ophelia78
20.03.22, 20:06
Pytanie teoretyczne: wyobraźcie sobie ze Wasze malzenstwo/związek się rozpada. Powod nieistotny.
Po jakimś czasie w Waszym życiu pojawia się kolejny facet. I tetaz: jak wyobrażacie sobie nowy związek?
Ślub?
Mieszkanie razem bez ślubu?
Związek dochodzący?
U mnie wiecznie ten sam probl3m: ponad 3letni staż, związek dochodzący. Czasem u mnie pomieszkuje ale generalnie domy osobne. I to jest dla mnie idealna opcja. Nie chcę, po prostu nie chcę związku na zasadzie mieszkania razem. A chłop mnie piłuje coraz bardziej. Zaczynają się szantaze...
A ja ani nie chce z nim mieszkać (ani z nikim inny.) ani się z nim rozstawać.