g.r.uu
05.03.22, 12:13
Wątek poświęcam płatnym trollom i tym którzy zupełnie za darmo wyrażają troskę i zaniepokojenie 5 milionami osób, które nie będą pracować, jak ich się batem do roboty nie zagoni.
Obserwacje z mojej tylko warszawskiej banieczki.
Przyjaciółka do mnie napisała z pytaniem, czy nadal szukam kogoś do sprzątania, bo u dziewczyny, która u niej sprząta jest siostrą i szuka pracy.
U mnie na osiedlu są już pierwsze rodziny i pierwsze ogłoszenia, manicurzystka już dostała propozycję z salonu.
Pod granicą czeka już moja koleżanka z siostrą. Koleżanka jest nauczycielką angielskiego i nauczycielka przedszkolną, pyta czy są miejsca gdzie potrzeba się ukraińskimi maluchami zająć, klub, świetlica, cokolwiek.
Psycholożka która przyjechała w środę dziś zaczyna dyżur telefoniczny - wsparcie psychologiczne dla uchodźców.
Moi znajomi wrzucają mnóstwo ogłoszeń typu: jest u mnie pani X, zna polski slabo, pracowała w sklepie przyjmie każdą pracę, dużo pan szuka pracy przy sprzątaniu. Ale też: fryzjerka z doswiadczeniem, baristka (tu już się odezwała kawiarnia), tłumaczka.