chococaffe
26.02.22, 16:19
bezprawnik.pl/trolle-kremla-w-polskim-internecie/?fbclid=IwAR3bGRkSVUT7fSIdPodf3CxKQTbDmh7XNs8_AAKYPpDF_Z06nfmaMDl9Pzs
Przeciwnicy szczepień to opłacani pracownicy Putina
Co gorsza, ta ofensywa ma miejsce już od dłuższego czasu i pluję – naprawdę pluję – sobie w brodę, że nie zareagowałem wcześniej. Kiedy na łamach Bezprawnika, pod naszymi artykułami, publikowano przez ostatni rok antyszczepionkowe brednie, podchodziłem do tych komentarzy ze zbyt dużą dozą tolerancji. Ubzdurałem sobie, że jako cywilizacja zachodnia powinniśmy gwarantować wolność słowa. Nie połączyłem jednak kropek, żeby w porę zauważyć, że to nie jest dyskurs cywilizacji zachodniej, a internetowa ofensywa cywilizacji wschodniej.
Putin zatrudnił ludzi. Nie potrafię teraz powiedzieć czy wszyscy nadają z piwnicy pod Sankt Petersburgiem, czy też są to jakieś wyjątkowe mendy bez kręgosłupa na co dzień mieszkające w Polsce. Ale zostali zatrudnieni, by siać zamęt i chaos w polskim społeczeństwie. By nas wzajemnie ze sobą skłócić. Choćby z tego powodu tak ważne jest, byśmy teraz przymykali oko na swoje wady, preferencje i błędy, a pozostawali zjednoczeni. W konsekwencji tysiące fałszywych kont w polskim internecie przez ostatni rok, każdego dnia, produkowało setki wysrywów z paranaukową wiedzą, które były obliczone na skonfliktowanie Polaków nawet w tak podstawowych obszarach jak powszechnie znana od lat wiedza medyczna. A skłócone narody łatwiej manipulować. I łatwiej napadać.
Jako społeczeństwo zachodnie, jako zachodnie media, w ostatnich latach dawaliśmy zbyt dużo przyzwolenia na głupotę i swobodę eksponowania tej głupoty w imię wolności słowa. Nawet nie spostrzegliśmy, gdy pod płaszczykiem głupoty zakradła się do nas obca agentura, która teraz chce nas zniszczyć od środka.
Zapotrzebowanie PR-owe Putna zmieniło się w ostatnich dniach diametralnie. Już nie chodzi o szczepienia, epidemia to melodia przeszłości. Teraz chodzi o uzasadnianie morderstw dokonywanych przez Putina i jego armię na Ukrainie. O konta, które bzdurnie i wbrew historii podważają zasadność istnienia tego państwa. O konta, które opowiadają banialuki o zagrożeniu dla Rosji ze strony NATO. Wreszcie – o konta, która próbują budować relacje Polski z Ukrainą – z państwem, którego wolność jest zarazem gwarantem naszego bezpieczeństwa narodowego – na kłamliwej i wypaczonej narracji o jednym niechlubnym incydencie sprzed kilkudziesięciu lat.
I wiecie co się stało? Populacja antyszczepów w polskim internecie z dnia na dzień zmniejszyła się o kilkadziesiąt procent. Przypadek? A skąd, są na to nawet badania. Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych alarmuje, że w ostatnich dniach drastycznie rośnie liczba treści zaangażowanych w publikowanie kłamliwej, prokremlowskiej propagandy. Te konta nie spadły jednak z nieba – aż 90 proc. tych kont w social mediach zaangażowanych w takie działania wcześniej publikowało treści sceptyczne wobec szczepień. Co więcej, w ostatnich godzinach konta te zaczęły też publikować informacje na temat niedoborów paliwa w Polsce lub tego, że ceny wzrosną do 10-12 złotych na litr. To wszystko kłamliwe informacje, natomiast obliczone na wywołanie paniki i w konsekwencji ryzyko wywołania rzeczywistego kryzysu paliwowego.
***
warto przeczytac całość