Dodaj do ulubionych

Pogrzeb - czy wypada?

10.05.22, 20:31
Założyć czarną tunikę z koronkowym dekoltem? Dekolt hiszpański ale asymetryczny, jedno ramię zabudowane, drugie przesłonięte wyłącznie koronką. Rękaw 3/4, pogodowo byłby ok, ale waham się, a nie bardzo mam co innego do wyboru.
Obserwuj wątek
    • taje Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 20:40
      Wydaje mi się, że na pogrzebie nikogo nie będzie interesować Twój dekolt. W każdym razie mnie, na pogrzebie mojego ojca, w ogóle nie interesowało jak kto wygląda.
        • taje Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 21:29
          Jako osoba w żałobie, organizująca i uczestnicząca w pogrzebie własnego ojca, miałam gdzieś jak ktoś wygląda. Serio. Ktoś kto chowa własnego ojca i kątem oka rejestruje i ocenia, czy przybyli na pogrzeb są „odpowiednio” ubrani ma zaburzony system wartości.
          • iwoniaw Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 21:48
            Może i ma, ale pytanie nie jest o stopień zaburzenia rodziny zmarlego w zalezności od reakcji, tylko o to, czy zdaniem nas - calkiem postronnych i nie organizujących pogrzebu - jest to strój odpowiedni. Wiadomo, że nieboszczyk też raczej nie wstanie, by dać wyraz oburzeniu, nawet jesli ktoś i kiecę łyżwiarki założy. Nie o to chodzi.
            • taje Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 22:14
              A cóż w opisie jest niestosownego - asymetryczny dekolt?

              W pogrzebie najważniejsze jest wyrażenie wsparcia dla osieroconej rodziny. Ktoś, kto przeżywa śmierć bliskiej osoby nie zwraca uwagi jak ubrani są ludzie, którzy przyszli pożegnać zmarłą osobę. Ważna jest obecność.
                    • znowu.to.samo Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 11:06
                      Ja uważam że stojem wyraża się szacunek do zmarłego
                      Pogrzeb to sytuacja gdzie nie ma miejsca na żadne modowe ustępstwa i powinien być czysty, schludny, skromny i w odpowiednich kolorach.
                      Na pogrzeb bliskiej mi osoby niektórzy przyszli tak ubrani że faktycznie lepiej byłoby żeby zostali w domu, w sukience nie dość że kusej to nieświeżej i wymiętej, inna z kolei w srebrnych sandałkach

                      I tak, raziło mnie to że ktoś nie może sie zdobyć na minimalny wysiłek dostosowania stroju do tak bolesnej okoliczności
                      Zwykły czarny sweter/bluzka i spódnica/spodnie to nie jest jakiś wstrząsający wydatek, żeby nie można było iść na cito zakupić
      • z_lasu Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 23:33
        Mnie też nie interesuje i nie mam pojęcia w czym były ciotki na ostatnim pogrzebie, ale jak mi jedna pannica zaświeciła w oczy całkiem gołymi plecami i miniówą w czarnobiałą kratkę to mimo woli zarejestrowałam. Piszesz, że to obecność jest przejawem szacunku. Mam jednak wątpliwości czy prezentowanie wdzięków ciała (w dużej mierze nagiego) faktycznie jest przejawem szacunku. We mnie raczej wzbudza refleksję, że delikwent chyba nie wie po co tu przyszedł.
          • triss_merigold6 Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 08:32
            Mnie pozbawiły złudzeń wątki, w których dorosłe kobiety bez żenady przyznawały, że nie mają w szafie ani jednego ciucha pasującego do okoliczności innych niż sprzątanie, spacer z psem do lasu, Biedra/Lidl, działka.
            • iwoniaw Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 08:46
              triss_merigold6 napisała:

              > Mnie pozbawiły złudzeń wątki, w których dorosłe kobiety bez żenady przyznawały,
              > że nie mają w szafie ani jednego ciucha pasującego do okoliczności innych niż
              > sprzątanie, spacer z psem do lasu, Biedra/Lidl, działka.

              Mnie te wątki zadziwiają zawsze w kontekście pozostalych ubraniowych, z których wynika, że chodzenie w kilkuletnich ubraniach to jakies dziwo, kupowanie ubrań non stop to oczywista oczywistość, na każdą okazję i sezon idzie sie na zakupy - po czym nagle pogrzeb/wesele/koniec roku u dziecka i w szafie nie ma nic prócz dresu, neonowej tuniki w kwiatki i podartych dżinsów. Jak to możliwe?
              • triss_merigold6 Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 08:51
                Nie wiem, może to nie te same osoby? Na tle szału zakupowego wielu forumek czuję się jak dziadówa, bo nie kupuję co sezon sterty zwiewnych sukienusi w łączkę, 5 par kolorowych spodni, 20 bawełnianych koszulek etc.
                • iwoniaw Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 09:05
                  Też kiedyś myślałam, że to inne osoby, ale nie - te odzieżowe wątki czesto idą w stronę "no chyba żartujesz, żeby się przejmować czyimiś wydumanymi standardami, kup sobie jak ci się podoba", a "wydumane standardy" dotyczą właśnie nie przychodzenia na pogrzeb w koronkach rodem z sylwestra z dwójką, założenia na cudze wesele czegoś innego niż biała kiecka do ziemi czy wysilenia się i pójścia na komunię czy osiemnastkę w rodzinie męża jednak w czymś innym niz dres i kapcie.
                  I też mam często przy lekturze tutejszych wątków ciuchowych wrażenie, że ja w porównaniu z resztą ematek to nie mam prawie w ogóle ubrań, a jakimś cudem nie chodzę na pogrzeby w tym, w czym sprzątam, leżę na plaży albo wychodzę na tańce. (To nie jest uwaga do autorki tego watku tylko ogólna refleksja o iluś tam wcześniejszych dyskusjach "zmarłemu i tak nie przeszkadza, a prawdziwie zrozpaczona rodzina nie powinna nawet zauważyć, że ktoś przyszedł w samej halce, a inny w drelichach roboczych")
                  • triss_merigold6 Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 09:16
                    Eee... Ja też chyba mam mało ubrań. Ale jakimś cudem mam zestawy sportowo-domowe z miękkimi dresami, spodnie czarne i granatowe, sukienki na różne okazje, od plażowo-letnich po dobrą gatunkowo prościutką małą czarną, parę białych bluzek i koszul i buty na każdą okazję i porę roku etc. Z tym, że adidasy mam jedne, a nie piętnaście, a szortów 2 pary. 🙄
                    • nicknanowyrok Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 09:55
                      To jest chyba odmiana tej obsesji zbieractwa. Jedni mają w domu hałdę rzeczy wyciągniętych ze śmietników, inni pierdylion par butów i stosy ciuchów. A jak co do czego przychodzi, nic z tego stosu nie pasuje na daną okazję.
      • grazyny Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 22:53
        No. To autorka ma najlepszy powód, żeby tych koronek nie zakładać. Jacyków jak Jacyków, śmieszny, ale skoro volta by nie miała oporów, to jednak z daleka od tej stylizacji.
    • m_incubo Re: Pogrzeb - czy wypada? 10.05.22, 23:17
      Nie masz w szafie nic, co nie byłoby tuniką z hiszpańskim dekoltem i koronką?
      No to nie pomogę.
      Normalnie ludzie z każdym rokiem zadziwiają mnie coraz bardziej, do pięćdziesiątki to koparę będę mieć do samej ziemi.
      • odnawialna Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 01:09
        A mnie nadal zadziwia, że nawet niewinne pytanie na ematce zawsze musi odnotować wbicie szpili.

        >>> Nie masz w szafie nic, co nie byłoby tuniką z hiszpańskim dekoltem i koronką?

        Nastawilam się na czerń, a z tej mam jescze w szafie 2 tshirty. Jeden z napisem Fuck the System, a drugi Gucci Srucci. Nadają się?

        >>>No to nie pomogę.
        A ja serdecznie za tę "pomoc" podziękuję.

    • kamin Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 04:21
      Ostatnio na pogrzebach już tylko najbliższs rodzina występuje w czerni w wydaniu bardzo stonowanym.
      Widywałam już pogrzeby, na których w stroju 'prosto z pracy" czyt. dżinsy i żakiet byłam jedna z najbardziej nobliwie ubranych osób.
      • kamin Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 04:25
        Podsumowując: teoretycznie nie wypada (głównie przez odkryte ramię i asymetrię dekoltu), ale gdybyś tak poszła, to nikt nie zwróci uwagi, bo i tak będzie sporo osób w letniej sukience albo w jeansach z rozdarciami.
    • irma223 Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 05:49
      Jeśli nie jesteś najbliższą rodziną osoby znarłej, to wypada ci także wystąpić w szarościach lub innych stonowanych kolorach, ale dekolt hiszpański, to chyba jednak niezbyt stosowne na pogrzeb.
      Koronki jako dodatek uszłyby.
    • swinka-morska Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 09:04
      Temat-bumerang - jak można nie mieć w szafie żadnego neutralnego ubrania ciut bardziej formalnego niż t-shirt i dżinsy. Otóż można w szafie nie mieć niczego albo tylko oczojebne jednosezonowe fast-fashion szmaty. Każdemu wolno. A potem nieuchronie (niby znienacka, ale z góry można było przewidzieć że taki dzień na pewno się zdarzy) przychodzi pogrzeb, udział w formalnym wydarzeniu, rozmowa kwalifikacyjna itd itp. I wtedy nagły zaskok "ale jako to, mam tylko ciuchy total luz". Taki sport dla lubiących biegać po sklepach w ostatniej chwili albo występować w czymś nieodpowiednim do okazji.
      Swoją drogą zbliża się koniec roku szkolnego, ciekawe czy będzie wątek o dresach zamiast stroju galowego.
      • daniela34 Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 09:36
        Wyjściowe dresy to podstawa 😃

        Ale jeśli chodzi o pogrzeby to będę litościwa- może to wynika z głębokiego przekonania, że na pogrzeb koniecznie musi być strój w czerni. A że nie każdy ma wybór czarnej garderoby na sezon wiosna/lato to takie pytania padają. Tymczasem wystarczy jakiś ciemny/stonowany strój. Nie musi być głęboka, wdowia czerń.
        • swinka-morska Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 10:48
          mdro napisała:

          > Ależ można mieć formalne ubrania, tylko że w kolorach niepasujących na pogrzeb.
          > Jak np. zgaszony pomarańczowy, fuksjowy, złotobeżowy czy jakieś pastelowe.

          Podane kolory są akurat zaprzeczeniem standardu "formalny strój" rozumiany jako klasyczny ubiór odpowiedni do sytuacji życiowych, które spotykają zwykłych ludzi.
          Fuksje, złoto-beże, pastele i zgaszony pomarańcz kojarzą się bardziej z weselami, czerwonym dywanem, albo jakimiś nielicznymi ludźmi typu barwny ptak, którzy wyglądają w tym dobrze ale jest ich jakiś 0,00000% w populacji.
      • z_lasu Re: Pogrzeb - czy wypada? 11.05.22, 11:05
        Można nie mieć, jeśli się np. zmieniło gabaryty o kilka rozmiarów. Wierzę, że ktoś może być szczerze przekonany, że ma w szafie stosowne elementy garderoby, a jak co do czego przyjdzie, to się okazuje, że jednak za małe/za duże. Ja miałam ten problem jak karmiłam piersią, że większość bluzek wiszących w szafie była rozmiarowo dobra, tylko za mała w biuście. Gdyby mi wtedy wypadł pogrzeb, to miałabym problem, wcale nie dlatego, że nie widzę potrzeby posiadania innych ubrań niż dresy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka