default
10.03.22, 20:38
Mąż bardzo chce wziąć do naszego stadka pieska - mamy trzy suczki, on o tym piesku marzy od dawna. Dobra, ja się zgadzam. Mąż szuka - ogląda ogłoszenia schronisk i wolontariuszy, jak mu jakiś psiak wpadnie w oko -to dzwoni. I co ? Albo nikt nie odbiera, albo odbiera i mówi że o tym akurat psie to nic nie wie, ale się dowie i oddzwoni - i nie oddzwania. A ogłoszenie oczywiście typu: "pilne, dramat, ratujcie pieska". W końcu gdy mąż sam dzwoni ponownie, to mu mówią że może innego by wziął. A co z tamtym ? Nie wiem, ale może jednak ten. My chcemy młodego małej wielkości psa, a wciskają wielką mocno dorosła sukę. I tak już kilka razy. Po co te dramatycznej treści ogłoszenia na olx, skoro potem się okazuje, że ogłaszający w ogóle nie interesuje się, że jest ktoś chętny na danego psa ? Bardzo to zniechęcające.
Mamy adoptowana Irenke - z nią poszło w miarę sprawnie, chociaż też nie bez "walki" (był opór żeby ją od razu zabrać z DT), ale jednak się udało. A tu próbujemy i ciągle trafiamy na brak zainteresowania ze strony osób ogłaszających te wszystkie potrzebujące psiaki 😔