Dodaj do ulubionych

Dziwne praktyki sklepów.

21.04.22, 17:01
Sklepy nie przestają mnie zadziwiać. Byłam dzisiaj w sieciówce "dla biedoty" na literę K i pani nie pozwoliła mi obejrzeć nowej kolekcji, bo... "jeszcze nie rozwieszone" (w rzeczywistości były rozwieszone, tylko gdzie indziej - skąd miałam wiedzieć, że to nie tam miały wisiec?) Kurcze, chodzę tam od dawna i kiedyś ekspedientki wręcz właziły w d..., żeby pokazać klientowi nowe rzeczy, nawet takie jeszcze nie rozpakowane. Bogatsze ematki pewnie przerzucą się na Zarę czy inny Greenpoint (tu muszę pochwalić pracujące w tym drugim, bo zawsze można przymierzyć nowe, jeszcze "gorące" fatałaszki), ja poszłam do konkurencji na P i tam zostawiłam pokaźną sumkę. Morał z tego taki - szanuj klienta swego, bo nigdy nie wiesz, ile w portfelu jego wink
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka