Zaraz cos mnie trafi...

04.11.04, 12:15
Muszę się wygadać bo inaczej zaraz wyjdę z siebie i stanę obok, a brakuje mi
już naprawdę niewiele.
Wyobraźcie sobie, że przed chwilą przyszedł gość do jednej z firm które są w
budynku (ja pracuję w recepcji). Poszłam poprosić faceta z tej firmy, nie
było mnie może 30 sekund.
Wracam z facetem i co?
Gościa nie ma, drzwi otwarte i nie ma też mojego telefonu. !@#$^&*%^$**
mać!!!!!!! Rąbnął mi telefon z biurka który w dodatku nie leżał na samym
wierzchu. Dzięki Bogu że nie zauważył torebki.
Jak tak można!!!!!!!!! Dostanie za ten aparat może z 50-70 zł, bo biedny nie
zauważył ładowarki. Już nawet nie chodzi o sam aparat bo i tak chciałam
zmienić ale o numery telefonów, których nigdzie nie mam.
Jestem taka zła że wyżywam się na wszystkich dookoła, a przecież nic mi nie
zrobili. I ślę dookoła "serdeczne" życzenia dla tego złodzieja.
Sorki że przynudzam ale musiałam się wygadać.
    • ewa2233 Re: Zaraz cos mnie trafi... 04.11.04, 12:19
      dołączam się do życzeń dla złodzieja
      smile
      ----------------------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • chochlik4 Re: Zaraz cos mnie trafi... 04.11.04, 12:21
      A żeby mu łapy uschły!
      • ms78 Re: Zaraz cos mnie trafi... 04.11.04, 12:30
        Kiedyś trafi kosa na kamień... nic nie uchodzi płazem. Bardzo Ci współczuje.
        Mialam kiedys podobno sytuacje i od teraz prowadze notes z tymi telefonami co
        mam w komórce.
        Pozdrawiam
        • bachak Re: Zaraz cos mnie trafi... 04.11.04, 12:33
          U mnie w firmie to już chyba ze 3 razy buchneli komórki, raz nawet słuchawke od
          stacjonarnego smile

          W naszym kraju jest po prostu bosko smile
        • mada_br Re: Zaraz cos mnie trafi... 04.11.04, 12:34
          Kurcze ja też prowadzę. Ale ostatnio nie miałam czasu go uzupełnić sad(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja