Dodaj do ulubionych

słoik ciążowy (><)

07.05.22, 13:14
www.yahoo.com/lifestyle/every-time-someone-asks-im-191952336.html
w skrócie: Babka wpadła na pomysł ze ilekroć ktoś ja zapyta o to kiedy planuje się rozmnożyć płaci jej dolara. Nosi ze sobą worek na takie okazje. Większość znajomych po 4 miesiącach przestała pytać. No ale trafia się rodzinna kolacja, wpada brat i pyta "kiedy dziecko?"- babka zainkasowała swojego dolara, brat się zawstydził - wydawałoby się koniec pieśni. Ale po kolacji matka ma do niej pretensje, ze zachowuje się jak dziecko, wszyscy jej dobrze życzą, jest już po 30 i w sumie bratu zrobiła wioskę. Siostra również zgadza się z matka.

Kto ma racje drogie Brawo?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:18
      Po pierwsze bym nie pytała bo mnie to nie interesuje. Po drugie nie noszę gotówki więc chyba musiałabym odłamać kawałek karty tongue_out A tak poważnie jak mnie niby ktoś zmusi do zapłaty dolara?!
    • mama-ola Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:21
      Rację ma osoba, która zauważy, że to są dwie różne rzeczy: 1) Słuszność/Niesłuszność rozmnażania się; 2) Prawo do bycia nieodpytywanym

      A tak poza tym, to ktoś w dzisiejszych czasach nosi przy sobie monety? Nieliczni chyba.
    • daniela34 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:23
      Kto ma rację ten stawia kolację.

      Co ma "życzenie dobrze" do niedyskretnych pytań to nie wiem. Ja bardzo dobrze życzę mojej kuzynce, ale nigdy nie pytałam, kiedy dziecko. Dojrzała do tego, by powiedzieć w swoim czasie.
      • ichi51e Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:29
        dla mnie dziwny jest brak symetrii współczujemy ze bratu przykro ze mu okazała ze się wtrąca w nieswojo sprawy (i niechcący robi jej przykrość) a babce nikt nie współczuje ma z gracja i uśmiechem znosić wtrącanie się w jej prywatne sprawy względnie spowiadać się dlaczego tak a nie inaczej...
        • m_incubo Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:34
          Dla mnie nie jest dziwny, a jeszcze mniej dziwi mnie, że święcie oburzona jest akurat matka tej babki i to oburzona właśnie jej zachowaniem, a nie brata czy (przede wszystkim) własnym.
        • daniela34 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:37
          To tak często działa. Kiedy na cudzy brak kultury odpowiesz raz albo prowokacją albo na zbliżonym poziomie, to nagle jest wielkie oburzenie.
          Bezdzietna osoba/para może co najwyżej milczeć tajemniczo ewentualnie zbywać okrągłymi frazesami. Absolutnie nie wolno jej powiedzieć: "To nie twoja sprawa."
          Na szczęście mimo wszystko nie jest to większość. W moim 38-letnim bezdzietnym życiu z takim bezczelnym pytaniem spotkałam się raz. Sytuacja absurdalna, bo zadał mi je ojciec przyjaciółki, widziany wtedy chyba drugi raz w życiu.
          • mika_p Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:47
            Ale tu jest własny brat. Przez sześć lat chyba można go wziąć na stronę i w cztery oczy powiedzieć "odwal się od tematu".
            Zastanawia mnie towarzystwo, w jakim się ta pani obraca, bo albo ja totalnie nie zrozumiałam tekstu, albo jest tam napisane, że ona (oni) prosiła i prosiła, żeby dać spokój tematowi, i nic.

            Opinia, że pytanie o plany prokreacyjne jest nietaktowne, jest dość świeża. To raczej standardowe pytanie zadawane młodym malżonkom
            • daniela34 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 14:13
              mika_p napisała:

              > Ale tu jest własny brat. Przez sześć lat chyba można go wziąć na stronę i w czt
              > ery oczy powiedzieć "odwal się od tematu".

              Można. Ale patrz na kolejne zdanie, które napisałaś.


              > Zastanawia mnie towarzystwo, w jakim się ta pani obraca, bo albo ja totalnie ni
              > e zrozumiałam tekstu, albo jest tam napisane, że ona (oni) prosiła i prosiła, ż
              > eby dać spokój tematowi, i nic.

              No widać hołdują tej tradycji, że "młodych małżonków..."



              > Opinia, że pytanie o plany prokreacyjne jest nietaktowne, jest dość świeża.

              Ale za to słuszna.

              To
              > raczej standardowe pytanie zadawane młodym malżonkom

              I to bardzo źle.

              • mika_p Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 14:53
                Trudno uwierzyć, żeby całe towarzystwo było tak niekumate i przez 6 lat nie rozumiało. OK, rodziny się nie wybiera, ale znajomych tak. I przez 6 lat państwo utrzymują relację z ludźmi, którzy nie rozumieją prostej prośby, a po wyciągnięciu sloiczka nagle bystrzeją, nie strzelają focha - vide wątek o stawianiu granic - tylko dalej utrzymują przyjazne relacje. Nie trzyma się kupy.
                W przeciwieństwie do Kaki poniżej, nie uważam, że opowieść jest podkoloryzowana, tylko raczej, że przemilczane zostały pewne aspekty.
                A że jesteśmy na ematce i snucie teorii na podstawie dwóch zdań w wątku jest normą, to ja też wysnuję swoją.
                Otóż mogło być tak, że na początku pani chętnie brała udział w rozmowach o swoich planach prokreacyjnych, tylko z biegiem lat zaczęło do niej docierać, że to może nie być takiej hej siup i temat zrobił się przykry.
                Przez sześć lat niepodtrzymywany temat by wygasł samoistnie. Tu nie ma mowy o spotkaniach raz do roku z ciotką, tylko o relacjach z ludźmi, o których można stwierdzić, że w ciągu 4 miesięcy słoiczek ich nauczył, czyli że w tym czasie było kilka z nimi spotkań.
                • daniela34 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 15:01
                  Nie wiem, czy całe towarzystwo. Jeśli chodzi o rodziny, to one bywają zaskakująco oporne na prośby, by nie poruszać tego tematu i nic mi nie wygasa przez 6 lat niepodtrzymywane. Tu odwołam się do przykładu ojca mojej przyjaciółki- kilka dobrych lat w rozmowach z córką i zięciem nic mu nie wygasło (pechowo akurat się zdarzyło, że zmagają się z niepłodnością). Zasłaniają się odwiecznym "chcemy dla ciebie dobrze."

                  Natomiast autorka opowiastki mogła nie być na tyle asertywna, by owe granice postawić znajomym w krótkich żołnierskich, a subtelne sygnały bywają nieskuteczne. Myślę, że przy mało asertywnych osobach taki patent ze słoikiem to jest właśnie to, po co łatwiej im będzie sięgnąć.
          • mama-ola Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:48
            A takie pytania sprawiają Ci przykrość? (że ośmielę się zadać niedyskretne pytanie)
            Bo mnie się wydaje, że osoby, które chcą ale nie mogą mieć dziecka, czują się z tym pytaniem źle, a te nieplanujące dzieci traktują to obojętnie. Może jednak nie mam racji.
              • daniela34 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 15:24
                No to się wlaśnie dla mnie mieści w kategoriach irytacji, nie przykrości. Przykro by mi pewnie było, gdyby ktoś, najbliższych (=rodzice) po sensownym wytłumaczeniu przeze mnie, że nie I dlaczego nie, próbował szantażu emocjonalnego, przekupstwa, jakichś targów itd
                Ale że nie doświadczyłam, to tylko gdybam. Być może mogłoby coś takiego paść że strony trochę dalszej rodziny, ale życie ułożyło się tak, że córka tych, których mogłabym podejrzewać o takie wysoki, sama jest bezpłodna (I tu raczej nic się nie zmieni z powodu wieku). Wolałabym wprawdzie mojego spokoju nie budować na jej problemach, ale tak się stało.
    • stephanie.plum Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:47
      ha, genialne. podsunę pomysł z workiem mojej siostrze, która od lat dziewięciu bywa w ciąży z niewielkimi tylko przerwami, niej jej daje piątaka każdy, kto wzdycha nad jej losem i zastanawia się, ile dzieci jeszcze będzie.

      ...nie, wróć, nie da się, bo te miny i pytania padają raczej za jej plecami.

      wszelako, ciekawe, dlaczego kwestię prokreacji danej pary wszyscy wokół czują się uprawnieni komentować.
    • kaki11 Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 13:49
      Ale kto ma rację w czym?
      Pytanie ludzi o to czy i kiedy będą mieli dziecko, o ile ta osoba sama sobie tego nie życzy, jest niestosowne. I nie ważne czy ktoś jej dobrze życzy czy robi to złośliwie. Rodzinka powinna przeprosić i zapamiętać aby z takim pytaniem następnym razem ugryźć się w jęzor.
      A sam pomysł ze słoikiem, wydaje się śmieszny, i nie wyobrażam go sobie w praktyce. Zwłaszcza, że co do zasady wystarczy powiedzieć, że nie gada się o tym z postronnymi osobami. A jak są tak chamscy, że nie rozumieją to wyjść. Tylko śmieszność rozwiązania z słoikiem na dolara nie zmienia zasady, że pytać nie wypada. A skoro pani na taki dziwny pomysł wpadła, to znaczy, że już wiele razy pytane padało.

      Inna kwestia, mam wrażenie, że historia trochę wymyślona lub co najmniej podkoloryzowana. Umówmy się, że nawet bezdzietnych pyta się o to jednak raz za czas a nie biega za nimi codziennie, co by znajomi potrzebowali miesięcy aby się przyzwyczaić.
    • 3-mamuska Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 15:09
      Już bym jej zapłaciła jasne, 😂🙄 tyle ze ja nie pytam ,nie obchodzi mnie rozmnażanie innych.
      Mogę spytać czy ktoś ,w trakcie jakieś tematycznej dziecięcej rozmowy, czy ogonie planuje dzieci w związku w przyszłości luźno totalnie jeśli faktycznie wyjdzie w rozmowie „dzieciowej”
      • kicifura Re: słoik ciążowy (><) 07.05.22, 15:54
        3-mamuska napisała:

        > Już bym jej zapłaciła jasne, 😂🙄 tyle ze ja nie pytam ,nie obchodzi mnie rozm
        > nażanie innych.
        > Mogę spytać czy ktoś ,w trakcie jakieś tematycznej dziecięcej rozmowy, czy og
        > onie planuje dzieci w związku w przyszłości luźno totalnie jeśli faktycznie wyj
        > dzie w rozmowie „dzieciowej”
        >

        Czyli nie pytasz, ale jak temat wypłynie to jednak pytasz?
        • 3-mamuska Re: słoik ciążowy (><) 09.05.22, 01:04
          Ahahah czep się tramwaju.
          Jak ktoś mnie wypytuje o moje dzieci, ciągnie temat dzieci ile maja lat co robią. To chyba norma jest z spytam o dzieci drugiej strony. Czasem ktoś ,mówi nie mam dzieci i wtedy pytam np. A planujesz kiedyś? Czy pytasz o moje z ciekawości.
      • shmu Re: słoik ciążowy (><) 08.05.22, 20:38
        Źle wyszło. Chodzi mi o to, że brat zadał pytanie po chamsku. Jeszcze rozumiem, jak na stronie zapyta siostrę w cztery oczy, ale rzucanie takich tekstów przy innych może być bardzo niemile dla pary.
    • suki-z-godzin Re: słoik ciążowy (><) 09.05.22, 08:28
      Racje maja ludzie, ktorzy potrafia w wieku 25 lat pier%$&ac piescia w stol i ukrocic takie pytania, zamiast czekac z tym do trzydziestki.

      Ale jak ktos lubi byc ofiara to niech sobie bedzie. Zawsze to jest o czym artykulik napisac.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka