natalia.nat Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 15:47 Tymczasem w kościółku: twitter.com/piotrwaz1965/status/1515727019685949441?cxt=HHwWgsC9jbPs-IgqAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:44 Wino mszalne weszło w za dużej ilości? Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:50 O właśnie dziecko pytało mnie o wino mszalne ostatnio Wysłałam zztym pytaniem do katechety A wy jak sobie radzicie z takimi pytaniami ? Odpowiedz Link Zgłoś
bib24 Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:57 normalnych dzieci to nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:58 A to ty nie chodziłaś bieżący na religię, że nie potrafisz odpowiedzieć na takie pytanie? O co konkretnie zapytało dziecko, że poległaś i musiałaś odesłać do katechety? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:58 Biedactwo, a nie bieżący 😳 Odpowiedz Link Zgłoś
200koni Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 23:01 Az się boję pytać, co tez takiego (poza brakiem dostępu do Gugla, półki, biblioteki) uniemożliwiło ci odpowiedź. Ciekawe (choć pewnie raczej smutne) jest też zagadnienie, jak też radzisz sobie, jeżeli dziecko zapyta cię o silnik, język śródziemia, brabanckie koronki albo sens studiów na MIT. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 00:26 Też wyśle do księdza. W końcu po co komuś jakaś realna wiedza, skoro na religii uczy się takich wartościowych rzeczy! Odpowiedz Link Zgłoś
pkt4a Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 17:03 Obecnie już per saldo ubywa prawie 500 księży rocznie , niedługo najprawdopodobniej będzie ubywało nie 500 a 1000 rocznie ze wzgledu chociażby na ich starośc tj ze względu na ich Pesel a seminaria duchowne świecą pustkami , Oprócz 24 tys. księży diecezjalnych są jeszcze księża zakonni stanowiący jakieś 1/5 ogólnej ilości księży / księża diecezjalni + księża zakonni/, wśród nich chyba jest podobnie , czyli ujemnie , W sumie księży/diecezjalnych i zakonnych/ jest około 30 tys. Najwięcej księży ubywa w USA . Na drugim miejscu w tym rankingu jest Polska ... Za parę lat najprawdopodobniej potrzebny będzie import księży z Wybrzeża Kości Słoniowej , Filipin czy Wietnamu . " W 2020 roku do diecezji należało 24 208 księży - to o 2 % mniej niż rok wcześniej , czyli mniej o 481 księży" ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////// Odpowiedz Link Zgłoś
bib24 Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 17:04 modlić się do księdza murzyna!!! zwariowałaś!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:11 Ilu ubywa rolników, wsie pustoszeją ale mamy warzywa i mięso ? Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 12:43 Na pewno jest mniej powołań. Jakiś dokument o tym oglądałam. Czytałam gdzieś też o tym, że Kościół był zawsze " schronieniem" dla gejów. Teraz bycie gejem nie wiąże się z żadną stygmatyzacją i młodzi nieheteroseksualni ludzie nie muszą wybierać spokojnego życia pod skrzydłami Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
pkt4a Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 19:04 "...Traktowanie kapłaństwa w wielu krajach jako "gay profession" stało się dla Kościoła gangreną ..." - ks.Henryk Zieliński , red.nacz. tyg. kat. "Idziemy" Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 23.04.22, 13:12 igge napisał: > Na pewno jest mniej powołań. Jakiś dokument o tym oglądałam. > > Czytałam gdzieś też o tym, że Kościół był zawsze " schronieniem" dla gejów. Ter > az bycie gejem nie wiąże się z żadną stygmatyzacją i młodzi nieheteroseksualni > ludzie nie muszą wybierać spokojnego życia pod skrzydłami Kościoła. Kościół od zawsze był schronieniem dla tych, którzy swój brak zainteresowania kobietami chcieli ukryć pod sutanną. A więc nie tylko był schronieniem dla gejów, ale także dla pedofilów, zoofilów, nekrofilow i innych odmieńców. Akceptacja dla tych gustów stała się dla kościoła katolickiego jedną z głównych zasad. Stąd mamy to co mamy. Teraz geje nie ukrywają się tak jak kiedyś, więc liczba powołań spada a ci, którzy drogo zapłacili za ukrywanie swego homoseksualizmu nienawidzą tych, którzy żyją swobodnie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
pkt4a Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 17:07 Liczba zakonnic : 1990 rok - 26081 1994 rok - 24985 2000 rok - 23926 2005 rok - 23300 2010 rok - 21830 2015 rok - 20008 2016 rok - 19740 2017 rok - 19386 2021 rok - 16800 Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:09 Ilu jest rusycystów i kominiarzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:39 A co ma liczba kominiarzy do liczby zakonnic? To jest jakoś powiązane? Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 18:46 Boicie się o zakonnice Pisze wam ze rolników i kominiarzy tez już nie ma i jakoś ludzkość sobie radzi Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 19:00 Jak to nie ma rolników i kominiarzy? Może jest ich mniej, gdyż... Uwaga -jest mniejsze zapotrzebowanie na ich pracę. To wytłumacz proszę, dlaczego jest mniejsze zapotrzebowanie na "pracę" księży i zakonnic? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 20:32 Kurka, muszę powiedzieć kominiarzowi jak przyjdzie następnym razem, że on nie istnieje i w ogóle to musi się przekwalifikować (a chyba niezłą kasę trzepie, więc nie sądzę, żeby był zadowolony z tego, że ma rzucić robotę). Rolników w sumie też znam trochę, żaden nie jest świadomy tego, że już go nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 23.04.22, 13:03 arthwen napisał(a): > Kurka, muszę powiedzieć kominiarzowi jak przyjdzie następnym razem, że on nie i > stnieje i w ogóle to musi się przekwalifikować Ale przecież to nie jest kominiarz. To facet, który wypożyczył kostium kominiarza i zbiera kasę po domach za badziewie kalendarze. 😂 W grudniu wypożyczy kostium świętego Mikołaja. S. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 23.04.22, 16:54 Tym co łażą z kalendarzem to nie daję żadnej kasy, ani też kalendarzy nie biorę, bo są paskudne. A kominiarz kasy nie bierze, bo ma zapłacone przez spółdzielnię, natomiast czyszczenie kominów robi, bo w starym mieszkaniu mamy nadal gaz, więc kominiarz jest obowiązkowy co najmniej dwa razy w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 24.04.22, 08:40 > > Ale przecież to nie jest kominiarz. To facet, który wypożyczył kostium kominiar > za i zbiera kasę po domach za badziewie kalendarze. 😂 W grudniu wypożyczy kost > ium świętego Mikołaja. > > S. A nie, u nas chodzi najprawdziwszy kominiarz Zbyszek, którego mąż zna jeszcze z podstawówki. Przynosi kalendarz ze zdjęciem swoim i kolegi wyciętym i wklejonym w miejski widoczek. To jest tak kiczowate, że aż wspaniałe, zawsze kupujemy i wieszamy ten kalendarz w kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 24.04.22, 12:42 krolewska.asma napisała: > Boicie się o zakonnice > Pisze wam ze rolników i kominiarzy tez już nie ma i jakoś ludzkość sobie radzi Kłamiesz. W polskim rolnictwie pracuje około 1,4 miliona ludzi. rynekpracy.org/statystyki/pracujacy-w-rolnictwie-przemysle-i-uslugach/ Poza tym jak by zabrakło rolników, to ludzkość by umarła z głodu. Rolnictwo nie ma nic wspólnego z zakonnicami. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 18.04.22, 22:21 A co mnie to obchodzi? Ja nie walczę, mam centralnie gdzieś. Dla mnie instytucja kościoła się dostatecznie pogrążyła, omijam, a inni niech sobie robią co chcą. Moje dziecko nie ochrzczone i w kościele nigdy nie było. Zaprowadzę do zabytków, wszystko 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 12:18 Nie tylko po tym wątku widzę, że dysponuje na ematce są na coraz lepszym poziomie. Jak coś niektórym paniom nie pasuje (np. hanusina, wyjątkowo zacietrzewiona w każdej dyskusji gdzie ktoś napisze coś nie po jej myśli, oczywiście wiele jej podobnych, nie tylko ona) to od razu człowiek zostaje trolem, pije i w oczach mu się troi, zadania podania dokładnego adresu, bo na Podhalu i na Pomorzu to kościoły już zabite dechami, więc kłamię. Drogie ateistki. Owszem, wszystko się zmienia, liczba wiernych w kościele katolickim też. Ale wy, które omijajcie kościół z daleka wiecie najlepiej, jak jest. To wasze pobożne 😝 życzenia. Do upadku kościoła jeszcze daleka droga. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 15:37 Nie taka daleka. Jak tak dalej pójdzie to 1-2 pokolenia i będzie z głowy. W pokoleniu moich dziadków i pradziadków, to jeszcze jak ktoś za młodu nie był specjalnie wierzący, to i tak z dziećmi do kościoła chodził, a potem w okolicach tej 60-tki religijność mu wzrastała. A teraz? 60-latki mają co robić, kościół przestał być jedyną atrakcją we wsi. 40-latki tym bardziej, a i nawet z dziećmi do kościoła chodzi niewielki procent. Młodzi laicyzują się najszybciej, bo kościół to raczej wstyd przed rówieśnikami, zwłaszcza jak jedna afera goni drugą. Coraz więcej ludzi nie chrzci też dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 12:43 Nie chciało mi się, bo wątek ewidentnie prowokacyjny, a i matki zacietrzewione dały się łatwo złapać, ale dorzucę swoje trzy grosze, trudno. Popełniasz błąd zakładając, że obrzędowość stanowi jakikolwiek miernik, że jej zanik będzie pierwszą jaskółką laicyzacji, pod której jeszcze daleka droga. To będzie ostatni bastion, i to nie są tylko moje przemyślenia, powiedział o tym któryś z biskupów w wywiadzie ładnych parę lat temu, chyba Polak. Ludzie którzy rezygnują ze ślubów kościelnych/chrzczenia dzieci/chodzenia z tym zwyczajowym koszyczkiem, to nie są ludzie, którzy nagle zlaicyzowali się dziś albo ostatnio. Oni już w znakomitej większości zostali wychowani w domach w których wiary brakowało. Były tylko obrzędy i tradycja. Oczywiście, że Polska nie będzie takim krajem jak Czechy. Ale tak, zupełnie możliwe jest, że katolicy staną się w Polsce mniejszością, jeszcze za mojego życia. I to przyspieszenie uważam za porażające. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 16:05 Mam podobne przemyślenia, obrzędowość została nawet w krajach gdzie religijność jest minimalna. Śluby kościelne czy chrzty są np. w Anglii popularne nawet wśród ludzi, którzy do kościoła chadzają raz na sluby i pogrzeby wyłącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pkt4a Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 19.04.22, 19:01 " ...I to przyspieszenie uważam za porażające." ??? . racjonalista.pl Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 00:02 Martishia7 porażające napisała chyba w sensie SZYBKIE. Przyspieszenie laicyzacji w Pl jest porażająco szybkie. Nie przytoczę danych. Może środowisko moich pełnoletnich dzieci jest specyficzne? Ale wśród znajomych licznych młodziaków jest tylko dwoje wierzących. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 12:05 Dokładnie to miałam na myśli. Jeszcze jakieś 10 lat temu proces również uważałam za widoczny, ale zaskoczyła ani jego dynamika. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 12:24 Dokładnie Zresztą, tak w ogóle to jestem przekonana, że jeśli kościół upadnie, to tylko razem z całą ludzkością, nie wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 13:06 Proszę, specjalnie dla ciebie ostatnie badanie CBOSu, na temat odchodzenia od praktyk religijnych, tu akurat wielkanocnych: Polacy rzadziej uczestniczą w wielkopostnych i wielkanocnych praktykach religijnychW stosunku do pomiaru sprzed dwóch lat odnotowaliśmy wyraźne, jednokierunkowe zmiany w zachowywanych przez Polaków praktykach wielkopostnych i wielkanocnych o charakterze religijnym. Znacząco zmniejszyły się odsetki badanych w zakresie każdej z praktyk, o którą pytamy – spadki sięgają od 7 do nawet 15 punktów procentowych. Wciąż najwięcej osób zachowuje post w Wielki Piątek (75%, spadek o 10 punktów), nieco ponad połowa przystępuje do wielkanocnej spowiedzi (54%, spadek o 15 punktów) lub posypuje głowę popiołem w Środę Popielcową (54%, spadek o 12 punktów). Prawie połowa Polaków bierze udział w kościelnych obchodach Triduum Paschalnego (48%, spadek o 10 punktów), a około dwóch piątych uczestniczy w rekolekcjach wielkopostnych (43%, spadek o 8 punktów), nabożeństwie drogi krzyżowej lub gorzkich żalów (43%, spadek o 10 punktów) oraz w rezurekcji (39%, spadek o 7 punktów). W ciągu 2, słownie dwóch, lat spadek o średnio 10%. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 13:12 Oj, Arthwen. Ty tu o tak nieatrakcyjnych rzeczach, jak fakty, liczby procenty. Przeciwstawiasz je przekonaniom, perspektywie upadku ludzkości i kolorowankom z Jezusem dla uczęszczających do podstawówki pięciolatków Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 13:26 Tyle że ostatnie 2 lata to akurat lata pandemii, która zmieniła wiele nie tylko w życiu kościoła, dlatego uważam, że nie jest to reprezentatywny okres. Z pewnością raz będą większe, raz mniejsze wahania, może nawet w perspektywie lat procent wierzących, a zwłaszcza praktykujących będzie spadał, ale tak czy inaczej uważam, że upadek w sensie dosłownym kościołowi nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 14:00 Jak sobie ściągniesz cały raport (10 zł) to niżej masz wnioski, w których wprost piszą, że spadek nie wynika z pandemii, a załamania religijności i postępującej laicyzacji. Zresztą poprzednie badania, do którego odnoszą się te spadki, to też była pandemia, bo 2 lata temu. I 2 lata temu akurat były przecież największe ograniczenia, bo w marcu zaczął się lockdown i wszystko zamknięto. Za kolejne chyba 10 zł możesz sobie sciągnać raport dotyczący młodzieży i kwestii religijności. Tego nie mam, ale można podejrzeć spis treści i masz tam podrozdział (z pamięci piszę, więc może być niedosłownie): Wejscie w dorosłość, wyjście z Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 14:17 Owszem, badania zawsze pokazują pewien stan rzeczy, zmiany czy tendencje, ale jeśli na tej podstawie wyciągasz jednoznaczny wniosek, że kościół ot tak po prostu sobie zniknie, to moim zdaniem jesteś w błędzie. Ale każdemu wolno wierzyć, w co chce Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 14:18 Uważam, że "zniknie" i "upadnie" to nie są tożsame pojęcia, przede wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 15:22 Zniknie? Nie, nie zniknie. Natomiast uważam, że za 20 lat katolików w Polsce nie będzie wiecej niż 50% i to licząc tych obrzędowych, chodzących do kościoła dwa razy do roku w święta. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 17:57 No cóż, pożyjemy, zobaczymy... Zresztą, ja tam zawsze stawiam raczej na jakość niż na ilość Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 19:36 To jeśli stawiasz na jakość, to musisz odjąć tych obrzędowych, czyli lekko licząc z tych 50% zostanie może 10 no, przy dobrych wiatrach powiedzmy, że 15%. Oczywiście możesz powiedzieć, że żyję w specyficznej bańce, z pewnością innej niż ty. Ale na tyle specyficznej, że widzę ten dysonans i laicyzację na własne oczy, bo pochodzę z religijnej rodziny (takiej praktykującej co niedzielę, z wszystkimi tymi "z bogiem" i takimi tam, udzielającej się kościelnie), i całą naszą trójką rodzeństwa jesteśmy niewierzący. Każdy do tej niewiary doszedł na dodatek z innej strony, różni się też nasze podejście, ale z trójki wnuków moich rodziców ani jedno nie jest ochrzczone. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 14:13 Tak, tylko obawiam się, że nie tylko o pandemię chodzi. Wierni i ex-wierni wskazują na całe listy powodów rozbratu z Kościołem i z tych powodów fizyczna niemożność uczestniczenia w obrzędach (a przecież post możesz zachowywać i bez obecności w świątyni, a przecież były msze online, telewizyjne, radiowe, czy wierni by się nie przyznali do takiego uczestnictwa?) to tylko ułamek tego torcika. Natomiast oczywiście rozumiem i przyjmuję, że jako osoba wierząca - nie akceptujesz faktu upadku kościoła, bo to podważenie jakichś tam tam podstaw dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 14:19 Zależy co kto rozumie przez "upadek". Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 14:23 Ja przez "upadek" rozumiem postępującą minimalizację wpływów, odpływ wiernych, zmniejszającą się liczbę powołań, zmniejszające się znaczenie polityczno-swiatopoglądowo-gospodarcze. Redukcję, postępującą. A przez "zniknięcie" - całkowite wyrugowanie kapłanów, obrzędów, budowli i wiary z życia. Tego ostatniego raczej nie zakładam. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 17:55 Dla mnie to, co opisujesz to raczej bardziej marginalizacja, jakaś regresja. Upadek kojarzy mi się jednak właśnie z czymś bardziej spektakularnym i ostatecznym, co w przypadku kościoła nie jest możliwe, według mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pkt4a Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 15:58 next.gazeta.pl/next/7,151003,28322110,co-z-wynikami-spisu-powszechnego-mialy-byc-w-kwietniu-ale.html??? dlaczego jest opóznione podanie wyników ? czyżby .....? ??? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 17:13 Dane o przynależności wyznaniowej i tak miały być publikowane na samym końcu we wrześniu 2023 - czyli już w momencie publikacji przeterminowane o 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
pkt4a Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 19:09 A dlaczego to tak się ślimaczy ? Przecież szybciej zbudowano piramidę Cheopsa . A tu niby komputery , serwery i czekać na wyniki 2 lata ? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Właśnie wróciłam z kościoła. 20.04.22, 19:43 Cóż, znając polskie realia takich instutucji w ogóle by mnie nie zdziwiło, jakby np dane zebrane przez ankieterów osobiście ręcznie wklepywali do kompa. Nie zdzwiłoby mnie również jakby te elektroniczne drukowali i ręcznie przekładali z kupki na kupkę. Odpowiedz Link Zgłoś