Dodaj do ulubionych

Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na stałe?

05.05.22, 16:48
Zastanawiam się co robić.
Obserwuj wątek
      • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 05.05.22, 17:36
        memphis90 napisała:

        > W moim mbanku proponują mi własnie zmianę na oprocentowanie stałe o wysokości p
        > rawie 10%, co podwyższy mi koszt kredytu o 500zl na ratę, czyli o o120 tysięcy
        > zl (!!!) odsetek więcej w skali całego kredytu.

        Może cię pocieszy, że te same banki dają Niemcom stałe oprocentowanie rzędu 2%. No tak to już jest, że żeby ktoś miał taniej, ktoś inny musi mieć drożej 😎
          • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 05.05.22, 20:02
            beaucouptrop napisała:

            > Zapomniałaś dodać, że te kredyty to są w euro. To jakby trochę zmienia postać r
            > zeczy.

            No i co z tego, że w euro? Bez względu na to jak wygląda inflacja w strefie euro, to ryzyko z tym związane ponoszą w Niemczech banki, praktycznie w całości. Te same banki, które u nas przerzucają w całości ryzyko na klienta - oczywiście robią to, bo im na to pozwalają zarządcy Polaków.
            Rypią nas tak, że aż trzeszczy, a i tak jedyne co "polaczek" powie, to że jemu się i tak opłaca big_grin (przykłady w tym wątku). Nie ma dla nas ratunku. Rypią nas, bo wiedzą, że mogą.
            • mamdomek Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 05.05.22, 21:06
              Stopy procentowe kredytów zakleżą od bardzo wielu czynników.
              Przede wszystkim przeciętny Polak ma oszczędności około MINUS 1500zł, czyli przeciętny Polak W OGÓLE nie ma pieniędzy, tylko długi. To powoduje, że złych kredytów, które nie zostana spłacone jest bardzo duży procent.
              Po drugie rezerwy krajowe i stabilność gospodarki oraz jej POTENCJAŁ w NIemczech są nieporównanie większe niż w Polsce.
              Po trzecie inflacja w Polsce jest znacznie wyższa do niemieckiej, bo do inflacji złotówkowej trzeba doliczyc utratę wartości złotówki wobec euro.
              Po czwarte jakość prawa i profesjonalizm władzy w Niemczech jest nieporównanie wyższa niż w Polsce. Banki wliczają ryzyka w koszty operacyjne i finalnie w ceny usług.
              I dlatego odsetki w Polsce są 4x wyższe niż w Niemczech. Ale też odsetki płacone przez banki od oszczędności są wyższe niż w Niemczech. Przed covidem nigdzie nie było ui nas ujemnych odsetek, co w wuelu bankach zachodnich było standardem.

              Ale w ogóle, to o co chodzi? Przeciez dopiero co w jednym z wątków odsetkowo-kredytowych argumentowano, że kredyt się bardziej opłaca niż wynajem. Skoro tak, to płacić i nie marudzić!
              • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 05.05.22, 22:39
                mamdomek napisał:


                > Po drugie rezerwy krajowe i stabilność gospodarki oraz jej POTENCJAŁ w NIemczec
                > h są nieporównanie większe niż w Polsce.
                > Po trzecie inflacja w Polsce jest znacznie wyższa do niemieckiej, bo do inflacj
                > i złotówkowej trzeba doliczyc utratę wartości złotówki wobec euro.
                > Po czwarte jakość prawa i profesjonalizm władzy w Niemczech jest nieporównanie
                > wyższa niż w Polsce. Banki wliczają ryzyka w koszty operacyjne i finalnie w cen
                > y usług.


                No to może w ramach tej słynnej solidarności europejskiej to Niemcy powinni mieć wyższe oprocentowanie, bo są w stanie więcej przyjąć na klatę?
                A może to dlatego mogą sobie pozwolić na stałe 2% dla Niemców, bo nas traktują jak białych murzynów i żerowisko? smile
                Tak czy inaczej to ślicznie, że się okazało, że jednak kapitał ma narodowość smile
                • mamdomek Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 02:02
                  Banki mają swoich udziałowców. To spółki akcyjne. Oni oczywiście mają narodowość, ale można założyć że guzik ich obchodzi narodowość klientów.
                  Niemców nie ma co do tego mieszać. Liczą się realia finansowe i prawne w granicach danego państwa. Każdy bank jest podmiotem zarejestrowanym na terenie danego kraju.
                  W ramach solidarności europejskiej sa dla nas przeznaczone fundusze, np fundusz odbudowy. Ale nie chcemy spełnić warunków, żeby go dostać, więc zapłacić musisz ty.
                  • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 12:20
                    mamdomek napisał:


                    > Niemców nie ma co do tego mieszać. Liczą się realia finansowe i prawne w granic
                    > ach danego państwa. Każdy bank jest podmiotem zarejestrowanym na terenie danego
                    > kraju.

                    Czyli jednak granice i narodowość się liczą. Nawet w UE, która sama od lat dąży do federalizacji smile

                    > W ramach solidarności europejskiej sa dla nas przeznaczone fundusze, np fundusz
                    > odbudowy. Ale nie chcemy spełnić warunków, żeby go dostać, więc zapłacić musis
                    > z ty.

                    Fundusz odbudowy i tak poszedłby na "wiadomo kogo" i na pewno nie na zakredytowanych. Ja kredytu nie mam, ale nie jest mi obojętny los Polaków.
                    Jesteśmy po prostu traktowani jak kolonia i żerowisko dla banksterki. Żeby w innych krajach było taniej.
                    • mamdomek Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 12:50
                      Naprawdę jesteś tak słabo rozgarnęta czy tylko udajesz? Unia reguluje na pewnym poziomie a państwa na swoim poziomie. Póki co każde państwo ma swój rząd, bank cenralny, system podatkowy, emerytalny, ogólnie finanse itp. NIESTETY UE nie jest państwem, tylko federacją. O jakość gospodarki w Polsce trzeba mieć pretensję do Polaków i polskich władz a nie do cudzych. Nawet do strefy euro nie należymy.
                      • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 12:58
                        mamdomek napisał:

                        > Póki co każde państwo ma swój rząd, bank
                        > cenralny, system podatkowy, emerytalny, ogólnie finanse itp. NIESTETY UE nie j
                        > est państwem, tylko federacją.

                        UE nie jest federacją 🙄 (federacja to państwo związkowe, np. USA).
                        Niemniej fajna ta UE. Ten sam bank może mieć w jednym państwie unii oprocentowanie kredytu 2%, a w drugim państwie 7% i jednocześnie ta sama unia może na ten drugi kraj nakładać kary za "brak praworządności" i to bynajmniej nie za lichwę smile
                        • mamdomek Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 13:36
                          Już tłumaczyłem. To nie jest TEN SAM bank. To samo logo nie oznacza tego samego banku i ma wyłącznie reklamowy charakter. Inna struktura własnościowa i inny zarząd czyni firmę INNĄ. Ponadto banki w Polsce podlegają pod polskie przepsy bankowe a nie przepisy kraju pochodzenia jednostki założycielskiej.
                          Unia jest fereracją. Dość luźną, ale jednak. Bo ma władze federacyjne i formę prawa fereracyjnego. Niemcy są ścisłą fereracją, USA są niecco luźniejszą fereracją a UE jest jeszcze luźniejsza federacją.
                          • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 13:56
                            mamdomek napisał:

                            > Już tłumaczyłem. To nie jest TEN SAM bank. To samo logo nie oznacza tego samego
                            > banku i ma wyłącznie reklamowy charakter. Inna struktura własnościowa i inny z
                            > arząd czyni firmę INNĄ.

                            Jaka "inna struktura własnościowa"? Taki mBank jest własnością niemieckiego Commerzbanku, więc jak najbardziej jest to "ten sam bank".

                            Ponadto banki w Polsce podlegają pod polskie przepsy b
                            > ankowe a nie przepisy kraju pochodzenia jednostki założycielskiej.

                            No właśnie. Jak to jest, że UE daje sobie kompetencje kształtowania prawa poszczególnych krajów w bardzo wielu obszarach, ale akurat nie w bankowości...


                            > Unia jest fereracją. Dość luźną, ale jednak. Bo ma władze federacyjne i formę p
                            > rawa fereracyjnego. Niemcy są ścisłą fereracją, USA są niecco luźniejszą ferera
                            > cją a UE jest jeszcze luźniejsza federacją.

                            Twoja ignorancja jest żenująca. Nie ma czegoś takiego jak "luźna federacja". Luźne to mogą być gacie w kroku. UE nie jest federacją, tylko organizacją międzynarodową. Natomiast ma ambicje zostać federacją i moje pytanie w związku z tym jest takie, czy jak już zostaniemy stanami zjednoczonymi Europy (a raczej związkiem socjalistycznych republik europejskich) to nadal będziemy mieć różne prawo bankowe czy jednak nie smile
                            • mamdomek Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 17:04
                              Wszystko jest kwestią umów (przyjętego prawa) i nie ma 2 takich samych państw a co dopiero federacji. Określenia słowne są pomocnicze. Federacja to nie jednolite państwo, ale twór który ma pewne cechy państwa i pewne cechy związku. Federacja ma rząd federalny, parlament federalny i sąd federalny. I UE ma wszystkie te organa. Natomiast na ile te organa sa decyzyjne i na ile mogą egzekwować swoje decyzje w poszczególnych regionach, państwach, księstwach czy stanach, to jest kwestia umowy. A czasam też powód wojny domowej, przez którą niejeden kraj przechodził.
                              Szkocja jest niemalże osobnym państwem w ramach UK, tak samo Katalonia w hiszpani ma bardzo szeroka autonomię, większa niż inne regiony. Natomiast ZSRR był oficjalnie związkiem mimo że władza była do granic możliwości scentralizowana. Tak więc nie ma się co podniecać nazwami.
                              Nie wiem co będzie jeśli UE się bardziej zjednoczy. Do czego mam nadzieję dojdzie. Na obecną chwilę UE wydaje tzw dyrektywy i te dyrektywy są implementowane (czyli wpisywane do prawa krajowego) przez państwa członkowskie w oznaczonym czasie pod rygorem kar finansowych. Dyrektywy dotyczą określonych obszarów, tych w których UE ma (zgodnie z umowami) prawo decyzji nadrzędne ponad wszelkimi przepisami krajowymi. Ponadto każdy członek UE musi spełniać określone parametry państwa demokratycznego oraz pewne parametry gospodarcze członka klubu gospodarczego. I to także pod rygorem kar finansowych. Które właśnie z tego powodu obecnie płacimy.
                              UE nie ingeruje w ogóle w bardzo wiele obszarów prawa a w inne tylko tyle ile musi. Ceny jabłek w sklepie i paliwa na stacji oraz związane z nimi obciążenia podatkowe też nie są kontrolowane przez UE.
                              A co będzie jeśli się UE bardziej scali i na ile, to jest to pytanie do wróżki albo Jackowskiego. Póki co sektor bankowy w każdym kraju UE jest kontrolowany przez dany kraj a UE dba jedynie o bezpieczeństwo całego systemu. Nie zaś o decyzje poszczególnych ludzi, którzy nie zdawali matury z matematyki, co więcej słuchali zapewnień polityka wypadniętego krowie spod ogona i z tą "wiedzą" biorą kredyty na pół zawodowego życia albo więcej.
                              P.S. Każdy bank jest własnością grup kapitałowych i pojedynczych akcjonariuszy, wielkich i malutkich. mBank jest spółką notowaną na giełdzie. Nie wiem kto ma ile akcji tegoż, ale każdy może sobie kupić a nawet złożyć ofertę przejęcia. Commerzbank też nie jest bytem cielesnym tylko spółką akcyjną. I być może właścicielem tego "niemieckiego" banku jest na spółkę jakiś Turek z Izraelczykiem i amerykańskim funduszem emerytalnym.
                              • dramatika Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 17:38
                                mamdomek napisał:

                                > Wszystko jest kwestią umów (przyjętego prawa) i nie ma 2 takich samych państw a
                                > co dopiero federacji.

                                Tym słowotokiem wyczytanym gdzieś w internetach nie przykryjesz swojej ignorancji. UE nie jest federacją. Federacja to państwo, a państwo charakteryzuje się, oprócz terytorium wyznaczonego granicą, przede wszystkim tym, że ma własną konstytucję (jeśli jest państwem prawa) i armię. UE nie ma konstytucji ani armii.
                                No niestety, jak nie wiesz jakich elementarnych informacji szukać, to nawet internety ci nie pomogą smile



                                > UE nie ingeruje w ogóle w bardzo wiele obszarów prawa a w inne tylko tyle ile m
                                > usi. Ceny jabłek w sklepie i paliwa na stacji oraz związane z nimi obciążenia p
                                > odatkowe też nie są kontrolowane przez UE.

                                UE ingeruje w bardzo wiele obszarów prawa.
                                Natomiast UE nie może kontrolować cen, ale nie dlatego, że daje łaskawie komuś wybór, tylko - przynajmniej teoretycznie - nie popiera gospodarki centralnie sterowanej, tylko rynkową. A w gospodarce rynkowej nie może istnieć coś takiego jak regulacja cen dóbr i usług - wyjątek stanowią jednak monopole czy produkty niebezpieczne.
                                I dlatego, że system bankowy to monopol (istnienie wielu banków komercyjnych to tylko pozory konkurencji), wskazane byłoby właśnie uregulowanie cen produktów bankowych, zwłaszcza że pozostawienie ich "wolnemu rynkowi" czyni te produkty po prostu niebezpiecznymi w użyciu. Podobnie istnieje zakaz sprzedawania konsumentowi cyjanku.
                                I naprawdę jest to przedziwne, że UE, próbując ingerować i ingerując w wiele spraw krajowych, w tym nawet w sprawy ustrojowe państw (jak sądownictwo), pozostawia usługi bankowe skierowane do konsumentów samym sobie. Przypuszczam dlaczego tak się dzieje - bo gdyby uregulować kredyty tak, aby każdy europejski konsument miał gwarancję niskiego, stałego kosztu kredytu tak jak w Niemczech, to banki poszłyby z torbami. A jak rynek jest nieuregulowany, to "polaczki" płacą na niskie koszty Niemców, co jest słuszne i sprawiedliwe smile


                                >. mBank jest spółką notowaną na giełdzie. Nie wiem kto ma
                                > ile akcji tegoż, ale każdy może sobie kupić a nawet złożyć ofertę przejęcia.

                                No to ci mówię kto ma większość akcji - niemiecki Commerzbank. Raczej nie sądzę, aby Niemcy pozwoliły na to, aby właścicielem większościowym drugiego największego banku w Niemczech był obcy kapitał, Niemcy to nie Polska.
    • anvalley Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 05.05.22, 17:35
      Niby po co? Wibor pomału się zbliża do poziomu przy którym brałam kredyt a żeby podwyżka była jakaś znacząca dla mnie to musiałby skoczyć do kilkunastu procent. Zaznaczam że nie brałam kredytu po korek na 35 lat tylko na znacznie krócej żeby nie płacić niebotycznych odsetek.
      • mamdomek Re: Zakredytowani- zmieniacie oprocentowanie na s 07.05.22, 17:18
        Pis sobie wymyślił, że stworzy nowe elity. Czyli zawodowców którzy od lat budowali swoją wiedzę i pozycję zastąpi wiernymi tępakami.
        Jedną z przyjętych metod było zniszczenie zgromadzonego kapitału, czyli wyzerowanie odsetek od lokat i jednoczesne masowe drukowanie pustego pieniądza.
        Kiedy wyczerpały się bufory stworzone przez poprzedników, z powodu wzrostu kursu walut (utrata wartości złotówki), braku odsetek od lokat, z powodu kradzieży dywidend przez spółki SP i wzrostu kosztów pracy, zaczeła rosnąc inflacja, bo przemysł drobny i duży powiedział dość. Ostatecznym gwoździem do trumny pisdeckiej gospodarki (czyli rozpierduchy) było skokowe podniesienie podatków o nawet 9% (od lipca "tylko " o 2%).
        I zaczęła się chu.nia.
        W najbliższym czasie czeka nas dodatkowo wyraźny spadek jakości i ilości usług i inwestycji komunalnych, bo gminy ledwie zipią z coraz większych braków kasy i jednocześnie coraz większych obciążeń.
        Przemysł sobie poradzi. Najwyżej zredukuje zatrudnienie. Za wszystko zapłaca szarzy obywatele - ostateczni konsumenci.
        W sumie można powiedzieć, że mieliśmy mnóstwo szczęścia. Osobiście zakładałem, że to wydarzy się już w 2 lub w 3 roku rządów PiS.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka