"Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar"

18.02.22, 07:43
Gdy zgłaszałam sprawę na komisariacie, policjantka powiedziała mi, że łamię mu życie co do łamania życia - Ted Bundy też tak zaczynał... A do podrywu w taksówce są inne metody.
    • megwhite25 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 08:10
      Ciągle w tych sytuacjach pojawia się ,, aplikacja przewozowa ". Artykuły o molestowaniu w taksówkach są już w prasie od 2017 roku.
      Zazwyczaj w tych przewozach jeżdżą obcokrajowcy którzy widać chcą chętnie ,, skorzystać " na niedyspozycji kobiet.
      Trzeba jeździć tylko z naszymi taksówkami gdzie jeżdżą kierowcy z licencją , w razie kłopotów oni tracą więcej niż kierowca z przewozu który być może przyjechał na chwilę do naszego kraju.
      • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:45
        Kierowcy Ubera tez już od ubiegłego roku muszą mieć licencję.
        • megwhite25 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:28
          To dobrze , plus dla nich.
        • ichi51e Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 19:22
          z tego co rozumiem to nie chodzi tez o Ubera ale głównie o Bolta
          • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 20:52
            Wszyscy kierowcy aplikacyjni muszą mieć licencję, ci z Bolta też.
    • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 08:25
      Niestety zanim ktoś odgórnie "coś" z tym zrobi to należy zadbać o siebie na tyle na ile to możliwe i zrezygnować z dziwnych aplikacji przewozowych. Korporacyjna taksówka to zawsze lepszy wybór w takiej sytuacji.
    • triss_merigold6 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 08:25
      Na aplikacjach przewozowych jeżdżą cudzoziemcy z krajów, w których zwyczaje zachodnich białych kobiet nie są dobrze odbierane.
      • sophia.87 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 08:50
        Dlatego właśnie po czymś takim pan powinien być deportowany i pozbawiony prawa wstępu do wszystkich krajów UE, dożywotnio
        • ritual2019 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:00
          Przede wszystkim powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci karnej.
          • sophia.87 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:12
            To oczywiste, ale wypad na stałe z cywilizacji także jest potrzebny
    • kiddy Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 08:40
      O, widzę, że pani wyjątkowo zgodne: znowu spódnica była za krótka.
      • megwhite25 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:17
        Nikt o tym tak nie napisał !!!.
        • kiddy Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:49
          Nie? A uwagi o tym, że trzeba uważać na aplikacje taksówkowe? Subtelne victim blaming.
          • error.404 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:36
            kiddy napisała:

            > Nie? A uwagi o tym, że trzeba uważać na aplikacje taksówkowe? Subtelne victim b
            > laming.
            To nie uważaj i daj się wykorzystać.
            Ale za to jaka potem satysfakcja, że to nie była twoja wina!
            No nie była, No i co z tego? Osoba zgwałcona się od tego lepiej poczuje?
      • taki-sobie-nick Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 22:17
        Ja zamawiam wyłącznie korporacje, czy to jest victim blaming?
    • stavros2002 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 09:16
      Eh, co to byłby piątek dla incela bez wklejenia codziennego linka big_grin
    • megwhite25 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 09:19
      Pod warszawską prywatną szkołę przyjeżdżają dzieci taksówkami z korporacji.
      Nigdy nie widziałam Bolta czy Ubera.
      • biala_ladecka Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:25
        To znaczy tylko i wyłącznie o tym, że mało widziałaś.
      • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:26
        Nie wiem jak w Warszawie, ale u mnie w mieście koszt zwykłej taksówki wcale jakoś mocno nie odbiega od aplikacyjnej.
        W nocy przejazd z centrum na osiedle to jakieś 20 zł.
        • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:38
          To zależy od tego, gdzie mieszkasz.
        • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:30
          W Warszawie różnice bywają ogromne. Z takiej Białołęki, różnica na kursie na lotnisko 40 zł, do centrum średnio 20 zł na korzyść Ubera. Jeszcze zależy od godziny.
      • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:50
        Po pierwsze Uberowcy także jeżdżą samochodami innych korporacji (dorabiają sobie na Uberze po godzinach), wiele razy z takim jechałam. Po drugie, ludzie, którzy korzystają z usług dowozu dzieci nie doraźnie ale na stałe chcą mieć umowę i wtedy w grę wchodzi tylko korporacja bo Ubera trzeba każdorazowo zamawiać. No i dużo ludzi wykorzystuje też firmowe vouchery albo jeździ na firmę więc wtedy jeździ się korporacją, z którą firma ma umowę...
    • sumire Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 09:28
      Widzę, że dwie najważniejsze forumki już zgodnie ustaliły, że gdyby to była prawilna polska korporacja, toby problem nie wystąpił.

      A ty tanebo przestań w końcu reklamować Natemat.
      • triss_merigold6 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:31
        W prawilnej korporacji taksiarz może Cię naciąć na kasę, wioząc naokoło, ale ryzyko molestowania nietrzeźwej jest niskie.
        Poza tym, można zamawiać ze z góry ustaloną ceną, wystarczy podać miejsce docelowe.
        • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:43
          triss_merigold6 napisała:
          > W prawilnej korporacji taksiarz może Cię naciąć na kasę, wioząc naokoło, ale ry
          > zyko molestowania nietrzeźwej jest niskie.

          Bo biały prawilny nie molestuje! <facepalm>
          • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:52
            Ludzie, ale czujecie taką subtelną różnicę, że prawilny taksiarz jest przedsiębiorcą na własnym DG i żeby otrzymać licencję musi przedłożyć zaświadczenie o niekaralności?
            • sumire Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:06
              Zaświadczenie o niekaralności w jakiś sposób zapobiega byciu oblechem?...
              • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:12
                Wątek dotyczy popełnienia przestępstwa nie byciu oblechem. Poza tym oblechowatego taksiarza zgłaszasz do jego rodzimej korporacji za co będzie mu grozić sąd koleżeński.
                • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:23
                  >Poza tym oblechowatego taksiarza zgłaszasz do jego rodzimej korporacji za co będzie mu grozić sąd koleżeński.

                  Ja bym chciała mieć jeden dobrze potwierdzony przykład wywalenia z zawodu za wygłaszanie obleśnych komentarzy do pasażerek.

                  >Wątek dotyczy popełnienia przestępstwa nie byciu oblechem.

                  Jakie są szanse skazania, jeśli pasażerka była pijana, a taksówkarz zapiera się, że do niczego nie doszło?
                  • little_fish Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:28
                    Obdukcja też nie potwierdza gwałtu ..
                  • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:28
                    Ale skąd chcesz taki udokumentowany przykład? Myślisz, że napiszą nawet w lokalnej gazecie, że pana X wywalili z korporacji Y za niestosowne komentarze?

                    W opisanym w artykule przypadku gość musiałby się gęsto tłumaczyć dlaczego jeździł godzinę zamiast 20 minut.
                    • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:57
                      >W opisanym w artykule przypadku gość musiałby się gęsto tłumaczyć dlaczego jeździł godzinę zamiast 20 minut.

                      Pasażerka zmieniała zdanie w trakcie jazdy, a poza tym była pijana jak świnia i musiał się zatrzymać, żeby mu tapicerki nie załatwiła. I tak stał dopóki nie skończyła wymiotować.


                      >Ale skąd chcesz taki udokumentowany przykład? Myślisz, że napiszą nawet w lokalnej gazecie, że pana X wywalili z korporacji Y za niestosowne komentarze?

                      Skoro w gazetach opisują postawienie taksówkarza pod sąd koleżeński za zawyżenie rachunku lub za zwyzywanie przechodniów (fakt, że uwiecznione na filmie), to dlaczego nie za molestowanie?
                      • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:09
                        Wszelkie problemy z pasażerem kierowca powinien zgłaszać na bieżąco na centralę. Więc pojawia się pytanie numer dwa dlaczego nie zgłosił?

                        W gazetach opisują to co do gazet ktoś zgłosił. A kto miałby zgłosić w takim przypadku, jeżeli sprawa byłaby załatwiona po cichu?
                        • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:34
                          >Wszelkie problemy z pasażerem kierowca powinien zgłaszać na bieżąco na centralę. Więc pojawia się pytanie numer dwa dlaczego nie zgłosił?

                          Bo ją ratował na bieżaco, obie ręce miał zajęte podtrzymywaniem.
                          • aandzia43 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:59
                            turzyca napisała:

                            > >Wszelkie problemy z pasażerem kierowca powinien zgłaszać na bieżąco na cen
                            > tralę. Więc pojawia się pytanie numer dwa dlaczego nie zgłosił?
                            >
                            > Bo ją ratował na bieżaco, obie ręce miał zajęte podtrzymywaniem.

                            Podtrzymywał rzygającą pasażerkę a następnego dnia wysyłał wspominki o pocałunkach i zagajał "co z nami będzie względem kochania"? surprised Uprzejmy kierowca wysyła smsa z zapytaniem "jak się pani czuje, czy wszystko w porządku"?"
                            • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:31
                              A skąd wiemy, że rzygała?

                              Skoro sam jej wysłał SMSa z zapytaniem, "ci z nami będzie?", to znaczy, że mu narobiła jakichś nadziei i musiała mu wyglądać na przytomną umysłowo.

                              Gwałciciel, molestant, wkorzystujacy nieprzytomną kobietę nie oczekuje od niej później żadnych wyznań, aktywności czy jej własnego pozytywnego zaangażowania ani relacji.

                              Chyba.
                            • sophia.87 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:54
                              Prawda? Wymiotujaca, pijana kobieta, z którą miałby tyle problemów i takie nadzieje? 😂
                        • aandzia43 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:06
                          borsuczyca.klusek napisała:

                          > Wszelkie problemy z pasażerem kierowca powinien zgłaszać na bieżąco na centralę
                          > . Więc pojawia się pytanie numer dwa dlaczego nie zgłosił?

                          Nie wiem jakie są obyczaje w innych korporacjach, w tej co nią jeżdżę panowie wymieniają między sobą najróżniejsze uwagi dotyczące pasażerów i zdarzeń podczas kursów. Słyszę z włączonego radia albo opowiadają mi. Chłopy to straszne plotkarze wink Perturbacje z niedysponowanym pasażerem nie przechodzą bez echa.


                  • ritual2019 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:39
                    turzyca napisała:


                    > Jakie są szanse skazania, jeśli pasażerka była pijana, a taksówkarz zapiera się
                    > , że do niczego nie doszło?
                    >
                    >
                    Napisal jej w wiadomosciach. Gwaltu to nie potwierdzi ale molestowanie owszem a to juz wystarczy zeby mial problemy.
                    • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:50
                      >Gwaltu to nie potwierdzi ale molestowanie owszem a to juz wystarczy zeby mial problemy.

                      W Polsce? Może tylko dlatego że ofiara jest prawniczką, a sprawa jest już mocno rozdmuchana w mediach.
                  • tt-tka Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:45
                    turzyca napisała:



                    > Jakie są szanse skazania, jeśli pasażerka była pijana, a taksówkarz zapiera się
                    > , że do niczego nie doszło?
                    >
                    >

                    Prawniczka powinna sobie poradzic z kwestia np taka, ze dowoz obliczony na 20 minut trwal godzine...
                    nie doczytalam, bylo cos o tym, jak zostala uregulowana platnosc i za jaki rzeczywiscie kurs ?
              • sophia.87 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:17
                Pomiędzy oblechem, a gwalcicielem jest jednak spora różnica
            • megwhite25 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:30
              Oni tego nie rozumieją. Kierowca z korporacji bardzo dużo traci.
            • tanebo001 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:59
              Ale wiesz że to zaświadczenie zwykle dotyczy przestępstw skarbowych?
        • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:15
          >ale ryzyko molestowania nietrzeźwej jest niskie.

          O molestowaniu i gwałtach w taksówkach dokonywanych przez Polaków z licencją taksówkarską to nie słyszałaś? Już nie mówię o dzikich latach 90tych, gdzie kontrola nad taksówkarzami była dużo mniejsza, ale i w XXI wieku parę głośnych spraw było.
      • rb_111222333 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:34
        No właśnie, ciekawa konkluzja. Wychodzi na to, że w Polsce molestują/gwałcą tylko obcokrajowcy.
        Niestety sama kilkukrotnie byłam ofiarą niestosownego zachowania, molestowania czy nawet próby gwałtu, za każdym razem sprawcą był rodowity Polak.
        • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:39
          U mnie tak samo.
        • triss_merigold6 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:58
          Przez taksówkarzy?
          • ichi51e Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 19:46
            mnie molestował taksówkarz. nie zgłaszałam bo byłam młoda głupia facet starszy i po prostu było mi bezdennie głupio. Na szczęście byłam trzeźwa i naiwna jak dziecko bo wypalilam prosto z mostu ze nie jestem zainteresowana wbrew temu co on sugeruje prostytutka nie jestem tylko tłumaczem.
      • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:43
        Prawilny taryfiarz musi przedstawić zaświadczenie o niekaralności. Tylko tyle i aż tyle.
        • simply_z Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:54
          a no wlasnie. Dlatego zawsze korzystam z tzw. prawilnych korporacji
        • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:26
          Od początku 2021r, każdy kierowca Uber musi mieć licencję taxi

          www.money.pl/gospodarka/uber-juz-naprawde-jak-taksowka-od-stycznia-kierowcy-z-licencja-6592130304338720a.html?amp=1
    • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 09:42
      Wobec argumentu: należy jeździć z rodzimymi korporacjami taksówkarskimi - kiedy u licha owe korporacje wyjdą z XIX wieku tak, żebym:
      1) miała pewność, że mogę jechać nie mając gotówki
      2) nie musiała nigdzie wydzwaniać, żeby zamówić

      (Niektóre, owszem, wyszły, ale w moim odczuciu jest ich ciągle za mało).
      • simply_z Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 09:55
        w icarze mozesz placic karta, a wychodzi taniej lub podobnie jak te bolty czy ukrainskie ubery
        • niemaznaczenia Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:34
          Nie spotkałam się brakiem możliwości płacenia karta w korporacyjnej taksówce. Może 10 lat temu jeszcze w niektórych nie było to możliwe, ale teraz?
          • ritual2019 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:41
            Ja place karta zamawiajac taxi na aplikacji. Dane karty sa tam zarejestrowane wiec wystarczy mi telefon.
          • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:54
            niemaznaczenia napisał(a):

            > Nie spotkałam się brakiem możliwości płacenia karta w korporacyjnej taksówce. M
            > oże 10 lat temu jeszcze w niektórych nie było to możliwe, ale teraz?

            Spotykam się z tym regularnie.
            • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:59
              Ja też. Z dwóch powodów, jeden oficjalniejszy - gotówka idzie do taksówkarza i on odpala od tego procent korporacji, w przypadku płatności kartą taksówkarz widzi pieniądze dopiero po kilku dniach, drugi mniej oficjalny - komornik.
              • borsuczyca.klusek Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:11
                Taksówkarz odpala korporacji od zlecenia jakie dostał bez znaczenia jak mu za nie zapłacono.
                • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:28
                  Oczywiście, ale jest różnica, czy jak dzisiaj mu płacę, to on ma pieniądze dzisiaj (minus procent dla korporacji), czy ma te pieniądze np. w piątek za tydzień (pomniejszone o procent korporacji.) Wielu taksówkarzy mi narzekało, że korporacje przedłużają rozliczenia, płacą właśnie np. tylko raz w tygodniu.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:08
                    No nie, straszne. Raz w tygodniu płaca??
                    Mnie płaca raz w miesiącu, i to tez nie z góry, ale JAKOŚ sobie radzę.
        • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:52
          simply_z napisała:

          > w icarze mozesz placic karta, a wychodzi taniej lub podobnie jak te bolty czy u
          > krainskie ubery

          Tak - sporo korzystałam swego czasu, podobnie jak z mega taxi. Przy czym zdarzały się sytuacje, kiedy ilość zleceń jest tak duża (typu centrum Krakowa w sobotę wieczorem), że w apce nie ma żadnej dostępnej taryfy - bierze się wtedy "tradycyjne" korporacje. I jak najbardziej zdarzała się wówczas podróż z panem po bankomatach.
          W obecnym miejscu zamieszkania też mam rodzimą firmę "apkową", zdarza się jednak czasem, że nie ma nic w pobliżu i muszę zamawiać tradycjną taksówkę - prawie nigdy nie akceptują karty.

          • ritual2019 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:11
            Co to jest rodzima firma apkowa?
            • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:18
              Miałam na myśli firmę taksówkarską, która nie jest tradycyjną korporacją istniejącą od kilkudziesięciu lat (typu taxi Barbakan w Krakowie) - ale będąca rodzimą kopią modelu biznesowego Bolta itp - czyli leasingowane auta (najczęściej nienależące do kierowców), dysponująca aplikacją do zamawiania.

              Krakowskim przykładem jest właśnie wspomniany to Icar albo Mega Taxi.
              • simply_z Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:21
                uroki mieszkania na zadupiu lub w mniejszej miejscowosci, zdarza sie.
                • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:29
                  Co nie zmienia faktu, że jedyny powód, dla którego k i e d y k o l w i e k wyplacam gotówkę to właśnie na okoliczność taxi. Ok, czasami jeszcze na tipy do restauracji i dla dostawców.
                • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:02
                  Miejscowość licząca 75 czy 200 tys. mieszkańców to mniejsza, czy zadupie?
              • ritual2019 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:27
                ludzikmichelin4245 napisał(a):

                > Miałam na myśli firmę taksówkarską, która nie jest tradycyjną korporacją istnie
                > jącą od kilkudziesięciu lat (typu taxi Barbakan w Krakowie) - ale będąca rodzim
                > ą kopią modelu biznesowego Bolta itp - czyli leasingowane auta (najczęściej nie
                > należące do kierowców), dysponująca aplikacją do zamawiania.

                Nie widze roznicy, bo kazda z tych firm moze miec aplikacje do zamawiania taxi oraz placenta za jej pomoca. Korzystam glownie z lokalnych (jednej w mojej dzielmicy) firm taxi i kazda ma aplikacje, rejestruje karte i po problemie.
                • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:34
                  A w moim przypadku nie - prędzej uda mi się zapłacić kartą na bazarze za pietruszkę czy blikiem za pierogi na dowóz z baru mlecznego niż kartą w "starej" korporacji taksówkarskiej.
      • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:50
        I czułabym się znacznie lepiej, gdyby kierowca tej prawilnej taksówki nie wyglądał jak menel, a sama taksówka, jak by nie była sprzątana przez ostatnie 10 lat.
        • simply_z Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:21
          nie wiem czym jezdzisz, ja sie z tym nie spotkalam.
          • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:00
            Taksówkami w dość dużych miastach na Śląsku. I po tobie spodziewałabym się więcej niż komentarza w stylu: Nie widziałam, to znaczy, że nie istnieje.
      • gulcia77 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:24
        Co wy macie z tą gotówką? Zawsze twierdzę, że trzy stówy w kieszeni ułatwiają życie.
        Co masz za problem z zamówieniem? Podanie ulicy i numeru Cię przerasta?
        • starczy_tego Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 15:29
          Po wuj mam nosić 300 zł w kieszeni? Pogięło? Chyba pani złotówa się odezwała 😀
        • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:27
          gulcia77 napisała:

          > Co masz za problem z zamówieniem? Podanie ulicy i numeru Cię przerasta?

          Nienawidzę komunikować się przez telefon, jeśli mogę to zrobić przez klik/czat. Domena millenialsów, zostało już zbadane.
        • ludzikmichelin4245 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:31
          gulcia77 napisała:

          > Co wy macie z tą gotówką? Zawsze twierdzę, że trzy stówy w kieszeni ułatwiają życie

          Nie używam gotówki i tyle. Zatem jak raz na dwa miesiące pojawia się usługa, za którą nie mogę rozliczyć się bezgotówkowo, postrzegam to jako niedogodność i w miarę możliwości wybieram innego dostawcę.

        • ichi51e Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 20:13
          naprawdę zawsze masz w kieszeni 300?
    • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 10:21
      To nie kwestia „aplikacji”, tylko weryfikowania kierowców. Zresztą taksówkarze z „prawilnych” korporacji często dorabiają sobie po godzinach jeżdżąc z Uberem. Wiele razy, kiedy zamawiałam Ubera przyjeżdżał po mnie kierowca samochodem innej korporacji (wtedy zawsze Polak) i zawsze narzekał na swoją korporację. Ja nie korzystałam z Ubera wcale, aż do ubiegłego roku, kiedy zwykłe taksówki wystawiły mnie do wiatru tyle razy (Warszawa), że postanowiłam się przerzucić na „aplikacje”. Ja jeżdżę bardzo dużo taksówkami, kiedy przyjeżdżam do Polski odwiedzić mamę i pozałatwiać sprawy. Mama niestety mieszka na obrzeżach Warszawy (ale wciąż w mieście, 1 strefa). Zamawiałam na przykład z wyprzedzeniem taksówkę na lotnisko albo do centrum do lekarza a 5 min przed umówioną godziną dzwoni miła pani z centrali, że nie mają taksówki… Różne korporacje. Raz straciłam przez to umówioną wizytę. Z Uberem nigdy takich problemów nie było, wiesz z góry ile zapłacisz, dla mnie same zalety. A o różnych przypadkach molestowania w zwykłych taksówkach słyszałam wiele razy, jeszcze kiedy mieszkałam w Warszawie (10 lat temu). No i wiadomo, że taki Uber czy Bolt to konkurencja dla korporacji…
      • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:27
        >Zamawiałam na przykład z wyprzedzeniem taksówkę na lotnisko albo do centrum do lekarza a 5 min przed umówioną godziną dzwoni miła pani z centrali, że nie mają taksówki…

        A tak, to mnie wkurza nieprzytomnie, że zamówienie z wyprzedzeniem straciło gwarancję. Kiedyś było na odwrót, dzwoniąc "na teraz" można było liczyć się z długim czasem oczekiwania lub niedostępnością taksówek, ale wcześniej zamówiona zawsze przyjeżdżała. Teraz lepiej po prostu zadzwonić jakieś 20 minut wcześniej, najdalej w piątym korpo taksówka się znajdzie.
        • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 10:53
          Tyle, że czasem jesteś w obcym mieście, masz 45 minut do pociągu, jesteś gdzieś na obrzeżach miasta i jest problematyczne obdzwaniać wszystkie numery, które akurat uda się znaleźć.
      • marianna211272 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:18
        mi sie tak trafila kilka lat temu zamowilam taksowke dzien wczesniej na 3 w nocy khrs na lotnisko ,babka dzwoni kiedy juz jestem gotowa dowyjscia i mowi ze nie ma pojazdu.Dibrze ze zwykle wychodze z wyprzedzeniem wiec szukanie nowego numeru i lapanie tel taxi na ostatnia chwile.Od lat uzywam ubera tez jest opcja zamowjenia na godzine i jeszcze mnie nie wystawili
    • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 11:14
      napisane z tezą że "przewoźnik" to niebezpieczeństwo, lepsze nasze korporacje, może i bohaterka istnieje ale czuję w tym artykuł na zamówienie
      Co do samego no. bolta, to można wybrać sobie kierowcę, nie jechać z Ukraińcem czy Hindusem jak ktoś się boi.
      Dwa, można włączyć sobie dyktafon i nagrywać wszystko co się dzieje w aucie.
      Nie wiem jak bolt na tym zarabia, pewnie traci ale ciągle teraz dają jakieś kupony typu 50% taniej na 5 przejazdów, to nie dziwię się że taksówki szukają sposobu na konkurencję
    • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 11:21
      Badanie nie potwierdziło penetracji. Gdyby kierowca nie napisał do niej sam (o pocałunku), nic by nie wiedziała.
      Ona twierdzi, że "urwał jej się film", ale jego SMSy i jego zdziwienie wskazują, że to ona była stroną aktywną.
      Miałam koedyś znajomą, która po alloholu potrafiła się obcemu przechodniowi rzucić na szyję
      • ritual2019 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:30
        On takich wiadomosci w ogole nie powinien jej wyslac. Co to w ogole za pomysl? Co to znaczy ze ona byla strona aktywna? Jak mu sie na ta szyje rzucala? Siedzac na tylnym siedzeniu gdy on prowadzil? Jesli wymiotowala albo miala zamiar to u mnie wysadzilby ja od razu. Poza tym kierowcy taxi zazwyczaj mocno pijanych odmawiaja zabierania.
      • turzyca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 11:33
        >Badanie nie potwierdziło penetracji.

        Penetracji siłą. Wykorzystanie osoby, która nie stawia oporu, nie musi wiązać się z użyciem siły.


        >Ona twierdzi, że "urwał jej się film", ale jego SMSy i jego zdziwienie wskazują, że to ona była stroną aktywną.
        Miałam koedyś znajomą, która po alloholu potrafiła się obcemu przechodniowi rzucić na szyję


        Dlatego wprowadźmy w końcu jednoznaczną interpretację, że "tak znaczy tak", a osoba nie będąca w stanie wyrazić zgody ze względu na stan upojenia alkoholowego no właśnie nie jest w stanie podjąć decyzji i nawet jak się człowiekowi na szyję rzuca, to należy ją spławić, najlepiej umieszczając w bezpiecznym miejscu.
        • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:16
          Nie wiemy, jak tam było, ale gość mógł mieć.łączność z "centralą" i mieć kamerkę samochodową, a ta nagrywa też i dźwięki.
        • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:49
          a osoba która wyraża zgodę, a następnego dnia twierdzi że film jej się urwał i nie mogła wyrazić zgody?
          zgody powinny być na piśmie, notarialnie poświadczone, a tak to mamy artykuł dziewczyny której się nagle coś przypomniało po przeczytaniu innych artykułów i chce robić szum wokół siebie

          Chociaż i tak uważam że to raczej akcja opłacana przez stare radio taxi, którzy zamówili czarny PR w agencji reklamowej
          • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:10
            Nie przeczę, że zdarzają się przypadki molestowania ale mnie również ten artykuł wygląda jak pisany na zamówienie. No nie wierzę, że w takiej sytuacji kobieta, która nie ma żadnych fizycznych dowodów na bycie wykorzystaną oprócz smsa o pocałunku zgłasza sprawę na policję a potem kontaktuje się z gazetą dla dobra ogółu. Sorry, dla mnie jest to psychologicznie mało wiarygodne... I to rzekomo prawniczka, która wie, jak w Polsce upokarzające bywa postępowanie karne dla poszkodowanej kobiety (to oczywiście skandal), nawet jeśli składa zgłoszenie o gwałcie mając na to dowody, a tu dowodów brak. Ja po prostu tego artykułu nie kupuję i wygląda mi to na czarny PR wymierzony przeciwko taniej konkurencji.
            • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:16
              taje napisała:
              > Nie przeczę, że zdarzają się przypadki molestowania ale mnie również ten artyku
              > ł wygląda jak pisany na zamówienie. No nie wierzę, że w takiej sytuacji kobieta
              > , która nie ma żadnych fizycznych dowodów na bycie wykorzystaną oprócz smsa o p
              > ocałunku zgłasza sprawę na policję

              JPRDL - po uja złamanego taksówkarz całuje pasażerkę?? Laska była pijana nie miał prawa tknąć jej palcem.

              Kobiety - walnijcie baranka w ścianę - może klepki się ułożą.
              • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:18
                Oczywiście, że nie miał! Ja tylko piszę o tym, że ta historia i sposób w jaki jest opisana nie wygląda mi na prawdziwą. Wygląda jak artykuł pisany na zamówienie.
                • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:20
                  taje napisała:
                  > Oczywiście, że nie miał! Ja tylko piszę o tym, że ta historia i sposób w jaki j
                  > est opisana nie wygląda mi na prawdziwą. Wygląda jak artykuł pisany na zamówien
                  > ie.

                  Jasne! Kobieta przechodzi przez całą koszmarną procedurę dla artykułu! <facepalm>
                  • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:24
                    A nie pomyślałaś, że tej kobiety po prostu nie ma? Została wymyślona na potrzeby artykułu i dla zilustrowania pewnej tezy. Zawsze wierzysz we wszystko, co prasa napisze?
              • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:20
                araceli napisała:

                > JPRDL - po uja złamanego taksówkarz całuje pasażerkę?? Laska była pijana nie mi
                > ał prawa tknąć jej palcem.

                nie masz tego jak sprawdzić - czuć alkohol ale ile wypiła? jedno piwo? jest pijana jak świnia i nie będzie pamiętać?
                więc jeżeli zaprosiła tego typa na górę po dobroci to wspólnie odpowiadają za to co tam robili
                • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:26
                  heniek.8 napisał:
                  > nie masz tego jak sprawdzić - czuć alkohol ale ile wypiła? jedno piwo? jest pij
                  > ana jak świnia i nie będzie pamiętać?

                  To nie sprawdzaj - trzymaj rączki przy sobie.

                  Jakim debilem trzeba być, żeby odbierając kobietę z knajpy w środku nocy zakładać, że jest trzeźwa??
                  • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:32
                    araceli napisała:

                    > To nie sprawdzaj - trzymaj rączki przy sobie.
                    >
                    > Jakim debilem trzeba być, żeby odbierając kobietę z knajpy w środku nocy zakład
                    > ać, że jest trzeźwa??

                    próbujesz robić z tego osobiste wyzwiska, a ja nawet nie jeżdżę w żadnych boltach (jako kierowca)

                    natomiast jeżeli panna zaprosiła kierowcę na górę, po dobroci, to po co miał robić analizę która jest godzina? skąd ją odebrałem? jeżeli "zapraszam" znaczy "zapraszam" tak samo jak "nie" znaczy "nie"
                    • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:38
                      heniek.8 napisał:
                      > natomiast jeżeli panna zaprosiła kierowcę na górę, po dobroci, to po co miał ro
                      > bić analizę która jest godzina?

                      Żeby nie zostać gwałcicielem.

                      Jak ci kolega zabierze portfel na imprezie a potem stwierdzi, że mu dałeś 'po dobroci' czego kompletnie nie pamiętasz bo piłeś to też będziesz uważał że to ok?
                      • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:48
                        araceli napisała:

                        > Jak ci kolega zabierze portfel na imprezie a potem stwierdzi, że mu dałeś 'po d
                        > obroci' czego kompletnie nie pamiętasz bo piłeś to też będziesz uważał że to ok
                        > ?

                        pierwsza rzecz o której nikt jeszcze nie wspomniał - człowiek jest odpowiedzialny za swoje zachowanie, nawet jeśli pijany nawywija rzeczy których by nie chciał (co nie znaczy że można robić mu krzywdę - bo krzywdziciel też odpowiada za swoje czyny).

                        czyli ta panna, wiedząc że zaprosiła jakiegoś randoma do siebie a potem ma moralniaka - powinna wziąć się za siebie i swoją relację z alkoholem (niezależnie od tego że jeżeli gość ją zgwałcił to powinien odpowiedzieć za to, chociaż wygląda na to że nic nie zrobił)

                        do przykładu z kolegą i portfelem -
                        stawiasz od razu tezę że on mi zabrał i twierdzi że mu dałem portfel? jeżeli film mi się urwał i nie ma śladów walki - to może właśnie tak było?
                        prosżę go o oddanie i najprawdopodobniej mi go oddaje, a dla mnie jest nauczka żeby nie tracić kontroli nad piciem
                        • sumire Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:54
                          Tak, powinna uważać na procenty, powinna nie zachowywać się prowokująco, powinna nie wracać sama do domu, co tam jeszcze kobieta powinna?...
                          • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:59
                            sumire napisała:

                            > Tak, powinna uważać na procenty, powinna nie zachowywać się prowokująco, powinn
                            > a nie wracać sama do domu, co tam jeszcze kobieta powinna?...

                            tak, powinna uważać na to kogo zaprasza do mieszkania bo gdyby trafiła na gwałciciela to by mogło się to źle skończyć
                            • sumire Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:01
                              A może to typiarz powinien uważać i trzymać uja w portkach, jeśli ma cień wątpliwości.
                              Szkoda, że od siebie tak mało zawsze oczekujecie.
                              • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:03
                                sumire napisała:

                                > A może to typiarz powinien uważać i trzymać uja w portkach, jeśli ma cień wątpl
                                > iwości.
                                > Szkoda, że od siebie tak mało zawsze oczekujecie.

                                ale w tym sęk że on trzymał w spodniach - cała afera jest o nic tak naprawdę
                                • sumire Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:05
                                  Rafałku Ziemkiewiczu, to ty?
                                  • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:07
                                    sumire napisała:

                                    > Rafałku Ziemkiewiczu, to ty?

                                    może zgodnie z prawem Godwina od razu przeskocz do Hitlera
                        • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:59
                          heniek.8 napisał:
                          > pierwsza rzecz o której nikt jeszcze nie wspomniał - człowiek jest odpowiedzial
                          > ny za swoje zachowanie, nawet jeśli pijany nawywija rzeczy których by nie chcia
                          > ł (co nie znaczy że można robić mu krzywdę - bo krzywdziciel też odpowiada za s
                          > woje czyny).

                          Czyli jak zasłabniesz na ulicy to można ci zabrać portfel? Przecież nie protestujesz a po co wnikać dlaczego leżysz i się nie ruszasz?


                          > do przykładu z kolegą i portfelem -
                          > stawiasz od razu tezę że on mi zabrał i twierdzi że mu dałem portfel? jeżeli fi
                          > lm mi się urwał i nie ma śladów walki - to może właśnie tak było?

                          Oczywiście, mogło tak być. I co? Powinien brać?
                          • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:02
                            araceli napisała:

                            > Czyli jak zasłabniesz na ulicy to można ci zabrać portfel? Przecież nie protest
                            > ujesz a po co wnikać dlaczego leżysz i się nie ruszasz?

                            bez sensu porównanie, bo jeżeli okradniesz kogoś nieprzytomnego to na to są paragrafy,
                            a jeżeli skorzystasz z zaproszenia pijanej osoby to w tym momencie żadne z was nie popełnia nic niedozwolonego.


                            > Oczywiście, mogło tak być. I co? Powinien brać?

                            mógł wziąć na przechowanie żebym np. nie zgubił bo nim wymachiwałem itp - o czystości jego intencji świadczyłoby jak chętnie by oddał
                            • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:07
                              heniek.8 napisał:
                              > bez sensu porównanie, bo jeżeli okradniesz kogoś nieprzytomnego to na to są par
                              > agrafy,

                              Jakie 'okradniesz'? Przecież ty przyjmujesz postawę 'po co wnikać czy laska jest pijana i czy jest w stanie wyrazić zgodę' - nie wnikasz to nie wnikasz. A jak nie wnikasz to, żadnego 'okradzenia nieprzytomnego'.


                              > a jeżeli skorzystasz z zaproszenia pijanej osoby to w tym momencie żadne z was
                              > nie popełnia nic niedozwolonego.

                              A jak pijana osoba podpisze kontrakt to też jest ok?


                              > > Oczywiście, mogło tak być. I co? Powinien brać?
                              >
                              > mógł wziąć na przechowanie

                              Nie pytam o przechowanie - pytam czy powinien wziąć na własność - bo przecież (pijany) dałeś.
                              • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:19
                                araceli napisała:

                                > Jakie 'okradniesz'? Przecież ty przyjmujesz postawę 'po co wnikać czy laska jes
                                > t pijana i czy jest w stanie wyrazić zgodę' - nie wnikasz to nie wnikasz. A jak
                                > nie wnikasz to, żadnego 'okradzenia nieprzytomnego'.

                                widziałaś może kiedyś filmiki z monitoringu straży miejskiej jak ktoś okrada leżącego i jest za to ścigany?
                                zapewniam cię to nie jest nic, oni za to ścigają , pomyśl dłużej nad przykładami

                                natomiast jeżeli osoba z której paszczy czuć alkohol zaprasza do siebie do domu - samo to w sobie nie jest ścigane
                                jeżeli ktoś wykorzysta zaproszenie żeby gwałcić, palić, rabować - a, to jest zupełnie inna sprawa


                                > A jak pijana osoba podpisze kontrakt to też jest ok?

                                jeżeli dobrowolnie podpisuje, to w jej interesie jest być na tyle trzeźwym żeby nie podpisać głupoty
                                podpisałabyś umowę na kredyt hipoteczny pijana i co? budzisz się rano i masz pretensje że za wysoka marża i pracownik powinien cię przebadać na zawartość alkoholu i wyprosić z banku?


                                > Nie pytam o przechowanie - pytam czy powinien wziąć na własność - bo prz
                                > ecież (pijany) dałeś.

                                mieszasz tu jakieś dwie rzeczywistości - czy ja mu dałem? czy on mi zabrał?
                                jeżeli mu dałem po dobroci to on wziął i w zależności czy dobry kumpel rano mi oddaje a jak jakaś randomowa osoba w klubie to szukaj wiatru w polu
                                • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:39
                                  heniek.8 napisał:
                                  > widziałaś może kiedyś filmiki z monitoringu straży miejskiej jak ktoś okrada le
                                  > żącego i jest za to ścigany?
                                  > zapewniam cię to nie jest nic, oni za to ścigają , pomyśl dłużej nad przykładam

                                  No właśnie nie jest nic bo wg. prawa w tym stanie nie jesteś w stanie wyrazić na nic zgody - zarówno na wydanie portfela jak i na seks. Niech to do ciebie dotrze.


                                  > podpisałabyś umowę na kredyt hipoteczny pijana i co? budzisz się rano i masz pr
                                  > etensje że za wysoka marża i pracownik powinien cię przebadać na zawartość alko
                                  > holu i wyprosić z banku?

                                  Wyobraź sobie Heniu, że taka czynność prawna jest nieważna. Pijany nie może podpisać umowy kredytowej. Zatkało?


                                  > mieszasz tu jakieś dwie rzeczywistości - czy ja mu dałem? czy on mi zabrał?
                                  > jeżeli mu dałem po dobroci to on wziął i w zależności czy dobry kumpel rano mi
                                  > oddaje

                                  Skup się. Ty (pijany) dałeś - on wziął. NIE ODDAJE bo wg. ciebie nie musi - dam dałeś.
                                  Oceniasz jego zachowanie jako ok?
                                  • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:47
                                    araceli napisała:

                                    > No właśnie nie jest nic bo wg. prawa w tym stanie nie jesteś w stanie wyrazić n
                                    > a nic zgody - zarówno na wydanie portfela jak i na seks. Niech to do ciebie dot
                                    > rze.

                                    jeżeli panna by leżała nieprzytomna a koleś by ją bziknął - to gwałt
                                    ale w tym przypadku mamy pannę która chodzi, mówi, zaprasza - a na dodatek penetracja się nie odbyła


                                    > Wyobraź sobie Heniu, że taka czynność prawna jest nieważna. Pijany nie może pod
                                    > pisać umowy kredytowej. Zatkało?

                                    jak zamierzasz się wykręcić od podpisanej wczoraj umowy? że pracownik banku powinien ci kazać chuchnąć? a w ogóle to było już po 17-stej to chyba jest oczywiste że byłaś nastukana?


                                    > Skup się. Ty (pijany) dałeś - on wziął. NIE ODDAJE bo wg. ciebie nie musi - dam
                                    > dałeś.
                                    > Oceniasz jego zachowanie jako ok?

                                    dla mnie nie jest ok, dla niego OK
                                    ale konsekwencje ponoszę ja (zakładając, że bez żadnych wątpliwości, w obecności świadków a może nawet i notariusza, w pijackim ferworze, bez przemocy oddałem komuś portfel)
                                    • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:40
                                      heniek.8 napisał:
                                      > dla mnie nie jest ok

                                      Jak laska pijana zaprasza a facet bzyknie to OK. Jak pijany Henio odda portfel a kolega weźmie - nie OK!


                                      Jaki piękny kalizm big_grin
                                      • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:50
                                        araceli napisała:

                                        > heniek.8 napisał:
                                        > > dla mnie nie jest ok
                                        >
                                        > Jak laska pijana zaprasza a facet bzyknie to OK. Jak pijany Henio odda portfel
                                        > a kolega weźmie - nie OK!
                                        >
                                        >
                                        > Jaki piękny kalizm big_grin
                                        >

                                        Po pierwsze: nie było bzykania tylko zaproszenie do domu w tamtym przypadku
                                        Po drugie: dla mnie nie jest ok bo mi szkoda tej kasy którą rozdawałem po pijaku, ale konsekwencje muszę wziąć na klatę

                                        I po trzecie: najpierw wymyśliłaś przykład w którym gość zabiera mi pieniądze, a teraz ten przykład w którym ja je rozdaję jest jeszcze bardziej jednoznaczny -sam chciałem
                                        • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 17:07
                                          Kierowca czy nie kierowca, podstawowa zasada brzmi nie dotykasz kobiet bez ich zgody a jak kobieta jest pijana, żadnej świadomej zgody wyrazić nie może. Koniec kropka, to jest naprawdę proste. A co do rozdawania kasy po pijaku, nie byłabym pewna, czy przyjmowania pieniędzy od osoby, która z racji upojenia alkoholowego nie jest świadomie pokierować swoim postępowaniem, nie można wzruszyć na drodze prawnej.
                                          • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 17:57
                                            taje napisała:

                                            > A co do rozdawania kasy po pijaku, nie byłab
                                            > ym pewna, czy przyjmowania pieniędzy od osoby, która z racji upojenia alkoholow
                                            > ego nie jest świadomie pokierować swoim postępowaniem, nie można wzruszyć na dr
                                            > odze prawnej.

                                            może i można tylko że :
                                            1. trzeba by udowodnić że pieniądze zostały w ogóle przekazane
                                            2. trzeba by udowodnić, że dawca był pijany na tyle że nie wiedział co robi
                                            3. i jeszcze że biorca był w stanie ocenić w jakim stanie jest dawca

                                            a na końcu tego wszystkiego, przy wielkim farcie, może by musiał po prostu oddać kasę

                                            w przypadku układów męsko-damskich jest o wiele gorzej bo kobieta może sobie przypomnieć nie tylko po jednym dniu, ale po wielu latach, że to był jednak gwałt.

                                            uspokajam, że w przypadku tego artykuliku wygląda na to że gwałtu nie było

                                            jaki z tego morał?
                                            nie chlać do nieprzytomności? nie
                                            jak już się zachlasz, to przynajmniej włączyć dyktafon żeby jutro wiedzieć z kim o czym się rozmawiało? nie

                                            jeździć pojazdami Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego? tak
                                      • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 16:59
                                        Zresztą, do czego zmierzasz?
                                        Powiedzmy że mam tendencję do upijania się, potem rozdaję pieniądze, a następnego dnia żałuję tego
                                        Co powinniśmy zmienić w prawie? Zakazać upijania się? Dawania pieniędzy? Czy brania?
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 15:29
                          Zasadniczo środków odurzających, po których, czy po pewnej ilości których, nie wiemy, co robimy, należy używać w bezpiecznym miejscu, w obecności osób panujących nad sytuacją (bądź nie używać ich wcale).
                    • aandzia43 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:43

                      > natomiast jeżeli panna zaprosiła kierowcę na górę, po dobroci, to po co miał ro
                      > bić analizę która jest godzina? skąd ją odebrałem? jeżeli "zapraszam" znaczy "z
                      > apraszam" tak samo jak "nie" znaczy "nie"

                      Wiesz Heniu, oficjalnie taksówkarzy pewnie nie obowiązuje zasada nie wchodzenia w intymne relacje z klientem tak jak nauczycieli, lekarzy, psychologów, ale rozsądnie byłoby wyluzować i nie łapać odruchowo jak małpa każdego podstawionego banana. Dla dobra samego taksówkarza. Wiarygodność propozycji weryfikować dnia następnego, po wytrzeźwieniu strony proponującej amory. Tak, wiem, jak nie złapiesz od razu to nastęnym razem może nie dadzą. Cóż, jest ryzyko jest zabawa. Tylko nie narzekajcie potem że banany zatrute.
                      • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:51
                        zgadzam się że powinien być ostrożny, i chyba był - sprawa została przebadana, nie było penetracji, koleś zostawił sobie numer na następny dzień
                    • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:44
                      Jak odwozisz swoją klientkę ze spotkania, a ona cię zaprasza na górę, to się ochoczo zgadzasz?
                      • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:53
                        marta.graca napisała:

                        > Jak odwozisz swoją klientkę ze spotkania, a ona cię zaprasza na górę, to się o
                        > choczo zgadzasz?

                        zwykle nie odwożę, bo i dlaczego miałbym skoro jest Bolt?

                        ale zakładając że odwożę - to jest sprawa indywidualna - czy wcale, czy "ochoczo" czy mniej ochoczo - to zależy od różnych czynników
                        ważne jest aby korzystając z takiego zaproszenia nie łamać prawa i odpowiadać za swoje czyny
                      • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:57
                        marta.graca napisała:
                        > Jak odwozisz swoją klientkę ze spotkania, a ona cię zaprasza na górę, to się o
                        > choczo zgadzasz?


                        No... przecież porno uczy, że to często się zdarza!
                        • marta.graca Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:35
                          Ostatnio widziałam takie, w którym lokator płacił za czynsz big_grin normalnie strach na ulicę wyjść.
                • tanebo001 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 18:07
                  To proste - reguła 3 randek...
            • heniek.8 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:24
              od jakiegoś czasu nie trzeba zdawać tych egzaminów ze znajomości miasta itp i rynek przewozowy został zalany różnymi studentami itd - wystarczy prawo jazdy, testy psychologiczne i zaświadczenie o niekaralności - i można jeździć boltem

              rozmawiałem z kierowcą, pytałem go jak wygląda np. sylwester, czy duży ruch - a on mi że można było zarobić nawet 40-50 zł za godzinę
              really? taki majątek wink

              te stare korporacje ostro dostały po dupie przez to i wcale bym się nie zdziwił gdyby to była taka PR-owa, publicystyczna wojna o utracone zyski
            • sumire Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:32
              Nawet biorąc pod uwagę, że źródło to zasadniczo praktycznie tabloid, twierdzenia, że takie rzeczy nie zdarzają się w taksówkach i że dokonują ich innokulturowi kierowcy Ubera, to totalny bezsens.
              Niemniej jak widać, chwyciło. Cel osiągnięty.
              • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 14:18
                Bo pod płaszczykiem walki o bezpieczeństwo kobiet (skądinąd postulaty bardzo słuszne) uderza się przy okazji w konkurencję, w której, tak się składa, przeważają "innokulturowi" kierowcy. Cel osiągnięty, nic tak nie jednoczy opinii publicznej jak zamach niebiałych mężczyzn na integralność cielesną białych kobiet. A tak naprawdę chodzi o pozbycie się konkurencji.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 15:33
                Rozwadowska twierdzi, że wcale nie innokulturowi, tylko tak w ogóle, brak regulacji spowodował, że nagle taksówkarze zaczęli gwałcić i molestować. Co prawda w międzyczasie regulacje się pojawiły i teraz każdy uberowiec musi mieć licencję, ale to nie pasuje do tezy.
      • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:52
        irma223 napisała:
        > Badanie nie potwierdziło penetracji. Gdyby kierowca nie napisał do niej sam (o
        > pocałunku), nic by nie wiedziała.
        > Ona twierdzi, że "urwał jej się film", ale jego SMSy i jego zdziwienie wskazują
        > , że to ona była stroną aktywną.


        Całowanie taksówkarza z tylnego siedzenia samochodu? Aha.
        • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 12:58
          No i? Da się dusić, to da się i całować.
          Nie wiemy też, czy siadała na tylne siedzenie. Koleżanka pamięta może?
          • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:02
            irma223 napisała:
            > No i? Da się dusić, to da się i całować.

            Naaaprawdę???
            • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:35
              Ja nie próbowałam.

              Ale lara świetlne temu, gdy byłam nastolatką, a może i dwudziestolatką, całował mnie w szyję facet, który stanął za mną w kolejce w sklepie.
              Było to za PRLu, kolejki w sklepach nikogo nie dziwiły, zrezygnować z miejsca znaczyło nie dostać tego, co chcesz kupić, a solidarności międzyludzkiej nie było za grosz. Jedynie można było zapytać oburzonym tonem "co pan robi???"

              W tym jednak przypadku opisanym w artykule, myślę, że pani powinna popytac znajomych, jak ona typowo reaguje na alkohol.
              Jeśli tak, jak moja dawna znajoma, to sama mogłaby zostac oskarżona o molestowanie.
              • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 13:41
                irma223 napisała:
                > Ja nie próbowałam.

                "Wysoki sądzie ja nie zgwałciłem tej pani - ona się potknęła i upadła na mnie a ja przypadkowo właśnie miałem erekcję'.

                Taksówkarz odbiera pijaną laskę z knajpy i odbiera jej zachowanie jako zainteresowanie swoją osobą???

                Zejdźmy może na ziemię.
                • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 18:34
                  Z opisu tej pani wynika, że to nie koleżanka ją wsadzała do taksówki, nie leciała przez ręce i do mieszkania, jak uważała, dotarła sama i uważała zawczasu, że da radę sama dotrzeć i nawet drzwi z klucza otworzyć.

                  Kierowca mógł widzieć podpitą, ale nie pijaną w sztok, kobietę.
                  Nie wiemy, co się tam działo, i ta pani Agnieszka też tego nie wie.

                  Wiemy jednak - od samej pani Agnieszki! - że kierowca uznał jej zachowanie za okazanie mu zainteresowania, i to do tego stopnia, że następnego dnia był zaskoczony, że ona nic nie wie i nie pamięta.

                  Jak nienawidzę molestujących, tak tutaj to wygląda, jakby nijakiego molestowania nie było, a była kobieta chętna do umizgów, czego jednak nie zapamiętała.

                  Na jej miejscu po przebadaniu, tabletce "dzień po" i antybiotyku zachowałabym - na wszelki wypadek (typu HIV i inne tego typu atrakcje) numer do kierowcy, ale nie ganiałabym na policję, bo wątłe dowody nie świadczą o jakimkolwiek świadomym wykorzystaniu przez kierowcę. Koszty bym sobie wliczyła w koszty udanego wieczoru z koleżanką. I nigdy więcej bym się nie upijała tak, by mi się "urywał film".

                  Moja znajoma z dawnych lat też nigdy na trzeźwo nie pamiętała, jak się zachowywała i co mówiła poprzedniego wieczoru. Na trzeźwo była ogarniętą, przytomną osobą. Wystarczył jej łyk alkoholu i dostawała małpiego rozumu.

                  • taje Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 19:07
                    Przede wszystkim nie było żadnej pani Agnieszki, to fejk.
                  • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 19:16
                    irma223 napisała:
                    > Jak nienawidzę molestujących, tak tutaj to wygląda, jakby nijakiego molestowani
                    > a nie było, a była kobieta chętna do umizgów, czego jednak nie zapamiętała.

                    Osoba tak pijana, że urywa jej się film nie ma żadnej zdolności do wyrażenia "chęci".

                    Taksówkarz, który odbiera kobietę w nocy spod barku i zalicza jej 'umizgi' do autentycznego zainteresowania swoją osobą jest po prostu kretynem.



                    > Koszty bym sobie wliczyła w koszty udanego wi
                    > eczoru z koleżanką. I nigdy więcej bym się nie upijała tak, by mi się "urywał f
                    > ilm".

                    Gwałt też byś sobie sobie 'wliczyła w koszty'???

                    Ja nie piję wcale i z tego powodu często odwożę znajomych, zdarzało się, że ktoś mi zasnął, zdarzało się, że ktoś kompletnie nie pamiętał drogi powrotnej. I nie były to osoby uchlane w sztok - czasem po kliku drinkach ale po prostu bardzo zmęczone.
                    • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 19:47
                      Nie ma żadnego dowodu, że nastąpił jakikolwiek gwałt. A nawet brak dowodu, że w ogóle był jakikolwiek seks.

                      Jak na razie to jedynie bujna wyobraźnia pani Agnieszki po zdziwieniu pana kierowcy, że ona nie pamięta poprzedniego wieczoru. Gdyby ją molestował, wykorzystał czy zgwałcił, to by za nią nie SMSował, a już na pewno nie sugerowałby, że "coś między nimi było". Zakładam, że ludzie się zachowują logicznie i nie donoszą na samych siebie, jeśli popełnili przestępstwo.
                      • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 20:00
                        Dodam jeszcze: może się, oczywiście zdarzyć, że kierowca czy kurier, dostawca pizzy etc. może usiłować molestować, czy dopuścić się gwałtu.
                        Nawet w moim mieście ze dwa lata temu była głośna akcja poszukiwania właśnie kuriera czy dostawcy jedzenia, który wtargnął do mieszkania i zgwałcił kobietę. Potworne, ale w takim przypadku sytuacja jest jasna.

                        W przypadku opowieści pani Agnieszki, ona sama nie wie, co robiła, a czego nie.
                        Co do "urwanego filmu", miewam czasem z niektórymi pijanymi (a później trzeźwymi) ludźmi do czynienia. Często jest tak, że jeśli dana osoba jest w stanie pijanym, to zachowuje się tak racjonalnie, że nie da się określić, czy wie, co robi i co mówi, czy nie. Że była pijana, dowiaduję się dopiero następnego dnia, kiedy ta sama osoba nie pamięta, że w ogóle ze mną rozmawiała, już nie mówiąc o tym, co mówiła. To jest "urwany film". A nie lecenie z nóg. Lecenie z nóg nazywa się "upić się w trupa".
                      • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 20:12
                        irma223 napisała:
                        > Gdyby ją molestował, wykorzystał czy zgwałcił, to by za nią nie SMSował, a już na pewno nie sugerowałby
                        > , że "coś między nimi było". Zakładam, że ludzie się zachowują logicznie i nie
                        > donoszą na samych siebie, jeśli popełnili przestępstwo.

                        A tobie się wydaje, że molestujący przyznają (choćby sami przed sobą) że popełnili przestępstwo??? Przecież oni nie uważają, że zrobili cokolwiek złego!
                        • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 20:15
                          Gdyby nie uważał, że ona ma ochotę na kontynuowanie znajomości, to nie wysyłałby jej SMSa, bo po co? Zająłby się następną pasażerką.
                          • tanebo001 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 20:23
                            Widzisz przestępcy nie działają racjonalnie. Podpalacze obserwują swoje pożary, gwałciciele nachodzą swoje ofiary...
                          • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 20:33
                            irma223 napisała:
                            > Gdyby nie uważał, że ona ma ochotę na kontynuowanie znajomości, to nie wysyłałb
                            > y jej SMSa, bo po co? Zająłby się następną pasażerką.


                            Ale ogarniasz, że molesterzy czy gwałciciele właśnie uważają, że ofiara CHCIAŁA?
                            • tanebo001 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 20:36
                              Albo że na to zasługują...
                            • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 21:47
                              Powtórzę: poza schizą pani Agnieszki nic w tym artykule nie świadczy o tym, że cokolwiek się stało.
                              Pamięta, że zamówiła przewoźnika, pamięta, że wsiadała, pamięta, jak wchodziła do domu i pamięta, jak kładła się spać do łóżka.
                              W artykule nie ma: "obudziłam się w łóżku i nie pamiętałam, jak się tu dostałam."
                              Ona wejście do mieszkania i położenie się spać pamiętała.
                              Czyli weszła sama.
                              Kierowca twierdzi, że ona go zapraszała, nie twierdzi, że z zaproszenia skorzystał.
                              Gdyby faktycznie do czegoś doszło, to zapewne czułaby to i po sobie samej i choćby po obcym zapachu w mieszkaniu. A o tym nie wspomina.
                              • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 18.02.22, 22:04
                                irma223 napisała:
                                > Powtórzę:

                                Ale po co powtarzasz? Nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie?
                                • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 11:04
                                  Naprawdę uważasz, że gwałciciel nieprzytomnej kobiety może sądzić, że ona chciała?

                                  Bywa, że doprowadzają do nieprzytomności lub stosują groźbę i przemoc fizyczną, bo wiedzą, że ona nie chce.

                                  W omawianym artykule nie ma śladu, który by świadczył o tym, że do czegokolwiek doszło.

                                  Nie ma relacji, że kierowca czymkolwiek ją częstował, że podawał jej chusteczkę, nie ma przebłysku świadomości, nie ma śladu jego bytności w mieszkaniu (nawet zapachu), po obudzeniu nie miała sama poczucia, że odbyła jakiś stosunek seksualny tego wieczoru.
                                  • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 11:15
                                    irma223 napisała:
                                    > Naprawdę uważasz, że gwałciciel nieprzytomnej kobiety może sądzić, że ona chciała?

                                    Oczywiście, że tak! Kobieto - może ogarnij trochę więcej niż filmowy gwałt, gdzie oblech wyskakuje z krzaków na nieznajomą w parku. Większość oprawców jest znana ofierze i tak - większość myśli, że CHCIAŁA, że na nich leciała, że wysyłała sygnały, a jak stawiała opór to dlatego, że grała nieprzystępną albo lubi 'ostro'.
                                    • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 13:07
                                      Ale o czym ty rozmawiasz?
                                      Myślałam, że rozmawiamy o artykule zalinkowanym przez Tanebo.
                                      • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 13:14
                                        irma223 napisała:
                                        > Ale o czym ty rozmawiasz?


                                        O twoim idiotycznym stwierdzeniu:
                                        "Gdyby ją molestował, wykorzystał czy zgwałcił, to by za nią nie SMSował, a już na pewno nie sugerowałby, że "coś między nimi było".
                                        • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 16:17
                                          I nadal tak uważam.

                                          Aczkolwiek nie znam żadnych gwałcicieli. Po prostu wydaje mi się, że ludzie zazwyczaj nie działają na własną szkodę.
                                          • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 18:41
                                            irma223 napisała:
                                            > I nadal tak uważam.

                                            Uważać możesz sobie co chcesz.
                    • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 16:27
                      araceli napisała:

                      > Gwałt też byś sobie sobie 'wliczyła w koszty'???
                      >
                      > Ja nie piję wcale i z tego powodu często odwożę znajomych, zdarzało się, że kto
                      > ś mi zasnął, zdarzało się, że ktoś kompletnie nie pamiętał drogi powrotnej. I n
                      > ie były to osoby uchlane w sztok - czasem po kliku drinkach ale po prostu bardz
                      > o zmęczone.

                      No a gdybyś była mężczyzną, to taka pijana osoba odwieziona mogłaby bardzo łatwo oskarżyć potem ciebie o gwałt. Na policji. Bo nie pamięta niczego z poprzedniego wieczoru.

                      Na bardzo podobnej zasadzie można by zdrzemnąwszy się w pociągu po podróży ścigać sądownie współpasażerów z przedziału oskarżając ich o gwałt, o którym wprawdzie nic nie świadczy, ale przecież teoretycznie mógłby zaistnieć. A już na pewno współpasażera, który wysiadając powiedziałby "do widzenia, dziękuję za miłe towarzystwo." Gwałciciel, jak nic!
                      • araceli Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 19.02.22, 18:43
                        irma223 napisała:
                        > No a gdybyś była mężczyzną, to taka pijana osoba odwieziona mogłaby bardzo łatw
                        > o oskarżyć potem ciebie o gwałt. Na policji. Bo nie pamięta niczego z poprzedni
                        > ego wieczoru.

                        Oczywiście - i gdyby owa kobieta przedstawiła jako dowód moje smsy, w których przyznaję się do kontaktu to ja musiałabym się tłumaczyć.

                        W opisanym przypadku kontakt w ogóle nie powinien nastąpić - taksówkarz nie powinien palcem tknąć pasażerki. Rozumiesz to czy nadal za trudne?
                        • irma223 Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar& 20.02.22, 12:25
                          Nadal nie wiemy czy, kto i kogo tykał.
                          Kierowca pewnie trzymał kierownicę.
                          Co trzymała pani, tego nawet ona sama nie wie.
    • lalkaika Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 18.02.22, 16:11
      Click bait. Denny artykul i sytuacja. Caly ty, przegrywie
    • 71tosia Re: "Tamta noc zmieniła moje życie w koszmar" 20.02.22, 11:28
      Czyli pani urwał się film, nie wie co się wydarzyło, badanie nie potwierdziło gwaltu a smsy wydają się wskazywać ze w nocy to raczej ona była strona aktywna? Dobrze zrozumiałam? Sorry ale miotanie oskarżeń w tej sytuacji o gwałt i molestowanie to jednak trochę przegięcie.
Pełna wersja