Emama na trudny czas

05.03.22, 11:58
Jak to jest z Wami dziewczyny, czy umiecie tu wchodzić i korzystać kiedy jest Wam trudno czy tylko wtedy kiedy chcecie sobie po prostu pogadać? Ze zdumieniem zauważyłam, że ja to drugie. Teraz jest mi bardzo trudno ( chodzi o wojnę, emocje związane z osobami z Ukrainy), dziś po kilku dniach przerwy popisałam na emamie i widzę, że muszę przerwać, bo mi to nie służy. Więc na koniec się zapytam, a jak Wy macie?
    • milva24 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:02
      Mnie pomaga ale niestety nie służy sprawom pracowo-domowym. Dlatego zaczęłam sobie limitować ematkę bo inaczej nic tylko siedziałabym na forum.
      • chlodne_dlonie Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 12:23
        No właśnie, choć od czasu do czasu to zacna rozrywka !
    • annaboleyn Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:07
      Jest to doskonały rozluźniacz i czasem pożyteczne źródło, ale bezlitosny pożeracz czasu. Teraz wchodzę rzadziej, bo roboty jest dwa razy więcej, oprócz tej zwykłej - ja wiadomo jaka.
      Natomiast na przełomie roku miałam dość ciężki czas rodzinnie i wtedy na ematkę nie wchodziłam wcale. Jakoś mi to nie grało.
      • extereso Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:09
        Właśnie, mnie też nie gra. Myślałam, że ponieważ źródło moich trudności jest wszystkim znane i wspólne ( wojna), to mi to pomoże, ale widzę, że szkodzi. Natomiast rozmowy w realu bardzo pomagają. Zastanawiam się jak to się dzieje.
      • milva24 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:19
        Ja miałam w zeszłym roku problemy zdrowotne i przez kilka m-cy nie wchodziłam na forum, nie byłam w stanie. Dopiero kiedy się unormowało mogłam wrócić.
    • eliszka25 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:08
      Czasem tak, czasem tak. Najczęściej po prostu żeby pogadać, ale ematka pomogła mi też w kilku trudnych momentach. Tylko dzięki wygadaniu się na ematce udało mi się kilka lat temu nie rozkleić w szpitalu i pocieszać synka, kiedy czekaliśmy na jego operację. „Wypłakakałam” się wirtualnie ematkom, a synkowi dodawałam otuchy. Bardzo mi to wtedy pomogło, choć oczywiście znalazły się i takie, które ze zgorszeniem pisały mi, jak mogę siedzieć na forum, skoro mam dziecko w szpitalu. Uroki ematki.
      • chlodne_dlonie Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:13
        Ano właśnie, ważne by się w trudnych momentach nie załamywać i zawsze myśleć pozytywnie!!
        Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i najważniejsze jest aby wierzyć, że nawet CUDA są mozliwe, oo!!

        ..taka ze mnie PolyAnna, choć już nie panna big_grin

        A może..wink
        Bo wszak rozwiedziona, a że narzeczona..? wink

        Forumowe Koleżanki, pls wybaczyć wink
        Włączył mi się śmieszek i zaczynam o toaście myśleć chyba..
        Takim przy sobocie, po robocie wink
    • juztubylam Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:12
      jak cos potzrzebuje przegadać to tu gadam, ale doskonale wiedząc, że co najmniej połowę wypowiedzi tzreba odsiać jako agresywne oszołomstwo.
      niemniej zawsze się znajdzie przynajmniej jedna osoba co się zachowa po ludzku.
      czasem przychodze dla zwykłego pogadania, ale wolę jednak do tego znajomych z reala niż tutaj, bo mam poczucie że tracę czas w wielkich ilościach.
      i jeszcze- na takie gadanie dla gadania, żeby czymś głowę zając, to miejsce nie jest złe, gdy nie chce się bliskich obciązać. ale tylko na chwilę, zbyt długi pobyt tutaj szkodzi na mózg. co wybitnie widać po obecnych wypowiedziach twa.
    • daniela34 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:25
      Jeśli teb trudny czas to zjawisko ogóle (wojna, pandemia), to ematka mi pomaga. Teraz jestem w dużej mierze przykuta do laptopa i telefonu, więc tym lepiej mi robi to, że mogę wejść i pogadać na forum. W przypadku trudnego czasu mojego własnego też pomaga, ale inaczej- gadaniem o bzdurkach.
      No chyba że jest już tragicznie, to wtedy i tak nie mam głowy do ematki.
      Ale mimo tego, że ematka jest dobra ma wszystko, na drogę za śliską i na stopę za niską- dziś będę żyć tak, jakby wojna nie wybuchła. Przerwa. Pass. Na jeden dzień.Bo zwariuję. Idę ogarniać swój mały świat, bo dużego ogarnąć nie potrafię.
      • extereso Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:30
        Dobrze robisz. Ja nie do końca umiem się przełączyć, iść na koncert, masaż, pobiegać. Wiem, że będę umiała, potrzebuje jeszcze troszkę czasu, wszystko jest bardzo świeże, we mnie uderzyła emocjonalnie ta wojna choć np pandemia nawet mnie nie zadrasnela. Wiem, że trzeba robić swoje, na tym się skupić i nie wybiegać dalej, ale wlasnie- jeszcze kilku dni albo tygodni potrzebuję, żeby to w sobie ułożyć.
        • pade Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:32
          Mam tak samo jak Ty i też muszę sobie zrobić przerwę od forum, bo mi szkodzi.
          • extereso Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:34
            To do zobaczenia w lepszym czasie.
            • pade Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:37
              smile
          • rannala Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:44
            Mnie pomaga bycie na emamie. Wiele się dowiedziałam o pomocy dla Ukrainy. Odkopalam jakieś swoje fejkowe konto na FB, nie używam go wcale i dzięki dziewczynom znalazłam grupy pomocowe, udało mi się pośredniczyć w znalezieniu mieszkania, bo siostra też nie ma FB. I tak rodzina z 3 dzieci ma dach.
            Ale równolegle z wojną, pojawił się u mnie problem w domu, który mnie dobił, z którym nie umiem sobie poradzić i przez który, razem z wojną, nie pozwala mi spać... Wiem że wiele z ematek swoim doświadczeniem czy mądrością życiową na pewno by mnie wsparło, ale nie napiszę tego na publicznym forum, bo sprawa nie nadaje się na to i poza tym forumki typu "jestem najlepsza matka na świecie" by mnie zzarly żywcem, a tego nie udźwignęłabym
            w tym stanie psychicznym...
            • lily_evans011 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:15
              Napisz do kogoś sensownego, z kim się dobrze rozumiesz, a doradzi Ci zamiast kadzić albo besztać.
      • gama2003 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:33
        Masz rację.
        Też tak muszę, jak tylko ogarnę najpilniejsze dzisiaj.
        Dałam cynk co potrzebuję i w pol godziny mam wszystko. Teraz czas na wzruszenie.
        Ludzi dobrych jest więcej ❤
    • bei Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:49
      Szukam tu informacji, nim wchodzę na portale to biegnę tu, dla mnie to sensowne narzędzie do śledzenia i obserwowania ciekawych treści. Dużą grupę forumek darzę sympatią
      • chlodne_dlonie Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:23
        Oo , to mam podobnie, faktycznie raczej mnie tu sympatie trzymają i możliwość anonimowego pogadania, czasem o głupotach, czasem o zwykłych problemach codziennych, a czasem gdy coś poważnego się dzieje.
        Gdy zaczęła się wojna prawie nie odchodziłam od telewizora i laptopa.
        Potrzeba bycia poinformowanym na bieżąco, mimo odczuwanych strasznych emocji, była silniejsza niż może i zdroworozsądkowe 'no i co na to poradzisz..?', które od wielu osób słyszałam.
        Może i nie poradzi się, jako jednostka zbyt wiele, ale zawsze trzeba próbować.
        Jak to kiedyś mawiałam - lepiej z bukietem w dłoni (w środku zawsze jakaś niespodzianka kryć się może wszak.. wink) niż ignorować, bo tak wygodniej.
    • nuclearwinter Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 12:53
      Raczej w tej chwili pomaga, zwłaszcza że widzę większość nicków zaangażowanych w pomoc, rozsądnie się wypowiadających, wspierających. Nie zawsze oczywiście jest czas, ale gdy zaglądam, czuję się lepiej. Choć przyznaję że niespecjalnie chce mi się pisać o kieckach i botoksach, a szkoda bo zawsze to jakieś dodatkowe odstresowanie się.
    • lily_evans011 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:14
      Za każdym razem, kiedy skorzystałam bo mi trudno, dostałam po łbie wink. Tzn. tak się nakręca zbiorowa dyskusja, widziałam to wiele razy i w wielu wątkach nie moich, najpierw cacy cacy, a potem ataki i jaDka. Pewnie jakiś mechanizm psychologiczny za tym stoi.

      Za to fajnie jest popisać na priv z kimś z forum, kto jest ok i ma wystarczającą dawkę zdrowego rozsądku w połączeniu z empatią. Może coś takiego przyniosłoby Ci ulgę w trudnej sytuacji?
      • extereso Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:29
        Dzięki. Rozmawiam z bliskimi, dzielimy emocje. Chyba to da mi więcej. Gdybym potrzebowała rady czy oceny, to byłby fajny sposób, a mnie po prostu trudno udźwignąć emocjonalnie smutek z powodu wojny. Więc wolę dzielić go z kimś kto przytuli, pocieszy, pożartuje, mam takie osoby przy sobie
        • lily_evans011 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:30
          To dobrze.
          • extereso Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:40
            Wiesz, tak na marginesie: bardzo się ucieszyłam jak Cię tu znów zobaczyłam.
            • lily_evans011 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:43
              Dzięki smile.
    • beata.1968 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:15
      Kiedy jest mi naprawdę trudno nie mam głowy do niczego , wtedy odpada wchodzenie na forum czy Facebooka. Tutaj wchodzę jak mam trochę wolnego czasu , często się odstresowuję dzięki zabawnym , dowcipnym wpisom niektórych dziewczyn. Za to przede wszystkim lubię to forum .
    • milupaa Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:22
      Ja chce sobie pogadać i szukam informacji. Kiedy jest mi trudno nie wlaze tu bo nie szukam w takich sytuacjach pomicy na żadnych forach. Zwykle radzę sobie sama ( nauczyłam się tego z wiekiem, bardzo wzmocniła mi się psychika ) lub pogadam z koleżanką.
      • milupaa Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:24
        A tak, zapomniałam ze na forum lubię się też pośmiać, dziewczyny nawet w takim ciężkim czasie mają poczucie humoru, zdarza mi się śmiać na głos 🙂
    • aguar Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:45
      Generalnie tak mam z ematką, że przychodzę tu pogadać, bo prawie w ogóle nie mam okazji rozmawiać z kobietami w codziennym życiu. I jest tak, że jak napiszę coś neutralnego, to jest zero reakcji pod moim wpisem, a jak napiszę coś kontrowersyjnego, to są reakcje, ale negatywne. Chociaż czasem może jak się walczy we wspólnej sprawie, to jest jakieś wsparcie. Poza tym przychodzę w celach informacyjnych i tutaj już jest ok, przeważnie są spełnione oczekiwania, dzięki!
      Z kolei aktualnie ciężko tu o jakiekolwiek wsparcie o ile nie jesteś osobą przejętą losem uchodźców i zaangażowaną w pomoc im, a śmiesz mieć jakieś inne problemy, martwić się o własne dziecko itd.
      • joana012 Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 13:58
        Dla mnie to przerywnik w sprawach dnia codziennego, źródło informacji, ciekawe socjologiczne i kobiece tematy, ale i rozrywka.
        Ostatnio za dużo troli i prymitywnych skrajnych poglądów ale trzeba to przesiać i tyle.
        Na pewno nie odciąga mnie od ważnych zpraw pracowych bo mam taką pracę, że czytanie neta jest niemożliwe.
      • lella_two Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 14:12
        U mnie podobnie jak u Aguar: też w realu nie mam za bardzo kontaktów z kobietami, z facetami zresztą też nie😛 Nawet wczoraj myślałam o tym, jak wiele daje mi to forum. W sprawach konkretnych zawsze mi pomogło, z osobistych się nie zwierzalam, nie było potrzeby. Teraz też mi pomaga w przetrwaniu tego złego czasu. Robiłam przerwy w czasie nagonek na uchodźców, nie byłam w stanie znieść zalewu głupoty i nienawiści ze strony niektórych nicków, z którymi i tak nie warto wdawać się w dyskusję.
    • kkalipso Re: Emama na trudny czas 05.03.22, 14:04
      Zauważyłam, że dużo lepiej, spokojniej się czuję kiedy nie czytam, nie piszę a czas wykorzystuję na pożyteczniejsze sprawy.
    • igge Re: Emama na trudny czas 01.07.22, 22:02
      Też to drugie. Mi też nie służy.
      Nigdy nie wolno wchodzić na ematkę kiedy jest trudno.
      Mam zero zaufania do tego forum.
      • homohominilupus Re: Emama na trudny czas 01.07.22, 22:08
        I słusznie.
        Hedna i Hamerykanka chyba miałyby tu coś do powiedzenia.
      • igge Re: Emama na trudny czas 01.07.22, 22:08
        Nie zauważyłam, że ktoś odkopał wątek archeo.
    • primula.alpicola Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 08:13
      Jeśli chodzi o wojnę, to musiałam zrobić dłuższą przerwę, bo niezliczone wątki wojenne bardzo źle mi robiły na głowę. Odcięłam się od wszelkich wojennych informacji, nie tylko.od forum.
      Z kolei kiedy zachorowała moja mama, wchodziłam na forum dla relaksu, odpoczynku, ot, żeby się oderwać.
      Extereso, uważaj na siebie i nie angażuj się bardziej, niż możesz to udźwignąć.
      • extereso Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 08:33
        Dzięki, to wątek sprzed iluś miesięcy, teraz jest bardzo dobrze.
        • primula.alpicola Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 08:39
          A rzeczywìscie, marzec! Wtedy nie odpisałam, bo właśnie się izolowałam.
          • extereso Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:06
            😁
    • asia_i_p Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:10
      Głównie pogadać. Jak mam doła, to pewne rzeczy, jak sposób podejścia do niepełnosprawnych na przykład, bolą mnie. Wtedy unikam.
      • extereso Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:47
        Mnie też to boli. Ponieważ nie ma wątku związanego z niepełnosprawnością w moim życiorysie to można powiedzieć, ze mniej to mnie dotyczy, ale jednak naprawdę mnie to boli, albo niektóre posty dotyczące osób nieheteronormatywnych, albo starych ( akurat tu odczuwam to osobiście, bo rodzice) czy niezaradnych życiowo.
        Zawsze też myślę, jak to musi boleć tych których to dotyczy osobiście.
        • extereso Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:50
          Ponieważ dziwnie zabrzmiał ten mój spis to doprecyzuje, że chodziło mi o tych bardziej narażonych na społeczną ocenę. Można powiedzieć, że to są spojrzenia faszyzujące, one mnie bolą ale też doprowadzają do białej gorączki, wściekłość budzą.
          • chococaffe Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:53
            Można powiedzieć, że to są spojrzenia faszyzujące, one mnie bolą ale też doprowadzają do białej gorączki, wściekłość budzą.

            No więc tu konczy się fun. Chciałabym zawsze zostac spokojna, ale czasami krew mnie zalewa. Przeogromne poczucie bezsilnosci. Czyli raczej forum ematka czasami robi mi "trudny czas" a nie ja przychodzę tu z"trudnym czasem"
          • pade Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 18:58
            extereso napisała:

            > Ponieważ dziwnie zabrzmiał ten mój spis to doprecyzuje, że chodziło mi o tych b
            > ardziej narażonych na społeczną ocenę. Można powiedzieć, że to są spojrzenia fa
            > szyzujące, one mnie bolą ale też doprowadzają do białej gorączki, wściekłość bu
            > dzą.

            Całkowicie się zgadzam.
    • wapaha Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:39
      wchodzę jak mam wolny czas - najchętniej przy kawie wink
      • chlodne_dlonie Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:55
        Albo i D w ó c h, oo!

        Właśnie, właśnie, pora i na mnie, na moją 'cupp'ę' big_grin
    • chococaffe Re: Emama na trudny czas 02.07.22, 09:49
      Do "jest mi trudno" mam tzw real - poczynając od bliskich na fachowcach kończąc.

      Ciekawią mnie opinie innych. Uwielbiam poziom absurdu i humor (za rzadko, za rzadko...)
    • kozica111 Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 12:41
      Ja działam na małą skalę.Dopuszczam fakt ze nie wiem wszystkiego i nie będę idealna.

      Idę na dwór (na pole ) i wieszam słoninę i kulki dla ptaków.Robię przelew na schronisko i głaszcze mojego adopciaka., głaszczę tez mojego z hodowli....

      Odpowiadam hanusinej, która się miota i załatwiam pokój "dla bliskich z Ukrainy" wisi mi co hanusina na to...

      Jadę z sąsiadka i jej psem do weta, bo pies kicha a ona nie ma auta ale ma 80 lat i się nie szczepiła....


      Potem z młodym powtarzamy historie, bo mimo iż bystry, Rewolucja Francuska nie musi łapać go za serce...

      Potem (mimo iż katoliczka czytam Wysokie Obcasy) i pisze mail do Pani Nieobecnej by coś ustalić, utrudnia mi prace ale to fajna dziewczyna i dobra matka, trzeba ustalić mimo frustracji jakiś plan działania...na melia może nie będę miała odpowiedzi...godzę się z tym...

      Wchodzę na allegro i szukam prezentu dla mamy...ma sporo lat, ale zawsze ma czas i energię dla moich spraw...

      Zaglądam na emame i widzę ze jesteśmy dokładnie takie same ale i jednocześnie tak bardzo rożne...



    • kozica111 Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 12:43
      a pytanie o covid zniknęło na oślej, do przemyślenia...
      • annaboleyn Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:20
        kozica111 napisała:

        > a pytanie o covid zniknęło na oślej, do przemyślenia...

        Zniknęły też twoje awantury na ten temat i deklaracje, że napisałaś SKARGĘ do jakiegoś PREZESA, oraz ZAWIADOMIENIE do SE i Faktu, a szkoda, bo to akurat było przezabawne big_grin big_grin big_grin
        • kozica111 Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:27
          Poszło, może będzie zabawnie a może nie smileWarto spróbować.
          • annaboleyn Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:30
            Zabawnie już jest big_grin
            • kozica111 Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:06
              Napisze tez wprost do WO, skoro sa tacy otwarci...moze popatrzą tez z innego, mniej pasującego punktu widzenia lusia.Możesz sie śmiać, to typowe dla jeleni.
              • annaboleyn Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:32
                Koniecznie! big_grin Ja ich co prawda nie tykam, ale myślę, że to świetny pomysł big_grin
                A do pism braci Karnowskich??
                Do Radia Maryja?
                Do prokuratury??
                Jak już coś robisz, to rób porządnie! big_grin
    • chicarica Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 14:38
      Nie. Czysto w celach rozrywkowych i z ciekawości. Nie napisałabym tu nigdy o faktycznych trudnościach bo widziałam jak się tu potrafi skopać osoby które przychodzą po wsparcie. Niestety z trudnościami borykam się sama i nie oczekuję że forum pomoże. Rozmawiam z kimś bliskim w realu albo z nikim i sama się gryzę z problemem.
      • krwawy.lolo Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:38
        Ja również. Aczkolwiek ja nikomu się nie zwierzam z własnych problemów, tym bardziej w internetach, i absurdalne są dla mnie wątki z prośbami o głaskanie.
        • simply_z Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 17:29
          Dla mnie też, i to infantyle: przytulaaam.
    • leanne_paul_piper Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:40
      Wchodzę głównie w celach rozrywkowych, edukacyjnych i aby popromować swój styl życia😉😎
      • krwawy.lolo Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:43
        Czyli przychodzisz z misją. tongue_out
    • asia_i_p Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:41
      Tak sobie pogadać. Jak jestem nie w formie, to wtedy np. wątki o nieneurotypowych dzieciach są bardzo przykre.

      Na duchu się podnoszę na facebookowych grupach kierunkowych.
      • asia_i_p Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 15:42
        Ot, nie zauważyłam że stary wątek i się powtórzyłam. SKS, ewidentnie.
    • wapaha Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 17:17
      Dla mnie emama to jak gazeta/książka do kawy - lubię wpadać i czytać , stan emocjonalny raczej nie ma znaczenia - bardziej dostepność czasowa
    • bi_scotti Re: Emama na trudny czas 11.02.23, 22:41
      Watek stary ale pytanie ponadczasowe, eh wink
      Najgorsze dni, tygodnie, ktore mi sie trafiaja daja mi tak w kosc, ze nie wchodze na emame, bo w ogole raczej nie otwieram laptop poza praca. No time & energy. Mam pelna swiadomosc, ze przy najlepszych checiach i good wishes, ematka nie jest w stanie pomoc ALE doceniam, ze forum jest i gdy tylko (jak mawiala moja matka/nie-ematka) "i na mojej ulicy swieci znow slonce", wracam i sie wlaczam w turkot roznych conversations. I tych 100% serious, i tych plain silly smile Emamo trwaj! Cheers.
Pełna wersja