucać, co mają sami o sobie myśleć.
                  Moim zdaniem 30-60 lat to wiek średni. Oczywiście między 30 - latką a 60 - latką statystycznie jest duża różnica i w wyglądzie i w zdrowiu i w sprawności. Ale statystycznie. W praktyce, w indywidualnych przypadkach, różnie to bywa.
                  Ja bym wolała być dzieckiem Naomi urodzonym przez nią w wieku 50 lat niż dzieckiem tu wypowiadających się negatywnie o jej decyzji pań, mimo że ematki urodziłyby mnie w "odpowiednim" wieku (a w razie nieszczęścia zaopiekowałby się mną starszy brat po szkole wojskowej winkwinkwink
                  • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:40
                    👍😁.
      • kamin Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:25
        Komórki jajowej zamrazasz w młodości albo kupujesz od Ukrainki/Półki na emigracji.
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:32
          Czyli masz genetycznie nie swoje dziecko.
          • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:32
            w wypadku kupna komórek
            • primula.alpicola Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:35
              Sądzę że Naomi lata temu zamroziła komórki jajowe.
              • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:52
                Dokladnie. I nie ona jedna
                • obrus_w_paski Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:46
                  Kurczę znajome z pracy i jedna bliższa koleżanka mrożą komórki; to nie jest niewiadoma jakie sf. jestem dziwnie pewna ze większość celebrytek/ bogatych kobiet zwłaszcza z zachodu to robi i to na pewno nie raz (niezapłodnione komórki dość kiepsko się rozmrażają, wiec nie ma co ryzykować jedna punkcją)
          • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:52
            Masz swoje biologiczne dziecko (i genetyczne meza), nie widzę najmniejszego problemu.

            Moje koty tez nie są genetycznie moje, a kocham je jak własne tongue_out
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:38
              fragile_f napisała:

              > nie widzę najmniejszego problemu.

              jasne, brak dostatecznej wydolności organizmu to żaden problem!
              Takie cuda to tylko na ematce!
              • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:43
                "ciekawe", że jakoś w cywilizowanych krajach są bariery wiekowe dla zapłodnienie in vitro (nawet przy własnych, zamrożonych komórkach)
                Po co to właściwie, skoro dla takich fragile nie ma żadnego problemu, by pięćdziesięciolatki rodziły dzieci?
                • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:50
                  Bariery są różne w różnych krajach ale dokształc się bo akurat w Polsce np kliniki robią zwykle in vitro do 49 rz, ale sa i takie, które zrobią do 55. No chyba ze nie uważać naszego kraju za cywilizowany 🙂
                • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:56
                  A moze porozmawiajmy o geriatrycznych tatuśkach? Mysle, ze warto sprawdzić statystyki - ile dzieci urodzonych przez matki 50+ przypada na spłodzone przez ojcow 50+. I do jakiego wieku dozywaja te matki, a do jakiego ojcowie.

                  I tradycyjnie okaze sie, ze nie chodzi o zadne zdrowie, wychowanie, obecnosc na slubie, tylko stary, dobry patriarchat i kontrole plodnosci kobiet.
                  • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:07
                    Biologicznie rzecz biorąc mężczyźni mają dłuższy okres, w którym są płodni. A statystycznie rzecz biorąc rozmnażają się z młodymi partnerkami. Przeciętna 50-letna kobieta ma mikro szanse w porównaniu do przeciętnego 50-letniego faceta na rozmnożenie się - z powodu spadku płodności, problemów z utrzymaniem ciąży i dawcy materiału genetycznego (u mężczyzn po 50-tce 20 lat młodsza partnerka to młody materiał genetyczny, ciekawe ile kobiet po 50-tce decydowałoby się na dziecko z 30-latkiem?).

                    Więc nie - to nie jest patriartach, a czysta biologia.
                    • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:14
                      Ale patriarchat to ciągłe ględzenie o matce, która ma obowiązek towarzyszyć w życiu dorosłemu dziecku, organizować wesela i chrzciny, a potem niańczyć wnuki, bo jak nie, to krzywdzi. Matka ma obowiązek być i służyć. To jest chore.
                      • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:20
                        Matka raczej po prostu chce być ze swoim dzieckiem jak najdłużej - czemu miałoby być na odwrót? To naturalne.
                        • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:53
                          " Naturalne" to jest tylko w Polsce. Powiedz to rodzicom skandynawskim, czy amerykańskim, to zabiją Cię śmiechem. Jakoś dziwnym trafem, najtrwalsze i najdłuższe więzi rodzicielskie funkcjonują w krajach katolickich: Włochy, Hiszpania, Polska.
                          • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:04
                            Sugerujesz, że skandynawscy czy amerykańscy rodzice masowo porzucają nieletnie dzieci i zajmują się czymś innym? Cały czas mowa o doprowadzeniu dzieci do pełnoletniości, nawet jeśli rodzic umrze 20-latkowi, to zostawia młodego, ale dorosłego człowieka, który ma pełnię praw i decyzyjności. I większe szanse na dożycie w pełni zdrowia i sił ma pani, która urodziła w wieku 35 lat niż 50-letnia matka niemowlęcia.
                          • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:09
                            Co mają powiedzieć mi rodzice skandynawscy lub amerykańscy? Odcinają się od dzieci? Nie finansują im szkół? Nie spotykają się? smile Nie służą radą, pomocą? Możesz określić od jakiej granicy zabijają śmiechem?
                      • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:27
                        Opiekować się i wychowywać przynajmniej do pełnoletniości, dokładnie po to jest. Jeśli postrzegasz to w kategoriach służebnych, miej pretensje do natury i ewolucji, które wydłużyły okres adolescencji u człowieka.
                        • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:49
                          Nie chodzi o służebność, tylko o wbijanie wszystkim w łeb imperatywu obowiązku rodzicielskiego na całe życie dziecka, czyli do śmierci rodzica.
                          • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:58
                            Dokładnie. 50 letnia matka ma szansę dożyć 75, 80 lat. Dziecko ok 30stki to już jest dorosły samodzielny człowiek, nie potrzebuje niańczenia.
                    • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:50
                      A mój młodszy partner (już były) zawsze twierdził, ze właśnie kobiety powinny sie wiązać młodszymi, bo faceci statystycznie żyją krócej, więc się wyrównuje 🙂 Co do młodszych partnerek to właśnie o to chodzi, ze taki 50, 60 latek tylko z dużo młodsza ma jakies realne szabsebna dzecko, ale czy to wina kobiet czy jego ze chce się w tym wieku rozmnażać? I nie jest tak różowo bo ciąża ze starych plemników to prawdop. poronienia, wad genetycznych a jakże też, czy w ogóle problemów z zajściem w ciążę. Tylko o tym się jakoś dziwnie mało mówi.
                      • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:04
                        Mówi mówi. smile Od dawna sie mówi o szeregu obciążeń po starych ojcach.
                      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:35
                        A tu się zgadzam absolutnie. Najlepsza różnica wieku to 5-7 lat mniej u faceta, także dopasowanie seksualne dobrze się wtedy układa.
                  • maadzik3 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:09
                    dokładnie
                • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:09
                  >skoro dla takich fragile nie ma żadnego problemu, by pięćdziesięciolatki rodziły dzieci?

                  Naomi nie rodzila. Surogatka urodzila.
          • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:18
            Ale w tym przypadku, jak i Marczuk, Belucci- to są ich genetyczne dzieci.
            • iwoniaw Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 07:57
              ajr27 napisała:

              > Ale w tym przypadku, jak i Marczuk, Belucci- to są ich genetyczne dzieci.


              Nie wiem w sumie co w tym wątku robią przykłady akurat tych pań - owszem, obie rodziły w wieku 40+, ale jednak nie 50+. To jest jednak zasadnicza różnica i owszem, tu każdy rok robi różnicę - tak dla wydolności organizmu w ciąży, jak i dla możliwości wychowywania/uczestniczenia w życiu dziecka dłużej niż do matury.
              • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:19
                Obie rodziły po 45. Między 40 a 45 jest ogromna różnica.
                No i one na 100% urodziły i chodziły w ciąży, co do Campbell nie ma pewności
                • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:11
                  >co do Campbell nie ma pewności

                  Jak nie ma? Wiadomo ze surogatka urodzila a dziecko jest jej genetycznie

                  Nie jest to dziwo wspolczesnej medycyny
                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:30
                    princesswhitewolf napisała:

                    Jak nie ma? Wiadomo ze surogatka urodzila a dziecko jest jej genetycznie
                    >

                    Nic nie wiadomo, chyba, że leżałaś u Naomi pod łóżkiem.
                    • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:59
                      Naomi powiedziala ze to jest jej corka i nie adoptowana. A ze w ciazy zaden z przyjaciol nie widzial jej wiec wniosek surogatki jest oczywisty
                      • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:00
                        Co zreszta bylo w prasie:

                      • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:10
                        Oczywiste jst tylko to, że Naomi ma dziecko. Na temat tego, skąd się ono wzięło kursują w prasie tylko domysły i spekulacje. Niektórym się wydaje, że jak modelka to musi być surogatka, bo boi się o swoje ciało, a taka Heidi Klum urodziła 4 dzieci i tego po jej ciele w wieku 48 w ogóle nie widać.
                        • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:44
                          Ale Heidi miala brzuch przed urodzeniem. A Naomi nie jak twierdza jej znajomi. W ogole. Chodzila na catwalks.
                          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:54
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Ale Heidi miala brzuch przed urodzeniem. A Naomi nie jak twierdza jej znajomi.
                            > W ogole. Chodzila na catwalks.

                            Bo Heidi się chętnie pokazuje i nawet fotografuje prawie nago w najintymniejszych momentach. Naomi jest znana z pwościągliwości, ona pokazuje się za pieniądze. Poza tym, istnieją takie zdjęcia, na niektórych widać, że jest szczupła sylwetka wygląda inaczej.
                            • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:16
                              Z tych zdjęć to ciąża jak nic.
                              • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:37
                                To w czarnym stroju robione bylo 20 kwietnia wiec bylaby w 8 miesiacu ciazy. No skoro tak wyglada 8 miesiac ciazy hahaha
                                • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:01
                                  Jak ja bym ci pokazała moje zdjęcia w 8 miesiącu ciąży tez byś nie uwierzyła 😁 W 6 chodziłam do pracy i nikt nie zauważył ze jestem w ciąży.
                                • chatgris01 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:12
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  > To w czarnym stroju robione bylo 20 kwietnia wiec bylaby w 8 miesiacu ciazy. No
                                  > skoro tak wyglada 8 miesiac ciazy hahaha


                                  Moja kolezanka wlasnie tak wygladala w 8 miesiacu ciazy, moze dlatego, ze ma identyczny wzrost jak Naomi, 178 cm. Na wysokich kobietach ciazowy brzuch inaczej sie uklada niz na niskich.
                            • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:20
                              Z google lens polecam sprawdzenie w jakich datach/ okazjach byly robione te zdjecia. Np 2018 to czerwone.

                              Naomi od dawna nie ma sylwetki jak nastolatka
                              • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 22:30
                                Bo to była długa ciąża 😁
      • myelegans Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:45
        triss_merigold6 napisała:

        > Znaczy, komórki jajowe wolniej im się starzeją?

        Komorki jajowe sie zamraza na pozniej
    • primula.alpicola Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:22
      A który miliarder jest ojcem?
    • lauren6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:38
      Wydaje ci się, że 30 lat temu 50 latki nie zachodziły naturalnie w ciążę?
      • evee1 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 04:11
        Alez dopoki kobieta ma owulacje, a wiele ma ja i w wieku 50+ lat, to moze zajsc w ciaze. Tak bylo i 30 i 100 lat temu.
        • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:49
          Nie do końca póki ma owulacje, w Polsce odsetek kobiet miesiączkuje jeszcze po 50, ale ciąże są bardzo rzadkie. Komórki jajowe są albo puste albo tak zdegenerowane ze nie nadają się do zapłodnienia. Musi być traf i znaleźć się jedna zdrowa, z której może powstać zarodek. To tak aby była jasność z tą płodnością.
          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:32
            milupaa napisała:

            > Nie do końca póki ma owulacje, w Polsce odsetek kobiet miesiączkuje jeszcze po
            > 50,

            Jaki odsetek? Cała masa kobiet miesiączkuje jeszcze w przedziale 50-54. Zobacz sobie jak rozkłada się wiekowo punkt menopauzy. Na drugim grafiku badanie amerykańskie. Podobny rozkład.
            • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:03
              No i co z tego, że miesiączkuje? 93% ciąż u kobiet powyżej 45 r.z. jest RONIONYCH. 93%.
              • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:20
                thank_you napisała:

                > No i co z tego, że miesiączkuje? 93% ciąż u kobiet powyżej 45 r.z. jest RONIONY
                > CH. 93%.

                A jaki procent jest roniony u kobiet młodszych? I co to ma wspólnego z tematem? Przecież kobieta planująca dziecko w wieku lat 45 plus może korzystać ze wspomagania hormonalego i in vitro. Próbujesz oszukać naturę stymulując pracę kolagenu w skórze chemicznymi substancjami, a w czegoś takiego jak hormony to już nie można manipulować? Miesiączkowanie świadczy o tym, że receptory estrogenowe ciągle mają wysoką aktywność, to nie jest, by polecieć ematkowym żargonem, wysuszona macica.
                • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:50
                  Mniej niz 5% kobiet 40plus zachodzi w ciaze naturalnie, to ze kobieta miesiaczkuje nie znaczy ze jest plodna. To sa cykle bezowulacyjne.
                • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:12
                  Ale co ma in vitro i stymulacja do utrzymania ciąży? Co z tego, że kobieta zajdzie w ciążę, jeśli jej nie utrzyma, bo powyżej 45 r.ż. 93% ciąż jest RONIONYCH. Na takie samoistne poronienia nie ma leków.

                  [i]Ryzyko poronienia samoistnego zwiększa się wraz z wiekiem, co związane jest ze zmniejszającą się liczbą i jakością pozostałych w jajnikach oocytów (komórek jajowych). U kobiet 20–24-letnich wynosi ono 11%, 30–34-letnich 15%, 40–44-letnich 51% i aż 93% u kobiet starszych[/]

                  Nie dość, że płodność drastycznie spada to ryzyko poronienia wzrasta, razem daje to taki efekt, że jednak kobiety po 50-tce rodzące żywe i zdrowe dzieci to MARGINES. Margines z wielu powodów.
                  • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:12
                    Znam osobiście kobiety, które zaszły naturalnie po 45 i utrzymały ciążę. A jedna z mojej rodziny w wieku 43, trochę się starała, ale dziecko jest i do przedszkola chodzi 😉 Także ten, te statystyki chyba sa nie do końca prawdziwe.
                    • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:06
                      Oesu, wiesz czym jest statystyka?
                      • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:15
                        Jasne. Widać mam nietypowe znajome i nietypowa rodzinę 😁
                    • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:54
                      milupaa napisała:

                      > Znam osobiście kobiety, które zaszły naturalnie po 45 i utrzymały ciążę. A jedn
                      > a z mojej rodziny w wieku 43, trochę się starała, ale dziecko jest i do przedsz
                      > kola chodzi 😉 Także ten, te statystyki chyba sa nie do końca prawdziwe.


                      Statystyki sa jak najbardziej prawdziwe, to ze ciaze naturalne w tym wieku sie zdarzaja nie znaczy ze sa czeste, sa bardzo rzadkie.
              • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:09
                Nie wydaje mi się aby to było az 93%, ale i u młodych kobiet duży % to poronienia, podobno nawet do 50% z tym ze o części się nawet nie wie - spóźniony okres i obfita miesiączka.
            • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:06
              No właśnie chodziło mi o to, ze spory odsetek 😁, ale nie sprawdzałam jaki.
    • gorzka.gorycz Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:49
      Taaak, a potem dziecko ma 10 lat, a matka jak babcia, a ledwo dorośnie, to ma w perspektywie zajmowanie się starą matką.
      • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:54
        To sa na tyle kosztowne procedury, ze raczej wątpię zeby mama byla w zlej kondycji fizycznej w wieku 50 lat albo nie miala pieniedzy na elegancki dom opieki.
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:07
          Czyli nie 50-tka to nowa 30-tka, tylko po prostu kosztowne procedury medyczne, dobór i selekcja zarodków, surogatki etc.
          • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:10
            Again, z czym masz problem? Nie nosisz okularow? Nie miałaś zadnych zabiegow medycznych, chorob przewleklych? Rodziłas w chacie na zywca?

            Jest duza szansa, ze 100 lat temu bylabys juz dawno niezywa ew. niesprawna. Medycyna przedłuża zycie i podnosi jego komfort.
        • obrus_w_paski Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:49
          W Hiszpanii, w roku 2022 lekarstwa, opieka lekarska, punkcja i mrożenie komórek to ok 3500€. Jeśli dodasz do tego badania genetyczne to ok 5500€. Pierwszy rok utrzymywania jest za darmo, każdy następny to ok 300€, naprawdę nie są to jakieś ogromne pieniądze.
          • obrus_w_paski Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:52
            Jeśli by dodać bank spermy, in vitro to pewnie doszłoby ok 3k€ za transfer i leki. Czyli niecałe 10k€.
            Na pewno jakoś tam super dbają o surogatki, opłacają opiekę lekarska, zdrowe posiłki, potem plaça za cały interes. Nie sadze żeby ślą takiej naomi to był jakiś problem.

            Jak pisałam, wśród moich bezdzietnych znajomych i dalszych znajomych, mrożenie komórek robi się dosteone jak w Polsce ostrzykiwanie ust.
      • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:54
        Fakt, Naomi jest tak biedna ze bedzie musialo jej ledwo dorosle dziecko tylek podmywac. No i koniecznie bedzie juz niedolezna w wieku 70ciu paru lat...🤣
        • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:55
          To byko do gorzka
      • ludzikmichelin4245 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 22:55
        Zakładasz, że dziecko Naomi Campbell będzie musiało sprawować osobista opiekę 24h na dobę?
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:01
          Pieniądze rozwiązują takie prozaiczne problemy, niemniej, 70-letni człowiek jest stary. To świetny moment na babciowanie i dziadkowanie, a nie na szykowanie małolata do matury, różnica dwóch pokoleń, a nie jednego.
          • gorzka.gorycz Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:04
            Dokładnie tak. Nie koniecznie trzeba opiekować się osobiście, ale jednak dla dwudziestolatki matka koło 70-tki to słaba sprawa.
            • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:07
              Na szczescie ta starsza mama moze miec mlodszego o 20 lat męża i problem z głowy wink

              Jakos nikt nie pochyla sie rownie mocno nad problemem pt. para pan 50 i kobieta 30 lat.
          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:10
            Ale Naomi nie chce babciować, a być w wieku lat 70 matką 20 latka. Z czym ty masz problem?
            • gorzka.gorycz Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:18
              Ja? Z niczym. Po prostu stwierdzam fakt i tyle.
              Naomi może mieć pieniądze na opiekę itp., ale zwykła Kowalska na jej miejscu już nie.
              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:22
                Zwykla Kowalska nie wywali tez kilkudziesięciu klockow na te wszystkie zabiegi, wiec problem nie zaistnieje tak czy siaj.
            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:27
              Z niczym, po prostu jest stara jak na matkę niemowlęcia, niezależnie od urody i zasobów.
              • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:32
                triss_merigold6 napisała:

                > Z niczym, po prostu jest stara jak na matkę niemowlęcia, niezależnie od urody i
                > zasobów.

                No i? Kobieta rodząca dziś pierwsze dziecko w wieku lat 35 jest też stara z punktu widzenia lat 50 tych, czy 60 tych.
                • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 05:01
                  snakelilith napisała:

                  >
                  > No i? Kobieta rodząca dziś pierwsze dziecko w wieku lat 35 jest też stara z pun
                  > ktu widzenia lat 50 tych, czy 60 tych.
                  >
                  >
                  Zgadza się, dlatego sandwich generation to problem, który powstał tak bardziej pod koniec ubiegłego wieku.

                  a phenomenon that can affect anyone whose parents and children need support at the same time.

                  The phenomenon was recognized in the late 20th century, as changes in lifespan and a later age for childbearing meant that mothers often had small children and frail parents at the same time. For example, in the early 20th century, a woman might have her first child around age 20, when her own parents were around age 40 and not typically in need of any special care. More recently, in developed countries, women often have children closer to the age of 30, when their own parents are around age 60 and therefore at much higher risk of needing support before the grandchildren have become adults.

                  en.wikipedia.org/wiki/Sandwich_generation
                  A na zaklęcia „znajomy 96latek biega maratony” są niestety statystyki, które mówią, że prawie połowa ludzi 65+ potrzebuje jakiejś pomocy w ogarnianiu codzienności.
                • joana012 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:32
                  snakelilith napisała:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >
                  > > Z niczym, po prostu jest stara jak na matkę niemowlęcia, niezależnie od u
                  > rody i
                  > > zasobów.
                  >
                  > No i? Kobieta rodząca dziś pierwsze dziecko w wieku lat 35 jest też stara z pun
                  > ktu widzenia lat 50 tych, czy 60 tych.
                  >
                  >
                  Siły witalne 35 a 50 latki są inne jednak. Gdyby Naomi nie było stać na pomoc przy niemowlaku to nie wiem czy tak chętnie dałaby się zapłodnić w tym wieku.
                  • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:50
                    joana012 napisała:


                    > Siły witalne 35 a 50 latki są inne jednak. Gdyby Naomi nie było stać na pomoc
                    > przy niemowlaku to nie wiem czy tak chętnie dałaby się zapłodnić w tym wieku.

                    Jeżeli jesteś wyeksploatatowana latami domowego kołowrotka, macierzyństwa i codziennej pracy zawodowej 50 latką, to może tak jest. Styl życia Naomi był jednak nieco inny.
                    • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:53
                      Styl zycia Naomi wyekploatowal ja bardziej niz przecietna kobiete.
                      • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:00
                        ritual2019 napisał(a):

                        > Styl zycia Naomi wyekploatowal ja bardziej niz przecietna kobiete.

                        Pomyliła ci się Naomi z ćpunką Kate Moss.
                        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:07
                          Córka Kate Moss ma 19 lat, nie grozi jej osierocenie w wieku licealnym.
                          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:20
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Córka Kate Moss ma 19 lat, nie grozi jej osierocenie w wieku licealnym.

                            Córka Kate Moss miała wręcz super dzieciństwo. Z naćpną i zalaną alkoholem matką z kryminalnym partnerem.
                            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:25
                              Jak mnóstwo dzieci różnych artystów, muzyków, aktorów, pisarzy.
                              • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 16:04
                                Lepiej być półsierotą niż się bujać z matką ćpunką i alkoholiczką. Łatwiej sobie poradzić z żałoba niż ze skutkami patologii w rodzinie
                        • 35wcieniu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:10
                          Naomi też ćpała ostro przecież.
                          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:16
                            Keith Richards ćpał jeszcze więcej, a ma już 78 lat.
                            • 35wcieniu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:19
                              Nie wiem co miałoby wnosić, no ale tak, ćpał i ma. big_grin
                        • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:10
                          Tiaaa...
                      • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:33
                        Naomi to chyba najbardziej była kojarzona z porywczością a nie ćpaniem? poza tym są fenomeny, jak Keith Richards.
                        I Naomi ma bardzo fajną połowę genów (o drugiej połowie nic nie wiadomo). Jej mama oprócz tego, że się świetnie trzyma, ma dobrze poukładane w głowie i solidna dyscyplinę, sądząc po tym, jaki miała start (nastoletnia czarna tancerka w ciąży z kolesiem który od razu się zawinął).
              • fragile_f Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:07
                Jestes praktycznie w jej wieku big_grin

                Kupilas juz sukienke do trumny..?
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:57
              snakelilith napisała:

              > Ale Naomi nie chce babciować, a być w wieku lat 70 matką 20 latka.

              naomi może i tak chce, pytanie, czy jej córka też tego chce?
              • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:18
                alicia033 napisała:


                > naomi może i tak chce, pytanie, czy jej córka też tego chce?

                Dzieci zwykle nie wybierają sobie warunków urodzenia.
              • bi_scotti Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 02:10
                alicia033 napisała:


                > naomi może i tak chce, pytanie, czy jej córka też tego chce?
                >

                Sorry, ale to jest simply silly argument. Masz jakis sposob na odpytywanie babies in spe w jakiej rodzinie, w ktorym kraju, z ktorej matki i np. w jakim miesiacu pragna sie urodzic? C'mon, nie sprowadzaj conversation ad absurdum! Cheers.
                • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:27
                  niestety ale w przypadku, gdy w grę wchodzi dobrostan drugiego człowieka należy rozważyć także tę stronę a nie tylko "bo ja tak chcę".
                  • ludzikmichelin4245 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:26
                    alicia033 napisała:

                    > niestety ale w przypadku, gdy w grę wchodzi dobrostan drugiego człowieka należy
                    > rozważyć także tę stronę a nie tylko "bo ja tak chcę".
                    >

                    Ale to już dyskwalifikuje wszelkie narodziny, niezależnie od wieku. Chyba każdy zdaje sobie obecnie sprawę, że obecne dzieci czeka przyszłość pełna cierpienia, a mimo to się decydują.
                  • maadzik3 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:13
                    czyli ludzie biedni albo żyjący w niestabilnych miejscach nie powinni mieć dzieci? może i nie powinni ale mają i dzieci rodzone w Czadzie, Jemenie, Syrii, Afganistanie itd. jakoś nie są powodem dla których piszesz o egoizmie ich rodziców
              • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:03
                Mnie nikt nie pytał czy chce być córka pary niedojrzałych dwudziestoparolatkow którzy nie mają warunków na dziecko i nie są na nie gotowi
              • memphis90 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:53
                Przymusu życia nie ma, jeśli bol istnienia związany z posiadaniem za matkę Naomi będzie zbyt duży, to zawsze może odejść z tego padołu lez.
                • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:05
                  memphis90 napisała:

                  > Przymusu życia nie ma, jeśli bol istnienia związany z posiadaniem za matkę Naom
                  > i będzie zbyt duży, to zawsze może odejść z tego padołu lez.

                  zdajesz sobie sprawę, jak obrzydliwe jest to, co napisałaś?
          • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:10
            >nie na szykowanie małolata do matury,

            Sądzisz ze Naomi nie stac na korepetytorow czy guwernantki? 😮
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:58
              princesswhitewolf napisała:

              > Sądzisz ze Naomi nie stac na korepetytorow czy guwernantki? 😮

              ale wiesz, że pieniądze to nie wszystko?
              • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:13
                >ale wiesz, że pieniądze to nie wszystko?

                Ale rozmowa jest czy Naomi podola trudom. Sama nie bedzie " szykować malolata do matury"
                • memphis90 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:54
                  A tam w ogóle jest matura...?
                  • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:58
                    No jest SAT.
              • 152kk Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:39
                Tak, najważniejsze żeby dziecko było chciane i kochane.
                W przypadku Naomi najprawdopodobniej tak jest.
                Czy masz takie przekonanie co do większości młodych rodziców (szczególnie tych w najpłodniejszym wieku 15-25 lat?)?
                • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:44
                  O ile dobrze pamiętam rozkład wiekowy rodzących, dziewcząt zostających matkami w wieku 15-18 lat jest niewiele, przynajmniej w Polsce, bo oczywiście w dzikich krajach to norma.
            • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 05:12
              ja tam sądzę że ją stać i na guwernantki i na młodych kochanków i na opiekę i tak dalej i temu konkretnemu dziecku się krzywda nie stanie, ale nazwijmy to po imieniu - jest to fanaberia dla osób, które są zamożne i mają dobre geny, a nie „pięćdziesiątka to nowa trzydziestka”, nawet, jeśli czasem się zdarza, ze ktoś w tym wieku urodzi dziecko.
              Na pewno lepiej się urodzić jako dziecko 50letniej Naomi niż jako czwarta córka ubogiego Hindusa lub pierwsze dziecko 50letniej, cierpiącej na cukrzycę pani na jednoosobowej działalności gospodarczej, świadczącej usługi dla małego przedsiębiorstwa na ścianie wschodniej, mającej męża z problemem alkoholowym. Ale też biorąc pod uwagę statystyki, lepiej by się było prawdopodobnie urodzić jako dziecko 40letniej Naomi niż 50letniej.
              • 152kk Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:55
                "biorąc pod uwagę statystyki, lepiej by się było prawdopodobnie urodzić jako dziecko 40letniej Naomi niż 50letniej."
                Biorąc pod uwagę natomiast konkretną sytuację - najprawdopodobniej nie lepiej. Bo Naomi prawdopodobnie nie chciała dziecka i nie miała na nie czasu mając 40 lat, a w wieku bliżej 50 lat to się najwyraźniej zmieniło. A najważniejsze dla dziecka jest być chcianym i zadbanym i dziecko Naomi to ma.
                • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:09
                  chciała, ona od dawna chciała dziecko tylko jak miała 40 lat to była z amantem który się nie palił do tego. Do tego ma młodą mamę (jej mama jest 5 lat młodsza od Dawida Bowie, który był mężem jej przyjaciółki), która tez chciała wnuka.
                  • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:22
                    Tzn mama Naomi przyjazni sie z Iman...w skrocie?
                    • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:24
                      nie, nie. To znaczy niewykluczający, ze się znały, ale Iman i Naomi się przyjaźnią. Mama Naomi ma 69 lat, mąż Iman (Bowie) miałby 74, gdyby żył.
                      • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:56
                        Aa ok
                      • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:58
                        A widziałas 43 letnia corke Iman z Iman na zdjeciu? Wygladaja jak rownolatki.

                        Ta mlodsza, 21 letnia jest piekna
      • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:05
        Strasznie się taka Naomi będzie zajmować big_grin
        • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:11
          Dokladnie...
          • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:01
            princesswhitewolf napisała:

            > Dokladnie...

            piękny strzał w stopę.
            Noale w twoim przypadku nie dziwi nic.
            • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:30
              Tak strzal w stope bo Naomi jest biedna i bedzis robic wszystko sama.

              No ale zapewne nawet nie przeczytalas nawet o czym mowa. W twoim przypadku nie dziwi.
        • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:00
          g.r.uu napisała:

          > Strasznie się taka Naomi będzie zajmować big_grin

          to tym bardziej przykresad
          Bliski, osobisty kontakt w takim przypadku jest nie do zastąpienia.
          • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:11
            Blisko kontakt to jedno, zasuwanie samodzielnie przy wsyzstkim to drugie. Córka Naomi będzie się mogła ograniczac do kontaktu, obsługą zajmą się inni. O ile będzie taka potrzeba, bo są ludzie którzy do końca żyją w dobrym zdrowiu albo ta trudna końcówka jest krótka. Moja babcia zmarła w wieku 84 lat, przy czym niesamodzielną i wymagająca opieki była przez ostatnie 3 miesiące. To nawet w Polskich warunkach nie byłby dramat dla hipotetycznego dziecka po 30.
            • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:32
              Wg alicia jak sie matka nie nasuwa przy szorowaniu podlogi czy gotujac obiad to straszna strata przy dziecka. Godzina dziennie lekcji z korepetytorem to tez rana rozwojowa dla alici

              Dziecko Naomi bedzie mialo quality time z matka.
              • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 22:40
                Akurat psychologowie już od dawna mówią, że w przypadku małych dzieci liczy się też ilość czasu, nie żadna wartościowa godzina czy dwie dzienne.
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:33
              yyyyy ale tu nie mówimy o opiece córki nad naomi campbell w późniejszym wieku, tylko o opiece campbell nad córką.. W przypadku małych dzieci ów kontakt i tworzenie więzi emocjonalnej to jest właśnie ta codzienna opieka a nie oddawanie dziecka niani/guwernantce pod opiekę.
              • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:39
                Miliony kobiet posiadajacych male dzieci pracuje 8 godzin, szoruje gary, sprzata, pierze i wychowuje nie dziecko ale dzieci w liczbie mnogiej. W wyniku tego ilosc czasu i pelnej uwagi poświęcanej dziecku jest ograniczona.
                Jestem przekonana ze Naomi jest w stanie wiecej czasu niz kazda zwykla kobieta . Get Real
                • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:11
                  To zalezy w jakiej czesci swiata, ale nawet w Indiach ten trend sie zmienil i rodziny maja mniej dzieci. W krajach rozwinietych wielodzietnosc nie jest norma, kobiety pracuja i dziela sie obowiazkami z partnerami. Dzieci w przecietnych rodzinach nawet jeslo jest jedno czy dwoje nie maja pelnej uwagi rodzicow caly czas, byloby to niezdrowe zreszta.
                  Ile czasu Naomi poswieci swojemu dziecku oraz jakiej jakosci tego my sie nie dowiemy.
                  • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:50
                    Tu nikt nie pisze o wielodzietnosci. Tylko o tym ze miliony kobiet maja mniej czasu dla dzieci niz Naomi bo musza ogarnac chalupe i chodzic na 8 gods do pracy. I maja wiecej przecietnie niz jedno dziecko. Co nie znaczy ze tematem jest wielodzietnosc.
                    • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:57
                      Nie wiemy ile czasu ma dla dziecka Naomi czy inne celebrities ktore zdecydowaly sie na pozne rodzicielstwo. To ze nie sprzataja, piora itd wlasnymi relami nie znaczy ze ten czas poswiecaja dziecku.
                      • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:23
                        Pewno ze tak. Ale maja wiekszy potencjal czasowy niz ty czy ja z racji tego ze my gotujemy, pierzemy, ukladamy, do zmywarki wsadzamy itd
                        • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:43
                          Maja za to czas wypelniony innymi czynnosciami, spotkaniami itd.
                          • memphis90 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:01
                            No ale nie muszą zajmować czasu "innymi czynnościami, spotkaniami"
                            . Mogą, jeśli będą chciały. A jeśli nie będą chciały, to takie Naomi nie muszą przecież pracować pracować konca zycia. Statystyczna Kowalska jak odwoła swoje "inne czynności i spotkania " to straci robotę i trafi z bombelkiem pod most.
                            • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 19:31
                              Takiej Naomi nadal zalezy na tych innych rzeczach, spotkaniach itp.
                              • maadzik3 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:06
                                a pracującej matce nie zależy na robocie? a czasem na karierze?
                          • maadzik3 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:05
                            aha, bardziej niż 8 godzin pracy plus 2 na dojazdy?
    • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 14.02.22, 23:43
      Ohydne określenie stworzone ze zwyklej zawiści.
      Gin który prowadził moja ciążę mówił, ze miał pacjentkę 52 lata w naturalnej ciąży. Naturalne ciąże nie tak rzadko zdarzają się do 46 rz. Potem to już faktycznie jak 6 w totolotka. Czy duża jest różnica między 46 a 50 latką? Skoro natura na to pozwala to nie ma o co piany bić.
    • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:16
      ajr27 napisała:

      > bo o dzisiejsza 50 to czterdziestka 30 lat temu.


      poza tym wszyscy u ciebie zdrowi?
      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:24
        Ale co ci się nie podoba? Że ludzkość robi się coraz zdrowsza i dłużej żyje?
        • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 00:32
          To tak nie do końca. Statystyczna długość życia w Polsce znowu spada, więc zapewne będą ludzie, którzy będą żyli coraz dłużej i tacy, których skracające życie choroby cywilizacyjne dopadną wcześniej niż wcześniejsze pokolenia. Z wypowiedzi na tym forum można wywnioskować, kto do jakiej grupy aspiruje. big_grin
        • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:02
          ajr27 napisała:

          > Że ludzkość robi się coraz zdrowsza i dłużej żyje?

          updatuj się.
          Aktualne statystyki tego nie nie potwierdzają.
          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:15
            alicia033 napisała:


            > updatuj się.
            > Aktualne statystyki tego nie nie potwierdzają.

            Potwierdzają, tylko trzeba spojrzeć dokładniej. Długość życia związana jest ściśle ze statusuem społecznym, zamożnością i wykształceniem, więc bogaci będą żyć coraz dłużej, a biedni umierać coraz wcześniej.
    • bi_scotti Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 01:31
      Eh, kobiety ... Fajnie jest, ze dzieci sa chciane, beda kochane & zadbane! We all should be happy, ze postep medycyny pozwala roznym ludziom, rowniez "starszym" na rodzicielstwo w sytuacjach, w ktorych jeszcze nie tak dawno temu owo rodzicielstwo nie mialoby miejsca. Rzecz przeciez dotyczy nie tylko uber rich women jak NC, ale "zwyklych zjadaczek chleba", ktore korzystaja z in vitro technology (Louise Brown urodzila sie raptem w 1978 roku jako pierwsze "dziecko z probowki" - ilez par doczekalo sie szczesliwie swoich babies dzieki rozwojowi wiedzy!) & innych osiagniec w medycynie. We (humans) are pushing the envelope - szukamy mozliwosci leczenia chorob, uruchamiania tych, ktorzy stracili mozliwosc poruszania, probujemy wydluzyc okres fertility (u pan i panow!), probujemy pomoc niewidzacym by widzieli & nieslyszacym by slyszeli ... Chcemy, ogolnie jako gatunek, zyc dluzej & zdrowiej. Of course, but of course, na poczatku z roznych nowych mozliwosci korzystaja albo wylacznie bogaci, albo the lucky ones wybrani do roznych trials ale ... kto wie czy np. gdy corka Triss bedzie 50latka, zachodzenie w ciaze w tym wieku nie stanie sie tak obvious jak teraz jest korzystanie z in vitro. Who knows ... A zamiast sie dzis oburzac i tupac nogami, nalezy sie serdecznie ucieszyc z tego, ze jeszcze jedna kobieta jest happy mama smile It's good news! Cheers.
      • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 05:16
        tak, we are pushing the envelope, najlepiej to widać na przykładzie sportu wyczynowego, dopingu, problemów ze zdrowiem psychicznymi innych jaj na kiju z tym związanych.
        • bi_scotti Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:20
          Wiesz co, gdy bylam w ciazy ze Srednim na przelomie 1986/87, good doctors zdecydowali sie na 2 zabiegi na plodzie. Wtedy to bylo total sci-fi, szczegolnie dla moich rodzicow w PRLu. To wciaz jest ciut sci-fi wink ale definitely much less unusual niz tych 35 lat temu. Fact jest, ze gdybym byla w ciazy w PRLu, to po prostu bym te ciaze usunela - no doubts. Poniewaz jednak zwyciezyla ciekawosc na ile ta modern medicine moze byc effective, Sredni sie urodzil. Sure, ma facet mnostwo problemow zdrowotnych & zdarzaja sie lata, w ktorych kilka razy jest na granicy pozegnania sie z tym swiatem ale ... wciaz z nami jest smile Poza tym, mimo wszystkich difficulties & challenges z jakimi sie boryka, nigdy nie mial potrzeby sam ze soba skonczyc (pisze to, bo na forum zdarzaja sie wypowiedzi, ze coz to za zycie gdy jest choroba, niepelnosprawnosc etc.). Wiec ja jestem jak najbardziej za pushing the envelope smile Twoj argument mozna odniesc do de facto wszystkich dziedzin zycia: noz i strzaly daly szanse na upolowanie lepszego food ale tez na zabicie sasiada - nihil novi sub sole. Niemniej wciaz trwamy - homo sapiens smile Przy wszystkich bledach i tragedies jakie sobie fundujemy na codzien, wciaz umiemy sie zbierac ku lepszemu. Jezeli masz dzieci, to znaczy, ze jednak gdzies w zakamarkach swojej duszy, masz tez i nadzieje smile How else? Cheers.
          • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:46
            wiesz, jakoś tak się składa z tym pushing the envelope, że rzadko się zdarza, żeby globalnie to było dobre dla wszystkich. Albo jest to dobre dla jednej osoby czy tam ewentualnie jej najbliższej rodziny, ale w szerszej perspektywie problematyczne dla wszystkich, albo jedna osoba się zarzyna, pushing the envelope, żeby miliony się cieszyły. Ja akurat nie widzę tego, ze jakikolwiek wynalazek czy osiągnięcie polepsza byt wszystkich - jeśli przez „wszystkich” rozumieć wszystkie stworzenia a nie grupę beneficjentów. Zawsze ktoś, gdzieś, za to płaci, czasem życiem.
            • bi_scotti Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:23
              No ale to jak? Ty jak Gandhi - kolowrotek is the answer? Sorry, bez zlosliwosci, ale nie bardzo rozumiem Twoj "point" smile Cheers.
              • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:44
                Nie ma czegoś takiego, ze przypływ podnosi wszystkie lodzie. Ani metaforycznie ani dosłownie. Jak w jednym miejscu się podnosi, to zawsze kosztem innego, w którym się obniża. Ale nikt z postępu/przypływu nie zrezygnuje, bo w postępie nie chodzi o to, żeby podnieść poziom życia wszystkich (to jest nierealne), tylko żeby zdobyć przewagę nad konkurencją, więc jak ktoś idzie w kołowrotek, to musi wziąć pod uwagę, że staje się łatwym łupem. Nie da się ludzi przekonać do kołowrotka bo nawet jak się przekona 6 999 999 999 z nich to zawsze się znajdzie wśród tych 7 miliardów ten jeden, który postanowi wykorzystać sytuację.
                • bi_scotti Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 22:57
                  Domyslam sie, ze to sa takie Twoje nostalgic reflections nad marnosciami swiata tego ale mam nadzieje, ze in reality, tak na codzien to jednak korzystasz z np. mydla, szamponu, noza, moze nawet auta czy kurtki polar smile Tez mi bylo zal czytajac "Sapiens", ze nie zostalismy wtedy tam gdzies zanim ... no ale nie zostalismy wink Pozostaje osobiscie psuc jak najmniej gdy to mozliwe, coz innego? It's not THAT bad smile Cheers.
                  • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:37
                    bi_scotti napisała:

                    > Domyslam sie, ze to sa takie Twoje nostalgic reflections nad marnosciami swiata
                    > tego ale mam nadzieje, ze in reality, tak na codzien to jednak korzystasz z np
                    > . mydla, szamponu, noza, moze nawet auta czy kurtki polar smile Tez mi bylo zal cz
                    > ytajac "Sapiens", ze nie zostalismy wtedy tam gdzies zanim ...

                    no przecież na tym polega paradoks bycia człowiekiem (i źródło w zasadzie wszystkich wielkich dzieł kultury), że właśnie możesz sobie doskonale zdawać z tego sprawę, ale wiesz, że nie masz możliwości z tego zrezygnować jeśli chcesz przetrwać. Na jednostkowym poziomie można sobie być freeganinem, ale żeby freeganin miał co jeść, to kto inny musi zapłacić za tę żywność i ją nietkniętą wyrzucić.
                  • bywalec.hoteli Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 15:03
                    bi_scotti napisała:

                    > Domyslam sie, ze to sa takie Twoje nostalgic reflections nad marnosciami swiata
                    > tego ale mam nadzieje, ze in reality, tak na codzien to jednak korzystasz z np
                    > . mydla, szamponu, noza, moze nawet auta czy kurtki polar smile Tez mi bylo zal cz
                    > ytajac "Sapiens", ze nie zostalismy wtedy tam gdzies zanim ... no ale nie zosta
                    > lismy wink Pozostaje osobiscie psuc jak najmniej gdy to mozliwe, coz innego? It's
                    > not THAT bad smile Cheers.
                    >

                    Bi_scotti, a czy wypowiesz się może co sądzisz o groźbie stanu wyjątkowego w Kanadzie, potencjalnej blokadzie kont bankowych osób protestujących i innych działaniach Justina T. Czy uważasz to za demokrację?
    • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 05:18
      Ona jest obłędna, zawsze była, gratki i w ogóle, ale bez jaj z tym, że to trend do podchwycenia dla przeciętnych kobiet, nie mających takiego zaplecza, za to mających rodziców 70+.
    • chebellacosa92 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 07:34
      Kiedy rodziłam lat temu czternaście syna miałam lat 34. Byłam najstarszą mamą na sali na położnictwie - wszystkie dziewczyny miały przynajmniej o dekadę mniej lat ode mnie, a najmłodsza 17. A że jestem jeszcze bardzo wysoka i miałam dużą nadwagę, która jak wiadomo dodaje lat zwracały się do mnie per "pani", między sobą gadały po imieniu. Czułam się strasznie staro. I czuję się tak nadal, w klasie syna też jestem jedną z najstarszych mam. Gdybym mogła cofnąć czas urodziłabym dziecko na studiach, jak wiele moich koleżanek, albo nie rodziła wcale. Nie wyobrażam sobie mieć dziecko po czterdziestce.
      • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:23
        Rodziłam mając 34 lata, nie czułam się stara, wśród rodziców rówieśników syna jestem średniakiem jeśli chodzi o wiek.
        Teraz mam 44 i w zaleceniach zakaz zachodzenia w ciążę, nie ze względów ginekologicznych, jeśli lekarze innych specjalności wpisują takie uwagi to widocznie nie jest to w ich praktyce coś niezwykłego.
      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:27
        Nie przesadzasz aby z tym starym samopoczuciem na porodówce, w wieku 34? Jako kobieta, która rodziła w obu wymienionych przez Ciebie przedziałach czasowych (24 i 40 lat) gwarantuję Ci, że urodziłaś w najlepszym możliwym wieku dla kobiety! A rodzenie na ostatnim roku studiów uważam za dużo większy hardkore niż po 40.
        • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:47
          Ona musiała chyba rodzic w latach 70 😁 Moja mama ma takie wspomnienia. No cóż od lat 70 dużo wody już upłynęło i świat się zmienił.
          • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:13
            Chyba tak. Bo na początku lat 2000 24 latka była jedną z młodszych na porodówce, większość była po 30. Inna sprawa, że wtedy w ogóle było mało rodzących, oddział świecił pustkami.
            • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:53
              Ja czytałam statystyki ze w tej chwili średnia wieku na 1 dziecko to ok 30 lat. Jak ja rodziłam były kobiety w różnym wieku, teraz ludzie tak wyglądają ze czasami trudno zgadnąć wiek 😀 Ale wydaje mi się ze właśnie tak ok 30, trochę przed 30 głównie. Bardzo młodych 20 latek nie widziałam w ogóle.
            • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:13
              nie wiem, ja w wieku 30 lat w. XXI wieku byłam najstarsza. Wśród rodziców w szkole tez widzę, ze jednak zdecydowana większość jest młodsza ode mnie. Starsza jest jedna, która ma adoptowane dziecko.
              • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:16
                Nie wiem gdzie mieszkasz, ja w mieście stołecznym i tu może być trochę inaczej.
                • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:48
                  bardziej mi chodzi o to, ze patrzenie po swoim otoczeniu niekoniecznie prowadzi do właściwych wniosków bo to za mała grupa.
                  • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 16:06
                    Ja w ciąży w 3 różnych szpitalach leżałam 🙂 Trochę się należałam i na oglądałam.
                    • jednoraz0w0 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 20:16
                      w jednej ciąży w trzech różnych szpitalach leżałaś?
                      • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:17
                        Tak, na patologii ciąży.
      • sophia.87 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:46
        Kiedy 6 lat temu rodzilam syna w wieku 29 lat, to byłam najmłodsza. Podobnie było 2 lata później gdy rodzilam córkę.
        Kobiety 35-45 lat to byl standard. Albo specyfika szpitala
      • hanusinamama Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:12
        Bardzo smutno to zabrzmialo "nie rodziła wcale" i chyba fakt, ze jesteś najstarszą matką w klasie nie jest tu problemem.
      • princesswhitewolf Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:48
        chebellacosa92 naprawde kierowalaby sie ze wzgledu na " co ludzie powiedza" odczucia? Bylabys matka bez zawodu i mozliwosci skonczenia tych studiów, bo jak Ci wiadomo dziecko pochlania mase czasu...?

        Urodzilam majac 40 i pol roku. Dziecko z mile widzianej wpadki. Wczesniej poronienia.

        Jak powiedziałam w szpitalu ze jestem pewno rzadkim przypadkiem to mnie poloznd wysmialy. Powiedzialy ze w tym szpitalu srednia rodzacej to 35 lat, a zdarza sie ze maja i 50 latki.

        W szkole jest wiele matek w moim wieku.

        Czy bym planowala tak gdyby wiek.porodu ode mnie zalezal? Pewno ze nie, i rodzilabym wczesniej ale na pewno nie na studiach bez stabilnej sytuacji finansowej i odpowiedniego ojca.
        • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 17:39
          Miałam to samo, chodząc w ciąży w wieku 40 lat. Przez 9 miesięcy nikt, żaden z wielu lekarzy, położne, pielęgniarki, nie skomentował mojego wieku. Jeden tylko psychol od amniopunkcji chciał, żebym podała wiek co do miesiąca, bo " 39 i 7 miesięcy to nie to samo, co 40"
      • mja-15 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 09:47
        Tia, na studiach. Wszyscy znajomi, którzy pożenili się na studiach i mieli bardzo szybko dziecko/ dzieci (lub w odwrotnej kolejności), już dawno są przynajmniej po 1 rozwodzie.

        To tyle w temacie, byle szybciej, byle z kim, byle było i nie za późno (bo kto niby "ocenia", że jest za późno?).
    • conena Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 07:58
      no to ja jednak wolę w wieku 50 lat mieć potomstwo odchowane, zajęte swoimi sprawami i mieć ich z głowy.

      polska wersja Naomi w wieku 60 lat będzie miała dziecko w 5 klasie podstawówki i będzie się użerać z systemem "na jutro potrzebna mi czarna organza do zrobienia pracy plastycznej 'miasto nocą'". ja w wieku 60 lat będę się zastanawiała czy na emeryturze będę uprawiać fasolkę szparagową albo czy kolejną poduszkę na szydełku zrobię zieloną czy niebieską. nogi se położę na stole, latem wypiję zimne piwko z sąsiadką, a zimą obejrzę serial i w głęboko w doopie będę miała wszelkie szkolne sprawy moich dzieci.
      • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:32
        Ja taki scenariusz miałam na życie po 80, nie znam osób, które tak żyją po 60, mój syn ma 10 lat, ja 44, nie sądzę, żebym za 10 lat gorzej znosiła macierzyństwo. Znajomy ma 75 lat i roczne dziecko, to dopiero wyczyn😀
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:55
          Za 10 lat nijak nie będziesz znosiła macierzyństwa, bo pracujący lub studiujący dwudziestolatek jest mniej angażujący od dwulatka czy dziesięciolatka.
          • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:05
            Teściowa mojej siostry obrabia 3 wnuków, w tym dwulatkę matki mocno 40+ i ona to nawet lubi, jak nie ma dzieci to się nudzi (mąż nadal pracuje), w wieku po lat to ona pewnie góry przenosiławink
        • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:53
          Skad wy się na tym forum bierzecie z planami na po 80.
          • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:58
            Statystyka, większość kobiet w Polsce dożywa tego wieku.
            • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:21
              Yyy i ta większość to panie sprawne, samodzielna i z umysłem sprawnym. Jasnnneeee
              • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:28
                Barwne opisy dolegliwości licznych ematek każą przypuszczać, że za 15-20 lat 12) raczej będą w grupie uprawiającej spokojne spacery i gimnastykę rehabilitacyjną na basenie, a nie snowboard i maratony.
                • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:32
                  Na dzień dzisiejszy nic mi nie dolega, sprawność na wysokim poziomie, ale litości nie mam planów barwnej i aktywnej starości na za 30 lat.
                  • 35wcieniu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:35
                    A jakie masz?
                    • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:39
                      Proste w obsłudze i realizacji.
                • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:38
                  Bez przesady, w moim otoczeniu kobiety nie mają nawet 1/4 dolegliwości ematekwink
                  • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:53
                    I masowo zachodzą w ciążę w okolicach 50?
                    • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:53
                      Masowo - i to dokładnie wtedy, kiedy chcą. Chcą zajść w ciążę po 50-ce, odstawiają tabletki, pyk, zachodzą w zaplanowaną ciążę i rodzą zdrowe dzieci.
                      • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:59
                        Oczywiście, bajkowy swiat ematkismile
                        • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:14
                          Ja np. uważam, że w swoim wieku mam płodność jak 19-latka, a co sobie żałować będę. smile
                          • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:49
                            Czego nie będziesz sobie żałowiac?
                            • thank_you Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:06
                              Takiego gadania Ad absurdum smile
                  • iwoniaw Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:12
                    mia_mia napisał(a):

                    > Bez przesady, w moim otoczeniu kobiety nie mają nawet 1/4 dolegliwości ematekwink


                    Skąd wiesz? Wymieniacie się na spotkaniach wynikami badań? Ja np. nie opowiadam nikomu, jakie leki biorę i na co, czego się wystrzegam w życiu nie z zamiłowania, a z zaleceń lekarskich i jak często i po co odwiedzam placowki medyczne. O części tych rzeczy wiedzą co najwyżej niektóre osoby z rodziny i bliższych znajomych, na pewno nie przypadkowe "koleżanki z działu". I zdecydowanie nie mam zdrowia jak w 20. wiośnie zycia, choć jeszcze nie stoję nad grobem, jest zdecydowanie gorzej.
                    • chatgris01 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:21
                      No ale o sobie to sie jednak wie. Nie mam ani 1/10 dolegliwosci ematek, choc jestem od przecietnej ematki starsza o dyche z okladem.
                      • iwoniaw Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:23
                        chatgris01 napisała:

                        > No ale o sobie to sie jednak wie. Nie mam ani 1/10 dolegliwosci ematek, choc je
                        > stem od przecietnej ematki starsza o dyche z okladem.
                        >

                        No ja 1/10 dolegliwości WSZYSTKICH ematek też nie mam, bo pewnie bym juz leżała w grobie. Co nie znaczy że przęcietna kobieta 40+ ma zdrowie i wydolność przecietnej 20+. No nie.
                        • chatgris01 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 20:14
                          Nie twierdze, ze ma, ale przecietna 20+ pète le feu, wiec jak 40+ zostanie powiedzmy z polowa tej energii, to i tak jeszcze duzo rzeczy da rade bez wiekszego wysilku.
        • conena Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:42
          mia_mia napisał(a):

          > Ja taki scenariusz miałam na życie po 80, nie znam osób, które tak żyją po 60,
          > mój syn ma 10 lat, ja 44, nie sądzę, żebym za 10 lat gorzej znosiła macierzyńst
          > wo. Znajomy ma 75 lat i roczne dziecko, to dopiero wyczyn😀


          a ja mam w doopie kulturę zapierdolu i po 60 mam zamiar oddawać się ulubionym rozrywkom.
      • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:58
        Polska wersja Naomi będzie miała dziecko w szkole amerykańskiej, kierowcę do dowożenia tych dzieci do szkoły i z niczym się użerać nie będzie.
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:02
          Uhm, tak jak ta staruszka aktorka z bliźniakami, która deklaruje, że nie ma za co żyć?
          • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:09
            Najstarsza znana mi matka ma dziecko z facetem 10 lat młodszym, obydwoje zarabiają wiele razy średnia krajowa i mają oprócz malucha, dziecko nastoletnie (wczesna nastolatka)
            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:22
              Czyli nie jest to jej pierwsze dziecko.
              Znałam panią, która dość niespodziewanie dla siebie (wcześniej długo starali się o drugie i nic) zaszła w ciążę w wieku 45 lat i urodziła zdrowe dziecko, ale jednak więcej znam kobiet, które mając 40++ korzystały z in vitro.
              • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:30
                A co za różnica które, zwłaszcza że nastolatka i kilkulatka w mieszkaniu to mieszanka wybuchowa.
          • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:14
            A mało tu było na forum młodych matek z problemami finansowymi? Ile jest takich kobiet jak ta aktorka. Jedna? To rzeczywiście istotny problem społeczny...
            • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:25
              Nie jest to problem społeczny, kobiety rodzące w wieku 46-50+ lat stanowią jakiś promil.
              • mia_mia Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:31
                I nadal stanowią
      • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:52
        Ja w wieku 60 lat nie chcę przechodzić na żadną emeryturę. Zanudziła bym się ns śmierć przy uprawianiu fasolki czy szydelkowaniu! blah.. 😁 Co za scenariusz.... Czyli będziesz 60 letnią stara babą.
        • conena Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:46
          ależ czy ja ci zabraniam bycia 60-letnnim młodym dziewczęciem? na zdrowie!
          • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:18
            Ja będę podróżować 😁 Ewentualnie zajmę się rozwijaniem talentów : malarstwo, rękodzieło.
    • przy.kosci80 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:34
      To jest identyczna zagrywka jak z kupowaniem i adopcją psów podczas korony. Naomi zamiast psa sprawiła sobie dziecko, któremu z całego serca współczuję. To pokazuje jak niemoralna jest surogacja i że byle kto z pieniędzmi może kupić sobie człowieka.
      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:40
        Chyba bez składu i ładu wiążesz ze sobą kupowanie psów w epidemię z dzieckiem Naomi.
    • tt-tka Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:36
      Nie zdecydowalabym sie na dziecko w okolicach 50-tki, nawet majac idealne zdrowie, duzo pieniedzy i sztab pomagierow do zajmowania sie tym dzieckiem. Nie chce mi sie. Ale to ja, a cudze wybory bede oceniac za jakies cwierc wieku, kiedy te dzieci dorosna i okaze sie, jak im i ich matkom posluzylo lub nie posluzylo pozne macierzynstwo tongue_out
      • manon.lescaut4 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:29
        Ale ty masz dziecko/ dzieci? Dla Naomi to pierwsze wiec trochę to zmienia obraz sytuacji, miała prawo marzyć o zostaniu mama i niekoniecznie musi czuć się zmęczona życiem.
    • aagnes Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:52
      Jak rodziłam córkę mialam 32 lata i w szpitalu funkcjonowalam jako stara pierworódka, normalny medyczny termin, nikt a w szczegolnosci ja sie nie obrażałam, teraz porobiło sie cos takiego, ze odezwac sie nie mozna, bo kazdy idzie do sądu i dostaje palpitacji z oburzenia. dlaczego nie mozna nazywac rzeczy po imieniu? kobieta 50 letnia zostajaca matka dla wlasnego widzimisie jest totalna egoistką i trudno tutaj pisac pienia pochwalne na ten temat.
      obecnie moje kolezanki rodzące w wieku dwudziestukilku lat, ze spiewem na ustach wyprowadzaja swoje dzieci z domów i odżywają, a ja dygocze przed egzaminem 8 klasisty. na widok mlodszych dzieci oddalam sie jak najszybciej w przeciwna strone i ewidentnie czuje, ze duzo za pozno zostalam matką.
      • g.r.uu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 08:59
        A od drugiego dziecka jesteś wielorodką, choć to przecież nie tak dużo smile
      • tenjedennick Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:05
        Trzeba rozgraniczyć realizację rodzicielskich "marzeń przez zamożnych celebrytów, a realne możliwości przeciętnych ludzi.

        Campbell może mieć kolejny tuzin dzieci nawet do 70-tki i później, bo stać ją na wyjęcie opiekunek, trenerów, edukatorów, a sama może we tym czasie pielęgnować się i dostawać pieniądze z rozlicznych tantiem.

        Stanowi też przykład forumowych dyskusji "można mieć dziecko kiedy się chce".

        Natomiast w zwykłym świecie trudniej z dzieckiem "kiedy się chce. Bo albo zdrowie nie takie, albo nie ma możliwości finansowych, a najczęściej jest to zdrowy rozsądek, bo prawie nikt nie chce mieć dziecka w wieku 50 i więcej (zwłaszcza pierwszego dziecka).
      • 35wcieniu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:05
        a ja dygocze przed egzaminem 8 klasisty

        Ale to akurat jest Twoja osobnicza cecha, a nie reguła. Dygoczą kobiety, które zostały matkami koło 20, nie dogoczą te, które zostały po 40 i odwrotnie, kwestia osoby a nie wieku.
        • aagnes Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:14
          chodzi o zagadnienia do ogarniecia, wolałabym z corka teraz urzadzac mieszkanie, czy wyslac ja za granice co zamierzam, niz ogarniac sprawy zwiazane z podstawowka, ktora zdaje sie trwac juz z pół wieku...
          • 35wcieniu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:19
            Równie dobrze rodząc w wieku 20 lat, po kolejnych 20 mogłabyś się dorabiać dopiero własnego mieszkania, więc nie urządzałabyś mieszkania córki. Przecież tu nie ma reguły, nie każdy ma warunki do posiadania dziecka w wieku 20 czy nawet 30 lat, nie każdy po 40 czy 50 chce mieć święty spokój itd. Zawsze osobnicza kwestia.
    • ritual2019 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 09:03
      To zdjecie na okladke, jest wyretuszowane, ona byla modelka wiec owszem wyglda lepiej niz przecietna kobieta w jej wieku. To jednak nie zmienia faktu ze medycyna jej w zajciu w ciaze pomogla, a nawet jesli nie to przecietna 50-latka ma znikome szanse na zajscie w ciaze.
      Tak, jest geriatryczna matka, bogata, ktorej zachcialo sie baby w okresie menopauzy. Moze? Pewnie. Z tym ze ten trend nie jest pozytywny i message dla zwyklych kobiet jest nieodpowiednia.
      • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:09
        Ja nie wiem czy jej się zachciało, ona jest słynną modelka jeśli zapomniałaś, robiła karierę, dbala o figurę, wyobrażam sobie ze była na max zapracowana. Może odwlekała, a teraz stanęła pod ścianą i się zdecydowała na ten krok.
        • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:12
          Poza tym jeśli robiła in vitro z własnych komórek to musiała je zamrozić w wieku 30, 35 lat aby to było rozsądne i miało sens. A więc planowała macierzyństwo.
          • snakelilith Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:45
            milupaa napisała:

            > Poza tym jeśli robiła in vitro z własnych komórek to musiała je zamrozić w wiek
            > u 30, 35 lat aby to było rozsądne i miało sens. A więc planowała macierzyństwo.

            Naomi planowała macierzyństwo. W wieku lat 46 wypowiadała się w prasie na ten temat. Mówiła wtedy coś o osiągnięciach medycyny, z czego niektórzy wnioskują właśnie, że planowała surogatkę. Może jednak być, że zamroziła tylko wcześniej swoje komórki jajowe i ciążę planowała w sposób konwencjonalny, co zabrało jej trochę czasu aż wyszło.
            • 35wcieniu Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:52
              Ona była po jakiejś operacji ginekologicznej, może wtedy przy okazji zamrozila.
    • fornita111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:16
      Ide po popcorn big_grin
    • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 10:41
      ajr27 napisała:

      > Określenie geriatryczna matka bardzo stygmatyzujące, a jest ich coraz więcej, b
      > o dzisiejsza 50 to czterdziestka 30 lat temu.
      > Naomi, Belucci, Marczuk- Pazura, Jackson.


      Marczak-Pazura akurat niedawno publicznie rozliczyła się z ciemna strona geriatrycznego macierzyństwa, dokonując akrobacji racjonalizujacych jednoczesnie

      „Mam świadomość, że jak moja córka będzie wychodziła za mąż, będę miała 70 albo 80 lat, albo w ogóle tego nie doczekam. To jest mój problem. Nie mojego dziecka. Nie chcę, żeby moja córka odczuwała to w kategorii problemu. Wiem, że się zorientuje w pewnym wieku, że jest różnica, ale ten temat przerobiłam jeszcze przed zajściem w ciążę. Nie martwię się o siebie. Dorosłość polega też na tym, że trzeba się pogodzić z pewnymi rzeczami”

      „Gdy myślę o tym, że Ania nie będzie miała tak długo mamy, jak ja mam, bo może się tak zdarzyć, układam wszystkie klocki, wszystkie sprawy w rodzinne, prawne, majątkowe. Zabezpieczam ją na przyszłość. Nikt nie jest chroniony przed utratą rodziców. Ile dzieci wychowuje się w domach dziecka? Ile dzieci straciło rodziców w wypadkach? Oni nie mogli tego przewidzieć. Nie mogli właściwie zareagować
      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:05
        Mądrze to tłumaczy, bo w jej sytuacji jedyną wartością i spełnieniem jest fakt, że udało się ( w końcu, po tylu latach). Życzę jej szczęścia i wierzę, że ta Ania będzie miała wszystko, co najlepsze.
        • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:54
          Tak, o ile nie bierze się pod uwagę punktu widzenia dziecka. To jej tlumaczenie jest jednostronnym zaklinaniem rzeczywistości np. zalozenie, że to tylko jej problem, że na ślubie własnego dziecka będzie staruszka lub go w ogóle nie dożyje
          • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:00
            Ale dlaczego dziecko ma mieć pretensje, że matka pół życia zmarnowała z niewłaściwym facetem, a po 40 stawała na uszach, żeby mieć dziecko, bo było to jej największe marzenie? Dlaczego dzieci w ogóle mają mieć pretensje do rodziców o koleje ich losu?
            • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:23
              Mogla dobie kota sprawić, miałby szanse jej nie przeżyć.
              • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:31
                A ty decydujesz, co ona sobie mogła, bo jesteś demiurgiem.
                • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:34
                  ajr27 napisała:

                  > A ty decydujesz, co ona sobie mogła, bo jesteś demiurgiem.



                  Zaklinasz rzeczywistość, która skrzeczy
            • alicia033 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:29
              ajr27 napisała:

              > Ale dlaczego dziecko ma mieć pretensje,

              tu nie chodzi o pretensje tylko o stronę emocjonalną, związaną z wczesną stratą rodzica oraz o praktyczną, związaną np. ze zniedołężnieniem rodzica. O pokoleniu sandwichowym było już tu wyżej, więc nie będę powtarzać.
          • memphis90 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:14
            >to tylko jej problem, że na ślubie własnego >dziecka będzie staruszka
            No ale jaki to problem dla panny młodej, że jej matka ma tyle a tyle lat ? Że niby zdjęcia ślubne popsuje swoimi zmarszczkami...?
            • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:29
              Ja byłam na ślubie znajomej, gdzie byli jej mocno starsi rodzice, matka podobno 80 letnia. Dziewczyna miała wtedy 35 lat. Ma starsza siostrę zdaje się o 3 lata. Matka późno je obydwie urodziła, a to jest rodzina rolników ze wsi, prości ludzie także wow. Na pewno ciąże naturalne. No i co, ani się ich nie wstydziła, ani nie ukrywała, jest z rodzicami dosyć związana. Fakt było po nich widać wiek i byli bardzo źle ubrani. Ale żyją, sprawni, przy wnukach pomagają.
              • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 11:17
                Moja osobista przyjaciółka ma teraz 44 lata, jej rodzice są oboje po 80, mieli ją po czterdziestce, matka chyba 42 jak ją urodziła.Dziewczyna w czasach szkolnych była najbardziej dojrzała z nas i taka trochę stara malutka
    • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 11:21
      Dość zabawne jest spojrzenie matek na kobiety 60+.

      Akurat obserwuję swoją matkę (62), jej siostry, jej kolezanki z pracy i nie tylko. Wszystkie aktywne, pracujące na pelny etat, podróżujące, nierzadko szczuplejsze i bardziej wysportowane od własnych córek.

      Mam 40 lat i jak na razie to bardziej moje obie babcie 80+ - w pełni sił intelektualnych i samodzielnie mieszkające w dużym mieście —nadają się do babysittingu kilkuletnich prawnuków.
      • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 12:32
        I dużo tych w pełni sił intelektualnych 80+ zajmuje się d,iecmi?
        • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:48
          Te sprawne 80+ maja większe szanse zająć się na kilka godzin takim 7latkiem niż te ematkowe starowinki 60+, które nadal PRACUJĄ.- to w kontekście argumentu o szybkim rozmnażaniu się co by skorzystać z babcinej opieki.

          • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:51
            Większość 80+ sama wymaga pomocy, wsparcia i opieki
            • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:58
              Piszę o sprawnych osiemdziesiątkach.
              • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:10
                A sprawnych, witalnych 80-latek to całe tabuny wśród nas. Wystarczy pod pierwsze lepsze przeszkole czy żłobek podejść - normalnie rzesze babć ematek - po kimś te geny w końcu ematka odziedziczyła.

                80-latki, które kojarzę, to albo tuż przed udarem czy demencją, a jak cudem zdrowe, to raczej do popilnowania kilkulatka przez chwilę, ale nie do wychowywania dzień w dzień bite kilka godzin.
                • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:16
                  to raczej do popilnowania kilkulatka przez chwilę, ale nie do wychowywania dzień w dzień bite kilka godzin.


                  O tym piszę.
              • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:24
                Aha, czyli o pojedynczych wyjatkach
          • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:01
            Ja nie pytam o to co mogą zrobić, a co robią. To jaki procent tych pań 80+zajmuje się dziećmi?
            • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:10
              A jaki procent pracujących pań 60+ zajmuje się dziećmi ?
              • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:25
                marinella napisał(a):

                > A jaki procent pracujących pań 60+ zajmuje się dziećmi ?

                Pewnie podobnych tych po 80.
                Pierwsze zajęte praca a drugie za stare i bez sił.
                • mid.week Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:25
                  *podobny do tych
                • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:31
                  Pewnie podobnych tych po 80.
                  Pierwsze zajęte praca a drugie za stare i bez sił.

                  👏
                  • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:38
                    Biorąc pod uwagę masowe przechodzenie przez kobiety na wcześniejsze emerytury i renty, śmiem twierdzić, że większość 60+ nie pracuje lub pracuje w niepełnym wymiarze godzin.
                    • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 15:02
                      Ale że za 10 lat będziesz babcia emerytka???
      • obrus_w_paski Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:53
        W Hiszpanii to standardowy widok podczas długich weekendów czy okresu wakacyjnego- babuleńki i dziadkowie z jedna noga w trumnie zajmujące się maluchami w parku. Jedno dziecko ze żłobka u nas jest odbierane przez obydwoje babcie i dziadka i RAZEM musza podnieść dziecko żeby usiadło do wózka, jedno z nich nie da rady. Chomika bym takim 80 latkom nie dała pod opiekę a co dopiero dziecko
        • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:08
          No widzisz a moja babcia pyszny krupnik wnukom zrobi, pogra w chińczyka, zdjęcia pooglądają razem, bajkę włączy na DVD i nawet spać zagoni. Wole jej zostawić na popołudnie niż jakiejś obcej babie, no ale to nie niemowlaki ani zlobkowicze tylko starsze dzieci. Natomiast teściom 70+ zostawiałam niemowlaka w ciemno.
          • gryzelda71 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:51
            To co wymieniłaś to zajęcia statyczne.
        • triss_merigold6 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:31
          Czy rynek żłobków i opiekunek jest w Hiszpanii aż tak fatalny?
      • tt-tka Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:13
        marinella napisał(a):

        > Mam 40 lat i jak na razie to bardziej moje obie babcie 80+ - w pełni sił intele
        > ktualnych i samodzielnie mieszkające w dużym mieście —nadają się do babysitting
        > u kilkuletnich prawnuków.


        Tak, z pewnoscia. 80+, w pelni sil intelektualnych i ogarniajaca siebie z pewnoscia marzy o babysittingu przy kilkoletnim prawnuku, a najlepiej przy kilku prawnukach.
        babysitting, wbrew temu, co zdajesz sie sadzic, to nie jest SIEDZENIE przy dziecku.
        • marinella Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 14:19
          No nie wiem, czy marzy, ale zajmuje sie chętnie jak jest potrzeba np jak idę do dentysty a moja matka+ojciec 60+ są w pracy
    • po_godzinach_1 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:01
      " Geriatryczne mamuśki" - co za obrzydliwe określenie
      • ajr27 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:03
        Nie ja je wymyśliłam.
        • po_godzinach_1 Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:06
          Tak też zrozumiałam, że nie Ty.
    • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 13:42
      Chyba nie do końca dzisiejsza pięćdziesiątka to taka dawna trzydziestka.
      Urodziła surogatka, nie 50-letnia była modelka.
      Nie śledzę życia celebrytek, ale akurat Naomi chyba nie była przykładem zdrowego trybu życia.
      No i jakby nie zaklinać rzeczywistości, to jednak 50 to ani nie 30 ani nawet nie 40. Niech jak najdłużej będzie zdrowa i w pełni sił.
      Z naszej mamy aktorki jakoś szczęście nie bije, tylko bieda, a Marczuk też jakoś częściej o upływie czasu wspomina niż dwie dekady młodsze koleżanki.
    • chococaffe Re: " Geriatryczne mamuśki" 15.02.22, 23:17
      Wpiszę się bo chyba mam sentyment do Naomi. Raz, że kiedyś bywałam w domu z widokiem na Naomi, dwa - byłam na pokazie mody z Naomi w roli głownej (za boga nie pamiętam co ja w ogóle robiłam na pokazie mody big_grin, ale to chyba była sala kongresowa)/ I z tego pokazu pamiętam jedno - te twarze i sylwetki supermodelek przewijały się przez przestrzeń publiczną nieruchomo, ale kiedy zobaczyłam ją w ruchu i spontanicznie uśmiechająca się to był efekt tzw wow. Tony wdzięku i tego "czegoś".

      Co do jej macierzyństwa - dopóki nie płacę alimentów to mi wszystko jedno kto, co, kiedy, jak - co mnie to obchodzi. Ale chociaż dla mnie granicą był wiek 35 lat, nie sądzę, że Naomi jest na spalonej pozycji. Pomijając jej energię, o której mało wiemy, to może dla niej to jest własnie ten wiek kiedy będzie spędzała czas z córką, kiedy będzie "odrabiała z nią lekcje" , "gotowała pomidorówkę"? Może gdyby miała dziecko w wieku 30 lat, to własnie wtedy dziecko byłoby wychowywane przez sztab opiekunek a mama co tydzień na innym kontynencie? Może sama będąc córka młodej mamy nie chciała takiego życia da córki?

      Wiadomo, że lepiej mieć "młodych" rodziców. Z drugiej strony na dobrostan dziecka składa się tyle różnych elementów, że nawet ten jeden słabszy nie psuje zbytnio całości? Równie dobrze może popsuć toksyczność rodzica, totalna bieda, urodzenie w złym miejscu o złym czasie? Może ten komplet Naomi nie jest taki zły?
      • milupaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 00:22
        "Może gdyby miała dziecko w wieku 30 lat, to własnie wtedy dziecko byłoby wychowywane przez sztab opiekunek a mama co tydzień na innym kontynencie? Może sama będąc córka młodej mamy nie chciała takiego życia da córki?"

        Całkiem słusznie zauważyłaś. Może dla niej i dla dziecka właśnie teraz jest najlepszy czas.
        • anglofillka Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 10:33
          Coś w tym jest. Mam znajomych, których 7-letnia córka wypłakiwała mi się na ramieniu, że chciałaby więcej przebywać z rodzicami. Obydwoje zajęci karierą, budową domu, spłatą kredytu, opłaty za prywatne przedszkola/szkoły, itp. Dzieci od 7/8 - 17 przedszkolach, później do 17 w szkole, w weekend dzieci na zajęciach i wycieczkach oferowanych w ramach kółek zainteresowań prywatnej szkoły , lub u dziadków, z rodzicami widzą się w przelocie. Rodzice nie mają za wiele czasu, ani nawet cierpliwości do tych dzieci, które chyba rozpaczliwie chciałyby z nimi pobyć.
          Późne macierzyństwo, z mojego punktu widzenia, wcale nie jest takie złe.
          Sama urodziłam pierwsze dziecko mając 28 lat, moja mama pracowała, była zajęta opieką nad swoją matką. Nie miała ani czasu, ani też chęci do zajmowania się wnukami.
          Moje kuzynostwo, i rodzeństwo - dobrze po 30, bezdzietne małżeństwa - korzystają z życia, namiętnie podróżują po świecie. Zostanie rodzicami, to dla nich (jeśli w ogóle mają takie plany) kwestia dalekiej przyszłości.
          Gdybym mogła cofnąć czas, też być może, zdecydowałabym się na urodzenie pierwszego dziecka dużo później.
      • fornita111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 13:18
        Byle tylko niczym w to dziecko nie rzucala pod wplywem emocji, to bedzie dobrze wink
    • trut_u Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 10:50
      Najbardziej problematyczne wydają mi się w takich sytuacjach kwestie... mentalne? Nie wiem, jak to dokładnie ująć. Fizycznie, finansowo itp. różnie bywa. Mam w bliskiej rodzinie rodziców z dzieckiem w wieku mojego, młodszych niemal o dekadę - zdrowie znacznie gorsze od mojego, energia na poziomie emeryckim jak dla mnie. Problemem jest u starszych rodziców duża różnica pokoleniowa. Zresztą, jak sobie przypomnę relacje z moimi dziadkami (byli kochani, starali się itp.), to nie chciałabym, żeby to byli moi rodzice... No, z rodzicami bywało ciężko się dogadać, ale z dziadkami to już mentalna przepaść.
      • chatgris01 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 12:45
        Zalezy od osoby i konkretnej liczby lat roznicy wieku. Z jedna babcia (starsza ode mnie o 67 lat) to faktycznie byla mentalna przepasc (choc wzajemna sympatia byla), z druga, starsza o 46 lat, dogadywalam sie swietnie i ja, i reszta jej wnukow.
        Dzieci mojego brata tez maja bardzo silna wiez z dziadkami (rodzicami moimi i brata), tylko oni sie wnukami codziennie zajmowali przez kilkanascie lat.
    • kozica111 Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 13:12
      Kiedyś, 100 lat wstecz takie ciąże nie były niczym dziwnym.Nikt specjalnie nie analizował bo zazwyczaj było to któreś dziecko z rzędu, a i wiek matki był umowny, nie zawsze data urodzin była odnotowywana.

      Teraz to jest troche temat drazliwy, najbardziej "sceptyczne" sa inne kobiety, które dziecka już mieć nie moga a płodna, mimo iz 40 plus "inna samica" budzi w nich niepokój.

      Takich ciąż czy stymulowanych, czy naturalnych ze względu na zmiane stylu życia bedzie coraz wiecej, czas sie przyzwyczaić i zaakceptować.
      • kropkaa Re: " Geriatryczne mamuśki" 16.02.22, 13:19
        Rozważania trochę od czapy, tak poza tym, bo pytanie kto w tej ciąży był - czy 50-letnia Naomi, czy jakaś dużo młodsza surogatka. Jeśli ta druga miała ok. 30 lat powiedzmy, to rozważania na wiekiem zleceniodawczymi w zasadzie mają małe znaczenie w kontekście zajścia w ciążę około 50-tki.
Pełna wersja