Straszny mam dylemat..

03.03.22, 10:45
Jest kitku do adopcji. Poturbowany przez życie, bez jednej łapki.
Rozum mówi daj spokój ale serce się rwie..
Ja wiem co wy mi napiszecie ale kurde może któraś mi wyperswaduje?
    • borsuczyca.klusek Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 10:50
      Bez tylnej czy przedniej? Koty na trzech łapach całkiem nieźle sobie radzą a na pewno nie mają wiele okazji do adopcji.
      • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 10:58
        Tylnej
        • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 10:59
          Brak łapki to dla nas żaden kłopot, tu chodzi i ilość kotów..
    • mamtrzykotyidwa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 10:50
      A ile kitków już masz?
      • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 10:58
        2 koty i pies
        • alicia033 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 11:06
          marusiatoja47 napisała:

          > 2 koty i pies

          gdzie jest dla trojga, znajdzie się i dla czwartego. Byle tylko dogadały się ze sobą.
          Bierzsmile
          Miałam koty na trzech łapkach. Tylko ze skakaniem nie radziły sobie równie dobrze, co czterołape.
        • mamtrzykotyidwa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 11:19
          Ja mam pięć, więc odradzać w sumie nie będę, ale to zależy jaki masz budżet, jak "wonskiej ematkowej specjalistki", to spoko.
          Wczoraj kupowałam mięso dla kotów, zapłaciłam 180 zł, wystarczy na 8 dni, a oprócz tego zjadają jeszcze ze dwie puszki 200 g codziennie, no i co najmniej paczka 10l żwirku na tydzień.
          Wszystko zdrożało ostatnio, a w takich okolicznościach, jak są, to pewnie jeszcze mocno zdrożeje.
          Jeszcze niedawno spokojnie wystarczało 100 zł miesięcznie na jedzenie dla kota, teraz to już za mało.
        • mallgosia76 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 15:27
          Mam 4 koty i 3 psy- bierz!!!!
          Uratujesz mu życie, niewiele więcej roboty
        • gryzelda71 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 15:33
          Bierz. I nie pytaj ile ja juz mam.
    • magata.d Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 11:20
      To są rozterki bardzo dobrego człowieka, którym jesteś. Ściskam. A może opcja, ze znajdziesz kogoś znajomego, kto go weźmie?
    • kloi0505 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 11:42
      Bierz, ja mam 5 kotów i żyję. Bezłapki są super. Sąsiedzi mają i często do mnie ich bezłapka przychodzi tzn. przykangurkuje bo ona skacze a nie chodzi.
      • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 14:39
        No bierzemy. Na razie na tymczas ale jak znam życie to i tak zostanie. Chyba, że nie dogada się z naszą kocio-psią bandą.
        • swinka-morska Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 14:47
          Uprasza się o zdjęcia smile
          • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 14:55
            Będą😁
            • ajaksiowa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 15:16
              Trzymam kciuki za dogadanie..wink
        • pampelune Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 19:07
          marusiatoja47 napisała:

          > No bierzemy.

          Haha. Widziałam wątek rano i teraz pomyślałam: "A, zajrzę sprawdzić, czy już ją przekonały..."
    • kota.helga Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 15:32
      Moja babcia ma trzyłapkowca przedniego, kica jak królik. Pytanie, jaki charakter ma kitku, a jaki Twoje koty, czy się dogadają. Na pytanie, czy się dokacać, nieodmiennie odpowiadam: tak, zresztą widzę, że nie tylko ja wink
      • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 15:57
        Kitku jest ponoć grzeczniutki i tulaśny.
        • ajaksiowa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 16:28
          A Rezydenci jak temperamentni?
          • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 16:40
            Janek energiczny, bardzo tulaśny, rozrywkowy, kocha wszystkich
            Stasinek żyje w swoim świecie, reaguje na stres laniem po kątach, ,zero wrogości i agresji, oaza spokoju.
            Lusia kocha Janka, nie znosi Staśka
            Skomplikowane relacje..
            • lumeria Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 18:34
              Wyrażę odmienne zdanie od ogólnego - branie zwierzaka z litości kiedy nie ma się ku temu odpowiednich warunków po prostu dobrze nie wychodzi.

              Wydaje mi się, ze te obecne skomplikowane relacje tak różowo nie wróżą nowemu domownikowi.

              Chyba bym kociołka wzięła, ale z taką myślą, ze jeśli dobrze nie wpasuje się w towarzystwo, to poszukam mu domu. Gdyby nie było opcji znalezienia domu, to jednak nie wzięłabym, bo nie chciałabym robić długotrwałego stresu rezydentom.
    • 3-mamuska Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 16:46
      Bierz miałam psa z 1 tylnią łapą ,a właściwie miał 2 ale jedna łapa po wypadku była krótsza, niesprawna nie rosła, niemal bez czucia nie używał jej . Podpierał się na niej jak szybko biegał i potrzebował równowagi.😉 bardziej przypadkiem niż sam.
      • karme-lowa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:07
        Bierz Marusia! On jest Wam pisany!
    • zurekgirl Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:07
      Mamy w okolicy trzylapka tylnego- lajze. Cydowny. Ma dom, ale wprasza sie w gosci regularnie. Moje dzieci go uwielbiaja i w sumie dzieki niemu adoptowalam kota. Dzieci postawily sprawe na ostrzu noza. Albo adoptujemy, albo porywaja trzylapka. Znaczy bierz.
      • ajaksiowa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:11
        Faktycznie relacje skomplikowane..a masz gdzie odizolować inwalidę?
        • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:19
          Niestety nie.
    • mysiulek08 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:12
      😘😘😘😘
    • aankaa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:26
      bierz i kochaj smile
    • iziula11 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 17:55
      Nie,nie wyperswaduje.
      Jak nie ty,to kto?
      Bierz i kochaj.
      • ajaksiowa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 18:03
        Jeżeli domownicy biorą pod uwagę że może być ostro i trzeba będzie pilnować Towarzystwa ..to bierz,z drugiej strony dobrze wiesz że koty są..dziwne(nieprzewidywalne)..a ja się często mylę winkwink
    • pepsi.only Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 18:04
      Wyperswadować?
      Eh, proszę bardzo:
      To, że bez łapki, to nic. Takie też są do kochania ❤️.
      Ważne, ważnijesze ile zwierząt już jest na stanie=> czy cię stać na opiekę na większą ferajną. Żebyś za jakiś czas nie musiała zakładać zrzutki na leczenie uncertain
      Bo żarełko, to jedno. Żwirki. I tak dalej. Wraz z ilością zwierząt, koszty wizyt u weta idą do kwadratu... I teraz policz: Ilość zwierząt razy wizyty u weta, ilość zwierzat razy odrobaczanie, ilość zwierząt raz lek na kleszcze. pies- wścieklizna.
      Ale dopóki jest dobrze, to jest dobrze, a jak sie coś zaczyna dziać, to leczenie potrafi zarżnąć finansowo. Trzeba też pamietać, że wielkość psa też przekłada się na koszt leczenia (duży pies, duża waga to dużo więcej tabletek).

      Może poszukaj u znajomych miejsca dla kici, będziesz mogła odwiedzać.....
      • marusiatoja47 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 18:21
        Niestety wszyscy znajomi zakoceni po wrębek.
      • aankaa Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 19:05
        jak Marusia zrobi zrzutkę (tfu! odpukać) na ematce to raczej nie będzie długo czekać na jej zakończenie
        • pepsi.only Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 19:12
          To miłe smile
          Ale mieliśmy wyperswadować, a najlepiej zrobić to za pomocą argumentu piniądza.
        • sylwianna2018 Re: Straszny mam dylemat.. 04.03.22, 08:12
          aankaa napisała:

          > jak Marusia zrobi zrzutkę (tfu! odpukać) na ematce to raczej nie będzie długo c
          > zekać na jej zakończenie
          >

          Chętnie się dołączę. Już to, że rozważasz jego adopcję świadczy o tobie jako o dobrym człowieku.
    • jammer1974 Re: Straszny mam dylemat.. 03.03.22, 18:22
      Brac.
      • ajaksiowa Re: Straszny mam dylemat.. 04.03.22, 07:28
        Jeźeli pieniądze są jedynym argumentem przeciw ..to brać!
    • anomaliapogodowa11 Re: Straszny mam dylemat.. 04.03.22, 14:03
      Koty to twardziele.Moja młodszą kotka przeszła wiele,bała się ludzi,długo ja oswajalismy,nie chciała zostawać w domu...a teraz to taki pieszczoch i domator,że brak słów.
      Nasz sąsiad ma psa bez tylniej łapy,i widzę codziennie go na spacerze,chodzi wolniej,ale chodzi.
      To kot nie da rady?smile
Pełna wersja