Dodaj do ulubionych

Skąd pomysł z karate czy judo?

29.03.22, 12:08
W wątkach o dzieciach z problemami z zachowaniem, kontrolowaniem wybuchów emocji, różnymi zaburzeniami zwykle w pewnym momencie pada złota myśl ZAPISZ NA KARATE/JUDO.
Chciałam zapytać, co szanownym radzącym przyświeca.
Z moich skromnych doświadczeń wynika, że, po pierwsze - nie wszystkim dzieciom pasuje ten typ sportów (tak jak nie wszystkim dorosłym), po drugie - to nie terapia zajęciowa tylko zajęcia i później treningi za które rodzice PŁACĄ, po trzecie - jeśli dziecko mocno odbiega od grupy zdyscyplinowaniem, nie wykonuje poleceń, przeszkadza, zachowuje się nie sportowo, to po kilku ostrzeżeniach i rozmowach rodzice są proszeni o nieprzyprowadzanie.

I wreszcie, inne dzieci nie są zabawkami terapeutycznymi dla cudzego bombelka. Jeśli dziecko będzie wracać z nietypowymi urazami, zdenerwowane, skarżyć się etc. to rodzic poinformuje klub i będzie oczekiwał reakcji od razu.
Obserwuj wątek
      • iwoniaw Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:17
        Otóż to, często problemem tych dzieci okazuje się nie tyle nieumiejetność dostosowania do zasad, co brak tychże zasad, tudziez ludzi w otoczeniu sklonnych je egzekwować. W pakiecie jeszcze trening daje mozliwość ujścia energii nie do porównania z trybem "nie biegaj - usiądź spokojnie - no czemu szarpiesz za klamkę - nie kręć się - zostaw to - czy nie mozesz pięć minut nie gonić", który to tryb często serwują dziatwie młodszej sterane życiem wychowawczynie dorabiające do emerytury i nie umiejące odmówić dyrektorowi fefnastej godziny w świetlicy czy babcie, które przeciez najlepiej i bezkosztowo się zajmą.
    • migafka357 Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:17
      Z tą prośbą o nieprzyprowadzanie to prawda. Byłam mimowolnym świadkiem prośby trenera do ojca (wyrażonej bardzo grzecznie, ale stanowczo), żeby chłopca więcej nie przyprowadzać, bo kolejny raz dezorganizował zajęcia. Zapytałam potem córkę, co ten chłopiec robił, że trener tak zareagował, bo wyobrażałam sobie coś grubego, typu bicie innych przy okazji ćwiczenia kolejnych chwytów, ale okazało się, że nie, po prostu się nie słuchał i wygłupiał, zamiast robić, co mówi trener. Więc niewiele potrzeba.
    • szafireczek Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:20
      Pewnie z filozofii sztuk walkismile
      Oryginalnie - bardzo przywiązuje się do tego wagę - kształtowanie charakteru, zmaganie się ze słabościami, praca nad sobą, doskonalenie własnych cech. Chodzi nie tylko o technikę, ale i o filozofię.
    • g.r.uu Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:22
      1. Część dzieci ma po prostu za mało ruchu, albo ma większą niż przeciętna potrzebę ruchu. Treningi sprawiają, ze są spokojniejsze i lepiej funkcjonują
      2. Sporty kontaktowe uczą "czucia ciała" i panowania nad nim.
      3. Części dzieci dobrze robi możliwość konfrontacji fizycznej, ale w nakreślonych granicach
      4. Regularne treningi w ogóle pomagają w wykształceniu większego zdyscyplinowania.

      Co nie oznacza, że każde dziecko odnajdzie się w każdym sporcie, to chyba oczywiste. Ale można spróbować. Bo jak się nie spróbuje to nie wiadomo, czy by podpasowało. I przecież nikt nie mówi, ze klub ma obowiązek trzymać na zajęciach dziecko, które zachowuje się nieodpowiednio.

      Natomiast po swoich dzieciach widzę, że kluczem jest odpowiednie równoważenie aktywności fizycznej, "wyżycia się" i zajęć wyciszających, przy czym aktywność musi poprzedzać wyciszenie. Dlatego większe problemy z agresją są np. w placówkach, gdzie dzieci nie wychodzą na dwór.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:22
      Instytucja trenera.
      Nasz trener był twardy i wymagajacy.
      Owszem kilka osób wywalił z treningów, bo nie słuchali i były to zarówno dziewczynki jak i chlopcy ale spora ilosć dzieci się dostosowała,ale tylko na tych zakęciach bo trener pilnował dyscypliny, tak jak na lekcjach w szkole, są nauczyciele których się slucha i tacy co nie mają posluchu u niegrzecznych dzieci tylko w szole nie wywalisz z zajęć.
    • kurt.wallander Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:25
      triss_merigold6 napisała:

      jeśli dziecko mocno odbiega od grupy zdyscyplinowaniem, nie wykonuje pole
      > ceń, przeszkadza, zachowuje się nie sportowo, to po kilku ostrzeżeniach i rozmo
      > wach rodzice są proszeni o nieprzyprowadzanie.


      Dobrze, jeśli tak się stanie. Gorzej, jeśli dla prowadzących zajęcia bardziej liczy się kasa od liczby uczestników niż jakość zajęć. Moje córki nieraz rezygnowały z zajęć, bo nie było żadnej dyscypliny, dzieciaki przychodziły się pobawić (w zabawy, które spokojnie można uskuteczniać na podwórku, ale nie miały szansy, bo latały z jednych zajęć zorganizowanych na drugie), na naukę konkretów pozostawał ułamek zaplanowanego czasu. I razem stwierdzałyśmy, że szkoda pieniędzy i czasu na uczestnictwo w czymś takim.
    • stephanie.plum Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:27
      podejrzewam, że chodzi o to, iż podczas takich zajęć trener(ka) wymaga dyscypliny (a jak nie, to do widzenia), oraz że można się tam nauczyć następującej rzeczy: agresja nie jest fajna, przed agresorem mamy prawo się bronić.
      i jeszcze - jak nie bać się kontaktu z innymi dziećmi.

      w przedszkolu gdzie chodził mój synalek terapeuta SI bardzo polecał judo, mój nie chciał iść, ja nie byłam przekonana, a szkoda.
    • huang_he Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:31
      Bo wydaje sie, ze tam dzieci będą tak wykonczone treningiem i zasadami, ze potem będą spokojniejsze i będą zasad pilnowac.
      Been there, done that. Moje nadaktywne dziecko było mistrzem pierwszych zajęć - na kolejne nie przyprowadzałam, bo szanuję innych ludzi i pieniądze rodziców innych dzieci. Okazało się poza tym, że podejście było złe, gdyż dużo lepiej na mojego rozwrzeszczanego i energicznego bachora działały zajęcia umysłowe, wymagające skupienia, typu robotyka albo szachy. I dopiero jak dziecko skonczylo 10 lat, to można je było na to judo/karate wyslać. Aktualnie trener, spokój i zasady są najważniejsze, ale żeby to osiągnąć, to trzeba było przeżyć wiele lat własnego wkurwu i ogarniania.
    • mamtrzykotyidwa Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:41
      Karate i inne tego typu sporty, to bardzo dobry rozładowywacz zarówno nadmiarowej, jak i negatywnej energii.
      Systematyczne treningi mogą bardzo wyciszyć i uspokoić agresora, nauczyć zasad właściwego postępowania i nauczyć rozładowywania negatywnych emocji, bez straty dla innych, oczywiście, jeśli trener ma wysokie kwalifikacje.
    • aagnes Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:49
      Corka mojego brata chodzi na judo kilka razy w tygodniu, jest w tym znakomita, po prostu mieli mega szczescie, ze po pierwsze ktos im polecił zamiast kosztownej integracji sensorycznej, akurat w ich szkole sa niezłe zajecia odpada jeżdżenie, jest jakies tam dofinasowanie i córce totalnie pasuje, i to nie znaczy ze napieprza wszystkich jak leci, zreszta nikt by na to nie pozwolił. po prostu ten typ zajec zaspakaja jej jakies tam konkretne potrzeby dtyykowo-ruchowe, czy jak to tam nazwac fachowo.
      nikt nie twierdzi, ze dla wszystkich to samo jest ok, ale spora grupa dzieciakow sie odnjaduje, warto po prostu sprobowac.
      lepsze to niz piłka nożna, ktora trenuja wszyscy a sport wybitnie glupi i niespecjalnie rozwijajacy.
    • kamin Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:53
      Judo uczy koncentracji, kontroli nad ruchem, zaufania do partnera, zasad. Cała nauka opiera się na ćwiczeniu technik obronnych, w ten sposób niejako przy okazji wpaja się, że zaatakowanie kogoś jest źle.
      Kwestia wyżycia się ruchowego jest tu drugorzędną, wybiegać lepiej się można w szkółce piłkarskiej czy zajęciach lekkoatletycznych.
    • lauren6 Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 12:56
      Stąd się bierze, że szkolny wf to śmiech na sali. Rodzice zapisują dzieci na pierwsze lepsze ogólnodostępne zajęcia sportowe, żeby dziecko miało ruch. Tak się składa, że zazwyczaj oferta zajęć sportowych dodatkowych otwiera się na judo, a zamyka na tańcu towarzyskim. Plus takie zajęcia łatwiej poprowadzić na korytarzu lub w byle jakiej salce. Do gry w piłkę, czy w kosza już jednak potrzebujesz odpowiednie boisko.
    • eliszka25 Re: Skąd pomysł z karate czy judo? 29.03.22, 13:04
      U nas był taki chłopiec w grupie mojego syna w karate. Przez jakiś czas senpai próbował z nim pracować, ale dzieciak rozwalał kompletnie całe zajęcia i traciły na tym inne dzieci. Zajęcia płatne, więc oczekuję, że dziecko się na nich czegoś nauczy. Na początku, póki chodziło o zgranie grupy i zapoznanie się z karate bardziej przez zabawę (grupa dla dzieci od 6 lat), senpai starał się ogarnąć chłopca. Już miałam z nim nawet porozmawiać, bo nie podobało mi się, że płacę za zajęcia, które się de facto nie odbywają, ale senpai był szybszy i powiedział rodzicom, że ich dziecko nie nadaje się na karate i chłopiec przestał przychodzić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka