Złamana ręka - kto winny?

25.03.22, 19:45
Sytuacja z wczoraj. Dziecko jedzie na rowerze przejeżdża obok paczkomatu, który jest zlokalizowany przy chodniku. Nagle otwierają się drzwiczki skrytki, dziecko wyjeżdża w te drzwiczki, spada i łamie sobie rękę. Kto jest winny wypadkowi? Właściciel paczkomatów, urzędnik który zgodził się na tę lokalizację, czy może dziecko, albo osoba która otwierała w danym momencie skrytkę?
    • cruella_demon Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:50
      Pewnie w USA by wytypowali kto ma płacić odszkodowanie wink
      IMO zwykły, nieszczęśliwy wypadek.
    • krwawy.lolo Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:50
      Nikt?
      • stara-a-naiwna Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:53
        dokłądnie
        wypadek który się zdarza jako zbieg kilku okolicznosci jednocześnie

        nie ma jednego jedynego winnego
    • ichi51e Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:52
      Dziecko w jakim wieku?
    • daniela34 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:54
      kasandra33 napisała:

      >Kto jest winny wypadkowi?

      A to jest podchwytliwe pytanie? Oczywiście Donald Tusk!
      • arabelax Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:34
        😃😃
      • milva24 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:38
        big_grin
      • kicifura Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:12
        daniela34 napisała:

        > kasandra33 napisała:
        >
        > >Kto jest winny wypadkowi?
        >
        > A to jest podchwytliwe pytanie? Oczywiście Donald Tusk!

        Jeśli rzecz się działa w Warszawie to Czaskoski!
        • daniela34 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 18:25
          A tak, oczywiście
      • mamkotanagoracymdachu Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 20:32
        Chyba ze to w Warszawie, wtedy Czaskoski.
    • welcome_back Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:55
      Putin.
    • alpepe Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:57
      Rodzice dziecka, dziwne, że ten smarkacz ma tak kruche kości, by od upadku złamać rękę.
      • alfa36 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:53
        Kurcze, znam dziecko , które miało zwolnienie z wfu z powodu złamanej ręki (rehabilitacja, nie miał już gipsu). I siedzi sobie na wfie, inni ćwiczyli, a ten spadl z ławki i złamał druga rękę 🤔
        • karme-lowa Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:00
          alfa36 napisała:

          > Kurcze, znam dziecko , które miało zwolnienie z wfu z powodu złamanej ręki (reh
          > abilitacja, nie miał już gipsu). I siedzi sobie na wfie, inni ćwiczyli, a ten s
          > padl z ławki i złamał druga rękę 🤔
          No nie gadaj🙈🙈.
          • alfa36 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:44
            Rodzice poprosili , żeby lekcje wfu spędzał w bibliotece. Przy czym i pierwszy i drugi raz to wygłupy szkolne (bo na tej ławce też usiedzieć nie mógł, ot ruchliwy 10 latek. .
        • alpepe Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:00
          O tym piszę. Miałam taką koleżankę. Owszem ona miała nadwagę i nie była zbyt sprawna fizycznie, ale co to było w ogóle, stale coś połamane i to zwykle w wyniku durnego upadku.
          • nangaparbat3 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:45
            Tak miała siostra mojej córki, w wieku około 10 lat - szczupła i bardzo sprawna, co chwilę coś łamała.Trochęśmy się bali, ale ostatecznie w badaniach nic nie wyszło, a złamania się skończyły.
            Natomiast chłopca z wrodzoną łamliwością kości poznałam osobiście, miał kilkanaście lat, na wózku, pamiętam, że najświeższe złamanie spowodowała jego dziewczyna, siadając mu na kolanach. Straszna choroba.
            • alpepe Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:16
              No, ta nadmierna łamliwość kości jest straszna, ale sądzę, że akurat w przypadku tej mojej koleżanki było coś nie tak z jej dietą. Miała nadwagę, ale niedużą i lubiła generalnie sport, jak akurat nie miała nic złamanego.
              • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:48
                Mój mąż zle stąpnął. Idąc po płaskim. Efekt - złamane śródstopie... Densytometria zupelnie prawidłowa...
    • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 19:58
      A dziecko miało prawo jechać po tym chodniku, bo chodniki nie służą co do zasady do jeżdżenia rowerem.
      • cruella_demon Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:03
        mia_mia napisał(a):

        > A dziecko miało prawo jechać po tym chodniku, bo chodniki nie służą co do zasad
        > y do jeżdżenia rowerem.

        O i to jest dobry trop😅
        W Stanach dzieciak by jeszcze właścicielom paczkomatu musiał odszkodowanie zapłacić za wgniecone dzwiczki🤣🤣🤣🤣🤣
      • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:03
        Młodsze dzieci mają obowiązek jeździć po chodniku.
        • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:07
          Do 7 lat, ale wtedy mają obowiązek jeździć z kimś starszym, wątpię, żeby to była taka sytuacja.
          • g.r.uu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:23
            Do lat 10. Dlaczego wątpisz że dziecko było z kimś?
            • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:25
              „W sytuacji, gdy dziecko potrafi jeździć na rowerze, ale nie skończyło siedmiu lat może samodzielnie jechać po chodniku, bo jest traktowane jako pieszy. Ale jest to dopuszczalne jedynie w przypadku, gdy znajduje się pod opieką osoby w wieku powyżej 10 roku życia”
              • g.r.uu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:30
                Dziecko do 10 roku życia jest na rowerze traktowane jak pieszy. Dlaczego zakładasz że nie było pod opieką?
                • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:36
                  Bo wtedy to opiekun byłby winny, że nie kazał dziecku jechać w bezpiecznej odległości od paczkomatu i nie byłoby wątku?
                  • g.r.uu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:38
                    Niekoniecznie. Pieszy ma prawo poruszać się chodnikiem, paczkomat powinien być tak ustawiony żeby nie stanowił zagrożenia
                    • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:40
                      No przecież przysłała zdjęcie, jest mnóstwo miejsca, nie trzeba jechać 50 cm od paczkomatu.
                      • g.r.uu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:45
                        Nie chodzi o to, co trzeba. Pieszy ma prawo znajdować się w każdym punkcie chodnika i zgoda na postawienie paczkomatu powinna to uwzględniać
                        • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:52
                          Żeby można było dojść do paczkomatu musi być koło niego jakiś chodnik, jak sobie wyobrażasz inaczej? Tak samo można się oburzać, że drzwi od domu czy sklepu się otwierają się na chodnik i mogą kogoś uderzyć. Pieszy też musi zachowywać ostrożność.
                        • eriu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:56
                          Zgoda na postawienie paczkomatu ma też uwzględniać, że trzeba ustawić znaki ochronne na różnej wysokości bo jakiś idiota będzie stał 30 cm obok paczkomatu i dostawał drzwiczkami w łeb jak będzie się otwierać skrytka?

                          Przy każdej bramce w płocie masz ustawiony znak, że bramka się otwiera, bo pieszy tego nie wie i może dostać bramką i się połamać? Na drzwiach każdego auta masz wielki ostrzegawczy pomarańczowy wykrzyknik żeby piesi ogarniali, że to się może otworzyć? Nawet w USA tego nie ma.
                          • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:04
                            Znaki oczywiście pokryte gąbką, bo przecież na taki znak też można najechać i zrobić sobie krzywdę.
                            • droch Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 23:16
                              Znaki oczywiście pokryte gąbką, bo przecież na taki znak też można najechać i zrobić sobie krzywdę.

                              A przed znakiem ostrzegającym przed agresywnym paczkomatem powinien znajdować się znak informujący o tym znaku...
                              • eriu Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 00:35
                                Ja się pytam dlaczego przez znakami drogowymi na chodniku nie ma znaków informujących o niebezpieczeństwie, że się pieszy zagapi i przydzwoni łbem w znak drogowy. Kto to widział żeby stawiać taki znak „przejście dla pieszych” w obrębie chodnika!!!
              • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:34
                Artykuł 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym brzmi:

                ,,pieszy - osoba znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej."
                • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:39
                  Nie spojrzałam na datę artykułu, nawet się sama zdziwiłam, bo też mi się wydawało, że do 10 lat. Przepisy musiały się zmienić, bo teraz widzę w innym, że była luka dotycząca dzieci 7-10
                  • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:45
                    Nie wiem, ale mam wrażenie, że tak było "od zawsze". W wieku 10 lat dziecko robi kartę i może jeździć po ścieżce rowerowej i jezdni.
                    Mój starszy ma prawie 19 lat i jak był mały to też do 10 lat jeździł z nami po chodniku, więc chyba i wtedy był taki przepis.
                    • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:55
                      To z artykułu z 2012
                      „Z punktu widzenia przepisów dziecko w wieku do 7-u lat jadące na rowerze pod opieką osoby dorosłej traktowany jest jako pieszy.

                      W przypadku dziecka w wieku 7-10 lat mamy do czynienia z pewną luką prawną i brakuje konkretnych regulacji. Z analizy pozostałych przepisów wynikają następujące zasady:

                      dziecko nadal nie może samodzielnie poruszać się po drodze (aby to robić musi mieć kartę rowerową, a takiej nie może otrzymać)
                      można założyć, że dziecko w tym wieku może poruszać się po drodze pod opieką osoby starszej (analogicznie do dziecka poniżej 7-ego roku życia).”
    • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:03
      Trochę to dziwne jeździć rowerem przed paczkomatem, w takiej odległości, żeby być w stanie wjechać w otwarte drzwiczki. Jak żyję nie widzialam paczkomatu na ciągu komunikacyjnym dla pieszych, bo wtedy każdy przechodzien mógłby dostać znienacka w łeb - zawsze są jednak na uboczu. Ergo - podejrzewam, że dziecko jeździło tam, gdzie nie powinno, więc winny rodzic, że nie dopilnował.
      • g.r.uu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:24
        To mało widziałaś... Przecież do paczkomatu trzeba dojść jakoś, one często stoją po prostu obok chodnika. Regularnie przechodzę koło paczkomatów
        • arthwen Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:04
          U nas przy paczkomacie, z którego najczęściej korzystam, są nawet słupki, więc NIE da się przejechać rowerem/samochodem tak, żeby zahaczyć o drzwiczki.
        • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:51
          To wklej foto paczkomatu tuż przy ruchliwym ciągu komunikacyjnym dla pieszych, bo jak sama zauwazylas - mało widziałam.
          • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:57
            Szczerze mówiąc u mnie w mieście też nie kojarzę paczkomatu tuż przy chodniku. Takim typowym, wąskim.
          • leosia-wspaniala Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:17
            Ja też poproszę, w życiu nie widziałam paczkomatu tuż koło chodnika, zazwyczaj są cofnięte albo stoją gdzieś na uboczu, przy parkingu, stacji benzynowej, przy sklepie. Widocznie za mało paczkomatów w Krakowie big_grin
      • amast Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:08
        Czy tylko mój paczkomat tak ma, że drzwiczki się UCHYLAJĄ a nie z impetem walą w okolicznych ludzi?
        • anilorak174 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:16
          Moze to paczkomat, do którego mozesz zamowic np. lodówkę i ma stalowe wrota zamiast drzwiczek?
          • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 16:42
            U mnie ostatnio wsadzili paczkę z 25g mąki do gornej skrytki... 5 razy się przynierzalam do wyjęcia przesyłki, bo sama nie wiedziałam czy mam ją stabilizować głową, łapać w locie czy pozwolić gruchnać o ziemię....
            • arthwen Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 13:16
              Jakby coś, to paczkomaty mają teraz opcję dla niskich wink Nie jestem bardzo niska, ale jak mam cieżką paczkę i akurat mąż nie może odebrać, to zaznaczam wink
        • mamamisi2005 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:20
          Nie, te z których korzystam również. Uchylają się na max 3cm.
          Po prostu splot nieszczęścia: przejeżdzanie na centymetry koło wyjątkowo energicznego paczkomatu akurat w chwili otwierania drzwiczek
        • saszanasza Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:22
          amast napisała:

          > Czy tylko mój paczkomat tak ma, że drzwiczki się UCHYLAJĄ a nie z impetem walą
          > w okolicznych ludzi?

          otóż to! mój paczkomat też jakiś taki mało „ruchliwy”🙈
        • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:35
          A to fakt, przecież one się tylko uchylają na kilka cm😀
          • arthwen Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:38
            U mnie się otwierają na oścież wink
            • kk345 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 01:05
              Może paczkomat ustawili z górki? 🙂
      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:48
        Czy jest jakiś przepis, po której części chodnika dziecko może jechać na rowerze, a po której nie może? Zastosuj analogię : jedzie rowerzysta, motocyklista, kierowca i ktoś otwiera drzwi samochodu, w które uderza jadący. Wina jest jednoznaczna. Sądzisz, że dziecko poniżej dziesiątego roku życia powinno być bardziej rozsądne niz dorosły, otwierający bezmyślnie drzwi paczkomatu, sklepu, samochodu lub winny sposób tarasujący nagle drogę?
        • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:57
          Drzwi paczkomatu otwierają się same, ze sklepu wychylasz się nieśmiało patrząc czy przypadkiem nie nadjeżdża dzieciak na hulajnodze? Po chodniku poruszamy się z prędkością umożliwiającą nam ominięcie ewentualnej przeszkody, czy innego pieszego, który przesunie się w prawo czy lewo, a nie pędzimy. Dziecko poniżej 10 roku życia w teorii musi poruszać się z osobą starszą, która ma dbać o jej bezpieczeństwo.
          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:52
            Oczywiście, zanim wyjdę na chodnik sprawdzam, czy nie wejdę komuś pod nogi. Drzwi paczkomatu otwiera zdalnie klient tego paczkomatu. Opieka nad dzieckiem mię może polegać na trzymaniu tego dziecka za rękę, zwłaszcza gdy jedzie ono, w towarzystwie opiekuna, na rowerze czy hulajnodze. Człowiek utrudniający nagle i niespodziewanie przejście jest odpowiedzialny za ewentualne skutki swojego działania, podobnie jak kierowca i pasażer samochodu, otwierający drzwi pojazdu i blokujący tymi drzwiami drogę.
            • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 23:47
              Opieka polega również na tym, że omawiamy z dziećmi zasady poruszania się po drodze. Na przykład o tym, że nie stajemy pod szlabanem bo może nas rąbnąć w łeb.
              Szerokość drzwiczek paczkomatu to jakieś 40 cm. Nawet gdyby znienacka otworzyły się gwałtownie na całą szerokość (czego osobiście jeszcze nie doświadczyłam) to zachowanie pół metra od przeszkody to raczej standardy bezpieczeństwa. A tam spokojnie było miejsce, żeby trzymać większą odległoś niż 40 cm.
            • mamamisi2005 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 06:03
              Masz wyjątkowe skłonności do tworzenia dziwnych analogii, w których koniecznie musi się znaleźć zły kierowca i dobry rowerzysta.
              • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:05
                Zmień sobie rowerzyste na motocyklistę, motorowerzystę, hulajnogowicza lub inny samochód. Teraz lepiej?
                • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:12
                  Miejsce rowerzysty jest na ulicy, a nie na chodniku co do zasady. Zdarza mi się jeździć rowerem po chodniku, ale wtedy się jedzie z prędkością bezpieczną dla pieszych i dla siebie i w odległości bezpiecznej od wszystkiego, a nie ma się pretensje, że otwierający paczkomat nie rozejrzał się czy nie nadjeżdża rozpędzony rowerzysta. To jakiś absurd.
                  • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:36
                    O dziecku, które ma prawo a nawet obowiązek jechać po chodniku już było.
                    • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:43
                      Jeśli jest w wieku, że jedzie po chodniku, to powinno też jechać z opiekunem. Który powinien zareagować, widząc, że dziecko podjeżdża zbyt blisko paczkomatu
                      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:02
                        Co to znaczy "zbyt blisko"? Drzwi samochodu mają 1 metr, niektórych więcej. Czy należy omijać samochody w odległości 2 metry? Drzwi paczkomatu przy moim sklepie mają kilkadziesiąt centymetrów, cały chódnik 120 cm. Czy to znaczy, że dziecko nie ma prawa tam jechać? I jak sobie wyobrażasz sprawowanie opieki nad dzieckiem jadącym na rowerze po chodniku? 8 czy, gdy ktoś cie uderzy drzwiami cklepu, domu, samochodu to twoja wina?
                        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:09
                          Sprawowanie opieki polega na tym, że jedzie się obok dziecka lub za nim, w takiej odległości, żeby było w zasięgu wzroku i głosu.
                          Nie mówimy o paczkomacie przy twoim sklepie, tylko o tym konkretnym, tam jest zdecydowanie więcej miejsca, spokojnie można odjechać od paczkomatu na pół metra..
                          Notabene, jak chodnik ma 120 cm, to nadal da się jechać pół metra od paczkomatu.
                          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:07
                            Próbowałaś kiedyś zatrzymać dziecko wzrokiem i głosem? Jaki jest czas reakcji przeciętnego człowieka na nagle pojawienie się przeszkody?
                            • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:28
                              Paczkomatu wyskoczył nagle???
                              Wzrokiem nie zatrzymywałam, to chyba oczywiste, głosem jak najbardziej. Reagowanie na polecenie "stój" to była pierwsza rzecz, jaką ćwiczyliśmy przed wyjazdem między ludzi.
                        • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:32
                          A jak sobie wyobrażasz otwieranie paczkomatu, należy zatrzymać ruch na chodniku i to z dwóch stron😂?
                          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:59
                            Zwyczajnie, wystarczy spojrzeć czy w momencie otwierania drzwi nie ma nikogo, kogo te drzwi mogą uderzyć. Pchając wózek sklepowy nie zwracasz uwagi, czy ktoś stoi lub idzie na drodze tego wózka?
                            • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 16:11
                              A jadąc na rowerze należy spojrzeć czy w coś/kogoś nie wjedziemy oraz omijać przeszkody w bezpieczniej odległości.
                        • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:08
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Drzwi paczkomatu przy moim sklep
                          > ie mają kilkadziesiąt centymetrów, cały chódnik 120 cm.


                          I te drzwi otwierają się nagle same na 90°?
                          Całe 38 cm?
                          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:12
                            Gdy ktoś je otworzy z panelu to tak, odskakują na całą szerokość. A że są usytuowane na wysokości od kilkunastu cm nad ziemią do chyba dwóch metrów, można oberwać nimi w nogi, brzuch, twarz.
                            • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:27
                              Kurde, nigdy mi się nie otworzyły drzwi na całą szerokość 🤔. Ale nawet, to nadal jest raptem 40 cm. Wystarczy jechać w odległości pół metra i nic nie grozi
                • mamamisi2005 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:47
                  Niestety, tego typu porównanie nadaje się tylko do lotu balonem z talonem
            • ichi51e Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 08:11
              no ale przeważnie otwierając paczkomat stoisz przy tym paczkomacie. Jeśli dziecko jechało tak ze wjechało w drzwi to pytanie czy w ogóle zauważyło tam człowieka na tym chodniku.
    • krwawy.lolo Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:08
      Winne są Chiny. W których niewolniczą pracą wykonano badziew, będący zawartością paczki, którą wyciągała ofiara Alibaby-Expressu, gdzie nabyła uniwersalną ładowarkę i cudny haczyk z pozytywką.
    • szare_kolory Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:11
      A to dziecko to jakie duże?
    • kasandra33 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:15
      www.google.com/search?q=inpost+pruszkowska&oq=inpost+pruszkowska&aqs=chrome..69i57j0i512j0i22i30.5836j0j4&client=ms-android-motorola-rev2&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#lkt=LocalPoiPhotos&trex=m_t:lcl_akp,rc_f:rln,rc_ludocids:19286505256511824,ru_gwp:0%252C7,ru_lqi:ChJpbnBvc3QgcHJ1c3prb3dza2EiA4gBAVoUIhJpbnBvc3QgcHJ1c3prb3dza2GSAQ5wYWNrYWdlX2xvY2tlcqoBDhABKgoiBmlucG9zdCgL,trex_id:kA2bAc
      • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:28
        Tam jest dużo miejsca, nie trzeba jechać pod samym paczkomatem, zwłaszcza widząc osobę stojącą na chodniku.
        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:37
          Dokładnie. W tym przypadku wina opiekunów. Lub dziecka, jeśli miało więcej niż 10 lat i jechało samo
          • ichi51e Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 08:14
            stawałam ze to dziecko tak bliżej 14 lat skoro jego wiek się nie pojawia
    • pepsi.only Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:18
      Wina Tuska
      big_grin
      • alina460 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 20:38
        Winny jest nauczyciel. Nauczyciel jest przecież zawsze winny tongue_out
    • z_lasu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:11
      Urzędnik, który zgodził się na tę lokalizację. Ewentualnie prawodawca, jeśli przepisy taką lokalizację dopuszczają. Zastanawiam się tylko jak tam podjeżdżają kurierzy. Wszelkie paczkomaty z jakimi miałam do czynienia są tak zlokalizowane, że kurier może swobodnie zaparkować pod paczkomatem, nie tamując ruchu. Taka lokalizacja to dla mnie jakieś kuriozum.
      • araceli Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:23
        Kurierzy Inpostu mają wózki.
    • la_felicja Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 21:36
      Producent roweka winny.
      Jakby nie zrobił rowerka, to by bachor siedział w domu, a nie rozbijał się po chodnikach.

      No i producent skrytki. Gdyby nie on, to by ludzie siedzieli w domu, czekając na kuriera, a na miesjcu skrytki rosłaby sobie brzoza...albo nie.
      • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:00
        A jakby gałąź z brzozy spadła na rowerzystę???
      • ga-ti Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:02
        Tylko nie brzoza wink
      • krwawy.lolo Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:25
        Brzozę ukradł hertusku i zabił nią Lecha Olbrzymiego.
    • panna_lila Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:01
      Minister Zdrowia winny i Minister Edukacji, bo jakby ogłosili lockdown to bombelek by siedział w domu, a i paczkomat nie majtałby drzwiczkami na lewo i prawosmile
    • eriu Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 22:10
      Dziecko powyżej 10 roku życia jest winno sobie samo i płaci za swoją nieuwagę. Nauczy się boleśnie, że nie powinno jechać przy samym paczkomacie, tak samo zaraz przy płotach, gdzie są bramki czy wzdłuż zaparkowanych aut jeśli można tego uniknąć. Może to być bezcenna lekcja na przyszłość.

      Mniejsze wina opiekuna dziecka moim zdaniem, bo po prostu powinien dziecko nauczyć że trzeba uważać na pewne elementy w infrastrukturze miasta i powinien kontrolować jak dziecko jedzie i czy jedzie bezpiecznie, bo ono może jeszcze nie odróżniać pewnych rzeczy.
      • tom_1ek1 Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 23:22
        Dziecko jest winne masz ty podejście do dzieci.Nie dał bym ci swoich pod opiekę .
        • eriu Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 00:46
          A czy te Twoje dzieciaki to taki wspaniały dar dla mnie niby czy jak? Ja wcale ich nie chcę niańczyć. Ubawiłeś mnie.

          A dziecko jest zwolnione z myślenia? Jakoś nie widzę na ulicy masowo dzieci powyżej 10 roku życia bezmyślnie przydzwaniających w każdą przeszkodę jaka się znajduje na chodnikach: znakach drogowych, poruszających się ludzi itp. Może dlatego, że używają mózgu? Każdemu się może zdarzyć moment nieuwagi, wypadek ale trzeba umieć za to wziąć odpowiedzialność a czasem to po prostu zbieg okoliczności jak ktoś wyjdzie zza rogu. Ale paczkomat się po tej ulicy nie poruszał raczej więc to po prostu był głupi pomysł żeby jechać tak blisko niego i dziecko samo spowodowało ten wypadek jeśli było starsze. No chyba, że mu rodzic nigdy nie wyjaśnij jak działa paczkomat to wtedy wina rodzica jeśli dziecko było pod jego opieką, ale myślę, że teraz wszystkie dzieciaki to wiedzą.
          • alpepe Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:17
            Czego ty wymagasz od taniuszy, czyżby myślenia?
    • niemoralna Re: Złamana ręka - kto winny? 25.03.22, 23:30
      Nikt nie jest winny. Ot splot zdarzeń ktory doprowadził do tej niefortunnej sytuacji. Nie obarczajmy nikogo wina
    • taki-sobie-nick Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 00:55
      Krasnoludki.

      Obstawiam jednak dzieck.o
    • profes79 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 01:40
      Ja przyznam, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuacji. Drzwiczki odskakują na kilka (naście centymetrów; uchylają się po prostu.
      Druga rzecz - jeżeli dziecko jechało tak, że mogło zahaczyć o otwierające sie drzwiczki to na bank mogło zahaczyć o kogoś, kto stał przy panelu i te drzwiczki otwierał...
      • eriu Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 02:56
        A daj spokój. Drzwi od sklepów wyjściowe też się otwierają na zewnątrz. Dzieciak też będzie jeździł przy samych sklepach i drzwiach do żabki chociażby i dostanie z drzwi i będzie, że winny jest ktoś kto się zgodził tak drzwi budować albo kto wychodził, bo ma się rozglądać czy dziecko rowerkiem nie jedzie? Nigdy w życiu przy paczkomacie się nie zastanawiałam czy mi dzieciak rowerkiem nie będzie jechał albo przebiegał, bo od tego ma opiekunów żeby do tego nie dopuścili a starszy rozum.
        • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 09:39
          Ja akurat mam niedaleko sklep, drzwi co prawda automatyczne, ale ciągle biednym rowerzystom pędzącym po chodniku wchodzą pod koła jacyś wstrętni ludzie, często z wózkami wypchanymi zakupami.
          Ja już dawno nauczyłam się rozglądać, ale nie wszyscy znają okolicę, jak sobie pomyślę, że ktoś mógłby mieć pretensje do pieszych wtargniających na chodnik to mi się brzydkie słowa cisną na usta.
          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:07
            Ludziom idącym chodnikiem oczywiście nikt wychodzący ze sklepu pod nogi nie wchodzi?
            • mia_mia Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:16
              Nie, bo to zupełnie inna prędkość. Człowiek po chodniku idzie powoli, rowerzysta jedzie wielokrotnie szybciej, co ma oczywiste konsekwencje dla sytuacji.
              • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:42
                Ja chodzę z prędkością 6 km/godz, dziecko na hulajnodze może z 9 - 10 km/godz na rowerku biegowym nawet wolniej. Założyłaś, że w przypadku o którym mówimy szesnastolatek na wyczynowym rowerze jechał po chodniku?
            • kira02 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:51
              Jakby Ci wytłumaczyć: jakby predkosc wtedy inna....🤦🏻‍♀️
              • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:03
                Prędkość dziecka na rowerku biegowym różni się od mojej?
                • kira02 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:45
                  No to w czym problem? Obie strony zdążą wyhamować lub się wyminąć.
                  • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:09
                    Albo nie. Wszystko zależy od odległości pojawienia się przeszkody, czasu reakcji, spostrzegawczości, drogi hamowania.
                    • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:29
                      Ta przeszkoda się nie pojawiła. Ten paczkomat tam stał.
                      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:42
                        Drzwi paczkomatu pojawiły się na trasie przejazdu. Podobnie, jak mogą pojawić się nagle otwarte drzwi sklepu, mieszkania, samochodu itp.
                        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:45
                          Jasne. Wyskoczyły te drzwi znienacka, nikt się ich nie spodziewał....
                          Osoby, które nie potrafią przewidzieć pewnych sytuacji, nie powinny poruszać się po drogach publicznych. Serio uważasz, że jazda 30-40 cm od paczkomatu jest bezpieczna?
                        • po_godzinach_1 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:56
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Drzwi paczkomatu pojawiły się na trasie przejazdu. Podobnie, jak mogą pojawić s
                          > ię nagle otwarte drzwi sklepu, mieszkania, samochodu itp.

                          I dlatego nikt nie jest winien złamaniu ręki - jeśli ktoś porusza sie chodnikiem na tyle szybko, że nie jest w stanie w razie potrzeby zahamować to sam sobie winien jeśli się przewróci
                        • araceli Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:15
                          kokosowy15 napisał(a):
                          > Drzwi paczkomatu pojawiły się na trasie przejazdu. Podobnie, jak mogą pojawić s
                          > ię nagle otwarte drzwi sklepu, mieszkania, samochodu itp.

                          Drzwi paczkomatu maja 38cm a otwierając odskakują na kilka, kilkanaście cm. Są lekkie, nawet kilkulatek w 'zderzeniu' nie ucierpi tylko masą swojego ciała po prostu je zamknie.
                          • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 15:22
                            Chyba, że nadjeżdża od strony przeciwnej. Wtedy je otworzy aż do zablokowania i może się wyrżnąć. Ale... Jak ktoś jedzie 30 cm od paczkomatu to sam sobie winien. Lub opiekun.
      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:29
        Chyba, że ktoś orwieral drzwi z aplikacji i stał tak, żeby zobaczyć które się otworzą.
        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:40
          Z jakiej odległości dokonywał tej obserwacji? Przecież nie z pół kilometra. Zatem stał przed paczkomatem, co pozwala się domyślić, że otwiera drzwi...
        • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 13:49
          Vzy ty kiedykolwiek korzystałeś z paczkomatu? Nie da się otworzyć zdalnie z kilometra, drzwiczki Ni odskakują z całą szerokość, i naprawdę tr,eba się wysilić, żeby na nie wpaść.
          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 14:31
            Nie, ale widzę korzystających, bo to 25 metrów od mojego domu. I z parkingu do paczkomatu jest 5 - 6 metrów a nie kilometr, drzwiczki odskakują na różna szerokość, jedne się tylko uchylają a inne otwierają. I na otwierającym drzwi ciąży obowiązek, żeby nimi nikogo nie uderzyć, podobnie jak na wysiadającym z samochodu, wychodzącym z klatki schodowej itp.
            • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 14:36
              I ile takich wypadków z tego okna zaobserwowałeś? Ilu poturbowanych drzwiczkami roweżystow nieletnich i pieszych naliczyłeś?
              • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 14:37
                Rowerzystów!!!
              • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:28
                Co to ma za znaczenie, ilu ich było? Dla tego jednego, który złamał rękę wystarczy jego osobisty uraz. Na szczęście, nie każde głupie i niezgodne z przepisami zachowanie powoduje kalectwo lub śmierć, bo inaczej już by nas nie było. A przy okazji - wskaż przepis, w jakiej odległości od paczkomatu, drzwi sklepu, samochodu powinien poruszać się pieszy lub rowerzysta.
                • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:36
                  "wskaż przepis, w jakiej odległości od paczkomatu, drzwi sklepu, samochodu powinien poruszać się pieszy lub rowerzysta."

                  Skoro nie ma takiego przepisu, to na jakiej podstawie chcesz oskarżyć tego, który otworzył drzwi?
                • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:41
                  Ma takie, że nie widziałeś ani razu jak drzwi otworzone poturbowały kogokolwiek, ale bijesz pianę jak zwykle.
                • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:43
                  Wkleiłam już, ale proszę jeszcze raz
                  "omijanie, które zostało zdefiniowane w art. 2 pkt. 27. To przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody. Przy omijaniu kierowca jest obowiązany zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość. "
                  Gdyby rowerzysta zachował bezpieczny odstęp, zdarzenia by nie było.
                  Jeżeli rowerzysta nie jest w stanie określić, jaka odległość jest bezpieczna nie powinien się poruszać po drodze publicznej
                  • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 18:06
                    Przeczytaj jeszcze art 45 pkt 3. W UK za otwieranie drzwi samochodu niewłaściwą ręka jest mandat do 1000 funtów. Ale to przecież dziki kraj...
                    • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 18:14
                      Rzecz działa się w UK z udziałem samochodu?
                    • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 18:22
                      Rzecz działa się w Polsce, z udziałem nagle otwartych drzwi. Chciałaś pokazać, że nie wolno przejeżdżać (a może przechodzić także?) zbyt blisko pojazdu, bo wina przejeżdżającego będzie gdy zostanie uderzony drzwiami, a ja podałem Ci przepis, czego nie wolno robić kierowcy. Jeżeli nie wolno nikogo uszkadzać drzwiami samochodu, to dlaczego twierdzisz że innymi drzwiami już wolno? Przy okazji - w Polsce od końca Stycznia tego roku również obowiązuje ten przepis, ale tylko za 1000 zł.
                      • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 18:33
                        Bo to nie był pojazd tylko przeszkoda. Będziesz się upierał, że przejeżdżanie w odległości około 30 cm od przeszkody jest bezpieczne? Gdyby ciebie, jako rowerzystę, samochód omijał w odległości 30 cm uznałbyś to za bezpieczne?
                        • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 19:16
                          Nie. I to także jest ujęte w przepisach, samochód może rowerzyste WYPRZEDZAĆ w odległości conajmniej 1 m, rowerzysta może przejeżdżać obok samochodu w odległości Bezpiecznej, lecz gdy kierowca lub pasazet otworzą drzwi, ta odległość nagle stanie się niebezpieczna, zwiększa się gabaryty obiektu. Podobnie będzie z paczkomatem, który nagle się poszerzy, domem, zajmującym część chodnika itp.
                          • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 19:38
                            Ok. Poproszę zatem odpowiedź - czy omijanie stającej przeszkody (muru, budynku, płotu, bez drzwi) w odległości 35 cm uważasz za bezpieczne?
                            • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 19:48
                              Pieszo? Oczywiście, często nie da się dalej, bo chodnik zastawiony jest parkującymi samochodami. Dziecko na rowerze, oczywiście uprawnione? Także, jeśli brak innej drogi. Rowerzysta? Absolutnie nie, i dlatego nie wyznacza się dróg rowerowych przy ścianie. Oczywiście, mówimy o odległości rowerzysty od ściany, a nie odległości koła roweru od tej ściany.
                              • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 19:55
                                W wypadku brał udział rowerzysta, nie pieszy. No to masz odpowiedź. 35 centymetrów to nie jest bezpieczna odległość dla rowerzysty. Dla dziecka jadącego na rowerze tym bardziej. Tam było sporo miejsca na większą odległość. Jeśli tego miejsca nie ma należy zejść z roweru i bezpiecznie ominąć przeszkodę. Czyli rowerzysta nie dostosował odległości.
                                • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 20:09
                                  Ależ dostosował, a jeżeli to było dziecko to rowerzysty tam nie było wcale. Dziecko jechało w odległości 30 cm od paczkomatu, ale ta odległość, nie z powodu jazdy dziecka lecz bezmyślnego otwarcia drzwi, nagle zredukowała się do zera.
                                  • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 20:13
                                    Nie wiesz ile dziecko miało lat. Jeśli 10 to było rowerzystą. 30 cm to nie jest bezpieczna odległość i tyle. Nawet bez otwierania drzwi.
                                    • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 21:15
                                      Nie wiem, ile lat miało dziecko. Nie wiem także, czy była bys zadowolona gdyby twój jedenastolatek, posiadacz karty rowerowej, poruszał się po jezdni. A odległość 30 cm od przeszkody zapewnia brak kontaktu z tą przeszkodą, za to odległość - 2 cm gwarantuje uderzenie w te przeszkodę, zwłaszcza gdy pojawi się ona nagle.
                                      • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 21:25
                                        Poruszał się po jezdni i ścieżce rowerowej. Gdzie miał się niby poruszać? Po chodniku nie mógł. Zresztą z tego co pamiętam jesteś jednym z bardziej zagorzałych wrogów rowerzystów na chodnikach, więc chyba sam rozumiesz.
                                        • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 21:36
                                          Ja tak, ale z wypowiedzi na tym forum wynika, że nie tylko dzieci ale nawet dorosłe ematki jeżdżą po chodnikach z powodu leku przed kierowcami.
                                          • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 07:19
                                            Oczywiscie, że jeżdżę. W mieście mam kilka odcinkow, gdzie ścieżka kończy się ze stosownym znakiem i pojawia się po 100 metrach. Albo kończy się i nijak nie można zjechać na jezdnię, bo ruch na niej jest przeciwny, a przejscia brak. Wiem, że ty byś zszedł z roweru i prowadził go, ale ja jadę.
                                  • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 20:54

                                    Kokosowy, jeżeli idziesz korytarzem, w urzędzie, szkole, szpitalu, przychodni itp. i widzisz, że drzwi do sal/gabinetów otwierają się na zewnątrz, to ktoredy idziesz? Tuż przy ścianie? Czy w bezpiecznej odległości, żeby nie oberwać, gdyby drzwi nagle się otworzyły? I serio to wina wychodzącego z pomieszczenia? Przeciez on nie widzi, kto jest na korytarzu.
                                    • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 20:57
                                      Nawet jeśli wychodzący z pomieszczeń będą to robić rozważnie i delikatnie uchylać drzwi, to jak ktoś pojedzie korytarzem na rowerze, w odległości 30 cm od ściany, ma małe szanse na uniknięcie kolizji z drzwiami.
                                    • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 21:19
                                      Wymagasz od dziecka takiej zdolności przewidywania, obserwacji jak od siebie? Jeżeli korytarz jest ruchliwy, w miejscy użyteczności publicznej, przepisy zabraniają montażu drzwi otwierajacych się na zewnątrz.
                                      • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 22:24
                                        kokosowy15 napisał(a):

                                        > Wymagasz od dziecka takiej zdolności przewidywania, obserwacji jak od siebie?


                                        Aha, to dlatego wina otwierającego paczkomat?
                                        Dziecko było samo? Bez opieki?
                                        A gdyby na miejscu dziecka był dorosły, to czyja wina?
                                        • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 22:34
                                          Wina była by w dalszym ciągu tego, kto nagle zablokował drogę poruszającego się, ale może dorosły i sprawny człowiek miałby większe szanse uniknięcia wypadku.
                                          • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 22:47
                                            Tylko poruszający się miał całe metry chodnika do wyboru. A jechał jak trąba przy paczkomacie.
                                          • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 00:56

                                            Czyli budowlańca, ktory zamontował drzwi, czy projektanta budynku ?
                                            • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 02:31
                                              Jeżeli projektant zaprojektował niezgodnie z przepisami, odpowiada (teoretycznie).za błąd projektowy. Ale sprawca wypadku odpowiada za jego spowodowanie.
                                              • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 06:25

                                                Więc jak wychodzisz z pomieszczenia, w którym drzwi otwierają się na zewnątrz? Przez okno?
                                                • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 07:18
                                                  Ostrożnie, tak, żeby nikogo drzwiami nie uderzyć. Podobnie jak ty, gdy cofasz samochodem na parkingu po którym chodzą ludzie, zabezpieczasz doniczki na parapecie, strącasz sople, posypujesz chodnik piaskiem jeżeli jest oblodzony itp.
                                                  • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 07:22
                                                    Pewnie też dlatego te drzwiczki od paczkomatu nie otwierają się z impetem na całą szerokość, żeby było bezpiecznie i żaden otwierający nie oberwał w jakąkolwiek część ciała. Bo nikt pewnie nie zakładał, że mali rowerzyści będę jeździć 10 cm od paczkomatu.
                                                  • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 07:28
                                                    No i możesz otwierać ostrożnie do woli, ale jak dzieciak pobiegnie 30 cm od ściany, to jest duże prawdopodobieństwo że wyrżnie w drzwi, bo nie zdąży zauważyć i zareagować, że się te drzwi otwierają.
                                                  • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 04.04.22, 07:43
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Ostrożnie, tak, żeby nikogo drzwiami nie uderzyć.

                                                    A ty myślisz, że drzwiczki do paczkomatu otwierają się nagle i z siła, niczym nóż sprężynowy i od razu na pełną szerokość? O Chryste !
            • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 14:45
              Pytanie jeszcze jak dzieciak jechał. W momencie otwieranie drzwiczek mógł nie być na trasie. Wystarczyło że wyjechał zza zakrętu/budynku lub nagle zmienił tor jazdy...
    • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:28

      Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby drzwiczki paczkomatu otworzyly się na całą szerokość. Zazwyczaj tylko leciutko sie uchylają, sama zawsze stoję i wpatruje się, które to drzwiczki się otworzyły.
      Jak blisko dzieciak musiał jechać, że uderzył się o otwierany paczkomat? Mało prawdopodobne.
      • ichi51e Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:49
        nie musiały go zrzucić z roweru pancerne drzwiczki. wystarczy ze otworzyły się nagle i się wystraszył zahamował i spadł.
        • mamamisi2005 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:57
          Mogło tak oczywiście być. Ale wówczas to chyba jasne, że takie zdarzenie to niczyja wina, tylko naprawdę bardzo nieszczęśliwy wypadek.
        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:11
          No ale jeśli będziemy się trzymać faktów opisanych w poście startowym, to "dziecko wyjeżdża w te drzwiczki". Zatem jedzie bardzo blisko paczkomatu.
    • anomaliapogodowa81 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 12:48
      To ja dam jeszcze małą radę temu dziecku orz innym bombelkom - jak przejeżdżają rowerem przez parking wzdłuż zaparkowanych samochodów, to niech do ciężkiej deutery zachowują od nich bezpieczną odegłość! Wyjeżdżając tyłem z miejsca postojowego nie ma możliwości zauważyć rowerzysty jadącego z pewną prędkością bliziutko wzdłuż aut, który nagle pojawią się z prawej.
      Uczcie bombelków używania rozumu i wyobraźni.
      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:06
        Jeżeli nie widzisz, nie jedz. Wystarczy zastosować przepisy PoRD.
        • profes79 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 13:08
          Tą metodą za chińskiego boga nie wyjedziesz z parkingu tyłem bez wyprowadzającej Cię osoby.
          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:10
            I właśnie to jest w przepisach.
          • mamamisi2005 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:40
            Co tam tyłem z parkingu. Zasadniczo jest tyle stref, których kierowca nie jest w stanie kontrolować wzrokiem, że wg tej filozofii to nigdy nikt nigdzie nie może bezpiecznie pojechać. Pomijam blachy, pole widzenia też nie jest sferyczne. A tu dziecko niewinne wpierw może się zaczaić, a potem podpełznąć na przykład.
            • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 16:04
              Dlatego wg kokosowego dziadzia powinnaś mieć służącego z chorągwią, idacego przed autem i ostrzegającego innych użytkowników oraz krowy (żeby że stresu nie straciły mleka).
              • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:17
                Nie jesteś moją wnuczka, więc weź na wstrzymanie. A przy okazji przeczytaj PoRD, przypomnij sobie co tam jest napisane o cofaniu. Mam nadzieję, że jeszcze nikogo nie udało Ci się zabić na parkingu, i nie jest to twoja zasługa tylko tych pieszych, którzy zdążyli uciec przed twoim samochodem. Ale próbuj dalej.
                • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:30
                  Jak już się powołujesz na przepisy, to proszę
                  "omijanie, które zostało zdefiniowane w art. 2 pkt. 27. To przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody. Przy omijaniu kierowca jest obowiązany zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość. "
                  Gdyby rowerzysta zachował bezpieczny odstęp, zdarzenia by nie było.
                • memphis90 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:36
                  Zdziadzienie to stan umysłu, nie status rodzinny…
                  • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 18:23
                    Brak znajomości aktualnych przepisów to cecha polskich bandytów za kierownicą.
                    • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 18:34
                      Za kierownicą rowerów również?
                      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 19:43
                        Za kierownicą roweru również. Zwykle rowerzysta ma zresztą prawo jazdy. No i rowerzyści dotychczas zabili trochę mniej ludzi niż kierujący samochodami.
                        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 19:56
                          Ten z postu startowego widocznie też nie znał przepisów i nie zachował bezpiecznej odległości. Sam przyznałeś że 35 cm od mijanego obiektu to nie jest bezpieczna odległość.
        • anomaliapogodowa81 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 14:41
          Twierdzisz więc, że nigdy nie wyjechałeś z parkingu? Zaparkowałeś raz i stoisz po dziś dzień?
    • leosia-wspaniala Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:12
      >Dziecko jedzie na rowerze przejeżdża obok paczkomatu, który jest zlokalizowany przy chodniku.

      Musiało niemal pedałem szurać o ten paczkomat, jeśi oberwało drzwiczkami.

      >Nagle otwierają się drzwiczki skrytki, dziecko wyjeżdża w te drzwiczki,

      Te drzwiczki się uchylają na kilka cm.

      >osoba która otwierała w danym momencie skrytkę?

      Ta osoba stała kilka metrów od paczkomatu, że dzieciak jej nie omijał? Bo jak oberwał drzwiczkaimi, to równie dobrze mógł w nią wjechać.

      Poprosimy lepszy wątek, tu nie wyszło.
      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:33
        Nie korzystasz z aplikacji? Musisz stać przy panelu? Mam tak dziwnie zlokalizowany paczkomatu. Soi przy ścianie marketu, wzdłuż jest wąski chodnik, przy nim parking więc chodnik dodatkowo zwężony przez parkujące samochody.
        • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:42
          No i gdzie stoisz na tym wąskim chodniku dłubiąc w telefonie? Na drugim końcu parkingu? Czy raczej przed paczkomatem? To chyba nietrudno się domyślić, co robisz i czym to skutkuje...
          • kicifura Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 17:48
            Niektóre paczkomaty mają kilkanaście metrów szerokości, można otwierać podchodząc do paczkomatu albo stać po prostu daleko od skrytki
            • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 18:17
              Na wąskim chodniku raczej nie stoi się daleko od skrytki. Nie widziałam też, żeby ktoś otwierał będąc 10m od paczkomatu. Ale ok, możemy przyjąć, że ktoś otwierał z tak dużej odległości, że nie dało się przypuszczać, że otwiera skrytkę. Nie zmienia to faktu, że jazda 40 cm od od paczkomatu bezpieczna nie jest, choćby z tego powodu, że drzwiczki mogą się otworzyć.
              • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 18:26
                Przechodzenie koło sklepu po metrowym chodniku jest niebezpieczne, przejeżdżanie obok samochodu, gdzie jest czasem jeszcze mniej miejsca jest także niebezpieczne itd.
                • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 18:50
                  Jest niebezpieczne. Dlatego należy minimalizować niebezpieczeństwo zachowując odpowiednią odległość od przeszkody oraz prędkość. Na załączonym zdjęciu paczkomatu widać, że spokojnie można go omijać w odległości większej niż 40 cm.
                  • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 19:28
                    Oczywiście, UWAŻAĆ powinni wszyscy, ale ODPOWIEDZIALNOŚĆ ponosi ten, który cofał i potrącił człowieka, inny samochód, otworzył drzwi i spowodował obrażenia, szedł w tłumie z kosa na ramieniu i kogoś zranił.
                    • arthwen Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 13:19
                      Odpowiedzialność ponosi też ten, który zamiast ominąć przeszkodę (paczkomat tuż przy chodniku) z bezpieczną odległością, tak jak powinien, postanowił przejechać tuż obok.
                      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 14:35
                        I tu się mylisz, zawsze odpowiedzialność ponosi np wysiadający z samochodu, który "tylko lekko uchylił drzwi" i spowodował obrażenia u przejeżdżającego lub przechodzącego.
                        • iwles Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:13
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > I tu się mylisz, zawsze odpowiedzialność ponosi np wysiadający z samochodu, któ
                          > ry "tylko lekko uchylił drzwi" i spowodował obrażenia u przejeżdżającego lub pr
                          > zechodzącego.


                          Przejeżdżasz w odległości 20-30 cm od drugiego pojazdu???
                          Weź linijkę i sprawdź sobie, ile to jest. Jeżeli tak blisko jeździsz, to byś zahaczył o lusterko boczne mijanego samochodu.
                          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 17:31
                            Ja akutat jeżdżę w odległości ponad 1 metr od samochodów stojących przy krawężniku, mimo niechęci innych kierowców którzy nie mogą mnie wyprzedzić. Ale nie jeżdżę rekreacyjnie.
                    • little_fish Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 21:29
                      Dlaczego przywołujesz dziwne analogie zamiast odnieść się do przytoczonej sytuacji? Osoba otwierająca drzwi na korytarz nie ma fizycznej możliwością sprawdzić, czy ktoś nie biegnie przy ścianie, zatem winę ponosi poruszający się po korytarzu
                      • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 21:38
                        Zatem winę ponosi otwierający, bo to on blokuje swobodne przejście.
          • kokosowy15 Re: Złamana ręka - kto winny? 26.03.22, 18:24
            Raczej na parkingu za samochodami, bo inaczej blokuję się przejście.
    • tt-tka Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 13:33
      Winny jest ten, kto wymyslil paczkomaty, oczywiscie. Wygodnis skubany. Jazda na poczte po odbior paczki, na poczcie nigdy, przenigdy nikt niczego nie zlamal, prawdaz.
    • mamtrzykotyidwa Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 16:37
      Matka dziecka, bo go nie nauczyła poruszania się po terenie publicznym i puściła samopas na ulice.
      • gryzelda71 Re: Złamana ręka - kto winny? 03.04.22, 16:42
        Ojciec nie?
Pełna wersja