Dodaj do ulubionych

Torty i niepewność

22.04.22, 20:59
Mogłaby być "niepewność tortowa" 😀
Dostałam w prezencie kurs dekorowania tortów. Kiedyś wspomniałam luźno, że podobają mi się takie ekstra dekorowane. To mam. Wybieram termin i idę się uczyć w kameralnym gronie całkiem obcych ludzi.
Jestem nieśmiała i czuję się niepewnie na samą myśl o tym kursie. Że z nieznajomymi, że coś nowego, że dorosła baba, że to dla młodszych i takie tam. Może któraś z was brała udział w czymś podobnym i opowie, jak to jest. Jakieś gotowanie, robótki, malowanie.
Chodzę na fitness, też z przypadkowymi ludźmi, jeżdżę na szkolenia z pracy, ale to nie to samo.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Torty i niepewność 22.04.22, 21:08
      Na takich kursach towarzystwo jest, zdaje się, raczej mieszane. W tym raczej debiutanci albo para-debiutanci. To, o ile kurs jest w profesjonalnej cukierni dla cukierników. A jeśli to jest takie hobbystyczne coś, to będą raczej osoby podobne do ciebie - albo nieśmiało marzące o założeniu 'własnej cukierenki i uszczęśliwianiu innych pięknymi tortami' albo po prostu miłośniczki masy cukrowej.

      Luz. Połączy was pasja, będziecie miały o czym rozmawiać podczas przerw itd. Martw się raczej tym, że rodzina i bliscy będą po tym twoim kursie oczekiwali co najmniej jednego elfa na torcie. Albo świnki w czekoladowym błocie czy jakiśtam kwiatków wink
        • gralam.w.familiadzie Re: Torty i niepewność 22.04.22, 22:51
          Taki mały kursik, znalazłam kiedyś w necie. Dawali zrobiony tort, kremy i trzeba było według własnej inwencji dekorować. Niektórzy robili jakieś figurki cukrowe, noim szczytem możliwości było posypanie posypką. Ludzie mili, bardzo wzajemnie sobie pomagali, nikt się z nikogo nie śmiał.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Torty i niepewność 23.04.22, 11:17
            No, ale przecież po to jest prowadzący kurs, żbey zademonstrować i poinstruować jak zrobić coś więcej niż posypka. Trochę to bez sensu, masz tort i se dekoruj jak uważasz. To chyba nie o to chodzi w takim kursie. Powinien włąśnie być temat, dzisiaj robimy zawijasy z kremu, a na nastęnych zajęciach jak zrobić różyczki z kremu, itd, itp.
          • karme-lowa Re: Torty i niepewność 23.04.22, 14:16
            gralam.w.familiadzie napisał:

            > Taki mały kursik, znalazłam kiedyś w necie. Dawali zrobiony tort, kremy i trzeb
            > a było według własnej inwencji dekorować. Niektórzy robili jakieś figurki cukro
            > we, noim szczytem możliwości było posypanie posypką. Ludzie mili, bardzo wzajem
            > nie sobie pomagali, nikt się z nikogo nie śmiał.
            Jakiś słaby kurs. Przecież tam idziesz się uczyć, a nie dekorować wg własnego pomysłu.
    • po-trafie Re: Torty i niepewność 22.04.22, 22:23
      Jest milo i przyjemnie, jesli chcesz to sie udzielasz, jesli nie chcesz to skupiasz sie na swoich wytworach. Nie kazdy musi byc gawedziarzem, rola prowadzaxego jest zadbac by atmosfera nie byla zdominowana ani gawedziarstwem ani grobowa cisza.
      Kazda osoba jednak chce tez faktycznie sie czegos nauczys wiec nie jest trudno przekierowac energie grupy na dzialanie.
      Usmiechaj sie, pamietaj zeby mowic prosze/dziekuje, skomplementuj czyjes efekty - to wystarczy. Beda mile wspomnienia smile
    • totutotam.org Re: Torty i niepewność 22.04.22, 22:24
      Byłam na kursie "Tapas" w Le CB, ale to wielka szkoła z ogromnymi możliwościami i było bardziej "anonimowo". I na kursie robienia chleba w piekarni, to była mała raczej sala. Wszyscy uczestnicy okazali się być fajnymi ludźmi, a ponad połowa sprawiała wrażenie nieśmiałych wink niektórzy, typowe "dwie lewe ręce" niespecjalnie się tym przemowali, w końcu gdyby już unieli nie zapisywaliby się na kurs.
      Głowa do góry!
      • bovirag Re: Torty i niepewność 22.04.22, 22:30
        Ło matko! Ja to kupuje i chodzę na wszystkie kursy co mi w oko wpadają. Byłam już na florystycznym, dekorowania ciasteczek, sushi, malowania w drzewie, odnawiania mebli i kilku jeszcze innych. Ludzie tam idą, zeby czegoś nowego się nauczyć a nie w celach towarzyskich. Są ludziska w różnym wieku- mlodzi,sredni i starzy. Świetne są takie okazję, zeby czegoś nowego doświadczyć. Idź i się o nic nie martw- jakbyś wiedziala jak dekorować torty to byś na kurs nie szła, proste.
      • karme-lowa Re: Torty i niepewność 23.04.22, 14:18
        mgla_jedwabna napisała:

        > Sądzę, że na takie kursy chodzą głównie znudzone panie w wieku przedemerytalnym
        > oraz emerytalnym, więc argument "to coś dla młodszych" raczej nie ma zastosowa

        ???
        Ja nie jestem znudzona, a na taki kurs dekorowania poszłabym z dużą chęcią.
        > nia.
    • e-ness Re: Torty i niepewność 23.04.22, 11:33
      Świetne są takie warsztaty. Chodziłam często w ramach prezentów urodzinowych.
      Tez jestem introwertykiem i zawsze na początku jest mamy stresik.
      Ale ludzie są super, nastawieni na fajna zabawę i miłe spotkanie przy winie, z dobrym jedzeniem w tle.
      Zawsze mam niedosyt jak już się kończą.
    • lily_evans011 Re: Torty i niepewność 23.04.22, 14:55
      Byłam na kursie kulinarnym innego rodzaju, też sama, trzeba było robić różne rzeczy w kilka osób i nieśmiałość znikła. A jestem raczej introwertyczką. Ludzie są nastawieni na przyjemne chwile i miło się wobec siebie zachowują. Prowadzący też wszystko nadzorują, podpowiadają. Idź śmiało.
    • jowita771 Re: Torty i niepewność 23.04.22, 15:00
      Nie martw się. Możesz nie być jedyna nieśmiałą osobą w towarzystwie. Poza tym odpadnie temat szukania tematu do rozmowy z całkiem obcymi ludźmi, bo macie wspólne hobby, więc dobry punkt zaczepienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka