Dodaj do ulubionych

Jak się otrząsnąć?

27.02.22, 21:12
Nawet nie biorąc pod uwagę dwuletniej pandemii, która prawie każdego jakoś dotknęła, ciągle coś mi się wali na łeb. Wiem że nie tylko mi i że inni mają gorzej. Jestem raczej osobą, która w obliczu trudności działa, kombinuje, znajduje rozwiązania, staje na wysokości zadania i wspiera innych. Jest tak, chociaż od dzieciństwa mam rzuty nerwicy i stanów lękowych. Ale zawsze się jakoś wykopie, korzystałam też z terapii. Kilka miesięcy temu straciliśmy znaczną część dochodu, trzeba było przeorganizować życie, dałam radę. Ale ciągle dochodzą nowe problemy, wszystko nagle podrożało, z winy księgowej musimy dopłacić podatek, są jeszcze inne rzeczy, o których nie chcę pisać, doszła nagła operacja u dziecka i teraz wojna u sąsiadów. Działam w grupie pomocowej, wiem że mam tu jak pączek maśle w porównaniu do uchodźców z Ukrainy, jest mi nawet strasznie głupio że to wszystko przeżywam i o tym piszę gdy ludzie uciekają przed wojną. Ale czuję, że zeszła ze mnie para, nie tylko nie stać mnie na żadne przyjemności ale już nawet ich nie pragnę, nie chce mi się już kombinować jak zrobić coś żeby było lepiej. Mam wrażenie jakby czekało mnie już tylko samo mniejsze lub gorsze zło. Nie mam chyba depresji, bez problemu wstaję, idę do pracy, gotuję obiad czy sprzątam. Ale coś jest nie tak jak trzeba. Jak się ogarnąć i iść do przodu?
Obserwuj wątek
    • k.messi Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:26
      Nie wiem.

      Ale podaję Ci rękę, mam bardzo podobnie, od ponad roku wszystko się, za przeproszeniem, je*ie i końca nie widać, żadnego światełka w tunelu.

      Jak chomik w kołowrotku.
        • joana012 Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:34
          W ekstremalnie trudnych dnia broniłam swoją głowę przed nadniernym wybieganiem w przyszłość skupiając się na celach dnia codziennego. Wstaję (super że wstaję, jestem zdrowa i mogę iść do przodu), parzę kawę (dobra kawa, od razu lepiej się dzień zaczyna) itd... Takie skupinie na sprawach tu i teraz. Na ogół wiele spraw wymagało czasu i same się rozwiązywały albo problemy odchodziły po podjęciu działań
    • gaskama Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:34
      A możesz sobie pozwolić na to, by choć kilka dni nie walczyć? Nie szukać rozwiązań? Odetchnąć? Skupić na pojedynczych chwilach, które są dobre? Które niosą ukojenie? Jest ktoś, do kogo mogłabyś się przytulić? Popłakać? Okazać swoje zmęczenie? Jesli tak, skorzystaj z tego.
      • larix_decidua77 Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:41
        Chodzi właśnie o to, że nie umiem odpuszczać. Ciągle liczę pieniądze, żeby się nie okazało że przekroczę limit, nie chcę się przytulać, w trudnych chwilach się opancerzam i dystansuję, ludzie mnie denerwują. Nienawidzę płakać, wstydzę się płakać i źle się czuję jak się popłaczę (głównie fizycznie). Chciałabym jak Joanna012 radzi ale to chyba nie leży w mojej naturze. Właśnie z tym chyba mam problem. Męczy mnie przeszłość a przyszłość lubię mieć zorganizowaną, zaplanowaną, przewidywalną. Nie ma miejsca na tu i teraz. Spróbuję inaczej ale nie wiem czy potrafię.
        • joana012 Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:45
          larix_decidua77 napisał(a):

          > Chodzi właśnie o to, że nie umiem odpuszczać. Ciągle liczę pieniądze, żeby się
          > nie okazało że przekroczę limit, nie chcę się przytulać, w trudnych chwilach s
          > ię opancerzam i dystansuję, ludzie mnie denerwują. Nienawidzę płakać, wstydzę s
          > ię płakać i źle się czuję jak się popłaczę (głównie fizycznie). Chciałabym jak
          > Joanna012 radzi ale to chyba nie leży w mojej naturze. Właśnie z tym chyba mam
          > problem. Męczy mnie przeszłość a przyszłość lubię mieć zorganizowaną, zaplanowa
          > ną, przewidywalną. Nie ma miejsca na tu i teraz. Spróbuję inaczej ale nie wiem
          > czy potrafię.

          Zacznij płakać, sama przy sobie. To świetnie rozładowywuje emocje i daje power do dalszej walki. U mnie to tak działa. Jak już z żalu sobie popłaczę i oczyszczę się ze złych emocji to czuję jakby mi się umysł oczyścił i nagle się odzywa wola walki. Ale może nie u każdego tak to działa
        • gaskama Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:47
          Mam jak ty. To nie płacz... wykrzycz. Zamknij Sue q aucie ... odjedź gdzieś, gdzie nie ma ludzi i krzycz. Pozwól sobie na słabość w samotności. Przynajmniej tyle. Nie musisz być przez cały czas silna.
        • pade Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 00:01
          larix_decidua77 napisał(a):

          > Chodzi właśnie o to, że nie umiem odpuszczać. Ciągle liczę pieniądze, żeby się
          > nie okazało że przekroczę limit, nie chcę się przytulać, w trudnych chwilach s
          > ię opancerzam i dystansuję, ludzie mnie denerwują. Nienawidzę płakać, wstydzę s
          > ię płakać i źle się czuję jak się popłaczę (głównie fizycznie). Chciałabym jak
          > Joanna012 radzi ale to chyba nie leży w mojej naturze. Właśnie z tym chyba mam
          > problem. Męczy mnie przeszłość a przyszłość lubię mieć zorganizowaną, zaplanowa
          > ną, przewidywalną. Nie ma miejsca na tu i teraz. Spróbuję inaczej ale nie wiem
          > czy potrafię.

          Częściowo jestem nadal a częściowo byłam bardzo do Ciebie podobna.
          Na szczęście moje ciało było mądrzejsze ode mnie i najpierw zaciągnęło ręczny hamulec, a gdy puściło a ja zaczęłam znowu fikać, postanowiło dręczyć mnie tak upierdliwie, aż o siebie zadbam.
          I nawet ładnie zaczęłam, ale jak spadła na mnie lawina stresów, problemów i upierdliwości to wróciłam do starego schematu czyli do zamrożenia i przeczekania. No i w końcu trafiłam do osteopaty bo mój kręgosłup odmówił współpracy. A, że facet naprawdę zna się na rzeczy, to go pytam: panie D. ja jestem ciągle spięta, nie mogę się odprężyć, co mam zrobić? A on do mnie: pani jest wkurzona na siebie, na swoje ciało, że jest spięta, a nie widzi pani, że ono pani pomaga? Utrzymuje cały czas stan gotowości bo pani jest ciągle w gotowości, ciągle w biegu, od zadania do zadania. No to ono wspiera panią jak potrafi...
          Przyznam szczerze, że na taką perspektywę nie wpadłam i, że czułam się po wizycie jakbym obuchem w łeb dostała.
          Od tego czasu ćwiczę systematycznie, wietrzę głowę na spacerze, ryczę jak mam ochotę (to akurat umiałam już wcześniejsmile) i robię tylko tyle ile w danym momencie daję radę. Nie pali się. Jak nie dziś, to jutro.
          Nie jest to łatwe, bo mam wrodzony motorek w pupie i wrodzoną potrzebę natychmiastowego rozwiązywania problemów i działania i wszystko powinno być na wczoraj. Ale codziennie sobie powtarzam "cierpliwości, spokojnie, odpuść". Czasem to pomaga, czasem niesmile
          Zadbaj o siebie kochana. Nie musisz wdrażać wszystkiego od razu, ale jedną rzecz zrób koniecznie (najlepiej coś z ruchem, ale żeby sprawiało Ci to przyjemność). Potem wdrażaj kolejne rzeczy, powoli, krok po kroku.
          Lepiej, żebyś się sama nauczyła dbać o siebie, niż żebyś musiała się nauczyć.
    • rzepicha-piastowa Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 21:40
      Sciskam mocno (wirtualnie) i rozumiem co czujesz.

      Jestem chyba podobnym typem, tzn. przy problemach wlacza mi sie tryb zadaniowy, ale nadchodzi moment, ze trudno znalezc dodatkowe sily, bo wszystko sie sypie.
      Nie znalazlam naprawde dobrego sposobu. Jedyna rzecz, ktorej bardzo bardzo pilnuje to higiena zycia, tzn. bardzo dbam o sen, odpowiednie jedzenie, codzienna medytacje (10 minut max) i troche sportu (ostatnio naprawde 10 minut dziennie rozciagania, nie mam sily na wiecej). To mi daje troche sily, zeby mierzyc sie z problemami.
      Przeczytalam gdzies takie powiedzenie: "jesli masz dosc, to nie znaczy, ze masz sie poddac, to znaczy, ze masz odpoczac".

      Wierze, ze wszystkie problemy kiedys sie koncza, Twoje tez mina. Sytuacja sie uspokoi i wszystko bedzie lepiej. Dbaj o siebie, zeby miec sile dotrzec do tego momentu.

    • lanola.x Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 22:09
      Nie oglądaj telewizji, odetnij się czasowo od tematu wojny, widzę po sobie jak ta sytuacja na mnie podziałała niekorzystnie a dziś mam mega dola, co rzadko mi się zdarza. Ostatnio jak pamiętam miałam tak na początku epidemii, kiedy nie wiadomo było co to za wirus. Dobrze działa godzina sportu, jak nie bieg to szybki chód, tetno min 110. Wydziela się wtedy serotonina i człowiek od razu się czuję lepiej. Czekolada ciemna też podnosi poziom serotoniny, zjedz cała i kup sobie coś niedrogiego tylko dla swojej przyjemności. Znajoma mówi, że aby się wyłączyć i lepiej poczuć ogląda wbrew pozorom. horrory a nie komedie. Sciskam
          • zurekgirl Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 09:00
            Na mnie jak plachta na byka dzialaja rozmowy z nastawionymi pozytywnie w takich momentach.
            Jak na glowie za duzo i wszystko sie wali, zaczynam od odrzucenia spraw mniej waznych i mogacych poczekac. O ile sie da, zostaje z jedna lub dwiema, do ktorych podchodze zadaniowo i obiecuje sobie, ze nie bede sobie wypominac, jesli ktores posuniecie nie przyniesie oczekiwanych efektow. Sprawdzaja mi sie szybkie spacery wokol parku. Pierwsze kolko ide nabuzowana, k***ujac pod nosem, robie selekcje spraw. Ostatnie kolko na spokojnie, wszystko poukladane na miare mozliwosci. Jak trzeba, to zapisuje pomysly i wykreslam, co zalatwione.
            Bardzo autorce wspolczuje, ze sie wszystkiego naskladalo. Tak bywa. W koncu minie.
    • shmu Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 22:27
      Zwolnienie z pracy czy utrata dochodu to jedna z dziesięciu największych traum w życiu, więc się nie dziwię, że jesteś podłamana. Ale mimo kłopotów, Ty wstajesz, pomagasz innym i jeszcze Ci głupio, że się przejmujesz. Strasznie Cię podziwiam!

      Co do pytania. Mam nadzieję, że z wiosną przyjda krok po kroku rozwiązania Twoich problemów. Czasem zmiany na lepsze następują po prostu wolno. Postaraj się oderwać, zrobić coś tylko dla siebie - nawet jeśli to tylko zmiana codziennej rutyny lub wypicie kawy na ławce w parku w ładną pogodę. Pogadaj też z kimś o tych problemach, z kimś innym niż normalnie. To daje często trochę perspektywy i nadziei. Dwie rzeczy, które u mnie świetnie zadziałały w przeszłości to po pierwsze jakaś dobra i wciągająca książka/serial (najlepiej trylogia lub coś grubego), żeby całkowicie zatopić się w innym temacie i dać głowie odpocząć. Druga rzecz to sport.
      Jak dostrzeżesz za kilka miesięcy, że masz nadal to samo samopoczucie, to ja bym porozmawiała z psychologiem.
    • znowu.to.samo Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 22:29
      Wiesz trudno w tych dniach być wesołym. Ja nawet wczoraj wieczorem miałam lekki atak paniki, ale jakoś przeszło. A nie miałam ich już dawno.
      Jedyne co.sobie ciągle powtarzam że jakoś to będzie. Nie pieewszy nie ostatni raz, nasi dziadkowie mieli gorzej o przeżyli to.o ja dam radę
      • jammer1974 Re: Jak się otrząsnąć? 27.02.22, 22:44
        I to mnie przeraza. Nasi dziadkowie doswiadczyli wojny w sposob okrutny (moja rodzina). Ja doswiadczylam komunizmu i stanu wojennego i myslalam ze sprowadzam corke na spokojny dostatni swiat. Teraz juz wiem ze na swiecie nigdy nie bedzie spokoju.
          • simply_z Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 00:06
            ale czasy w sumie zawsze były nieciekawe.. wojna i czasy powojenne- gdzie groźba jej wybuchnięcią była naprawdę duża, lata 80-te-stan wojenny itd. Jak kiedyś o tym wspomniałam na forum, to większość mnie zagłuszyła, że nikt przecież nie planuje dzieci z myślą, że coś im będzie zagrażać globalnie. Teraz, sama nie wiem, wydaje mi się, że czasy będą jeszcze gorsze.
          • pade Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 00:07
            Nakręcasz się. Nie wiemy jak będzie. Może nie będzie takiej katastrofy jaką zapowiadają? Może po prostu lubią nas straszyć bo widzą, że to działa?
            Ustal sobie jakieś hasło i jak tylko zaczniesz wybiegać myślami do przodu przywołaj je i wróć do tego, co dzieje się teraz. Możesz też nosić na nadgarstku gumkę i strzelać nią wtedy, gdy zaczniesz się zamartwiać. Uwierz mi, to działa.
            Możesz też przeczytać książkę Twoje okno tolerancji. Zrozumiesz, że to co się z Tobą dzieje jest jak najbardziej normalne i będziesz wiedziała jak sobie pomóc.
    • pulcino3 Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 00:01
      Ja w poczuciu choojni manifestuję na przekór wszystkiemu np. jadąc z dzieckiem w aucie po ciężkim dniu mówię "spójrz jaki mamy piękny, słoneczny dzień", "jakie cudne obłoczki na niebie", wracając do prostego domu "super! cały domek jest tylko dla nas!" Jej udziela się taka niby euforia i mi chyba też.
      Nie ma lekko.
    • memphis90 Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 09:23
      Ja bym doradzala wyjście z forum, choćby na jakiś czas. To, co się dzieje tutaj, na ematce, jest naprawdę dołujące. Całe wątki niekonczacych się licytacji kto płacze częściej, kto boi się bardziej, kto ma wiecej tv odpalonych w każdym pomieszczeniu łącznie z wucetem, kto częściej budzi się w nocy, żeby dwudziesty raz sprawdzić wiadomości, czy wojna będzie u nas i kiedy wypłacać kasę z kont ... Może to niektórym to pomaga, może ktoś ma rodzinę czy bliskie osoby na Ukrainie i woli śledzić newsy non stop, na mnie jednak ta forumowa atmosfera potęgowanego strachu działa koszmarnie. Zerkam na wątki na ematce, ale mało który czytam, nie daję już rady (też jestem po kiepskim roku, finansowo ostatnie 6m-cy bylo bardzo ciężkie, kilka rzeczy nie wyszło).
    • trzytysiacesiedemset Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 09:27
      Jeśli potrzebujesz się lepiej poczuć to wpłać na jakaś zbiórkę lub oddaj ubrania/koce/środki higieniczne uchodźcom, ale to nie Ty jesteś odpowiedzialna za sytuacje na świecie i zapewne nie Ty możesz coś zmienić na dużą skalę.
      Tak naprawdę odpowiedzialna jesteś za siebie, swoje zdrowie, swoje dzieci. Odetnij się od tych tragedii, bo się wykończysz tym, że inni cierpią, a w rezultacie zamiast komuś pomoc, to sama będziesz potrzebować opieki.
      A poza tym uważam, że to „radzenie sobie w każdej sytuacji” jest przereklamowane. Niezaradni też sobie żyją i kto wie czy nie spokojniej i wygodniej od tych zaradnych…
    • piataziuta Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 11:10
      Na pewno jednym z pomocnych czynników będzie uświadomienie sobie, że twoja nieumiejętność odpuszczania i ciągła potrzeba kontroli jest nieodłącznym elementem nerwicy.

      Odpuść więc nie dla siebie (bo wiem, że dla siebie to nigdy nie odpuścisz - mam tak samo), ale wbrew nerwicy.
    • swiezynka77 Re: Jak się otrząsnąć? 28.02.22, 13:57
      nie wiem, ja na antydepresantach stale a od paru dni musiały wjechać dodatkowe leki uspokajające/nasenne. a naprawdę w moim życiu osobistym wszystko jest w miarę ok, ćwiczę itp. na pewno pomaga odcięcie się od wiadomości/czytanie np 2x dziennie, a poza tym jak najwięcej reala lub ucieczka w czytanie książek lub jakieś lekkie filmy. trzeba jakoś przetrwać, nie trzeba być zawsze silną, można dać sobie prawo do czucia się gorzej przez jakiś czas.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka