Dodaj do ulubionych

Czy miałyście kiedyś

29.04.22, 21:01
satysfakcję a wręcz ucieszyła was czyjaś śmierć? Znajoma właśnie przeżywa taki stan. Jej były facet, który ją ostatnio nękał i osaczał, nie dawał spokoju wczoraj zmarł. Koleżanka czuje wreszcie spokój i ulgę. Czy miałyście takie odczucia po czyjejś śmierci? Czy da się mieć takie odczucia? Ja nigdy nie miałam.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Czy miałyście kiedyś 29.04.22, 21:05
      Da się mieć i sądzę, że jest to normalne. Moją kuzynkę i jej rodzinę chciał podpalić kiedyś mąż. Rozlał benzynę w piwnicy domu, bo nie teściowie nie chcieli chałupy na niego przepisać. Potem na szczęście znalazł sobie kochankę, zapomniał o dziecku, przestał nachodzić żonę, aż w końcu rozwalił się na autostradzie. Fakt, nie wiem, co myślała sobie kuzynka, ale tuszę, że też odczuwała wreszcie spokój i ulgę.
    • turbinkamalinka Re: Czy miałyście kiedyś 29.04.22, 21:18
      Może nie satysfakcję i nie cieszyłam się, ale ulgę (że da mi wreszcie spokój) i wewnętrzny spokój, że już mi w życiu nie będzie bruździć tak. Jak zmarła moja matka. Nie była to miła osoba, wręcz wredna i dwulicowa, bardzo próbowała mi w życiu napsuć krwi. Taki zupełny lajcik z jej poczynań to były wszelkiego rodzaju okazje dziecięce u niej w pracy. Były zapraszane dzieci i wnuki pracowników. Moja matka kazała mi wręcz kupować prezent dla mojego syna, zawieźć się na uroczystość, poudawała super babcię i tyle mój syn ją widział, do następnej okazji w pracy. Jak jej się zapytałam po co chce takie szopki wyprawiać stwierdziła tylko "no bo co współpracownicy o niej pomyślą jako o babci jeśli nie przyjdzie". Po jej śmierci spotkałam na ulicy współpracownicę matki i jakoś się zgadało na dzieci. Dowiedziałam się, że jak tylko dzieciowy temat wypłyną, to matka nie mogła się wnuka nachwalić. Ja próbowałam zerwać z nią kontakt od 14 roku życia, ale niestety pojawiała się raz na jakiś czas żeby o sobie przypomnieć.
    • dramatika Re: Czy miałyście kiedyś 29.04.22, 22:15
      Dla mnie takie odczucie jest szokujące. Dziwię się, że na twitterze latają filmiki z jakichś akcji militarnych, opisanych jako obrona Ukrainy przeciwko ruskim, gdzie latają nogi, ręce i mózgi, a ludzie to lajkuja. Dziwię się zdziwionym, że FB ich banuje, bo napisali, że ktoś powinien natychmiast zabić Putina. I jednocześnie większość z tych ludzi jest przeciwko karze śmierci.
      2000 tys lat cywilizacji, a ludzie nadal na poziomie małpy na drzewie.
    • zona_mi Re: Czy miałyście kiedyś 29.04.22, 23:09
      lioka napisała:

      > satysfakcję a wręcz ucieszyła was czyjaś śmierć?

      Zdarzyło się, że czyjaś śmierć przyniosła mi pewien rodzaj ulgi, ale satysfakcję - nigdy.
      Ale wyobrażam sobie, że można to czuć.
    • cysorz-bez-poczty Re: Czy miałyście kiedyś 29.04.22, 23:12
      lioka napisała:
      > Znajoma właśnie przeżywa taki stan. Jej były facet, który ją ostatnio nękał i osaczał, nie dawał spokoju wczo
      > raj zmarł. Koleżanka czuje wreszcie spokój i ulgę.


      I koleżanka ci o tym opowiada?!
      O tym że facet ją nękał i osaczał też ci opowiadała, czy sama to widzałaś?
    • kaki11 Re: Czy miałyście kiedyś 30.04.22, 00:37
      Nie, kiedy ktoś umarł ale jestem wstanie zrozumieć, że jak on jej życie zatruwał to ma takie odczucia. Zdarzało mi się natomiast mieć satysfakcje, kiedy dowiadywałam się, że komuś się życie nie ułożyło albo zburzyło, na zasadzie takiej myśli, że los się odwdzięczył.
    • aandzia43 Re: Czy miałyście kiedyś 30.04.22, 02:21
      Szczęśliwie nie zaznałam uporczywego stallkingu czy prześladowań więc nie zaznałam też ulgi czy radości z powodu czyjejś śmierci, ale doskonale rozumiem fajerwerki i otwieranie szampana na wieść o śmierci jakiejś upierdliwej szui. Satysfakcji z powodu śmierci jakoś nie ogarniam, każdy kiedyś umrze, czym tu się jarać? Ale jak ręka opatrzności wyrwie szkodliwego chwasta to się człowiek cieszy.
      • aandzia43 Re: Czy miałyście kiedyś 30.04.22, 02:30
        Czynnie szkodliwego, tak prewencyjnie ta ręka wyrwie, bo jak nieczynna już szuja (starość, brak możliwości szkodzenia) to mnie jej los nie obchodzi. Swoim wrogom absolutnie nie życzę śmierci - żeby się tak łatwo wymiksowac mieli z łez padołu? Też coś! Raczej drobnych a uciążliwych nieszczęść tongue_out
    • aqua48 Re: Czy miałyście kiedyś 30.04.22, 14:15
      Owszem, odczułam ulgę po śmierci mojej Mamy. Zajmowałam się Nią w domu przez ostanie miesiące jej życia i było to bardzo ciężkie. Odczułam ulgę że nie muszę już patrzeć na cierpienie i współuczestniczyć w umieraniu. I wcale nie przeszkodziło mi to w odczuwaniu równocześnie żałoby, żalu i smutku.
    • kkalipso Re: Czy miałyście kiedyś 30.04.22, 14:23
      Może nie satysfakcję i radość, ale właśnie ulgę. Osoba ta zniszczyła życie komuś z mojej rodziny a wcześniej wielu innych osobom. Śmierć miał spektakularną - o pamiętam że pomyślałam, dobrze ci tak....
    • la_mujer75 Re: Czy miałyście kiedyś 30.04.22, 14:42
      Kilka lat temu przeczytałam (przez przypadek) nekrolog dawnej dyrektorki z mojego liceum.
      I powiem tak- pierwszy raz w życiu pomyślałam : "A dobrzeci, stara $%$#^, żeś zdechła. Mam nadzieję, żeś się nacierpiała przed śmiercią".
      Była to baba, która zniszczyła (maturami) kilka bliskich mi osób. Była obrzydliwą, wredną, zakłamaną i zepsutą osobą, która niszczyła młodzież w ramach posiadanej władzy.
      Dopóki nie zobaczyłam tego nekrologu, nie podejrzewałam siebie o takie uczucia. Nigdy wcześniej tego po sobie się nie spodziewałam.
      A teraz jest kilka osób, których śmierć mnie na pewno ucieszy!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka