Dodaj do ulubionych

Brzydkie kaczątko

03.05.22, 09:03
Ja byłem brzydkim dzieckiem i nie wyładniałem po osiągnięciu dorosłosći.
Ale może ktoś wyładniał?
A kto był ładnym dzieckiem i wyrósł na brzydkiego dorosłego?
Obserwuj wątek
    • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:11
      Ja jako dziecko byłam śliczna blondyneczką.
      Dzięki ,,staraniom" porabanej maciory( bo matka tej baby nie nazwę za nic) bardzo zbrzydlam jako nastolatka - włosy prawie że siła obcinane,nieleczone zeby ,okropne okulary, za to wyladnialam w wieku 20 lat dzięki wyjazdowi na Zachód. Ile kosztowało mnie leczenie zębów, soczewki kontaktowe,fryzjer,kosmetyki i nowe ubrania- wolę nawet nie wspominać i nie liczyć...
      Obecnie- jest dobrze...choć mogłoby być lepiej.
      • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:15
        Znam przypadek prześlicznej dziewczyny ,która strasznie,ale to naprawdę strasznie zbrzydla- ale to papierosy w ilościach monste przyczyniły się do tego.
        Mam też w okolicy dwóch braci i jak starszy był typem- cud z armią szalejących fanek, tak okropnie zbrzydł,za to ten przeciętny młodszy z wiekiem bardzo wyprzystojnial.
            • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:29
              Wariatka przede wszystkim.
              Opisywałam te typiare już wielokrotnie na tymże forum. Zaburzona i narcyz,a poza tym swietojebliwa z naciskiem na ,,jebliwa" za przeproszeniem.
          • lilia.z.doliny Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:29
            Nie musisz. Ja też miałam czasokres z zaburzonym.kurwiszczem w roli.opiekuna. najlepsze jest to, że ogrom zniszczeń to dla reszty rodziny "milosc" I "ona cie tak kochala". A to są rzeczy nie do.opowiedzenia. To coś do wspólnego.milczenia sad
            • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:36
              Oooo...co racja,to racja...
              To jest nie do opowiedzenia i teraz,kiedy już jestem dojrzałą kobietą,to sama się sobie dziwię,jak ja przez to przeszłam? Że nie zwariowałam,to cud.
              Ona Cię tak kochała...tia.....pedofile też ,,kochają" swoje ofiary.
              • lilia.z.doliny Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:44
                Wiem, wiem, wiem...
                Czasami otwieram oczy szeroko i mysle- jak to, kurwa, było możliwe? Ale jak.mowia " to były inne czasy" I generalne wyjebongo na.dziecieca krzywdę. Nikt nikogo.nie diagnozował. A jaka jest różnica pomiędzy dbaniem A przeniesionym zespołem.Munchausena? Widziana tylko przez dzieciaka, taka jest. I przez psychiatrę. Ale psychiatry na podorędziu zabrakłosad
                  • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:53
                    Dziękuję w swoim imieniu.
                    Dlatego też jako dorosła zwracam uwagę na inne dzieciaki w dalszej i bliższej rodzinie.
                    Chwała Bozi, że dzisiejsze dzieciaki mają fajne,normalne,troskliwe mamy.
                    • lilia.z.doliny Re: Brzydkie kaczątko 04.05.22, 08:41
                      Dlatego też jako dorosła zwracam uwagę na inne dzieciaki w dalszej i bliższej rodzinie
                      smile
                      Celowe, konsekwentne, metodyczne niszczenie dziecka to.neverending story. Rzucane po latach: o rany, współczuję, ale przeszłaś, to nic. Chyba wolałabym ciszę. Bo są rzeczy, których się opowie. Jest strach, który nigdy się nie kończy. Bo jest po.prostu specjalnie spierdolone życie. Dla "mojego dobra"
                      • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 05.05.22, 00:12
                        Lilia.z.doliny- cieszę się,że mnie rozumiesz.
                        Miałam fryzjerkę,która za Chiny Ludowe nie mogła pójść tego,że nie dam sobie podciąć włosów...ciągle mnie namawiała,że tylko końcówki itp. A ja po przymusowych postrzyżynach mam uraz po prostu- to raz.
                        Zresztą mam bardzo mocne i gęste,kręcone włosy - to dwa.
                        Do tej pory drętwieje cała,jak słyszę szczęk sprzączki u paska od spodni- chyba nie muszę pisać,dlaczego....
                        Te koszmary będę miała do śmierci,pogodziłam się z tym po prostu.
                        Ściskam Cię i caluje- Lilu!
              • dybusia Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:45
                Jeżeli ktoś jest ładny jako małe dziecko to zawsze widać ,że urodę posiada niezależnie od wieku,czy zepsutych zębów i rozkołdunionych włosów .Widać ładne rysy twarzy,a to że ktoś zyskuje na urodzie z wiekiem to złudzenie.Albo się ma ładne rysy twarzy albo twarz trzeba zaszpachlować,żeby powstało złudzenie urody.
      • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:51
        Dybusia- niestety nie masz racji..
        Urodę można zgasić lub wydobyć,a np.nietwarzowe oprawki od okularów czy kiepska fryzura bardzo oszpecają.
        A wiek nastoletni sprawia,że zmienia się nie tylko figura,ale i kształt twarzoczaszki, brody...zobacz chociażby na stare i nowe fotki brytyjskiego księcia Williama. Choć on akurat zaczął się przepoczwarzac jako dorosły mężczyzna.
          • lily_evans011 Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 10:20
            Nie do końca, niedobrana fryzura potrafi zasłonić ładne elementy twarzy, paskudne okulary bardziej rzucają się w oczy niż ładne brwi czy kości policzkowe itp.
            Przeciętnie ubrana i wypielęgnowana ładna dziewczyna nadal będzie ładna.
            Dziewczyna w beznadziejnych okularach, z kiepską fryzurą i np. trądzikiem, w workowatych bluzach, będzie w pierwszej chwili robiła za brzydką.
    • mashcaron Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 09:49
      Byłam nieładnym dzieckiem, zezowatym, w okularach jak denka od butelek, z włosami obciętymi na chłopaka które sobie sterczały jak chciały. Za to mój brat był śliczny jak z reklamy bobofruta, co tylko podkreślało mój brak urody :p
      W dorosłym życiu oboje jesteśmy przeciętni oraz podobni do siebie 🤷
    • lily_evans011 Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 10:17
      Byłam ładnym dzieckiem, nastolatką o ciekawej urodzie (ciemną cera, wielkie, ciemne oczy, gęste czarne włosy), przyjemną młodą kobietą, za którą chłopy latały... I straszliwie zbrzydłam, wyszarzałam natychmiast po ciąży, pomijam wagę, chodzi o takie rzeczy jak np. jakość włosów, koloryt cery i włosów, układ rysów twarzy, spojrzenie itp. Wygladam jak te chore koty w schronisku. Jakiś czas temu stwierdziłam, że jak już nie będę ładna, to przynajmniej zadbana, ale zaczęłam to realizować o parę lat za późno. Przynajmniej jedno, co dobre, że nie mam zmarszczek (na razie).
    • default Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 10:57
      Ja byłam dzieckiem nijakim, przynajmniej tak mi się wydaje. Nie brzydkim, ale takim przeciętnym, bezbarwnym. Kiedy zaczęłam dojrzewać, twarz mi się zrobiła taką końska jakby i nos wydawał się za duży. Potem się wszystko dograło, ukształtowało i jako 16-17 latka byłam już całkiem ładna, a po 20-tce to już w ogóle wypieknialam 🙂
      • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 11:36
        Default- Ty moją bratanica jesteś?
        Identycznie tak miala...przepiękne,gęste włosy,ale w nastolatkowych czasach zrobiła jej się końska twarz i wielki nos.Potem zgrało się do kupy wszystko i dzis jest naprawdę ładna dziewczyna.Ale te 10-12 lat temu- no inna twarz.
          • apallosa Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 20:38
            No nie ,tyle to jeszcze nie mam😀.
            Ale fakt,że są takie osoby,które zmieniają się bardzo i w ciągu dekady robią się podobne do zupełnie kogoś innego.
            A takie nijakie,bezbarwne ,,urody ";to w np. aktorstwie czy modelingu wielki skarb. Ja miałam taką urodę ,mało tego- miałam zawodowo do czynienia z takimi osobami. A jeszcze jak je ,,kamera kocha" to już bomba😃
            Teraz już nie tak,ale kiedyś odpowiedni makijaż, ubiór i fryzura powodowały,że mnie rodzina nie poznawała, mało tego- na niektórych zdjęciach sama siebie nie poznaję 😱
    • wbka1 Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 17:39
      Gdybym miała utożsamiać się z bajkową postacią byłabym > brzydkim kaczątkiem<. Gdy miałam 14 lat- bardzo dobrze to pamiętam- usłyszałam ciotki mówiące o mnie: ,, Julia taka ładna, a ta jej córka...'' Ja byłam tą córką. Nadal nie mam klasycznej urody, raczej już przebrzmiał mój najlepszy czas, ale czuję się spełniona, kochana i od stu lat mam bardzo przystojnego męża, dla którego czas jest wyjątkowo łaskawy.
    • olkka_99 Re: Brzydkie kaczątko 03.05.22, 21:01
      Byłam zupełnie przeciętnym dzieckiem, nigdy, aż do wieku studenckiego nie usłyszałam od kogokolwiek, że jestem ładna, za to słyszałam od rodziny, że jestem mądrą. Dziś mnie trzęsie na ten "komplement". Teraz czuję się w miarę ok z tym jak wyglądam, zdarza mi się słyszeć że jestem ładna i takie słowa sprawiają mi przyjemność. Jak słyszę po randce, że jestem inteligentna czy coś, to myślę, ze się facetowi nie podobam xd
    • pingus Re: Brzydkie kaczątko 04.05.22, 06:26
      Byłam bardzo ładnym dzieckiem tak do 14 roku życia, potem już mniej. Wiązało się to z zaczepkami dorosłych facetów, nie polecam. Teraz myślę, że jestem trochę powyżej przeciętnej, bo jeszcze coś tam uwagę zwracam, ale wygląd nigdy nie był moim priorytetem, nie mam zrobionych paznokci, ubieram się po prostu wygodnie, chodzę bez makijażu. Znałam brzydką dziewczynę, która gdy stała się dorosła to wypiękniała. Dlatego, że bardzo późno zaczęła dojrzewać albo może zaczęła się leczyć hormonalnie? W każdym razie dopiero około 20 roku życia przestała chodzić z wąsikiem, fajnie się zaokrągliła i swoje zrobił aparat ortodontyczny..
    • ivaz Re: Brzydkie kaczątko 04.05.22, 16:44
      Moja córka jako małe dziecko była przeciętna, teraz ma 13 lat i wyrosła na bardzo ładną dziewczynę z oryginalną urodą i pełnymi ustami, ciągle ktoś obcy jej mówi że jest piękna, ludzie ją zaczepiają i zachwycają się jej urodą, nawet dzisiaj kupowałyśmy rajstopy w Calzedonii i Pani w sklepie ją skomplementowała "Boże jaka ty jesteś piękna, nie mogę się na ciebie napatrzeć" jak była małą dziewczynką nikt się nią nie zachwycał.
    • juztubylam Re: Brzydkie kaczątko 04.05.22, 20:04
      Mam koleżankę która była śliczna jako dziecko, a później coraz gorzej. Teraz mocno nadrabia dbaniem o siebie u kosmetyczki, makijażem, itd. No ale nikt już jej urodą się nie zachwyca bo gdzieś odeszła w niebyt.
      Za to moja bratanica ma odwrotnie, jako dziecko gruba i nieforemna, nieśmiała i z grubym warkoczem, odrzucana przez klasę. Jako nastolatka przeszła na wegetarianizm, wysmuklała, urosła, z burzą pięknych loków, teraz to piękna młoda kobieta.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka