Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA ..

    • eukaliptusy Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 11:30
      No dobrze, załóżmy, ze nie przepracowała rozstania z eksem. To jest jakaś wielka zbrodnia i wstyd? Każdy po rozpadzie wieloletniego związku powinien się otrzepać w tydzień i udawać, że nic się nie stało? Nie przepracowała, bo mało kto by przepracował. Włącznie z ematkami, które się tu rozpisują i udają, że rozwód po nich spływa jak woda po kaczce. To dopiero jest dysfunkcja i zaprzeczanie własnym normalnym uczuciom.

      A poza tym ma osobny problem, bo dzieci chcą porozmawiać z ojcem, z którym nie ma kontaktu.
      • jammer1974 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 13:31
        eukaliptusy napisał(a):

        > No dobrze, załóżmy, ze nie przepracowała rozstania z eksem. To jest jakaś wielk
        > a zbrodnia i wstyd?

        Mowie o tym od poczatku. Oczywiscie ze to zadna zbrodnia i wstyd. Zupelnie absolutnie normalna sytuacja.
        Gorzej jest gdy ktos zaprzecza i najreca przez to negatywne leki.
        Uwazam ze warto aby kazdy po rozstaniu przegadal sprawe z psychologiem dla wlasnego zdrowia psychicznego i fizycznego.
        Taki proces nie jest latwy i w zadnym wypadku dziwny czy zly. Jest naturalny.
        Najgorsze co mozna zrobic to zaprzeczac.
        Zycie mnie nauczyli ze jeszcze nikt niczego dobrego nie osiagnal zaprzeczajac.
        Zazwyczaj nieswiadomie rujnuje w ten sposob swoje zycie, zwiazki, emocje, relacje.
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:35
          Dziękuję Ci za te psychoterapię bo jak ostatnio sprawdzałam swoje uczucia do ex to nie znalazłam tam już wielkiego ładunku emocjonalnego. Ani mocno negatywnego ani pozytywnego. Tak, nazywam go jak nazywam ale to nie oznacza jakiegoś mega nieprzepracowane tylko po prostu nazywanie faktów.
          • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:47
            Zgodnie z faktami to twoj ex ma na imie Pajac.
            • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:16
              ritual2019 napisał(a):

              > Zgodnie z faktami to twoj ex ma na imie Pajac.

              I to nie jest ani negatywne ani pozytywne. Same fakty.
            • krolewska.asma Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:21
              Proponuje Pajac Afrykański
              • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:02
                A to jest mega😀
          • jammer1974 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 23:27
            tosia_jestem napisał(a):

            > Dziękuję Ci za te psychoterapię

            Nie dziekuj. Nie zrobilam ci zadnej psychoterapii
    • anuntala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 12:14
      Nie warto zamartwiac sie na zapas.
      Jestes po olbrzymiej traumie, rozpad rodziny, bezpiecznego swiata, porzucenie dla innej kobiety, ale niczemu nie pomoze projektowanie swoich lekow na innych I tworzenie czarnych scenariuszy.
      Obstawiam, ze eks z nowa pania albo celowo odcieli sie od swiata na ten tydzien albo zapomnieli o swiecie, upojeni miloscia.
      I tak, jest to nieodpowiedzialne, krzywdzace w stosunku do dzieci itd. Ale jak forumki zauwazyly, eks maz wydaje sie byc egoista, wiec mozna sie takiego niskiego, samolubnego zagrania spodziewac.
      Jak wroca, odezwa sie, pogadaj I zaznacz, ze jesli beda miec kolejna wyprawe w tym stylus, to dla komfortu psychicznego dzieci prosisz, zeby poinformowali je, ze beda niedostepni/nieuchwytni przez pewien czas, ale skontaktuja sie po powrocie.
      • simply_z Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:00
        tylko taki drobny szczegół, a propos niezamarwiania się. RPA to jest bardzo bardzo niebezpieczny kraj.
    • bywalec.hoteli Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 12:31
      czy po 600 postach odnalazł się juz?
    • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:20
      Udało mi się w przerwie przeczytać Wasze wypowiedzi i jestem przerażona. Nie sądziłam że podzielenie się swoimi obawami będzie skutkowało tak dużym natężeniem agresji, ocen, wyciągania bardzo daleko idących wniosków...Nie mam zamiaru tłumaczyć wszystkiego i dementować bo zrobiłam to wcześniej a mam wrażenie, że teraz już nieważne co napisze - i tak wyjdę na zła, toksyczna, kontrolująca ex, chociaż nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością...
      Tak martwię się. O dzieci i jak przezylyby traume. O moją przyszłośc. Bo oznacza to faktycznie problemy z utrzymaniem dzieci na obecnym poziomie. Oznacza to brak mojego prywatnego życia. Wszystko już będzie pod dzieci. Tak, to straszne, że śmiem w ogóle widzieć cały obrazek.

      Dziś rozmawiałam z jego rodzicami. Oni jutro będą zgłaszać zaginięcie wraz z mamą kochanki.
      • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:26
        Dawaj znać
        • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:29
          I od razu Ci napisze: nie przejmuj się gadaniną co niektórych. Rozumiem Cię doskonale i dziwię się, że większość forumowiczek tak pięknie zlewa brak jakiegokolwiek kontaktu przez tyle dni

          Nie mówimy o wycieczce do bezpiecznego pierdziszewa dolnego tylko o wyjeździe do RPA.

          Ale wiadomo, diagnozę i tak dostaniesz: żeś nie przepracowała, że męża nadal kochasz, zes kontrolująca pinda i zaraz Ci pewnie napiszą, żebys tarczyce przebadała
      • alpepe Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:27
        Nie przejmuj się opiniami samotnych matek, które same są córkami samotnych matek, one akurat najmniej wiedzą o związkach.
      • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:36
        Czej, albo nic mu nie jest i nie będzie problemów, albo go coś zjadło a zarabiał dobrze więc dzieci po nim coś odziedziczą. No chyba że zakładasz, że będziesz go szukać przez lata. Na razie to siedzisz w sali kinowej w której lecą reklamy przed rozpoczęciem thrillera i już się go boisz.
      • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:39
        Co do sytuacji finansowej. Mieliśmy bardzo dobra sytuację. On sporo zarabiał, zrobił nawet jakaś karierę. Udało nam się podzielić majątek korzystnie dla mnie (bo on z powodów zawodowych nie chciał orzeczenia o winie i ujawnienia związku z podwładna). Zostałam właścicielka fajnego mieszkania ale musiałam spłacić go w jakiejś mierze więc nie mam kosmicznych oszczędności.
        W porozumieniu rodzicielskim zobowiązał się do alimentów na kwotę x która mnie satysfakcjonowała ale rozprawa miała być w lipcu....Więc nie mam wyroku alimentacyjnego....a Bez jego alimentów nie udźwignie z mojej pensji - choć jest dobra - prywatnych szkół i poziomu życia jakie znaly. Do tej pory dwoje dorosłych na to łozylo
        • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:43
          Czej, mówisz o sytuacji w której dzieci tracą ukochanego ojca i twoim głównym zmartwieniem jest, że jak miliony innych pójdą do publicznej szkoły?
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:52
            Nie. Mówię o sytuacji gdy wali się wiele rzeczy naraz. A to jedna z nich
            • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:23
              Na razie nic się nie zawaliło i może niepotrzebnie się nakręcasz. Zmianacszkoly na publiczną to nie jest walenie się, to jest plan B. Walenie się jest wtedy, gdy plany A, B, C…Z zostały wyczerpane a ty nadal jesteście dupie. Na razie nawet nie wiesz czy musisz wdrożyć jakiś plan B (ale możesz go opracować, zawsze się przyda).
          • laura.palmer Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:54
            Jprdl. Od kilkuset postów autorka tłumaczy jak krowie na rowie, że martwi się przede wszystkim o ew. traumę, jaką dla dzieci może być wypadek ojca, ale oczywiście musiałaś sobie dośpiewać, że chodzi jej głównie o prywatne szkoły. 🤦‍♀️

            Autorko, trzymam kciuki, by wszystko było ok. Olej to oszołomstwo na forum, przyznam że takiego opadu szczęki dawno tu nie zaliczyłam.
            Daj znać, jak były się znajdzie.
            • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:58
              Ja też. Ale to ematka, tutaj każda najlepsiejsza
              Autorko, trzymaj się i dawaj znać jak cokolwiek więcej będziesz wiedzieć
            • manon.lescaut4 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:12
              No ten wątek to niestety jest jeden z tych „ematka w swoim najgorszym wydaniu”.
            • jammer1974 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 23:31
              laura.palmer napisała:

              > martwi się p
              > rzede wszystkim o ew. traumę, jaką dla dzieci może być wypadek ojca,

              Martwi sie o cos co nie nastapilo.
              Zdrowe to to nie jest.
              • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 00:02
                Z tego co pamietam z innych wątków (np. o odchudzaniu) sama nie jesteś okazem zdrowia (psychicznego i fizycznego). Troche glupio komuś innemu wypominać w takiej sytuacji.
              • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 01:14
                Jest jednak bardzo ludzkie i bardzo powszechne, a w tym przypadku nie pozbawione podstaw biorąc pod uwagę miejsce gdzie się udali.
          • kicifura Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:11
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > Czej, mówisz o sytuacji w której dzieci tracą ukochanego ojca i twoim głównym z
            > martwieniem jest, że jak miliony innych pójdą do publicznej szkoły?

            O ojca nie wolno jej się martwić, bo to oznaka nieprzepracowanego rozwodu. W ogóle ma mówić dzieciom: "nie wiem gdzie jest tata, a o kim w ogóle mówicie?".. choć nie, to też ematka uzna za niewłaściwe. Nie istnieje taka rzecz którą ona może zrobić/powiedzieć żeby ematka była usatysfakcjonowana. Choć z drugiej strony, może właśnie ta analiza przynosi ematce satysfakcję?

            • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:29
              No nie, człowiek jak się martwi to się martwi, nie da się zabronić czy zakazać uczuć. Czy to świadczy czy nie o przepracowaniu rozwodu to inna rzecz a nawet jak nie jest przepracowany to co z tego? Kiedyś przepracuje. Z tego co widzę sporo osób uważa, że nieprzepracowany, być może na podstawie własnych doświadczeń które tu widzą, i zalecają terapię. To jest zarzut lub butowanie?
        • ichi51e Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 15:58
          jak już wróci z tej afryki to naciskaj żeby się jednak ubezpieczył na życie skoro lubi zyc na krawedzi
        • nena20 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:21
          Masz prawo się przejmować , martwić co będzie dalej w przypadku zaginięcia byłego już męża. Dzieci mają prawo żyć w standardzie do jakiego były przyzwyczajone. Nie bierz do siebie tych negatywnych komentarzy, jakieś chore czy co? Nie wiem ale rzeczywiście możesz poczuć się źle po przeczytaniu tych mądrości. Trzymaj się i dawaj znać.
      • manon.lescaut4 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:03
        Ja Ciebie autorko doskonale rozumiem, masz pełne prawo panikować, a ten najazd domorosłych psycholożek ze swoimi diagnozami, jest żałosny. To czy przepracowałaś traumę, czy nie, w ogóle nie jest tematem tego wątku, podejrzewam, ze martwiłabys się tak samo, gdybys hipotetycznie to ty porzuciła męża dla młodego sexy ogiera, bo są powody. Nikt, kto ma dzieci, a nawet nie tylko, nikt kto ma rodziców czy kogokolwiek bliskiego, nie odcina się dobrowolnie od komunikacji będąc na wakacjach na końcu świata i żadna „Kamasutra pod baobabem” tego nie tłumaczy. Ciekawe, czy gdyby sytuacja była odwrotna, gdyby to któremuś z dzieci (przepraszam, to tylko teoretyzowanie) coś się stało albo rodzic umarł nagle, to ok byłoby, gdyby się szanowny pan Ex o tym dowiedział po pogrzebie, gdy łaskawie wróci do kraju? Nie wspominając już o tym, ze dzisiejsze smartfony to nie jest to samo, co stare komórki, śmiem twierdzić, ze przynajmniej do zdjęć i ewentualnych social media są używane na wakacjach nawet częściej niż w normalne „school days”.
        Dobrze, ze byli teściowie zdecydowali się zgłosić zaginięcie, to już chyba najwyższy czas sad I trzymam jednak kciuki, żeby się odnaleźli cali, zdrowi i … głupi. Okradzeni co najwyżej.
      • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:05
        Tosia, ja też bym się martwiła i wyświetlałyby mi się najgorsze scenariusze, bez względu, czy byłby to obecny mąż, były mąż, czy przyjaciółka. Trzymaj się i daj znać, jak się sprawa zakończyła.
        • tt-tka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:26
          magdallenac napisała:

          > Tosia, ja też bym się martwiła i wyświetlałyby mi się najgorsze scenariusze,

          A ja nawet nie zdazylabym sie jeszcze zmartwic. Bo o tym, ze eks jest nieuchwytny, dowiedzialabym sie w chwili, gdyby nie zglosil sie po dzieci w terminie i gdyby WTEDY okazalo sie, ze nie ma z nim kontaktu. Ale ja nie wydzwaniam od wtorku do kogos, kto wyjechal w poniedzialek tongue_out
          kiedy on ma planowo odebrac dzieci ?
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:33
            Ty byś nie wydzwaniała. I ja też nie wydzwanialam. Nie wszczelam histerii ale z każdym dniem od czwartku powoli widząc chcąc czy nie chcąc nieodebrane wiadomości od ex na Whatsapp coraz bardziej się niepokoilam. Stąd watek. Stąd kontakt z teściami, których nie wyręczam i nie wcinam się w ich ruchy. Czy możecie proszę trzymać się faktów? Bez dopowiadania. Bo tu wystarczy napisać jedna wiadomość do ex i jest "bombardowanie wiadomościami i wydzwanianie do ex, szukanie pretekstu do kontaktu" i inne takie
            • k.messi Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:35
              Tosia, olewaj dopier*alaczy!

              Dopóki ktoś nie znajdzie się sam w takiej sytuacji, nie wie, jak się zachowa.

              Koniecznie dawaj znać, jak sytuacja. Przytulam.
            • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:46
              No ale kurczę, gdyby coś się stało i oni zniknęli z radaru to ktoś by cię powuadomił, chyba, że wybrali się tam pod namiot autostopem. W takich sytuacjach na ogół no news is good news.
              • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:56
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > No ale kurczę, gdyby coś się stało i oni zniknęli z radaru to ktoś by cię powua
                > domił, chyba, że wybrali się tam pod namiot autostopem. W takich sytuacjach na
                > ogół no news is good news.

                Ale jakoś najpierw by ich musieli zidentyfikować a to trwa przecież. Nie zostawili żadnych namiarów, nic. Więc nawet jak ktoś ich w tym RPA znalazł to dwójką jakichś tam ludzi białych, nie wiem czy mieli przy sobie dokumenty czy nie. Ale też uważam że jakby już znaleźli to połączyłby kropki. Pytanie czy znaleźli ..
                • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:02
                  Nie, ja patrzę od drugiej strony. Jeśli nie są autostopem z namiotem, co byłoby niedorzecznie głupie, to przecież mają pewnie jakiś wynajęty samochód, hotel itd. No to jak się nie objawią gdzie się mają objawić i uregulować należności to właściciel to pewnie gdzieś zgłosi, zwłaszcza jeśli turyści pożerani przez tubylców to norma, coś, jak stłuczka tutaj.
            • atrust Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 01:20
              Tosia olewaj te baby, one same już chyba nie wiedzą jak tobie dowalić. Też bym się martwiła w takiej sytuacji.
          • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:41
            Wątek czytałam po łebkach, ale zakładam, że było tak: Dziatwa zgłosiła Tosi, że stary nie odbiera, ani nie dzwoni- jeden dzień, drugi dzień trzeci dzień. Tośka zaczyna czuć, ze coś jest nie ok, bo pomimo, że mężem był xujowym, to jednak z dziećmi kontaktował się na bieżąco i regularnie. Mija kolejny dzień, stary nie kontaktuje się z nikim, wszystko wyłączone, nexia na egzotycznym wyjeździe nic nie wrzuca na social media- tu zaczyna mi wyć syrena alarmowa i myślę sobie- o kurdę będzie klops jak go gdzieś ubili- dzieci będą smutne, a ja żegnam się z wolnością (koniec opieki naprzemiennej), googlam RPA- holy shit, turyści tam mrą jak mrówki. Do tego dodaj moją naturę panikary i dzieje się to samo co u Tośki, a może i gorzej. Chyba bym sama do tej polskiej ambasady zaginięcie zgłaszała i próbowała go szukać na własną rękę.🤷🏻‍♀️
            • ichi51e Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:44
              z wątku wynika że to ona się wkurzyła bo wysłała mu w pon info ze ma wziąć udział we wtorek w zebraniu po czym pan się nie stawił. Wtedy zapytała dzieci gdzie ojciec i dowiedziała się ze w rpa ale od jakiegoś czasu zamilkł.
              • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:47
                Nadal to nic nie zmienia w moim ogólnym samopoczuciu w czwartym, czy w piątym dniu od "zaginięcia"
            • tt-tka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:48
              magdallenac napisała:

              > Wątek czytałam po łebkach, ale zakładam, że było tak: Dziatwa zgłosiła Tosi, że
              > stary nie odbiera, ani nie dzwoni- jeden dzień, drugi dzień trzeci dzień.

              Nie, to nie bylo tak.
              Przeczytaj, jak nie chcesz calego, to wypowiedzi samej Toski.


              > Chyba bym sama do tej polskiej ambasady zaginięcie zgłasza
              > ła i próbowała go szukać na własną rękę.🤷🏻‍♀️

              Ja pewnie tez, choc mozliwe, ze raczej powierzylabym poszukiwania fachowcom. Ale to dopiero, gdyby nie wrocil w terminie.
              • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 16:56
                Nieważne jakie były okoliczności zdobycia przez Tośkę tej wiedzy w kontekście do całej sytuacji, nieważne jest też to, czy Tośka przepracowała rozstanie, czy też nie. Ja piszę o samym fakcie "zaginięcia" i próbuję się wczuć w sytuację. Abstrahując od tych wszystkich okoliczności i pobocznych ematkowych psychoanaliz, gdyby mój były stary, z którym łączą mnie wspólne nieletnie dzieci zamilknął w jakimś RPA, czy innej Somalii, byłabym bardzo zaniepokojona.
                • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:01
                  Tak, bo jego ewentualną śmierć zmienia wszystko. Trauma dzieci - rozpoczyna się proces wyciągania dzieci z niej, który może trwać latami. Do tego mój syn ma inne uwarunkowania i mocno walczyliśmy z jego negatywnymi myślami, chodzi do psychologa. Nie wiem jak by zareagował na coś tak strasznego....
                  Do tego dzieci nie są już w opiece naprzemiennej lecz ja się nimi zajmuje 24/7. Nie mam rodziców do pomocy (tata nie żyje, mama walczy z ciężka choroba i to raczej ja muszę jej pomagać). Jego rodzice są w innym mieście wiec nie będą pomagać w codzienności. To oznacza że ja rezygnuje ze swojego życia prywatnego de facetom które miałam. Dwa tygodnie gdzie wychodziłam, spotykałam się z ludźmi, randkowalam, wyjeżdżałam sama. Tak, wiem, nad czym ubolewam prawda?
                  Kolejny aspekt to aspekt finansowy - nie będę się powtarzać ale dopiero co poustawialismy wszystko, podzieliliśmy, ja uznałam że z takimi alimentami dam radę dzieci wychowywac. W tej sytuacji wszystko się wali.
                  • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:03
                    * de facto a nie de facetom
                  • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:10
                    Rozumiem Cię. Ja tez mam skłonność do analizowania i zakładania najczarniejszych możliwych scenariuszy. Nic co tu napiszemy Cię nie uspokoi, ale trzymaj się, nienawidzę tego paraliżującego stresu w sytuacjach, kiedy nic nie da się zrobić i można tylko czekać.❤️
                    • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:11
                      Dziękuję
                      • wkswks Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:55
                        Jestem przekonana, że odnajdą się cali i zdrowi! Nawet jak na taka przestępczość jaka jest w RPA, statystycznie maja maleńkie szanse, że padną ofiarami zabójstwa, nieco większe, że ulegną wypadkowi.
                        Jeśli „zaginięcie” jest ich debilnym pomysłem na odpoczynek od rodziny, zażądałabym w lipcu wyższych alimentów, ze względu na jego lekkomyślne podejście do życia.
                        • mysz1978 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:02
                          nie czytałam wszystkich 30 stron dobrych rad i osobistych (lub nie) doświadczeń, ale napiszę Ci tylko - nie martw się na zapas. Może postanowili odpocząć od cywilizacji? Wyłączyli telefony, udali się na wyprawę do odległych wiosek itp.
                          Zastanawiam się po jakim czasie możnaby to zgłosić gdzieś w ambasadzie albo gdzieś indziej? Raczej po czasie kiedy powinien nastąpić wyjazd z RPA.
                          Kiedy planował powrót?
                          • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:13
                            Pewnie najszybciej by było sprawdzić w banku chyba ze pojechali z namiotem i workiem gotôwki, a to raczej pewnie droga typu policja i sąd. Gdyby ambasada coś wiedziała to by dała znać raczej.
                        • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:02
                          ??? Lekkomyslne bo co? Czy ludzie nie maja prawa do pobycia jakis czas bez bycia podlaczonym do telefonu?
                          • wkswks Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:06
                            W RPA? Lekkomyślne do kwadratu.
                          • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:40
                            ritual2019 napisał(a):

                            > ??? Lekkomyslne bo co?

                            Ani sobie, ani exchłopu, czy obecnemu chłopu z którym łączyłyby mnie wspólne nieletnie dzieci, nie dałabym prawa do wylogowania się z życia bez wcześniejszego uzgodnienia. Rozumiem wyłączenie telefonu w kinie, czy podczas lotu samolotem, a nawet podczas całodziennej wyprawy w góry. Odpowiedzialny i rozsądny człowiek nie robi po prostu czegoś takiego swoim dzieciom. Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby tatuś spotkał się z dziećmi przed wyjazdem i zapowiedział- moi drodzy od poniedziałku do niedzieli nie będziemy mieć kontaktu, bo będę na safari/ w przestrzeni kosmicznej/łodzi podwodnej, zadzwonię do was zaraz, kiedy odzyskam łączność. Wątek Tośki by wtedy nie powstał. Zachowanie jej exa jest lekkomyślne, samolubne i nieodpowiedzialne.
                            • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:45
                              Dokładnie tak. A autorka jest zmuszona kłamać, zeby chronic dzieci.
                              • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:57
                                Ale jakie znowu kłamać? Przecież ona ani nikt inny nie wie, co się stało. Wystarczy powiedzieć, że yata może nie ma zasięgu.
                                Ta wycieczka trwa z parę dni chyba tylko, skoro ojciec ma od weekendu znowu przejąć dzieci. Serio rozwiedzeni ojcowie kontaktują się intensywnie codziennie z dziećmi? Nie znam takich.
                                Obstawiam, że pan pajac z małolata u boku albo siedzi w jakimś dzikim terenie, gdzie z zasięgiem słabo albo przeżywa kolejną młodość i miłosne upojenia, i celowo izoluje się od prawie byłej. I to jest najrozsądniejszy scenariusz.
                                • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:03
                                  lily_evans011 napisała:

                                  > Serio rozwiedzeni ojcowie kontaktują się intensywnie codziennie z
                                  > dziećmi? Nie znam takich.

                                  Nie wiem jak rozwiedzeni, ale przypominam, ze pan rozwiedziony jeszcze nie jest. Sprawa jest w toku.
                                  I nie codziennie, a co 2-3 dni (w tym konkretnym przypadku).
                                  I skoro matka dzieci uwaza go za dobrego ojca, to nie ma powodu jej nie wierzyc.
                                  • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:07
                                    Ten ojciec ma dzieci co drugi tydzień. Dlatego jestem ciekawa, czy w czasie nie swojej zmiany wciąż się z nimi kontaktuje, czy też oddaje pole matce, sam odpoczywa i załatwia swoje sprawy itp. Zobacz, jak wielu jest facetów, którzy się bulwersują, jak matka dzwoni do dzieci, kiedy one są z nim na święta czy wakacje. Ludzie jednak po to sie rozwodzą, żeby nie mieć oddechu tej drugiej osoby na plecach.
                                    • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:13
                                      lily_evans011 napisała:

                                      > Ten ojciec ma dzieci co drugi tydzień. Dlatego jestem ciekawa, czy w czasie nie
                                      > swojej zmiany wciąż się z nimi kontaktuje,


                                      Tak, kontaktuje sie z nimi co 2-3 dni, nawet jak sa u matki-napisala o tym przedwczoraj, a ja dzis wstawialam cytat.
                                      Dlatego wlasnie (w polaczeniu z RPA) to takie niepokojace, bo nietypowe. On sie z dziecmi stale kontaktowal pare razy w tygodniu, a tu jak kamien w wode.
                                      Pozostaje miec nadzieje, ze to jednak nic groznego i sie znajda cali i zdrowi (ale obawy w pelni rozumiem, tez bym miala).
                                • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:04
                                  A co ma odpowiedziec jak zapytaja kiedy sie odezwie? Dzieci potrafia strasznie drazyc.

                                  Tak, normalni i kochający rozwiedzeni ojcowie kontaktują sie ze swoimi MALYMI dziecmi codziennie albo co 2-3 dni maksymalnie. Nie mowimy o studentach, tylko o dziecku ktore dopiero co zaczęło chodzic do szkoly.
                                • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:33
                                  Ale wygląda na to, że ta izolacja obejmuje wszystkich, to nie jest typowe.
                                • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:23
                                  lily_evans011 napisała:

                                  >Serio rozwiedzeni ojcowie kontaktują się intensywnie codziennie z
                                  > dziećmi? Nie znam takich.

                                  Ale przecież ci ojcowie nie rozwodzą się z dziećmi, a z żonami. Naprawdę nie widzę powodu, aby rozwiedziony rodzic miał w jakikolwiek sposób zmieniać częstotliwość kontaktu z dzieckiem. Chyba normalne jest, że nieletnie dzieci są w codziennym kontakcie z obojgiem rodziców. Nie wiem czy to dobry przykład, ale kiedy jadę do Polski z córką, to ona i jej tata codziennie, czasem kilka razy dziennie wysyłają sobie jakieś smsy, zdjęcia i do siebie dzwonią. Gdybyśmy byli rozwiedzeni zakładam, że nic by się w tej częstotliwości kontaktów nie zmieniło. Kiedy oni gdzieś wyjeżdżają, ja też się codziennie z dzieckiem kontaktuję. Ostatnio byłyśmy na wyjeździe z moją rozwiedzioną koleżanką i jej córkami- córki były w codziennym kontakcie ze swoim ojcem. Szwagierka ma dzieci w opiece naprzemiennej, ojciec codziennie z dziećmi rozmawia- jak tam w szkole i tego typu codzienne gadki.
                                  • 18lipcowa3 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:29
                                    Ależ oczywiście że tak właśnie jest u normalnych ludzi. Jadę z dziećmi do babci miasto obok i nawet wtedy dzieci piszą do ojca, wysyłaja zdjęcia, dzwonią... tylko u debilnych ematek jest kupowanie innej karty SIM by się ukryć przed rodziną
                                • laura.palmer Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 07:41
                                  lily_evans011 napisała:

                                  > Serio rozwiedzeni ojcowie kontaktują się intensywnie codziennie z
                                  > dziećmi? Nie znam takich.

                                  Znasz jakichś dzbanów, nie ojców.
                          • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:49
                            Mają, tylko wcześniej informują o tym otoczenie. Im więcej o tym myślę tym głupsze to się wydaje czy głupszy wydaje się ten człowiek. Wyłączenie telefonu bez słowa to pogwałcenie wszelkiego bhp podróżowania po niebezpiecznych krajach.
                • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:05
                  magdallenac napisała:

                  > Abstrahując od tych wszystkich okoliczności i pobocznych ematkowych psychoanaliz
                  > , gdyby mój były stary, z którym łączą mnie wspólne nieletnie dzieci zamilknął
                  > w jakimś RPA, czy innej Somalii, byłabym bardzo zaniepokojona.

                  No dokladnie, przeciez tu przyczyna zaniepokojenia nie jest zamilkniecie samo w sobie (choc nietypowe)), ale zamilkniecie w polaczeniu z pobytem w RPA. To nie Kanary czy inna Grecja (a krytykujace ematki to uparcie bagatelizuja).
                  • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:18
                    Mój mąż mieszkający w Rosji ostatnio przez miesiąc nie dawał żadnego znaku życia, a miał się odezwać do 14 letniego syna. Wcześniej jemu się zdarzało uprawiać raczej wdupiemanie, ale umowa to umowa. Takie coś też powinno się olać?
                    Tutaj mąż autorki zawsze miał regularne kontakty z dziećmi, a teraz od paru dni nic, ZERO. Z tego co napisała autorka zdarzyło się to pierwszy raz. I serio autorka powinna to olewac i zachowywać się jakby nigdy nic? Gdyby wasi mężowie mieli regularnie kontakty z waszymi dziećmi i nagle na wyjeździe (niebezpieczne miejsce) zamilki, to naprawdę nie ruszyłoby was to w ogóle, nic a nic?
                  • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:37
                    Mam wrazenie, że 90% wyluzowanych nie ma pojęcia jak wyglada RPA pod wzgledem bezpieczenstwa i mysla ze to takie Mielno, tylko cieplej i z kokosami.
                    • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 22:31
                      fragile_f napisała:

                      > Mam wrazenie, że 90% wyluzowanych nie ma pojęcia jak wyglada RPA pod wzgledem b
                      > ezpieczenstwa i mysla ze to takie Mielno, tylko cieplej i z kokosami.
                      >
                      Tydzień temu w RPA była mega powódź. Na 99,99999% problem z komunikacją wynika z rozjebanej infrastruktury telekomunikacyjnej.
                      • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 22:37
                        Tym bardziej bezsensowny jest wyjazd turystyczny w miejsce objęte stanem klęski żywiołowej...
                • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:01
                  Mam dokładnie tak, jak Magda.
                  I owszem, też mam skłonność do snucia czarnych scenariuszy i przewidywania złego. Kiedyś nie miałam. Życie mi to nieładnie zweryfikowało.
                  I jedna, istotna rzecz. Niezależnie od tego, jak bardzo mnie nie obchodzi były, jak bardzo jestem ponad jego nowy związek i jak bardzo ruszyłam do przodu - jeżeli moje dzieci mają choćby dyskomfort z powodu braku kontaktu, to juz jest dla mnie problem. Nie dlatego, że mi na nim zależy. Dlatego, że kocham moje dzieci, zwyczajnie. I nie lubię , jak im źle. O ewentualnej tragedii utraty kochanego rodzica i - tak, to też ważne, wyobraźcie sobie - konieczności obniżenia poziomu życia nie wspominając.
                  O co poniektórych tutaj, które albo niezdarnie podpuszczają, albo mając na koncie nieustanny festiwal wulgaryzmów - jadą po autorce per: JAK MOGŁAŚ NAPISAĆ O NIEJ PER NIUNIA - nie wspomnę, ale nadmienię, że w manipulację też trzeba umieć. Wy nie umiecie wink
                  • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:21
                    Każdy normalny by miał niepokój i czarne myśli przy czymś takim jak bycie zupełnie offline przez tyle dni dlatego szokuje spokój niektórych ematek
                    Gdyby sytuację odwrócić i to ojciec napisałby, że matka dzieciom pojechała do RPA i od tylu dni nie daje znaku życia, to by dopiero jzada była, a po matce by jechano jak po łysej kobyle
                  • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:34
                    Ale te dzieci nie mają żadnego dyskomfortu, i co ciekawe, wcallle nie wyrywały się do poinformowania matki o tym, że tatko bawi na wakacjach, wyszło to przypadkiem.
                    Nie wierzę, że te podstawówkowe czy przedszkolne dzieci sieją panikę, dla nich sytuacja jest bez zmian, ojciec je zabierze do siebie za parę dni i tyle. To matka się nakręca i wyobraża bogwico.
                    • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:44
                      Nie maja, bo chroni je matka, biorac calosc stresu na siebie. Ale to jest jak mówienie dziecku alkoholika, ze tatus tylko śpi w tych krzakach. Poza tym dzieci za moment sie zorientują, ze tata nie odpisuje na ich wiadomosci i co? Dalej ma mu kryć tyłek?
                      • swinki_trzy Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:52
                        Ale wiesz, to dzieci poinformowały mamusię że tatuś jest na wakacjach. Dzieci nie pytały o ojca, wiedziały że wyjechał, to Tosia nie miała o tym zielonego pojęcia, po czym nakręciła panikę; nie dzieci.
                        • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:56
                          To bylo we wtorek. Dzieci kontaktowaly sie z nim w poniedzialek, wiec jeszcze nie byly zaniepokojone. Dopytywac sie zaczely dopiero od czwartku, jak sie tatus nie odezwal po poniedzialku (a zwykle sie z nimi kontaktowal co 2-3 dni).
                          Kuswa, ludzie, jak juz chcecie po kims pojechac, to przynajmniej doczytujcie wczesniej watki! surprised
                      • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:01
                        W czym niby chroni, skoro one wiedziały, że ojciec na wycieczce a matka nie?
                        Skoro nie wie, co się stało i czy w ogóle, to nie zasiewanie paniki jest rozsądnym działaniem normalnego człowieka, a nie jakimś szczególnym chronieniem.
                        Pan niestety wpadł w ramiona małolaty, poczul się zwolniony z innych spraw, bo od zebran i innych bzdetów dzielą go tysiące kilometrów, i tyle. Albo zakwaterowanie takie, że zasięgu brak. Albo ukradzione rzeczy. Żadna z tych opcji to nie katastrofa, pierwsza to zalanie mózgu nie powiem czym, 2 pozostałe to nie jego wina.
                        • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:08
                          No coz, moze jestem jakas dziwna, ale imho posiadanie malych dzieci powoduje, ze wyjazdy typu "tydzien w stolicy zabojstw" albo trek w Syrii odkladamy w czasie, i skupiamy sie na eksploracji bezpieczniejszych kierunków z dostepem do komorki. Za duzo znam osob, ktore mialy spiep* dziecinstwo przez tatusia, ktory zabil sie na takich wakacjach, bo byl przeciez wolny jak ptak a baby histeryzuja.
                          • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:31
                            Gdyby pan widział cokolwiek poza czubkiem własnego nosa, nie rozwaliłby rodziny, żeby bzykac się z gówniarą. To po prostu kogucik zajęty własnym ego i jeszcze jednym elementem swojego... ja.
                            • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:38
                              Ale to akurat najmniej istotne, kogo on bzyka, ja też nie mam klapek na oczach i wiem, że mąż nie nałożył na siebie celibatu, chodzi o to, że ojciec nie ma z dziećmi żadnego kontaktu od prawie tygodnia. Od prawie tygodnia jest non stop offline. Zero znaku życia, czegokolwiek. A jest w RPA. Naprawde bylybyscie spokojne? Tym bardziej, że wcześniej takiej sytuacji NIE bylo i kontakt z ojcem był regularny?
                              • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:07
                                Do dnia planowanego powrotu-naprawde. Miły czas z lansdupencją, prawie ex daleko, dzieci usunięte z pod nóg. Przykre, ale jak się właśnie okazało dokładnie tak było
                            • berdebul Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:49
                              Kogucik, który kontaktuje się z dziećmi regularnie, nawet jak nie jest to jego czas opieki. Teraz przepadł. W RPA.
                          • krolewska.asma Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:47
                            Ja jestem jeszcze dziwniejsza bo uważam ze wyjazdy typu samotna pielgrzymka przez pustynie w Jordanii załatwia się PRZED dziećmi.

                            A potem jak ma się dzieci to zajmuje się tylko wdzwanianiem na wywiadówki

                            Wiem niepopularne to tu bo bajpierw rodzi sie dzieci a potem zauważa ze się zapomniało wyszaleć wink
                            • simply_z Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:15
                              ty w ogóle masz mentalność starej, wiejskiej baby, więc twoja uwaga i tak tu nic nie wnosi.
                            • 18lipcowa3 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:27
                              Love
                        • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:28
                          Po utracie telefonu i dokumentów człowiek szuka internetu i kontaktuje się z ludźmi, prosi o pieniądze, jakieś namiary.
                    • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:56
                      Bo takie jakby nie było małe dzieci, w przeciwieństwie do dorosłych, mają malą wyobraźnie, dorośli maja świadomość, że może się stać coś złego albo bardzo złego
                  • m_incubo Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:02
                    Mnie z kolei życie nauczyło, że naprawdę czarnych scenariuszy zazwyczaj nawet sobie nie jesteś w stanie wyobrazić, a wszelkie histerie "na zapas" to psucia nerwów nie tylko sobie, ale przede wszystkim innym i najczęściej ani nie mają sensu, ani w niczym nie pomagają, ale każdemu jego porno.
                    • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:08
                      Oj tak, te naprawdę czarne scenariusze są zupełnie niespodziewane. A większość obaw rozwiewa się, kiedy ktoś bliski naładuje telefon itp.
                      • simply_z Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:16
                        tylko zaginiecie doroslego w RPA, to troche inna sytuacja, niz bombelek bez zasiegu na kolonii w Czechach.
                        • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 23:23
                          No nie, o bombelka zdecydowanie bardziej się martwiłam (rzeczy typu zdrowie, możliwe urazy, zatrucia) niż o dorosłego chłopa.
                          • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 12:46
                            Ale przecież nie martwisz się o dobrostan chłopa, tylko o dobrostan dzieciaka, którego ojcu coś się stanie. Gdyby dorosły chłop nie był ojcem bombelka, to byś dorosłego chłopa z ulgą mogła mieć w pięcie.
                            • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:03
                              Ale to martwienie się było sporo na wyrost, a zachowanie pana raczej typowe.
                              • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:22
                                Może, ja nie wchodzę w dywagacje, czy Tosia ma się prawo martwić i czy jej reakcje są racjonalne. Jej reakcje, jej podejście. Zwłaszcza, że jednym jest jej reakcja w realu, a drugim i całkiem innym - opis sytuacji na forum. W realu to zaledwie promil. Ja odnoszę się do tego, dlaczego była partnerka w ogóle przejmuje się, czy ojciec jej dzieci żyje i czy nie jest w kawałkach. No właśnie dlatego, jest ojcem, dzieci są z nim związane emocjonalnie.
                                W moim świecie zachowanie pana jest wysoce nietypowe, znam multum par po rozstaniu, literalnie w żadnej ani pan, ani pani by takiego numeru nie odtańcowali. Ale przyjmuję, że poza moją banieczką zachowanie jest typowe. (Tylko chyba nie dla tego pana, dotąd nie znikał dzieciom z radarów.)
                                • lauren6 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:34
                                  To nie kwestia prawa do emocji, tylko kwestia sensu tych emocji. Możemy uznać, że tosia ma prawo martwić się zachowaniem ex męża pajaca. Tylko co to jej da poza zniszczonym zdrowiem psychicznym? Nie udało jej się zmienić chłopa w trakcie trwania małżeństwa to tym bardziej nie wpłynie na jego zachowanie, gdy są już po rozwodzie. Resztę swojego życia może spędzić drżąc z troski co nieodpowiedzialny ex może znowu odjaniepawlić. Znacznie zdrowsze będzie odcięcie się od tego co on robi i zajęcie swoim własnym życiem.
                                  • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:42
                                    Jeszcze raz - Tosia nie martwi się jego zachowaniem, tylko wpływem tego zachowania na ich wspólne dzieci. Ma prawo żądać takiego zachowania, które będzie dla tych dzieci najkorzystniejsze. I ma obowiązek właściwie doprowadzić do sytuacji dla tych dzieci najzdrowszej.
                                    • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:09
                                      no nie, ona nie ma obowiązku dopilnowywać żeby pan się wywiązywał. On się oczywiście powinien wywiązywać, ale sam z siebie a nie dlatego, że ona tego dopilnuje. Ona ma dość na głowie.
                                      • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:19
                                        Ale przecież ja nigdzie nie wspomniałam o tym, że ona ma obowiązek dopilnować, prawda? I absolutnie się zgadzam, że ma dość na głowie. Ona ma prawo DOMAGAĆ SIĘ wywiązywania się z obowiązków i kreowania najzdrowszej dla dzieci sytuacji.
                                        • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:34
                                          No tak, tylko w tym wypadku kreowanie dla dzieci najzdrowsze sytuacji (najzdrowsze według niej bo kto inny mógłby uznać, źe najzdrowsze będzie powiedzenie dzieciom że tata chce se odpocząć czy jakoś inaczej im dać do zrozumienia ze nie ma się o co martwić) wiąże się z lataniem za panem przy pomocy teściów i rodziny kochanki. Można sobie to robić, tylko po co.
                                          • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:49
                                            Tak wlasnie powiedziała dzieciom, tata jest na wakacjach, nie ma zasięgu. Owszem, moze zrobiła sobie kuku, nie mnie oceniać. Są ludzie, którzy tak kanalizują emocje i stres - wylewają je tam, gdzie nie zaszkodzą.
                                    • m_incubo Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:31
                                      Wszystko fajnie, a tetaz jak to się ma do opisanej sytuacji?
                                      Jaki okazał się ten wpływ na dzieci, który spędzał jej sen z powiek przez tydzień?
                                      Jak skutecznieżądać dowolnego zachowania eksa i jak te żądania wyegzekwować?
                                      Czy po tygodniu zamartwiania się o przyszłe niedoszłe traumy swoich dzurci ma już opracowany jakiś plan i sposób na oszczędzenie traumy na kolejną taką sytuację (a pewnie będzie) czy było to bezproduktywne? A przy kolejnej okazji będzie się stresować i wymyślać czarne scenariusze od nowa?
                                      Czy w ogóle wynikło coś pozytywnego z tego, że przez tydzień siedziała jak na szpilkach i w myślach ubierała dzieci w pogrzebowe garniturki, czy tylko straciła zdrowie, wlasny BEZCENNY spokój i nerwy, bo pan niewieocowogolechodzi?
                                      Dobrze jest mieć świadomość, że w rzeczywistości mamy zerowy, dokładnie zerowy wpływ na zachowanie innych dorosłych ludzi, choćby nie wiem kto twierdził, że powinno być inaczej i choćby skały srały 🤷🏻‍♀️
                                      • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:34
                                        To byl pierwszy raz, i w dodatku z tym RPA, powod do niepokoju byl. Jeszcze pare takich numerow (a pewnie beda) i sie uodporni.
                                        • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:49
                                          No wlasnie, autorka podkresla, ze to byl pierwszy raz i stąd niepokój. Nigdy dotąd nie bylo sytuacji "nie odzywam się DO DZIECI przez kilka dni".
                                      • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:37
                                        m_incubo napisała:


                                        > Wszystko fajnie, a tetaz jak to się ma do opisanej sytuacji?


                                        No przecież dokładnie tak samo, jak oskarżanie autorkę, że histeryzuje w realu, bo wyżaliła sie na forum smile Dywagacje na tematy poboczne.

                                        > Jaki okazał się ten wpływ na dzieci, który spędzał jej sen z powiek przez tydzi
                                        > eń?
                                        > Jak skutecznieżądać dowolnego zachowania eksa i jak te żądania wyegze
                                        > kwować
                                        ?
                                        Błąd w założeniu. Ona martwiła się możliwymi skutkami. Nie tymi, które już nastąpiły. I ja tylko podkreślam, że martwienie się MOŻLIWYMI skutkami wypadku ojca jest może mało racjonalne, ale nadal - nie jest martwieniem sie o ojca.
                                        > Czy po tygodniu zamartwiania się o przyszłe niedoszłe traumy swoich dzurci ma j
                                        > uż opracowany jakiś plan i sposób na oszczędzenie traumy na kolejną taką sytuac
                                        > ję (a pewnie będzie) czy było to bezproduktywne? A przy kolejnej okazji będzie
                                        > się stresować i wymyślać czarne scenariusze od nowa?

                                        Nie wiem. Może będzie. Nie wnikam w to. Prostuję to, co mi się wydaje nadużyciem smile

                                        > Czy w ogóle wynikło coś pozytywnego z tego, że przez tydzień siedziała jak na s
                                        > zpilkach i w myślach ubierała dzieci w pogrzebowe garniturki.

                                        Nie siedziała, jak na szpilkach. A pogrzebowe garniturki Wy sobie wymyśliłyście i dośpiewałyście. Co uważam za grubą przesadę i właśnie histerię, taką na złośliwie smile

                                        tylko stracił
                                        > a zdrowie, wlasny BEZCENNY spokój i nerwy, bo pan niewieocowogolechodzi?
                                        > Dobrze jest mieć świadomość, że w rzeczywistości mamy zerowy, dokładnie
                                        > zerowy wpływ na zachowanie innych dorosłych ludzi, choćby nie wiem kto twierdzi
                                        > ł, że powinno być inaczej i choćby skały srały 🤷🏻‍♀️

                                        Martwimy się teraz o dobrostan autorki i to, jak sama sobie szkodzi? W porządku, zmieńmy zatem temat na taki właśnie. Ty uważasz, że autorce przyda się kubeł zimnej wody na łeb i Wasze dywagacje o pogrzebowych garniturkach. Ja uważam, że absolutnie nie.
                                        I nadal, niezależnie od oceny zachowania autorki - martwienie się o wpływ działan exa na dzieci nie jest martwieniem się o exa osobiście i nie świadczy o nieprzepracowaniu.,
                                        >
                                      • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:45
                                        No cóż, myślę że następnym razem tatuś powiadomi łaskawie że planuje być offline. Po takiej rozmowie jaka odbyliśmy i takim opier... ode mnie i jego rodziców - liczę na to, że następnym razem po prostu napisze "będę poza zasięgiem do x".
                                        Dziewczyny, dostałam tu całą analizę moich emocji (gdzie emama wie lepiejwink a cała sytuacja by nie rozwinęła się w ogóle gdyby właśnie to jedno zdanie on napisał bo:
                                        - nie wnikam w jego podróże, nigdy nie pytam o jego plany. Dla zdrowia psychicznego nie chce wiedzieć. Chcę tylko fizycznej możliwości kontaktu z nim w sprawie dzieci lub jeśli tej możliwości ma nie być - takiej info. TYLKO TYLE. A tu usłyszałam ,że kocham exa, że nie mam swojego życia, że szukam pretekstów. No sorry...
                                        - nie wnikam w ich social media, bo kiedyś mnie to zbyt denerwowało i odcięłam się.
                                        - zakładam, że każde z nas ma swoje zycie i tak jak mówiłam - ja próbuję swoje pchać do przodu. Ale rodzicami będziemy zawsze i współpracować musimy. No nie ma bata.

                                        Mi chodziło o jego jedno proste zdanie.
                                        Wy zrobiliście z tego dramat w postaci mojego tkwię ianw przeszlosci etc
                    • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 22:04
                      Akurat ja się okazałam wyjątkowo trafnie przewidującą, też bym wolała nie. Cudze reakcje na moje problemy są mi dokładnie obojętne, nauczyłam się sama oceniać, co ma sens, co mi pomaga i co jest konieczne dla mnie. Histeria to dość wytarte pojęcie-klucz, autorce imo od niej na razie daleko.
            • berdebul Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 20:45
              Mam podobnie, tylko jako preppers, na cito umawiam wizytę u prawnika i szukam opcji najkorzystniejszych dla dzieci i zabezpieczania ich przyszłości i stabilności, w tym szkół.
          • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:28
            Alez ty opanowana jesteś. Kurde, podziw...
            A gdyby dzieci nie mogły się dodzwonić do ojca i by ci o tym powiedziały, to też byś śmieszkowała?
            • kaska_800 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:28
              Pod Tt-tka to miało być
            • tt-tka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:42
              kaska_800 napisała:

              > Alez ty opanowana jesteś. Kurde, podziw...

              sama siebie podziwiam. Juz na starcie tydzien spokoju do przodu.

              > A gdyby dzieci nie mogły się dodzwonić do ojca i by ci o tym powiedziały, to te
              > ż byś śmieszkowała?

              Gdyby - to by. Tutaj to nie mialo miejsca. To ona wypytywala dzieci, a nie odwrotnie.
            • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:43
              kaska_800 napisała:

              > Alez ty opanowana jesteś. Kurde, podziw...
              > A gdyby dzieci nie mogły się dodzwonić do ojca i by ci o tym powiedziały, to te
              > ż byś śmieszkowała?

              Wczoraj autorka wątku, wdowa in spe, śmieszkowała, że chłop nie zdążył się rozwieść, zanim zszedł ...hłe, hłe, hłe....
              • kicifura Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:01
                A ty dlaczego nie piszesz pod swoim nikiem?
                • alicia033 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 21:47
                  kicifura napisała:

                  > A ty dlaczego nie piszesz pod swoim nikiem?

                  zapewne z tego samego powodu co ty, kicifura.
      • suki-z-godzin Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:17
        Przecież to ematka. Za dwa miesiące ktoś założy odpowiedni wątek i te same panie będą się prześcigać w opowieściach jak to dbają o dobrostan psychiczny swoich bliskich i meldują się rodzicom i krewnym telefonicznie po każdym locie na wakacje, po każdej podróży autobusem, a niektóre to nawet jak im w końcu uciążliwe zatwardzenie przejdzie, bo przecież bliscy się mogli martwić i one to mają na względzie.
        • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:22
          Wypraszam to sobie. O kupę mnie mama nie pyta, ale potrafi zadzwonić kilka razy w tygodniu, aby sprawdzić, czy nosze czapkę i czy przypadkiem nie piję zimnego, oraz przypomina, aby włosy myć wieczorem, a nie przed wyjściem z domu.
          • krolewska.asma Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 17:25
            Czy wątek jest już o magdallenac czy dalej o mężu zaginionym bo widzę rylko jej wpisy w pierwszej osobie ?

            Tosia się próbuje wciąć ale widzę ze maz die jeszcze nie znalazł kurczę specjalnie przyszłam na forum sprawdzić

            Ja bym się nie krygowała tylko już dzwoniła po konsulatach
            Ty wyjdziesz na panikare ale to maz będzie musiał odkręcać akcje poszukiwawcza i może się nauczy szanować dzieci i była żonę
    • 18lipcowa3 Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:14
      Bo się udusze.
      To że jest tu wiele gooopich ciiiip to wiedziałam zawsze. Nie mających szacunku do samych siebie i własnych dzieci też wiem. Oczom nie wierzę mimo wszystko.
      Nie ma znaczenia czy Tosia przerobiła czy nie przerobiła, czy rozwód czy opieka naprzemienna czy nie, czy wakacje czy nie wakacje, czy ktoś ma prawo czy nie ma prawa - jak się ma małoletnie dzieci to nie ma kuerwa jego mać opcji znikać i nie dawać znaku życia przez więcej niż kilka godzin - dajmy czas na lot i tyle.
      Osoba mająca małoletnie dzieci ma zassssrrany obowiązek być pod kontaktem zawsze i wszędzie, chyba że nie żyje, co z wami jest nie tak ze w ogóle bierzecie takie coś pod dyskusję??????? Dzbanice forumowe.
      • jednoraz0w0 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:21
        No i? Rozumiesz, że logiczna konsekwencja tego co piszesz jest, że pan jest zimnym trupem? I tą sugestią chcesz ukoićvautorkę?
        • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:33
          Nie. Wcale. Ja się odnoszę do tego co piszą te niepełnosprawne umysłowo.
          • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:37
            W ogóle nie gdybam co się stało bo może pan tez z frakcji " mam prawo do wakacji i wyłączenia telefonu" tylko odnoszę się do wypowiedzi z forum. To co napisałam to moja osobista opinia a nie wróżenie co jest z panem.
      • kaska_800 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:45
        Jak widać: ematka smieszkuje i heheszkuje, bo przecież co to takiego 6 dni zdrowego kontaktu. To takie zabawne..
        Juz się niektóre w dr Lectera zabawily i psychopierdy zaczęły snuć i dopisywać
        • kaska_800 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:46
          Zerowego, nie zdrowego *
        • tt-tka Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 19:07
          kaska_800 napisała:

          > Jak widać: ematka smieszkuje i heheszkuje, bo przecież co to takiego 6 dni zdro
          > wego kontaktu. To takie zabawne..

          Zdrowy kontakt (tak, domyslam sie, ze chcialas napisac zerowy) to taki, ktory ma sens. Otoz nie ma sensu wydzwaniac do eksa, zeby wdzwonil sie na zebranie u dziecka w nieswoim tygodniu opieki. Gdyby nie to uporczywe szukanie go BEZ POTRZEBY, to ona nawet nie wiedzialaby, ze nie moze go zlapac.

          Mnie eks bylby potrzebny w chwili przekazywania mu dzieci. nie wczesniej. I dowiedziec sie, ze przepadl, gdyby przepadl, moglabym dopiero gdyby sie nie stawil, nie wczesniej. Mowie, tydzien spokoju mialabym do przodu na starcie.

          tak, smieszy mnie ktos, kto sam serwuje sobie nerwowke i nakreca sie coraz bardziej. Do czasu, bo po pewnym czasie to juz przestaje byc smieszne, a zaczyna wqrwiajace.
          • fragile_f Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 19:38
            Tak, jestes zajebista, super wyluzowana i w ogole, to juz ustalilismy. I z tej zajebistosci postanowilas podziobac kobiete w stresie, martwiaca sie o dobrostan dzieci. Musisz byc z siebie taaka dumna.
          • 71tosia Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 19:42
            Mnie by nie śmieszyło gdyby córka nie mogła się skontaktować ze swoim tata przez tydzień, nawet gdyby chodziło o głupstwo z mojego punktu widzenia.
          • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 19:56
            Tak sobie pozwoliłas tak masz. Ex olewa wasze dzieci ale to nie powód by inni tak mieli.
      • simply_z Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 18:58
        jak nigdy się z tobą zgodzę..
      • m_incubo Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 20:07
        No jak widać opcja jednak jest i twoje "nie ma prawa!!!" guano znaczy, bo brak kontaktu może być niezależny od niego czy kogokolwiek innego.
        • simply_z Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 20:35
          tylko, ze to jest RPA, tam cię skroją i przy okazji zabiją za nic.
        • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 09:40
          Ale ja nie o tym. Jesli brak kontaktu jest spowodowany jakąś tragedią to ja to rozumiem.
          Ja krytykuję postawę -''wylączam sie bo jestem na wakacjach" albo zmieniam kartę sim i nikomu nie podaje numeru bo MAM prawo odpocząć ( w sytuacji gdy ma sie dzieci małoletnie ) i poparcie ematek dla takiej postawy.
          O tym była moja wypowiedź.
          • lily_evans011 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 10:12
            No ja nie popieram, ale życiowe doświadczenie uczy mnie, że tatusiowie rozstający się z rodziną potrafią tak robić. I miałabym właśnie takie założenie - zajęty wczasami, nie interesuje się niczym więcej (tym bardziej, że przejmie dzieci za parę dni, wiec jest z nimi na bieżąco). To nie aprobata, to realizm. Osoby żyjące w solidnych udanych związkach nie mają pojęcia, co potrafi wykręcić drugi rodzic. Wdupiemanie matki i zasad jakiegoś współżycia społecznego = najczęściej wdupiemanie dzieci i uczestnictwo w ich sprawach wtedy kiedy panu pasuje.
            • zielonyjeziorak Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 10:21
              Mamusie też tak potrafią - ja jak wyjeżdżam na tydzień samotnych wakacji, też się nie interesuję dziećmi. Niezależnie od tego, czy jestem w związku z ojcem, czy nie. Przyznam, że do tej pory nie wiedziałam, że jestem od tego wyrodną matką i psychopatką, no ale forum uczy, forum bawi smile
              • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 11:04


                ja jak wyjeżdżam na tydzień samotnych wakacji, też się nie interesuję dziećmi

                konsultowałas ten przypadek z lekarzem? bo na bank jest coś nie tak
              • lily_evans011 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 14:16
                Rozumiem, ze nie masz dzieci pod opieką i jesteś wyłącznie weekendowym rodzicem? Wtedy faktycznie często wyksztalca się taka postawa.
              • magdallenac Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 14:20
                A w jakim wieku są Twoje dzieci? Bo przy całej mojej życiowej beztrosce, ja po prostu nie wyobrażam sobie zniknąć z orbity dziecka i kompletnie się nim nie interesować podczas moich vojaży. Te Twoje dzieci nie dobijają się do Ciebie, żeby pogadać co w szkole, żeby zapytać co sądzisz o tych butach do sukienki, żeby Ci opowiedzieć, że pokłóciły się kolegą, żeby Ci powiedzieć dobranoc, aby ci przesłać zdjęcie kota, albo jakiegoś śmiesznego mema? Nie oceniam, nie piszę, że jesteś psychopatką, ale przyznaję, że mój (pewnie ciasny i zaściankowy) światopogląd tego po prostu nie ogarnia.🤷🏻‍♀️
                • zielonyjeziorak Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 20:25
                  Nie dobijają się, bo wiedzą, że im nie odpowiem. Te wszystkie rzeczy mówią wtedy ojcu albo dziadkom. Ale to nie znaczy, ze uczą się, że nie można na mnie liczyć. Uczą się tylko tyle, i aż tyle, że jestem człowiekiem, który ma swoje potrzeby pobycia czasem w samotności. I wbrew pozorom, że w bliskich relacjach można sobie ufać, bez sprawdzania i ciągłej kontroli. Naprawdę tak trudno sobie wyobrazić, że budowana codziennie przez lata więź jest taka sama po tygodniu przerwy?

                  Nie jest to kwestia światopoglądu, widać po prostu ludzie mają różne potrzeby w tym zakresie.
                  • magdallenac Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 20:52
                    zielonyjeziorak napisała:

                    > Nie dobijają się, bo wiedzą, że im nie odpowiem. Te wszystkie rzeczy mówią wted
                    > y ojcu albo dziadkom. Ale to nie znaczy, ze uczą się, że nie można na mnie licz
                    > yć. Uczą się tylko tyle, i aż tyle, że jestem człowiekiem, który ma swoje potrz
                    > eby pobycia czasem w samotności.

                    Cytuję całość, bo przyznam, ze mnie lekko zamurowało. Zdajesz sobie sprawę, że piszemy o własnym, prywatnych dzieciach, a nie o partnerach? Tak? Odczuwasz tak wielką potrzebę pobycia w samotności, ze Twoje nieletnie dzieci wiedzą, że nie mogą się kontaktować z matką, bo ona nie odbierze ponieważ jest akurat na wywczasie i realizuje swoją potrzebę bycia w samotności? Albo zdarza Ci się taki samotny wyjazd raz na 10 lat, albo po prostu rzeczywiście jesteś dziwna. I tak, jeśli mówisz dzieciom- hej nie będę z wami w kontakcie od środy do soboty, bo akurat przebywam na pustyni bez internetu, to jest to jakimś wytłumaczeniem, jeśli jednak dzieci wiedzą, że siedzisz w spa z koleżankami i świetnie się bawicie to pyerdolenie o potrzebie samotności i samorealizacji jest trochę żałosne i naciągane. Odebranie telefonu od dziecka, czy odpisanie na smsa, to kilka minut w tym oceanie wolnego czasu, który masz na samotnych wakacjach.



                    I wbrew pozorom, że w bliskich relacjach można
                    > sobie ufać, bez sprawdzania i ciągłej kontroli.
                    Naprawdę tak trudno sobie wyob
                    > razić, że budowana codziennie przez lata więź jest taka sama po tygodniu przerw
                    > y?
                    >
                    > Nie jest to kwestia światopoglądu, widać po prostu ludzie mają różne potrzeby w
                    > tym zakresie.

                    Czy sugerujesz, że moje 14 letnie dziecko odczuwa potrzebę kontaktu ze mną, kiedy wyjeżdżam bez niej ze względu na brak zaufania i potrzebę kontroli? Czyli co? Kiedy jadę na weekend z koleżankami mojej młodej się wydaje, że w tym czasie zajmuję się i okazuję uczucia innemu dziecku, czy jakieś inne WTF? Bo naprawdę nie rozumiem...
                    • zielonyjeziorak Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 21:24
                      Sugeruję jedynie, że moje dzieci wiedzą, że wracam w ustalonym terminie i dalej jestem dla nich taką samą mamą. Innymi słowy: uczą się, że tygodniowy brak kontaktu to tylko tygodniowy brak kontaktu, nie ma wpływu na naszą więź. Zresztą, autorka wątku przyznaje, że jej dzieci też potrafiły się z nią bawić na majówce mimo braku tel od ojca.

                      Tak, w trakcie moich wyjazdów akurat nie mam zasięgu/prądu. Gdybym miała, to jasne, że bym była dostępna.

                      Tak sobie pomyślałam: jak byłam mała, to na każde wakacje wyjeżdżałam do dziadków na wakacje. Internetu nie było, telefonu na początku też albo nie pamietam. Uwielbiałam te wakacje. I to była normalna praktyka w tamtych czasach.
                  • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 21:41
                    zielonyjeziorak napisała:

                    > Nie dobijają się, bo wiedzą, że im nie odpowiem.


                    Ale koszmar dla dzieci.
              • fragile_f Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 19:57
                Tydzien bez zainteresowania dziecmi?

                To ja na wakacjach codziennie dostaje info co moje koty robią...
      • berdebul Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 01.05.22, 20:52
        Masz efekt wychowania przez nieobecnych ojców/rodziców. Dlatego jest nadreprezentacja e-matek, które zerwały kontakty z rodziną, lub powinny to zrobić (ojciec pedofil molestujący wnuczkę…), wysoka tolerancja znikania, braku kontaktów i wakacji w głuszy, niech się gooowniarze uczą, ze nie są pępkiem świata. 🤷‍♀️
        • 18lipcowa3 Re: Przebrnęłam przez watek i muszę 02.05.22, 09:40
          tak, widzę
          straszne
    • przepio Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 18:15
      Też bym się denerwowała. I jak czytam niektóre odpowiedzi, to się zastanawiam jakimi osobami muszą być te osoby, którym by to kompletnie wisiało. Jeszcze rozumiem, gdyby nie było dzieci i facet siłą rzeczy musiałby mi stać się obojętny, ale w przypadku, gdyby był z nimi związany? Mam nadzieję, że wszystko skonczy się dobrze - wtedy lepiej nie czytaj tych wszystkich "mądrości", które tu niektóre wyleją. Ja Ci życzę z całego serca dobrego zakończenia tej historii.
    • 71tosia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:20
      Tez bym była mocno zaniepokojona, jednak trochę za wcześnie by snuć najgorsze scenariusze. Oprócz tego ze pan i pani sa nieodpowiedzialni i wyłączyli telefon dla świetego spokoju (mało prawdopodobne by ktoś rozsądny to zrobił celowo w niebezpiecznym rejonie świata), ze ich okradziono jest tez możliwe ze ich aresztowano. Tak było z moim znajomym, dopiero przez ambasadę udało się uzyskać informacje po kilku dniach od aresztowania.
      Ps trzeba być chyba pozbawionym wyobraźni by twierdzic ze matka/ojciec maja „prawo” odciac sie na kilka dni od dzieci by spędzić „spokojne wakacje”, wystarczy ze dziecko ma poważny wypadek by do końca życia żałować takich wakacji.
      • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:41
        Dokladnie tak, ludzie robia idiotyczne rzeczy na wakacjach. Jeden moj znajomy chcial kupic marihuanę w Tajlandii i zostal aresztowany.
        • nena20 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 22:57
          A mój znajomy pojechał do Iranu, przy wylocie go aresztowali, postawili zarzut o szpiegowskie zachowania i siedzi w więzieniu już prawie rok😱
          • wkswks Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 23:00
            O matko!
            • nena20 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 23:56
              Poczytaj sobie co dzieje się w Iranie. Ludzie nie wracają , siedzą w więzieniu, zwykle aresztowanie odbywa się na lotnisku. Znajomy ma wyrok trzy lata. Jest to bardzo niski wyrok, z reguły takie osoby dostają 10 lat. Nasza ambasada jest w kontakcie z tym moim znajomym,.na razie nie ma szansy na uwolnienie. Początkowo nie mogłam zrozumieć dlaczego odbywa się to wszystko w ciszy, ponoć im więcej szumu wokół osoby aresztowanej tym wyższe wyroki. Oczywiście wszystko odbywa się na tle politycznym ale można wpakować się w prawdziwe tarapaty.
              • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 00:38
                No i po wuj tam jeżdżą w takim razie?
    • ukulelerege Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 01.05.22, 19:39
      Znalazła się zguba?
    • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 08:49
      Chciałam zamknąć już wątek bo sytuacja się rozwiązana. Wczoraj tatuś wrócił do zasięgu jak gdyby nigdy nic. Dostał opierdol ode mnie i od swoich rodziców. Jego mama straciła kilka dni życia przez ten stres moim zdaniem. Totalnie nie rozumiał o co nam wszystkim chodzi, ale przeprosił.
      Ta sytuacja mi uświadomiła, że może i jestem przewrażliwiona - to faktycznie wynik tej traumy która nam zapodał 2 lata temu. Czasem mam wrażenie, że czekam na kolejny cios od losu bo taka passę zła mam od tamtego czasu...I pewnie jakoś z automatu zareagowałam, że to "już". Aczkolwiek jego postawa jakby nie było jest postawa nieodpowiedzialnego gówniarza. Bo on nie ma 20 lat . Ma 40 lat i jest odpowiedzialny za dwójkę dzieci. Jakby coś im się jednak tam przytrafiło to nie zostawił żadnych namiarow, nie poinformował o offline i pojechał do niebezpiecznego RPA. Głupota.
      Uświadomiłam też sobie, że mimo że gościa nie trawie to jest potrzebny w tej całej układance bo dzieci go kochają i potrzebują, a ja go też potrzebuje by pomagał mi wychowywać dzieci i łożył finansowo na nie. Gdybym została z wszystkim sama to byłoby 100 razy gorzej. Więc niech pajac żyje w zdrowiu.
      Pajac? Tak. Zawsze.
      Dziękuję Wam za Wasze zaangażowanie i wsparcie. Myślę, że ktoś kto przeżył wcześniej podobne rzeczy co ja i/lub ma dzieci - łatwiej zrozumiał dlaczego tak zareagowałam. Może za bardzo, może nie.
      Pozdrawiam Was!
      • kamin Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 08:52
        Dobrze, że jest ok.
        Nie dziwię się, że się denerowalas.
      • fogito Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 08:54
        No i amen.
      • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 08:58
        No widzisz? A nie mówili niektórzy?
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:02
          Przeczytałaś co napisałam?
          • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:04
            Tak, a co? Od początku mówili Ci jak będzie tu na forum
            • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:08
              Czy przeczytałaś moja autorefleksję dlaczego najprawdopodobniej tak reaguje?
              • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:12
                Tak i nadal uważam, że minimum (minimum) do dnia planowanego powrotu nie było o co robić szumu.
                • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:16
                  Ale szum (jesli mozna to tak nazwac, bo jatke to odwalily ematki) to ona zrobila glownie na forum, przed dziecmi przeciez udawala, ze wszystko ok.
                  • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:21
                    Dokładnie. Moje dzieci nie poczuły mojego niepokoju w ogóle. Dobrze że jesteśmy z grupą wielu innych dzieci na majówce więc nie rozkminialy czemu tata milczy. Kilka razy się zapytały coś ale mówiłam że tata w Afryce poza zasięgiem i tyle.
                    • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:38
                      Daj spokoj, w ogole sie nie tlumacz. Zachowalas sie bardzo spokojnie i z klasą.
                    • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:26
                      Nie tłumacz się. Nikomu internetu nie ubyło, od założenia Twojego wątku, a dla Ciebie był to wentyl do wygadania się i wylania tych wszystkich strachów i negatywnych uczuć, kiedy przed dziećmi musiałaś udawać wesołą i beztroską.
                • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:21
                  Ludzie czekając na wyniki badań też panikują, chociaż nic nie jest przesądzone i często okazuje się, że nerwy nie były potrzebne.
      • 71tosia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:02
        Dopilnuj by załatwić formalnie zabezpieczenie finansowym dzieci i możliwość podejmowania decyzji o dzieciach bez jego udziału gdy nie ma z nim kontaktu, facet jest życiowym kretynem i pewnie nie raz cie takimi spontanicznymi wyjazdami/odjazdami zaskoczy. Jak on to swoje zachowanie tłumaczył?
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:03
          Ale jak mam to zrobić? W lipcu oficjalnie będziemy rozwiedzeni i będą zasądzone alimenty. Ale przecież mu nie zabiorę praw rodzicielskich.
          • 71tosia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:20
            Poradzić się prawnika, bo sytuacja ze z tatusiem nie ma kontaktu a trzeba podjąć ważne decyzje także medyczne wobec dziecka jest niepokojąca
        • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:05
          Pewnie w ogóle nie tłumaczył. Zresztą ponoć był zdziwiony o co cały szum. Autorka się wygłupiła bo od początku było wiadomo jak się skończy.
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:08
            Dzięki vivi. Twoje wypowiedzi bardzo pomagają.
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:07
          Nie tłumaczył jakoś bardzo, nie rozumiał chyba w ogóle o co nam chodzi. On zdaje się ogólnie mało rozumie🙈 Objechalam go grubo, grubo. Jego rodzice też. Więc myślę, że może w zalanej hormonami głowie coś następnym razem styknie jak będzie miał być niedostępny w dalekim kraju przez x dni.
          • wkswks Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:10
            Dobra, znalazł się, jest pacanem i tyle w temacie. Poinformuj o tej sprawie swojego prawnika, to ci poradzi co zrobić w sprawie dzieci i jego znikania.
          • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:11
            To widzę, że intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła. I trochę czytania ze zrozumieniem.
          • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:16
            Ty go nie objezdzaj, bo on moze sie wyprowadzic daleko od ciebie i dziecmi nie bedzie sie zajmowac a ty go nie zmusisz. Placic tez moze za zaczac grosze bo znajdzie sposob na zatajenie dochodow. Jestes w sytuacji ze sama sobie nie poradzisz wiec siedz cicho, przestan go kontrolowac zebys mogla miec troche swojego zycia i utrzymala poziom zycia.
            A teraz skorzystaj z reszty majowki, juz wiesz ze dzieci zadnej traumy miec nie beda. Przetrawienie rozpadu zwiazku trwa, ale zaprzeczanie ze ty juz przetrafilas nie ma sensu. Skoncentruj sie na sobie i zajmij szukaniem partnera a nie koncentruj na zyciu ex i jego partnerki.
            • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:18
              Za pozwoleniem...alimenty ustala się biorąc pod uwagę możliwości zarobkowe, a nie dochody.
            • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:30
              No zbytek łaski - dobry Pan bo się zajmuje SWOIMI dziećmi po połowie? Tak, utrwalajmy to myślenie ..
              • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:54
                Tosia, ale ritual ma tutaj rację. Już wiesz, że ex jest nieodpowiedzialnym pajacem, strofowanie go nic nie da, bo on się nie zmieni, może tylko zacząć złośliwe utrudniać Ci życie. Staraj się z tego układu wyciągnąć możliwie maksymalne korzyści i skup się na sobie i dzieciach. Ostatnie co ja bym robiła w takiej sytuacji to opieprzanie go i przemawianie do zdrowego rozsądku. Po co Ci to?
              • laluna82 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 22:20
                Oj życia nie znasz i facetów big_grin
                Ciesz się że chce Ci płacić alimenty, bo przy naprzemiennej, to nie jest regułą. Myślisz, że dlaczego w Polsce tak rzadko ustala się taką opiekę ? Bo matki nie chcą ze względów finanowych - w większości takich przypadków alimentów nie ma lub są bardzo niskie. Wkońcu ojciec połowę czasu utrzymuje dzieci w swoim domu.
                Tosia rozumiem te traumy itd. ale zrób to dla siebie i kontynuuj terapię. Możesz miec nawet PTSD - stres pourazowy po czymś takim. Pewnie dlatego reagujesz taką paniką. Moją znajomą mąż porzucił 10 min po tym, jak przywiózł ją ze szpitala z noworodkiem na ręku. Był już spakowany.

                • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 22:55
                  Okuwa, mam nadzieję że puściła gnoja w skarpetkach.
                  • laluna82 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 00:05
                    A co ty. wszystko na pół poszło. Plus jedyny taki, że kobieta ma prestiżowy i bardzo dobrze płatny zawód, więc sobie poradziła. Ale co przeszła w połogu i samotnej opiece nad dzieckiem to szkoda gadac. Nigdy się już z nikim nie związała a minęło z 18 lat chyba.
                • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 00:33
                  Ja prdl uncertain jak to nie fake to szuka stulecia.
                  • vivi86 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 00:35
                    szuja
            • grazyny Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 17:33
              Piekło zamarzło, zgadzam się z ritual. WTF.
              • magdallenac Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 17:37
                grazyny napisała:

                Co to znowu za nowywytwór??😡😡
                • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 18:00
                  magdallenac napisała:

                  > grazyny napisała:
                  >
                  > Co to znowu za nowywytwór??😡😡

                  To chyba ziuta sie nudzi tongue_out
                  (na poczatku podejrzewalam bywalca, przez nicka, ale po wiekszej ilosci postow widze, ze to zdecydowanie zbyt wyszukane slownictwo jak na niego).
                • m_incubo Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:07
                  Może któryś debil z automoto.
      • kot_filemon88 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:09
        Bardzo przykra sytuacja, facet odpad atomowy. Wiem że to ojciec twoich dzieci, ale tylko to stwierdzenie przychodzi mi do głowy.
        Ciekawe jest to, co napisałaś o złej passie. Przeżyłam dokładnie to samo po rozwodzie. Jakby było mi mało wrażeń, wszystko zaczęło się walić i trwało to dłuższy czas niestety.
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:12
          Tak, ja tak właśnie mam. Odkąd wszystko się wywaliło to trwa. Czekałam na "nagrodę" po szybie które przeszłam. Ale nie za bardzo ta nagroda nadchodzi. Czasem staram się tak dzień po dniu trwać i mówić siebie że wszystko mija. I kiedyś u mnie tez się odmieni. Zdrada, długi gaslighting, rozpad małżeństwa, problemy ze zdrowiem mamy, problemy w szkole dziecka, problemy z moim zdrowiem...Ciągle coś. Taka piekielna karuzela. Nie wiem kiedy wreszcie przestanie się kręcić.
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:12
            * po szybie = po szambie
            • 71tosia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:22
              Szyba tez pasuje, tylko rozbita na drobne kawałki smile
          • alpepe Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:22
            Najważniejsze, że pajac żyje. Nie wiem, czy coś zrozumiał, ale ty wiesz, że po prostu dzieci kiedyś zrozumieją, że on jednak jest nieodpowiedzialny. I kiedyś to się skończy, gwarantuję.
            • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:26
              Dzięki Alpepesmile Tak trzymam się tej myśli. Nie zawsze będzie bez sensu
              • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:29
                Bedzie dobrze!

                (to, ze nic mu sie nie stalo, radzilabym uznac za odwrocenie karty i poczatek dobrej passy, i tego sie trzymaj).
          • kot_filemon88 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:28
            Jak ja cię rozumiem 😅 Podobna historia. Po rozstaniu myślałam, że wszystko się ułoży, a zaczęły się dziać dziwne rzeczy, przestałam mieć tzw szczęście do ludzi, choroba też mojej mamy jak u ciebie, generalnie było źle, a zrobiło się jeszcze gorzej. Nie potrafię tego wyjaśnić, po prostu żyje się dalej, ale naprawdę zastanawiam się co jeszcze mnie spotka wink Trzymajcie się.
            • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:43
              O to to. Kiedyś miałam spokojne życie, piorun rzadko trafiał. Pewnie mój żal potęguje fakt, że patrzę naokoło i widzę że ludzie mają problemy, większe i mniejsze - ale innego kalibru. Mam grupę koleżanek, mamy przyjaciółek mojej córeczki, często się spotykamy, gadamy. I ich problemy to jakieś takie, kurde - nie umniejszając - pierdoły. Plus fakt że mój mąż po tym piekle które mi zapodał - lata sobie po świecie, zakochany. Więc mimo że on jako człowiek i mężczyzna nie jawi mi się jako wielką wartość, jego kochanką też nie - to gdzieś jednak człowiek się zastanawia o co kaman.
              • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:03
                A nie masz takiego wrażenia, ze wywinął grubszy numer, w stylu ze ten jego wyjazd/urlop wszedł w jego dni z dziećmi? I próbuje złamać waszą ustną na razie umowę, czyli nie wywiązać się ze swojego czasu bądź zmienić jego przedział czasowy w tym miesiącu? I dlatego tak się tajniaczy, bo wie, że nie pojawi się na czas?
                Mam znajome, gdzie tatuś odgrywał rolę przykładnego i terminowego ojca dopóki nie zwyciężyła chęć pobalowania z drugą panią albo nadmiar obowiązków (nowe dzieci) I wszystko zaczynalo się sypać.
                • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:04
                  Aaa doczytałam. No i mówiłyśmy Ci, że zajął się zwiedzaniem oraz nową towarzyszką, to było najprostsze rozwiązanie. Odetchnij wink.
              • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:15
                Zejdź na ziemię, to, że opowiadają o pierdołach, chodzą na niedzielny obiad do teściowej, a z mężem obściskują się przy znajomych nie znaczy, że prowadzą spokojne, szczęśliwe życie.
              • motyllica Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:27
                lata sobie po świecie, zakochany

                i w tym jest sęk
                odczuwasz to jako niesprawiedliwość,
                on układa sobie nowe życie, jest zakochany, a ty nie

                wiadomo, że może ci być ciężko, jesteś zraniona i zdradzona
                ale będzie lepiej, rób swoje
                tylko nie oglądaj się na niego, daj mu żyć, nie porównuj się
                nie patrz na jego profil ani kochanki, koleżanki też niech nie oglądają, nie nakręcaj się

                widzisz - czarne scenariusze sprawdzają się ponoć tylko w 20%

                mimo tego, że przesadziłaś siejąc panikę po dwóch dniach braku kontaktu z nim,
                to życzę ci abyś znalazła spokój i szczęście
                • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 11:13
                  motyllica napisała:

                  > lata sobie po świecie, zakochany
                  >
                  > i w tym jest sęk
                  > odczuwasz to jako niesprawiedliwość,
                  > on układa sobie nowe życie, jest zakochany, a ty nie
                  >
                  > wiadomo, że może ci być ciężko, jesteś zraniona i zdradzona
                  > ale będzie lepiej, rób swoje
                  > tylko nie oglądaj się na niego, daj mu żyć, nie porównuj się
                  > nie patrz na jego profil ani kochanki, koleżanki też niech nie oglądają, nie na
                  > kręcaj się
                  >
                  > widzisz - czarne scenariusze sprawdzają się ponoć tylko w 20%
                  >
                  > mimo tego, że przesadziłaś siejąc panikę po dwóch dniach braku kontaktu z nim,
                  > to życzę ci abyś znalazła spokój i szczęście
                  >

                  W tym sęk, że już do tego dawno doszłam. Mam ich poblokowanych w social media bo nie czuję sensu oglądania ich rajskiego zycia, w cieniu którego jest moja trauma i trauma dzieci. Znajomi mi podsylali jakies rzeczy (w klimacie "dzizas, ale Twój ex odpłynął") ale w pewnym momencie ich poprosiłam, że nie chce. Naprawdę nie chcę nic wiedzieć o ich życiu bo jednak jest to przykre dla mnie i zawsze jakieś takie niesprawiedliwe będzie, nieważne czy mam przepracowaną traumę czy nie. Po co sobie dokładać do pieca?
                  Nie dzwonię do niego bez potrzeby. Nie pisze bez potrzeby.
                  Tak jak mówiłam - ostatnimi czasy to on w normalnej rozmowie o dzieciach mi jakieś wtręty robił o tym że pewnie jest u mnie teraz facet czy coś. Jak wiedział że gdzieś lecę to jakieś komentarze że pewnie z gachem. Zawsze zbywam milczeniem.
                  Ale jakieś poczucie krzywdy jest, blizna zawsze zostanie. Myślałam, że to normalne i będzie na ematce rozumiane a nie wykorzystane przeciwko mniesmile Tym co to rozumieją dziękuję.
                  Nie, nie zamierzam się dołować i czekać na odmianę losu. Pcham ten wózek bo co mam innego robić. Ale faktycznie chciałabym troszkę odmiany losu. Niemniej staram się myśleć, że i tak nie mam najgorzej. Mam zdrowe dzieci, sama jestem mimo wszystko zdrowa, mam zasoby, mam swoją pasję której poświęcam czas 3 razy w tygodniu i mam naprawdę świetnych przyjaciół, dzięki którym to gówno przetrwałam. Takich co mogę zadzwonic ww środku nocy i się wypłakać. Kumpli którzy mi pomagali się przeprowadzać, pomogą z autem jak coś się zepsuje, wniosą ciężkie rzeczy.
                  Wiem że to dużo i tego się trzymam.
                  • kot_filemon88 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 11:36
                    No i ciesz się z tego! Moja „przyjaciółka” odeszła razem z mężem. Serio. Najdłuższa znajomość, jeszcze ze szkoły. Moje życie przestało być dla niej prestiżowe i odcięła się z dnia na dzień wink Naprawę zawsze może być gorzej.
                    • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:15
                      Też miałam takie "przyjaciółki" I to całkiem niemało niestety. Ale to kurcze potrzeba czasu, żeby zagoiło się w tobie to, że nie tylko bydlaczek ci dokopuje, ale u otoczenie (bo najwyraźniej słabo dobierałaś sobie znajomych).
                    • maimeriaqa Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 23:35
                      kot_filemon88 napisał(a):

                      > No i ciesz się z tego! Moja „przyjaciółka” odeszła razem z mężem. Serio. Najdłu
                      > ższa znajomość, jeszcze ze szkoły. Moje życie przestało być dla niej prestiżowe
                      > i odcięła się z dnia na dzień wink Naprawę zawsze może być gorzej.

                      Smutne w ch.uj sad
                      Miałam dokladnie to samo.
                      Były mąż chirurg, najwyraźniej był głównym powodem "przyaźni" kilku moich koleżanek.
                      W tym jednej, jeszcze z LO. Bolało bardzo mocno.
                      Teraz się z tego cieszę, pozbyłam się hipokrytów z życia.
                      • kot_filemon88 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 15:29
                        Wiem, że kiepsko to brzmi, ale cieszę się że nie jestem sama z takimi „przyjaciółkami”. W życiu bym się po niej tego nie spodziewała. Z jednej strony mam jak ty, czyli że cieszę się że pozbyłam się tak fałszywej osoby, a z drugiej jestem zła na siebie że byłam z nią tak blisko i była prawie częścią rodziny. I to wszystko wydarzyło się w koronie, czyli nawet by jej nie szkoda było gdybym w międzyczasie umarła. Skąd się biorą tacy ludzie w ogóle.
                        Życzę nam wszystkim tylko szczerych znajomości.
                  • alpepe Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 12:03
                    tosia_jestem napisał(a):

                    - ostatnimi czasy to on w normalnej rozmowie o dzieciach mi jakieś wtręty robił o tym że pewnie jest u mnie teraz facet czy coś. Jak wiedział > że gdzieś lecę to jakieś komentarze że pewnie z gachem. Zawsze zbywam milczeniem.
                    Tworzą się rysy na jego szczęściu związkowym, zaczynają się u niego przebłyski, co zrobił.
                    Nie piszę tego, by cię pocieszyć, to stwierdzenie.
                  • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 12:21
                    > Ale jakieś poczucie krzywdy jest, blizna zawsze zostanie. Myślałam, że to normalne i będzie na ematce rozumiane

                    to jest zrozumiane, rzecz w tym, żeby nie czynić z tego podstawy do pisania czarnych scenariuszy. Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale najpierw trzeba to sobie powiedzieć żeby to zrobić.
              • lauren6 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:36
                Tośka, w każdej grupie koleżanek znajdzie się minimum jedna z ex zjebem. Pechowo trafiło na Ciebie.

                Zacznij od tego by nie zamartwiać się sprawami, na które masz zerowy wpływ. Na zachowanie exa nie masz, niezależnie od tego ile zjebek mu zapodasz. On i tak Cię oleje, jedynie poskarży się dziewczynie, że jego była żona jest kontrolującą wariatką. To jego życie, ułoży sobie je jak chce. Nie śledź go, nie wydzwaniaj. Nie martw się!!! Wkraczają dopiero wtedy, gdy przelew alimentów się opóźnia lub nie stawia się po dzieci. To co robi w wolnym czasie to nie twoja sprawa, problem lub zmartwienie.
                • kobietazpolnocy Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 12:49
                  lauren6 napisała:

                  > Tośka, w każdej grupie koleżanek znajdzie się minimum jedna z ex zjebem. Pechow
                  > o trafiło na Ciebie.
                  >
                  > Zacznij od tego by nie zamartwiać się sprawami, na które masz zerowy wpływ. Na
                  > zachowanie exa nie masz, niezależnie od tego ile zjebek mu zapodasz. On i tak C
                  > ię oleje, jedynie poskarży się dziewczynie, że jego była żona jest kontrolującą
                  > wariatką. To jego życie, ułoży sobie je jak chce. Nie śledź go, nie wydzwaniaj
                  > . Nie martw się!!! Wkraczają dopiero wtedy, gdy przelew alimentów się opóźnia l
                  > ub nie stawia się po dzieci. To co robi w wolnym czasie to nie twoja sprawa, pr
                  > oblem lub zmartwienie.

                  Zgadzam się.
                  To co robisz teraz to takie trochę matkowanie za niego. Że niby musisz naprawiać jego błędy, oj jakaś ty biedna. IMO lubisz po prostu robić z niego głupka, a z siebie ofiarę. Tylko ta karta z czasem robi się już trochę zgrana.
          • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:29
            Nie będzie nagrody od życia, ono nie jest sprawiedliwe. Najgorzej to czekać, że coś się zmieni.
          • m_incubo Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 12:58
            Nie ma czegoś takiego, jak nagroda id życia. Możesz oczywiście na nią czekać, licząc na jakieś zadośćuczynienie od losu, ale najprawdopodobniej wcześniej zdążysz umrzeć 🤷🏻‍♀️
          • alfa36 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:03
            Mimo wszystko, w tym co Cię spotyka musisz znaleźć pozytyw. Taki wyjazd z przyjaciółmi? To, że ich masz. Pozytywne?
          • maimeriaqa Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 23:46
            tosia_jestem napisał(a):

            > Tak, ja tak właśnie mam. Odkąd wszystko się wywaliło to trwa. Czekałam na "nagr
            > odę" po szybie które przeszłam. Ale nie za bardzo ta nagroda nadchodzi.

            Miałam podobnie.
            Po rozwodzie straciłam wiele. Finansowo, prestiżowo, odeszła połowa "przyjaciółek".
            Tata zachorowała na nowotwór. Zmarł.
            Mama zachorowała. Ja wylądowałam na psychotropach. Potem moja siostra się zbiesiła i obraziła na mnie. Eh szkoda słów, kilka nędznych lat , przeplatanych drobnymi tylko radościami. Po jakiś 6 latach w miarę się ustabilizowało. Jest ok, choć blizny zostały.
            P.s. Karma do nich nie wróciła 😉
            Najlepiej na to nie czekać.

            • kot_filemon88 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 15:30
              Jednak człowiek podświadomie to robi 😅 Ale od dzisiaj nie będę.
      • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:13
        Ufff! Cale szczescie. Trzymaj sie.
      • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:18
        tosia_jestem napisał(a):


        > Pajac? Tak. Zawsze.


        Bardziej pasuje pacan suspicious
        (a i tak to bardzo lagodne okreslenie)
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:19
          Ja to nie wiem jak w miarę kiedyś inteligentny gość zmienił się w połmózga. Hormony chyba degenerują komórki mózgowewink
          • kloi0505 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:28
            Tosiu, będzie dobrze. Jak to mówią: wszystko mija, nawet najdłuższa żmija. Jesteś w ciągłym stresie i dlatego zareagowałaś bardzo emocjonalnie. A te, które piszą że nie przepracowałaś odejścia męża zapewne mało wiedzą o życiu. To musi potrwać.
      • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:34
        Ufff!!!! Świetnie, ze sie znalazl! Bardzo dobrze, ze zebral opiernicz tez od rodzicow, nie tylko od Ciebie...

        Szczerze mowiac, to pogadalabym na temat tej sytuacji z prawnikiem - jak Was zabezpieczyć na przyszlosc (a chociażby kwestia wyrobienia paszportu dla dzieci, pilnych decyzji medycznych lub Twojej niedyspozycji). Nie moze byc tak, ze mu odbije drugi raz palma, a Ty znow bedziesz zastanawiać sie, czy bedzie Cie stac na oplacenie szkol dzieci uncertain

        Ps. Pomysl o tym w ten sposob - ten idiota nie jest juz Twoim mężem, powinnas dziekowac wszystkim świętym ze nie musisz na niego codziennie patrzeć.
        • starczy_tego Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:03
          Tak, niech idzie do sądu i powie ze ojciec dzieci nie odpisywał na whatsapp przez kilka dni w trakcie kiedy dzieci były pod opieka matki - sąd będzie przerażony i na pewno zabierze mu prawa rodzicielskie 😂
          • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:11
            No niby to śmieszne, ale wkurzające. Czym innym jest przeczytać wiadomości i olać rzeczy nieistotne, nie odpowiadać na jakieś tam informacje o zebraniach czy o czesnym, czym innym celowo odcinać się od ewentualnych informacji o dzieciach. I faktycznie, co takiej osobie zrobisz? Nic.
            • starczy_tego Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:01
              No niestety, ja tatuśka nie bronię bo to słabe zachowanie delikatnie mówiąc. Ale cóż, z takim człowiekiem się dwukrotnie rozmnożyła wiec na zawsze będzie ten krzyż wink
              • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:20
                Nie wiem, czy wiesz, ale ludzie się zmieniają z biegiem lat w związku, często gęsto na gorsze. I co wtedy zrobisz, jak już masz te dzieci, wspólne inwestycje itp., a komuś zaczyna odwalać tak, że nigdy byś się nie spodziewała. A w dodatku dzieci są zazwyczaj miernikiem jakości związku, kiedy ty czy partner jeszcze nic nie wyczuwacie, że jest grubo nie tak.
                • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:55
                  Dokładnie. Ten człowiek za którego ja wychodziłam był inny. Naprawdę. Albo ja myślałam że jest inny. Dziś widzę że wtedy jak nie było kasy jeszcze i pozycji to ja byłam wystarczająca, ja pchałam nas oboje i mnie potrzebował. Jak urósł w siłę przestałam mieć wartość dla niego. Oczywiście świadczy to o nim a nie o mnie.
                  Piszę to tylko dlatego, że mocno nie zgadzam się z twierdzeniem "wybrałaś sobie go za męża". Nie, ja wybrałam kogoś innego. W najgorszych chwilach gaslightingu gdy toczyła się zdrada a on nadal mi mydlił oczy - czułam się przy nim jak z kimś obcym. Ja się czułam jakby mój mąż umarł. A ten obok to jakiś obcy, który tylko tak samo wygląda.
                • berdebul Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 19:31
                  I właśnie dlatego kobiety były trucicielkami, zanim wynaleziono rozwody tongue_out udajesz smutną wdowę, pajac z bani i jeszcze spadek po mężu. Same plusy.
          • fragile_f Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 19:09
            Nastepna ktora nie potrafi czytac...

            Chodzilo mi o to, zeby np. wyrobila dzieciom paszporty (o ile ich nie maja), bo potem moze byc problem oraz wymusila na gadzie stosowny testament.
            • tt-tka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 19:18
              Nie da sie wymusic testamentu. Tzn mozna sprobowac, ale w niczym to nie przeszkodzi testatorowi nastepnego dnia sporzadzic inny testament o zgola odmiennej tresci.
              ja bym raczej stawiala na polisy posagowe dla dzieci i ubezpieczenie sie na zycie na ich rzecz. Choc beneficjenta polisy tez mozna zmienic...
              • maleficent6 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 20:12
                tt-tka napisała:

                > Nie da sie wymusic testamentu. Tzn mozna sprobowac, ale w niczym to nie przeszk
                > odzi testatorowi nastepnego dnia sporzadzic inny testament o zgola odmiennej tr
                > esci.
                > ja bym raczej stawiala na polisy posagowe dla dzieci i ubezpieczenie sie na zyc
                > ie na ich rzecz. Choc beneficjenta polisy tez mozna zmienic...
                >
                Można ubezpieczyć dziecko na wypadek śmierci rodzica. Może to zrobić autorka. Na ubezpieczeniu tatusia bym nie polegała.
                • chatgris01 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 20:18
                  maleficent6 napisała:


                  > Można ubezpieczyć dziecko na wypadek śmierci rodzica. Może to zrobić autorka. N
                  > a ubezpieczeniu tatusia bym nie polegała.


                  I to jest bardzo dobra rada.
      • mrawka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:39
        Cieszę się, że jednak ta historia ma pozytywne zakończenie. Trzymaj się !
      • zielonyjeziorak Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:56
        > Może za bardzo, może nie.

        Hm, po takiej sytuacji warto wyciągnąć wnioski, a nie skwitować to "może".

        Zestaw ze sobą pozytywne i negatywne skutki takiej decyzji dla ciebie i twoich bliskich, to naprawdę nie jest takie trudne. Sama piszesz, że dużo trudnych sytuacji cię spotyka - żeby .się z tego wyrwać, trzeba analizować, wyciągać wnioski, próbować zmieniać swoje zachowanie. Naprawdę mamy wpływ na swoje życie.

        Chociaż można oczywiście też załamać ręce, i słuchać tylko ludzi, którzy wspierają cię w użalaniu się nad sobą. A tych, którzy próbują ci powiedzieć, żeby się nie stresować, nazywać hejterami.

      • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 09:58
        tosia_jestem napisał(a):

        > Chciałam zamknąć już wątek bo sytuacja się rozwiązana. Wczoraj tatuś wrócił do
        > zasięgu jak gdyby nigdy nic.

        No niebywałe .....
      • yenna_m Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:08
        Co za pajac.
        Dobrze, ze sie objawił.
        Przytulam mocno. Trzymaj się!
      • krolewska.asma Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 10:20
        Masakra
        Ale napisał gdzie był i czemu telefony tyle czasu wyłączone ?

        500 ematek i Tosia się martwi a pajac buja się na hamaku w dżungli
        • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 11:05
          Nie, nie za bardzo mnie interesuje gdzie był i co robił więc nie pytałam.
      • alfa36 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:58
        Dobrze, że się problem sam rozwiązał. W sumie to współczuję Tobie i jego rodzicom.
        • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 18:05
          alfa36 napisała:

          > Dobrze, że się problem sam rozwiązał. W sumie to współczuję Tobie i jego rodzic
          > om.

          Rodzicom tego gościa? No weź....
          Rodzice prawdopodobnie wiedzieli co i jak, a nagły powrót tatusia do żywych mógł być spowodowany właśnie ich inerwencją.
          Niebywałe, że drżąc o życie jedynego syna, odwlekali zawiadomienie ambasady...Zwlekali, zwlekali, aż synek jednak objawił dla świata.

          A pewnie było tak:
          "Syneczku, wracaj na łączą, bo twoja eks rozkręca aferę i już jesteśmy o krok od wszczęcia poszukiwań przez ambasadę. Włączaj zatem ten net w komorce. Dość odpoczynku od rzeczywistości, bo my już nie jesteśmy w stanie spławiać jej ani dnia dłużej".
          • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 18:27
            Jeśli by tak było to rodzice godni synka, gdyby nie powiedzieli kobiecie, Ptysiu napisał nam, że nie ma zasięgu, wszystko z nim ok, odezwie się jak będzie w Polsce. Koniec tematu, jeśli patrzyliby jak się dziewczyna słusznie czy nie stresuje to zwykli psychopaci.
            • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 19:16
              mia_mia napisał(a):

              > jeśli patrzyliby jak się dziewczyna słusznie czy nie stre
              > suje to zwykli psychopaci.

              Psychopaci? A dajże spokój. Nie chcesz chyba dołączyć do grona "domorosłych psycholożkek"...
              • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 19:32
                Jeśli któś wie, że ktoś się martwi, niepotrzebnie stresuje i może to zmienić jednym słowem, a tego nie robi to ma mocno źle z głową.
                • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 08:25
                  mia_mia napisał(a):


                  > Jeśli któś wie, że ktoś się martwi, niepotrzebnie stresuje i może to zmienić je
                  > dnym słowem, a tego nie robi to ma mocno źle z głową.

                  Być może po swojemu chronią tego chłopa przed eksią, która pisze o nim tak :

                  "Co mnie obchodzi czy on siedzi w RPA czy na Śląsku? Ma obowiązku wobec dzieci więc ma się wdzwaniać, tak. Mężem już prawie nie jest ale ojcem tak więc o co chodzi w ogóle...Ja mam zebrania szkolne ustawiać pod jego plany podróży z małolata?"

                  Nie popieram tych rodziców, ale rozumiem.
                • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 09:09
                  mia_mia napisał(a):

                  > Jeśli któś wie, że ktoś się martwi, niepotrzebnie stresuje i może to zmienić je
                  > dnym słowem, a tego nie robi to ma mocno źle z głową.

                  W tym przypadku chodzi o ex a nie partnera z ktorym sie jest w zwiazku a to jest roznica. Ex nie musi sie tlumaczyc ani dawac znac ze wszystko ok. Autorka watku sie narzuca, kontroluje a on ma dosc, chce spedzic tydzien bez wiadomosci od niej.
                  • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 09:38
                    To chyba pierwszy raz kiedy tyle osób jest za tym, żeby misiowi nie utrudniać życia, nie psuć urlopu i dać święty spokój, nawet nie wyzywać od pajacy, chociaż w realu wiele kobiet na swojego byłego, który odszedł w ten sposób mówi „per ten sk…l” lub gorzej.
                    • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 09:46
                      Jakie korzysci sa z tej dramy, stresu, wyzywania, inwigilowania itd?
                    • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 10:52
                      Nie, po prostu większość tych kobiet by pomyślała, że pajac zapajacowal i celowo wylaczyl się na urlopie. Po czym mogłyby czuć solidny wkurw w sytuacji, kiedy trzeba np. coś przekazać na temat dzieci - ale nie takie lękowe projekcje, że umarł albo zaginął i że trzeba będzie ratować dzieci z traumy.
                      Wkurwienie i uważanie pana za egoistycznego dupka byłoby bardziej realistycznym i chyba częstszym podejściem.
            • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 09:19
              mia_mia napisał(a):

              > Jeśli by tak było to rodzice godni synka, gdyby nie powiedzieli kobiecie, Ptysi
              > u napisał nam, że nie ma zasięgu,

              Jesli nie mialby zasiegu to rodzicom to nie przeslalby wiadomosci.
              Z tym ze oni zapewne wiedza jak zachowuje sie Tosia. Ona musi zapanowac nad swoimi schizami i zostawic ex w spokoju dla dobra swojego i dzieci.
              wszystko z nim ok, odezwie się jak będzie w P
              > olsce. Koniec tematu, jeśli patrzyliby jak się dziewczyna słusznie czy nie stre
              > suje to zwykli psychopaci.

              • mia_mia Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 09:31
                Ktoś sugerował, że oni wiedzieli, że jest ok. Jeśli tak wystarczyło dać znać, że jest ok i to byłby koniec tematu. Nie wyobrażam sobie, że któraś z Was bez słowa zniknęłaby na tydzień, wyłączając telefon i kluczowe jest to bez słowa, bo znikać i wyłączać telefon to każdy może wedle uznania.
                • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 10:30
                  mia_mia napisał(a):

                  > Ktoś sugerował, że oni wiedzieli, że jest ok. Jeśli tak wystarczyło dać znać, ż
                  > e jest ok i to byłby koniec tematu. Nie wyobrażam sobie, że któraś z Was bez sł
                  > owa zniknęłaby na tydzień, wyłączając telefon i kluczowe jest to bez słowa, bo
                  > znikać i wyłączać telefon to każdy może wedle uznania.

                  Ja sugerowałam to od początku. Zamiast snuć hipotezy, jakie zwierzę go zżarło, należało zastosować brzytwę Ockhama.
                  Ex żonka odchodzi od zmysłów i układa w głowie mowy pogrzebowe oraz plan wychodzenia z traumy, a w tym samym czasie jego rodzice, którzy w tej sytuacji jako pierwsi powinni reagować - spokojni jak kwiaty lotosu. Po kilku dniach milczenia syna, informują Tosię, że tak, tak, zawiadamiają ambasadę, już jutro zawiadomią. I och, dziwnym trafem tego samego dnia zguba się odnajduje.

                  Ja nie twierdzę że zachowanie exa ( oraz być może jego rodziców) jest super cool, ale rozumiem, że gość doprowadzony do ostateczności ciągłymi telefonami i klimatami w stylu "Nie obchodzi mnie, gdzie jesteś i co robisz, masz wykonywać polecenia i wdzwaniać się na wywiadówki" może tak zareagować, jak widać na załączonym obrazku.
                  • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 10:41
                    Sorry ale Ty masz jakieś psychopatyczne zapędy i widzisz je w reszcie świata. Do tego w ogóle nie słuchasz co ja mówię i wystawiasz hipotezy mające zero wspólnego z prawdą. Proszę idź do jakiegoś wątku, naobrazales mnie tu już wystarczająco
                    • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 12:02
                      tosia_jestem napisał(a):

                      > Sorry ale Ty masz jakieś psychopatyczne zapędy i widzisz je w reszcie świata. D
                      > o tego w ogóle nie słuchasz co ja mówię i wystawiasz hipotezy mające zero wspól
                      > nego z prawdą. Proszę idź do jakiegoś wątku, naobrazales mnie tu już wystarczaj
                      > ąco

                      No dobra, to wyobraź sobie taki wątek: Laski, ojciec moich dzieci zazwyczaj się kontaktował bez problemu, a teraz poleciał z nexią do RPA i od przedwczoraj się nie odzywa. Facet był chujowym partnerem, ja go zostawiłam dla obecnego fajnego męża 5 lat temu, nexia jakoś go ucywilizowała i stosunki od 5 lat są neutralno poprawne. A ja odchodzę od zmysłów i szukam na Allegro dziecięcych garniturków pogrzebowych.
                      No nie czułabyś że coś tu jest dziwnego?
                      • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 18:59
                        jednoraz0w0 napisał(a):
                        >A ja odchodzę od zmysłów i szukam na Allegro dziecięcych garnitur
                        > ków pogrzebowych.
                        > No nie czułabyś że coś tu jest dziwnego?

                        Ciekawa jestem, tak całkiem neutralnie, ile jeszcze razy rozliczycie biedną Tosię z pogrzebowych garniturków, które same wymyśliłyście i wsadziłyście tu, niesione ułańską fantazją wink
                        Odchodzenie od zmysłów to też Wasza llicentia poetica, przypominam.
                        Nabudowałyście, a teraz się dziwicie, że nabudowała wink
                        • tt-tka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 19:10
                          Nie chce mi sie liczyc, ile razy tosia sie zamartwiala w tym watku, jak powiedziec dzieciom, ze nie maja juz ojca...
                          wylaczylam sie jakis czas temu, znikniecie skonczylo sie dokladnie tak, jak mozna bylo oczekiwac, ale skoro watek hula nadal, ciekawi mnie, skad tosia wie, ze tesciowie objechali eksa - pochwalili sie jej tym ? on sie poskarzyl ? przetrzepala wszystko, co dostepne i wyszlo ?
                          • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 19:16
                            Owszem, martwiła się. Ale ani nie odchodziła od zmysłów, ani nie pisała o pogrzebowych garniturkach.
                            • m_incubo Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 19:58
                              A to nie autorka zastanawiała się jak powiadomić dzieci, gdyby okazało się że ojciec nie żyje, a one tak radośnie się bawią?
                              Myślę, że mimo wszystko jednak potrafisz zajarzyć, o co chodzi w moim poście.
                              • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:18
                                Myślę, że to nie był aż tak skomplikowany, wielowarstwowy, najeżony zawiłościami i niuansami przekaz, żebym nie "potrafiła zajarzyć"wink Ale tak, oczywiście, możemy nagie fakty, zestawione ze sobą, nazwać "nieumiejętnością zajarzenia", dlaczego nie wink
                                Prawda jest taka, że owszem, autorka martwiła się dość mocno i nawet rozważała taką opcję, że facet zginął, bo w miejscu, do którego się udał - zginąć łatwiej niż przeżyć.
                                Prawdą jest również,że "szukanie na allegro pogrzebowych garniturków" to tylko i wyłącznie Wasz wymysł wink Skomponowany i użyty w oczywistym celu.
                                • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:57
                                  Znaczy, zeby bylo jasne, bo sie tak zaplułam tym własnym pisaniem, ze już popadam w bełkocik wink Zakładam, że chodzi o to, że dotąd nie zajarzyłam i powinnam zajarzyć, bo potrafię przecież. No wlasnie potrafię, sama stosuję takie chwyty, typu pogrzebowy garniturek, żeby zdeprecjonować oponenta, dlatego mnie irytuje, że to zrobiłyście big_grin
                                • zielonyjeziorak Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 21:26
                                  Z ciekawości sprawdziłam sobie, jak bardzo łatwo jest zginąć w RPA, jak się jest turystą i uwaga: w latach 2015-2021 zamordowano w tam 3 turystów, z czego jedna osoba została zamordowana przez współtowarzysza podróży. A rocznie odwiedza ten kraj 15 mln turystów. To tak a propos logiki i sprawdzania faktów.
                                  • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 21:35
                                    Tak, masz rację, to, że w RPA zginęło trzech turystów - kasuje absolutnie fakt, że dyskutujemy o tym, co napisałyście Wy, nie autorka. I to jest dowód na a propos brak logiki wink Kabum, masz mnie wink
                                    • zielonyjeziorak Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 21:46
                                      Wiele osób w tym wątku napisało, że łatwo jest zginąć jako turysta w RPA, w tym też ty - jeżeli to był cytat, to nie załapałam, sory.

                                      W każdym razie myślę, że warto to było w końcu sprostować.
                                      • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 23:12
                                        A, też z ciekawości, bo nie sprawdzałam - jak wyglądają statystyki turystów w kwestii zaginięć, "nie znaleziono ciała" i wypadków?
                            • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:19
                              annaboleyn napisała:

                              > Owszem, martwiła się. Ale ani nie odchodziła od zmysłów, ani nie pisała o pogrz
                              > ebowych garniturkach.

                              no, dobrze, w pogrzebowe garniturki ubrała jej dzieci ematka, ona się zaledwie zastanawiała nad tragedią posłania dzieci do publicznej szkoły. To znaczy nad tragedią rezygnacji z prywatnej, no ale musiałaby je posłać do publicznej. Same shit, bo jedno i drugie to outcome tej samej sytuacji.
                              • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:23
                                Ba, ja mam dzieci w publicznej, ale mysle, ze gdybym cale zycie posylala do niepaństwowej i nagle musialabym je wrzucic w pieklo panstwowej (a w pieklo, bo przeciez gdybym nie uwazala, ze to pieklo, to po co slalabym do niepublicznej?wink) to pewnie też bym lekko desperowała.
                                ALE NIE PISAŁA O TRAGEDII.
                                Natomiast owszem, faktem jest, że po naglej smierci rodzica poziom zycia rodziny moze i raczej na pewno gwaltownie sie zmniejszy.
                                Widzisz, ja caly czas odnoszę się nie do tego, czy Tosia sie sllusznie martwila i czy aby w odpowiednim (okreslonym przez ematkę) stopniu. Ja piję li i jedynie do tego, ze to ladnie widac, na przestrzeni kilkudziesięciu postów, jak rzucony od niechcenia wic którejś komentującej staje się nagle tekstem autorki. I jej winą.
                                Boli mnie to w logikę wink
                                • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:30
                                  No oczywiście, tylko, że ona już sobie kręciła filmy, że będzie musiała posłać do publicznej. nie chodzi o to czy to tragedia czy nie, tylko, że rozważała, że facet już nie wróci, bo inaczej wizja zmiany szkoły byłaby bez sensu. A im się poziom życia może zmniejszyć bez żadnej śmierci, jak się panna zapragnie rozmnożyć żeby pajaca przytrzymać, niestety.
                                  Przy czym, fakt, ona tak do końca w tę smierć chyba nie wierzyła bo tego typu rozważania to są nie, jak się człowiek naprawdę boi i wchodzi w survival mode i wtedy naprawdę typ szkoły schodzi na daleki plan.
                                  • annaboleyn Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:45
                                    Tak, oczywiscie i tu sie możemy spierać, czy takie czarnowidztwo i pisanie scenariuszy ma sens. To jest bardzo osobnicza kwestia. Ja mogę zrozumieć, że jak ktos tak sobie podywaguje, to te rzeczy, które przecież mogą się zdarzyć - stają się mniej prawdopodobne i straszne. No i taki ma sposób wentylowania nerwa. Na zewnątrz - mniej więcej opanowanie, na forum - snucie czarnych wizji. Gdyby to była moja przyjaciółka, to bym jej serdecznie dała po łbie, za nakręcanie sie i sprzedawanie mi tego. Ale nie jest, to tosia z forum, nic mi nie robi, że ona się ponakręcała, a wraz z nią -my. Bo sądząc po oddźwięku posta startowego - nikt tu obojętnie do tematu nie podszedł wink
                                    Ja się nawet mogę zastanawiać, dlaczego nas aż tak nakręca, że ktoś obcy się nakręca? Czy to zdrowe, racjonalne i sensowne? No, chyba nie.
                                    • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 22:05
                                      > Ja się nawet mogę zastanawiać, dlaczego nas aż tak nakręca, że ktoś obcy się nakręca? Czy to zdrowe, racjonalne i sensowne? No, chyba nie.

                                      O, ja dlatego, że prokrastynuję a muszę podatki skończyć (już i tak aplikowałam o przedłużenie) bo mojemu CPA cały czas nie leżą dokumenty które mu dałam i muszę męczyć ludzi o właściwe a strasznie mi się nie chce.

                                      A w ogóle co do czarnowidztwa plus nakręcania się historiami typu kokosowy, któremu prawnik doradził żeby nie szedł drogą oficjalną, więc wiadomo, musiał w związku z tym być mega ulgi - dwa razy byłam w mega dupie, raz straciłam wszystko za to miałam cały czas odpowiedzialność za straumatyzowanych osobników - no więc w takim momencie wszyscy krewni-i-znajomi ofiarują pomoc. I Tosi by ofiarowali i jestem pewna, że kokosowemu ofiarowali, tylko nie wiem, czy nie chciał czy nie umiał jej przyjąć czy zwyczajnie jej nie widział.
                                      • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 23:53
                                        Zależy od krewnych i znajomych. Mnie nikt nic nie ofiarował, pracodawczyni będąca częścią rodziny próbowała mnie zwolnić w zagrożonej ciąży, bo ośmieliłam się wziąć zwolnienie z łożyskiem przodującym, generalnie jakby rodzinka mogła, to za samotną ciążę wywiozła mnie na gnoju jak Jagnę wink.
                                        Koleżanki się stlenily błyskawicznie, dając mi do zrozumienia, że nie jestem ciekawym towarzystwem jako samotna mama.
                                        I jeszcze cały czas były komentarze, że sobie słabo radzę, powinnam super zarabiać i że praca w domu to żadna praca (tu zwłaszcza rodzina).
                                        Moja matka owszem przyszła, jak poprosiłam, ale oczywiście zawsze wtedy musiała zrezygnować przeze mnie z czegoś super ważnego/atrakcyjnego, no i musiałam swoje wysłuchać. Ojciec do dziś kontaktując się zr mną musi mi wsadzić szpilkę, że mój kierunek kształcenia i zajęcie są beznadziejne w porównaniu do przyrodniego rodzeństwa prawników.
                                        Po iluś latach doszłam do tego, ze to mnie ani trochę nie boli, ogólnie ok mi się żyje, przestałam się przejmować cudzymi opiniami.. Ale właściwie nie ma na tym świecie chyba ani jednej osoby, która by była dla mnie ważna, która na serio bym lubiła itp. itd.

                                        Jakiegokolwiek wyboru najpierw dokonałam, już w ciąży widziałam, że muszę jak najszybciej odciąć się od toksyka i uniezależnić, nikt mi w tym nie pomógł, a byłabym w o wiele lepszym miejscu w życiu dobre kilka lat wcześniej i nie musiałabym np. brać antydepresantów.
                                        • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 04.05.22, 00:04
                                          ja mówię o sytuacji „ojciec dzieciom, ukochany syn, ginie w tajemniczych okolicznościach”. To jest inna kategoria nieszczęścia. Nie obiektywnie, tylko w głowach ludzi. A już jak to jest tak jak w wypadku kokosowego, że świeży wdowiec zostaje z dziećmi pod opieką, to w ogóle. Wiadomo, że facet samotnie wychowujący dzieci to bohater, samotna młoda matka to osoba, która źle ulokowała swoje zasoby i powinna ponosić konsekwencje swoich wyborów.
                                          • lily_evans011 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 04.05.22, 00:13
                                            A tu masz rację oczywiście. Trzeba było patrzeć, przed kim nogi się rozkłada tongue_out big_grin.
                                        • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 04.05.22, 00:07
                                          ale faktycznie więcej pomocy można oczekiwać od obcych niż od rodziny. Nie zawsze, ale tak bywa.
                        • jednoraz0w0 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:16
                          ale ja tu piszę historię alternatywną, zauważ.
                    • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 13:35
                      tosia_jestem napisał(a):

                      > Sorry ale Ty masz jakieś psychopatyczne zapędy i widzisz je w reszcie świata. D

                      O, psychoanaliza ....a ponoć wcale ich nie lubisz... A nie wróć. Nie lubisz w stosunku do siebie. 😉
                      Tosiu, ty już w myślach pochowałaś eksa, bo ośmielił się przez kilka dni olać twoje wiadomości. Z nas dwóch, to nie ja mam psychopatyczne zapędy. 😉


                      > o tego w ogóle nie słuchasz co ja mówię i wystawiasz hipotezy mające zero wspól
                      > nego z prawdą. Proszę idź do jakiegoś wątku, naobrazales mnie tu już wystarczaj
                      > ąco

                      Doskonale widzę co piszesz, widzę jakiego słownictwa używasz w stosunku do całej tej sytuacji i nie tylko ja w tym wątku.

                      Tu nawet jak piszesz o tym,że ex nie odbiera wiadomości używasz sformułowania:
                      " Po prostu nić się urywa z dnia na dzień"
                      Nić się urywa? Dobrze że nie smycz 😄....

                      I może swoją radę zastosuj lepiej do siebie i odpuść sobie forum. Jak ex ci zginie następnym razem na dłużej niż dwie doby, to po prostu weź 10 głębokich oddechów zamiast kręcić dramę, bo nikt cię tu przesadnie nie obrażał, jedynie dostanie i realnie ocenił sytuację.
                      • latarnia_umarlych Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 16:20
                        hakimhala napisała:

                        > tosia_jestem napisał(a):
                        >
                        > > Sorry ale Ty masz jakieś psychopatyczne zapędy i widzisz je w reszcie świ
                        > ata. D
                        >
                        > O, psychoanaliza ....a ponoć wcale ich nie lubisz... A nie wróć. Nie lubisz w
                        > stosunku do siebie. 😉
                        > Tosiu, ty już w myślach pochowałaś eksa, bo ośmielił się przez kilka dni olać t
                        > woje wiadomości. Z nas dwóch, to nie ja mam psychopatyczne zapędy

                        No jednak zdrowsze wydaje mi się przejmowanie się ojcem własnych dzieci, niż obca babką na forum.
                        Warujesz tu pół tygodnia, powtarzajac w kółko to samo, dopiehdalasz się do autorki jak zawodowy troll, snujesz wizje związku obcych osób. Twoich wpisów jest tu więcej, niż autorki. O czym to świadczy?
                        Nie jesteś normalna.
                        Czyżby brubba zmieniła nicka?

                        > I może swoją radę zastosuj lepiej do siebie i odpuść sobie forum.

                        A może ty po prostu wy...dalaj stąd, co?
                        • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 17:13
                          latarnia_umarlych napisał(a):


                          > No jednak zdrowsze wydaje mi się przejmowanie się ojcem własnych dzieci, niż ob
                          > ca babką na forum.

                          No raczej! Dlatego proponuję, żebyś omijała moje posty i się nie przejmowała jakaś obca babką na forum.

                          >snujesz wizje związku obcych osób ...

                          To forum żyje z tego, więc nie przeżywaj tak...

                          > A może ty po prostu wy...dalaj stąd, co?

                          Ulala, nerwy puszczają po lekturze obcej babki z forum? Dawaj swoją historię, tobie też zrobimy darmową psychoanalizę.
                          • latarnia_umarlych Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 19:50
                            Jakie nerwy? Poradziłam ci to samo, co ty założycielce wątku.
                            Coś, skompromitowałaś się, znowu pozostaje ci zmiana nicka.
                            • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 20:08
                              latarnia_umarlych napisał(a):

                              > Jakie nerwy? Poradziłam ci to samo, co ty założycielce wątku.

                              Ja nie napisałam do niej "wyp...dalaj"😄, nie dostaję w przeciwieństwie piany na pysku i nie rzucam wulgaryzmami. Zaproponowałam jej, żeby następnym razem, zanim zacznie wyprawiać histerię, przemyślała, czy jest w stanie wytrzymać kilka słów dosadnej prawdy. Jakoś w jej przypadku forum okazało się być wyjątkowo zgodne: histeryczka. (Oczywiście nie licząc kilku rozemocjonowanych potakiwaczek)

                              > Coś, skompromitowałaś się, znowu pozostaje ci zmiana nicka.

                              Bynajmniej nie zamierzam zmieniać nicka, bo ty twierdzisz, że się skompromitowałam. 😄 Akurat w tym wątku miałam rację od samego początku. Jeśli Uważasz, że możesz komuś kazać wypier...lać z forum lub uważasz, że ja się przejmuję Twoja oceną, to jesteś zarozumiała, pyszałkowatą bufonką. 😉Oto moja psychoanaliza twojej osoby. Za darmo.
              • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 10:45
                Ritual, on im wysłał wiadomość JAK WROCIL. Czy Ty możesz wreszcie przestać snuć jakieś domysły i wyciągać wnioski niewiele mające wspólnego z prawdą?
                • ritual2019 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 13:04
                  Snucie projekcji jego smierci oraz traumy dzieci to twoja specjalnosc.
                  • kicifura Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 15:36
                    Bardziej rozumiem snucie wizji na temat ojca swoich dzieci niż na temat forumki którą znasz z jednego wątku.
          • kicifura Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 15:35
            hakimhala napisała:

            > alfa36 napisała:
            >
            > > Dobrze, że się problem sam rozwiązał. W sumie to współczuję Tobie i jego
            > rodzic
            > > om.
            >
            > Rodzicom tego gościa? No weź....
            > Rodzice prawdopodobnie wiedzieli co i jak, a nagły powrót tatusia do żywych móg
            > ł być spowodowany właśnie ich inerwencją.
            > Niebywałe, że drżąc o życie jedynego syna, odwlekali zawiadomienie ambasady...Z
            > wlekali, zwlekali, aż synek jednak objawił dla świata.
            >
            > A pewnie było tak:
            > "Syneczku, wracaj na łączą, bo twoja eks rozkręca aferę i już jesteśmy o krok o
            > d wszczęcia poszukiwań przez ambasadę. Włączaj zatem ten net w komorce. Dość od
            > poczynku od rzeczywistości, bo my już nie jesteśmy w stanie spławiać jej ani dn
            > ia dłużej".

            Strasznie osobiście się zaangażowałaś w ten wątek. Chcesz się podzielić swoją historią? Dawaj, ematka dobra w psychoanalizę. I to darmową!
            • hakimhala Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 17:07
              kicifura napisała:

              >
              > Strasznie osobiście się zaangażowałaś w ten wątek.

              Bez przesady, są tu lepsze gwiazdy 😉
              • kicifura Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 17:46
                Do pięt ci nie dorastają w osobistym zaangażowaniu w temat. Nowy nick na emamie i od razu 100 zjadliwych postów, no, no, no wink
    • kobietazpolnocy Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 12:44
      Cóż, koniecznie chcesz, by mąż wyszedł na pajaca, więc łapiesz się, czego możesz, by o tym przypomnieć sobie i światu.

      Jakkolwiek moja nadopowiedzialność nigdy by mi nie pozwoliła na wyłączenie telefonu podczas podróży, ale potrzebę odcięcia się na kilka dni od codzienności doskonale rozumiem.. Kurcze, nawet na drugiej półkuli prawie była żona nie chce im dać spokoju.

      I nie tłumacz się dziećmi i ich niepokojem. To jego sprawa do rozwiązania. Twoim obowiązkiem było je uspokajać, a nie łapczywie łapać się na kolejny kąsek o smaku "ale mój eks ZNÓW odjechał, ależ ja się z nim użeram".
      • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:26
        Proszę rozmawiaj o faktach a nie Twoich projekcjach mojej osoby.
        Tłumaczyłam już wiele razy że na codzien kontaktujemy się tylko w sprawie dzieci i czasami np tydzień nie mamy kontaktu jak nie ma potrzeby.
        Po drugie dzieci uspokajalam i nie mówiłam im nic co by miało ich alarmować. Cała debata i scenariusze odbyły się tu, na tym forum.
        Co do pajacowania - nic nie muszę nikomu udowadniać bo mój mąż swoim zachowaniem pokazał jakie ma wartości, podejście do bliskich i psychopatyczne odcinanie kogoś kto nie jest mu już w życiu potrzebny - bez względu na to ile lat korzystal z tej relacji i jej benefitow. Więc nie musisz mi tu jakichś analiz robić że skoro mówię "pajac" to coś oznacza. Oznacza dokładnie tyle, że tak oceniłam w ostatecznym rozrachunku męża, ale idę dalej.
        Czy jeśli ktoś miał np traumę w dzieciństwie i doznał od kogoś krzywdy to uznasz, że dopóki o oprawcy nie zacznie milo mówić - dopóty nie przepracował tematu? Po prostu doświadczamy jakichś krzywd i takie są fakty, nie wymazemy ich.
        • kobietazpolnocy Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 09:43
          No to piszę przecież o faktach, które nam tu pokazałaś. Za dużo emocji i dramaturgii jak na jedną głupotę ze strony prawie byłego. I osobiście wątpię, by chodziło ci głównie o troskę o dzieci - tata był w końcu na wakacjach, zameldował się po przyjeździe, afera nieadekwatna do sytuacji.
          Co skłania mnie ku opinii, że lubisz jak on wychodzi na pajaca. Bo a) w końcu ile można powoływać się na to, że odszedł do młodszej, b) ojcem, z tego, co piszesz, jest dobrym i wywiązującym się, więc na tym polu też nie możesz się czepiać wystarczająco często.

          Ku uspokojeniu twojego wzburzenia: tak, rozumiem niepokój, jak ktoś jest offline w niebezpiecznym kraju. Ale moja pierwsza myśl wobec osoby, która ponoć jest głupkiem, pajacem i jest mi obojętny, byłaby że albo celowo się odcina na kilka dni, by korzystać w pełni z relaksu, albo coś jest nie tak z zasięgiem. Koleś miał wracać po niecałym tygodniu, jak ktoś już koniecznie miałby działać, to powinni być jego rodzice albo rodzina "niuni".

          Popełnił jeden, średniej wagi, błąd, a ty się na to rzucasz jak wygłodniała hiena. Serio uważasz, że on już do końca swoich dni nie powinien kupować sobie motocyklu ani wyjeżdżać na Biegun Północny, bo "przecieżsądzieci"? Wychodzisz na histeryczkę i zawistną zołzę. Zamiat tego zaplanuj sobie wyjazd tylko dla siebie, jak dzieciaki będą z nim. Byłoby chyba zdrowiej dla wszystkich.
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 11:02
            Z ludźmi takimi jak Ty nie ma sensu dyskusja. Nie patrzysz na fakty tylko masz TEZĘ. Teza jest taka że ja jestem zła ex co nie przepracowała rozstania i czyha na każdą okazję żeby dorwać exa.
            Masz widać swoje powody żeby po kimś tak jeździć ale uważam, że to Twój kawałek i skoro tak ochoczo udzielasz Minos kilku dni rad - to ja również Ci coś poradzę. Przypatrz się swojej potrzebie negowania i osadzania innych.
            • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 11:03
              Minos = mi od
    • lilia.z.doliny Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 14:58
      Tosia, buagam- w czasie, gdy tu urósł wątek miesiąca, a ty.nie spałaś po nocach, ON O TOBIE NIE POMYSLAL ANI JEDEN RAZ.
      Wcale, ani przez sekundę. Dzieci pewnie też były daleko emocjonalnie. Wie, że mają opiekę i są bezpieczne. Wszystko. Zaakceptuj to. I pamiętaj, na przyszłość- niczym mu tak nie dowalisz jak swoim szczęściem.i obojetnoscią (to wazniejsze). Więc olej go. Ojcostwo to inna rzecz. Nie ma już męża. Więc spójrz na siebie i na swoje szczęście. Rozmyślanie o nim.jest naprawdę zenujace. Powodzenia w nowym.zyciu
      • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:02
        Kochana, on mnie tylko "włącza" kwestią dzieci. Wbrew temu co myślisz jako mężczyznę go już puściłam dawno. Nie widzę w nim wartości, więc nie sądzę żeby mógł coś wnieść w moje życie. Ale nie jestem jeszcze odporna na rzeczy które dotyczą dzieci
        • lauren6 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:21
          I z tego całego puszczenia na drzewo wydzwaniałaś do niego, do teściów, kazałaś koleżance sprawdzać media społecznościowe jego oraz kochanki?

          Ciebie obchodzi tylko przelew na konto i odbiór/odstawienie dzieci w wyznaczone dni. Nic ponadto. Nie obchodzą cię rozmowy dzieci z ojcem. Nie obchodzi cię czemu im nie odpisuje. Niech sam się im tłumaczy po powrocie.

          Nie odcięłaś się od niego i sama siebie okłamujesz, że to zrobiłaś. Żyjesz jego życiem, nie swoim.
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:23
            Czyli nieważne co piszę, nieważne że opisałam nasze kontakty i moje postrzeganie go - to i tak Ty WIESZ.
            Dobrze. Już dobrze. Masz rację. Niech będzie.
            🙄
        • lilia.z.doliny Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:54
          Topsz. Jesteś odcięta. Ale na wypadek, gdyby coś, wydrukuj sobie nad drzwiami, łóżkiem i oknem: nic nie boli tak.jak szczery ignor. To najbolesniejsza broń.
          • tosia_jestem Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 15:58
            Ale czy ty myślisz że ja na codzien nie ignoruje jego wtrętów jak próbuje we mnie uderzyć w sprawach niezwiązanych z dziećmi?
            Czy chodzi o to że mam ignor ematce dać?
            • kot_filemon88 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:03
              No nie. Ty nie masz być jego workiem treningowym. Odszczeknij się, że nie życzysz sobie komentarzy, albo jego wtrącania się w nieswoje sprawy. Nie bądź miękka. Obojętność swoją drogą to oczywiście najlepsza broń, ale nie w przypadku gdy ktoś narusza twoją przestrzeń.
      • jammer1974 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 00:50
        lilia.z.doliny napisała:

        > Rozmyślanie o nim.jest naprawdę zenujace. Powodzenia w no
        > wym.zyciu
        >

        Zgadzam sie w calej pelni z Cala wypowiedzia. Szkoda ze Tosia nie skorzysta z madrej rady bo zaprzeczy i oswiadczy ze rozmyslala o nim dla dobra dzieci.
      • nena20 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 10:44
        Pewnie nie pomyślał bo i po co, jest już z inną. Jednak Tosia ma prawo bać się o przyszłość swoją i dzieci. Niestety wychowanie dzieci to wielki ciężar finansowy, sto razy prościej jest gdy pracują dwie osoby. Nie tłumacz się tutaj bo widocznie przez Panie przemawiają własne doświadczenia 😂😂😂
        • juztubylam Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 04.05.22, 20:40
          Chłop pracuje? to dzieci renty dostaną i spadek. A jak autorka myśli że to mało, to niech z exem przedyskutuje potrzebę jego ubezpieczenia na życie z zapisem na dzieci. A nie histeryzuje bo się zakochany chłop chciał urwać od kontrolującej matki i matkoexżony.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:07
      Nie chce mi się nadrabiać lektury.
      Znalazł się?
      • tt-tka Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:22
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Nie chce mi się nadrabiać lektury.
        > Znalazł się?

        Oczywiscie.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:31
          To krzyżyk mu na drogę.
      • ponis1990 Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 02.05.22, 16:32
        Tak, znalazł się, tak jak cześć ematek prognozowała, chciał być offline. Zebrał opiendol od rodziców i od Tośki ;p
      • mimfa Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 07:30
        Tak, chłopiec się znalazł, ale dostał ochrzan od matki i jeszcze żony i teraz będzie już grzeczny.
        • kicifura Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 15:30
          Nie będzie, chłopcy dorastają późno, ale jak do 40 się nie udało to już raczej po ptakach
    • majenkir Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 21:01
      I co? Znalazła się zguba (nie mogę się ogarnàć w tym tysiàcu postów 😅
      • zielonyjeziorak Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 03.05.22, 21:28
        Zgadnij smile
    • juztubylam Re: Brak kontaktu z osobą która wyjechała do RPA 04.05.22, 20:35
      oj, nie odcięłaś pępowiny od exa. To gdzie co robi to już nie twoja sprawa , przestan go (ich)kontrolować pod pozorem chronienia dzieci.



Pełna wersja