Dodaj do ulubionych

Zaburzeni ludzie w sieci

23.04.22, 17:33
Chyba się trochę przeraziłam. Byłam zmuszona zamieścić pewne ogłoszenie na grupie zrzeszających podróżników. I ucieszona, że w komentarzach pojawiły się fajne, konkretne osoby, przyszło mi się przekonać, że ci ludzie chcą sobie tylko popisać i są nienormalni.
Albo nawet zadzwonić! Serio to było moje pierwsze zetknięcie z jakąkolwiek grupą facebookową, babka jedna zainteresowana ofertą poprosiła mnie o numer telefonu, bo miała więcej pytań, a podczas rozmowy dowiedziałam się tylko, że termin jej nie pasuje, bo córka ma poprawkę z jakiegoś przedmiotu. Czyli zadzwoniła do obcej osoby, żeby omawiać problem własnego dziecka. Reszta przypadków nie lepsza.
Jesteście aktywne na grupach facebookowych, macie może lepsze doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: Zaburzeni ludzie w sieci 23.04.22, 19:18
      Jestem na kilkunastu grupach na fb, w tym jedna jest zamknięta grupa co wykształciła się z forum gazetowego. Ogrodniczych, kwiatowych, o oszustwach na olx, sprzedażowych, powiedzmy krajoznawczych. No różnych różnistych. Trzymam swój profil na takich ustawieniach żeby nikt mi nie mógł latać i komentować na mojej tablicy. Przykre doświadczenia to m nie z grup a z przepychanek że świrami w komentarzach pod jakimiś artykułami. Z tej grupy co wyszła z forum mam przyjaciół, z niektórymi spotkałam się na żywo. Kilka z nich to ematki nawet.
    • angazetka Re: Zaburzeni ludzie w sieci 23.04.22, 19:23
      Jestem aktywna. I na takich grupach w gronie bliższych czy dalszych znajomych, i takich w typie emamy (acz nie tak doskonałych). I jest spoko. Znaczy, jasne, czasem ktoś wyniesie cudze prywatne wynurzenia z zamkniętej grupy na ematkę, ale poza tym mam raczej dobre doświadczenia.
      Acz nie podaję nieznajomym numeru telefonu, zwłaszcza gdy jest kontakt na fb.
    • magia Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 01:54
      jestem na wielu grupach ogrodnoczych, wnetrzarskich, zwierzęcych, o gotowaniu. I najbardziej merytorycznie i spokojnie jest na zwierzecych.
      Na ogrodniczych mnostwo bzdur piszą.
      Wnętrzarskie to chlew. Gownoburze co chwile, wynikające z innych gustów.
      Wchodzę tam głównie, ze y z lupy skorzystać i cos konkretnego znaleźć.
      • taje Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 11:23
        Gdzie jak gdzie ale na kocich grupach na FB są ciągle awantury o wszystko - sucha karma vs mokre, barf vs reszta świata, koty wychodzące vs niewychodzące, hodowle vs adopcja, sterylizacja vs brak sterylizacji etc
      • gargamelja Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 13:11
        Na polskich zwierzecych jest strasznie, mam wrazenie, ze kazde pytanie to powod do dowalenia autorowi. A ilosc glupot... o rety. I kazdy najmniejszy problem, konczy sie tekstem: pedem do weta. Piesek nie zjadl kolacji: pedem do weta, zjadl kawalek papieru j.w.
        Cos jak: zbadaj taryczce na ematce wink Juz nawet często nie wchodze, ani nie czytam. Fotki pieskow i kotkow tylko ogladam wink
    • trzebasiebawic Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 11:09
      Nie wiem czy to to samo, ale ponieważ zapomniałam hasła do bla bla car, a musiałam dostać się do bardzo odległego miasta, o nieludzkiej godzinie, nie mając auta do dyspozycji i bezpośredniego pociągu o choć trochę pasującej godzinie, napisalam ogłoszenie na fb w nadziei, że znajdę przejazd bardziej pasujący do moich oczekiwań. W ogłoszeniu w skrócie zapytałam czy ktoś jedzie w tamte rejony wtedy i wtedy lub czy ktoś by mnie nie zabrał za $$$. Nie chciało mi się rejestrować znowu na bla bla car, a niektórzy widziałam tak dorabiali.
      Odezwało się 3 facetów. W tym dwóch znajomych, znajomych. Jeden konkret jechał i przy okazji za kasę by mnie zabrał, ale coś z godziną, czy terminem ostatecznie nie kliknęło. Dwóch pozostałych sobie chciało tak niby dorobić. Zabiorą mnie, oczywiście. Wszystko pięknie ładnie, po czym jeden ma zepsute auto, a drugi zapomniał, że w ogóle miał gdzieś jechać. Wychodzi na to, że sobie popisaliśmy, a może nawet na randkę się umawialiśmy...ale że chyba niezbyt romantyczna byłam pytając tylko o dojazd, to ostatecznie mnie zlali.
    • gralam.w.familiadzie Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 11:12
      Oddawałam na śmieciarce kilka par spodni. Stan idealny, zgłosiła się kobieta, która opisała mi w prywatnej wiadomości ile zarabia, że nie wystarcza jej na rachunki, że ex mąż ją bił itp.
      No ludzie, co mnie to obchodzi, bierzesz te spodnie czy nie?🤦
    • lauren6 Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 11:48
      > miała więcej pytań, a podczas rozmowy dowiedziałam się tylko, że termin jej nie pasuje, bo córka ma poprawkę z jakiegoś przedmiotu. Czyli zadzwoniła do obcej osoby, żeby omawiać problem własnego dziecka.

      Może była zainteresowana odkupieniem wycieczki, ale dowiedziała się o tej poprawce. Zadzwoniła by poinformować, że jednak nie pojedzie, a zawracała Ci głowę nie z nudów, tylko serio im coś wypadło.

      Myślę, że grubo przesadzasz. Nie ma nic złego w pogadaniu z obcą osobą o jakiś pierdołach.

      Na przyszłość nie podawaj numeru telefonu obcym ludziom, chyba że brakuje Ci rozmów z botami od fotowoltaiki.
    • brubba Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 14:35
      Ja też, dziś właśnie, doświadczyłam zderzenia z okolicznością, jak to życzeniowość przyćmiewa ludziom zdrowy rozum i jak wstrętnie się zachowują, chcąc bronic swoich błogich wyobrażeń.
      Ogólnie podpisując się pod sensem pomocy uchodźcom, pokazałam jeden jedyny rażący zgrzyt: że oni mają w Polsce darmowe i bezwarunkowe ubezpieczenie zdrowotne, a Polacy tego nie mają, a też powinni.
      Jest to najprawdziwsza prawda, czysty fakt, bez intencji zabierania komukolwiek, z intencją dania też Polakom - a dowiedziałam się z forum, że kłamię, i to z poduszczenia Putina, padł stek wyzwisk, wskazywano jakieś dokumenty, z których wynikało dokładnie to, co napisałam (że Polak bez oszustwa nie otrzyma za darmo ubezpieczenia, np. samotna kobieta mająca meldunek i uzyskująca z drobnych prac dochód powyżej 701 zł już, wedle prawa, musi zgłosić się do NFZ i co miesiąc płacić ok. 500 zł, by mieć ubezpieczenie).
      Dziwne to jest i chore, że nie można napisać prawdy, która pokazuje, że w beczce miodu jest łyżka dziegciu - od razu awansuje się w ten sposób na wroga publicznego. Tak samo po śmierci papieża JP II opluwano osoby, które miały czelność stwierdzić, ze to nie żaden dramat, tylko normalna kolej rzeczy w przypadku starego człowieka. Od razu rzucano by tak mówiących na stos jako wrogów kościoła i całej cywilizacji łacińskiej. smile
      Jak to sobie tłumaczyć?
      Ja to widzę tak: Ludzie mają niedostatki intelektualne i przy lada okazji kompensują je sobie tzw. "wyższością moralną". Dlatego tak chętnie łapią każdą nitkę, która pozwoli im odsądzać kogoś od czci i wiary, a samemu poczuć się lepiej, w roli wcielenia cnoty. Jakie też ludzie muszą mieć kompleksy! big_grin
      • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 23:01
        Teraz tu przyszłaś szczekać?
        Odpisało ci kilkanaście osób, że piszesz bzdury, a ty dalej swoje w następnym wątku.

        "pokazałam jeden jedyny rażący zgrzyt: że oni mają w Polsce darmowe i bezwarunkowe ubezpieczenie zdrowotne, a Polacy tego nie mają, a też powinni."

        Mają. Kłamiesz.

        "padł stek wyzwisk, wskazywano jakieś dokumenty, z których wynikało dokładnie to, co napisałam (że Polak bez oszustwa nie otrzyma za darmo ubezpieczenia,"

        Znowu kłamiesz.
        I dalej tak samo.
        Już ci pisałam, żeby otrzymać ubezpieczenie zdrowotne, Polak rejestruje się w UP. Trwa to kilka minut PRZEZ INTERNET, więc nawet nie musi przerywać pierdzenia w kanapę.
        Dostaje potwierdzenie rejestracji na maila, pocztą tradycyjną, a w systemie pojawia się na zielono.
        Finito.
        A tu, krynico intelektu, bredziłaś o ścieżce zdrowia przez urzędy i szwindlach, bez których Polak nie ma prawa do ubezpieczenia.
        Teraz przeproś.
        • shellyanna Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 07:02
          Ale ona ma racje. Przerabiałam to z koleżanka. Po rozwodzie straciła możliwość bycia dopisana do ubezpieczenia męża.
          I faktycznie musiała opłacać sobie ubezpieczenie. Drugim rozwiązaniem było zapisanie się na bezrobocie.
          • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 07:56
            Słuchaj, Shell. Wiadomo od dawna, że jesteś raczej nienachalnie inteligentna, ale zdradzę ci sekret: właśnie tym wpisem potwierdziłaś, że brubba nie ma racji. Nawet ona zniknęła z wątku, bo wreszcie pojęła, jaka głupotę strzeliła.
            Uważaj: napisałaś "drugim rozwiązaniem było zapisanie się na bezrobocie" i właśnie o tym rozwiązaniu rozmawiamy. Brubba twierdzi, że bezrobotny Polak nie jest w stanie ubezpieczenia otrzymać legalnie.

            Nie wiem, czemu twoja bezrobotna koleżanka opłacała sobie ubezpieczenie, ale wybór miała.
            • shellyanna Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 10:38
              Ale niektórzy nie chcą mieć / nie potrzebują statusu bezrobotnego, bo do pracy się nie wybierają. I co im pozostaje? Opłacić ubezpieczenie.
              Wiec niestety, ale to Ty się mylisz. Bo Brubba wyraźnie pisze, ze bez KOMBINACJI i ściemy nie ma ubezpieczenia dla każdego.
              Jest pod pewnymi warunkami.

              Natomiast nie odnosze się do kwestii ubezpieczenia Ukraińców, bo nie mam pojęcia jakie warunki musza oni spełnić i niezbyt mnie to interesuje.

          • brubba Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 08:53
            Shellyanno, dziękuję Ci, jesteś "jedynym sprawiedliwym" tego forum (chyba, że innym nie chce się odzywać).
            Oczywiście, ze to my mamy rację.
            A typowym "zaburzonym człowiekiem w sieci" jest "latarnia-umarłych", o czym świadczy zarówno jej pretensjonalny nick, jak i wulgarny, agresywny sposób komunikowania się. Tudzież to, że w ogóle nie przychodzi jej do głowy, że mogą być jacyś ludzie, którzy nie chcą kłamać.

            A oto kilka argumentów na poparcie:

            1. Jest w Polsce mnóstwo osób, które nie mając ubezpieczenia nie spełniają kategorii bezrobotnego. Bo z tą kategorią wiąże się deklaracja poszukiwania pracy (gotowość do podjęcia pełnego etatu przez osoby zdrowe). Gdy ktoś opiekuje się dorywczo lecz stale chorą osobą, dzieckiem, wykonuje drobne lecz stałe prace - nie poszukuje etatu, nie ma gotowości do niego i nie ma potrzeby ani warunków do jeżdżenia do pracodawców wskazywanych przez urząd. Ktoś taki składałby przed Urzędem Pracy fałszywe zeznania, deklarując, że jest bezrobotnym poszukującym pracy.
            (Ale co tam dla latarni-umarłych składanie fałszywych zeznań! Dla niej to najwyraźniej sprawa oczywista jak powietrze!).

            2. Mnóstwo Polaków idzie jednak drogą uczciwości i aby uzyskać ubezpieczenie rejestruje się w NFZ i co miesiąc wpłaca około 500 zł - wtedy ma uczciwe, lecz drogo opłacone ubezpieczenie.

            3. Gdyby każdy Polak miał darmowe i bezwarunkowe ubezpieczenie, jakie ma w Polsce uchodźca, to:

            - z jakiej racji istniałby ten NFZ z 500-złotową taksą za dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego?
            - czemu kwitnie proceder zatrudniania kuzynostwa i znajomych na tzw. "1/8 etatu dla ubezpieczenia"?

            Mamy rację, ale latarnia-umarłych zaraz przybiegnie nas tutaj wyzywać, gdyż okazałyśmy się inteligentniejsze od niej (nietrudno o ten laur! wink), a widać ma kompleksy i nie potrafi znieść porażki. big_grin
            • hanusinamama Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 10:46
              Jakiej uczciwości? Nie masz pracy, rejestrujesz sie jako bezrobotny i masz ubeczpiecznie. Ale fakt...istanieje ryzyko, ze ci urząd znajdzie pracę....i co wtedy?
              Jak jesteś team szlachta nie pracuje to musisz niestety nieść swój krzyż.
              • shellyanna Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 10:55
                I po co ta złośliwość?
                Niektórzy nie pracują, bo nie chcą i nie musza. Nie ma zdaje się obowiązku jeszcze?
                Nie mi ani Tobie oceniać dlaczego, po co i na co i czy to dobrze, czy nie.
                Natomiast faktem jest niezaprzeczalnym, ze w takiej sytuacji osoba nie ma ubezpieczenia. I tyle.
                Zapisanie się do urzędu tylko dla ubezpieczenia, bez zamiaru podjęcia pracy jest kombinowaniem i sciema.
            • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 23:30
              brubba napisał(a):

              > Shellyanno, dziękuję Ci, jesteś "jedynym sprawiedliwym" tego forum (chyba, że i
              > nnym nie chce się odzywać).
              > Oczywiście, ze to my mamy rację.

              Dwa serca złączone, klucz rzucony w wodę... pasujecie do siebie jak mało kto.

              A teraz na poważnie, bo zaczynasz przeginać.
              Normalnie nie gadam z trollami i idiotami, ale nie zostawię tego tematu, bo jeszcze ktoś weźmie twoje bzdury za dobrą monetę.

              Nie ma czegoś takiego jak bezwarunkowe ubezpieczenie zdrowotne dla uchodźców.
              Jeśli uchodźca chce mieć ubezpieczenie, musi przejść procedury i spełniać warunki.
              Zaryzykuję tezę, że jest to jednak bardziej skomplikowane i trwa dłużej niż w przypadku Polaka, który rejestruje się w UP w kilka minut z własnej kanapy.
              Nie wiem, czy jesteś trollem, czy pożyteczną idiotką, ale twoim miejscu zmieniłabym nicka, bo ten jest spalony.
              A jeszcze lepiej - won stąd.
                • shellyanna Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 11:12
                  Oczekuje, ze zrozumiesz, ze brubba ma racje, ze nie każdemu Polakowi przysługuje ubezpieczenie.
                  Tylko tyle.
                  Kwestie rozwiązań i oceny to sprawa oddzielna. Natomiast taki jest fakt. Niepracująca i nie zamierzająca podjąć pracy osoba, niebędąca w związku małżeńskim nie ma prawa do darmowego ubezpieczenia. To wszystko.
                      • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 23:29
                        shellyanna napisała:

                        > Odnosze się do postu brubby i stwierdzenia, ze Ukraińcom ubezpieczenie należy s
                        > ię BEZWARUNKOWO, a Polakom nie.
                        > Jest w tym coś nieprawdziwego?

                        Tak, wszystko.
                        Shell, tylko się ośmieszasz powtarzając bzdury za trollem. Nie, ubezpieczenie nie należy się Ukraińcom bezwarunkowo.
                        Po ch... piszesz bzdury?
                          • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 08:20
                            shellyanna napisała:

                            > Mylisz się skarbeńku, pisałam tylko o Polakach i tylko do sytuacji Polaków się
                            > odnosilam

                            Kłamiesz.
                            "Odnosze się do postu brubby i stwierdzenia, ze Ukraińcom ubezpieczenie należy się BEZWARUNKOWO, a Polakom nie.
                            Jest w tym coś nieprawdziwego?"

                            To napisałaś ty. Nie chlej tyle.
                              • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 08:39
                                shellyanna napisała:

                                > A dalej? Co dalej napisałam?
                                > Nie sprowokujesz mnie wyświechtanymi tekstami.

                                No to pisałaś nieprawdę czy nie?
                                Przyklaskujesz onucy, która twierdzi, że Ukraińcy dostają ubezpieczenie bezwarunkowo, a Polacy warunkowo.
                                Jeszcze raz.
                                "Warunki" dla Polaków: zarejestrować się przez net na stronie UP w kilka minut.
                                Warunki dla Ukraińców: być uchodźcą w Polsce przybyłym nie wcześniej niż 24 lutego, wyrobienie PESEL, wyrobienie e-dokumentu, wyrobienie profilu zaufanego, wydrukowanie go i noszenie ze sobą.
                                Nadal twierdzisz, że Polacy dostają warunkowo, a Ukraińcy bezwarunkowo? Nie brnij.

                                > Jesteś wulgarna i zachowujesz się jak przekupa.

                                Z tych ust to komplement zaiste.
                        • shellyanna Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 08:05
                          Czyli zgadzasz się z tym co napisałam, ze Polakom ubezpieczenie przysługuje nie bezwarunkowo?
                          Widzisz… dla mnie inteligentny człowiek to człowiek, który potrafi rozmawiać bez sięgania po wyzwiska i unoszenia się tylko dlatego, ze mu sie wydaje, ze ma rację smile 😘
                          • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 23:07
                            shellyanna napisała:

                            > Czyli bezwarunkowo czy nie?

                            O, Shell. Widzę, że dostałaś czkawki z tym pytaniem.
                            Tak samo warunkowo, jak i warunkowo dostają Ukraińcy. Którzy muszą przejść procedury (pesel, e-dowód, profil zaufany), nie mogą to być osoby przebywające w Polsce przed 24 lutego i nie mogą opuścić Polski na dłużej niż miesiąc.
                            Przypominam, że dyskusja jest o tym, jakoby obywatele ukraińscy dostawali bezwarunkowo ubezpieczenie w przeciwieństwie do Polaków.
                            Wydaje mi się, że jednak ciut łatwiej to ubezpieczenie załatwić Polakowi.
                            Nie głupio ci, że wtorujesz ruskiej trollicy i powtarzasz jej konfabulacje?
                            • wysokienapiec Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 22:41
                              Warunkowo. Polacy warunkowo. Ukraińcy też warunkowo.

                              Warunki, które muszą spełniać Polacy: pójście do pracy bądź zarejestrowanie się jako bezrobotny.
                              Warunki, które muszą spełniać Ukraińcy: ucieczka z własnego kraju objętego wojną

                              W razie czego można jeszcze udawać dziecko. One chyba są ubezpieczone z urzędu. Podkreślam CHYBA.

                              Shellyanna nie ma za cokiss liczę, że docenisz, że odpowiedziałam ci na pytanie zadawane przez ciebie w paru komentarzach i będziesz spać spokojniej.
                                • wysokienapiec Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 23:16
                                  shellyanna napisała:

                                  > No właśnie 💁‍♀️

                                  Hmm. Co? smile Upierasz się, że Ukraińcy mają zagwarantowane ubezpieczenie bezwarunkowo, a Polacy warunkowo. Ja mówię, że Polacy i Ukraińcy mają taką możliwość warunkowo. Nie ma tu miejsca na "no właśnie".
                                  • shellyanna Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 08:07
                                    Nie, upieram się, ze nie jest prawda, ze Polacy maja ubezpieczenie bezwarunkowo. Napisałam na samym wstępie, ze sytuacji Ukraińców nie znam i się nią nie interesuje.
                                    Dla mnie Ukraińcy powinni otrzymać pomoc. I jakiekolwiek wyrzucanie im, ze coś dostają jest niefajne, płytkie i malostkowe.
                                    • latarnia_umarlych Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 08:26
                                      shellyanna napisała:

                                      > Nie, upieram się, ze nie jest prawda, ze Polacy maja ubezpieczenie bezwarunkowo
                                      > . Napisałam na samym wstępie, ze sytuacji Ukraińców nie znam i się nią nie inte
                                      > resuje.

                                      Nie znam się, nie interesuję, więc się wypowiem i natłukę x postów o tym, że Ukraińcy mają bezwarunkowe ubezpieczenie.
                                      Napisałaś: "Odnosze się do postu brubby i stwierdzenia, ze Ukraińcom ubezpieczenie należy się BEZWARUNKOWO, a Polakom nie.
                                      Jest w tym coś nieprawdziwego?"
                                      To nie ty, ktoś ci się włamał na konto? Czy znowu nie pamiętasz, co pisałaś, alkoholiczko?

                                      > Dla mnie Ukraińcy powinni otrzymać pomoc. I jakiekolwiek wyrzucanie im, ze coś
                                      > dostają jest niefajne, płytkie i malostkowe.

                                      O, to nie twój synek miał ból dupy, że Ukrainka w klasie dostała dobrą ocenę?
                                        • brubba Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 14:23
                                          Shellyanno, tu nie chodzi o prawdę, fakty, tylko o dowalanie dorwanym w sieci ofiarom.
                                          Osoby dowalające w celu udowodnienie swoich nieprawdziwych tez będą udawać, że nie widziały, co kto pisze, nagminnie utożsamiać kategorię "uchodźca" z kategorią "Ukrainiec", wymyślać nieistniejące prawa i przepisy (nie, uchodźca nie musi mieć peselu (nigdzie nie ma takiego warunku) i innych takich, by mieć na terenie Polski pełen i darmowy dostęp do służby zdrowia, przykład: już po przekroczeniu granicy wielu uchodźców korzysta z polskiej publicznej opieki medycznej).
                                          Słowem: Tu nie chodzi o ustalenie stanu prawnego, tu chodzi o klasyczne hejtowanie.

                                          Dlaczego ludzie to robią?
                                          Bo są głęboko sfrustrowani i pełni kompleksów. Coś im w życiu nie wyszło, więc, mając przemocową naturę, pilnie rozglądają się za ofiarą, na której będą mogli się wyładować. Jak wiadomo, na kozła ofiarnego typuje się kogoś, kto się różni. Np. przedstawia fakt odmienny od powszechnych mniemań. W tym momencie zaczyna się akcja typu: "Jeśli fakty nie zgadzają się z naszymi wyobrażeniami - tym gorzej dla faktów!"
                                          A najgorzej dla tego, kto śmie wspominać o faktach nie zgadzających się z czyimiś wyobrażeniami. Hejterzy redukują sobie dysonans poznawczy poprzez gwałtowne zaprzeczanie, negowanie faktów, ale i przez zastraszanie przeciwnika agresją, wyzwiskami, insynuacjami - by przepędzić go z horyzontu i odzyskać możliwość niekonfrontowania się z własną pomyłką czy niewiedzą.

                                          To nie są normalne, zdrowo myślące osoby, które na wieść o rozbieżnościach w podejściu do ubezpieczeń powiedzą: "O, szkoda, że wszyscy nie mogą mieć łatwiej.", albo "No, rzeczywiście, jest inaczej."
                                          To są chore emocjonalnie osoby, które hejtując innych zakrzykują własne lęki, kompleksy, niepokoje. Dlatego tak bardzo nie mogą przestać. Bo mimo wyplucia z siebie oceanów trucizny wciąż jeszcze są zatruci i nieszczęśliwi, więc wciąż muszą się na nowo "oczyszczać" wypluwając z siebie na kogoś tę agresję, złość.

                                          Przyznam, że czytając te przesycone złą energią, krzykliwe, wulgarne, obsesyjne posty, współczuję ludziom, którzy tak się czują i takie mają życie, że w ten właśnie sposób komunikują się i prezentują siebie.
                                          Ich nie przekonasz, bo tu nie chodzi o przekonanie, tylko o uleczenie z trawiącej hejtera od wewnątrz choroby. Tu nawiążę do tematu głównego: Hejter powinien czem prędzej skorzystać z ubezpieczenia w NFZ, jeśli takowe posiada, i zacząć proces leczenia...
    • majenkir Re: Zaburzeni ludzie w sieci 24.04.22, 16:34
      Nie jestem za bardzo fejsbukowa, jestem tylko w dwoch grupach cukrzycowych. Raz ogłosiłam, że szukam części do pompy (moja córka z własnej winy została bez, w piàtek wieczorem! 🤬 Po 20-tu minutach odezwał się facet, pół godziny ode mnie, pojechałyśmy, dał nam zapas na 15 dni, aż mi się płakać chciało, że dobre ludzie jednak sa na świecie.
    • magazynka Re: Zaburzeni ludzie w sieci 26.04.22, 23:35
      Jestem też na forum pirackim. Tam pełno nerdów, ale i zaburzonych, świrów, ćpunów i alkoholików, chorych psychicznie i niedojrzałych niepracujących 35-latków oglądających bajki i anime. Mimo chorób i uzależnień dają radę w komputery i internet, choć reszta wypowiedzi - żałosna. Lepiej się tam nie odzywać, bo zniszczą człowieka gadką i szyderą. Jestem tam, bo korzystam i ściągam za darmo filmy i seriale, ale ich czat to ściek.
    • alba27 Re: Zaburzeni ludzie w sieci 27.04.22, 22:06
      Jestem na wielu grupach, zwierzęcych, ogrodniczych, wiejskich, książkowych, ale najwięcej oszołomów jest na grupie wegetariansko- wegańskiej. Wystarczy, że jakiś wegetarianin wrzuci przepis i zaczynają się pouczenia, że jest okrutny, bo w przepisie jest ser. Nie dociera do nich, że jest to również grupa wegetariańska a wegetarianie ser jedzą
    • olkka_99 Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 09:34
      Nie korzystam z żadnych grup, przeraża mnie to i nudzi jednocześnie. Potrzebne info i kontakty zawsze jakoś udaje mi się bez trudu zdobyć bez uczestnictwa w zamknietych grupach, a doświadczenie mam takie, że ludzie albo wrzucają jakieś bzdury, albo chcą coś sprzedać albo życzą sobie miłego dnia. Trochę nie mam na to czasu.
    • aguar Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 11:26
      Ja byłam na początku w szoku, jak poszłam na grupy papuzie. Na ematce bywa ostro, jest obrażanie, poniżanie, wypominanie, czasem się zniekształca czyjąś wypowiedź i obraca ją przeciwko niemu itd.itp. Ale ematki robią to Tobie, a Ty robisz to im. I nikt nikogo z tego powodu z ematki nie usuwa. A tam dostałam bana, za, uwaga, poglądy odmienne od admina. Mam na fb konto z imieniem i nazwiskiem, zdjęciem, miejscem pracy, ja tam piszę w miarę kulturalnie, wyrażałam tylko swoją opinię, też powołując się na własne doświadczenia. To się tak nie podobało, że na przykład nowym członkom grupy dawałam rady zgodne z moimi poglądami, obserwacjami i doświadczeniem, a nie z "jedynie słusznymi" poglądami admina, że wyleciałam!
    • zuzanna_a Re: Zaburzeni ludzie w sieci 28.04.22, 13:30
      ja sie boje grup. kiedyś umieściłam fotkę mojego kotełka na której w tle była widoczna w reklamówce saszetka whiskasa.
      dostałam ją jako jakiś gratis w gazecie.
      kot tego nie jadł no ale było.
      fejsbukowi detektywi, którzy odkryli fotę karmy zakazanej jechali po mnie jakby jutra miało nie być.


      byłam na różnych forach i grupach i relatywnie najspokojniej było na ogrodniczych.

      zwierzęce
      dietowe
      podróżnicze - o wyprawach górskich
      wnętrzarskie - ło matko.
      na akwarystycznych też się żrą. nie taka pompka, nie taka roślinka, a ten gatunek nie lubi tego i w ogóle co z ciebie z acżłowiek.
      Podobno jatki są też na gryzoniach.

      a i samochodowe foteliki dziecięce. kryste panie! tam pociechy ojców mają już pewnie po 16 lat, ale dalej jeżdżą w fotelikach tyłem do kierunku jazdy smile łezka wzruszu kręciła się w oku gdy wpadał jakiś troll i proposował taką chamską podkładkę - poddupnik z auchana big_grin jezzzu, co się działo smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka