Dodaj do ulubionych

Budować czy kupić? A może nic?

03.05.22, 11:21
Wiem, że żadna z nas nie ma szklanej kuli i nie wywróży przyszłości ani numerów w lotto. Ale może jakieś opinie i wasze prognozy ustawią mi kierunkowskaz...?
Od wielu lat noszę się z budową domu i przenosinami na wieś. Z tym, że to miałaby być zmiana i stylu życia, i pracy. Wieś i dom na wsi miały być moim centrum życiowym. Dlatego długo nie mogłam znaleźć odpowiedniej działki. 2 lata temu znalazłam, ale zaczęła się pandemia i chwilowe wstrzymanie sprzedaży, a potem problemy właściciela ziemi i obecnie - licytacja komornicza. Więc dopiero teraz mogę to kupić (oczywiście jak dam radę wygrać licytację). Tylko, że przez te 2 stracone lata ceny tak zwariowały, że boję się o finanse, że nie dociągnę do końca budowy.
I biję się z myślami - czy zarzucić ten projekt? A może po prostu kupić za wszystkie oszczędności gotowy dom na paru arach, a nie hektarach. I nie męczyć się z budową, nie tracić czasu. Tylko to wtedy będzie mieszkanie na wsi, a praca dalej w mieście. A tego nie chciałam.
A może nic nie robić? Ewentualnie kupić jakąś działkę czy mieszkanko inwestycyjnie, w atrakcyjnym miejscu na wynajem?
Sądzicie, że ceny na budowlankę spadną? (ja wątpię), kupić ziemię i poczekać jeszcze? (obawiam się, że tak własnego pogrzebu doczekam). A może to początek końca naszego świata? - idzie wieloletnia zapaść, wojna, zmiana klimatu i ogólna apokalipsa. Więc przehulać wszystko i pogodzić się, że nic już więcej nie będzie?
Kurde... źle mi uncertain
Obserwuj wątek
    • noc_na_pustyni Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 11:29
      Z tego co piszesz, ja bym kupiła gotowy dom - bo to faktycznie nie moment na wieloletnie projekty. A przehulać to jednak szkoda - jak końca świata jednak nie będzie, to zostaniesz z niczym na lata.
      I nie lubię odkładać ważnych dla mnie planów. Wolę zawsze działać na mniejszą skalę, ale szybciej, dostosować wizję do możliwości. Przyszłość zawsze jest niepewna i zawsze była, niezależnie od obecnej sytuacji.
    • yenna_m Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 11:32
      A duze mieszkanie na obrzeżach miasta? Z lokalizacją blisko szkoly, przychodni, apteki, centrum handlowego, przystanku?
      Ja po paru latach szukania wybralam taką opcję smile
      Plusy: nie interesuje mnie koszenie trawy, wywoz smieci, odśnieżanie oraz palenie w piecu.
      • ukulelerege Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 20:28
        yenna_m napisała:

        > A duze mieszkanie na obrzeżach miasta? Z lokalizacją blisko szkoly, przychodni,
        > apteki, centrum handlowego, przystanku?
        > Ja po paru latach szukania wybralam taką opcję smile
        > Plusy: nie interesuje mnie koszenie trawy, wywoz smieci, odśnieżanie oraz palen
        > ie w piecu.

        Można mieć pompę ciepła na ten przykład 😉
      • kloi0505 Re: Budować czy kupić? A może nic? 04.05.22, 06:14
        <Plusy: nie interesuje mnie koszenie trawy, wywoz smieci, odśnieżanie oraz palenie w piecu.>

        A gdzie te śmieci chcesz wywozić? A jeśli chodzi o palenie można kupić dom z instalacją gazową lub działkę tam gdzie jest dostępny gaz nie tylko z butli.
      • naturella Re: Budować czy kupić? A może nic? 04.05.22, 06:44
        Palenie w piecu? Mam piec na pellet drewniany, jedyne co trzeba robić to co parę dni wsypać parę worków zimą i co dwa tygodnie wyrzucić popiół. Piec włącza się sterownikiem temperatury w pokojach, identycznie jak gazowy. Wywożenie śmieci? Czyli wystawienie przed ogrodzenie. Koszenie trawy miałam również w bloku. Tej zimy odśnieżyłam raz podjazd.

        Mieszkam w domu od lipca. Nie ma dnia, żebym się tym nie rozkoszowała. Codziennie rano robię obchód po ogrodzie i patrzę, jak co rośnie, jak las się zieleni. Najbardziej zachwyca mnie brak sąsiadów nad głową, tupania ich dzieci, grania na pianinie, awantur, pizgania drewnem do kominka na podłogę, szczekania i wycia psa zostawionego samego w domu. tu mam ciszę, na ogród wychodzę w piżamie, psy na spacer wychodzą po to, żeby zająć głowę węszeniem, a nie po to, żeby zrzucić energię - wybiegują się na ogrodzie. Nawet kot odżył, ma mnóstwo miejsc do spania, spędzania czasu, nie natyka się co chwilę na kogoś.
      • aamarzena Re: Budować czy kupić? A może nic? 04.05.22, 09:37
        Można mieć ogrzewanie gazowe lub pompę ciepła, a śmieci to nie wiem gdzie się wywozi? Przyjezdza śmieciarka tak jak i na osiedle bloków.
        To co trzeba zrobić to owszem zadbać o odśnieżanie czy koszenie, pielęgnację ogrodu - można to oczywiście zlecic. No i pamietac żeby samodzielnie wezwać kontrolę instalacji gazowej czy kominiarza. Sądu tez trzeba myśleć o takich rzeczach jak naprawa elewacji, chodników czy dachu, ale to są wydarzenia na tyle rzadkie, że do ogarnięcia.
    • nastjaa Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 11:34
      Wg mnie marzenia trzeba spełniać, żeby w przyszłości nie żałować, więc jeżeli to naprawdę twoje marzenie to nie rezygnuj. Ceny materiałów budowlanych nie pójdą w dół, będą szły nadal do góry, co za tym idzie ceny domów również nie spadną. Więc jak budowa to naprawdę szybka (może przez jakąś firmę). Kupno gotowego domu zawsze wyjdzie drożej,nchociaz można się wstrzelić w fajny okres (ja tak kupiłam pod koniec 2018 roku).
    • pepsi.only Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 11:44
      Rozumiem Cię doskonale.


      Ceny na budowlankę nie spadną, moim zdaniem.

      Ja odkąd obserwuję ceny, to do pewnego momentu rzeczywiście ceny rosły, ale w ciągu ostatniego powiedzmy roku ceny działek nie wzrosły jakoś bardzo, a nawet niektórzy opuścili cenę, bo okazuje się, że kupujący wcale nie rzucają się na działki. Ale widzę też, że działek trochę brakuje, i jak działka fajna to ogłoszenie znika dosłownie w 1 dzień, niezależnie od ceny. A poza tym to działki pojawiają się rzutami w danej okolicy (bo ktoś odrolnił, podzielił na działki, bo miejscowi się pokapowali, że zaraz tam zacznie się duża inwestycja typu budowa centrum logistycznego i o ile wcześniej nie mieli zamiaru, tak teraz prędziutko chcą się pozbyć działki/działek/pola). No więc działek trochę brakuje, za to.... proporcjonalnie wzrasta ilość działek z pozwoleniami na budowę, z rozpoczętymi budowami, z nowo wybudowanymi domami.
      I ogólnie z domami.
      Takich ogłoszeń przybywa.
      I przechodząc do twojego pytania. Jesli tylko masz fundusze, to stawiałabym na opcję z domem- obserwuj grupy, obserwuj ogłoszenia, bo można niesamowite okazje wyhaczyć !
    • naturella Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 11:57
      Miałam takie same rozkminy rok temu. My zdecydowaliśmy się sprzedać działkę i mieszkanie, a potem kupić za to gotowy dom. Co prawda finalnie musieliśmy dokończyć budowę - w tym przypadku zrobić elewację, a potem dokończyć środek (kuchnia, gniazdka, listwy przypodłogowe itp), ale na dobrą sprawę z perspektywy czasu myślę, że miałam dzikiego farta. Sprzedawaliśmy już podczas rozpoczynającej się górki (wiosna 2021), a dom kupiliśmy po cenie z listopada 2020 - pani wtedy wystawiła na sprzedaż i wiosną nie zmieniła już ceny. Co prawda elewację robiliśmy już w trakcie dzikich cen, w lipcu 2021, ale to i tak nic w porównaniu z tym, co się dzieje teraz. W każdym razie pani sprzedająca miała wycenę elewacji rzędu 15-20 tys, a nas to kosztowało 45 tys. Teraz pewnie byłoby dwa razy tyle.

      A wracając do pytania z posta - szukałabym gotowego domu. Ceny nieruchomosci są wysokie, od tamtego zeszłorocznego szaleństwa nie spadły, ale już nie rosną. Co do budowy - nigdy nie wiadomo, co się w trakcie wydarzy. Jeśli Ukraińcy będą wracać do swojego kraju, to firmy budowlane stracą pracowników (jest ich zatrudnionych w PL ponad 600 tys, nie tylko w budowlance oczywiście).
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 12:00
      Z tego co piszesz, to dwa lata kupujesz ziemię i jeszcze jej nie kupiłaś. Do tego nie wiadomo ile jej szukałaś a ile się zastanawiałaś, zanim zaczęłaś szukać.
      Nie jesteś pewna to nie rób nic.

      Ziemienzawsze możesz kupić, a potem sprzedać, mala szansa, że stracisz. Ale z Twoich wypowiedzi wynika niepewność, więc nikt Ci chyba nic mądrego nie doradzi.
      • nelamela Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 12:15
        Parę lat temu,dokładnie w 2016 spelnilam swoje marzenie o domku na wsi. Był do remontu bo ludzie którzy zaczęli go remontować ,w trakcie rozwiedli się. Dom początkowo miał być na weekendy. Pandemia I posiadanie psów oraz dojazdy spowodowały że wynajelam swoje mieszkanie I zamieszkalam na wsi.Pisze to dlatego żebyś oceniła swoje siły. Mamy hektar posesji, do tej pory była grana kosiarka. W tym roku kupilam traktorek. Pracy jest dużo. Dojazdy do pracy. Ja mam wolny zawód I dużo jeżdżę więc dla mnie to już norma ale wiem że inni by jeczeli. Dom nadal się remontuje choć już bliżej końca. Przemysł czego naprawdę chcesz bo wiem (teraz już wiem 😉) że to nie tylko mityczna sielanka i kawa na tarasie ale serio dużo pracy fizycznej .Pozdrawiam.
          • smoczy_plomien Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 20:53
            Też czuję, że to długie wybieranie ma drugie dno w postaci takiej, że dziewczyna wcale tak do końca nie chce tej przeprowadzki. Jeśli by tego naprawdę chciała, to zdecydowałaby się na coś, co spełnia większość wymagań, a nie latami szukała ideału. W dodatku po latach nadal jej nie kupiła, tylko dopiero będzie startować w licytacji! I tutaj trochę zgaduję, ale przecież można kupić nieruchomość, zanim dojdzie do licytacji - może i tutaj gdyby dziewczynie bardziej zależało, zakręciłaby się za zakupem na poczet pokrycia długów. Wierzyciele chętnie na to idą, bo unikają długiego czekania na egzekucję i dodatkowych kosztów.

            Do tego nie chce domu z małą działką, ale jednak to rozważa, a z trzeciej strony rozważa zakup czegoś jeszcze całkiem innego. Za dużo tu niewiadomych, żeby cokolwiek doradzić.
            • na.rozdrozu Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 23:27
              Trudno się układać z dłużnikiem, który ma wpisane hipoteki przymusowe na wszystkich swoich nieruchomościach. Chyba, że chcesz wyskoczyć z 4 mln złotych smile

              Warianty różne rozważam z powodu przybicia obecną sytuacją i przez to osłabioną wiarą w plan nr 1.
    • extereso Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 12:10
      Gdybym miała na mały dom to bym go kupiła. Tylko że ja nie wyobrażam sobie życia w mieszkaniu. Dla mnie ogród, spokój to warunki brzegowe wolności.a są ludzie, którzy w bloku chwała że nic nie muszą robić i to rozumiem, to chyba kwestia przyzwyczajenia. Dłużej bym nie czekała.i tak nie wiem czy mogłabyś na tych kilku hektarach zarabiać. Jeśli masz dobry zawód, może lepiej go się trzymać a mieć lokum na wsi czy obrzeżach miasta? Ja o takim myślę za kilka lat, jak sprzedany dom w mieście ( bo duży, choć nie wiem czy do tego dojdzie, bo bardzo nam tu dobrze).
    • leosia-wspaniala Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 12:12
      >Sądzicie, że ceny na budowlankę spadną?

      Nie. Pieniądz traci na wartości, więc wiadomo, że trzeba mieć coraz więcej pieniędzy, żeby kupić coś co wartość ma konkretną.

      > A może to początek końca naszego świata? - idzie wieloletnia zapaść, wojna, zmiana klimatu i ogólna apokalipsa. Więc przehulać wszystko i pogodzić się, że nic już więcej nie będzie?

      Ależ będzie. Historia świata to sinusoida, jest lepiej, jest gorzej. Teraz będzie gorzej, kiedyś znów będzie lepiej. Pytanie, czy warto odkładać kasę na marzenia, które może zrealizujesz za 10-15 lat?
      • saszanasza Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 12:23
        jednoraz0w0 napisał(a):

        > sądzę, źe nie ma bola żeby ceny na budowlankę spadły, bo trzeba będzie odbudowa
        > ć Ukrainę więc i materiały i ludzie pojadą tam.

        Ale już teraz jest problem z robotnikami. Już teraz ma kto budować, dodatkowo dostępność materiałów spadła i mogą być generalnie problemy z dostawami i z produkcją no i z cena, którą naprawdę trudnobędzie oszacować. Putin zakręcił nam kurek z gazem a gaz to”paliwo” przemysłu również budowlanego.
        Ostatnio czytałam artykuł, że w Polsce obserwuje się „wysyp” nieukończonych domów. Z jakiegoś powodu ludzie albo nie chcą kończyć, albo nie mogą i po prostu decydują się na sprzedaż takiego domu w nadziei, że odzyskają choć część pieniędzy.
        • na.rozdrozu Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 12:57
          Właśnie tego się boję

          Ale kupno domu to też rezygnacja z moich marzeń, bo nie znajdę domu z 2-3 hektarami, o właściwej lokalizacji i ekspozycji słonecznej. A tego potrzebuję by zrealizować swój plan. Inaczej to po prostu będzie dom na wsi z pracą w mieście - wariant, który mnie nie satysfakcjonuje bo oznacza korki, dojazdy i brak realizacji planu nr 1.
          Dlatego mi źle - bo wszystko zmierza w kierunku rezygnacji z marzeń uncertain
          • black.imak Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 13:23
            Dlaczego kupno gotowego domu na mniejszej działce oznacza rezygnację z marzeń i pracę w mieście? Czy żeby pracować z domu na wsi potrzebujesz tych hektarów? Planujesz jakąś pracę związaną z tymi hektarami? Bo tego nie rozumiem.
            Jeśli już teraz z góry wiesz, że kupno gotowego domu nie da ci satysfakcji i realizacji życiowych planów, to absolutnie się w to nie pakuj. Już lepiej kupić samą wymarzoną działkę i powoli dążyć do realizacji marzeń albo zainwestować kasę w coś innego i poczekać.
            • na.rozdrozu Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 13:40
              Tak, planuję właśnie życie w oparciu o te hektary. Znaczy się totalna rewolucja, do której już od kilku lat się przygotowuję (dodatkowe wykształcenie, praktyka, itp.) Ale jak jeszcze 2 lata temu widziałam szansę powodzenia, to teraz koszty budowy mnie przerastają.
              Więc zaczynam się wahać..., że może "zwykły" gotowy dom, żeby mieć garaż, ogródek, dziecko biegające po podwórku. Ale tak jak napisałam wcześniej - to wtedy zmienię tylko miejsce zamieszkania, a nie życie.
              • mikawi Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 16:00
                Poza kosztami budowy czy masz na nią czas? Budowa to mnóstwo rzeczy, które trzeba ogarnąć, załatwić, zorganizować. Naprawdę mnóstwo. Mowię to z perspektywy osoby, która właśnie stała się posiadaczką wybudowanego domu, a raczej domku z myślą głównie o spędzaniu tam lata, ale to dom całoroczny, ogrzewany itd, może w przyszłości spędzimy tam emeryturę. Ale rozpoczynając budowę, nie zdawaliśmy sobie z mężem sprawy ile to kosztuje wysiłku i zaangażowania czasowego, o finansach nie wspominając. Teraz jestesmy na etapie meblowania w zasadzie i już bliżej niż dalej do końca, ale po tych doświadczeniach wiem, że na pewno nie porwałabym się na budowę dużego domu.
                • ukulelerege Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 20:35
                  mikawi napisała:

                  > Poza kosztami budowy czy masz na nią czas? Budowa to mnóstwo rzeczy, które trze
                  > ba ogarnąć, załatwić, zorganizować. Naprawdę mnóstwo. Mowię to z perspektywy os
                  > oby, która właśnie stała się posiadaczką wybudowanego domu, a raczej domku z my
                  > ślą głównie o spędzaniu tam lata, ale to dom całoroczny, ogrzewany itd, może w
                  > przyszłości spędzimy tam emeryturę. Ale rozpoczynając budowę, nie zdawaliśmy so
                  > bie z mężem sprawy ile to kosztuje wysiłku i zaangażowania czasowego, o finansa
                  > ch nie wspominając. Teraz jestesmy na etapie meblowania w zasadzie i już bliżej
                  > niż dalej do końca, ale po tych doświadczeniach wiem, że na pewno nie porwałab
                  > ym się na budowę dużego domu.

                  To chyba kwestia podejścia. Ja właśnie wybudowałam, i to nietypowy jak na Polskę, i każdemu polecam budowę własnego domu, ile to frajdy! A dzialkę mam 0.5ha.
          • samawsnach Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 14:03
            A szukałaś domu, czy tylko zakładasz, że nie znajdziesz? Rzucanie się obecnie do kupna działki i budowania wydaje się być wyższą formą szaleństwa - nie tylko ceny szybują (proces ciągły), ale wciąż czegoś brakuje z niezbędnych materiałów, z ekipami budowalnymi też bywa przeróżnie, a już postawionych domów na rynku będzie coraz więcej. No i tu masz jasność. Płacisz 400 000 czy 500 000 zł., ale nie żyjesz w niepewności, czy z 400 000 nie "zrobi się" 600 000.
          • moze_sprobowac_inaczej Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 19:51
            na.rozdrozu napisała:

            > Właśnie tego się boję
            >
            > Ale kupno domu to też rezygnacja z moich marzeń, bo nie znajdę domu z 2-3 hekta
            > rami, o właściwej lokalizacji i ekspozycji słonecznej. A tego potrzebuję by zre
            > alizować swój plan. Inaczej to po prostu będzie dom na wsi z pracą w mieście -
            > wariant, który mnie nie satysfakcjonuje bo oznacza korki, dojazdy i brak reali
            > zacji planu nr 1.
            > Dlatego mi źle - bo wszystko zmierza w kierunku rezygnacji z marzeń uncertain

            Działkę z licytacji komorniczej to się kupuje, jak nie ma się na nią konkretnych planów a już na pewno nie planów szybkich.
            Często dłużnik odwołuje się od wyceny, od sposobu, a to może trwać latami zanim staniesz się prawowotym właścicielem. Mimo, że będziesz miała dokument przybicia.
    • megwhite25 Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 13:38
      Kupić mały gotowy domek i traktować go wakacyjne. Zobaczysz czy rzeczywiście chcesz zmienić styl życia , pracę żeby zamieszkać na wsi. Zobaczysz ile trzeba pracy za każdym przyjazdem żeby można było zacząć odpoczywać. Chyba nie jesteś na to gotowa żeby zamieszkać na stałe jeżeli kilka lat o tym myślisz i tak naprawdę tylko sytuacja rynkowa wymusza Cię na podjęcie jakiś działań.
      W budowę bym nie szła będzie tylko drożej. Ewentualnie poczekać i kupić mieszkanie inwestycyjne.
    • jakijaki16 Re: Budować czy kupić? A może nic? 03.05.22, 20:22
      Możesz też kupić tą działkę na licytacji komornicze a na niej postawić gotowy domek holenderski (może być na kółkach ale nie musi). Moi znajomi kupil za 160 tys (nie wiem ile kosztuje obecnie) taki coloroczny domek 2 pokoje z gotową kuchnią i łazienką.
        • ukulelerege Re: Budować czy kupić? A może nic? 04.05.22, 19:32
          koronka2012 napisała:

          > ukulelerege napisał(a):
          >
          > > Buduj się, to świetna życiowa przygoda, nie słuchaj maruderów smile
          >
          > Jasne szczególnie w czasach kiedy niektóre materiały budowlane drożeją o 60% w
          > ciągu pół roku…

          Tanieć nie będą. Z pupy argument.
          • ukulelerege Re: Budować czy kupić? A może nic? 04.05.22, 19:33
            ukulelerege napisał(a):

            > koronka2012 napisała:
            >
            > > ukulelerege napisał(a):
            > >
            > > > Buduj się, to świetna życiowa przygoda, nie słuchaj maruderów smile
            > >
            > > Jasne szczególnie w czasach kiedy niektóre materiały budowlane drożeją o
            > 60% w
            > > ciągu pół roku…
            >
            > Tanieć nie będą. Z pupy argument.

            A poza tym, myślisz, że w związku z tym, nieruchomości gotowe będą tańsze?😁

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka