Taka historia - kto dziedziczy?

18.03.22, 20:57
Nie znam głównych bohaterów historii, tylko o nich słyszałam.
Pewien facet związał się z dziewczyną. Jego rodzice dziewczyny nie zaakceptowali, bo coś tam, nalegali na zerwanie. Facet z rodzicami kontakt mocno ochłodził. Dziewczyna zamieszkała u faceta, w jego mieszkaniu (z kredytem). Mieszkali ze sobą kilka lat, ale nie mieli ślubu. Dziewczyna zaszła w ciążę. A facet umarł, zawinął się na covid w młodym wieku. Dziewczyna swojego mieszkania nie miała, pracę ma w Warszawie, swoją rodzinę gdzies na drugim końcu Polski. Rodzice faceta po pogrzebie kazali się jej natychmiast wynosić z mieszkania. Ona ma termin za jakieś 2 miesiące.
I teraz pytanie - jak to prawnie wygląda? Dziecko w brzuchu dziedziczy? Rodzice kolesia mogą wystąpić o badania DNA? Wyrzucić jej z mieszkania chyba i tak nie mogą.

    • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 20:59
      Nasvciturus.
      Art. 937 par.2 k.c.

      "Jednakże dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe."
      • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 20:59
        Wyrzucić z mieszkania jej nie mogą.
        O badania DNA oczywiście mogą wystąpić.
        • huang_he Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:02
          Dzięki.
          Straszna historia. Zastanawiam się też, jak to jest z ratami za mieszkanie w tym przypadku. Nie znam tych ludzi, ale zakładając, że nie miała upoważnienia do jego konta, to jak to jest? Może w imieniu dziecka (nienarodzonego) iść do banku i jakoś to załatwić?
          • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:09
            No będzie musiał być ustanowiony kurator dla nasciturusa póki jest jeszcze nienarodzony. I od tego bym zaczęła.
            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:13
              Ja bym zaczęła od zbadania, czy zmarły był ojcem dziecka.

              Ale nie wiem, czy płodowi można zbadać DNA bez narażania jego życia lub zdrowia.
              • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:19
                Można, można ale który lekarz będzie teraz ryzykował?
              • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:41
                Nie ma potrzeby można poczekać aż się pogrobowiec (piękne określenie!) urodzi.
                • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:44
                  Pogrobowiec zawsze kojarzyło mi się z dziecmi urodzonymi w zamierzchłych czasach. Może dla tego, że znam to słowo głównie z lektur, nie słyszałam by ktoś w rozmowie używał
        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:04
          Czy badania DNA mogą przeprowadzić na płodzie?

          Bo jeśli okaże się, że to nie ich wnuk, to chyba jednak mogą wyrzucić?
          • lauren6 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:21
            Przy obecnej ustawie o ochronie lokatorów nie ma takiej opcji by ją wyrzucili? Prędzej bank ją zlicytuje jeśli kredyt nie będzie płacony.
            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:31
              > Prędzej bank ją zlicytuje jeśli kredyt nie będzie płacony.

              Dlaczego ją? Ona przecież nie ma do mieszkania żadnych praw, bo była konkubiną, więc nie dziedziczy po zmarłym.

              Bank możze najwyżej zlicytować dziecko, ale dzieci chyba nie dziedziczą długów, więc może bank jest bezsilny? I po prostu mieszkanie będzie tego dziecka nawet bez spłaty kredytu?
              • szmytka1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:40
                Dzieci jak najbardziej dziedziczą długi. W tym.przypadku do wysokości.wartosci mieszkania.
              • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:27
                W cuda wierzysz?
                • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:30
                  Mógł mieć też zwyczalnie ubezpieczony ten kredyt na okoliczność śmierci kredytobiorcy, wtedy dziecko dziedziczy mieszkanie, a kredyt jest spłacony z ubezpieczenia tongue_out
                  • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:50
                    Dokładnie o takim ubezpieczeniu mówię. Znam takie sprawy. Nieboszczyk przed śmiercią się cieszył, że jak co to ubezpieczenie. Spadkobiercy-przeciez jest ubezpieczenie. I co-i gucio. Wierzyciel do sądu (ubezpieczyciel ma sztab prawników, Kowalski nie, a często wierzyciel z ubezpieczycielem są w jednej grupie kapitałowej) i niech płaci spadkobierca. Spadkobierca do sądu i tam przegrywał
                    • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:12
                      Ale co ten sztab prawników udowodnił, że kredytobiorca nie umarł?
                      • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:43
                        Nie, ale wystarczy, że odmówią wypłaty - bo ubezpieczony umarł na coś co wyklucza ubezpieczenie albo jakiś inny powód wymyślą. A spadkobiercy nie stać na prawnika.
                        Mój kolega zmarł we śnie. Żonie nie wypłacili ubezpieczenia - bo miał alkohol we krwi. Wypił wieczorem dwa piwa. Lekarze stwierdzili zawał, ale ubezpieczyciel miał jakąś dziwną definicję zawału. Pewnie w sądzie dałoby się to uwalić, ale to sprawa na lata. Żona miała dwoje małych dzieci do ogarnięcia i nie miała głowy do tego. Ja o śmierci kolegi dowiedziałam się chyba po ponad pół roku, bo akurat zrobiłam sobie przerwę od FB.
                        • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:56
                          Moje ubezpieczenie na przykład nie obejmuje śmierci w wyniku działań wojennych albo zamieszek i działań terrorystycznych
                      • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:57
                        Umarł. Ale w wyroku sąd stwierdził, że płacić ma spadkobierca, nie ubezpieczyciel.
                  • sol_13 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 19:45
                    arthwen napisał(a):

                    > Mógł mieć też zwyczalnie ubezpieczony ten kredyt na okoliczność śmierci kredyto
                    > biorcy, wtedy dziecko dziedziczy mieszkanie, a kredyt jest spłacony z ubezpiecz
                    > enia tongue_out

                    A nawet musiał, jeśli brał kredyt sam. I będzie jak wyżej, dokładnie.
              • livia.kalina Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:20
                >ale dzieci chyba nie dziedziczą długów,

                Nie przyszło ci kiedyś do głowy, żeby nie wypowiadać na tematy, o których nie masz pojęcia?
                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:40
                  > Nie przyszło ci kiedyś do głowy, żeby nie wypowiadać na tematy, o których nie masz pojęcia?

                  A co to ma do rzeczy, czy mi przyszło? Ja nie jestem prawniczką, wiec nie napisałam, że "dzieci z pewnością nie dziedziczą długów", tylko napisałam, że "chyba nie dziedziczą długów".

                  Nie widzisz różnicy?
                  • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:12
                    Dziedziczą.
                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:18
                      Konkubenci dziedziczą? Bez testamentu?
      • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:15
        Nasciturus, danielo
        Dziecka facet nie uznał czy uznał
        • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:22
          Literówka, w dalszych postach pisałam prawidłowo
          • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:24
            No i czy uznał czy nie uznał to akurat nie na znaczenia. Jeśli dziecię jest biologicznie zmarłego to dziedziczy.
            • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 13:59
              ciężko udowodnić
              • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:24
                nowabiala1 napisała:

                > ciężko udowodnić


                Co ciężko udowodnic? Ojcostwo zmarłego?
                Ależ badania DNA można przeprowadzić.
                • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:57
                  jak kremacja to sie nie da
                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:13
                    nowabiala1 napisała:

                    > jak kremacja to sie nie da


                    Krewni, ślady biologiczne. Jeśli się nie da to zostaje dniemanie. Radzono sobie z tym i przed badaniami biologicznymi.
            • prawackie_trolliszcze Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:20
              A jak się dowiesz, czy dziecię jest biologicznie zmarłego? Dajmy na to, że rodzina zmarłego dokonała kremacji a prochy rozsypała. Pytanie - czy rodzina ma obowiązek udostępnienia własnego materiału genetycznego do badań. Bo jeśli nie ma obowiązku, to mogą być kłopoty.
              No i sprawa eksmisji - przez komornika się nie da, ale też pewnie nikt nie będzie próbował. Ale jeśli na przykład pod nieobecność ciężarnej rodzice otworzą mieszkanie i zmienią zamki, to nie mając żadnego tytułu prawnego do mieszkania, trudno będzie udowodnić, ze się w nim zamieszkuje.
              Taaak, jednak warto chyba brać ślub.
              • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:25
                Sąd im chyba każe material do prownania DNA dostarczyć.
              • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:26
                prawackie_trolliszcze napisał:

                > A jak się dowiesz, czy dziecię jest biologicznie zmarłego? Dajmy na to, że rodz
                > ina zmarłego dokonała kremacji a prochy rozsypała. Pytanie - czy rodzina ma obo
                > wiązek udostępnienia własnego materiału genetycznego do badań.


                Pozostają rzeczy zmarłego. A rodzina, jeśli nie odda materiału do badań to sąd przyjmie, że nie dostarczyli dowodu, bo dowiódłby okoliczności dla nich niekorzystnej.

                Bo jeśli nie ma
                > obowiązku, to mogą być kłopoty.


                Ale jeśli na przykład pod nieobecność ciężarnej rodzice otworzą mi
                > eszkanie i zmienią zamki, to nie mając żadnego tytułu prawnego do mieszkania, t
                > rudno będzie udowodnić, ze się w nim zamieszkuje.

                Nie, nie będzie trudno. Posiadania lokalu dość łatwo dowieść
                • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:27
                  Aha, o kwestii odmowy zgłoszenia się ba badania DNA nie piszę teoretycznie.
                • prawackie_trolliszcze Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 15:00
                  daniela34 napisała:

                  > Pozostają rzeczy zmarłego.

                  A jak sąd ustali, czy rzeczy należą do zmarłego, czy też do żyjącego „szwagra” - biologicznego ojca dziecka?

                  > A rodzina, jeśli nie odda materiału do badań to sąd przyjmie, że nie dostarczyli dowodu, bo dowiódłby
                  > okoliczności dla nich niekorzystnej.

                  Art. 6 KC. Onus probandi - To nie na rodzicach ciąży obowiązek dowodu, że ich syn nie jest ojcem. To kobieta musi udowodnić, że jest. Na jakiej niby podstawie prawnej sąd „przyjmie” coś, czego powódka ma obowiązek dopiero dowieść?


                  > Nie, nie będzie trudno. Posiadania lokalu dość łatwo dowieść

                  Na przykład?
                  • martishia7 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 15:09
                    Dowód z DNA to jest dość świeża sprawa, natomiast sądy radziły sobie z zagadnieniem i wcześniej. Lasce wystarczy, że udowodni, że ze zmarłym "obcowała" w okresie koncepcyjnym, co w zaistniałych okolicznościach przyrody nie będzie jakoś nadzwyczaj trudne. Nie będzie jej potrzebny do tego dowód z DNA.
                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 15:48
                    No miło że doczytales Art. 6 KC. To jeszcze doczytaj KPC. Art. 233 par.3 KPC w szczególności:

                    "Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu."


                    Jak udowodnić posiadanie lokalu. Normalnie. Zdjęcia, korespondencja, zeznania świadków. Easy. Adres się zwykle podaję urzędom (nawet jeśli się nie zameldowało) I pracodawcy. Zazwyczaj przyjmuje się też jakichś gości.

                    Co do rzeczy zmarłego takich jak szczoteczka czy szczotka do włosów to przecież jeśli babcia twierdzi, że to szczotka kochanka partnerki syna, to przecież nic prostszego, wystarczy oddać DNA do badań. "Aaaa, odmawia pani, wtedy ustalimy, że to nie rzeczy pani syna. Aaaa, odmawia pani...No to wszystko jasne."
                    • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 15:49
                      233 par.2 KPC, wkradł mi się błąd pisarski.
                      • prawackie_trolliszcze Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:12
                        W postępowaniu o ustalenie ojcostwa rodzice domniemanego ojca nie są stroną.
                        Co do świadków, zdjęć itp. da się faktycznie ustalić, że powódka zamieszkiwała w mieszkaniu. W przeszłości. Ale stan obecny jest taki, że już nie zamieszkuje, a nawet nie ma do niego kluczy. Bo się wyprowadziła bliżej nieokreślony czas temu. smile
                        • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:35
                          A kuratorem za zmarłego ojca to kto jest? Najczęściej ktoś z jego żyjących krewnych.
                          Niemniej spieszę uspokoić-rozszerza się to na wszystkie osoby które miałyby poddane badaniom w postępowaniu dowodowym.
                        • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:35
                          A ona twierdzi, że się nie wyprowadziła. Sąsiedzi potwierdzają, że jeszcze wczoraj mieszkała, w mieszkaniu nadal są jej rzeczy (a "wyprowadzenie" zawartości całego mieszkania trochę trudniej zorganizować (zwłaszcza tak, żeby było niezauważalnie) od wymiany zamków). Jej komórka regularnie logowała się z tej lokalizacji, wszystkie rachunki płacone z jej konta. Powodzenia z udowodnieniem, że się wyprowadziła.
                          • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:39
                            Dokładnie tak. Udowodnić że posiadała lokal jest akurat stosunkowo łatwo. Procesy posesoryjne to setki lat wymiaru sprawiedliwości, a współczesna technika tylko ułatwia, aliści i tak jedzie to na świadkach i papierach na ogół. I nie ma znaczenia że "już nie zamieszkuje i nie ma kluczy" bo to jakby istota ochrony posesoryjnej, że przywraca się posiadanie temu kto "już nie zamieszkuje i nie ma kluczy."
                            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:55
                              > Udowodnić że posiadała lokal jest akurat stosunkowo łatwo.

                              Oczywiście. Wystarczy pokazać akt własności. Czy ta ciężarna z wątku ma akt własności mieszkania? Pewnie nie, bo wtedy nieteściowie by jej nie mogli wywalić z mieszkania.

                              Ona może i miała umowę ustną z właścicielem mieszkania, że może mieszkać nieodpłatnie (albo odpłatnie, szczegółów nie znamy), ale po śmierci właściciela musi zawrzeć nową umowę z nowym właścicielem.

                              Nowym właścicielem może być jej dziecko, ale dopiero po szczęśliwym porodzie, póki co nieteście są w prawie wywalając ją z mieszkania.
                              • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:01
                                No jak nie odróżniasz posiadania od własności to piszesz bzdurki o akcie własności (tak nawiasem mówiąc takie cudo nie istnieje w przyrodzie, istnieje akt notarialny- np.sprzedaży albo darowizny, który nie dowodzi własności i wpis do KW, który dowodzi własności ale nie jest aktem. Akt własności non existens).
                                Żeby udowodnić posiadanie trzeba udowodnić posiadanie. Stan faktyczny. A nie własność (prawo). Ochrona posesoryjna to ochrona posiadacza. Jest skuteczna także przeciwko właścicielowi. Takie cuda
                                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:45
                                  Czyli jeśli ja, jako właścicielka mieszkania, zaproszę do zamieszkania koleżankę, a potem się pokłócimy, to nie będę mogła jej z tego mieszkania wyprowadzić? I ona tak będzie ze mną mieszkać do swojej śmierci?
                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:56
                                    A to gość posiada mieszkanie? Nie wiedziałam. Moi goście nie posiadają
                                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:21
                                      Ciężarna z tego wątku też została zaproszona do zamieszkania, więc wiesz...
                                      • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:27
                                        demodee napisała:

                                        > Ciężarna z tego wątku też została zaproszona do zamieszkania, więc wiesz...

                                        Nie wiem.
                                        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:33
                                          Chodzi o to, daniela, że zapraszasz do zamieszkania osobę, a potem nie możesz tej osoby wyprowadzić.
                                          • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:35
                                            Hę? A ty swoim gościom przekazujesz mieszkanie w posiadanie? Ja nie. Ale to już co kto woli oczywiście.
                                            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:44
                                              A ten zmarły z wątku przekazał konkubinie mieszkanie w posiadanie?
                                              • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:57
                                                demodee napisała:

                                                > A ten zmarły z wątku przekazał konkubinie mieszkanie w posiadanie?


                                                Tak.
                                                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:07
                                                  A gdzie to wyczytałaś, bo autora wąku napisała:

                                                  > Pewien facet związał się z dziewczyną. Jego rodzice dziewczyny nie zaakceptowali, bo coś tam, nalegali na zerwanie. Facet z rodzicami kontakt mocno ochłodził. Dziewczyna zamieszkała u faceta, w jego mieszkaniu (z kredytem). Mieszkali ze sobą kilka lat, ale nie mieli ślubu. Dziewczyna zaszła w ciążę.

                                                  Nic nie jest tu napisane, że doszło do jakiegoś "przekazania w posiadanie".

                                                  Jeśli ja zaproszę koleżankę do zamieszkania i ona będzie ze mną mieszkać przez parę lat, to ja jej przekazuję swoje mieszkanie w posiadanie? Czy dopiero w chwili, jak ona zajdzie w ciążę?
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:17
                                                    Właśnie w tym fragmencie, który przytoczyłaś No co ja poradzę, że ja widzę, a ty nie widzisz 🤷‍♀️
                                                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:35
                                                    "Przekazanie posiadania" występuje tylko wtedy, jak są osoby przeciwnej płci?
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:41
                                                    Nie. Skąd ci to wyszło? Przecież kolezanka która mieszka z tobą kilka lat też jest posiadaczką (współposiadaczką) twojego mieszkania. Też nie możesz jej wyrzucić bez sprawy o eksmisję i jeśli wymienisz zamki to też sąd przywróci jej posiadanie. To jakieś odkrycie jest dla ciebie?
                                                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:44
                                                    > To jakieś odkrycie jest dla ciebie?

                                                    To jak Ty to robisz, że Twoi goście nie są współposiadaczami Twojego mieszkania?
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:48
                                                    demodee napisała:


                                                    > To jak Ty to robisz, że Twoi goście nie są współposiadaczami Twojego mieszkania
                                                    > ?


                                                    Normalnie. Zapraszam ich na wizyty a nie do zamieszkania na kilka lat.
                                                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:55
                                                    Czyli prawo jakoś odróżnia "wizytę" od "zamieszkiwania"? Po jakim czasie wizyta przekształca się w zamieszkiwanie i automatycznie dochodzi do przekazania posiadania? I czy to się jakoś formalnie załatwia?

                                                    Np. chłopak zamieszkuje z dziewczyną przez 3 miesiące. Czy doszło już po przekazania posiadani,a czy to za krótki okres?
                                                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:00
                                                    Chodzi mi o to, że mieszkanie jest chłopaka i on zaprasza dziewczynę do siebie. Jeśli chce uniknąć przekazania posiadania, to po jakim czasie powinien się z nią rozstać?
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:07
                                                    demodee napisała:

                                                    > Chodzi mi o to, że mieszkanie jest chłopaka i on zaprasza dziewczynę do siebie.
                                                    > Jeśli chce uniknąć przekazania posiadania, to po jakim czasie powinien się z n
                                                    > ią rozstać?

                                                    Rozstanie nie ma tu nic do rzeczy.
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:06
                                                    demodee napisała:

                                                    > Czyli prawo jakoś odróżnia "wizytę" od "zamieszkiwania"?

                                                    Nooo. Odróżnia.


                                                    Po jakim czasie wizyta
                                                    > przekształca się w zamieszkiwanie i automatycznie dochodzi do przekazania posi
                                                    > adania?

                                                    Automatycznie nie dochodzi.

                                                    I czy to się jakoś formalnie załatwia?

                                                    Nie. Trzeba sobie radzić samemu.
                                                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:16
                                                    Ale, daniela (z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy prawniczej) jesteś tego pewna?

                                                    Bo takie przecież były opisy, jak to dwóch gejów mieszka sobie szczęśliwie w mieszkaniu jednego z nich i właściciel mieszkania umiera i przychodzi rodzina zmarłego i wyrzuca partnera zmarłego na bruk. To jest jeden z argumentów za wprowadzeniem małżeństw jednopłciowych - żeby "owdowiali geje" nie lądowali na ulicy.

                                                    W takich przypadkach nie dochodzi do przekazania posiadania mieszkania i "wdowiec" musi się wynieść?
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:21
                                                    Nie wyrzuca partnera na bruk. Ochrona posesoryjna takoż mu przysługuje. Natomiast jak o nią nie wystąpi no to siłą rzeczy idzie na ten bruk. No ale to już jego wola i decyzja. Tak, jestem tego pewna.
                                                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 19:19
                                                    > Natomiast jak o nią nie wystąpi no to siłą rzeczy idzie na ten bruk. No ale to już jego wola i decyzja. Tak, jestem tego pewna.

                                                    o to czym się sytuacja "geja wdowca" różni od sytuacji ciężarnej z tego wątku? Ona też nie wystąpiła o ochronę posesoryjną (nic wątkodajka o tym nie wspomina), więc nieteściowie mogą ją wyrzucić z mieszkania przecież!
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 19:36
                                                    demodee napisała:


                                                    > o to czym się sytuacja "geja wdowca" różni od sytuacji ciężarnej z tego wątku?
                                                    > Ona też nie wystąpiła o ochronę posesoryjną (nic wątkodajka o tym nie wspomina)
                                                    > , więc nieteściowie mogą ją wyrzucić z mieszkania przecież!


                                                    Że co? Przecież ona mieszka w tym mieszkaniu póki co to o jaką ochronę ma występować?
                                                    Ochrona posesoryjna to ochrona posiadacza i przysługuje po pozbawieniu posiadania (=wyrzuceniu na bruk/zmianie zamków) bez wyroku sądowego i bez egzekucji sądowej.
                                                    Podobnie jak partnera zmarłego geja tak jak i pani nikt nie może wyrzucić bez wyroku eksmisyjnego i bez egzekucji. W przypadku partnera zmarłego geja (partnerki zmarlej lesbijki) rodzice ostatecznie ten wyrok eksmisyjny uzyskają jeśli nie było testamentu na rzecz partnera/partnerki. W przypadku bohaterki wątku nie uzyskają, bo dziedziczy nasciturus. No chyba że urodzi się martwy.
                              • huang_he Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:07
                                A w jakim prawie są nieteściowie? Mają akt własności mieszkania? No na pewno nie.
                                Mało tego - nikt nigdy ich na tym osiedlu nie widział, a niektórzy z panem pozostawali w dosyć bliskich stosunkach (od nich zresztą wiem o sprawie). Nikt ich nie znał, nieteściowie zostali zidentyfikowani jako rodzice pana dopiero na pogrzebie. Za to panią zna mnóstwo sąsiadów. Identyfikuje ją również monitoring.
                                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:14
                                  > A w jakim prawie są nieteściowie? Mają akt własności mieszkania? No na pewno nie.

                                  Nieteściowie ustawowo dziedziczą po zmarłym synu. Bo syn nie miał żony, a dziecka też na razie nie ma. Ich ustawowe prawo do mieszkania może zniwelować testament, w którym syn zapisał mieszkanie np. konkubinie.
                                  • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:27
                                    demodee napisała:

                                    > > A w jakim prawie są nieteściowie? Mają akt własności mieszkania? No na pe
                                    > wno nie.
                                    >
                                    > Nieteściowie ustawowo dziedziczą po zmarłym synu. Bo syn nie miał żony, a dziec
                                    > ka też na razie nie ma. Ich ustawowe prawo do mieszkania może zniwelować testam
                                    > ent, w którym syn zapisał mieszkanie np. konkubinie.

                                    I myślisz że sąd im klepnął dziedziczenie w tej sytuacji (ciężarna konkubina)?
                                    • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:34

                                      > I myślisz że sąd im klepnął dziedziczenie w tej sytuacji (ciężarna konkubina)?

                                      Nie klepnie.
                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:31

                                    > Nieteściowie ustawowo dziedziczą po zmarłym synu.

                                    No jeśli jest wnuk to nie dziedziczą. Takie cuda.
                                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:39
                                      Wnuka jeszcze nie ma. Takie cuda.
                                      • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:41
                                        demodee napisała:

                                        > Wnuka jeszcze nie ma. Takie cuda.


                                        Nasciturus pro iam nato habetur
                                        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:52
                                          Dziwne to prawo.

                                          Dziedziczy dopiero, jak się urodzi żywe, więc - póki nieurodzone - nie dziedziczy, ale jednocześnie będąc nieurodzonym już korzyści czerpie.
                                          • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:56
                                            demodee napisała:

                                            > Dziwne to prawo.
                                            >
                                            > Dziedziczy dopiero, jak się urodzi żywe, więc - póki nieurodzone - nie dziedzic
                                            > zy, ale jednocześnie będąc nieurodzonym już korzyści czerpie.

                                            No widzisz ile się przy okazji trollowania nauczysz?
                                            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:59
                                              Jakiego trollowania? To nie ja założyłam ten wątek!
                                              • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:03
                                                Ale ty w nim trollujesz
                                                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:07
                                                  Ale jak trolluję? Przecież piszę na temat!
                                          • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:04

                                            > Dziedziczy dopiero, jak się urodzi żywe, więc - póki nieurodzone - nie dziedzic
                                            > zy, ale jednocześnie będąc nieurodzonym już korzyści czerpie.


                                            Nooo, to stara tradycja prawna. Jeszcze z czasów rzymskich.
                                            Ekstradycja 😝😝😝
                                      • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:49
                                        Zgodnie z prawem dziedziczy jeśli się urodzi żywy.
                                    • kurtkapuchowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 24.03.22, 23:17
                                      daniela34 napisała:

                                      >
                                      > > Nieteściowie ustawowo dziedziczą po zmarłym synu.
                                      >
                                      > No jeśli jest wnuk to nie dziedziczą. Takie cuda.
                                      Powaznie? W niemieckim prawie zyjacy rodzice tez dziedzicza, tylko w mniejszych czesciach niz dziecko.
                              • thank_you Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:20
                                Na jakiej podstawie „są na prawie”? Przeprowadzono juz postępowanie spadkowe?
                                • thank_you Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:14
                                  Troll niestety nie był w stanie odpowiedzieć w jaki sposób rodzice „są na prawie”. Ojoj.
                              • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:46
                                Posiadanie i to posiadanie chronione prawnie to stan faktyczny, a nie prawny.
                            • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:45
                              A jeszcze dodatkowo to niby jak teściowie wejdą i zmienią zamki? Już widzę ślusarza, który na gębę wymienia zamki w mieszkaniu.
                              Bo założenie, że klucze mieli, to tylko założenie i to niezbyt uprawnione.
    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:01
      Dziecko dziedziczy, o ile urodzi się żywe.

      Ale czy dziedziczy kredyt? Czy tylko spłaconą część kredytu?
      • mae224 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 13:43
        ale przecież chyba chodzi też o to, że syna już nie ma, więc dziedziczy też po tych dziadkach, to ich boli?
    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:07
      A dlaczego nie wzięli ślubu, skoro razem mieszkali i mieli wspólne dziecko? Któreś z nich nie było stanu wolnego?
      • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:09
        W tej sytuacji to już chyba bez znaczenia
        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:11
          Może sytuacja była taka, ze dziecko nie zmarłego?
          • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:14
            Prawnie może być, że nie jego. Ale to można załatwic zaprzeczeniem ojcostwa i testem DNA po narodzinach.
            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:16
              Czyli trzeba czekać 2 miesiące.
              • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:18
                No będzie kobieta czekać pod mostem skoro ja nietescie wyrzucają ☹️
                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:21
                  Chyba niestety tak, skoro płód nie jest człowiekiem i nie dziedziczy.

                  Bo niby dlaczego mają trzymać w mieszkaniu zmarłego syna kobietę, której nie lubią i płód-nieczłowieka?
                  • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:23
                    Bo prawo nie pozwala pozbyć się lokatorki w ciąży
                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:28
                      Czy ta pani jest lokatorką? Lokator to chyba ktoś z umową najmu. Myślisz, że ta kobieta zawarła umowę najmu ze zmarłym?
                      • iwles Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:31

                        Może jest zameldowana?
                      • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:35
                        Nie, umowa nie ma znaczenia w tym kontekście. Poczytaj jakie przeboje mają ludzie jak wynajęli panu X a pan sobie umieszcza w mieszkaniu panią w ciąży lub z dzieckiem. Pani umowy nie ma a i tak jej nie można ruszyć
                        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:40
                          No to zostaną ukarani ci podli ludzie - nieteście!

                          Bo dziecko może być wcale nie syna, a oni będą musieli utrzymywać tę kobietę i jej potomka. A potem przybędzie biojciec tego dziecka i będą mieli w mieszkaniu zmarłego pełną rodzinę. Potem urodzą się następne dzieci itd...
                          • huang_he Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:44
                            Co ty pierdolisz w tym wątku? Serio, idź stąd, bo naprawdę - rzygać się chce
                            • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:46
                              Chyba za dużo ukrytej prawdy jej weszło 🤣
                        • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:46
                          g.r.uu napisała:

                          > Nie, umowa nie ma znaczenia w tym kontekście.

                          Ano nie ma.
                      • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:43
                        A myślisz ze nie wiedział ze ona tam mieszka? Mieli umowę ustna.
                        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:52
                          Może była jego gosposią? Mieszkała w miejscu pracy. Jeśli jest umowa o pracę i mieszkanie służbowe, to po śmierci pracodawcy umowa wygasa i pracownik z mieszkania służbowego chyba musi się wyprowadzić.

                          Ja bym na miejscu nieteściów sprawdziła w ZUSie, czy jakieś składki na tę panią nie były odprowadzane.

                          • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:30
                            Jakie jeszcze przypuszczenia z dupy wyciągniesz?
                            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 19:36
                              Jesteś, arthwen, tą ciężarną, ze się tak denerwujesz?
                      • samawsnach Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:22
                        Naiwnie pytasz. W tych czasach nie wyrzucisz nikogo. Nawet z sądownie uprawomocnionym wyrokiem eksmisji- dopóki trwa pandemia.
                        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:27
                          Pandemia skończy się 30.03.2022. Czy od 1.04.2022 zaczną się eksmisje?
                          • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:28
                            demodee napisała:

                            > Czy od 1.04.2022 zaczną się eksmisje?


                            Jak się skończy to te orzeczone będą wykonywane. Zapewne. Chyba że ustawodawca nam coś sprezentuje znowu.
                            • samawsnach Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:49
                              No chyba jednak nie. Ustawa obowiązuje również w stanie zagrożenia epidemicznego, a taki zdaje się ma obowiązywać? Nic tylko wbijać się komuś na mieszkanie.
                              • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:57
                                samawsnach napisała:

                                > No chyba jednak nie. Ustawa obowiązuje również w stanie zagrożenia epidemiczneg
                                > o, a taki zdaje się ma obowiązywać?

                                A ma obowiązywać dalej stan zagrożenia? To nawet nie wiedziałam, bo nie słuchałam Niedzielskiego smile
                                Ja się nie przywiązuję zbytnio do stanu prawnego ostatnio. Tydzień temu absolutnie nie dało się przyznać uprawnień osobom, które wjechały do Polski z Ukrainy przez inne kraje mimo że to postulowano. Dziś już jest projekt nowelizacji, żeby te uprawnienia przyznać smile

                                Ja się poważnie zastanawiam, czy nie utrzymają tego zakazu wykonywania eksmisji w ogóle jeszcze później. Choćby dla celów propagandowych.
                                • samawsnach Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:50
                                  No właśnie ja też słuchałam mało uważnie, ale tak mi się wydaje, że to uslyszalamsmile
                • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:23
                  daszka_staszka napisał(a):

                  > No będzie kobieta czekać pod mostem skoro ja nietescie wyrzucają ☹️


                  A pod te most to kto ją zaprowadzi? Bo wiesz, eksmisji od dwóch lat się nie wykonuje
                  • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:27
                    No to dobrze że w tym wypadku się nie wykonuje. Coby nie mówić wyrzucić tak na bruk kobietę syna w ciąży to straszne świństwo. Dziewczyna nie dość że straciła partnera i sama będzie musiała dziecko ogranac to jeszcze kłody pod nogi rzucaja
      • araceli Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:12
        demodee napisała:
        > A dlaczego nie wzięli ślubu, skoro razem mieszkali i mieli wspólne dziecko? Któ
        > reś z nich nie było stanu wolnego?

        Ty zdaje się jesteś samotną panienką z dzieckiem więc może siebie się zapytaj big_grin
        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:14
          Jeśli to do mnie, to ja jestem samotną panienką bez dziecka akurat.
          • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:46
            To jest jednak ciekawe, że nie zawarli związku małżeńskiego, chociaż było dziecko w drodze. Może któreś z nich było w związku małżeńskim i dlatego?

            Więc jeśli to zmarły miał żonę, to wdowa po nim dziedziczy 3/4 mieszkania, a dziecko (jeśli po zmarłym) 1/4. Konkubina oczywiście nic nie dziedziczy.

            Jeśli to konkubina jest żoną innego, to ona oczywiście nie dziedziczy, ale dziecko też nie, bo automatycznie przypisane jest mężowi matki, więc do tego mieszkania praw nie ma żadnych.
            • angazetka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:06
              A to jest jakiś obowiązek brania ślubu, gdy dziecko w drodze?
              • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:12
                No ,jeśli się nosi płód i nie ma się własnego mieszkania i jest się nielubianą przez rodziców partnera, to lepiej jednak ślub wziąć.

                Tak wynika z tego wątku.
                • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:21
                  Wystarczy uznanie ojcostwa
                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:23
                    Ale zmarły nie uzna ojcostwa przecież!
                    • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:24
                      Mogli zrobić uznanie ojcostwa jak tylko zaszla w ciążę
                      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:28
                        Ale nie zrobili. Ciekawe dlaczego?
                        • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:29
                          Bo ludzie zwykle zakładają że nie umrą młodo i nie zabezpieczają się przed tym
                          • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:41
                            W czasach zarazy ludzie powinni jednak uznawać ojcostwo już po drugiej kresce na teście. Tak na wszelki wypadek, jeśli mężczyźnie zależy na dobru łona noszącego jego płód.

                            Ciekawe, czy ten zmarły z wątku był szczepiony?
                            • 200koni Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:59
                              Przecież to idiotyzm. Uznana ciąża czy nie, płód nie dziedziczy - dziedziczy tylko żywo urodzone dziecko, nawet jeżeli umrze po minucie od porodu. Jeżeli ciążą z wątku zakończy się żywym urodzeniem, to bez względu na opinie teściów dziecko odziedziczy (pomijam opcje że da się skutecznie zaprzeczyć ojcostwu). To tylko kwestia czasu, czyli doczekania do porodu.
            • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:20
              Przecież mnóstwo ludzi ma dzieci a nie ma ślubu.
            • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 13:41
              Nie, to w ogóle nie jest ciekawe. Co cię obchodzą powody, dla których obcy ludzie podjęli taką decyzję?
              Owszem, jakby ślub wzięli, to problemu by nie było, ale i teraz nie będzie, jak tylko dziecko się urodzi (zakładam, że jednak geny pana i nawet rodzice naciskający na badania DNA tego nie przeskoczą).

              Twoje gdybania na temat potencjalnych małżonków są totalnie od czapy i na dodatek z idiotycznymi założeniami.
              Jakby pan miał żonę, to żona wcale nie dziedziczy 3/4, tylko połowę, a jakby pani miała męża, to robi się zaprzeczenie ojcostwa i badania genetyczne, wiec jeśli dziecko było pana, to nie ma najmniejszego znaczenia stan cywilny jego matki.
              • volta2 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 15:35
                pani po mężu dziedziczy, po zmarłym chłopaku to chyba nieszczególnie?

                czyli mieszkanie po mężu poszłoby na pół do podziału z dzieckiem, bez ślubu dziedziczy tylko dziecko?
                • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:26
                  Tak.
              • zona_glusia Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:59
                >Jakby pan miał żonę, to żona wcale nie dziedziczy 3/4, tylko połowę,
                Połowę majątku męża(!) drugą połowę dziedziczy dziecko. Bycie żoną oznacza wspólnotę małżeńską, czyli połowa wszystkiego, czego dorobili się jako małżeństwo już jest jej. W praktyce to oznacza, że na przykład: w przypadku oszczędności w wysokości 100 tysięcy, 50 tysięcy już jest jej i dziedziczy następne 25 tysięcy (połowę majątku męża).
                • huang_he Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 18:06
                  Bycie żoną wcale nie oznacza wspólnoty majątkowej
                  • zona_glusia Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 18:17
                    Domyślnie oznacza. O brak wspólnoty majątkowej trzeba się postarać.
                • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:29
                  Bycie żoną może sobie oznaczać wspólnotę, ale to wcale nie znaczy, że akurat to mieszkanie byłoby wspólne. Mogłoby być własnoscią przedślubną, mogłoby być kupione za odziedziczone pieniądze (dziedziczone są majątkiem odrębnym), ostatecznie mogliby mieć też rodzielność.
                  A jakby to nie było mieszkanie na kredyt to opcji jest jeszcze więcej.
                  • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:44
                    Słusznie.

                    Nawet gdyby państwo byli małżeństwem, to do mieszkania ta ciężarna też nie miałaby prawa, bo z postu początkowego wynika, że jak się poznali, to ten chłopak już miał to mieszkanie w kredycie.

                    Ale ślub zmieniłby jej sytuację o tyle, że dziecko automatycznie zostałoby uznane za dziecko zmarłego i to teściowie musieliby udowodnić, że nim nie jest. A teraz to chyba na dziewczynie spoczywa ciężar dowodu.

                    Natomiast przed porodem sytuacja jest taka, że ciężarna powinna się wyprowadzić z mieszkania. Żona czy nie, do mieszkania prawa nie ma, natomiast zlepek komórek, który nosi w łonie, na razie nie dziedziczy. Do dziedziczenia ewentualnie dojdzie dopiero, jak ze zlepka komórek stanie się człowiekiem.
                    • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:55
                      Na dziewczynie spoczywa ciężar wykazania, że współżyła z tym mężczyzna w okresie koncepcyjnym. Dalej idzie już domniemaniem. Oczywiście dowodzi się badaniami DNA czy krwi (dawniej) niemniej kobieta nie musi udowodnić ojcostwa. Inaczej nikt w okresie przed upowszechnieniem badań DNA by ojcostwa nie ustalił. A ustalali aż furczalo.
                      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:02
                        > Na dziewczynie spoczywa ciężar wykazania, że współżyła z tym mężczyzna w okresie koncepcyjnym.

                        Jak wykaże, ze współżyła? Przyprowadzi świadków, którzy akt obserwowali i mogą to potwierdzić pod przysięgą?
                        • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:37
                          Normalnie. Przyprowadzi świadków, którzy potwierdzą, że byli parą. A jak myślisz że to ustalano 50lat temu? Przychodziła Józka i mówiła: Noooo, Wysoki Sondzie, ja żem widziała jak Stasiek do Kaśki wiecorem chodził."
                          • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:55
                            > Przyprowadzi świadków, którzy potwierdzą, że byli parą.

                            Jaka jest prawna definicja "bycia parą"?
                            • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:06
                              Poczytaj stare orzecznictwo sądów rodzinnych. Kopalnia fascynujących historii.
                              • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:13
                                Lepsze historie są na ematce!
                          • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:23
                            Czasami można się było ładnie przejechać na takim oświadczeniu. Znam z opowieści przypadek, gdzie taka Kaśka stwierdziła, że ojcem jej nienarodzonego dziecka jest Stasiek. Stasiek był synem bogatego badylarza. Ale Kaśka prowadzała się nie tylko ze Staśkiem. Na rozprawie ( lata 70 ), Stasiek oświadczył, że nie może być ojcem dziecka i przedstawił zaświadczenie, że jako dorosły przebył świnkę i jest bezpłodny. Nie mam pojęcia czy prawdziwe czy fałszywe - ale sąd przyjął je jako dowód i Stasiek nie został uznany za tatusia. Problemem potem było znalezienie kolejnego - bo wychodziło, że albo dziecko ma 3 tatusiów albo żadnego.
                            W sumie do czasów badań DNA - można było podawać za tatusia kogo się chciało i to właściwie było nie do sprawdzenia, poza ewidentnymi sprawami jak właśnie bezpłodność.
                            • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:29
                              No jednak nie. Przed badaniami DNA były badania krwi. Bezpiecznie można było podac Staśka o ile się miało pewność, że grupa krwi Staśka nie wykluczy ojcostwa Józinka.
                              Więc to by trzeba było przed seksem ustalać, jaką grupę krwi ma każdy partner, żeby potem wiedzieć, kogo bezpiecznie podać.
                              • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:36
                                Warto było jeszcze znać grupę innych potencjalnych tatusiów. Bo np jest ich 3 i każdy ma A+. I co dalej? Stasiek bezpłodny według papierów od lekarza i z oczywistych względów się tym nie chwali. Zostaje nam Zdzisiek i Wiesiek. I teraz pytanie, czy nie było jeszcze kilku? Bo w sumie można chyba podważyć wiarygodność Kaśki, że sama nie wie z kim ma dziecko i ilu jest potencjalnych tatusiów?

                                Była chyba taka afera w Samoobronie, gdzie szukano tatusia dziecka i kandydatów było co najmniej kilku - ale to już czasy badań DNA. Z tego co kojarzę, to co pani kogoś wskazywała - okazywało się, że nie on. Nie pamiętam czy w końcu znalazła.
                                • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:43
                                  Nie można podważyć wiarygodności Kaśki niezależnie od tego ilu ma partnerów, bo w sprawie o ustalenie ojcostwa wiarygodność Kaśki i jej przeszłość seksualba nie ma znaczenia. Liczy się wykazanie, że współżyła z Y. Następnie ojcostwo Y może być wykluczone jeśli jest biologicznie niemożliwe (bezpłodność, grupa krwi, obecnie-DNA). To że Kaśka współżyła jeszcze z X, Z i W nie ma znaczenia o ile Y nie wykaże, że bardziej prawdopodobne jest ich ojcostwo.
                                  • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:02
                                    No dobra - ale jeśli Kaśka w newralgicznym czasie współżyła ze Staśkiem, Wieśkiem i Zdziśkiem i każdy z nich ma grupę A+. Staśka wykluczamy, bo bezpłodny według zaświadczenia od lekarza. Zostaje dwóch ( a może i więcej ). Nie ma badań DNA. Mamy tę samą grupę krwi i dwóch tatusiów. Co zrobi sąd? Będą ciągnąć słomki?

                                    To hipotetyczna sprawa - ale w sumie ciekawe co sąd mógłby w takiej sytuacji zrobić.
                                    • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:20
                                      arwena_11 napisała:


                                      > To hipotetyczna sprawa - ale w sumie ciekawe co sąd mógłby w takiej sytuacji zr
                                      > obić.

                                      Ale zdajesz sobie sprawę, że to nie tak się odbywa w sądzie? Nie pozywa się o ustalenie ojcostwa zbiorowo trzech facetów na raz.
                                      • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:25
                                        Może jeszcze obrazowo (przyjmijmy na chwilę, że jesteśmy na etapie przed DNA).
                                        Spałam (żeby nikogo nie urazić-jak w 1 z 10, biorę "na siebie") z Jaśkiem, Staśkiem i Kalasantym. Wychodzi mi, że najbardziej prawdopodobny jest Kalasanty. Pozywam. Klasanty mówi, że ma defekt. Opinia. Oddalenie powództwa.
                                        Pozywam Staśka. Stasiek ma grupę A, pasuje! (Jeszcze takie wyjaśnienie, pod koniec, przed badaniami DNA badano nie tylko grupę, te badania były bardziej szczegółowe i zawężające). Stasiek żeby nie zostac tatusiem musialby wykazać, że bardziej prawdopodobne jest, że tatusiem jest Jasiek.
                                      • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:33
                                        Pozywasz Staśka - i okazuje się, że on nie może być tatusiem.
                                        Pozywasz Zdziśka i w sumie pasuje, ale on mówi - hola, hola jak szedłem do Kaśki - to minąłem się w drzwiach z Wieśkiem, albo rano od Kaśki wyszedł Wiesiek, ja byłem wieczorem. Są świadkowie - sąsiadka Kaśki, która jest przyklejona do wizjera i inni sąsiedzi, którzy widzieli jak Kaśka wieczorem wchodziła do mieszkania z Wieśkiem.
                                        Czyli dwóch potencjalnych tatusiów w czasie kiedy Kaśka mogła zajść w ciążę. Obaj z nią spali.
                                        I sąd wtedy przyklaśnie, że to dziecko Zdziśka? Bo Kaśka stwierdziła, że Zdzisiek bogatszy od Wieśka, jego rodzice mają spore gospodarstwo itd. Co prawda Stasiek najbogatszy, no ale cóż - tu nie wyszło. A Kaśka tak naprawdę nie ma pojęcia kto jest ojcem jej dziecka.

                                        • tt-tka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:42
                                          arwena_11 napisała:

                                          > Pozywasz Staśka - i okazuje się, że on nie może być tatusiem.
                                          > Pozywasz Zdziśka i w sumie pasuje, ale on mówi - hola, hola jak szedłem do Kaśk
                                          > i - to minąłem się w drzwiach z Wieśkiem, albo rano od Kaśki wyszedł Wiesiek, j
                                          > a byłem wieczorem. Są świadkowie - sąsiadka Kaśki, która jest przyklejona do wi
                                          > zjera i inni sąsiedzi, którzy widzieli jak Kaśka wieczorem wchodziła do mieszka
                                          > nia z Wieśkiem.

                                          No i na co to sa swiadkowie ? ze Wiesiek byl u Kaski, a nie ze z nia wspolzyl tongue_out
                                          juz ci Daniela wyjasnila, ale powtorze - Zdzisiek musialby wykazac, ze ojcostwo Wieska jest bardziej prawdopodobne niz jego. Co w dobie badan DNA w ogole odpada, a przed ta doba tez nie tylko grupa krwi decydowala.
                                          i naprawde, naprawde kobieta moze spac z polowa miasta, ale tatus na ogol jest jeden
                                          • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:47
                                            No ja wiem - ale właśnie się zastanawiam - co zrobiłby sąd mając dwóch potencjalnych tatusiów z tą samą grupą krwi.

                                            Przypomina mi się scena ze Zmienników, jak Kaśka idzie do sądu za Mariana, żeby udowodnić, że to nie on jest tatusiem.
                                            • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:56
                                              arwena_11 napisała:

                                              > No ja wiem - ale właśnie się zastanawiam - co zrobiłby sąd mając dwóch potencja
                                              > lnych tatusiów z tą samą grupą krwi.

                                              A skąd się sądowi weźmie drugi tatuś z tą samą grupą?

                                              Pozywasz Zdziśka. Robią mu badania. Skąd sąd ma grupę Wieśka? Żeby zbadać grupę Wieśka (który przypominam-nie może być w tej sprawie pozwany obok Zdziśka, bo o ustalenie ojcostwa pozywa się pojedynczo) musialby Zdzisiek przekonać sąd, by dopuścił opinie z grupy krwi Wieśka (jako swiadka) I Wieśka, żeby się zgodził przebadać. Powodzenia życzę.
                                        • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:46
                                          No o ile Zdzisiek nie wykaże, że Wiesiek jest bardziej prawdopodobny to tak. To jest problem Zdziśka żeby sąd przekonać do swojej koncepcji. Nie Kaśki. I nie dziecka Kaśki. Było z Kaśką nie spać, nie byłoby problemu.
                                          • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:17
                                            No dobra, Zdzisiek zostaje uznany za ojca, ale jakąś tam wątpliwość sądowi zasiał i dostaje najniższe z możliwych alimenty. Z dzieckiem kontakt ma minimalny, zakłada rodzinę, ma swoje w 100% pewne dzieci. Pojawia się możliwość badań DNA - robi je w prywatnym laboratorium i wychodzi, że nie jest ojcem. Czy on może wystąpić o zaprzeczenie ojcostwa ( przez prokuratora )? Dziecko jest w tamtym momencie dorosłe, ma ze Zdziśkiem znikomą więź, alimentów już Zdzisiek nie musi płacić. Zdzisiek chce aby jego biologiczne dzieci nie musiały się dzielić spadkiem - a będzie czym.
                                            Smaczku dodaje fakt, że dziecko z biegiem lat robi się kopią Staśka. Rodzice Staśka nie żyją od dawna- a on w latach 80 sprzedał wszystko i wyemigrował do Australii ( miał tam wujka). Nikt go w Polsce nie widział od prawie 40 lat i nikt nie wie gdzie go szukać.
                                            To akurat prawdziwa sprawa. Wiem, że Zdzisiek miał z tym coś robić - jak się skończyło nie wiem - bo moja babcia się stamtąd wyprowadziła, a Zdzisiek to był syn jej sąsiadki - no i wiadomo "cała kamienica" żyła wtedy sprawą "wrobienia" Zdziśka w cudze dziecko i późniejszymi perypetiami.
                                            • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:33
                                              Jakie wątpliwości zasiał i jakie alimenty najniższe z możliwych. Arweno, na litość! Nie można byc trochę w ciąży ani trochę ojcem. Albo jest ojcem i ma alimenty albo nie jest ojcem i nie ma alimentów. Wysokość tychże nie wynika z wątpliwości sądu. Nie wiem jakie to są alimenty "najniższe z możliwych" natomiast ta wysokość nie wynika z wątpliwości sądu co do ojcostwa tylko z tego, że kilkadziesiąt lat temu alimenty były często orzekane żenująco niskie. Moja koleżanka w 1995 roku dostała na córkę 200 zł.

                                              Nie może wystąpić o zaprzeczeniej ojcostwa (przez prokuratora) bp zaprzecza się ojcostwa męża matki a nie ojca ustalonego przez sąd. Wchodziłoby w grę wznowienie postępowania ale tu terminy minęły.
                                              • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 15:12
                                                A wydziedziczenie? I podanie jako przyczynę, że nie jest ojcem - na co ma już teraz dokumenty?
                                                W ogóle to była dziwna sprawa i tak się zastanawiam, czy zaświadczenie Staśka było lewe, czy po prostu miał ograniczoną płodność a nie był bezpłodny.
                                                Faktu przejścia świnki jako dorosły ( w wieku ok 18 lat ) nikt nie kwestionował, bo wtedy w budynku sporo dzieci chorowało i on się zaraził na 100% - bo wszyscy sąsiedzi pamiętali jak się jego matka martwiła ciężkim przebiegiem choroby.
                                                • chatgris01 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 15:16
                                                  Przeciez swinka przechorowana w wieku nastoletnim nie musi spowodowac bezplodnosci (owszem moze, ale musu nie ma).
                                                  Osobiscie znam przypadek, kiedy nie spowodowala.
                                                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 15:25
                                                    Oczywiście że mogło być tak, że przeszedł swinkę a nie był bezpłodny. Trzeba by zobaczyć to zaświadczenie, żeby je zweryfikować i to co tam było napisane.

                                                    Wydziedziczenie może nastąpić na ściśle określonych podstawach
                                                    1)wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego-odpada

                                                    2)dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci- odpads

                                                    3)uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych- niekoniecznie chwyci, piszesz, że kontakt znikomy, ale czy ojciec tego kontaktu szukał i chciał? Może nie przejść
                                                  • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 15:26
                                                    A weźcie dziewczęta przypadek córki Seweryna K. Z Czerwonych Gitar i jego córki Julitty. To jest dopiero dziw nad dziwy...
                                                    Został sądownie uznany jako ojciec,alimenty płacił, z córką owszem - dwa czy trzy razy się widział, a potem ....wszem i wobec zaprzeczał,a z już dorosłej kobiety próbował zrobić wariatkę i stalkerke.Pani Julitta nawet w mediach pokazywała metrykę z nazwiskiem ojca jak byk wypisanym.
                                                    Co śmieszne i smutne,jest do niego podobna. Szkoda mi tej pani bardzo, ma ojca hooja i cwoka ,choć genialnego artystę.
                    • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:27
                      Przed porodem sytuacji jest taka, że rodzice zmarłego nie mogą zgodnie z prawem wyrzucić tej dziewczyny z mieszkania. Bo niby na jakiej podstawie, skoro oni też właścielami tego mieszkania nie są? Aktualnie mają do tego mieszkania takie same prawa jak i ta dziewczyna, czyli w sumie żadne.
                    • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:31
                      demodee napisała:

                      > Ale ślub zmieniłby jej sytuację o tyle, że dziecko automatycznie zostałoby uzna
                      > ne za dziecko zmarłego i to teściowie musieliby udowodnić, że nim nie jest. A t
                      > eraz to chyba na dziewczynie spoczywa ciężar dowodu.

                      Akt ślubu w kwestii ojcostwa w ogóle by nic nie zmienił w tym momencie, bo jak sama zauważasz, dziecko jeszcze się nie urodziło, więc dziedziczyć będzie dopiero po urodzeniu. A po urodzeniu to ganc egal, czy jest to dziecko małżeńskie czy nie, dziedziczy na takich samych prawach.
                      Ślub zmieniłby natomiast tyle, że 50% własności mieszkania przypadłoby z automatu żonie - to pozostałe 50% było do rozdysponowania między dziecko (jeśli się urodzi żywe) lub rodziców zmarłego (jeśli się urodzi martwe).
                      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:00
                        > Ślub zmieniłby natomiast tyle, że 50% własności mieszkania przypadłoby z automatu żonie

                        No nie! Z postu początkowego wynika, że zmarły miał mieszkanie w kredycie już jak się poznali. Jeśli więc dziecko urodzi się żywe, to ono dziedziczy całe mieszkanie. Jeśli dziecko nie dożyje do porodu, to chyba w całości dziedziczy żona?
                        • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:38
                          Czy ty czytać nie potrafisz (to by trochę wyjaśniało te brednie, które wypisujesz)? Jeśli byliby małżeństwem, to 50% dziedziczy żona, a 50% w zależności od tego czy potomek urodzi się żywy, albo potomek, albo rodzice denata (ewentualnie rodzeństwo jeśli takowe posiadał).
      • szmytka1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:41
        Może przeczytali który z wątków na ematce wyśmiewający instytucje małżeństwa...
        • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:45
          znajomi się rozwodzą - serio nie trzeba czytać ematki żeby patrząc na to mocno się zastanawiac czy człowiek w razie w chciałby przez cos takiego przechodzic
      • iberka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:16
        Miliony ludzi nie ma ślubu, ma dzieci, mieszka razem.
        • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:23
          Zawsze też można spisać testament.
    • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:08
      Matko z córką skąd się tacy podli ludzie biorą?
      • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:10
        Znam podobny przypadek, tylko tam chociaż były jakieś (moim zdaniem nieusprawiedliwiające takieg8 zachowania) podstawy by obwiniać kobietę o śmierć syna.
        • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:16
          No kobieta jak kobieta, niech im będzie, że mają podstawy by jej nie lubić. Ale czym im nianarodzone wnuczę zawiniło?
          • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:23
            Skoro nienarodzone, to nie wnuczę, bo wnuk musi być człowiekiem, a płód przeiceż człowiekiem nie jest.
            • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:28
              A ty w Polsce mieszkach i nie wiesz, że to zależy od poglądów czy jest już wnukiem nie jest 😅
              • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:35
                Dla rodziców zmarłego nie jest, skoro chcą pozbyć się z mieszkania syna łona, które je nosi.
                To jest dla nich kompletnie obce łono.
            • tapatik Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:56
              demodee napisała:

              > Skoro nienarodzone, to nie wnuczę, bo wnuk musi być człowiekiem, a płód przeiceż
              > człowiekiem nie jest.

              Zastanawiam się, jesteś trollem, czy psychopatą.
              • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:36
                Ale, że co? Ile wrzasku było, że płód to nie człowiek? Po prostu pójście konsekwentnie za ciocem.
                • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:45
                  Terzeba sprawdzić czy dziadkowie katolicy, jeśli tak to jest to wnuczę , jeśli nie katolicy to cierpliwie czekamy do narodzin 🤣
                  • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 19:48
                    Tak by wypadało jeśli się chce być konsekwentnym i jak się wrzeszczy, że płód nie jest człowiekiem.
                    • huang_he Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:01
                      To w sumie bardzo ciekawe - ci, którzy wrzeszczą, że płód jest człowiekiem od połączenia komórek, ten płód konkretny w stanie zaawansowanym najchętniej by doprowadzili do poronienia. A, że bękart, a że na pewno ze zdrady, a że niech spierdala z mieszkania razem z właścicielką płodu, bo nic jej się nie należy (to z tego wątku).
                      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:27
                        > To w sumie bardzo ciekawe - ci, którzy wrzeszczą, że płód jest człowiekiem od połączenia komórek, ten płód konkretny w stanie zaawansowanym najchętniej by doprowadzili do poronienia.

                        Wiesz, niektórzy po prostu zmieniają zdanie. Na przykład przez całe życie uważają, ze człowiekiem jest się od chwili poczęcia, a potem przeczytają program Strajku Kobiet i zmieniają zdanie. I za Strajkiem Kobiet nie uznają człowieczeństwa płodu za to przyjmują wszystkie tego stanowiska konsekwencje - nie ma człowieka, nie ma praw do majątku itd.
                      • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:50
                        Znaczy kto tak wrzeszczy? Nie teściowie?
                      • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:43
                        Mam identyczne spostrzeżenie. I ci sami obrońcy płodów zacieraliby rączki gdyby ciężarna wylądowała na ulicy.
                        • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:08
                          Skąd wiesz?
    • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:40
      Dziecko w brzuchu dziedziczy jak się urodzi. A po nim matka
      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:43
        Matka dziedziczy przecież tylko wtedy, gdy dziecko umrze. Jeśli urodzi się i przeżyje, to matka dziecka nie ma do mieszkania żadnych praw. Może nim tylko zarządzać w imieniu małoletniego, ale chyba pod nadzorem sądu rodzinnego.
        • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:45
          Nikt przecież temu biednemu małemu pogrobowcowi śmierci nie życzy. Tyle ze po nim dziedziczy matka dopóki się sam nie rozmnoży/ożeni.
          • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:46
            I zdaje się dziadkowie nie mogą dziedziczyć po wnuku… dobrze pamietam?
            • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:47
              Chyba dziadkowie mogą dziedziczyć po wnuki w przypadku jeśli jego rodzice nie żyją, nie on dzieci ani żony
            • tapatik Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:08
              ichi51e napisała:

              > I zdaje się dziadkowie nie mogą dziedziczyć po wnuku… dobrze pamietam?

              Już mogą. Kilka lat temu zmienili Kodeks Cywilny.
          • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:51
            No i teraz niech mi ktoś napisze,że ,,ślub,to tylko papierek".
            Dziękuję losowi,że nigdy nie przyszło mi do lepetyny urządzać sobie życie na kocia łapę...
            Ale do rzeczy- z jakiej to racji rodzice zmarłego każą się wynosić dziewczynie? Ich to mieszkanie jest,czy co? Bo jeżeli na niespłacony jeszcze kredyt,to właścicielem nieruchomości jest bank.
            Owszem,są podstawy prawne do dziedziczenia nieruchomości,ale w tej sytuacji ciężarna jest nie do ruszenia...
            Tu potrzebne byłoby dziewczynie wsparcie plus dobry prawnik.
            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:02
              A może po paru latach wspólnego z dziewczyną mieszkania rodzicom na złość zmarły (za życia oczywiście) postanowił rozstać się z tą dziewczyną? Zwłaszcza, ze zauważył, że dziewczyna w ciążę zaszła (nie z nim)? Nie miał serca wyrzucić ją pod most, ale planował, że w 3 miesiące po rozwiązaniu przeprowadzi ją do domu samotnej matki, co jej zakomunikował pewnego wieczoru. A następnego ranka już nie żył...
              • daszka_staszka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:04
                Ale cię wyobraźnia poniosła
                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:12
                  Przecież daniela w tym wątku opisywała taki przypadek!
                  • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:52
                    Jaki podobny? Podobny w tym sensie, że tak jak tu, rodzice zmarłego faceta usiłowali wyrzucić własnego wnuka z jego własnego, odziedziczonego po ojcu mieszkania. Wnuk był jak najbardziej biologiczny, co badania DNA potwierdziły. Natomiast "wina" pani polegała wg rodziców na tym, że się pan zabił wg nich przez panią, a w rzeczywistości przez swoje problemy psychiczne, o których pojęcia nie mieli. No ale łatwiej było im obwiniac partnerkę syna.
                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:55
                      No właśnie podobny, różnica taka, że u CIebie dziecko było na pewno zmarłego i już urodzone, więc dziedziczyło.
                      • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:00
                        ? Jak się zabił to nie było dziecka tylko nasciturus, tak jak i tu. I badania DNA też były robione.
                        Natomiast skąd tobie się wzięło "następnego dnia nie żył" jak w wątku pan zmarł na covid i nic o zerwaniu nie było?
                        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:04
                          Rzeczywiście, nie doczytałam, że zmarł na covid.

                          A o tym zerwaniu, to nie przecież nie wiemy, jak było.
              • angazetka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:08
                Masz jakąś obsesję z tym, że dziecko w memłonie nie jest zmarłego?
                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:13
                  Obsesji nie mam żadnej, bo to nie jest moje dziecko ani moje mieszkanie.
                  Ale rodzice zmarłego chcą zrobić badania.
                • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:16
                  angazetka napisała:

                  > Masz jakąś obsesję z tym, że dziecko w memłonie nie jest zmarłego?


                  Swoją drogą ta obsesja się właśnie czasem ukatywnia u dziadków, którzy nie lubią partnerki syna.
                  I to już obojętne, czy są żyje czy nie żyje. Kiedyś po 6 latach się biobabci zdarzyło nabrać wątpliwości co do ojcostwa syna. A ponieważ zarówno biobabcia jak i bioojciec utrudniali matce dziecka życie, zgodziła się na badania. Poszliśmy nawet biobabci na rękę, ona wybrała laboratorium (to nie było na zlecenie sądu, bo nie było żadnych podstaw). Tylko-co logiczne-domagalismy się, żeby zapłaciła. Wyskoczyła ze sporej kasy (to było kilka lat temu, badania DNA były droższe niż teraz) żeby się przekonać, że ma uroczą wnusię. Ale kto bogatemu zabroni.
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:14
                    Ależ to musiał być cios dla biobabci...
                    • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:40
                      No straszny był cios. Mialam dziką satysfakcję.
              • jowita771 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:32
                Demodee, czy ty jesteś pojebana? Serio pytam, bo w tym wątku pieprzysz jak potłuczona. Co post, to nowe przypuszczenia, które nijak się mają do sytuacji opisanej w tym wątku, ale i tak zawzięcie je wymyślasz i używasz jako argumentu.
                • thank_you Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:35
                  Przecież trolluje.
                • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:38
                  Jowita, ty pierwszy raz ją czytasz czy co? Przecież to jest jej typowy sposób wypowiedzi na forum. Zawsze dziwi się sprawom z dupy strony, podając jednocześnie najbardziej idiotyczne przypuszczenia i założenia.
                • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:45
                  Demodee to troll dziwiący się światu. Wyjątkowo irytujący i namolny. Radzę się nią w ogóle nie przejmować 😉
    • ixiq111 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 21:56
      Co za ludzie...
      Przecież to dziecko ich zmarłego syna.
      Zrobiłabym wszystko, żeby pomóc własnemu wnukowi/wnuczce i jego matce. Zwłaszcza po śmierci syna...
      Maluch nie ma ojca, niech ma chociaż fajnych dziadków ze strony taty.
      • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:02
        Ixiq111- no toteż właśnie.
        Są ludzie normalni i chamy niemyte. A ojciec pogrobowca, gdyby z nielubiana synowa wziął ślub ,toby ja zabezpieczył przed hienami cmentarnymi. Ja i dziecko.
        Jednak Arabki z Omanu czy innego Kuwejtu mają rację. Rozsądek i wyrachowanie to zaleta,a nie wada.
    • cosinuss Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:08
      Mojej mamy koleżanka, czyli obecnie 80+ to przebija. Jak miała 3 letnie dziecko i była w ciąży jak się okazało bliźniaczej, to mąż niespodziewanie zmarł. Mieszkali na wsi u jego rodziców i budowali obok dom. Rodziny nie miała.Tuż po pogrzebie teściowa po prostu ją wywaliła z domu. Bo przecież nie są już rodziną. No i wyszła z walizką, dzieckiem i w chyba 7 miesiącu ciąży. Pojechała do pobliskiego miasteczka i jak tak szła i płakała, to zaczepiła ją kobieta i zabrała do siebie, do kawalerki. Łatwo jej nie było. Najstarszy syn został księdzem i po jakimś czasie ta teściowa się dowiedziała, ze ma wnuka księdza. Podobno bardzo była zdziwiona, jak tak mógł nie zaprosić jej na wyświęcenie. Po tej historii uznałam, ze nic mnie w życiu już nie zdziwi.
      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:15
        > Tuż po pogrzebie teściowa po prostu ją wywaliła z domu.

        Ale to jest zupełnie inna sytuacja! Twoja bohaterka przecież miała ślub ze zmarłym, więc coś po nim dziedziczyła, czy miała jakąś rentę. A ta dziewczyna z wątku była konkubiną zmarłego, bez ślubu mieszkali.
        • volta2 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:28
          nic pewnie nie dziedziczyła po mężu, dom, w którym mieli mieszkać dopiero sie budował, pewnie na gruncie ojcowym.
          • cosinuss Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:32
            Dokładnie, nic nie dziedziczyła. Wyszła z tekturową walizką.
            • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:45
              Cosinuss- o kurczę...
              Twoja historia o tej pani przebija nawet te kanalie z postu startowego, a co najmniej dorównuje...
              Jak ta pani z trójką drobiazgu poradziła sobie? Napisz coś więcej...
              • cosinuss Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:56
                Ci bliźniacy są ode mnie o 10 lat starsi, więc to stare dzieje. Serio zupełnie obca kobieta jej pomogła, choć sama nie miała za wiele. Z tego, co wiem, to śmierć męża była zaskoczeniem i zachowanie teściowej też. O żadną kasę nie walczyła. Mnie urzekła ta część z księdzem. Babcia wtedy się zainteresowała wnukiem a ten zupełnie spokojnie powiedział, ze nie ma babci.
                • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:02
                  I rację miał...
                  Miało babsko czelność..no nie ma co...
                  Jest prawda,że obcy ludzie są często lepsi niż rodzina
          • rycerzowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 22:43
            volta2 napisała:

            > nic pewnie nie dziedziczyła po mężu, dom, w którym mieli mieszkać dopiero sie
            > budował, pewnie na gruncie ojcowym.

            I gospodarstwo było jeszcze nieprzepisane na syna.
            Teściowa opowiadała mi o podobnej sytuacji. Tylko że ta młoda wdowa z dziećmi walczyła sądownie o jakieś pieniądze od teściów, a raczej od kolejnego następcy na roli, czyli brata zmarłego.
            Cale miasteczko żyło tym konfliktem, a walka była na noże, dosłownie.
            Wyraziłam smutek, że dziadkowie nie dość, że stracili syna, to jeszcze wnuków nie widują, szczególnie młodszego, pogrobowca.
            Teściowa zapewniła mnie, że widywać to widują, bo wszak " wszyscy chodzą do jednego kościoła".
            Osłupiałam. Z jednej strony nienawiść i noże, z drugiej - wszyscy do kościoła.
            Cóż, Podkarpacie.
            • volta2 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 00:39
              i tu muszę pochwalić bliską moją rodzinę, wdowa w takiej sytuacji mogła w części domu zostać jak długo potrzebowała, nie miała nawet praw do renty na dzieci, nie mówiąc o sobie, bo ślubu oficjalnego nie mieli. teściowie łożyli na dzieci ile mogli, pomagali jej, by stanęła na nogi (miała 28 lat i młodszaka 3 latka, na głębokiej dość wsi)
              po paru latach się wyprowadziła na swoje, ciasne ale własne, ma nowego męża i nowe dzieci i dla wszystkich dzieci dziadkowie są dziadkami.

              nie spodziewałam się czegoś takiego, bo też nie była akceptowana i brak ślubu państwowego to zasługa teściowej była (i częściowo systemu, ciąnęli na samotną matkę ile wlazło)
              • volta2 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 00:40
                i dodam, ze mimo iż ojciec dzieci nie zdążył niczego odziedziczyć to wnuki zostały ujęte sprawiedliwie przy podziale ziemi z resztą dzieci. no ale to może i prawo spadkowe tak stanowi, tego nie wiem.
            • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:47
              Cóż, natura ludzka. Co ma Podkarpacie do tego?
      • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:19
        W "Chłopach" opisana podobna historia, choć akurat Jagusia w ciąży nie byla.
    • rycerzowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:03
      Ten przepis prawny, że płód jako płód nie dziedziczy, ale dopiero wtedy, gdy się urodzi żywy, faktycznie chroni życie płodu.
      Nietrudno się domyślić, że niejeden płód nie urodziłby się żywy, gdyby dziedziczył, jako płód.
      No bo po płodzie dziedziczyliby inni, matka, rodzeństwo...

      Ostatnio mieliśmy się okazję przekonać, jak ustawa, mająca na celu ochronę życia płodu, faktycznie przyczyniła się do wzrostu liczby aborcji. Taki paradoks.
      • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:12
        Powstaje teraz pytanie...czy jeżeli kanalie przyjdą niedajbuk wyrzucać ciężarna z mieszkania ( o ile mają klucze,a ciężarna nie zmieni zamków), to co np.policja może zrobić?
        Po chamach i kanaliach można się spodziewać wszystkiego,co najgorsze....dlatego się zapytuje?
      • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 18.03.22, 23:17
        > Ten przepis prawny, że płód jako płód nie dziedziczy, ale dopiero wtedy, gdy się urodzi żywy, faktycznie chroni życie płodu.

        Jeśli w grę wchodzi duży spadek i zdeterminowani spadkobiercy, to nie ma znaczenia, czy obumrze płód, czy noworodek...

        Jest to duże nieszczęście być bardzo bogatym, jednak...
        • mae224 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:24
          Ale w tej sprawie to zaledwie mieszkanie (zadłużone), to nawet nie spadek, tylko dług w banku!
          • huang_he Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:33
            I tutaj akurat szczegółów więcej znam. Mieszkanie było kupione w 2015 roku, w bardzo dobrej lokalizacji w Warszawie. Wówczas cena za m2 w tej lokalizacji to było ok. 7-8 tys. zł. Aktualnie mieszkania są nawet po 17-18 tys. zł za metr, przy czym i tak nie ma żadnych na sprzedaż, a jak są wystawiane, to sprzedawane na pniu. Mieszkanie ok. 80 m2.
            • mae224 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 11:43
              Nic to nie zmienia, dług to dług. Jego spłata jest osobną kwestią.
              • moze_sprobowac_inaczej Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:58
                Pytanie ile wynosi splata całkowita i w jakiej walucie i czy Panią będzie stać na spłatę tego kredytu.
                • koronka2012 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:36
                  Jak nie będzie jej stać to z palcem w nosie sprzeda i kupi sobie coś mniejszego. W 2015 już nikt kredytów we frankach raczej nie brał, warunki były zaporowe. A na PLN ówczesne marże były fajne.
        • 200koni Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:08
          to nie ma znaczenia, czy obumrze płód, czy noworodek...

          Przeciwnie. Zmarły płód nie dziedziczy, więc kobieta w ciąży zostaje na zerze, dziedziczą dziadkowie po zmarłym synu (zakladam, że kredyt i własność były tylko na zmarłego).
          Żywo urodzone dziecko dziedziczy. Nawet jeżeli umrze zaraz po urodzeniu, dziedziczy po nim matka. Daniela pewnie może wyjaśnić, czy byłoby to wtedy dziedziczenie ułamkowe i jak by te ułamki wyglądały.
          • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 13:53
            Jeśli umrze po urodzeniu to 50% dziedziczy matka, a 50% albo rodzeństwo ojca, albo jeśli rodzeństwa nie miał, to jego rodzice.
    • bambzgrozja Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:06
      Będzie dziedziczyć dziecko jak się urodzi, niestety również z kredytem do spłacenia.
      • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 08:49
        dlaczego niestety? ono po prostu dziedziczy co jest - a jest cześć mieszkani za resztę jeszcze trzeba zapłacić.
        • mandre_polo Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:03
          A jakaś renta nie przysługuje dziecku? Może starczy na ratę. Nie wiemy czy kredyt był na 100%
        • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:06
          Ale czy tam praw do tzw. majątku po zmarłym czasem i tfu! dziadkowie nienarodzonego jeszcze dziecka ? Jak to w praktyce wygląda?
          I czy rzeczywiscie mogą wywalić ciężarna z mieszkania? Bo raczej nie, chyba że mają klucze i zechcą zrobić to siłowo, bo po takich mendach można się i tego spodziewać...
      • thea19 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:44
        a kredyty to nie są ubezpieczane?
        • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:23
          Są. I potem i tak wierzyciel idzie po kasę do spadkobiercy. Spadkobierca idzie do sadu bo kredyt bym ubezpieczony na wypadek śmierci kredytobiorcy, po którym dziedziczy i....przegrywa.
          • sol_13 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 23:17
            Że co? A z jakiego tytułu bank miałby zwracać się do spadkobiercy, skoro kredytobiorca miał polisę na życie z sumą ubezpieczenia równą z saldem kredytu. Bank bierze kasę z ubezpieczenia.
            • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 23:31
              dokładnie Ci nie powiem, ale słyszłam o takich przypadkach. Wszystko jak mówisz, ja się z tym zgadzam, a spadkobiercy po ubezpieczonym spadkodawcy przegrywali z hukiem.
            • tapatik Re: Taka historia - kto dziedziczy? 21.03.22, 18:56
              Często ubezpieczyciel i bank są powiązani, czyli wypłata ubezpieczenia jest stratą dla grupy kapitałowej.
              Poza tym ubezpieczyciel bardzo często kombinuje jak nie wypłacić ubezpieczenia albo wypłacić niższe.
              • chatgris01 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 21.03.22, 20:04
                I dlatego warto miec ubezpieczenie ochrony prawnej.
      • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 11:39
        A nie ma tam ubezpieczenia od śmierci kredytobiorcy?
        • mandre_polo Re: Taka historia - kto dziedziczy? 23.03.22, 11:09
          g.r.uu napisała:

          > A nie ma tam ubezpieczenia od śmierci kredytobiorcy?

          Polisa nie jest obowiązkowa. Jeśli jest to nie wiadomo kogo wskazał jako osobę uposażoną
    • swiecaca Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 09:19
      Jak w takiej sytuacji zrobić badania dna gdy ojciec nie żyje? Porównanie z dna dziadków? Wszak tylko matka pewna...
    • rycerzowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 11:32
      Dziewczyna powinna jak najszybciej skonsultować się z prawnikiem, który doradzi, jak zabezpieczyć interesy jej i dziecka.
      Problemem może być udowodnienie, że dziecko - gdy się już urodzi - jest potomkiem zmarłego, bo rodzina może odmówić poddania się badaniom DNA. Tak było w przypadku słynnego księdza profesora Irka z Wrocławia.
      Ostatecznie potrzebna była ekshumacja.
    • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:30
      Znam podobna historie, ale "dziewczyna" nie miała z facetem dzieci. I była żona tego pana wraz z ich wpólnymi dziecmi wywaliła "dziewczynę" na pysk z domu tego pana.
      • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:40
        Ano właśnie....i po raz licho wie który powtarzam...ślub lepiej ,żeby był,bo wiele rzeczy ułatwia .
        Nie znoszę gadania,że ślub, matura,studia itp.to tylko papierek.Gucio prawda.To przeżycia nieporównywalne z niczym innym. Ja np żałuję bardzo,że mature można zdawać tylko raz...bo chętnie zdawalabym ja i co miesiąc, tak cudnie mi poszła - choć po ostatnim egzaminie spałam martwym bykiem 16 godzin 👹
        To samo ślub, wesele już niekoniecznie....
        • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:44
          maturę można obecnie zdawać do oporu ile się chce
          • ichi51e Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:44
            przepraszam przez 5 kolejnych lat big_grin
            • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 14:51
              Zdawac- tak, owszem 🤩
              Chodzi mi o zdanie raz,a dobrze-a nawet bardzo dobrze.
              A bardzo chciałabym zdawać jeszcze za kogoś, gdyby się dało. No i studniowka- Boże jaka wspaniała...od 7-ej wieczorem do 7- ej rano ,w szkolnej auli ,z super orkiestrą ,wyhasalismy się i wybawili jak nigdy.
              Slub- owszem można brać nawet i kilka razy, też miła impreza i jak w/w post pokazuje,że użyteczna. Ja np.nie mogłabym być z mężem na jego kontraktach w Omanie czy Libanie, nie będąc żona. Jak jest teraz- pojęcia nie mam..
              • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:16
                Tylko pomiędzy tymi fajnymi imprezami ślubnymi jeszcze rozwód musi być. To impreza mniej przyjemna, sale sądowe są mało klimatyczne
                • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:35
                  W zasadzie to nie musi, o ile śluby bierzesz za każdym razem z tym samym mężczyzną. Możesz sobie wziąć x-razy, tylko za każdym razem musi to być w innym obrządku wink
                  • g.r.uu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:41
                    A na to nie wpadłam! Zamiast się rozwodzić mogłam po prostu wziąć drugi ślub i impreza byłaby przyjemniejsza
                    • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:51
                      Wiesz, to już zależy czy chodzi ci tylko o przyjemną imprezę, czy o zmianę partnera wink
        • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:01
          apallosa napisał:

          Ja np żałuję bardzo,że mature można
          > zdawać tylko raz...bo chętnie zdawalabym ja i co miesiąc,

          WTF!? 😳
          • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:07
            Co WTF?
            Cóż w tym takiego dziwnego?
            Mam przewspaniałe wspomnienia związane ze zdawaniem matury....zaś ona sama też mi poszła,jak z płatka.
            A co do ślubów? Ja sama brałam dwa razy, ale nie z powodu rozwodu bynajmniej...po prostu młodo owdowialam...co już jest przeżyciem koszmarnym akurat. Natomiast same śluby: pierwszy i drugi wspominam bardzo miło.
            • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:14
              Rozumiem dobrze wspominać ślub czy nawet studniówkę (dla mnie blee). Ale maturę na bogów!? 😨

              Ale no cóż różni ludzie różne gusta 🤷‍♀️
              • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:28
                Oj Borsuczyco, nasza matura była po prostu tak łatwa,przyjemna i wesoła, że na samo jej wspomnienie gębą mi się śmieje...
                Zdawałam z polskiego i biologii plus język obcy ustnie....to była bajka po prostu😀

                • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:32
                  Ok rozumiem, że Ci dobrze poszło. Ja też zdałam wszystko bez problemu. Ale ten stres wcześniej, niepewność i ciężka atmosfera. Kurcze czasem to do mnie w koszmarach wraca.
                  • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:42
                    Otóż tu widzę u Ciebie sedno
                    • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:43
                      Był luz totalny- miało być.
                    • borsuczyca.klusek Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:45
                      OK rozumiem. Po prostu sama ma zupełnie inne doświadczenia związane z tymi "imprezami".
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:34
        No sorry, ale jeśli mieszkanie nie było jej, a pan nie zrobił nic, żeby je po nim odziedziczyła, to z jakiej paki ma tam mieszkać? Zresztą nawet jakby była jego żoną, to i tak część mieszkania dostałyby dzieci i żeby tam mieszkać, musiałaby je spłacić.
        • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 20:44
          > No sorry, ale jeśli mieszkanie nie było jej, a pan nie zrobił nic, żeby je po nim odziedziczyła, to z jakiej paki ma tam mieszkać?

          Pan nie zrobił też nic, żeby zabezpieczyć zlepek komórek w jej łonie.

          Pan zmarł na kowid. Kowid nie zabija jak topór, więc jeśli facet czuł się źle, to powinien uznać to dziecko (jeśli był pewien, że jest jego) lub zawrzeć w szpitalu związek małżeński. Albo przynajmniej w szpitalu spisać testament, spadkobiercą czyniąc dziecko lub konkubinę.
          • jowita771 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:50
            Jak zachorował na covid, to nie mógł iść do urzędu uznać dziecka, bo był w izolacji. Ślub na oddziale pandemicznym to nie wiem skąd wzięłaś, ale chyba podejrzewam. Przecież nikt nie wpuszczał odwiedzających na taki oddział, a tu miałaby wejść ciężarna panna młoda i urzędnik. Ty używasz mózgu?
            • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:10
              Może udałoby się wtedy wsiąść ślub ,,per procura"? Albo z przysięga przez szybę...
            • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 09:36
              > Jak zachorował na covid, to nie mógł iść do urzędu uznać dziecka, bo był w izolacji.

              Ale w izolacji mógł spisać testament na korzyść zlepka lub konkubiny.

              > Ślub na oddziale pandemicznym to nie wiem skąd wzięłaś, ale chyba podejrzewam.

              Ślub można wziąć w obliczu śmierci, a na pewno na uznanie dziecka w takiej sytuacji by przeszło.

              >Ty używasz mózgu?

              CO mój mózg ma tu do rzeczy? Zapytaj, czy zmarły za życia używał, bo dla mnie jest oczywiste, dziecko nie jego, więc nie zrobił żadnej z rzeczy, które zrobiłby normalny kochający facet, chcący zabezpieczyć swoją kobietę i dziecko w obliczu swojej śmierci.
              • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 10:30
                Nie zrobił bo nie myślał. Zdarza się. Wejdź na forum takich braci samców jak wymyślają przepisywanie całego majątku na rodzinę by konkubiną pieniędzy nie dotknęła. A potem śmierć i tragedia bo własny dzieciak bez niczego.
                • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:21
                  > Wejdź na forum takich braci samców jak wymyślają przepisywanie całego majątku na rodzinę by konkubiną pieniędzy nie dotknęła. A potem śmierć i tragedia bo własny dzieciak bez niczego.

                  Ten zmarły nie przepisał majątku na rodzinę, bo autorka wspomniałaby o tym na początku. On w ogóle nie spisał testamentu.

                  Jeśli dzieciak jego, to matka nie ma nie ma się czego bać, bo badanie DNA pokaże, że dzieciak zostaje z automatu właścicielem mieszkania w kredycie, a ona ma dach nad głową do czasu jego pełnoletności. Dzieciak dostanie też rentę po ojcu. I nieteściowie nic jej nie zrobią.

                  Jeśli jednak dzieciak nie po zmarłym, to współczuję nieteściom...
                  • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:24
                    Czego im wspolczujesz? Jeśli dziecko nie jest ich syna (co po raz kolejny sugerujesz) to dziedziczą mieszkanie.
                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 11:27
                      Dziedziczą mieszkanie z dwójką lokatorów, których się nie pozbędą do końca swoich dni.

                      A kredyt przecież niespłacony...
                  • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:01
                    Ok, źle to opisałam. Tam są opowiastki z serii prowadzą DG, konkubina czy żona z intercyzą żeby łapy na pieniążkach nie położyła. Wypadek, śmierć, brak pełnomocnictw, firma się sypie i rodzina zostaje w biedzie z długami. Ale kasy takiemu głupków nikt nie ruszy.
                    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:06
                      > konkubina czy żona z intercyzą

                      Jak konkubina, to oczywiście po śmierci konkubenta nic nie dziedziczy. A intercyza chyba nie ma wpływu na dziedziczenie ustawowe? Jak spadkodawca chce przekazać spadek inaczej niż przez ustawę, to musi spisać testament?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 10:16
            Po co w ogóle odpisujesz nie na temat?
        • tapatik Re: Taka historia - kto dziedziczy? 23.03.22, 17:33
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > No sorry, ale jeśli mieszkanie nie było jej, a pan nie zrobił nic,
          > żeby je po nim odziedziczyła, to z jakiej paki ma tam mieszkać?

          Kobieta jest w ciąży prawdopodobnie ze zmarłym.
          Jeśli tak, to mieszkanie dziedziczy dziecko.

          > Zresztą nawet jakby była jego żoną, to i tak część mieszkania
          > dostałyby dzieci i żeby tam mieszkać, musiałaby je spłacić.

          Jak zmarła moja babcia to nikogo nie musiała spłacać.
          Kwestia zaufania do siebie w rodzinie.
      • chatgris01 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 21:56
        nowabiala1 napisała:

        > Znam podobna historie, ale "dziewczyna" nie miała z facetem dzieci. I była żona
        > tego pana wraz z ich wpólnymi dziecmi wywaliła "dziewczynę" na pysk z domu te
        > go pana.

        Najslawniejsza taka historia to chyba z Alicja Nienackiego (tylko zdaje sie zona nie byla nawet byla, bo nie mieli rozwodu mimo prawie 30 lat separacji).
        • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:11
          A co to za historia? Chętnie bym przeczytała?
          Nienacki to przebarwna postać wszak była...
          • chatgris01 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:22
            znienacka.com.pl/index.php/forum/wokol-nienackiego/zbigniew-nienacki-post-mortem/
            • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:30
              Chatgris01- pięknie dziękuję...
              Nienacki jest postacią ,, z moich stron" choć to jednak dobre ponad 100 km. Ale też kochał jeziora...
              No nic- poczytam chętnie .Dzięki raz Jeszcze
    • vivi86 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 17:21
      Dziedziczy pod warunkiem, że urodzi się żywe.
      • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 22:58
        Dzięki uprzejmości chatgris01 przeczytałam bardzo podobna historię.
        Nic dodać, nic ująć - ślub w sytuacji ciężarnej zmieniłby bardzo dużo na korzyść nieformalnej wdowy, a tak ... dziewczyne czeka stres jak jasna cholera...nie tylko poród i samotne macierzyństwo,ale i użeranie się z sepami - niedoszłymi teściami z piekła rodem.
        Zaś co do historii SP.Nienackiego to był babiarz i dziwkarz, jakiego Jeziorak nie widział i długo nie zobaczy,a ta jego długoletnia towarzyszka życia niestety przegrała. Nawet chyba nie płacił jej, jako gosposi i asystentce,więc z emerytury nici.
        • tt-tka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 01:21
          apallosa napisał:

          >
          > Zaś co do historii SP.Nienackiego to był babiarz i dziwkarz, jakiego Jeziorak
          > nie widział i długo nie zobaczy,a ta jego długoletnia towarzyszka życia niestet
          > y przegrała. Nawet chyba nie płacił jej, jako gosposi i asystentce,więc z emery
          > tury nici.

          Placic to jej nie placil na pewno, byla na jego utrzymaniu, rajstopki jej obiecywal kupic, jak cos tam zrobi ! Czy moze serdaczek...
          natomiast z tego, co zalinkowano, wynika ze skladki emerytalne jej oplacal. Chyba.
          • chatgris01 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 10:50
            Podobno udalo sie jej zalatwic jakas niewielka rente, czytalam na forum fdanow Pana Samochodzika. To plus pieniadze z wynajmu tego mieszkanka w Ilawie to jej jedyne srodki na utrzymanie (sama musiala wrocic mieszkac z rodzicami, ojciec alkoholik).
            Z tym, ze to sytuacja sprzed dobrych kilku lat, nie wiem, jak teraz.
            Szkoda mi jej, dziewczyna z przemocowego domu, z Nienackim zwiazala sie jak miala 17 lat (takze aby uciec z domu), bez wyksztalcenia, bez zawodu, bez dzieci i rodziny, uwazam, ze ja wykorzystal...
            • tt-tka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 10:55
              tez tak uwazam - bardzo pilnowal, zeby sie nie rozwinela i nie miala szans usamodzielnic, gdyby tego chciala lub potrzebowala
              • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:05
                Chatgris01 i tt- tka- właśnie przeczytałam parę artykułów o p.Alicji. Przekoszmarna historia😨
                Te panią można podobno było spotkać w Iławie, zaczepiała ludzi na ulicach i opowiadała im swoją historię,pokazywała teczkę z dokumentami..... Teraz ma chyba ok.60- ciu lat.
                Cóż ona użyła, Nienacki- chamska świnia z premedytacją zmarnował życie młodziutkiej dziewczynie. Gdy zaczęła ona z nim być, była 17- toletnim podlotkiem, a teraz nie ma męża, dzieci,podobno nawet to mieszkanko w Iławie sprzedała...
                Jaja takiemu pisarzy nie urwać ,to za mało.
                A ja tak uwielbiałam w dzieciństwie pana Samochodzika, chyba całą serię przeczytałam....
                • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 12:07
                  Takiemu pisarzynie...miało być.
                  Jego syn już nie żyje,ale jest już chyba wnuk- już dorosły. A co praw autorskich, to teraz jest to pisarz niepoczytny, mało czytany, więc i majątku wielkiego raczej po nim nie ma
                • tt-tka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:36
                  Tez uwielbialam pana Samochodzika. A pozniej przeczytalam Uwodziciela i kilka innych rzeczy Nienackiego i mi uwielbienie przeszlo...
                  • chatgris01 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 13:42
                    Uwielbiac az nie uwielbialam, lubilam, choc smrodek pedagogiczny i seksizm dostrzegalam juz jako malolata, wzruszajac nan ramionami (ot, przedpotopowe poglady starych pokolen, tak to widzialam). Nadal niektore mi sie podobaja (np. "Niesamowity dwor"). "Uwodziciel" mnie nie uwiodl, ale takie np. "Skirolawki" uwazam za niezla powiesc, dosc wiernie opisujaca tamte czasy.
                    Ogolnie, uwazam Nienackiego za niezlego powiesciopisarza, ale nieciekawego (lagodnie mowiac) czlowieka (znac prywatnie bym go nie chciala).
                    Przy pisarzach i innych artystach to zreszta czeste, ten rozziew pomiedzy tworca a czlowiekiem...
    • koronka2012 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:45
      Jedno jest pewne - dziewczyna powinna okopać się w tym mieszkaniu i nie ruszać na krok, bo jak przyjdzie jej do głowy się wyprowadzić to upiorni teściowie sprzedadzą tą chałupę zanim zdąży mrugnąć powieką.
      Pójdą po prostu do notariusza i załatwią sprawę dziedziczenia nie wspominając o ciąży.
      A jak już się sprzedadzą to pieniądze znikną i nawet jak dziewczyna zaklepie spadek dla dziecka to będzie go ściągać przez parenaście lat.

      Nie wiem czy można złożyć jakieś zastrzeżenie do KW, ze postepowanie jest w toku?
      • apallosa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 19.03.22, 23:53
        Koronka2012
        • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 06:51
          Postępowanie można przeprowadzić przed notariuszem
          • arthwen Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 14:47
            Będzie nieważne, skoro zatają istotne fakty.
            • tapatik Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 19:38
              Jak zdążą sprzedać chałupę, to zanim sąd odkręci szachrajstwo, to spadkobierca pójdzie na studia.
            • kicifura Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 20:29
              No będzie, ale chodzi oto jak rodzice mogą sprzedać to mieszkanie. A mogą to zrobić idąc do notariusza i nie mówić mu o wnuku.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 22:27
                kicifura napisała:

                > No będzie, ale chodzi oto jak rodzice mogą sprzedać to mieszkanie. A mogą to zr
                > obić idąc do notariusza i nie mówić mu o wnuku.

                To jest ciekawe. A jeśli pójdą do sądu i nie wspomną o wnuku? Przecież mogą twierdzić, ze nic o ciąży im nie wiadomo. Sad przyklepie taki spadek?
                • daniela34 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 22:34
                  mamkotanagoracymdachu napisała:


                  > To jest ciekawe. A jeśli pójdą do sądu i nie wspomną o wnuku? Przecież mogą twi
                  > erdzić, ze nic o ciąży im nie wiadomo. Sad przyklepie taki spadek?


                  Przyklepie a potem odklepie. Ale po to, żeby nie trzeba było niczego odklepywać trzeba ustanowić kuratora dla nasciturusa i złożyć odpowiednie wnioski, żeby zabezpieczyć jego interesy.
    • demodee Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 09:41
      A kto będzie płacić raty kredytu przez te dwa miesiące, kiedy to wyklaruje się, kto jest właścicielem mieszkania?
    • tt-tka Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 09:48
      jak to prawnie wyglada, to chyba najlepiej objasni prawnik, do ktorego dziewczyna powinna sie zglosic natychmiast albo jeszcze szybciej.
      o ile rodzice nie poreczali chlopakowi kredytu, nie figuruja w papierach, to nie sa dysponentami mieszkania ani prawnie, ani faktycznie, ani w ogole
      nalezy (dziewczyna) zalozyc sprawe o nabycie spadku, nim przyjdzie termin, to dziecko zapewne juz bedzie na swiecie
      • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 20.03.22, 10:07
        Chyba tak sie nie da. Bo o nabycie spadku może wystąpić dziecko ( przedstawiciel dziecka ). Czyli dopiero po porodzie.
    • kurtkapuchowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 18:12
      Pytanie podobne mam: pan i pani mieszkaja w domu rodzicow pani. Rodzic pani poklocil sie z panem i dal mu 3 miesiace na spakowanie manatek. Przedtem byl ten rodzic u prawnika, i ten mu potwierdzil, ze wolno mu "wyrzucic" pana. Tzn. jak sie pan nie wyprowadzi po dobroci, to mu wystawic manatki za brame (eksmisja trwa dlugo). Bo to bylo uzyczenie, ktore moze byc odwolane. Pan nie jest w tym domu zameldowany i nie ma tez pisemnej umowy najmu. Czy racje mial prawnik?
      • bcde Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 18:58
        >Czy racje mial prawnik?

        Nie.
        • kurtkapuchowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 24.03.22, 22:47
          bcde napisał:

          > >Czy racje mial prawnik?
          >
          > Nie.
          A dlaczego nie? Dodam jeszcze, ze pan ma sie gdzie wyprowadzic, choc to bez znaczenia. Rodzic pani nie ma obowiazku utrzymywania panstwa - jak to robi, to z dobrej woli.
      • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 23.03.22, 18:25
        Znam identyczna historie, ale pogodzili się, a potem zrobili rozdzielczość i pan kupili mieszkanie na siebie.
    • rycerzowa Re: Taka historia - kto dziedziczy? 22.03.22, 23:09
      Skoro rozważamy wszelkie ewentualności, dlaczego nie założyć jeszcze jednego rozwiązania:
      że dziadkowie w jakimś momencie pokochają wnuka i będą chcieli utrzymywać z nim kontakt.

      Jak powinna się wtedy zachować tak okrutnie potraktowana matka?

      Przykład tak spektakularnej zmiany uczuć wobec niechcianego, nieakceptowane wnuka, znam z czasów dzieciństwa, czyli sprzed ponad pół wieku, z podsłuchanej rozmowy moich rodziców.
      Dotyczyło to ich znajomych.

      Chłopak poszedł do wojska, poznał dziewczynę, dziewczyna była w ciąży.
      Rodzice chłopaka tak oburzyli się "złym prowadzeniem się" dziewczyny, tak bardzo ją wyzywali i szykanowali,
      że aż "ludzie gadali" że to przesada.
      Chłopak dziecko uznał, alimenty płacił (został w wojsku na zawodowego), ale nie ożenił się, bo aż taki był sprzeciw rodziny.
      Były to wojska lotnicze, zdarzył się wypadek, i wojak zginął.

      I wtedy dziadkom nagle się odmieniło.
      Ich drugie podejście do sprawy wnuka było tak samo "udane", jak pierwsze - po prostu chcieli dziecko od matki odkupić, dosłownie.
      Oczywiście, ta "zrzuciła ich ze schodów", nie wiem, czy dosłownie, tyle podsłuchałam.

      No to zastosowali trzecie podejście.
      Klęczeli przed dziewczyną, płakali, przepraszali, błagali o możliwość kontaktu.
      I na to młoda matka się zgodziła.
      Wiem, że chłopiec spędzał u dziadków miesiąc wakacji.

      Moi rodzice dziwili się, że po tym wszystkim, co matka wycierpiała od tych dziadków, pozwoliła im na kontakty z dzieckiem. Widocznie zależało jej, by dziecko miało rodzinę. Zmarły wojak miał dwóch młodszych braci, którzy ponoć przepadali za maluchem.
      Babcia oczywiście też.
      • arwena_11 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 23.03.22, 10:52
        Z moich obserwacji wynika - że jak dziadkowie nie lubią synowej/po synowej - to i za dziećmi od niej nie przepadają.
      • nowabiala1 Re: Taka historia - kto dziedziczy? 23.03.22, 18:22
        znam jeszcze inną historyjke z czasów peerelu.
        Chłopak się ożenił, ale synowa nie była lubiana.
        Do czasu aż miała wypadek i dostał III grupę .
        Wtedy okazało się, że mąż jej może się ubiegać o zwolnienie ze słuzby wojskowej. Był nie tylko jedynym zywicielem (żona zajmowala sie niemowleciem0 ale i mężem osoby niepełnosprawnej.

        Spodobało sie to tesciom.
Pełna wersja