Dodaj do ulubionych

Fryzury dla siedmiolatki

22.04.22, 11:17
Moja siedmiolatka ma dość cienkie włosy do pasa. Chce mieć długie - ok. Ale ponieważ rozpuszczone są na co dzień niepraktyczne, to próbuję ją jakoś czesać i tu pojawia się problem. Nie wychodzę poza standard: kucyk, dwa kucyki, warkocz, dwa warkocze, niedbały koczek, kok na wypełniaczu plus jakieś tam próby kombinowania z gumkami wokół powyższych fryzur. Francuski, dobierany, kłos, warkocze bokserskie, korona - no, nie wychodzi mi to; nie umiem i już. Chcę, by córka była uczesana na tyle porządnie, żeby fryzura przetrwała cały dzień w zerówce, wszystkie zajęcia sportowe w ciągu dnia itp.
Proszę, podpowiedzcie, jak czeszecie takie długie włosy. Z pielęgnacją nie mam problemów: szampon, odżywka, odpowiednia szczotka, grzebień i jest ok. Kolor ma córka fajny - ładny blond, włosy ciut falują (były kręcone, gdy była młodsza i były krótsze), tylko te upięcia...
Może macie jakieś linki do filmików na youtube albo blogi, które możecie polecić niezbyt zdolnej manualnie matce? wink Próbowałam, znalazłam, ale nijak mi to nie idzie - może za skomplikowane wyszukałam. Pasma mi się plączą, wszystko się na głowie rozwala, rano czasu niewiele, dziecko zgłasza żale, że ciągnę za włosy...
Nie chcę, by była skazana na wieczne rozczochranie, potarganie, spinki, wsuwki i opaski wink A jeszcze cienka czapka bawełniana, gdy rano na dworze plus dwa stopnie i w głowe zimno, też nie ułatwia ujarzmienia takich długich włosów... Widzę czasem ładnie uczesane takie małe dziewczynki i zazdrość mnie zżera, że ja nie umiem mojemu dziecku takich cudów zrobić.
To jak? Pomożecie...? Pięknie proszę!
Obserwuj wątek
    • arthwen Re: Fryzury dla siedmiolatki 22.04.22, 12:33
      Mam odwrotny problem wink
      Umiem uczesać kogoś innego w dowolnie skomplikowany splot (za to na sobie nie umiem przynajmniej z 2/3 z tego zrobić), mam nawet dziecko z blond włosami za łopatki, tyle że płci męskiej i ni hu hu nie zrobię mu nawet dobieranego.

      A serio to to żeby fryzura wytrzymała intensywną zabawę lub sporty, to albo musi być prosta, albo mocno spleciona, a im bardziej skomplikowana tym wiecej czasu wymaga. Dobierane i wszelkie inne sploty to jest kwestia praktyki (prosty dobierany francuski przy pewnej wprawie to się robi w 2 minuty), więc jeśli córka ci pozwala bawić sie włosami, to ćwicz i tyle wink A i dobra szczotka i taka do rozdzielania kosmyków bardzo ułatwia. No i oczywiście włosy muszą być idealnie rozczesane, bo inaczej będą się plątać.
      • mika_p Re: Fryzury dla siedmiolatki 22.04.22, 18:36
        > A serio to to żeby fryzura wytrzymała intensywną zabawę lub sporty, to albo musi być prosta, albo mocno spleciona

        Niestety, nie. Są takie włosy, które wylezą z ciasno zaplecionego dobieranego, bo takie są i już. Moja bratanica takie ma - jak bywa u babci, to jest czesana w dwa solidnie zaplecione dobierane warkocze - a po kilku godzinach wygląda jak dmuchawiec. I wiem, że to nie jest kwestia techniki, bo ja też mam takie włosy - jak na świeżo umytych (czyli rano, na początku pracy) zaplotę, to na koniec dnia roboczego w warkoczu trzymają się tylko te, ktore sięgają gumki. Pracuję w biurze, nie uprawiam w nim sportów, nie bawię się intensywnie, siedzę na tyłku, ekstra aktywność to przejść się na koniec korytarza do czajnika albo po schodach. Wieczorny warkocz wytrzymalszy, bo włosy juz nie takie świeże i nie wysuwają się tak szybko.
    • atoness Re: Fryzury dla siedmiolatki 22.04.22, 12:41
      Jeśli to nie jest kwestia nielubienia, to po prostu ćwicz. To nie fizyka kwantowa. Ja, podobnie jak arthwen, plotę, jak tylko dorwę chętną. Na zdjęciu mój numer popisowy, bardzo wytrzymały.
    • ursula.iguaran Re: Fryzury dla siedmiolatki 22.04.22, 14:36
      Jak moja córka była w wieku Twojej to korzystałam z filmów tej pani:
      www.youtube.com/c/cutegirlhairstyles/playlists
      Popatrz może coś ci się spodoba.

      Żeby fryzura była trwała to niestety te wszystkie dobierańce trzeba ciasno splatać, a to dla dziecka nie jest zbyt przyjemne (albo ja nie umiałam zrobić tego delikatnie).
      Moją córkę w tym wieku często czesałam w ten sposób że z góry zbierałam część włosów i splatałam z tyłu w warkocz. Reszta włosów z dołu wisiała luźno. Szybko się to robiło, na warkoczu mozna dać jakąś wesołą gumkę, a dzięki temu na twarz włosy córce nie leciały. Zwykle dokładałam też po obu stronach twarzy spinki żeby wzmocnić całość. Trzymało się lepiej niż kitka, którą trzeba zrobić bardzo ciasno żeby przeżyła cały dzień.
    • pepsi.only Re: Fryzury dla siedmiolatki 22.04.22, 19:01
      Skoro ci nie idzie, to też może być kwestia tego, że są za długie, i mają nierówne końcówki. Skróć je o dobre 10cm, i na równo. Zobaczysz, będzie lepiej. A na pewno łatwiej będzie ci je zaplatać, i będzie to trochę krócej trwało.
      Zawsze możesz zrobić dobieranego tylko u góry, i resztę związać w kitkę, albo zrobić 2 dobierane.


      https://i2.wp.com/wedding.pl/lovestory/wp-content/uploads/fryzury-na-wesele-dla-dzieci-kucyk-warkocz.jpg?ssl=1

      https://i.pinimg.com/originals/62/26/7e/62267e3bc675c931da4700699d82cf31.jpg

      Albo nie dobierany, tylko związanie włosów gumkami, tak, by powstał "warkocz"

      https://i0.wp.com/wedding.pl/lovestory/wp-content/uploads/fryzury-na-wesele-dla-dzieci-warkocz-prosty.jpg?ssl=1
    • ga-ti Re: Fryzury dla siedmiolatki 22.04.22, 20:52
      Masz szczęście, że Ci dziecko pozwala eksperymentować. Moje na pytanie, jak się czeszemy odpowiada 'kucyk', byleby szybciej i jak najmniej ciągania, a ciągnie ją wszystko wink
      U nas najczęściej kucyk, warkocz, warkocz dobierany (ale na szybko, bo na drobny nie ma czasu i cierpliwości), 2 kucyki, 2 warkocze, koczek, 2 koczki. I robimy też mały kucyk, mały warkoczyk z włosów z góry, a reszta rozpuszczona, czasem 2 małe kucyki/warkoczyki z włosów z góry i z boków, reszta rozpuszczona. Jak młoda ma cierpliwość to 2 dobierane, rzadko. Albo górę związujemy (tak jakby włosy z grzywki, moja bez grzywki) i wszystko (ten górny też) w jeden kucyk, wtedy się trzyma bez spinek. A jak mam wenę to np robię trzy takie kucyki (i każdy wwiązuję w kolejny) z kolorowymi gumkami, czy z gumkami w jednym kolorze i różnych odcieniach, a ten finalny kucyk jeszcze kolejną gumką w połowie związuję.
      Wszystkie to przeplatanki (zalinkowane przez 35) u nas się nie sprawdzają, bo się włosy kudłają niemiłosiernie i rozplątanie tego graniczy z cudem. Ale moje dziecko ma włosy 'puszące się', nie są tak gładkie, jak w filmiku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka