Dodaj do ulubionych

20 nieoczywistych rzeczy...

15.03.22, 11:35
jak znam kreatywność ematek to dopisze własne nieoczywistości do tej listy

20 nieoczywistych rzeczy, których nauczyły nas ostatnie trzy tygodnie:

1. Rosja ma to nieszczęście, że z reguły na jej czele stoi psychopata.
2. Wojsko Rosji jest słabe.
3. Nawet wielki czołg nie pojedzie bez paliwa.
4. Największą siłą Rosji jest przycisk atomowy.
5. Ukraina to duży kraj.
6. Zniszczenie Ukrainy zwiększy głód nawet w Afryce.
7. Nie powinno się wkurwiać Ukraińców.
8. Turcy produkują wyczesane drony.
9. Dobry komik może być świetnym prezydentem i politykiem.
10. Zły polityk może być świetnym komikiem.
11. Firmy i kapitaliści nie zawsze działają dla pieniędzy.
12. Ale też czasem zachowują się jak świnie.
13. Polska może przyjąć uchodźców.
14. Polacy chętnie pomagają.
15. Hakerzy są fajni.
16. Shojgu to nie to samo co shogun.
17. Nie ufaj facetowi, który farbuje włosy – nawet gdy był kanclerzem Niemiec.
18. Transformacja energetyczna potrzebna jest zarówno klimatowi jak
i polityce.
19. Mrija już nie przywiezie maseczek.
20. Paulo Coelho to jednak debil.


źródło www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:6909393810091302913/
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 12:01
      Trzeba dopisać: Rosjanie nie mają jaj.
      Mój znajomy Rosjanin na pytanie, czemu nie protestuje (jest całym sercem przeciwko wojnie, nazywa ją wojną, nie eufemizmem operacja, ubolewa nad zabijaniem Ukraińców itp.), odpowiada mi, że nie można, że aresztują, zamkną, karę pieniężną dadzą, jego znajomej dali... Jak ja słyszę to "niewazmożna" i "niewazmożna", to mnie litość bierze. Polak by powiedział, że ma w dupie, że nie można, i by poszedł.
      Może dlatego tak klękają przed Putinem, bo to jedyny z jajami w ich kraju, co im się zdaje cechą nieosiągalną?
          • aandzia43 Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 14:31
            "Całego narodu nie zamkną. Klucz jest w masowości, zafeb tezum nie przetrwa bez sqouch wyznawców. Tak, Rosjanie nie mają jaj, dlatego mają to co widać"

            Owszem, jak zechcą to zamkną. Reżim, czystki, represje, przesiedlanie milionów, głodzenie milionów, wsadzanie do gułagów milionów. Do lat pięćdziesiątych przez gułagi przewinęło się kilkadziesiąt milionów Rosjan, jakieś 20%, część z nich nie wróciła, większość wróciła ze zrujnowanym zdrowiem i psychiką. Nie było rodziny nie dotkniętej gułagiem, więzieniem, przesiedleniem albo karą śmierci. To zmasakrowany psychicznie naród a nie jakiś brak jaj w pojęciu pańci z radosnego Zachodu. Co do masowości - klucz w jakimś stopniu leży u podłoża zmian w świecie zachodniej cywilizacji, nie na Wschodzie.
              • aandzia43 Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 14:53
                Ani za zaborów, ani za stalinizmu (dotkliwego u nas przez jakieś 10 lat) nie przeszliśmy en masse tego co ruskie u siebie, nawet nie porównuj. I jeszcze najważniejsza sprawa. Nam ciosy zadawał i gnębił Ten Obcy, ktoś z zewnątrz, zawsze było się do czego odwołać na swoim podwórku, w podstaw tożsamości. Rosjan zniszczono od wewnątrz, reżim i siła niszcząca oraz kształtująca niewolniczą mentalność i zepsucie wiązała się z trzonem ich tożsamości narodowej. My byliśmy przez jakiś czas nastolatkiem zesłanym do szkoły z internatem i surową dyscypliną, buntującym się, ale już poprawnie ukształtowanym przez jako taki dom rodzinny, oni są dziećmi wychowanymi przez patologiczną rodzinę.
                      • aandzia43 Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 18:12
                        Stłamszonemu społeczeństwu nie jest dobrze, przyzwyczaiło się do stanu rzeczy i trwa w nim jak maltretowana żona przy mężu, która uwewnętrzniła sobie porypany system wartości oprawcy i gada jego głosem. Ja też nie zamierzam ratować narodu rosyjskiego, żal mi go, ale dla mnie osobiście też jedynym problemem jest zagrożenie płynące stamtąd.
                  • buldog2 Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 19:00
                    Otwarcie na świat. Internet. I konfrontacja propagandy z rzeczywistością. W warunkach kontroli wojennej to nie dzieje się ot tak, od razu. Ale stanie się, dłużej niż przez pół roku nie da się ludzi ogłupiać.

                    Można utrzymywać, że obecna niska skala oporu to narodowa kompromitacja, ale jeśli to co jest, porówna się z tym, co było 15-20 lat temu, to zmiany będzie widać. W końcu pierwszej dekady głośna była sprawa szer. Sycewa. Przełożony zmusił go do robienia przysiadów, co spowodowało konieczność usunięcia jąder, chyba śledziony i jeszcze czegoś. W końcu Sycew trafił na intensywną terapię. Związek (czy jakoś tak) Matek Żołnierzy nagłośnił skandal, zmusił do nieobojętności ministra obrony. Przed, powiedzmy, 2005, nie byłoby to możliwe. Jeszcze w połowie dekady Internet miały praktycznie tylko instytucje, a dostęp do sieci - w placówkach naukowych, sic! - regulowany był przez przełożonych. W końcu dekady Internet zaczął rozwijać się w Rosji najszybciej na świecie.

                    Dziś będą próbowali ograniczeń (na wzór Chin), ale wątpię, żeby się udało. Można przyjąć, że ok. 10% społeczeństwa jest przeciw. Z władzą, zgodnie z Luttwakiem, też jest może kilkanaście procent, podporządkowanych lub uprzywilejowanych. W Moskwie jest ponad milion milionerów (może teraz ich majątki stopniały, ale nadal są bogaci), z rodzinami to będzie przynajmniej 5 milionów, może drugie tyle z pozostałej części Rosji. Plus urzędnicy (mają się dobrze), FSB, inne służby, kadra kierownicza w armii, klasa polityczna i samorządowa (liczna), wszystko z rodzinami. I te dwie grupy będą się ścierać, w warunkach postępującego, dobrze już widocznego kryzysu gospodarczego (rubel po 200), kryzysu państwa. pękania "piramidy władzy" i archaizacji relacji społecznych.

                    Na razie warunków do odbicia się nie widać. Spróbować zrobić porządek mogliby wojskowi, tak jak w 1998 chciał Rochlin), ale wątpię, by te kadry były zdolne do wprowadzenia rządów prawa w administracji, wolności gospodarczej, uczciwego wymiaru sprawiedliwości, czyli czegoś na wzór chiński czy może południowokoreański sprzed 30 lat. Wojskowi nie przywrócą poziomu życia i rozwoju, choćby tak skromnego, jaki był w ostatniej dekadzie. I to może być ciekawe, co zwycięży w chaosie, w który Rosja wpada. Znaczy, ciekawe też.
        • memphis90 Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 14:42
          To jest fascynujące doświadczenie. Kiedyś czułam się trochę jak głupek, bo nie czytałam Coelho, a wszyscy wokół czytali i się zachwycali. Dziś nagle mogę czuć się mądra, bo nie czytałam Coelho, a wszyscy wokol czytali i się zachwycali... 😁
    • aandzia43 Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 14:43
      Ad. 2. Wojsko rosyjskie nie jest słabe, wojsko rosyjskie z jakichś przyczyn (najprawdopodobniej niemądrych nacisków z góry, od ludzi nie mających pojęcia o prowadzeniu wojny) dało dupy jak motyl czyli przystąpiło do kampanii z niewystarczającym do tej konkretnej kampanii przygotowaniem. Czas, rozkład sił, kiepskie formacje w strategiczne miejsca, brak przygotowanych tyłów, idt. Ale to nie jest słaba armia, to armia potężna. Oby konflikt nie ciągnął się zbyt długo bo wzmocnią się, ściągną co trzeba i jeszcze zobaczymy ich moc. Ale rozumiem, że ludziom na nerwy lepiej robi wmawianie sobie że to takie łapserdaki w walonkach z obrzynami zamiast dział.
    • bene_gesserit Re: 20 nieoczywistych rzeczy... 15.03.22, 19:13
      ....nic się nie zmieniło, jak setki lat temu, w Rosji za siłę uważana jest bezwzględność i autokratyczna bezkompromisowość. Terror i okrucieństwo to oznaka siły, a skłonność do kompromisów i w ogóle cała ta dyplomacja to godna pogardy słabość.
      ...o ile się nic nie zmieniło, jakaś tam nadzieja na zmianę jest.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka