Dodaj do ulubionych

On wie lepiej, czego mi trzeba?

27.04.22, 13:47
Tak mi się przypomina, jak moja znajoma, kupując samochód w wielu dobrze ponad 40, stwierdziła z satysfakcją, że wreszcie kupuję to, czego sama chce, bo zawsze jakiś facet wiedział lepiej i ona słuchała.

Z samochodami tak nie mam, bo albo kupowałam jako singielka, albo to ja wybierałam, jednak... Wychodzi, że mam tak z rowerem!
Jestem 50- i chyba po raz pierwszy w życiu kupuję rower, który w 100 proc. mi odpowiada, bo... zawsze jakiś facet wiedział lepiej! Fakt. Na moje rowery nie narzekałam, zawsze miały świetne przerzutki, itp. Jednak tym razem po raz pierwszy zamierzam przy wyborze na szali postawić stronę wizualną, co zawsze było ignorowane 🤨
A jak u Was było? Z pojazdami albo i nie?

Btw
Jak długo jeździcie jednym rowerem?
I czym się kierujecie przy zakupie?
A może ktoś poleci jakiś kobiecy model?
Mam swój typ, ale chętnie zerknę. Preferowane odcienie różu i biel 😊
Obserwuj wątek
    • rb_111222333 Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 13:54
      Mam już z 10 lat rower, który kupiłam samodzielnie. Teraz to już rzęch, ale szkoda mi wyrzucić, bo jeździ. Teraz marzy mi się rower towarowy, żebym mogła wozić swoje dzieci z powodu. Kosztuje on kosmiczne pieniądze, więc się waham, ale bardzo bym chciała go mieć
    • lumeria Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 14:05
      Przypadkowo kopiłam rower damkę, taki, gdzie siedząc na siodełku można stanąć noga na ziemi. Ma duże wygodne siodełko i kierownice ustawiona tak, ze nie muszę się nad nią schylać. I mogę nim jeździć po wertepach. Dla mnie to był strzał w 10.

      Jakiego roweru szukasz?

      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSKnnBEKZY8SvRwrDpJfDa2sEr1FpXxyFdV4w&usqp=CAU
    • abecadlowa1 Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 14:06
      Całe dorosłe życie musiałam samodzielnie podejmować decyzje zakupowe i samodzielnie zarobić pieniądze na realizację tych decyzji. Zakup pierwszego samochodu był bardzo stresujący, bo kupowałam coć na czym zupełnie się nie znałam i nie miałam nikogo bliskiego ani dalekiego, kto mógłby mi pomóc.
      Dziś czuję ulgę mogąc powierzyć synom wybór telefonu czy komputera dla matki. Oczywiście ostatecznego wyboru dokunuję sama, ale risercz zakupowy deleguję. Daje mi to poczucie dużego komfortu i oszczędność czasu.
      • mallard Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 15:24
        abecadlowa1 napisała:

        > Dziś czuję ulgę mogąc powierzyć synom wybór telefonu czy komputera dla matki. O
        > czywiście ostatecznego wyboru dokunuję sama, ale risercz zakupowy deleguję. Daje mi to poczucie dużego komfortu i oszczędność czasu.

        No i przy okazji "podbijasz" synkom ich poczucie wartości! 👍
    • simply_z Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 14:12
      Nie chodzi o plec ale o o to czy ktos sie zna na rowerach. Jesli ktos jezdzi duzo (przykladowo moj ojciec w mlodosci) , moim zdaniem zna sie na tym lepiej niz ja i wie co doradzic. Tez sie kiedys kierowalam strona wizualna i efekt jest taki, ze rower choc ladny, nie jestani za wygodny, ani za bardzo dopasowany.
    • zuzanna_a Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 14:15
      Dokonałam paru zakupów samodzielnie, paru z mężem.
      Na pewno nigdy mu się nie przyznam, ale niestety moje, które "popełniłam" bez konsultacji - okazały się błędne, szczególnie samochodowe smile
      A już hitem było używane auto. Miałam z 22 lata, uparłam się i zauroczona innymi kwestiami w tym kolorem dostałam takiego rzęcha, że do dziś mi wstyd. Dopiero po wnikliwej analizie okazało się że to auto zespawane z dwóch różnych big_grin oczywiście byłam sprawdzać lakier, wady itd, ale pojechałam do najbliższego mechanika, który okazał się dogadany ze sprzedawcą. Nigdy, nigdy więcej - ani używanych aut, ani kupowania bez chłopa big_grin
      • igge Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 28.04.22, 02:43
        A u nas w zasadzie ja zawsze miałam decydujący głos jeśli chodzi o markę auta, kolor itp.
        Nie było tych aut aż tak wiele ale jedno jedyne, ostatnie, na które bardzo naciskał mąż i o mały włos go nie kupiliśmy, nie zostało kupione bo moja teściowa gdy już byliśmy zdecydowani , przed finalizacją zakupu zakrzyknęła do mojego męża dramatycznie: " Synu, czy ty chcesz igge wykończyć psychicznie!!!??". Fakt, nie podobało mi się auto, które chciał mąż, a chciałam jednak przychylić się do jego życzeń.
        Kupiliśmy przez teściową wtedy inne, takie jakie mnie się podobało. Droższe było.
        Do dzisiaj nim jeżdżę. I psy. Choć już nie wygląda tak jak powinno.

        Rowery mamy trzy i są wiekowe.
        Teraz widuję naprawdę fajne i ładne rowery na ścieżkach ale jakoś nie zamarzyła nam się nówka.
        • igge Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 28.04.22, 02:47
          Koleżanki mąż w zasadzie przesiadł się kompletnie z auta na rower.
          Ilość kilometrów dziennie do samej pracy i z powrotem, po zakupy, rekreacyjnie do miejscowości dalej....jestem regularnie w szoku.
          Nawet w deszczu albo i w zimę jeździ. Po lesie I w korkach miejskich też.
          On naprawdę kocha rower.
          Części jakieś ciągle kupuje.
          Tyle, że jego rower ma już swoje lata też.

    • princy-mincy Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 14:43
      Tu chyba nie chodzi o plec a o znajomosc tematu.
      U mnie auta wybiera maz, bo on sie bardzo interesuje motoryzacja, porownuje jakies jemu tylko znane parametry i wybiera najlepsza opcje (wg niego) w ustalonym budzecie. Nie mamy przypisanych samochodow na zasadzie moj/ twoj, oboje jezdzimy obydwoma autami . Nigdy dotad jego wybor nie byl nietrafiony, auta zawsze odsprzedawal w dobrej cenie.
      Przy rowerze nie kierowalabym sie strona wizualna. Pojezdzilabym roznymi rowerami w sklepie i z modelu, ktory mi pasuje najlepiej wybralabym taki kolor, jaki mi sie podoba.
      • swinki_trzy Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 14:56
        Nie muszę interesować się motoryzacją by wiedzieć czego potrzebuję. Kupiłam samochód, którym wcześniej jeździłam jako służbowym. Miałam go od nowego, dobrze znałam, wcześniej sama wybierałam jego parametry i dodatki, co na szczęście zależało wyłącznie do mnie, no, byle się zmieścić w wyznaczonym przez firmę limicie smile. I jak już wiedziałam, że będę zmieniać stanowisko na stacjonarne, a leasing się kończył, to go odkupiłam.
        • princy-mincy Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 28.04.22, 08:40
          O widzisz, a ja swojego sluzbowego bym nie kupila. Nie wiem dokladnie co mi w nim nie pasowalo, maz za to wiedzial tongue_out
          Moja kuzynka zawsze byla zdana na siebie jesli chodzi o wybor auta, ani ojciec ani maz nigdy nie angazowali sie w jej wybor i byla szczerze wdzieczna, ze moj maz zaoferowal sie i z nia pojechal obejrzec samochody, ktore ja interesowaly.
    • konsta-is-me Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 15:06
      Zawsze kupowałam co chciałam.
      Czy to rower czy telefon czy cokolwiek.
      Ale też zawsze musiałam sama wiedzieć, bo chłopy raczej mało rozgarnięci w temacie byli.
      Ale też nie kupiłabym niczego tylko dla wizualnej strony, nie dlatego że ktoś radzi albo zabrania, tylko zwyczajnie wygoda użytkowania jest b.wazna, bo tak naprawdę wyglądem ekscytujemy się tylko na początku.
    • extereso Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 15:14
      I rower i samochód kupowałam sama. Z samochodem mąż mi powiedział, że akurat jego kolega i żona kupują auto x, a ja wiem, że jest to człowiek który tygodniami robi rozeznanie rynku, porównuje, analizuje. Więc na drugi dzień pojechałam i kupiłam takie samo, zaoszczędziłam czas na tych analizach. Z rowerem sama rozeznalam się i kupiłam. Mąż dużo jeździ ale na sportowych, na elektrycznych w ogóle się nie zna. Mogłabym się radzić gdybym lubiła proces wyboru i wspólne gadanie o tym, ale nie lubię więc szkoda czasu i atłasu 😁
    • anorektycznazdzira Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 15:21
      Nie mam problemu z wyraźnym artykułowaniem, czy coś mi odpowiada czy nie.
      Narzeka na to mój mąż, bo wiele razy usiłował mnie do czegoś przekonać, czasem dość intensywnie, i to się zawsze kończyło tak samo: albo musiał dać spokój, albo... sam sobie tego później używał.
      Ostatecznie nauczył się, że jego rada jest mile widziana, chętnie wysłucham, ale wmuszanie mi to kiepski pomysł. Jak rzecz jest dla mnie, to ostatecznego wyboru dokonam ja. Teraz już się cieszy, jak uda się kupić to, co na prawdę chcę, bo w sumie, to mu na tym zależy.
      Innych facetów ignoruję jeśli się narzucają ze swoimi pomysłami.
      Bardzo łatwo jest odróżnić poradę, która jest odpowiedzią na Twoje potrzeby od wpychania Ci czegoś, czego nie chcesz, tylko on by to chciał gdyby sobie kupował.
      • lumeria Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 18:39
        >Bardzo łatwo jest odróżnić poradę, która jest odpowiedzią na Twoje potrzeby od wpychania Ci czegoś, czego nie chcesz, tylko on by to chciał gdyby sobie kupował.

        Nie zawsze latwo, ja sie kilka razy przejechałam na radach - nie tylko od mężczyzn. To jest właśnie klucz - czy ta osoba radzi to, co sobie by wybrała, czy tez interesuje sie tym co ty potrzebujesz. No i dobrze przemyśleć sobie właśnie jakie sa Twoje potrzeby - a czasami to wychodzi dopiero w eksploatacji.
    • trudneslowa Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 15:32
      Rower, który teraz mam, jest właśnie rzeczą, na którą namówił mnie mój mąż. Od paru tygodni mam ebike, i to po prostu kolejny cud świata. Broniłam się, bo przecież nie jestem emerytką, dbanie o formę, itd., itp.
      Rewelacja. Wszystkie zalety jazdy na rowerze przy braku nadmiarowej ilości potu. Z córką na siedzonku z przodu trzaskamy czasami kilkadziesiąt kilometrów dziennie.
    • eriu Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 17:14
      Nie ma czegoś takiego jak uniwersalny model kobiecy. Musisz wziąć pod uwagę gdzie go będziesz trzymać: czy masz rowerownię, czy go będziesz wnosić, czy będziesz jeździć po trasach gdzie rower trzeba przenieść np 2 piętra, bo wtedy trzeba wziąć pod uwagę jego wagę. Czy jeździsz dłuższe trasy czy krótsze? Czy masz zdrowy kręgosłup czy nie? Bo wtedy jeśli masz problemy z kręgosłupem nie powinnaś mieć roweru gdzie się pochylasz. Czy chcesz jeździć poza miastem w mieście? Po równym czy w terenie? Chcesz mieć koszyczek czy z plecakiem?

      Musisz pomyśleć czego oczekujesz oraz realnie potrzebujesz i wtedy poszukać czegoś ładnego w obrębie tego co pasuje do Twoich potrzeb. Jak najbardziej jest to możliwe. Bo inaczej możesz skończyć z pięknym rowerem miejskim z okrutnie ciężką ramą, którego nie będziesz w stanie wnosić/ znosić i nie będziesz go realnie używać.
    • kachaa17 Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 17:47
      Ja mam rower trekingowy. Mam to już 11 lat i jest w bardzo dobrym stanie. Jak to wybierałam to wahałam się czy kupić taki bardziej miejski, na którym siedzi się prosto czy właśnie trekingowy. W sklepach testowałam oba rodzaje ale nic mi to nie dało. Ostatecznie wybrałam trekingowy ale jak tylko mogę to puszczam kierownicę więc może miejski byłby lepszy. Z tym, że ja też jeżdżę po szutrówkach to z kolei trekingowy bardziej się nadaje. Ja kupowałam rower w zasadzie na koniec sezonu więc był już mały wybór. Trudno powiedzieć zy jestem zadowolona. Chyba tak średnio. Pamiętam, że ja chciałam kupić rower z całym osprzętem typu stopka, dzwonek i co było dla mnie ważne to żeby było światełko od razu zamontowane i chciałam na dynamo. I to właśnie mój były już teraz mąż zbagatelizował moje potrzeby. Przekonał mnie, że można wszytko oddzielnie dokupić. Owszem, można ale to już nie jest to samo. Mam wszystko dokupione ale błotniki to dopiero w zeszłym roku kupiłam. Najbardziej to żałuję tego światełka bo to byłoby takie zadośćuczynienie z dzieciństwa kiedy to mój rower nie miał światła a ja bardzo chciałam mieć.
    • mashcaron Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 17:56
      Z rowerami to akurat wyszło tak, że chłop jeździ tym, co wybrałam ja:p
      Jeśli chodzi o samochodach, to akurat pozostawiam jemu, bo to on non jeździ, więc niech sobie sam rządu:p ja mam firmowego bzika którym poza granice kraju nie mogę wyjechać,:p
      • noc_na_pustyni Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 28.04.22, 09:40
        I od 20 lat nie zmieniły Ci się potrzeby?

        Mnie ojciec kupił super górala. Jeździłam 10 lat głównie off road, zimą też. Super był. Przerzutki chodziły jak po maśle nawet pod górę i na piachu (jednocześnie) czy w śniegu, bo zimą też jeździłam. Lekki jak piórko - w kategoriach rowerowych rzecz jasna. Ale do tego roweru nie dało się założyć fotelika no i czasem bolały mnie plecy.

        Mąż mi kupił rower trekkingowy, pod fotelik... Też ok, wygodniejszy, ale ciężki, no i przerzutki już nieco gorsze, choć też chyba 21 biegów. Taki na wspólne wycieczki, bez ekstremów. Ten rower chce teraz oddać dziecku (zgodziło się, bo nadal bardzo niszczy rzeczy, a nowy dostanie, jak się ogarnie).

        Żaden z tych rowerów nie podobał mi się wizualnie, choć oba zwracały uwagę i czasem ktoś obcy je komplementował...

        Teraz mi potrzebny rower na krótsze trasy głównie po asfalcie, bez dużych wzniesień, więc taka przerzutka jak w tamtych mi zbędna, za to chcę, żeby był śliczny 😊

        • g.r.uu Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 28.04.22, 12:10
          W międzyczasie miałam drugi rower miejski, ale się pozbyłam w końcu. Mam dobrej jakości rower trekkingowy, dokładnie takiego potrzebuję cały czas. W końcu jak 15 lat temu jechałam z sakwami i rok temu też to taki sam rower potrzebny. Nie planuję zmieniać
    • kryzys_wieku_sredniego Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 18:08
      Poszłam do sklepu rowerowego, polecanego, powiedziałam, że chce rower.
      Pan zapytał się gdzie chce tym rowerem jeździć, potem o wzrost, następnie o kolor i styl.
      Pokazał trzy, wybrałam jeden, dopasował do niego koszyk, wymienił siodełko, bo chciałam inne, dodał odblaski, lampkę, zapięcie. Powiedział żebym pojechała sobie na komisariat policji tu i tu bo znakują rowery i wpisują w bazę.
      Na koniec powiedział, że mam 2 serwisy gratis w ciagu 2 lat.
      Uścisnął mi dłoń i odjechałam na rowerze.
      Cała impreza trwała ze 20-30 minut.
      Mam ten rower od 2006 r., serwisowany co roku, nadal mi się podoba.
    • kaki11 Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 27.04.22, 18:11
      Pierwsze auto pomagał mi wybierać ojciec, drugie (i ostatnie które jak na razie mam) odkupiłam od brata. Motocykl pomagał wybierać mi ówczesny chłopak. Miałam określony fundusz, wiedziałam że chcę się przejechać i ocenić czy mi wygodnie, i spojrzeć czy nie uważam za zwyczajnie zbyt brzydkie. Natomiast wiedzę mam zerową, i nie będę sama wybierać i oceniać czy dobre czy nie. Tu nie chodzi o to, że ktoś mi mówił, co jest mi potrzebne tylko, że ja nie wiedziałam czego chce w ramach możliwości a ktoś mi pokazywał co z tego jest dobre lub nie. I myślę, że to się nie zmieni. Kolejne auto czy dla rodziny czy "dla mnie" pod tym względem wybierze mi mąż, ja zaakceptuję wygląd i pozycję za kierownicą. Dla mnie to zwyczajnie wygodna i jedyna brana pod uwagę opcja.
      Rower wybrałam sobie sama, mam ten sam od 10 lat. Marka to kross, model pojęcia nie mam jaki, mam nadzieję że jeszcze trochę pojeździ, bo on mi pasuje, a skoro tak, to szkoda mi kasy na nowy.
    • beataj1 Re: On wie lepiej, czego mi trzeba? 28.04.22, 09:17
      Oczywiście, że rower wybierałam tylko ze względu na wygląd. Taki by mi idealnie pasował do sukienek. Kupiłam gotowy zestaw kolorystyczny ale byłam też gotowa skorzystać z konfiguratora roweru i zrobić sobie niebiesko różowo fioletowy rower. I ja sobie kupiłam rower taki jak chciałam oraz namówiłam chłopa by sobie kupił rower taki jak JA chciałam. I zadajemy szyku na dzielni.
      https://a.allegroimg.com/original/113e2f/6de0747c46e586e8307cd4bec4cf/50-Rower-Miejski-Plumbike-26-Beach-Cruiser-Rider
      https://wishbike.pl/wp-content/uploads/2021/01/James-1000x550-1.jpg

      Przy samochodach jest trochę gorzej, bo argumenty w stylu - przy tym aucie ubezpieczenie będzie wyższe, albo części są drogie, to niestety argumenty których słucham i często psują mi plan.
      Bycie rozsądnym jest mało sexy jak się kupuje auto.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka