Dodaj do ulubionych

Próby wyłudzeń darmowych usług

11.04.22, 09:40
Na fali wątku o dentystce...

Czy spotkaliście się z podobnym zjawiskiem? Ja o kilku, ale powtarzających się często słyszę.

1. Kancelaria prawnicza.
Zgodnie z umową obsługuje spółkę. Przychodzi siostra jednego ze wspólników po poradę w sprawie prywatnej i oczekuje kompleksowego załatwienia sprawy w ramach w/w umowy.
Telefon, pt. "pani mi tylko powie ..." Przy propozycji umówienia spotkania: a to nie...

2. Biuro rachunkowe.
Podobnie jak w kancelarii. Próby uzyskania gratisowych rozliczeń, dla krewnych, znajomych, bo jak pani mnie rozlicza, to moją matkę, ojca, brata "przy okazji". O poradach podatkowo - prawno - księgowych nie wspomnę.

3. Usługi budowlane.
Pomalowanie "przy okazji" przedpokoju, gdy klient umówił się na remont łazienki. Oczywiście w cenie łazienki.

4. Lekarz pediatra.
Prywatny gabinet, pani umówiona na wizytę z jednym dzieckiem, przyprowadza dwoje i jest zdziwiona, w właściwie oburzona, że wizyta drugiego nie będzie gratis.

Spotkałyście się z czymś takim?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 09:55
      Oczywiście, że spotkałam się z sytuacjami z punktu pierwszego. Albo tak, albo w wersji:

      A) przychodzi X po poradę prawną-prawnik udziela, siedzą godzinę, dwie. Na końcu prawnik mówi- należy się kwota Y, a klient oburzony oznajmia, że "przecież porady prawne są za darmo, w telewizji mówili, nie zapłacę."
      B) przychodzi X po poradę, na końcu wizyty mówi, że nie ma gotówki (nie wszystkim się opłaca terminal płatniczy)- pójdzie do bankomatu i wypłaci (I nie wraca), zrobi przelew (nie robi), doniesie jutro (nie przynosi).

      I jeszcze wiele innych wariantów.
      Każdy z nas się uczy na błędach młodości.
        • beata985 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:15
          little_fish napisała:

          > Kurczę, ale jaki jest sposób na tych z punktu B?

          Płaci się przed wejściem do gabinetu


          Wiem, że to numer jednorazowy
          > - dla klienta, bo prawnik czy jakimi inny usługodawca może się dać nabrać kilka
          > razy.
            • pyza-wedrowniczka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:34
              U fryzjera lub u dentysty wiem z góry, ile zapłacę (u dentysty mogą być widełki). Dentysta najpierw ogląda i ocenia, podaje jakąś cenę. Jak by się okazało w trakcie, że jest gorzej niż myślał to powinien powiedzieć pacjentowi.
              Ale co u fryzjera może się zmienić?
            • arwena_11 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:51
              U dentysty, tam gdzie chodzę - podpisuję papier przed usługą, ile mniej więcej będzie koszt ( widełki ).
              Ja mam pakiet w Lux Medzie, że jak są spełnione warunki ( kontrole, czyszczenia itd ) to mamy leczenie w razie czego za darmo ( oni to nazywają sanacja? - czyli zanim wpiszą w kartę, musi być wszystko ok, wyleczone ubytki itd ). I kiedyś idę z dzieciakami na kontrolę, do gabinetu, gdzie chodziłam zawsze. Dzieciaki po kolei siadają na fotel, pani im robi to co zawsze na przeglądzie i po wszystkim dostaję rachunek na 800 zł. Myślałam, że mnie szlag trafi. Poszłam do recepcji i pytam się o co chodzi - bo rok nie minął, nic sie nie zmieniło. Okazało się, że ten gabinet już nie jest w tym pakiecie. No to napisałam reklamacje, że pani nie poinformowała mnie o kosztach PRZED wykonaniem usługi - a widziała w systemie, że są zmiany. Jak zapisywałam, to był i miałam podane - szacowana cena - zero. Mam w pakiecie 50 innych gabinetów - więc poszłabym gdzie indziej. Reklamacje uznano bez problemu.
      • ixiq111 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:24
        Jeszcze przypomniało mi się.

        Do biura rachunkowego przyszedł klient w dokumentami za 2 czy nawet 3 lata. Pilnie musiał mieć "poprostowane zaległości", bo urząd skarbowy, zus, sąd. Podpisał umowę, dziewczyna siedziała popołudniami, w weekend, załatwiała cuda w urzędach żeby wywiązać się z umowy.
        Stwierdził, że on nie zapłaci, bo zapłacić ma poprzednie biuro, które wzięło za te lata kasę, a nie zrobiło.
        Jak się okazało poprzednie biuro nie zrobiło, bo rozwiązało o panem umowę, bo im nie płacił.

        Od tej pory takie usługi są realizowane pod warunkiem wcześniejszej 100% zapłaty.
        • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:05
          Tak, są karty ewidencyjne. Niemniej to nie w tym problem, że prawnik nie ma danych do wysłania rachunku. Problem jest w tym, że rachunek można słać na Berdyczow, bo przecież klient i tak go nie zapłaci a pozywanie go o 246 zł za poradę plus odsetki to sport dla cierpliwych i bezrobotnych prawników. Oczywiście, że czasem się zdarza pozwanie klienta o wynagrodzenie (moja koleżanka nawet swojego jednego posłała za kratki, bo nie pozwała, a zgłosiła oszustwo), ale to jednak przy większych kwotach.
            • arwena_11 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:48
              O to ciekawe. Bo w Warszawie płacą podobno sprawnie. Słyszałam od kilku osób ( młodych prawników ) - że to takie pewne pieniądze. Bo prawnicy mający sporo własnej pracy - migają się od urzędówek równo. Bo to strata czasu i marne pieniądze. Mówię o prawnikach zarabiających 400-500 zł za godzinę.
              • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:58
                Siłą rzeczy nie mam warszawskich urzędówek -warszawska ORA zdaje się umożliwia "wypisanie się" z urzędówek, może im brakuje chętnych, to płacą szybciej. Moja ORA nie dopuszcza całkowitej rezygnacji z przyjmowania spraw z urzędu. A płacone za to mamy z wielomiesięcznymi opóźnieniami. Czasem działa wezwanie do zapłaty, czasem pozew. Dla mnie urzędówka to żadne pewne pieniądze.
                Trzeba być chyba bardzo młodym i bardzo kiepsko zarabiać, żeby urzedpwke uważać za jakikolwiek "pewny pieniądz." Kłopotliwe, długotrwałe sprawy rodzinne, z zakresu prawa pracy, ubezpieczeń społecznych to stawki po 180 lub 240 zł. Za całą instancję
                    • arwena_11 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 19:41
                      No nie wiem. Znam 3 osoby - a raczej znałam, bo kontakt się urwał jakieś 10 lat temu które zgłosiły, że są chętne na nieograniczoną liczbę spraw. I rzeczywiście byłam mocno zdziwiona - bo wszyscy rodzinni prawnicy jak ognia unikali. Tamci właśnie tak to tłumaczyli - że to łatwa kasa, bo nie trzeba dużo czasu poświęcać.
                      Ja sobie zdaję sprawę, że prawnik biorący 400-500 zł za godzinę, nie będzie zainteresowany.
                      • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 19:52
                        Arweno, ani jak bierze 400-500 za godzinę, ani jak bierze mniej. 10 lat temu i teraz te stawki były i są kuriozalne. Sama pomyśl, jakim cudem sprawa rodzinna za 180 zł netto może być "łatwą kasą której nie trzeba poświęcać czasu." Albo sprawa z zakresu prawa pracy. A takie to są stawki. Ani 10 lat temu ani teraz to nijak nie było opłacalne. Akurat 9 lat temu dostałam mój pierwszy rozwód z urzędu- będę pamiętać tę sprawę, bo to był rozwód z winy z wątkiem przemocy domowej. Nawet "wygrałam." 360 zł za dwa lata prowadzenia sprawy w I instancji.
                            • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 22:04
                              Żebym nie była gołosłowna:

                              proszę, oto link do tekstu jednolitego rozporządzenia określającego stawki adwokackie:

                              isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20190000018

                              A tu link do tekstu jednolitego dot. radców prawnych:
                              isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20190000068

                              Po pierwsze: wskaż różnice.

                              P drugie to tam znajdziesz te niskie stawki, ktorych nigdy przenigdy, boże przenajświętszy nie widzialaś na fakturach.

                              Dodam, że to jest stawka minimalna i jednocześnie w zasadzie maksymalna (przy wysokim nakładzie pracy sąd może dać 150% tej stawki, czyli za rozwód 540 zł. Dziki szał).

                              I jeszcze ci dodam, że minister Budka podwyższył te stawki w 2015 roku, ale minister Ziobro uznał, że 720 czy 360 zł to rozpusta i obniżył.
                              • arwena_11 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 22:13
                                Po pierwsze żaden znany mi radca prawny nie prowadzi rozwodów itd. Jak będę miała chwilę, to sprawdzę czy w archiwach programów mam jeszcze jakieś faktury za takie czynności. Bo teraz to raczej nie prowadzą, ale kiedyś tak - i były to fv na kwoty ok 1000.
                                • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 22:20
                                  Przecież podałam ci linki do rozporządzeń. Będziesz teraz ze stanem prawnym dyskutować na podstawie swoich wspomnień czy nie wiem czego za bardzo? Masz tam określone stawki za wszystkie sprawy. A prowadząc sprawy z urzędu nie masz wyboru jaką sprawę dostajesz.
                                  • riskylea Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 13.04.22, 13:38
                                    Ona nie myli, tylko primo - odnosi się do sytuacji sprzed kilku/kilkunastu lat, secundo - rodzinni prawnicy i znajomi - nie znasz arweny? W większości postów w których się odzywa to albo ona, albo jej koleżanka, znajoma, córka stryjecznej babki szwagra miały albo taką albo pidobną sytuację 😁 nawet tutaj 20 lat temu miała uzgodnione wszystko z szefem wykonawców na mailu, szef przyjeżdżał, przepraszał i pieniądze oddawał.
                                    Inna rzecz że kilkanaście lat temu dostęp do urzędówek był inny, bo było mniej adwokatów i radców. Zdarzało mi się dostać po kilka urzędówek rocznie z max stawką i kilka mniejszych. Później to się zmieniło (np w sprawach osadzonych przeciwko ZK masz chyba 120 zł a nie od wps), ostatnio dostawałam same umieszczenia w w szpitalach bez zgody - w końcu sie wypisałam, nie mam czasu na pracę do której dokładam.
          • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:26
            daniela34 napisała:

            > pozywanie go o 246 zł za poradę p
            > lus odsetki to sport dla cierpliwych i bezrobotnych prawników.

            Już nie przesadzaj. Postępowanie w takich sprawach jest mocno zautomatyzowane, bo jest cos takiego jak elektroniczne postępowanie upominawcze. Niemniej owszem, jak się nie ma danych klienta, w tym peselu, bo z jakichś przyczyn (...) wolało się załatwiać usługę na gębę, to rzeczywiście może być kłopot.
            Tak czy inaczej należy docenić samokrytykę po której wiemy już, że nie warto iść do twojej kancelarii po poradę w sprawie braku zapłaty za usługę.
              • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:48
                sumire napisała:

                > Nie wiem, czy jest coś bardziej żenującego, niż typiarz, który przyznaje się do
                > nieukończenia żadnych studiów, pouczający doświadczonego prawnika w temacie je
                > go roboty.

                Jest coś bardziej żenującego - gdy ten "typiarz" ma rację.
              • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:53
                Aż się wylogowałam, żeby przeczytać co tam dramatyś wypisuje. Dramatyś odkrył EPU. Genialne. Tylko co mi po nakazie w EPU, od którego "klient" się odwoła a komornik na koniec wyegzekwuje 0. Bo tak się to kończy. "Been there, done that, even got a T-shirt."
                Nie, nie zalatwiam spraw na gębę. Dane posiadam. Nie w tym problem.
                • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 15:02
                  daniela34 napisała:

                  > co mi po nakazie w EPU, od którego "klient" się odwoła a ko
                  > mornik na koniec wyegzekwuje 0. Bo tak się to kończy.

                  Tak czy inaczej EPU wymaga aktywności od dłużnika, a nie od wierzyciela - zatem twoje płacze, że trzeba być "cierpliwym i bezrobotnym", aby takie postępowanie przeprowadzić, świadczą o sporej ignorancji. No i trzeba by mieć solidnego pecha, aby po pierwsze nieuczciwy i niezorientowany klient, poszukujący porady na krzywy ryj, nagle stał sie na tyle zorientowany, aby w ogóle wiedzieć, że od nakazu zapłaty trzeba wnieść sprzeciw, albo że nagle stał się na tyle uczciwy, żeby zapłacić innemu prawnikowi za sformułowanie sprzeciwu.
                  Natomiast jak się prowadzi biznes z nastawieniem, że w razie braku zapłaty za towar/usługę jest się w czarnej d..., bo komornik jest co do zasady nieskuteczny, to moze lepiej w ogóle się za ten biznes nie zabierać.
                    • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 15:30
                      marta.graca napisała:

                      > prawnikow
                      > i zamiast sądzić się o 200 zł z klientem, bardziej opłaca się w tym czasie zaro
                      > bić wielokrotność tej kwoty.

                      Nie ogarniasz. Elektroniczne postępowanie upominawcze wymaga od wierzyciela aktywności sprowadzającej się do wpisania do systemu danych dłużnika i kwoty zadłużenia. Reszta jest zautomatyzowana. Nie ma postępowania dowodowego, rozpraw, przesłuchiwania świadków.
                      • marta.graca Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 19:36
                        Żyjesz pod kamieniem i uważasz, że żaden dłużnik nie ma internetu i nie umie sobie wpisać w wyszukiwarkę "sprzeciw od nakazu zapłaty w epu", po czym dowiedzieć się, że wniesienie sprzeciwu, choćby o treści "nie zgadzam się z nakazem" powoduje umorzenie postępowania?
                        • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 22:30
                          marta.graca napisała:

                          > Żyjesz pod kamieniem i uważasz, że żaden dłużnik nie ma internetu i nie umie so
                          > bie wpisać w wyszukiwarkę "sprzeciw od nakazu zapłaty w epu", po czym dowiedzie
                          > ć się, że wniesienie sprzeciwu, choćby o treści "nie zgadzam się z nakazem" pow
                          > oduje umorzenie postępowania?

                          Nie, to nie jest takie proste. Równie dobrze możesz się diagnozować przez google, zamiast isć do lekarza. Nie mówiąc o tym, że po prawidłowym wniesieniu sprzeciwu postępowanie nie "zostaje umorzone", tylko nakaz traci moc, ale sąd kieruje sprawę do postępowania zwykłego, czyli rozpoczyna się normalne postępowanie cywilne przed sądem. Tutaj jak rozumiem też proponujesz pozwanemu obronę przy pomocy wujka google?
                          • marta.graca Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 13.04.22, 09:01
                            Zanim zaczniesz się wymądrzać na temat obowiązujących przepisów, najpierw może je doczytasz? ( może być poprzez Google) Poniżej fragment z kpc dotyczący sprzeciwu w EPU:
                            Art. 50535. [Treść sprzeciwu]
                            Do sprzeciwu od nakazu zapłaty nie dołącza się dowodów.

                            Art. 50536. [Skutki wniesienia sprzeciwu]
                            W przypadku wniesienia sprzeciwu sąd umarza postępowanie w zakresie, w którym nakaz zapłaty utracił moc.
                            • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 13.04.22, 13:02
                              marta.graca napisała:


                              > Art. 50536. [Skutki wniesienia sprzeciwu]
                              > W przypadku wniesienia sprzeciwu sąd umarza postępowanie w zakresie, w którym n
                              > akaz zapłaty utracił moc.


                              Ok, przepisy zmieniły się w 2019 r. i o tyle jest trudniej wierzycielowi, że po wniesieniu sprzeciwu przez dłużnika, wierzyciel musi złożyć pozew "papierowy" (jeśli chce odzyskać dług).

                              Niemniej to rozmywanie tematu, bo dłużnicy co do zasady nie wnoszą sprzeciwu. Według serwisu prawo.pl robi to tylko 3 proc. pozwanych
                              www.prawo.pl/biznes/epu-co-nowelizacja-kpc-zmienia-od-7-lutego-2020-roku,497718.html
                              A nowelizacja z 2019 prawdopodobnie jeszcze zmniejszy/ła tę liczbę.

                              Powtarzam zatem, nasz dyżurny prawnik forumowy nie wie co pisze.
                      • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 17:54
                        droch napisał:

                        > to w jakim celu umawia dwugodzinne spotkanie, za które
                        > bierze 250 złotych? Paradoks prawnika...

                        A skąd ci przyszło do głowy, że te spotkania są umawiane? Klienci od "zapomniałem portfela/mam tylko kartę/myślałem, że porada jest za darmo" to najczęściej tzw.klienci z ulicy. "Szedłem, szedłem, aż zaszedłem." Telefonicznie się nie umawiają, bo wtedy by nie było wymówki (przez telefon się informuje o cenie i warunkach płatności).
                        Jak klient wchodzi w drzwi to prawnik przyjmuje jeśli akurat nie ma innych spotkań. I po dwóch czy trzech razach kiedy klient wyskoczył z "nie mam kasy" prawnik nauczony ostrożności bierze kasę z góry a jak nie, to do zobaczenia.
                        Natomiast rojenia dramatik io EPU to jest zabawna sprawa. Nie, nie jest problemem, że trzeba wpisać pozew do systemu, ale doświadczenie pokazuje, że i na to szkoda czasu i atłasu, bo owszem, pozwany się odwoła (bo to, że wyłudza poradę prawną nie świadczy o tym, że jest niezaradny, wręcz przeciwnie, a sporządzenie sprzeciwu nie wymaga niczego specjalnego) I owszem, komornik nic nie wyegzekwuje, bo to nie tego rodzaju klienci, żeby coś mieć. I tak, lepszy wróbel w garsci niż słowik w postaci nakazu z EPU, którego i tak nie wyegzekwujesz na dachu.

                        W początkach działalności przerobiłam kilka wyłudzonych porad i początkowo występowałam o nakazy zapłaty, ale po co miałabym to robić, skoro konta nie ma, pracy nie ma, a wszystko w mieszkaniu jest mamusi. W miarę skuteczne jest zawiadomienie o oszustwie (zwłaszcza jak klient ma zawiasy i ryzyko, że się odwiesi), ale za to bardziej czasochłonne.
                        Problem rozwiązałam biorąc kasę z góry od klientów widzianych pierwszy raz na oczy. I tyle.
                        • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 18:26
                          daniela34 napisała:

                          > to, że wyłudza poradę p
                          > rawną nie świadczy o tym, że jest niezaradny, wręcz przeciwnie, a sporządzenie
                          > sprzeciwu nie wymaga niczego specjalnego

                          Ta, na pewno. Mamy klienta potrzebującego porady prawnej w jednej sprawie, który w drugiej sprawie będzie na pewno wiedział co to jest nakaz zapłaty, nie pomyli go z wezwaniem do zapłaty, sam napisze sprzeciw i sam się obroni w sądzie. Natomiast profesjonalista prawnik musiałby mieć tyle czasu co bezrobotny, aby wklepać dane klienta i kwotę do systemu, który wszystko za niego robi smile


                          komornik nic nie wyegzekwuj
                          > e, bo to nie tego rodzaju klienci, żeby coś mieć.

                          Mamy tu prawnika twierdzącego, że się nie opłaca nic robić, bo i tak się wyroku nie wyegzekwuje. Może to niezgodne z prawem, ale na pewno etyczne, aby za porady tego typu prawnika nie płacić tongue_out
                          • marta.graca Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 19:41
                            Uczciwe jest powiedzieć klientowi, by w niektórych przypadkach odpuścił sobie kierowanie sprawy do sądu ( np. gdy dłużnik nie ma majątku nadającego się do egzekucji albo kiedy koszty postępowania przekraczają kwotę długu) i nie ma to nic wspólnego z umiejętnościami prawnika.
                        • droch Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 19:53
                          Ale wiesz, że jeśli nie wklepiesz danych do EPU, to masz pewność, że kasy nie odzyskasz? smile
                          Powiem tak: to oczywiście decyzja biznesowa, można wklepać, można odpuścić. Powątpiewam tylko, czy przez każde 15 minut prawnik zarabia wielokrotność 250 złotych.
                          • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 20:04
                            No otóż właśnie-to jest decyzja biznesowa, oparta na znajomości realiów. I zamiast poświęcać 15 minut na Zdziska, który na przykład przyszedł po poradę prawną w sprawie karnej, podatkowej lub administracyjnej, co nijak nie powoduje niemożności sporządzenia przez niego sprzeciwu od nakazu w EPU, lepiej te 15 minut poświęcić na Nowaka, z którym współpracuje się od 5 lat i wiadomo, że zapłaci za poradę. Lepsze 200 plus VAT w garści niż pozew do EPU na dachu. Proste. Jak by się dramatyś bowiem tu nie ciskał, jedną z podstawowych umiejętności prawnika jest odpuszczanie pyrrusowych zwycięstw (własnych i klientów).
                            • arwena_11 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 20:51
                              Nie tylko prawnika. Każdy człowiek kalkuluje co mu się bardziej opłaca. Masz dłużnika na 246 zł. Żeby złożyć pozew musisz zapłacić prawnikowi 300 ( jeżeli skończy się tylko na EPU ), koszty sądowe 30.
                              To po prostu się nie opłaca.
                          • nenia1 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 12.04.22, 23:19
                            droch napisał:

                            > Ale wiesz, że jeśli nie wklepiesz danych do EPU, to masz pewność, że kasy nie o
                            > dzyskasz? smile
                            > Powiem tak: to oczywiście decyzja biznesowa, można wklepać, można odpuścić. Pow
                            > ątpiewam tylko, czy przez każde 15 minut prawnik zarabia wielokrotność 250 złot
                            > ych.


                            ale bierzesz pod uwagę, że są jeszcze opłaty sądowe czy komornicze? I żadnej gwarancji na
                            odzyskanie należności za to szansa na to, że jeszcze dopłacisz? Uważam podobnie jak daniela, to nie są pieniądze dla których warto tracić czas czy ponosić dodatkowe koszty finansowe, ryzyko nieodzyskania spore, a dodatkowo możesz stracić pieniądze za opłaty plus na pewno tracisz czas, w którym możesz zarobić.
    • tt-tka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:07
      W mojej branzy (opieka) nagminne - skoro asystent/ka osoby niepelnosprawnej siedzi z ta osoba, to moze przy okazji podmiesc mieszkanie, dopilnowac zdrowych dzieci i cos uprasowac. Jak to nie moze ? Jak to nie nalezy to do jej obowiazkow ???
    • clk Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:12
      U mnie się spotykałam smile
      - może przetłumaczysz szybko CV (nie jestem tłumaczem, mówię w kilku językach, mieszkam za granica)
      - może praca się znajdzie (pracuje w dużej firmie na w miarę wysokim stanowisku)
      - może znam mieszkania do wynajęcia , wiem jak działają dodatki socjalne etc

      Umiejetność mówienia nie sprawdza się dobrze
      • g.r.uu Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:25
        Zapytanie znajomego, czy nie słyszał o rekrutacji, w firmie, w której pracuje to jest wyłudzanie darmowej usługi? Albo zapytanie o mieszkanie do wynajęcia? Myślałam, że to jest normalne korzystanie z sieci kontaktów - szukam mieszkania to na początek rzucam temat znajomym, bo może akurat ktoś coś wie, wiem że znajomy szuka, to mu podrzucę ofertę pracy, jak się natknę. Przecież to żadna usługa.
        • clk Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:37
          Od osob z którymi nie mam kontaktu? Albo kontakt ogranicza się do bycia znajomymi na Facebooku?
          Znajomi, dobrzy znajomi inna sprawa smile
          Miałam kilka przypadków ludzi piszących do mnie na linkedin, przy braku odpowiedzi ochrzan
          • kolteta Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:56
            Ja uważam, że starzy znajomi, z którymi nie ma się kontaktu pytający o ewentualne rekrutacje to żadne wyłudzenie usługi. Ot szukają gdzie i jak mogą. Wystarczy im odpowiedzieć "niestety nic mi nie wiadomo" i już. Ale nazwywanie ich wyłudzaczami to przesada...
          • g.r.uu Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:59
            Dla mnie Facebook jest idealny do utrzymywania właśnie sieci luźnych, mało zobowiązujących relacji. Mam w znajomych sporo ludzi, z którymi kojarzymy się z jednej branży, jakiegoś eventu, szkolenia, czy po prostu zbliżonych zainteresowań i właśnie w tym gronie takie pytania/wymiany informacji są normalne. Ostatnio do sporego projektu poleciła mnie dziewczyna, której nie znam osobiście, kojarzymy się z branżowej grupy i kiedyś podzieliłam się z nią moimi kontaktami. Teraz ona odesłała do mnie swojego znajomego, bo wiedziała, że ja zajmuję się takimi rzeczami, jakich on potrzebuje.
            Oczywiście jakiś ochrzan za brak odpowiedzi to mi się w głowie nie mieści i nie spotkałam się z czymś takim.
            • iwles Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:16

              a to zalezy, jak została przedstawiona prasba, bo moze byc np.: Gdybys słyszała o jakims mieszkaniu do wynajęcia, to proszę, daj mi znać, bo szukam.
              A inaczej, gdyby to pytanie zostało skierowane, jako prywatna prośba, do osoby, która jest agentem nieruchomości smile Koleżanka pracuje w biurze nieruchomości i sie z takimi prośbami spotkała (że niby ma dac cynk o fajnym mieszkaniu, a tamten znajomy juz sobie sam wszystko pozałatwia, oczywiście z pominięciem pośrednika).
    • thea19 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 10:42
      wielokrotnie. Oferta napisania artykułu do jakiegoś niszowego czasopisma o luksusowych rezydencjach i jeszcze zapłacenie za to ok 4tys bo wymienią nazwę mojej firmy. Oferta od lokalnego radia w celu zasponsorowania im nagród w konkursie a oni wymienią nazwę sponsora. Wykonanie projektu za darmo bo inne firmy też tak zrobią i państwo wybiorą sobie najładniejszy. Wysłanie koncepcji na @ przed zapłatą a potem klient radośnie rezygnuje z usług bo mu się nie podoba a ja za rok widzę przypadkiem swoje zrealizowane dzieło. Mogłam iść do sądu oskarżyć o kradzież własności intelektualnej ale odpuściłam. Potraktowałam to jako lekcję. Klienci bardzo często uważają, że projekty to się przecież robi za darmo bo to dla mnie przyjemność. W trakcie realizacji dochodzą też rozmaite rzeczy poza kosztorysem ale uprzedzam o kosztach, żeby nie było niespodzianek.
      Sama wielokrotnie dokładam wykonawcom różne rzeczy ale pytam o cenę i czas bo wiem jak to wygląda z drugiej strony.
      • ixiq111 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:27
        Chyba było na tym forum coś w podobnym stylu:
        pani chciała spędzić perę dni z rodziną w pensjonacie, w atrakcyjnym turystycznie miejscu, w sezonie, w zamian za polecenie miejsca, reklamę i pozytywną opinię na swoim blogu...
        • tt-tka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:40
          ixiq111 napisała:

          > Chyba było na tym forum coś w podobnym stylu:
          > pani chciała spędzić perę dni z rodziną w pensjonacie, w atrakcyjnym turystyczn
          > ie miejscu, w sezonie, w zamian za polecenie miejsca, reklamę i pozytywną opini
          > ę na swoim blogu...
          >


          Och, to to juz klasyka. Para blogerow kulinarnych, ktora chetnie zje za friko, a w zamian opisze, klientela, ktora chetnie zamowi prywatny spektakl w domu, wystroj wnetrza czy projekt ogrodu w zamian za "podpromowanie sie", no bo u klienteli tyle osob bywa i sie zachwyca smile
          od lat i z zelazna konsekwencja znajome mi osoby roznych branz odpowiadaja, ze info o koszcie uslugi budzi wqrw, a nie zachwyt, no bo niby czemu oni maja placic, skoro tez moga dac w rewanzu okazje do "podpromowania sie"
          a pamietacie Chodakowska, jej propozycje, by fotograf obsluge osiemnastki siostrzenicy robil za lajki ?
          • pyza-wedrowniczka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:56
            Tzn. to jest akurat całkiem normalne, że płaci się blogerom/instagramerom za promowanie swoich usług. Dobrzy blogerzy nie zgadzają się tylko na jedzenie/wakacje za friko, ale lokal jeszcze płaci im za to kasę. Oczywiście zależy, co to za bloger, ale często to całkiem opłacalna reklama. Skoro płacisz za czas reklamowy w tv, za miejsce na reklamę w gazecie, to tak samo płać za przestrzeń reklamową na czyimś Instagramie.
            • sumire Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:05
              No owszem, ale czym innym jest, gdy ty idziesz do blogera, a czym innym, gdy bloger zgłasza się do ciebie (albo i nie zgłasza, tylko po prostu przychodzi, korzysta, a potem odmawia uregulowania rachunku, bo przecież ma zasięgi).
              Jest w PL taki bloger kulturalny, z którym miałam nieprzyjemność parę razy się zetknąć, i który zawsze oczekuje, że go wszędzie zaproszą za darmo. Jeśli tego nie zrobią, obsmarowuje w necie.
              • pyza-wedrowniczka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:19
                Opcja, że zje i po fakcie mówi "A to ja zapłacę opisując na Insta" to w ogóle absurd i bym wyśmiała. Takie współprace to się dokładnie ustala i podpisuje umowę z wyszczególnieniem co i jak ma zrobić bloger i co za to dostanie.

                Ale to, że blogerzy sami się zgłaszają to norma, inne firmy też wysyłają swoje oferty (dostaję na maila firmowego mnóstwo takich zapytań typu: zrobimy ci stronę www, oferujemy usługi księgowe, drukuj u nas, mamy super gadżety dla firm itp.) i nie ma obowiązku z nich korzystać. Jak dostajesz takie pytanie to możesz olać.
            • tt-tka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:24
              pyza-wedrowniczka napisała:

              > Tzn. to jest akurat całkiem normalne, że płaci się blogerom/instagramerom za pr
              > omowanie swoich usług. Dobrzy blogerzy nie zgadzają się tylko na jedzenie/wakac
              > je za friko, ale lokal jeszcze płaci im za to kasę. Oczywiście zależy, co to za
              > bloger, ale często to całkiem opłacalna reklama. Skoro płacisz za czas reklamo
              > wy w tv, za miejsce na reklamę w gazecie, to tak samo płać za przestrzeń reklam
              > ową na czyimś Instagramie.

              jezeli sobie tego zycze
              jezeli interesuje mnie reklama i to w wykonaniu tej wlasnie osoby
              i jezeli mam moznosc odmowic !
      • arwena_11 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:33
        Ja się raz spotkałam z odwrotną sytuacją. Chodziło o zaprojektowanie garderoby. Warunek - przychodzą, robią projekt, płacisz 200 zł ( mówimy o roku 2001 ) - jak się decydujesz na ich wykonawstwo - to te 200 zł jest odliczane od późniejszego rachunku. No i panowie przychodzą, coś tam rysują, projektują wstępnie, inkasują 200 zł i nie chcą dać projektu - bo mam się zdecydować teraz, natychmiast na nich i podpisać umowę. Mówię im, że mam na mailu warunki, od ich szefa i mają mi zostawić projekt. A umowę, to zanim podpiszę - musi przeczytać mąż.
        Panowie wyszli obrażeni, kasy nie oddali, projektu nie zostawili. Oni zamknęli drzwi a ja zadzwoniłam do ich szefa. Był oburzony ich zachowaniem. Jeszcze tego samego dnia przyjechał i oddał kasę. Oczywiści z usług tej firmy już nie skorzystaliśmy.

        Inna sytuacja - koleżanka wzięła architekta do zaprojektowania mieszkania. Wtedy była moda na szarości, szarości, mdf-y itd. Koleżanka dostała trzy projekty - żaden jej nie pasował - bo ona nie chciała ani szarości ani mdf-ów. Ma gust bardzo konkretny, lubi styl klasyczny, rustykalny - żadnej nowoczesności. Przy 4 projekcie pani architekt zaczęła marudzić coś o wybredności klienta. Po piątym - koleżanka zrezygnowała z jej usług. Dostała fakturę, jakby umowa została wykonana - a nie została, oczywiście nie zapłaciła - bo przecież żaden projekt nie odpowiadał wymogom.
    • laura.palmer Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:28
      Zdarzały się próby wciśnięcia mi jakiegoś ledwo zipiącego laptopa, żeby mój mąż "informatyk" go w weekend wskrzesił. Koleżanka z pracy była wręcz oburzona odmową. 😆
      Na szczęście od dobrych 10 lat nie było takich próśb, ludzie się chyba w końcu nauczyli, że uszkodzone komputery należy zanieść do serwisu, a nie wydzwaniać po krewnych i znajomych, bo ktoś tam pracuje w IT.
    • z_lasu Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:37
      Bardzo często, szczególnie w przypadku prac "umysłowych". Punkt 3 mnie zaskoczył, z tym się nie spotkałam, bo jakoś dla większości jest oczywiste, że za pracę fizyczną trzeba zapłacić. Co innego udzielenie informacji przez lekarza, prawnika, informatyka - na przecież im nie ubędzie jak udzielą porady!
      • nenia1 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:44
        z_lasu napisała:

        > Bardzo często, szczególnie w przypadku prac "umysłowych". Punkt 3 mnie zaskoczy
        > ł, z tym się nie spotkałam, bo jakoś dla większości jest oczywiste, że za pracę
        > fizyczną trzeba zapłacić. Co innego udzielenie informacji przez lekarza, prawn
        > ika, informatyka - na przecież im nie ubędzie jak udzielą porady!


        dokładnie tak jest. Wie, to się za darmo podzieli. Przecież nic nie robi, tylko gada. Albo
        coś tam wklepie w ciągu dwóch minut.
        Jakoś do głowy ludziom nie przychodzi iść do fryzjera, zapłacić za zrobienie fryzury
        po czym wciągnąć na fotel dziecko i w ramach tej samej opłaty poprosić o jego obcięcie.
        W mojej branży notorycznie ktoś próbuje coś ugrać za darmoszkę, aż żałosne to bywa.
        Jest cennik, jest umowa, z której wynika co jest jej przedmiotem, ale i tak ludzie starają się
        coś wyłudzić. A to żona, a to tata, a to dziecko, ostatnio była współlokatorka, znajomy z ogródków działkowych a nawet sąsiadka biedna rencistka (na litość jest najczęściej). Albo mniej subtelne próby - dwie ostatnie "spółki z o.o. to ja sam nie poprowadzę, to zlecam, ale mam jeszcze działalność - to ja sam będę, tu dam radę". Po czym się zaczyna: a jak w działalności rozliczyć paliwo, a do kiedy teraz DRA, a to ja mam tam wpisać dochód z lutego, czy z marca, a to teraz nie odejmuję zdrowotnego itd. No ludzie, mówię facetowi, że na działalność się nie umawialiśmy, to teraz zaczyna zdanie od "ja wiem, że na działalność się nie umawialiśmy, ale...". No nic, doliczyłam do faktury, ale jak tak dalej będzie to się chyba pożegnamy. Kolejny "dzień dobry, ale tu pani przyniosłem, niech pani zobaczy, ile komorników mi przyszło na pracowników". Nie ma sprawy, pismo .... zł. "Ale, ale...no to nieeee, to ja sam zrobię...a to niech mi pani prześle swoje wzory, to ja sobie przerobię".... Tych lubię najbardziej, sam zrobi, ale ty mu pokaż paluszkiem i wytłumacz co i jak. Są też takie zosie samosie co to "sam zrobi" a "pani tylko sprawdzi, to dla pani chwilka, bo pani się zna".
        Źle wróży również zdanie "mam takie króciutkie pytanko". Mur beton dłuższa porada za darmoszkę. Dlatego teraz odpowiadam "pytanko krótkie, ale odpowiedź długa, stawka godzinowa wynosi .... PLN."

        To chyba typowe w takich branżach, łączę się w bólu z prawnikami, informatykami i weterynarzami. Tym ostatnim z kolei znoszą "znajdy" bo weterynarz przecież kocha zwierzęta więc jak to, za darmo nie pomoże?
        • agonyaunt Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 13:57
          > "pani tylko sprawdzi"

          Uwielbiam to!
          - Ile za tłumaczenie?
          - X zł
          - A za korektę?
          - 1/2 X zł

          A potem przychodzi tekst wypluty przez gugla, do tłumaczenia na nowo smile A klient strzela focha, bo myśli, że poprawianie fuszery jest łatwiejsze niż robota od zera.

          Drugie, też branżowe: cena jest za stronę rozliczeniową, przy czym klient widzi tylko "stronę" i upycha cały tekst maczkiem na jednej. A potem zdziwiony, że w wycenie uwzględnione jest ich pięć smile
        • ixiq111 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 13:57
          Są jeszcze lepsze spryciule:

          przychodzi do kancelarii/biura i udaje, że jest zainteresowany stałą współpracą (prawną, doradztwem, księgowością). W czasie rozmowy chce być traktowany jak stały klient, który wszystko ma w cenie. Nie chce "na razie" zawrzeć umowy (różne wymówki), a w czasie rozmowy próbuje wyciągnąć na maxa darmowe porady, po czym zniknąć.
          Uświadomiony, że gratisa nie będzie obraża się, zarzuca złe traktowanie klienta, brak wiedzy, strzela focha itp.
    • princy-mincy Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 11:50
      Pamietam watek, gdy autorke i jej meza lekarza na obiadki zapraszala mama autorki i przy okazji wciskala jakies sasiadki, ktore za friko mial obejrzec ziec lekarz. Cudny to byl watek.

      Z mojego podworka- maz jest fotografem, ile razy to dalecy znajomi znajomych oczekiwali extra ceny to nie zlicze. Bliscy znajomi jakos nigdy wink
      • tt-tka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:30
        princy-mincy napisała:

        > Pamietam watek, gdy autorke i jej meza lekarza na obiadki zapraszala mama autor
        > ki i przy okazji wciskala jakies sasiadki, ktore za friko mial obejrzec ziec le
        > karz.

        Slyszalam o lekarzu, niestety osobiscie go nie znalam, swietnym specjaliscie i uroczym w sposobie bycia czlowieku - na kazdym doslownie towarzyskim (!) spotkaniu dopadala go jakas pani lub kilka pan, szczegolowo opisujac swoje dolegliwosci i oczywiscie oczekujac diagnozy i porady. Lekarz wysluchiwal cierpliwie, kiwajac glowa, po czym rzucal tekstem "a teraz prosze sie rozebrac" big_grin
      • agonyaunt Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:00
        >ile razy to dalecy znajomi znajomych oczekiwali extra ceny to nie zlicze.

        Dla takich znajomych to ja mam extra cenę. Na ogół 20% wyższą niż normalnie smile Jak nie strzelają focha i zlecają robotę, dostają "rabacik" do normalnej stawki.
    • ruda_henryka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 12:32
      Oj tak,czasem mam np zapytania czy warto kupić konkretną działkę i co można tam wybudować. Najlepiej jakby jeszcze z kupującym podjechać na lokalizację i pooglądać,znaleźć wady żeby można było negocjować cenę. Przy kupnie mieszkania to samo. Nie jestem z branży nieruchomości tylko projektowej, ale umiem czytać ze zrozumieniem dokumenty typu mpzp czy wuzetki i dokumenty budowlane. Szczytem był mój znajomy, którego szef kupił działkę i chciał szybkiej koncepcji działki komercyjnej,bo miał starać się o wuzetkę. I szukał jelenia po znajomości,który mu to zrobi. Najlepiej w weekend.
      Kiedyś po studiach pracowałam w biurze wnętrz przez jakiś czas i do tej pory jacyś dalecy znajomi potrafią do mnie dzwonić czy im nie zrobię projektu łazienki czy kuchni.... Tak przy okazji....
      Wszystkie takie rzeczy owszem chętnie zrobię,ale dla siostry czy przyjaciółki
      • muireade Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 19:42
        ruda_henryka napisała:

        > Szczytem był
        > mój znajomy, którego szef kupił działkę i chciał szybkiej koncepcji działki ko
        > mercyjnej,bo miał starać się o wuzetkę. I szukał jelenia po znajomości,który mu
        > to zrobi. Najlepiej w weekend.

        Trzeba było zawołać cenę 300% normy. Jestem ciekawa, jakby zareagował.
    • asia_i_p Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 13:20
      1. Rodzice uczniów, którym firma pozwoliła obserwować lekcje, przybyli z zeszytami, nastawieni na to, że w ramach gratistu do lekcji swoich dzieci regularnie się pouczą. Mnie to akurat nie przeszkadzało, firmie i owszem.
      2. Uczeń płacący za korepetycje przynosił tekst to tłumaczenia (trochę inna stawka jednak, zwłaszcza, że tłumaczenie mocno techniczne).
        • daniela34 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 13:56
          Daj spokój, to nie ma z ciężkimi czasami nic wspólnego, wykonuję zawód samodzielnie od 2013 roku, w kancelarii pracuję od 2009 roku. Czasy były po drodze różne, a wyłudzenia porad prawnych były cały czas. To nie jest kwestia oglądania każdej złotówki tylko pewnej bezczelności właściwej niektórym jednostkom. Bo jeśli ktoś nie chce drugiej osoby wykorzystać, to mówi wprost: "Suchaj, nie mogę ci zapłacić, ale zrobię dla ciebie to, to lub tamto." albo wchodzi do kancelarii i od razu mówi: "Pani Mecenas, nie stać mnie na poradę prawną, gdzie mogę szukać pomocy." (i czasem tej pomocy może szukać w tejże samej kancelarii).
          • dramatika Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:00
            daniela34 napisała:

            > Czasy były po drodze różn
            > e, a wyłudzenia porad prawnych były cały czas.

            Już nie rób z siebie takiei ofiary. Porady prawne często są darmowe i traktowane jako zachęta aby podpisać umowę na reprezentację prawną. To do twoich obowiazków należy zatroszczyć się o to, aby klient wiedział z jaką usługą ma do czynienia.
          • ixiq111 Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:11
            Masz rację Daniela, to jest bezczelność.
            Jakieś 20 lat temu, gdy nie byłam zbyt asertywna, poza etatem robiłam zlecenie. Dziadyga zawsze, ale to zawsze na dzień dobry urabiał mnie opowiastką jakie na kosztowne wydatki mu się pojawiły związane z jego dzieciaczkami. Jak się w końcu stanowczo upomniałam o kasę dawał jakieś 10% należności i płakał jak mu ciężko, bo żona, dzieci, wydatki, on już nie ma siły, chyba zbankrutuje. Dzwonię kiedyś (m.in. w sprawie kasy) i zarobiłam opier**l, że co mu głowę zawracam, on teraz jest na urlopie z rodziną na Dominikanie...
            To mnie wyleczyło z sentymentów. Nie miałam skrupułów, kasę przyniósł w zębach. Oczywiście usłyszałam, że przeze mnie(!) jego syn nie pojedzie na obóz.
          • mytoya Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 12.04.22, 22:03
            Niestety działa to też w drugą stronę. Od kilku lat reprezentuje mnie dobra kancelaria specjalizująca się w danym zagadnieniu ( w Warszawie nie ma zbyt wielu). To druga sprawa. Pierwsza sprawa, bardzo problematyczna, kilku świadków, opinie biegłych ryzykowne grali ale okazało się, że mieli rację i wygraliśmy. Koszt X.
            Od 3 lat ciągnie się druga sprawa , powiązana z pierwszą więc w zasadzie prawie wygrana. Miala prowadzić ją właścicielka, ale delegiwała asystenta. Niebyt byłam zadowolona, sprawa zupelnie się nie toczy. Sąd nie może odnaleźć jedynego świadka. Przez to od dwóch lat nie było normalnej rozprawy. Jedynie na pierwszej rozprawie składała wyjaśnienia/ albonsąd mnie przepytał. A tak nic. I tak za każdy termin kancelaria każe płacić kilkaset zł za rozprawę. Dodam, że cały czas są one online i wyglądają tak, że ja się łącze z domu, prawnik z kancelarii i sędzia z sądu. Ona sprawdza listę obwcnych, stwierdza że świadka znowu nie ma, odczytuje info z policji co ta zrobiła żeby znaleźć świadka i bach wyznacza nowy termin. Mój adwokat przystakuje i się żegnamy.
            Za każdą taką "reprezentację" liczą po kilkaset zł. Oczywiście płaciłam, ale w lutym już się wkurzyłam bo gościu siedział sobie w domu bo był chory włączył się na teamsa na 10.min, a za chwilę wysyła mi fakturę. Napisałam maila, że to przesada, sprawa już powinna była się zakończyć, i w świetle dotychczas poniesionych kosztów uważam, że nie powinni mnie kasować za tą ostatnią "rozprawę".
            Dodam, że mecenas nie musiał przygotowywać się do rozpraw, wszystko zadziała się podczas pierwszej sprawy prowadzonej przez właścicielkę. Teraz to jest odszukiwanie w latach właściwych informacji.
            I co Ty na to Daniela? Jak się zapatrujesz na taką sytuację? Myślę, że gdyby sprawę cały czas prowadziła właścicielka to już by się dawno zakończyła.
            Mam także drugą kancelarię, od zupełnie innej branży, bardzo powoli działają ale działają. No i tu nie mogę doprosić się faktury za usługę.
      • tt-tka Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:11
        szmytka1 napisała:

        > Co zrobić, coraz cięższe czasy, ludzie każda złotówkę oglądają i próbują zaoszc
        > zędzić jak się da. Będzie coraz gorzej.

        Zawsze tak bylo, od bardzo dawna w kazdym razie. Takie zachowania opisywal juz Prus, przed nim inni tez, a nie przysiegne, czy i nie starozytni
        • apallosa Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 15:32
          Co to, to racja ..
          Jeszcze za czasów,kiedy to internetu nie było, mnóstwo osób prosiło mnie o ,,załatwienie pracy za granicą" i nie docierało do tępych łbów, że trzeba było mieć wówczas wizę, znajomość języka obcego też byłaby mile widziana....no ale przecież Apallosie kasa z drzewa spada,nudzi się biedactwo może...taaaaka...a już😱
          To samo z daleka rodzina...mąż cudzoziemiec i nie rozumie po Polsku? No jakże to tak? To przyjedziesz z nim i będziesz tłumaczyć....no nie pojmują jełopy, że tłumaczenie to jednak jest też praca i to ciężka....a jak chcą, niech sobie że słownikiem sami z nim rozmawiają.Ja już się w życiu natlumaczylam...
    • anorektycznazdzira Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 14:54
      Tylko znajomi. Ode mnie usiłowano dostać regularne korepetycje na zasadzie "poduczysz Anię, tak popołudniami, z pół roku?", ale najgorzej ma mój mąż. Jest z branży remontowo- budowlanej i na wielu rzeczach się zna, więc regularnie ktoś chce, żeby mu "tylko zainstalował baterię", "tylko podłączył pralkę", "tylko przetkał syfon", "tylko przykręcił listwy". Jeszcze lepszym hitem jest, kiedy to jest podane w formie "pomóż mi ...[wstaw dowolne]", co zawsze oznacza, że mój mąż robi a proszący o pomoc stoi za plecami i się przygląda.
    • mamdomek Re: Próby wyłudzeń darmowych usług 11.04.22, 15:09
      Ja się spotkałem u lekarza z czyms takim, że przyszliśmy rodziną w sprawie JEDNEGO dziecka (bo spacer przy okazji) i lekarz sam z siebie, NIEPROSZONY coś tam pozostałym oglądał. A na końcu poprosił o 3-krotną kwotę za wizytę smile