Dodaj do ulubionych

ci panowie na budowie...

27.04.22, 08:42
posłuchajcie, odwiozłam młodego do szkoły dziś samochodem (bo było zbyt późno by zdążyć rowerami, cóż...), i kiedy wracałam, strzeliło mi do głowy, że nie pojadę asfaltem, tylko drogą przez pola.

jak łatwo się domyślić, ugrzęzłam w błocie po osie...

co robić? wiadomo. w pobliżu trwała budowa domu. poszłam wytłumaczyć, że zrobiłam coś głupiego.
majster i dwóch młodych pomocników od razu ruszyło z pomocą. potem wrócili jeszcze po łopaty, i nieco się namachali, a ja stałam i patrzyłam.

kiedy samochód majestatycznie wynurzył się z błota, mówię: "dziś będzie gorący dzień, chętnie w podziękowaniu zasponsoruję Panom napoje chłodzące", i dalej grzebać w plecaku.

na co oni chórem, w tonie nieco urażonym: "niech pani już nie szpera, przecież nie trzeba" - i poszli.

i teraz wzięłam na ambicję, że im coś zawiozę, kiedy będę przejeżdżać po południu (już asfaltem...)

poradźcie, co to powinno być?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka