Dodaj do ulubionych

Przewlekle zapalenie zoladka

30.04.22, 21:56
Dzień dobry.Drogie dziewczyny podpowiedzieć.we wrześniu 2020 roku robiłam gastroskopie.dawno temu miałam wrzody dwunastnicy potem w badaniach przewlekle zapalenie błony śluzowej żołądka o małej aktywności.w 2020 roku też wyszło przewlekle zapalenie żołądka o małej aktywności.ogolnie biorę bardzo dużo leków p.bolowych z powodu bólów głowy i innych dolegliwości .brałam szczególnie sporo Dorety.teraz boli mnie pod żebrami, tak jakby coś mnie piekło i mam taki ucisk w domu.czy coś się mogło zadziac przez rok od poprzedniej gastroskopii? Bardzo się boje.prosze poradzicie.jestem zapisana na kontrolna gastroskopie.Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • super-mikunia Re: Przewlekle zapalenie zoladka 30.04.22, 22:16
      Ból pod żebrami raczej nie wiązałabym z żołądkiem.
      Na pewno środki przeciwbólowe nie pomagają na żołądek.
      Osobiście od 15 lat cierpię na przewlekłe zapalanie żołądka, zaczęło się od ostrego. Upierdliwa sprawa. Jakkolwiek gastroskopię do tej pory miałam 3 razy. W ciągu 15 lat.
    • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 12:23
      Mam niestety to samo. Pierwszy raz jakieś 7 lat temu, podleczylam i było ok. Od 4 miesięcy gorzej. Niedawno kolejna gastroskopia, usg jamy brzusznej. Mam już wszystkie wyniki. Zapalenie przełyku, rufluks, zapalenie błony śluzowej żołądka i jeszcze jakaś przepuklina. Idę z wynikami do lekarza za kilka dni. Pomaga mi na razie picie rumianku, siemienia lnianego na dzień dobry. Staram się nie jeść nic surowego, nic kwaśnego, nic smażonego. Kisiel, kleik ryżowy. Ale ileż można? To pomaga a każde wprowadzenie jedzenia, które je normalny człowiek powoduje straszne bóle.
        • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 12:36
          A tu akurat nie muszę bo jestem dwa lata po wszelkich testach tego typu, to znaczy 3 rodzaje testów. Tak, wyszła alergia, którą miałam od 20 lat ale też inna, która mnie zaskoczyła. Właśnie zaczęłam podejrzewać, że to od alergii. Tylko że od tych 2 lat unikam 90 % rzeczy, które mnie uczulają. W każdej restauracji masakra, wyglądam na osobę, która wydziwia a ja po prostu wiem, jak się będę czuła po pewnych produktach. Idę do gastrologia oczywiście ale trochę bez nadziei. Brakuje mi wielu składników odżywczych, jestem bardzo szczupła. Często po prostu nie jem albo kisiel, kleik ryżowy, bułka, banan. Nie mogę jeść 90 % owoców i warzyw, żadnych ciemnych chlebów żadnej soczewicy, pomidorów, ciecierzycy, dyni, pora. No czasem jem bo normalnie to bym mogła jeść na obiad gotowane ziemniaki albo makaron bez niczego. Czasem jem dosłownie taki obiad. Siemię lniane z rana cudownie pomaga.
          • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 12:49
            Jeśli chodzi o rufluks to w opisie jest podejrzenie rufluksu. U lekarza jeszcze nie byłam. Nie mam zgagi, w ogóle nie wiem co to jest. Ale brałam kiedyś mnóstwo tabletek przeciwbólowych. Z głupoty. Zamiast wyleczyć przeziębienie chodziłam do pracy chora.

              • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 13:30
                Ibuprofen głównie bo jedynie to pomaga mi na bóle głowy, na bóle mięśni. Ketonal ale bardzo rzadko. Paracetamol u mnie nie działa za bardzo.
                Jak długo? Całe życie, zawsze. Nie choruję może jakoś często ale jeśli musiałam być w pracy (to znaczy wydawało mi się, że świat się zawali, jeśli pójdę na zwolnienie) to brałam więcej tych leków. W domu na zwolnieniu brałabym mniej, położyłabym się i odpoczęła. Ja w pracy mówię, ruszam się, bywa, że mam może nie hałas, ale też nie ciszę. Wiem, że robiłam źle i teraz cierpię. A więc ibuprofen, kawa na pusty żołądek całe życie, od czasu do czasu wino wieczorem też na pusty żołądek. Nie robię już tych rzeczy, zmądrzałam, piję to siemię lniane i jest oczywiście lepiej ale po gastroskopii, którą miałam 3 tygodnie temu to nie wygląda dobrze. 7 lat temu było źle ale teraz z opisu jest jeszcze gorzej. Wydaje mi się, że to jest choroba tylko do zaleczenia. Do końca życia dieta.
          • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 21:51
            Napisz, co ci w tych testach wyszło, bo mam wrażenie, że nie bardzo wiesz, czego unikać. Może ci coś podpowiem. No i przy takich alergiach, to restauracje powinnaś omijać z daleka, bo tam się i tak nie dowiesz, co tak naprawdę jest w jedzeniu.
            Na przykład napisałaś, że szkodzą ci pomidory, a jesz ziemniaki i kisiel z mąki ziemniaczanej, a jak szkodzą pomidory, to ziemniaki na 99% też, nawet, jak ci się wydaje, że są OK.
                • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:09
                  Tak, całe ziarna zalać gorąca wodą, mają postać, aż zrobi się glut, ale ziaren nie odcedzać, tylko wypić z ziarnami. Ziarna, jak przechodzą przez układ pokarmowy, to cały czas wydzielają śluz, który działa osłonowo na śluzówkę w układzie pokarmowym.
                  • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:29
                    mamtrzykotyidwa napisała:

                    > Tak, całe ziarna zalać gorąca wodą, mają postać, aż zrobi się glut, ale ziaren
                    > nie odcedzać, tylko wypić z ziarnami. Ziarna, jak przechodzą przez układ pokarm
                    > owy, to cały czas wydzielają śluz, który działa osłonowo na śluzówkę w układzie
                    > pokarmowym.


                    To jest fatalny sposób na podrażniony żołądek. Tylko śluz. Po wyleczeniu owszem.
            • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 21:59
              A nie, nie. To jest zupełnie inny rodzaj alergii. Niejedzenie pomidorów, w ogóle kwaśnych rzeczy zalecił lekarz przy zapaleniu błony śluzowej żołądka. Pomidory w ogóle mi nie szkodzą i nie mam na nie uczulenia ale lekarz twierdzi, że nie mogę jeść i pić nic kwaśnego, nic gorącego, nic tłustego, ani kawy ani wina itp. Nie mam alergii pokarmowej. Nie chciałabym tu pisać szczegółów o wynikach badań alergicznych. Uczula mnie co innego. Chodzi o dietę przy zapaleniu błony śluzowej żołądka i przy zapaleniu przełyku.
              • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:19
                Jak możesz nie mieć alergii pokarmowej, jak masz wyraźne objawy alergii?
                I jak widać to nie jedzenie niczego kwaśnego, gorącego, tłustego... nic nie pomaga. Prawda?
                Lekarza, który opowiada takie androny omijałabym z daleka.
                Poddaję się, ty nie chcesz się wyleczyć.
                • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:28
                  Nie mam alergii pokarmowej. Miałam testy dwa lata temu. Dwa rodzaje testów. Mam inne alergie i to wyszło w testach. Niejedzenie kwaśnego, tłustego itd bardzo pomaga, bo gdy jem lekko, nie piję kawy, wina, nie jem surowej papryki, nie piję gorącej herbaty tylko ciepłą to jest super. Nic mnie nie boli. Do tego siemię lniane pomaga. Kłopot w tym, że ja tak beznadziejnie jem od 2 lat i mam ogromne niedobory. Więc żołądek mnie boli gdy raz na tydzień, nazwijmy to, zgrzeszę i wypiję kawę albo zjem coś smażonego. Czy jesteś gastrologiem albo alergologiem? Szukam dobrego gastrologa. Jeśli tak, to chętnie przyjdę do ciebie na wizytę. Jeśli nie, to jednak poszukam lekarza, który leczy zapalenie błony śluzowej żołądka.
                  • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:46
                    Ano widzisz, jeszcze papryka - komplet z pomidorami, ziemniakami i bakłażanem, i jeszcze parę innych psianek się załapuje.
                    Niedobory to ty możesz mieć, ale nie z powodu badziewnego jedzenia, tylko z powodu alergii pokarmowej, bo przy przewlekłym zapaleniu śluzówki w układzie pokarmowym składniki odżywcze się nie wchłaniają, tak jak powinny.
                    Gastrolog cię nie wyleczy, co najwyżej da ci jakieś leki, które będą zmniejszały dolegliwości, ale uszkadzanie śluzówki dalej będzie postępowało.
                    Poszukaj dobrego alergologa, który zrobi ci porządne testy skórne i płatkowe dla pokarmów i zaproponuje dietę eliminacyjną - choć o takich alergologów ciężko.
                    • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:52
                      Ok, czy jesteś lekarzem? Jeszcze raz. Szkodzi mi źle pogryziona papryka czy rzodkiewka na pusty żołądek. Bo jest podrażniony. Nie szkodzi mi ta sama papryka i rzodkiewka gdy najpierw zjem kawałek chleba, potem dopiero te warzywa i na koniec popiję herbatą. Nic mi wtedy nie dolega. Ja wiem, że Ty znasz tylko alergie pokarmowe. Przerabiałam u dzieci. Widzisz, są inne alergie, które wychodzą w testach płatkowych, choćby na histaminę albo na zapachy albo na metale, na inne rzeczy.
                      Nie chcę pisać szczegółów ale właśnie 2 lata temu miałam testy płatkowe, testy pokarmowe, gdzie przynosiłam wlasne pokarmy. Nie mam alergii pokarmowej. Żadnej. Ale mam inne alergie.
                      • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 23:17
                        Żadne testy nie wykluczają alergii. Testy mogą tylko alergię potwierdzić, jeśli wyjdą dodatnie. Jeśli test wyjdzie ujemny, to znaczy tylko tyle, ze tym testem alergii nie dało się wykryć.
                        A jak myślisz skąd twoje dzieci mają alergię pokarmową, skoro ty jej nie masz?
                        Tylko nie mów, że już jej nie mają, bo to bzdura. Alergikiem się człowiek rodzi i alergikiem umiera. Jeśli uznałas, ze twoje dzieci wyrosły z alergii nie stosujesz diety, to fundujesz im to samo, co ty masz. Im będą starsze, tym będą miały większe problemy zdrowotne i tak, jak ciebie nikt ich nie będzie umiał wyleczyć.
                        Jeśli wiesz, na co twoje dzieci maja uczulenia, to wiesz także na co ty jesteś uczulona, bo dziecko uczula się na te same alergeny, na które jest uczulona matka, już będąc w brzuchu. Potem może mieć różne objawy i różne nasilenie, ale alergeny są te same.

                        Alergia na zapachy, pyłki itp. to dokładnie to samo, co alergia pokarmowa, to są te same alergeny, tylko podane w inny sposób. Organizmowi człowieka jest zupełnie obojętne jaką drogą alergen dostaje się do organizmu, czy go wdychasz, czy go obliżesz, czy go połkniesz, czy tylko go dotykasz, to i tak główny proces alergiczny zajdzie we krwi, a potem zaatakuje, to co mu się zechce np. żołądek, albo skórę.
                        Jeśli masz alergię na nikiel, to ona też może być przyczyną dolegliwości żołądkowych i też można stosować na to dietę - alergolog powinien ci to wyjaśnić.
                        Nadwrażliwość na histaminę jest w zasadzie normalna u alergika, który nie eliminuje z diety i otoczenia alergenów, bo u alergika jest bardzo duży nadmiar histaminy, dlatego dołożenie z zewnątrz gotowej histaminy może powodować duże problemy. Na to też działa dieta - wykluczenie najgorszych alergenów pokarmowych(w celu ogólnego zmniejszenia wytwarzanej w organizmie histaminy) i unikanie jedzenia z dużą zawartością histaminy.
                        • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 02.05.22, 07:24
                          Ok, wiem. To mi mówiła alergolog 15 lat temu. Jedno dziecko ma alergię. Drugie nie. Od początku dziecko na diecie. Co ciekawe, testy niczego nie potwierdziły ale człowiek widzi czy coś uczula czy nie. No więc całe lata dieta i było ok, nawet niektóre osoby nie wierzyły, że to dziecko ma uczulenie na białko mleka.
                          Ok, wszystko o niklu wiem. To nie tylko nikiel, są jeszcze 3 inne. Ze względu na nie 2 lata temu była dieta, która pomogła. Nie chciałam pisać szczegółów mojej alergii. Ja to wiem od alergologa i z innych źródeł. Wiem gdzie jest nikiel. Wiem, że zaczęło się od żołądka, potem problemy skórne a po diecie znowu żołądek. Jedno mi powiedziała alergolog 15 lat temu. Pani alergia może wyjść w wieku 50 lat. Może Pani nic nie czuć cały czas. Może Pani nie być świadoma. Wtedy byłam z córką. Wiesz co, tak było. Do 50 czy 49 teoretycznie nic mi nie było choć oczywiście o alergii na nikiel wiedziałam bez testów. Nie miałam świadomości skąd przed 50 nagle, dosłownie w ciągu tygodnia, ogromne problemy skórne. Wiem od ponad 2 lat. Nie mogę jeść mnóstwa rzeczy. Przesadziłam ze zdrową żywnością, która ma nikiel. Sytuacja dawno opanowana. Wielu produktów oczywiście nie jem ale część powoli zaczęłam jeść. Skóra ok ale wróciło do żołądka. Tak podejrzewałam już dawno. To co ty nazywasz alergią pokarmową jest dla mnie alergią pokarmową jaką mają często dzieci, dlatego pisałam, że nie mam tego. Mam alergię na nikiel i nie mogę jeść mnóstwa rzeczy, mam nawet specjalne aplikacje, jestem w grupie na fb. W tym sensie mam alergię i nie mogę jeść na przykład płatków owsianych i oczywiście nie jem. Ok, rozumiem. Ja po prostu inaczej to nazywam. O histsminie wszystko wiem od ponad 2 lat. Nie do końca mam to samo co jedno moje dziecko. Już dorosłe, cały czas na diecie. Ale skoro u mnie ukazała się alergia przed 50, u mojej babci około 80 to mam świadomość, że ona jest i była cały czas, tylko może ujawniła się późno. Pierwsze problemy z żołądkiem miałam 10 lat temu i w życiu bym nie połączyła tego z alergią na nikiel i kobalt. Od 2 lat wiem, że to mógł być początek problemów związanych z alergią. Ale stres też, picie kawy też. Na pewno nie pomogło. No więc jak pisałam jestem na diecie od 2 lat, piję to siemię a problemy są tylko i wyłącznie wtedy, gdy, niestety, zjem coś lekko smażonego albo surowego. Rzadko, bo wiem jak się będę czuła. Mam przed sobą 2 wyjazdy służbowe i naprawdę boję się co będę jeść. Wszędzie biorę kisiel i kleik ryżowy. Nie jem 99 % rzeczy, które je normalny człowiek. W domu jest ok, do pracy coś zabieram. Na wyjazd tygodniowy bez kuchni za granicę ciężko. Ale nie mam wyjścia, muszę coś wybrać z jedzenia tam. Lekkiego.
                          • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 02.05.22, 07:53
                            Dodam jeszcze, że totalnie wszystko wiem o uczuleniu na białko mleka krowiego. W końcu ja karmiłam dziecko, gotowałam, podawałam. Sama przez rok, karmiąc piersią, byłam na takiej diecie 20 lat temu. To jest nic. Dieta jest łatwa i nawet 20 lat temu było dostępnych mnóstwo produktów. Alergia na metale wyklucza tak wiele rzeczy, że jeśli ktoś szczerze chce ją stosować, to może jeść jedynie twaróg. Przerabiałam to. Miałam takie problemy ze skórą, problemy, które po prostu w ciągu tygodnia spowodowały, że drapałam się non stop. Żaden alergolog nie wiedział co to. Oczywiście podejrzewałam nikiel. Po testach dieta ale taka naprawdę eliminująca wszystko. Z ołówkiem w ręku, jak u dziecka 20 lat wcześniej zapisywanie wszystkiego i reakcja. Mamy reakcję alergiczną na 3 dzień. Opanowałam wszystko. Wiem co mnie uczula, naprawdę doskonale wiem. Teraz już wiem, że to działało najpierw na żołądek, potem gdy tego niklu było dużo, na skórę, jak jest malutko, tylko na żołądek, skóra ok, tylko kilka miesięcy był problem. No więc ta dieta wyklucza wszystko. Jeśli jem biały chleb, biały makaron, ziemniaki, może ewentualnie gotowana marchew to jest oczywiście ok. Nic mnie nie boli. 3 miesiące jadłam według aplikacji niklowej i kobaltowej. Wszystko zapisywałam, bo oczywiście próbowałam od czasu do czasu wprowadzić coś co ma niklu średnio a nie mało. Dla próby. Wszystko się da, ja bym mogła pracę i tym napisać ale w porównaniu do diety przy takiej zwykłej alergii pokarmowej ta jest inna. Bo tu chodzi o ilość. Masakra jest gdy przekroczysz ilość tego niklu. Minimalna ilość z 5 produktów nie uczula mnie. Chodzi mi o to, że ta dieta prowadzi do niedożywienia. Niestety. Ja ją stosuję, bo inaczej czuję się fatalnie. Po prostu teraz od jakiegoś czasu zaczęłam jeść od czasu do czasu ale naprawdę rzadko, brokuły na przykład czy szpinak, minimalną ilość soczewicy, odrobinę hummusu a człowiek uczulony na nikiel nie powinien tego jeść. Nikiel to jedno. Jest jeszcze kobalt. Jak zrobiłam spis to okazało się, że tak bezkarnie mogę jeść tylko ten twaróg ale z kolei średnio się czuję po nim. Nie mam chyba alergii na białko ale w zasadzie kompletnie nie piję mleka poza kroplą do kawy raz dziennie. Twaróg, masło, minimalna ilość, raczej nie jadam. Chudnę a to wcale dobrze w pewnym wieku nie wygląda ale jak mam wyglądać jedząc tylko ziemniaki albo ugotowany makaron bez niczego na obiad. Dlatego zaczęłam odrobinę rozszerzać dietę. Może za wcześnie.
                            • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 03.05.22, 02:08
                              Czyli ogólnie masz przes$@#$%. Współczuję i niestety nic ci w takim przypadku nie pomogę. Niestety nie da się tego wyeliminować całkowicie, bo potrzebne do życia.
                              A co z jajkami, mięsem, olejami? Przecież one mają mało i niklu i kobaltu.
                              Masz w domu filtry do wody?
                              • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 03.05.22, 02:34
                                Ale jeśli dziecko ma uczulenie na mleko, to spróbuj jednak wyeliminować i twaróg, i mleko, i masło. W alergii na pokarmy też ilość ma znaczenie, ale w inny sposób. Ta kropla do kawy może być wystarczająca, aby podtrzymywać ciągły stan zapalny. Spróbuj na miesiąc restrykcyjnie wyeliminować wszystko, co pochodzi od krowy.
                                Obawiam się, że na te metale nakłada ci się jeszcze alergia na pokarmy, bo przy metalach jednak sporo rzeczy można jeść.
                                Które to te pięć rzeczy, które ci nie szkodzą?
                  • eriu Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:50
                    Żresz smażone? 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

                    Zielona oszczędź czas temu dobremu gastrologowi żeby mógł przyjąć pacjentów, którym zależy na tym żeby się rzeczywiście leczyć i wyleczyć. Bo po prostu zmarnujesz czas każdego lekarza, do którego zamierzasz się wybrać. Masz zalecenia i ich nie stosujesz. Żresz smażone, wpierniczasz surowe warzywa, pijesz kawusię. Serio, marnujesz czas lekarzy.
                  • mamtrzykotyidwa Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:52
                    To, co tu napisałaś, to są właśnie objawy alergii pokarmowej.
                    Masz jeszcze inne objawy? - to tylko dowód na to, że alergia jest jedyną rzeczą, jaka robi z ciebie chorego, cierpiącego człowieka. To także dowód na to, że dwaj twoi alergolodzy, są do bani i że czas poszukać trzeciego, takiego znającego się na alergii pokarmowej.
                    Jeśli zapanowałabyś nad dietą, to prawdopodobnie wszystkie inne objawy albo by ustąpiły, albo by się znacznie zmniejszyły.
                    • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:59
                      Miałam dietę 2 lata. Było super. Jadłam 5 rzeczy na krzyż. Nie przesadzam. Dieta nie była z powodu żołądka. Mnie szkodzi woda sad
                      Szkodzi mi to co jest wokół. Dieta pomogła. Powoli ją rozszerzałam, bardzo powoli. Nadal było ok. No a potem wróciłam do picia alkoholu i kawy na pusty żołądek. Ja mam alergie, nie pokarmowe ale inne, nie ukrywam. Ale wiem co robię źle. Jeśli przez 25 lat pijesz 2 kawy na pusty żołądek, pijesz wieczorem 2 razy w tygodniu wino też na pusty żołądek bo nie jadam kolacji, ibuprofen popijasz kawą i biegniesz chora do pracy to masz to co masz to znaczy ja mam. Rozwalony żołądek. Oczywiście już tak nie robię ale robiłam latami. Niestety.
          • eriu Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:23
            Przechodziłam przez bardzo restrykcyjną dietę, kiedy jesz kilka produktów i wiem jak to frustrujące, ale jeśli nie wyeliminujesz 100% tych produktów, które Ci szkodzą to nie wyleczysz stanu zapalnego. Lepiej się przemęczyć na bardzo ścisłej diecie, wyleczyć stan zapalny i rozszerzyć dietę. Nawet jeśli to zajmie 2 lata. Bo tak tylko nakręcasz sytuację. Nie jest tak źle może jak było, ale nie jest też dobrze. A braki suplementować.
            • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:36
              eriu napisała:

              > Przechodziłam przez bardzo restrykcyjną dietę, kiedy jesz kilka produktów i wie
              > m jak to frustrujące, ale jeśli nie wyeliminujesz 100% tych produktów, które Ci
              > szkodzą to nie wyleczysz stanu zapalnego. Lepiej się przemęczyć na bardzo ścis
              > łej diecie, wyleczyć stan zapalny i rozszerzyć dietę. Nawet jeśli to zajmie 2 l
              > ata. Bo tak tylko nakręcasz sytuację. Nie jest tak źle może jak było, ale nie j
              > est też dobrze. A braki suplementować.
              >


              Dziękuję. Na razie dopiero 4 miesiące. Braki suplementuję ale to też tabletki. Staram się popijać dużą iloścą wody. Generalnie od 2 lat nie jem tak wielu rzeczy, że łatwiej by było wymienić to co jem i po czym czuję się dobrze. Oczywiście dieta pomaga. Jest gorzej gdy raz na jakiś czas po prostu nie mam czasu, bo pracuję i na szybko coś zjem. Wtedy zaczyna się. Oczywiście przechodzi ale jest mi bardzo ciężko nie jeść surówek, sałatek, surowych warzyw. Ja się tym kiedyś normalnie żywiłam, głównie owoce i warzywa. Czasem jem bo bym chyba umarła. Często nic mi nie jest po tych warzywach ale od czasu do czasu zjem za dużo i żołądek boli.
              • eriu Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 22:45
                Nie umarłabyś gdybyś nie zjadła tych surówek 🤦‍♀️ Ty się masz oduczyć tego jeść, bo Ci szkodzi a nie zaspokajać chęci na jedzenie tego. I nie ma czegoś takiego „często mi nic nie jest po tych warzywach” - Twój układ pokarmowy cierpi ale tego nie czujesz, on się nie leczy, nie regeneruje.

                Tak samo nie można jeść na szybko przy takich problemach.

                Czyli ogólnie klasycznie zlewasz zalecenia lekarskie, bo „musisz zjeść surówkę bo umrzesz” i „bo musisz popracować”. W życiu tak sytuacji nie poprawisz!
                • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 23:06
                  Już nie jem surówek bo jeśli zjem raz na miesiąc to boli mnie żołądek i pamiętam aby nie jeść. Nie jem niczego po czym źle się czułam. No ok, drugi raz spróbuję i już wiem, że nie powinnam. Do gastrologa dopiero idę, odebrałam dopiero co wyniki badań. Niestety w pracy czasem jem szybko. Muszę jeść często i lekko, spokojnie i na luzie. Popić rumiankiem. Wtedy nic mi nie dolega. Niestety mam taki rodzaj pracy, że nie mogę jeść kiedy chcę i raz na jakiś czas jest szybko. W domu co innego.
      • zielonakonwalia90 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 01.05.22, 18:18
        koko8 napisała:

        > Siemię lniane codziennie do ustąpienia dolegliwości.
        > Przy lekach NLPZ dodatkowo pantoprazol.

        Siemię piję codziennie od 4 miesięcy. Jest lepiej, trochę lepiej ale gastroskopia była robiona jakoś po 3 miesiącach i generalnie wyniki nie są najlepsze. Pantoprazol i podobne brałam jesienią, nie pamiętam jak długo, ze 3 miesiące chyba. Na początku było trochę lepiej ale potem bez szału. Dieta, kisiel, kleik ryżowy, naprawdę jem 6 produktów na krzyż i ciągle jest źle. Wczoraj ból po obiedzie w restauracji, dziś ból żołądka po obiedzie w domu, zupa krem z warzyw, które mogę jeść. Koszmarna choroba. Szukam właśnie dobrego gastrologa prywatnie a może w tym tygodniu uda mi się iść do lekarza rodzinnego po leki.
    • edka12 Re: Przewlekle zapalenie zoladka 04.05.22, 19:58
      Jakie masz objawy? Pytam bo sama odczuwam delikatne kłucie/pieczenie/dyskomfort po prawej stronie, tam gdzie kończą się żebra. Wiem, że powinnam do lekarza ale... może w tym miesiącu się umówię. W każdym razie pomyślałam, że może to objawy wrzodów bo również biorę dużo przeciwbólowych . Z tym że nie mam zgagi, wymiotów tylko to pieczenie. Dlatego pytam o objawy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka