Dodaj do ulubionych

Wymiana ubrań,kiedy nowe?

30.04.22, 09:52
Jak często ematka wymienia ubrania?
Mam na myśli swetry,kiedy jeden np czarny wyrzuca,a kiedy kupuje nowy, kiedy uznajecie, że czas na nowszy?
Kurtka, płaszcz,czy wtedy gdy pojawi się nowszy model,ale kurtkę lubicie i np jest to fason ponadczasowy, jest w dobrym stanie, kiedy kupujecie nowe?
Czy co sezon czy jak się opatrzy,zniszczy?
Obserwuj wątek
    • noc_na_pustyni Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 10:15
      Jak się coś zniszczy. Dokupuję też jak mi się coś bardzo spodoba (rzadko), albo jakaś zmiana w stylu życia wymusza zakupy. Często wybieram rzeczy z drugiej ręki, choć oczywiście nie zawsze.

      Oddaję natomiast ubrania, które np. się z jakiegoś względu nie sprawdziły. Tyle. Wywalanie dobrych rzeczy, w których chodzę, a tylko moda się zmieniła nie jest w moim stylu i uważam takie podejście za szkodliwe.
      Przy zakupie też z zasady nie kieruję się modą, choć zdarza się, że jakiś trend do mnie przemówi, więc skorzystałam - ale to nie z myślą, że kupuję na sezon, tylko na długo.
    • milupaa Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 10:33
      Jak mi się już opatrzą i znudza a są w dobrym stanie to sprzedaje lub oddaje. Zniszczone wyrzucam do kontenera. Rzeczy które noszę sezonowo i są dosyć uniwersalne a są długo w dobrym stanie, noszę kilka lat. Zmechacone swetry odnawiam golarką do ubrań. Ja się przywiązuję do rzeczy i dbam o nie. Co roku kupuje rzeczy trendy modne, aby szafę odświeżyć. Najczęściej wymieniam buty, bo te niszczę szybko. Ale takie, które mam na okazje, np wesela, Sylwestra, imprezy, noszę też latami.
      Na pewno daleka jestem od corocznej wymiany całej garedoby.
    • primula.alpicola Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 12:15
      Kiedy są zniszczone, to przede wszystkim. Również wtedy (coraz rzadziej, na szczęście)- kiedy wyciągam z szafy i przewracam oczami "co ja sobie myślałam?!"
      Jak się opatrzy, hmmm, raczej nie.
      Co sezon, tylko z powodu zmiany sezonu, nie. Jedynie jakieś drobiazgi.
    • milva24 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 12:16
      Kupuję gdy coś mi się bardzo spodoba albo gdy potrzebuję akurat takiej rzeczy. Modę mam w głębokim poważaniu a poza tym przywiązuję się więc wyrzucam tylko zniszczone. Aktualnie poszukuję kurtki przejściowej bo stara jest już na wykończeniu ale jakoś nic mi w oko nie wpadło.
    • aqua48 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 14:11
      Noszę ubrania klasyczne, pasujące do mojej sylwetki i koloru cery, więc nie posiadam rzeczy "modnych", które po sezonie krzyczą że ta moda się właśnie skończyła..
      Wymieniam gdy mi się przestają podobać lub zniszczą. Kupuję często z drugiej ręki. Rzeczy w dobrym stanie, czyste, składam do worków i stawiam pod śmietnikiem.
      A czarnych swetrów mam kilka..
    • la_felicja Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 15:42
      Jak się zniszczą.
      Nigdy tak nie miałam, żeby mi się jakaś rzecz "opatrzyła" albo znudziła. Zwykle, jak wyrzucam albo kroję na szmaty ukochaną bluzeczkę, to myślę sobie z bólem serca - dlaczego nie kupiłam wtedy dwóch takich samych?

      No i jeszcze - niestety - jak "wyrosnę" z jakiegoś ciucha. Wtedy, jeżeli jest to rzecz w dobrym stanie, oddaję.
      • sasha_m Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 21:08
        la_felicja napisała:

        > dlaczego nie kupiłam wtedy dwóch takich samych?

        Oj, tak. Moja najstarsza, ukochana bluzka jest z H&M, nie przypuszczałam wtedy, że kawałek czarnej, taniej, bawełnianej szmatki osiągnie status ciucha idealnego i posłuży mi tyle lat, kupiłabym kilka sztuk.
        • suki-z-godzin Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 07:59
          sasha_m napisała:

          > la_felicja napisała:
          >
          > > dlaczego nie kupiłam wtedy dwóch takich samych?
          >
          > Oj, tak. Moja najstarsza, ukochana bluzka jest z H&M, nie przypuszczałam wtedy,
          > że kawałek czarnej, taniej, bawełnianej szmatki osiągnie status ciucha idealne
          > go i posłuży mi tyle lat, kupiłabym kilka sztuk.

          Takie błędy można naprawić czasem na vinted! Parę razy znalazłam replikę ciuchs i była rezurekcja smile))
    • pure_cashmere Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 19:48
      Jak się zniszczą lub przestaną pasować. Dokupuje też często coś, co mi się bardzo spodoba, ale na przecenach lub szukam z drugiej reki. Podobnie dla córki, głownie na wyprzedażach, rzadko używane - ale nie mam wyrzutów sumienia ze kupuje nowe w sieciówkach, bo wszystkie ubrania, których nie zniszczy przekazuje dalej rodzinie, gdzie są dziewczynki młodsze od mojej.
    • kaki11 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 20:21
      Zdecydowaną większość ubrań które kupuje mam, wykorzystuję do czasu aż się zniszczą, ewentualnie -od czasu do czasy bywa- jak przestaną mi się podobać. I tyczy się to zarówno okryć wierzchnich, butów i normalnych ubrań. Nowe kupuję jak są mi potrzebne (czyli zniszczyłam kozaki, znosił mi się płaszcz, zdefasonowały spodnie mam teraz za mało potrzebuję nowych) albo jak coś mi się zwyczajnie bardzo spodoba a wiem, że będę nosić, bo ta 4 sukienka na sezon nie będzie jakimś nadmiarem w szafie. Przy czym to raczej tyczy się ubrań niż butów lub kurtek tych mam raczej taką samą ilość zawsze. Na pewno nie kupuję ubrań co sezon- Nie kupiłam i nic na wiosnę i przynajmniej do jesieni nie zamierzam, jeśli nie zdarzy się jakieś uszkodzenie.
    • klaviatoorka1 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 20:24
      W dużej rodzinie, która prowadzi dość aktywny tryb życia- kupujemy wciąż i wciąż. Zmieniają się nasze rozmiary, zmieniają upodobania, ubrania się plamią, mechacą lub przecierają w praniu lub użytkowaniu...
      Dla siebie- gdy kupuję nowe rzeczy, staram się usuwać coś, czego od dawna nie noszę.
      Właśnie poszły do kontenera worki starych kurtek- kiedyś kurtki były z innych materiałów, ciężkie, grube, raczej krótkie i szerokie. Obecnie przestawiliśmy się na leciutkie, ale dłuższe puchówki, albo softshele.
      W zimie wywaliłam wszystkie swetry i akcesoria (czapki, szaliki itp) z lat ubiegłych, które podejrzewałam o akryl w składzie i zastąpiłam je bardziej naturalnymi, mięciutkimi włóknami. Mniej, ale lepszej jakości.
      • marzeka11 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 30.04.22, 20:44
        Jak wiele już napisało- jak się zniszczą; od lat nie kupuję tzw. modnych, sezonowych rzeczy. Te, które kupuję, staram się, aby były dobre gatunkowe, z dobrych materiałów. Wiele mam z tzw. drugiej ręki, ale za to dobrych gatunkowe. To także takie proste ubrania.
        Oddaję, gdy są już zużyte albo wyraźnie zmienia mi się trochę styl- tak przed laty były z kolorem czarnym, kiedy kolor uwielbiany, noszony chętnie. Obecnie tylko 2-3 rzecz, gdy trzeba tak ubrać się na czyjś pogrzeb.
        Ograniczyłam liczbę rzeczy, nie mam juz zawalonych ubraniami wszelakimi szaf, półek, a kiedyś tak miałam.
    • olkka_99 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 07:32
      Jak się zniszczy, to wiadomo, że wyrzucam, choć trzymam do brudnej roboty kilka ubrań i par butów na wszelki wypadek. Nowe kupuje jak mi się coś spodoba, ale z biegiem lat coraz mniej. Mam kilkanaście par butów sportowych, realnie jestem w stanie założyć każdą parę kilka razy w roku. Wyglądają jak nowe, choć mają po kilka lat, nowych nie kupię choćby były najpiękniejsze, bo mi wyrzuty sumienia nie pozwolą patrzeć na kolejne adidaski. I tak latam w 2-3 parach non stop, a reszta jakoś leży i się kurzy. Mam za dużo ubrań w stosunku do stylu życia jaki prowadzę. Pracuje z domu, przestałam prowadzić imprezowe życie juz kilka lat temu, w ogóle rzadko wychodzę, więc nie mam gdzie nosić tych ciuchów, najchętniej latalabym w dresie, to już ten wiek gdzie lubię jak mi wygodnie i nie mam problemu z tym że reszta towarzystwa jest wystrojona, a ja niespecjalnie.
      • noc_na_pustyni Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 10:08
        Z butami mam identycznie - niszczenie ich to od lat dla mnie abstrakcja. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zniszczyłam buty. No jest jeden wyjątek: trapery, w których spaceruję z psem, ale one też nadal ok, choć mam 3 lata, tyle że widać po nich, że są używane, nie wyglądają już na nowe.

        Właściwie to pod całym Twoim postem mogłabym się podpisać. Nawet na ciuchy domowe się przestawiłam właśnie na takie bardzo wygodne, tyle że nie nie noszę typowego dresu, a legginsy, albo jakieś dzianinowe spodnie i do nich swobodne, ale fajniejsze bluzki, jak chłodniej to bluzy czy sweterki. Wszystko albo wykorzystałam to co miałam w szafie, tyle że zmieniłam przeznaczenie i wymyśliłam nowe zestawy, albo za grosze kupiłam na all z drugiej ręki. A zaczęło się od tego, że potrzebowałam strojów do ćwiczeń, kilku, żeby w kółko nie prać, i tak sobie wykombinowałam. A potem tak mi się taki styl spodobał, że chodzę też w tych ubraniach w domu niezależnie, czy ćwiczę, czy nie.
    • szajri Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 08:06
      Mam nadmiar ciuchów a więc najpierw muszę je zużyć a potem myśleć o wymianie. Do tego nadmiaru zdarza mi się dokupić coś małego typu bluzka na lato czy kardigan.
      Ogólnie mam problem z wyrzucaniem ciuchów.
    • chococaffe Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 08:19
      1) Jak się zniszczy
      2) kiedy w sklepie jest fason, kolor, materiał, rozmiar który mi się bardzo podoba. Zdarza się to bardzo rzadko big_grin Rzadziej niż potrzeby z punktu (1). Czasami kupuję wtedy kilka sztuk (zwłaszcza jak cena atrakcyjna)
    • mikams75 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 17:08
      jak sie zniszczy, jak przestanie pasowac, jak sie zakocham w czyms nowym, ale wybredna jestem. Niektore ciuchy zmieniaja przeznaczenie np. z takich, ktore zakladam "do ludzi" na takie do lasu czy nad jezioro, gdzie sie szybciej niszcza i po takich wyjsciach czesciej piore. Nie nosze sie zbyt elegancko na co dzien, wiec nie ma znaczenia gdzie to nosze, raczej chodzi mi o stan rzeczy. Na pewno nie co sezon.
    • sandy_cheeks Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 19:38
      Nie robię specjalnych akcji wymiany ciuchów. Po prostu jak czegoś potrzebuje, bo na przykład mi się zniszczyło, to idę i kupuję. Czasami jak coś niespodziewanie wpadnie mi w oko, to też nabywam.
      Większe problemy mam z rozstaniem ze znoszonymi ciuchami, które lubię. Długo czekają na wywałkę, szczególnie, że od 2óch lat tyram z domu i mogę sobie pozwolić na trochę naganny wygląd.

      Btw, t-shirtów mam ponad 100, z czego publicznie mogę założyć ze 20. Spodni 23 pary, ale z 10 już zbyt wyeksploatowanych, sukienek mam ponad 10, z czego ponad połowa nigdy nie była publicznie założona. Z innymi ciuchami podobnie. Kiedyś kupowałam oczami, czasami bez przymiarki i mam całkiem dużo rzeczy nigdy nie noszonych, z którymi nie potrafię się rozstać 🤷‍♀️
      • marzeka11 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 01.05.22, 20:05
        "Btw, t-shirtów mam ponad 100, z czego publicznie mogę założyć ze 20. Spodni 23 pary, ale z 10 już zbyt wyeksploatowanych, sukienek mam ponad 10, z czego ponad połowa nigdy nie była publicznie założona."
        Wiesz, miałam kiedyś podobnie, ale wtedy poszłam w stronę minimalizmu i przyszło pytanie: PO CO? Staram się mieć już rzeczy, które noszę, mam wersje "po domu" i "za zewnątrz". I dla mnie odgracenie szaf było świetnym doświadczeniem.
      • olkka_99 Re: Wymiana ubrań,kiedy nowe? 03.05.22, 08:38
        Też latami nie potrafiłam się rozstać z ciuchami, które kupiłam oczami i potem okazało się że albo źle leżą (ale są ładne), albo nie mam gdzie tak wyjść (ale są ładne)... itp. W końcu zrobiłam akcje generalnego odgruzowywania mieszkania i wyniosłam kilka pełnych toreb z Ikei ciuchów/plaszczy/torebek i butów. Niektóre kupione jeszcze na studiach, większość nie założona od wielu lat. Odzyskałam tyle przestrzeni i pozbyłam się widoku szmatek, które powodowały wyrzuty sumienia. Teraz się przeprowadzam i zamierzam zrobić to samo. Wszystko, czego nie miałam na sobie od kilku lat pójdzie do kontenera. Nie chcę wozić tego majdanu, z wiekiem pokochałam puste przestrzenie, wygode i minimalizm. Najważniejsze, to przestać się oszukiwac - jesli czegoś nigdy nie nosisz, to znaczy że tego nie potrzebujesz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka