Dodaj do ulubionych

gastronomia a umowy zlecenia

15.04.22, 07:59
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28295921,co-sie-zdarzylo-w-tel-aviv-urban-food-pracownicy-skarza-sie.html#s=BoxMMtImg1
Nie chodzi mi o samą sytuację, oczywiście paskudną, ale tu jest niewielkie pole do dyskusji. Natomiast całkowicie opadła mi szczęka przy wynikach kontroli PIP - że wyszło, iż OK jest zatrudniać w gastronomii na umowę zlecenie o ile się zawrze odpowiednią klauzulę. Cytat: "W umowach objętych kontrolą zawarto bowiem postanowienie, zgodnie z którym czas świadczenia przez zleceniobiorcę usług jest kształtowany przez zleceniobiorcę samodzielnie w taki sposób, aby usługi stanowiące przedmiot niniejszej umowy mogły być wykonane w terminie i w najlepiej pojętym interesie zleceniodawcy". I to jest wynik kontroli z bieżącego roku. Czyli w zasadzie każda praca zmianowa, w której pracownik ma coś do powiedzenia o wyborze zmiany, mogłaby być pracą na zlecenie.

To jest jakaś fenomenalna hipokryzja. Kiedy tłumaczyłam pojedynczy dokument dla uniwersytetu, w którym moja noga nigdy nie postała, to nie mogli mi dać umowy o dzieło (aczkolwiek to typowe dzieło), tylko musieli umowę zlecenie, bo tak bezpieczniej, bo kontrola pracy. Jak sprawdzam prace maturalne, też umowa zlecenie, bo nowe przepisy. A tymczasem miejsca, ze wzlędu na które zaostrzono te przepisy, dalej zatrudniają na zlecenie.
Obserwuj wątek
    • runny.babbit Re: gastronomia a umowy zlecenia 15.04.22, 08:41
      Ja się dziwię, że Ty się dziwisz. Zwłaszcza jako anglistka, bo przecież większość szkół językowych zatrudnia wyłącznie na umowę zlecenie. Uczelnie wyższe i zaoczni- czym się różni stosunek pracy osoby która wykłada na uczelni od poniedziałku od środy, od osoby która robi to samo tylko od piątku do niedzieli? Cała gastronomia, kultura, wszędzie zlecenia. Ba, ostatnio szczęka mi opadła jak zobaczyłam na drzwiach sklepu ogłoszenie że szukają sprzedawcy, pełen zakres godzin, na umowę zlecenie. I to w Tigerze, który się kreuje na taki nowoczesny.
    • suki-z-godzin Re: gastronomia a umowy zlecenia 15.04.22, 11:03
      > Nie chodzi mi o samą sytuację, oczywiście paskudną, ale tu jest niewielkie pole do dyskusji. Natomiast całkowicie opadła mi szczęka przy wynikach kontroli PIP

      ale tu się ślicznie jedno z drugim wiąże. baby kombinują, żeby interpretować przepisy na swoją korzyść. na to pozwala wadliwy system, z któego będzie korzystał każdy średnio uczciwy janusz gastronomii, dopóki będzie miał taką możliwość. proceder naganny, ale niestety nie nadzwyczajny.

      lepszym smaczkiem jest, że właścicielki rzekomo identyfikują się ze środowiskiem, które aż ocieka żądaniem tolerancji, co na wielu polach prowadzi nawet do absurdu, ale jak przyjdzie co do czego, to okazuje się, że hasełka można sobie w dupę wsadzić, a czuły na troskę zwierzątek wegetarianin już nie jest taki czuły, jeśli miałoby to mu uderzyć po kieszeni.
      wstrętne baby.
      • asia_i_p Re: gastronomia a umowy zlecenia 15.04.22, 14:26
        Zwłaszcza, że jak się wczytasz dokładnie w ten rzekomo ratuący sytuację punkt, to on świetnie pasuje do sytuacji, kiedy szef mówi "To od pani zależy, kiedy pani skończy, pani Jolu - restauracja zamyka się o północy, proszę tu potem posprzątać, otwieramy się o ósmej Tylko żeby mi, k...a, czysto było". I w sumie mamy: "czas świadczenia przez zleceniobiorcę usług kształtowany przez zleceniobiorcę samodzielnie w taki sposób, aby usługi stanowiące przedmiot niniejszej umowy mogły być wykonane w terminie i w najlepiej pojętym interesie zleceniodawcy".

        No cholera, ja myślałam, że najgorszy problem z inspekcją pracy jest taki, że nikt nie ma jej odwagi wołać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka