Dodaj do ulubionych

Czy zwolnić fryzjerkę psa

08.05.22, 17:26
Mój pies po tygodniu u sąsiadki nabawił się kołtunów. Fryzjerka, do której pies chodzi od wielu lat powiedziała, że za rozczesywanie kołtunów bierze 120 zł/h, na co oczywiście przystałam. Najbardziej widoczny kołtun był na uchu, parę małych filców na klatce. Tego na uchu sfotografowałam i nie zauważyłam wtedy uciętych włosów.
W piątek, czyli w dzień wyczesywania psa fryzjerka krótko przed jego odbiorem napisała, że moja sąsiadka obcięła psu włosy przy uchu, prawdopodobnie chcąc wyciąć kawałek kołtuna.
Sąsiadka jest rzeczywiście stuknięta, ale część mnie czuje w sercu, że kołtun wycięła fryzjerka w zemście za to, że przed wyjazdem na urlop byłam z psem u innej groomerki, do czego się przyznałam. Poza tym pies ma wygoloną część klatki, czyli nie do końca chciało jej się ten filc rozczesywać. Aha, zapłaciłam 150 zł za godzinę i 10 minut wizyty.
Prawdy się oczywiście nie dowiem, ale straciłam do niej zaufanie. Powinnam szukać innego groomera? Bliskie mi osoby uważają, że za bardzo przejmuję się włosami psa, jednak dużo wysiłku włożyłam w to jak teraz wygląda, żeby tak tę sprawę zostawić.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka