Dodaj do ulubionych

Tekst rosyjskiego pułkownika z początku lutego

21.04.22, 20:22
Prorok jakiś! Na zakończenie wezwanie do porzucenia planu agresji na Ukrainę, żeby nie stracić reputacji i o zapomnienie tego planu na zawsze.

Polecone przez użytkownika sw.stefan. Po rosyjsku, ale świetne są już programy tłumaczące, ja mam Simple Translate i tylko sporadycznie trudności ze zrozumieniem.
Obserwuj wątek
    • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 21.04.22, 21:41
      Płk Michaił Chodarionok. Ostatnio (2-3 tygodnie temu) złamali go i zaczął mówić tak jak należy.
      J.Szwec, ten komentator, którego nie raz wspominałem, powiedział, że przykro było patrzeć, co z nim zrobili.
      Ale jeszcze Iwaszow (i spora część jego organizacji), tyle że jemu zarzucali, że jest generałem kanapowym. Atakowali go ostro, chyba też się wycofał.
        • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 21.04.22, 22:26
          Zobacz to: u.pcloud.link/publink/show?code=XZTDRFVZkxB1BVyU8J0cmIJv8Lr4juv0RFE7

          To rarytas z 2005 roku. Jedyny taki tekst na najważniejszym dla obu stron portalu ("wszyscy na APN"), nad którym debatowała ówczesna elita polityczna obu państw. Wtedy jeszcze można było mówić o elicie. Tekst jest cenny ze względu na komentarze, obecnie ukryte. Tłumaczenie jest jakie jest, zrozumieć można wszystko, poprawić wiele smile (nie mam siły poprawiać własnych tłumaczeń, choć ze względu na komentarze ten tekst jest wyjątkowy).

          Po pierwszej rewolucji 2005 wymiana poglądów obu nacji na forach była intensywna, prawie cała dyskusja polityczna (spór o ukraińską identyczność) toczyła się wtedy na forum APN. W 2005-2006 wtedy jeszcze oni rozmawiali, kilka miesięcy później już nie (rozmowy były ale formalne, bez treści), jako przeciwnicy/wrogowie zaczęli rozmawiać po wojnie gruzińskiej, jako wrogowie w 2014.

          W 2005 miała miejsce istotna ingerencja, która doprowadziła do zakończenia dialogu nakierowanego na porozumienie. Miesiąc później przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy powiedział "Musimy nauczyć się żyć oddzielnie".
          • bananananas Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 08:57
            buldog2 napisał:
            > To rarytas z 2005 roku. Jedyny taki tekst na najważniejszym dla obu stron porta
            > lu ("wszyscy na APN"), nad którym debatowała ówczesna elita polityczna obu pańs
            > tw. Wtedy jeszcze można było mówić o elicie.
            Ciekawe, chociaż większość niezrozumiała dla mnie ze względu na nieznajomość kontekstów. W każdym razie "degalicyzację Ukrainy" i "latentną nierelewantność" zapamiętam wink

            Dla leniwych forumek automatyczne tłumaczenie największych smaczków z tekstu, który linkowałam, przypominam, napisane przed wybuchem wojny:

            "Wydaje się, że wydarzenia na południowym wschodzie Ukrainy w 2014 roku nikogo niczego nie nauczyły. W końcu spodziewali się też, że cała lewobrzeżna Ukraina w jednym impulsie iw ciągu kilku sekund zamieni się w Noworosję. Narysowaliśmy już mapy, oszacowaliśmy kadry przyszłych administracji miast i regionów, opracowaliśmy flagi państwowe.
            Ale nawet rosyjskojęzyczna ludność tej części Ukrainy (m.in. takie miasta jak Charków, Zaporoże, Dniepropietrowsk, Mariupol) w zdecydowanej większości nie poparła takich planów. Projekt „Noworosja” został jakoś niepostrzeżenie zdmuchnięty i cicho umarł.
            ....
            Należy za wszelką cenę dodać, że rezerwy obiecującej i wysoce precyzyjnej broni w Siłach Zbrojnych RF nie mają nieograniczonego charakteru. Pociski hipersoniczne typu Zircon nie są jeszcze w służbie. A liczba pocisków manewrujących Kalibr (odpalane z morza), Kinzhals, Kh-101 (odpalane z powietrza) i Iskander mierzy się co najwyżej setkami (dziesiątki w przypadku Kinzhals). Ten arsenał jest absolutnie niewystarczający, aby zmieść z powierzchni Ziemi państwo wielkości Francji i ponad 40-milionowej populacji. Mianowicie Ukraina charakteryzuje się takimi parametrami.
            .....
            Jeśli chodzi o najsłabszy punkt Sił Zbrojnych Ukrainy - Siły Powietrzne. Nie można wykluczyć, że zbiorowy Zachód może w dość krótkim czasie dostarczyć do Kijowa bojowników, jak to mówią, z obecności sił zbrojnych, czyli z drugiej ręki. Jednak ten używany, pod względem cech taktycznych i technicznych, będzie dość porównywalny z większością samolotów we flocie rosyjskiej.
            Teraz w odniesieniu do twierdzenia, że ​​kraje zachodnie nie wyślą ani jednego żołnierza, by zginął za Ukrainę.

            Należy zauważyć, że prawdopodobnie tak będzie. Jednak w przypadku inwazji Rosji nie wyklucza to masowego wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy ze zbiorowego Zachodu w postaci szerokiej gamy broni i sprzętu wojskowego oraz masowych dostaw wszelkiego rodzaju materiałów. Pod tym względem Zachód wykazał już bezprecedensowe do tej pory skonsolidowane stanowisko, którego, jak się wydaje, nie przewidywano w Moskwie.

            Nie ma wątpliwości, że Stany Zjednoczone i kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego rozpoczną swego rodzaju reinkarnację Lend-Lease, wzorowaną na II wojnie światowej, nie ma wątpliwości. Nie wyklucza się napływu wolontariuszy z Zachodu, których może być bardzo dużo.
            .....
            I wreszcie o czasie trwania hipotetycznej kampanii. W rosyjskim środowisku eksperckim nazywa się kilka godzin, czasem nawet kilkadziesiąt minut. Jednocześnie jakoś zapomina się, że już przez to wszystko przeszliśmy. Zwrot „zabierz miasto jednym pułkiem powietrznodesantowym w dwie godziny” stał się już klasykiem gatunku.
            Warto też przypomnieć, że potężne stalinowskie NKWD i wielomilionowa armia sowiecka przez ponad 10 lat walczyły z nacjonalistycznym podziemiem na Zachodniej Ukrainie. A teraz jest opcja, że ​​cała Ukraina może bez problemu wejść w partyzantów. Ponadto formacje te mogą łatwo zacząć działać już na terytorium Rosji.
            ......
            Generalnie nie będzie ukraińskiego blitzkriegu. Wypowiedzi niektórych ekspertów, takie jak „Armia rosyjska pokona większość jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy w 30-40 minut”, „Rosja jest w stanie pokonać Ukrainę w 10 minut w przypadku wojny na pełną skalę” „Rosja pokona Ukrainę w osiem minut” nie ma poważnych podstaw."

            • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 11:01
              Nie pomyślałem o tym.
              Jeśli Cię to interesuje, to i owo mogę wytłumaczyć. W skrócie, ale zawsze.

              Komentarze czytelników, jeśli tylko na poziomie, zawierają znacznie więcej faktów i interpretacji, niż wizja pojedynczego człowieka, przedstawiona w sposób spójny i konsekwentny, bez przypisów i dygresji.
              Mam więcej podobnych tekstów, w których komentarze najlepiej pokazują zachodzące procesy (komentarze na ogół nieprzetłumaczone).
          • iwoniaw Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 10:55
            buldog2 napisał:

            > Po pierwszej rewolucji 2005 wymiana poglądów obu nacji na forach była intensywn
            > a, prawie cała dyskusja polityczna (spór o ukraińską identyczność)

            Chyba o ukraińską tożsamość? Ja rozumiem, że translator automatyczny nie jest perfekcyjny, ale tego rodzaju błędy po prostu uniemożliwiają zrozumienie, o co w ogóle chodzi w tekście i należałoby je poprawiać albo zostawić wersję oryginalną w spokoju i nie mieszać.
            • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 11:05
              Oczywiście, tożsamość. Tam jest wiele zaniedbań, często dlatego że aby oddać koloryt, zachowywałem rusycyzymy i od czasu do czasu się gubiłem.
              Wersja oryginalna jest przecież, zrozumieć przekład też się da. A zostawić tylko wersję oryginalną też nie bardzo, z takimi tekstami to i dziś żaden translator nie poradzi sobie.
      • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 11:44
        A tu: hvylya.net/analytics/c4-2009-04-12-12-01-18/2009-06-24-10-35-16.html

        na ukraińskim portalu "Chwila" można przeczytać scenariusz wojny rosyjsko-ukraińskiej. Pochodzi z 2009 roku, wtedy to była fantazja.
        Tu translator sobie poradzi.
        Jest więcej na temat. Np. "Mechaniczna pomarańcza". Tekst z tego samego okresu, do dziś dostępny w Internecie, komentarze już niewidoczne (na dysku mam).
        • bywalec.hoteli Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 22:00
          raczej nietrudno było przewidzieć ze na Ukrainie rosja popłynie własna krwią.
          Po tym jak chyba 10 lat męczyli się w małej Czeczenii, potem musieli władować miliardy w odbudowę, płacić kokosy bandytom kadyrowa do utrzymywania tego kraju za mordę a jednocześnie wyhodowali sobie groźna czeczeńska mafie w moskwie. Po tym jak od 8 lat nie potrafią zdobyć Donbasu rzucili się na duze i liczne państwo i na dodatek mające przyjaciół na świecie i silną armię.

          Naprawdę putin jest takim debilem ze uwierzył szojgu, ławrowowi czy kto tam mu nakłamał, ze Ukraina padnie w 3 dni?

          Akurat ruscy wspominają kryzys lat 90tych jako koszmar na którym wyrośli oligarchowie którzy rozkradli cały kraj.

          putin chcąc przywrócić związek radziecki przywróci rosji dużo gorszy kryzys.
          • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 24.04.22, 20:34
            Podstawy empiryczne były. W 2014 wzięli Krym praktycznie bez wystrzału. I na pewno, wtedy, wzięliby dużą część lewobrzeżnej Ukrainy. Pewnie wzięliby Odessę. Myśleli, że tak zostało, a upewniały ich w tym raporty FSB i wirtualna agentura. Znaczy, nie tyle wirtualna, co zmyślona. Do tego konflikty wewnętrzne (pomiędzy regionami i centrum, pomiędzy samymi regionami) nie zniknęły. Większe czy mniejsze, niż w 2014, nie wiem. Ale były. Kilka dni przed wojną w Charkowie urządzono demonstrację poparcia dla władz w Kijowie i przyszło kilka tysięcy ludzi. Znaczy te kilka to prędzej 2-3 tys., niż 7 tys. i więcej (wtedy by się pochwalili). W półtoramilionowym mieście. Znaczy nie przyszli nawet wszyscy urzędnicy i partyjni z rodzinami.

            I oni na tym wszystkim jechali. Chcieli postraszyć niezadowolonych, zniszczyć wybrane cele wojskowe i uniemożliwić organizację oporu, że niby to wystarczy. A opór się zrobił sam, praktycznie bez organizacji, takie nastroje.

            Ale co innego nie popierać Kijowa (tam jest kilka regionów, które szczerze nie cierpiały się przed wojną), a co innego przyglądać się, jak jadą czołgi. W szczególności w intelektualnym, cywilizacyjnie najbardziej rozwiniętym i europejskim Charkowie.

            Najfajniejszą z naszego punktu widzenia częścią społeczeństwa jest chyba ten Charków. W Donbasie (pomimo to, że Wschód) Polska była popularna, chyba ze względu na współpracę górników, władze centralne miały pretensje o współpracę z pominięciem Kijowa). Polska powinna poważnie zaangażować się w odbudowę tego miasta.

            Jest jeszcze coś, jakaś przedziwna sympatia ludzi z tamtych stron do Polski i poważanie. Widoczne np. w literaturze, w "Epoce martwych z urodzenia" (wojna domowa na Ukrainie, praktycznie to co teraz się dzieje. Z udziałem UE, Polski). Właściwie oddzielna historia.
            • bistian Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 24.04.22, 20:57
              buldog2 napisał:

              > Kilka dni przed wojną w Charkowie urządzono demonstrację poparcia dla władz w Kijowie i przyszło kilka
              > tysięcy ludzi. Znaczy te kilka to prędzej 2-3 tys., niż 7 tys. i więcej (wtedy by się pochwalil
              > i). W półtoramilionowym mieście. Znaczy nie przyszli nawet wszyscy urzędnicy i
              > partyjni z rodzinami.

              Jednej rzeczy nie widzę w tych różnych tekstach, nastawienia ludzi. Rozmawiałem z facetami z Ukrainy. Dwóch ich było. Jeden z Donbasu, mówił, żeby w końcu zakończyła się ta wojna i niech wszyscy pozwolą normalnie żyć.
              Drugi, z centralnej Ukrainy, mówił, że jednych i drugich trzeba wysłać na Księżyc z bronią i niech tam sobie postrzelają.

              Zaskakujące to było, ale tam są zupełnie inne emocje, niż u nas.
    • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 18:50
      Otwarty Uniwersytet przedstawia artykuł Władimira Gorbulina, doradcy prezydenta Ukrainy, dyrektora Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych „Pięć scenariuszy stosunków rosyjsko-ukraińskich”, opublikowany w 2015 roku.

      Mimo prób niektórych polityków przedstawiania wydarzeń na Ukrainie wyłącznie jako konfliktu wewnętrznego lub wojny domowej, coraz trudniej jest ukryć lub nie przyznać się do oczywistych faktów udziału w tym konflikcie regularnych jednostek Sił Zbrojnych Rosji lub wsparcie Rosji dla organizacji terrorystycznych w Donbasie.

      W rzeczywistości przez cały ten czas naród ukraiński stawiał opór agresji ze strony jednego z największych państw świata, broniąc swojego terytorium, wolności i niepodległości. Blitzkrieg Kremla nie powiódł się. Mitem okazała się myśl, że cała Ukraina na wschód od Dniepru marzy o ponownym sojuszu z dawną ojczyzną, że niepodległość Ukrainy jest sztucznym zjawiskiem, a ukraiński patriotyzm nie istnieje. Zamiast zwycięskiego zjednoczenia „ziemia rosyjskiego” Kreml poniósł ogromne straty gospodarcze, nieufność do cywilizowanego świata, katastrofalny spadek prestiżu międzynarodowego kraju i wzrost nastrojów antyrosyjskich na świecie.

      Obecna sytuacja wygląda jak impas – nie ma pokoju, nie ma wojny, a wszystkie strony ponoszą znaczne straty: Ukraina – z trwającego na jej terytorium konfliktu; Rosji - z udziału w tym konflikcie, utrzymywania anektowanego nierentownego Krymu, a także z powodu sankcji międzynarodowych; państwa zachodnie - wskutek zerwania więzi gospodarczych z Rosją.

      Jaki może być dalszy rozwój wydarzeń? Spróbujmy nakreślić możliwe scenariusze. Naszym zdaniem jest pięć podstawowych scenariuszy, z czego trzy są radykalne, dwa kompromisowe, pośrednie.

      Cały tekst tu:
      openuni.io/course/7-course-6/lesson/18/material/739/
        • buldog2 Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 20:35
          Rozszerzenie Translator tłumaczy (za pomocą tłumacza Google) całą stronę, wyświetla tłumaczenie na oddzielnej karcie. A jeśli zaznaczysz dowolny tekst, to przy pomocy Google przetłumaczy całość. A przy pomocy Deep.pl tylko 5000 znaków, przy czym część zabiera na warianty tłumaczenia, które być może czasem przydają się, kiedy człowiek zupełnie nie zna języka albo szuka innej składni etc. Jak kto zna język i jakoś tam opanował język przekładu, to specjalnie mu to niepotrzebne. Deep.pl wymagał poprawek ciut mniej, niż Google. Ale Translator tłumaczy całą stronę z zachowaniem formatowania, to też pomoc.
          • bananananas Re: Tekst rosyjskiego pułkownika z początku luteg 22.04.22, 21:14
            berber_rock napisała:

            > Nie no - tak się tylko zdziwiłam, po co...

            To teraz ja nie kumam wink
            24 lutego wydawało się, że dwa dni i po Ukrainie. Potem przychodziły zdziwienia:, że się skutecznie bronią, że Europa się błyskawicznie zjednoczyła przeciwko Rosji, że dostarcza Ukrainie broń, że Rosja jest papierowym tygrysem i parę innych. Jeśli Ciebie to nie zaskoczyło, to byłaś wyjątkiem (i przepadła okazja, trzeba było się chwalić 24 lutego wink)
            Tymczasem ruski pułkownik wszystko to wiedział już 2 lutego, z takimi szczegółamj jak ten , że Ukraina dostanie samoloty z drugiej ręki od państw NATO. Zdecydowanie warto było użyć translatora.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka