Dodaj do ulubionych

Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka

03.05.22, 21:04
Nie byłam nigdy w takiej sytuacji i pewnie jako matka zrobiłabym wszystko, żeby ratować swoje dziecko. Niemniej, mam mieszane uczucia na temat kolejnej zbiórki na 600k na leczenie małego Oliwiera. Ja wiem, jak nie chcesz, nie wpłacaj itd itp. Ale jego ojciec jest milionerem a większość chorych dzieci nie ma połowy tych możliwości co on. I nie wiem, czy matka robi na złość czy pierwsza zbiórka poszła gładko wiec czemu nie kolejna. Czy nie ma żadnego sposobu żeby rodzice zapłacili z własnej kieszeni? www.siepomaga.pl/zycie-oliwiera
Obserwuj wątek
    • megwhite25 Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 21:17
      Widać że rodzice nie mogą się porozumieć. Magda najpierw nagrywa kilka dni wcześniej że poinformowała ojca o potrzebnej kwocie a teraz prosi obcych ludzi o pieniądze. Czyli nie dogadali się. Niedawno ojca sfotografowano jak wychodzi z nową kobieta z drogiego sklepu. Niespójne to wszystko. Budzi odraze czemu ojciec nie pomaga . Zbiórka jest też na pobyt Magdy w Izraelu bo alimenty jej nie wystarczają od Rzezniczaka.A najgorzej żal chłopca którego szanse są minimalne. Ma już przerzuty do płuc , chodzi o kontynuację chemii żeby mógł zostać zoperowany.
    • lot_w_kosmos Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 21:27
      Czytałam jej niedawny wpis ba IG.
      Biedne dziecko i ona .
      Chłopiec z przerzutami.
      Ona zamiast po prostu cieszyć się macierzyństwem, musi tyle przejść.

      Ja na tę zbiórkę akurat nie wpłacam. Mam wybrane inne dzieci, którym pomagam. Ale pewnie szybko zbierze .
    • furiatka_wariatka Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 21:46
      Ponoć Rzeźniczak był przeciwny temu wyjazdowi, bo lekarze w Polsce mówili, że w Izraelu niczym sie w zasadzie ta terapia nie będzie różniła od tego co chłopiec dostałby w Polsce. Był przecież w szpitalu w Warszawie. Myślę, że matka łapie się każdej możliwej nadziei licząc na jakąś terapię cud, która najprawdopodobniej nie istnieje niestety sad
    • littlesquirrel Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 21:46
      Przykro patrzy się na to małe dziecko. Nadzieja umiera ostania i póki jeszcze się tli oraz są ludzie, którzy gotowi są pomóc należy walczyć. Ja nie wpłacam na tę zrzutkę, bo wierzę, że akurat jej uda się zebrać potrzebną kwotę. Jestem jednak za tym, aby wspierać takie akcje, bo jest masa biednych i chorych dzieci, których rodzice nie mają takich zasięgów.
      • littlesquirrel Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 20:56
        mondaymorning1987 napisała:

        > Najwidoczniej zostala do tego zmuszona sytuacją, ja ją rozumiem i to bardzo. Ta
        > ta nie pomógł wystarczająco no ale dziecka sie nie wyprze, skóra zdjęta z Jakub
        > a, normalnie kopia.
        >

        Tak, normalnie mały Kuba Rzeźniczak, dlatego aż ciężko mi uwierzyć, że nie drgnęło mu serce, aby ratować tak bliską mu osobę. Jak jest nie wiemy. Media potrafią kreować rzeczywistość tak jak ją chcą przedstawić.
    • lilia.z.doliny Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 23:06
      Poszłabym do samego diabła, żeby ratować potomstwo, organizowała milion zbiórek, szukała szpitala.najlepszego z możliwych. Gdyby moje dziecko.odeszlo, a we mnie został cień cienia wątpliwości czy na pewno zrobiłam wszystko, to pierwsze drzewo, pierwszy sznur.
    • zuzanna_a Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 23:10
      Szkoda maluszka. Pewnie kazdy kto siedzi w tym ma swiadomosc jakie sa jego szanse, niestety.

      Nie wiem, nie szukam usprawiedliwien. Rzezniczak byl przeciwny leczeniu w izraelu, przerywaniu chemioterapii, zabrania dziecka z Polski. Moze dlatego nie placi...
      W zasadzie spelnia sie scenariusz o jakim mowiono wczesniej. W mojej ocenie, byc moze - bo czasem matce sie nie powie, a ojcu juz tak, to dziecko nie ma szans. Moze zostalo pokierowane do hospicjum. Moze lekarze w PL powiedzieli wprost, ze nie sposob operowac chocby przerzuty w plucach - niby jak? Dodatkowo chwile temu ich nie bylo wiec choroba postepuje w okropnym tempie.
      Znamy wierzcholek tej historii. Sama znam takie, gdzie np jedna corka chciala matke operowac, leczyc, robic zbiorki liczac na cud / a druga po rozmowie z lekarzem byla pewna, ze mamie trzeba dac w spokoju odejsc, bo w opinii medykow - nie bylo szans na poprawe. W onkologii akurat leczenie paliatywne lub brak szans / sporo lekarzy ocenia i definiuje wbrew pozorom dosc jasno, bez tworzenia zludnych nadzieji, ze nagle wezly sie oczyszczą, przerzuty wycofają a masa guza zmniejszy.
      Wspieram sporo zbiorek. Czasem w tresci pada stwierdzenie, ze lekarze nie daja nam szans, alr my walczymy, ekperymentalna terapia tu i tu.
      A za miesiac wisi nekrolog dziecka.
      Znamy ta sytuacje z mediow. Oby sie udalo, ale gdzies wyczuwam drugie dno.
      • turbinkamalinka Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 23:43
        Dziecka szkoda. Ciężko wydawać wyroki, bo sumie nic nie wiadomo. Rzeźniczak podobno rozmawiał z lekarzami w Polsce, dziecko na chemie reagowało dobrze, guz się zmniejszał, nie wyrażał zgody na wyjazd. Matka zrobiła po swojemu, teraz potrzebuje kolejnych pieniędzy. I teraz jestem trochę adwokatem diabła, bo nie wiem jaka jest sytuacja. Rzeźniczak być może jest gotowy na zapłacenie na leczenie syna, ale skoro ex uparła się na wyjazd, pomimo sprzeciwu jego i lekarzy, to on nie chce płacić za jej pobyt tam. To też są ogromne koszty.
        • littlesquirrel Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 13:03
          A może Rzeźniczak podszedł do tego na chłodno. Lekarze tutaj powiedzieli mu, że szanse na uratowanie dziecka są niewielkie, a każda inna terapia jest wyłącznie eksperymentalną i tak na prawdę nie zwiększa szans, że się uda. Pieniądze, które musiałby wyłożyć na leczenie syna są ogromne, także dla niego, a być może nie uważa, że warto je dawać, jeżeli zostaną wyrzucone w błoto. Matka oczywiście walczy do ostatnich chwil, a że Ann dała jej wiatr w żagle polecając klinikę w Izraelu postanowiła spróbować.
    • joyce_byers Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 03.05.22, 23:33
      600 tys. Taką decyzję podjęła, czyli leczenie w Izraelu. Cudów niestety nie wymyślą. Przerzuty. Mocno niefajne jest bazowanie na zapożyczaniu się matki dziecka. Mam na myśli klinikę. Ale to biznes więc zależy im na stwarzaniu pozoru wyleczenia tak ciężko rokujących raków. Ojciec może mieć inne zdanie. Zresztą konsultował je z lekarzami w Polsce. Akurat onkologia dziecięca w Pl stoi bardzo dobrze. Matki mi bardzo, bardzo szkoda. Bazuje się na jej nadziei. Strasznie smutna historia. Obawiam się, że ojciec o ile sobie poradzi psychicznie po wszystkim (nowa partnerka w ciąży więc będzie mial dla kogo żyć), o tyle matka tego małego będzie w ciężkiej pupie. Może jakiś cud. Oby.
    • komorka25 Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 00:29
      Na tę zbiórkę nie wpłacam, bo nie jestem przekonana o konieczności terapii dzieciaka w Izraelu. Myślę, że w Polsce efekt byłby taki sam. No, ale pani Stępień, wsparta w swoim pomyśle medialną kampanią nie mogła ot tak, po prostu, leczyć dziecka na miejscu w Polsce. "Zagraniczne" zawsze "lepsze" i "nowocześniejsze". Sądzę że uzbiera prędko - w ciągu jednego dnia już jest prawie 85 tysięcy.
        • lily_evans011 Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 09:19
          Ale poprzednio właśnie chyba nie dał nic?

          Co do życia tam i kosztów pani, no niestety, przecież dziecko samo nie pojedzie. Ojciec też może pojechać i wybrać sobie wtedy noclegi wedle własnego uznania i zapłacić za siebie, wtedy na pewno będzie usatysfakcjonowany wink.
          • turbinkamalinka Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 16:46
            lily_evans011 napisała:


            > Co do życia tam i kosztów pani, no niestety, przecież dziecko samo nie pojedzie
            > . Ojciec też może pojechać i wybrać sobie wtedy noclegi wedle własnego uznania
            > i zapłacić za siebie, wtedy na pewno będzie usatysfakcjonowany wink.

            Mnie bardziej chodzi o to, że on nie chciał żeby syn tam jechał. Dziecko miało leczenie w Polsce, było pod opieką lekarzy, miało chemię na którą reagował dobrze i guz się zmniejszył. Też nie widziałabym powodów do takiej zmiany. Matka za namową odrealnionej Ani postanowiła wyjechać. Lewandowska dając jej namiary na klinikę nie wzięła pod uwagę, że dziewczyna my tylko 4000zł alimentów + 1500 (kosiniakowe i 500+). Lewandowska pewnie tyle wydaje dziennie pod warunkiem, że siedzi domu na dudzie.
            Co do zbiórki wcale mnie nie zdziwi afera za jakiś czas jak Rzeźniczak pokaże opłacone rachunki za leczenie, a pani nadal będzie zbierała.
            Też nie widziałabym powodów do płacenia jej za pobyt tam, skoro w Polsce miała to samo za ułamek ceny.
              • zuzanna_a Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 05.05.22, 09:56
                Skąd, skąd. Z dupy.
                Dinozaury też miały nowotwory.

                Wystrarczy niewielki przypadek, pojedyncza mutacja DNA, która może powstać samoistnie. Normalnie małe uszkodzenia są niwelowane przez organizm, lecz gdy uszkodzenie DNA jest zbyt poważne żeby mogło być naprawione, komórka wchodzi na szlak apoptozy (jej zaprogramowanej śmierci), lecz gdy mutacja nie zostanie naprawiona i nie dojdzie do rozpoczęcia apoptozy, komórka będzie żyła dalej z możliwością wejścia w kolejny etap nowotworzenia. A ze u dzieci te procesy komorkowe zachodza szybko, o wiele szybciej niz u starych ludzi - rowniez nowotwory rozrastaja sie w duzym tempie.
                Wiec wystarczy maly blad - w ciele ludzkim co minute umiera 300 milionow komorek. Mnostwo z nich ma uszkodzenia DNA. Jedno przeoczenie komorki moze rozpoczac proces nowotworzenia.
                Nie potrzeba do tego twoich bzdurnych teorii o psychice. To pech. I dotknac moze kazdego.
            • lily_evans011 Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 05.05.22, 11:35
              Rzeźniczak nic nie pokaże, mogę się założyć. Po pierwsze chciał pozostac przy leczeniu w Polsce, po drugie widać że inwestowanie kasy w byłe baby z byłym przychowkiem mu nie w smak.
              Z jednej strony na pewno nasi onkolodzy precyzyjnie oceniają szanse, z drugiej, kochający rodzic chwyci się wszystkiego. Ciężka sytuacja. Ale na pewno warto zawsze cos takiego skonsultować z innym ośrodkiem i nawet zapłacić.
      • zuzanna_a Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 09:44
        No ja niestety tez uwazam, ze dala sie omamić.
        Nie wiem co robia izdrelskie kliniki. Prawda jest taka, ze dziecko zaczelo byc leczone w Polsce, reagowalo na chemie i guz sie zmniejszal, to byl powod dla ktorego Rzezniczak upieral sie zeby dzieciaka nie brac do Izraela i nie przerywac terapii. Terapia zostala przerwana i w Izraelu okazalo sie ze sa przerzuty.
        Nie twierdze ze inaczej by sie nie pojawily, bo rak postepuje w piorunujacym tempie - ale daje dosc jasny obraz ze ta walka niestety jest przegrana. W mojej ocenie nadzieja jaka daja kliniki jest iluzją. Szczegolnie ze w PL to samo jest za darmo, poki co dziecko dostaje po prostu chemioterapie ktorej sklad jest adekwatny do guza i dobierany wg chyba jakichs swiatowych wytycznych a nie na oko ( poprawcie jesli sie myle).
    • fornita111 Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 09:38
      Zacznijmy od tego, ze tam nie ma "rodzicow"- jest matka i plodzimierz. Rzezniczak sam zrezygnowal z bycia ojcem, wiec teraz nie powinien miec nic do gadania w sprawie tego dziecka. Powinien robic wylacznie za bankomat i wspierac matke, ale jak widac, nawet tyle nie potrafi.
    • borsuczyca.klusek Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 09:44
      To, że ojciec nie ma kasy by nagle wyskoczyć z pół bańki mnie nie dziwi. Zastanawiające jest za to, że nikt nie wpadł by zrobić ściepe w środowisku piłkarskim.
      Obecnie w ekstraklapie gra 18 drużyn po 11 zawodników składu podstawowego. Dodając do tego rezerwowych i trenerów wyszłoby po jakieś 1500 zł na łebka. Dobry PR małym kosztem.
    • clk Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 10:00
      Ojciec pewnie "zyje na pokaz". Zresza kto go wie, moze jest **** i nie ma ochoty wspierac. Wiele osob zyje na pokaz w mediach socjalnych.
      Wiedzialam, ze druga zbiorka bedzie, bo matka wrocila mowiac o leczeniu i powiedziala, ze dala znac ojcu ze bedzie porzebna dalsza kwota.
      Poniewaz zbiorka jest medialna, pewnie kwota dosyc szybko sie uzbiera.
    • megwhite25 Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 04.05.22, 21:23
      Magda dała się omamić kliniką w Izraelu dalej nie wytłumaczyła czym leczenie różni się niż te na NFZ. W Izraelu też dostaje chemię. Dalej nie wiadomo jaki jest powód leczenia w Izraelu. Ojciec już się wypowiedziała na temat leczenia w Izraelu siedzi cicho i będzie siedział bo wszystko co powie będzie źle o nim świadczyło i może źle wpłynąć na zbiórkę. Dobrą opieka jest w Polsce więc stąd brak finansowania. Zgodę na wyjazd dał bo zniszczony by został medialnie już do końca.
    • clk Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 08.05.22, 13:57
      Saga idzie dalej. tym razem matka oskarża ojca o zastraszanie. Dla mnie Instagram to nie miejsce na takie wyznania - rozumiem, ze matka jest zdesperowana ale jeśli ojciec zachowuje się jak ****. To pana się podaje do sądu.
    • trzebasiebawic Re: Nowa zbiórka na syna Rzeźniczaka 08.05.22, 16:45
      No tak powszechnie wiadomo, że niejaka Magda i niejaki Kuba (chyba tak ma na imię) to kochające się małżeństwo, które doczekało się upragnionego syna, o którego życie teraz walczą. No i wychodzi więc na to, że ta niesamowicie kochająca się para utworzyła zbiórkę na leczenie syna kiedy ojciec jest milionerem. Ty się słyszysz? Czy tak manipulujesz zdaniami dla sensacji?
      Owszem są chore dzieci, które nie mają ojców milionerów, ale ten ich ojciec stolarz, budowlaniec czy nauczyciel kocha je nad życie i robi co może aby je uratować. Tutaj jak widzisz nie ma takiej relacji. Ojciec może i poczuwa się do jakiejś wyżebranej odpowiedzialności pod wpływem hejtu jakie na niego spadł, ale jakoś niespecjalnie mi zależy. Na pewno jednak nie odda synowi nawet polowy tego co ma i może mieć. Napisałabym dosadniej, ale nie wypada. I co ta kobieta może z tym zrobić? Widać że probija się dogadać ale te stosunki są napięte. Ona wyraźnie nie mówi o nim źle, albo unika niewygodnych pytań, mimo że wcześniej nie miała z tym problemu. Podejrzewam, że robi wszystko co się da dla dziecka - co nie dziwi, a także nie chce pogarszać stosunków z tym pajacem, bo te poprawne stosunki zapewne generują jakiś jego finansowy wkład w leczenie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka