Dodaj do ulubionych

Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty

02.05.22, 23:02
Odebrałam dziś zaległa korespondencję z mojego wynajmowanego mieszkania, wśród niej listy od PZU adresowane do osoby o moim nazwisku, ale innym imieniu. Z wezwaniem do zapłaty pewnej kwoty, z powodu rzekomego zalania mieszkania poniżej. Problem w tym, że w moim mieszkaniu żadnego przecieku/zalania nie było, a tego konkretnego dnia zdarzenia nikt w nim nawet nie mieszkał, a woda była zakręcona. Dzwonił do mnie wtedy zarządca w tej sprawie, chciał zobaczyć i sprawdzić moje mieszkanie, ale ponieważ nikogo tam wtedy nie było, ostatecznie się nie spotkaliśmy. Żaden rzeczoznawca z PZU tym bardziej u mnie nie był.

Pytanie - czy PZU może tak sobie żądać spłaty bez dostarczenia żadnej dokumentacji, że to zalanie powstało faktycznie z mojej winy? Pomijam już moje nieprawidłowe dane i od kogo w zasadzie chcą tę należność ściągnąć. Kwota nie jest jakaś wielka, ale trochę mnie to wpieniło. Najgorsze, że pewnie nie jest to nawet warte pałowania się z nimi i najprościej byłoby zapłacić i mieć z bani, no ale kurde tongue_out

Ktoś był w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 03.05.22, 08:46
      Pytanie co się dokładnie stało i skąd pochodziła szkoda. Bo mogła pochodzić z instalacji należącej do Twojego mieszkania.

      No i nie pokazałaś swojego mieszkania żeby udowodnić że nie zalałaś. Niestety tak to działa, że szukają jelenia.
      • djhenne Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 03.05.22, 10:46
        eriu napisała:

        > Pytanie co się dokładnie stało i skąd pochodziła szkoda. Bo mogła pochodzić z i
        > nstalacji należącej do Twojego mieszkania.

        Też mnie to zastanawia, oczywiście, że mogła, ale co konkretnie się stało, bo u mnie żadnych śladów.
        >
        > No i nie pokazałaś swojego mieszkania żeby udowodnić że nie zalałaś. Niestety t
        > ak to działa, że szukają jelenia.
        >
        Nie pokazałam, bo nikogo tam wtedy nie było, ale chętnie bym udostępniła, bo sama bym chciała wiedzieć, czy kogoś nie zalewam, przecież takie coś też trzeba naprawić. Zarządca miał się później ze mną skontaktować, ale nastąpiła cisza.
        W sumie gdyby nie ten telefon od zarządcy, to bym nawet nie wiedziała, że jest jakaś sprawa.
        No nic, zobaczymy, najbardziej mnie szokuje, że można sobie tak o uznać, że ktoś jest sprawcą, bez faktycznego ustalenia, co się stało. I usunięcia przyczyny.
    • kachaa17 Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 03.05.22, 09:21
      Nie do końca wiem ja to działa ale jak u mnie było zalanie to ja zgłosiłam szkodę z mojej polisy a oni robili tzw. regres czyli mieli ściągnąć kasę z tych ludzi co mnie zalali. Ja podałam adres, nie pamiętam czy podawałam telefon. Wątpię czy ktoś z towarzystwa ubezpieczeniowego był u tych ludzi gdyż nawet u mnie nikt nie był, żeby obejrzeć szkodę. Bez oglądania zaproponowali mi stawkę odszkodowania. Poza tym taki regres się robi nawet kilka miesięcy po szkodzie. W zasadzie to nawet nie wiem czy im się udało ściągnąć pieniądze od winowajców. Ci ludzie co mnie zalali za bardzo nie mogliby się wyprzeć, że to nie u nich bo hydraulik ze spółdzielni u nich namierzył przeciek. Więc to, że u Ciebie nikt nie był to nic nie znaczy. Ja bym na Twoim miejscu wyjaśniała a nie płaciła nawet jeśli to niewielka kwota. Skoro nikt u Ciebie nie był to na jakiej podstawie stwierdzono, że to Ty jesteś sprawcą szkody?
          • djhenne Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 03.05.22, 10:38
            anilorak174 napisała:

            > Bo powiedziała kto i juz nie sprawdzali.

            Podejrzewam, że tak to u mnie było, co by tłumaczyło też moje nieprawidłowe dane.
            Nie mam problemu z zapłatą jeśli to faktycznie moja wina, ale w moim mieszkaniu nie było śladów żadnej awarii, poza tym zwyczajnie stało puste z odciętą wodą.
            Równie dobrze babka może mieć niesprawną wentylację i wilgoć jej wylazła. Pomijając już też to, jak w ogóle naprawili tę szkodę, zamalowała sobie sufit bez sprawdzania, co się właściwie stało?

            Póki co zażądałam wyjaśnień od PZU, pewnie nic nie wskóram, ale nie zaszkodzi.
        • kachaa17 Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 03.05.22, 10:22
          Jak zglaszasz szkodę to wskazujesz sprawcę szkody (nie wiem czy na pewno to się tak nazywa). Może to oni później weryfikują ale ja nie wiem jak to jest. U mnie sprawca był wiadomy. Ja zakładam, że to tak jest, że oni weryfikują z tą osobą czy to z jej winy było zalanie ale tak szczerze mówiąc to nie wiem jak bo nawet numer telefonu sprawcy nie jest konieczny przy zgłaszaniu szkody chociaż ja akurat to miałam.
            • kachaa17 Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 03.05.22, 11:12
              Tak ogólnie to nie wiem skąd towarzystwo ma pewność kto jest sprawcą. U mnie to było potwierdzone przez spółdzielnię, więc można było to łatwo zweryfikować. Czy to zrobili? Nie wiem. Co ciekawe u mnie właśnie trochę trwało ustalenie gdzie jest przeciek bo wbrew oczywistemu założeniu nie byli to sąsiedzi z góry. Okazało się, że zalanie było z mieszkania piętro wyżej ale z sąsiedniej klatki, czyli tak jakby obok a nie bezpośrednio nade mną.
    • tapatik Re: Bezprzedmiotowe wezwanie do zapłaty 07.05.22, 20:11
      "Pytanie - czy PZU może tak sobie żądać spłaty bez dostarczenia żadnej dokumentacji, że to zalanie powstało faktycznie z mojej winy?"

      Może, żądać. Ty możesz odmówić. Najlepiej listem poleconym po konsultacji z prawnikiem.

      "Najgorsze, że pewnie nie jest to nawet warte pałowania się z nimi i najprościej byłoby zapłacić i mieć z bani, no ale kurde"

      W żadnym wypadku. Wpłacając tę kwotę uznajesz, że rzeczywiście coś wisisz PZU. Skoro tak, to można przysłać drugi rachunek na dwa razy większą kwotę i wtedy odkręcenie tego może nie być możliwe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka