Dodaj do ulubionych

A propos wątku higienicznego i psów

25.04.22, 20:55
Jak często oraz gdzie i jak pierzecie obroże, szelki, smycze, tudzież - jeśli Wasze psy noszą - sweterki, płaszczyki itp. ?
Ja obroże i szelki piorę w rękach, w naszej umywalce lub wannie. Szelki częściej - co ok. 10 dni, obroże rzadko, no chyba że się wyraźnie czymś usyfią.
Ubranek nie stosuje obecnie, ale jak miałam psy sweterkowe, to prałam ich odzież razem z naszą.
Obserwuj wątek
    • miriamesther_73 Re: A propos wątku higienicznego i psów 25.04.22, 21:59
      Kaftaniki zmieniam raz w tygodniu i piorę z tym co akurat mam do wyprania, byle kolorystycznie stykało. Teraz dziewczyny już będą chodziły bez kiecek czy sweterków, byle cieplej było. Posłanka, kocyki, zabawki szmaciane raz na jakiś czas, dla odświeżenia, wtedy zbieram hurtem to co najpilniej i do pralki.
    • thea19 Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 09:09
      ubranek mam bardzo dużo ale nosiła je seniorka, gdy już jej zimno było. Uwielbiała wchodzić pod auta i szorować grzbietem, więc pranie było po jednym założeniu. Szczeniorom zakładam płaszcze na deszcz ale sobie je zdejmują. Szelek nie noszą, obroże tylko na spacer więc brudzą się bardzo długo. Za to łóżka piorę bardzo często bo a to pawia puszczą a to któreś postanowi sobie zjeść coś albo sraczka się w nocy u młodzieży zdarzy. Teraz obie mają synchroniczną pierwszą cieczkę. Psi dziadek kulturalnie zawsze obsika coś nowego, więc też trzeba zaraz łóżka uprać. Te siki chyba jakoś zostawiają aromat bo po kilku praniach w pralce w 60 stopniach przestaje je znaczyć.
    • krambambuli Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 11:01
      Świętej pamięci poprzedniej suce prałam/myłam obrożę po wypraniu właścicielki (żeby nie brudzić czystej suki), czyli rzadko - co jakieś 2 miesiące, chyba że się w czymś wytarzała.

      Obecne suki jak na razie wyrastają z obróżek i uprzęży, zanim się zdążę ogarnąć z praniem. Zresztą teraz mieszkamy na wsi, psy biegają po trawie, a jak się coś wybłoci, to deszcz spłucze. Jak się im rozmiary ustabilizują, to się zobaczy.
    • gama2003 Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 11:07
      Piore tylko uświnione.
      A to jest częstotliwość różna.
      Smycze automatyczne ręcznie, tylko te tkaninowe części. Reszta pralką. Mam tyle ręczników, kocyków i poduszek psich, że zawsze obroża czy smycz się na wsad do pralki załapią.
      Moje psy używają ręczników codziennie, łapy niestety ciągle zabłocone. I piją tak, że paszcze i uszy okapują wodą. A podłoga staje się lodowiskiem.

      Myśl o wspólnym praniu ich rzeczy z naszymi jakoś mnie obrzydza, wspólnie ręczniki, bleeee.
    • kaki11 Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 11:55
      Ubranek nie stosujemy. Obrożę i zwykłą smycz jak trzeba umyć to robimy to ręczne, bo są takie niby skórzane i nie chyba nie nadają się do prania w pralce. Szelki i długą smycz/linkę pierzemy razem z naszymi ubraniami.
      Robimy to rzadko, ale w zasadzie w ramach potrzeby. Pies na spacerze lubi się położyć w kałuży czy wytarzać w jakimś błocie i kiedy ten spacerowy osprzęt się przy okazji ubrudzi to pierzemy.
    • igge Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 19:18
      Piorę ręcznie. Żółtych smyczy nigdy więcej nie kupię, zbyt szybko się brudzą.
      Generalnie wymieniam. Kupuję nowe. A to pies nadgryzie czy odgryzie. A to karabińczyk się uszkodzi. Mam też takie nie najpiękniejsze na husky i po husky, odblaskowe, zużywają się.
      Linki trzeba będzie prać też, na razie są fajne niebieściutkie. I różowe.
      Generalnie już chyba się nie przejmuję, że brudne czy zużyte.
      • igge Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 20:31
        Aha, mój mąż padłby trupem gdyby jakiekolwiek psie rzeczy, kocyki były prane razem z naszymi ubraniami czy czymkolwiek naszym w pralce. Mam 7 kilowy wsad, mnie by chyba nie przeszkadzało.
        W rezultacie małżonek pierze psie xyz oddzielnie.
        Zabawek nie piorę bo mają za dużo takich materiałowych i pluszowych, szydełkowych wybebeszanych codziennie. Brudzą po pierwsze za szybko i to byłaby syzyfowa praca. Po drugie i ważniejsze za szybko je drą i niszczą i wypruwają z zawartości. Wtedy traktuję jako pluszowe kongi i po doniszczeniu - wyrzucam do śmieci drobne resztki.
    • karola2122 Re: A propos wątku higienicznego i psów 26.04.22, 23:02
      Piorę psie rzeczy ( w tym ręczniki, legowisko, kocyk, zabawki, szelki, po zimie zimową kurteczkę, po sezonie deszczowym płaszczyk przeciwdeszczowy, itd.) zawsze po jego kąpieli. Wrzucam wtedy też mój fartuch nieprzemakalny, który wkładam gdy go myję/kąpię/płuczę, a przy okazji także np. dywanik łazienkowy. Potem dezynfekuję pralkę włączając krótki program i wlewając ACE. Tak samo dezynfekuję wannę po kąpieli psa. Wychodzi jakoś raz na 3 miesiące
    • aamarzena Re: A propos wątku higienicznego i psów 27.04.22, 15:57
      Kiedy uznam, że brudne. Linki częściej, bo utaplane są w błocie. Obroze czy szelki, kiedy sie wybrudza. Kiedy byliśmy na mazurach i pies niemal codziennie się kąpał to prałam codziennie. W rękach. Ubranek nie używamy.
      Jak wlezie do rzeki albo co gorsza jakiegoś rowu to piorę i psa i osprzęt.
      Mam pytanie do tych co piór psa razem z obroza w jeziorze - serio nie przeszkadza wam, że pies chodzi w mokrej szmacie na szyi, a pod tym futro ciężko schnie? Można psa grzybicy nabawic uncertain Jak mam planowane wyjście nad wodę to po kąpieli mokrego psa przebieram w sucha obroze. A w domu ściągam mokre np. podeszczowe obroze i pies schnie luzem, zostaje tylko obroza na kleszcze, a i to czasem zdejmę na te dwie godziny po kąpieli do wyschniecia psa
    • kocynder Re: A propos wątku higienicznego i psów 27.04.22, 21:02
      Moje (wszystkie duże) chodziły w metalowej kolczatce, kolcami na zewnątrz. Nie prałam! Smycz skórzana, od czasu do czasu smarowałam wazeliną, a jak się "wchłonęła" to przecierałam szmatką. No, chyba, że np zanurkował w bagienku czy innej brudnej kałuży, wówczas, oczywiście, akcesoria wymagały opłukania. Pies zresztą również. Żaden nie nosił ubranek więc nie mam pojęcia.
      • naturella Re: A propos wątku higienicznego i psów 27.04.22, 21:45
        Ubranek żadnych moje psy nie używają. Obroże, szelki, smycze piorę może raz na dwa miesiące, razem z naszymi rzeczami. Tzn piorę jak zauważam, że są już przybrudzone i przyszarzałe - pies ma obrożę w komiks, a suka w tęczę, podobnie smycze. W domu obroże zdejmujemy. Linki - wystarczy przepłukać, bo są z PCV.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka