Dodaj do ulubionych

i tak to sie skończyło (38 lat i..?)

11.05.22, 11:33
Jak zapatrywać sie na..

Stalam sie (to bardzo dobre określenie) 38-letnią kobietą, która nigdy nie chciala podjąć żadnej aktywności życiowej.
Nie zostałam matką, nie zalozyłam rodziny. Byl to mój wybór, gdyz nie chciałam wchodzić w obowiązki, dzietność, formalizować związku, robić wesela. Zalezalo mi na tym, by bylo łatwo.
Podbnie myślałam o swoim zyciu zawodowym - rok pracowania i pójście na zasiłek dla bezrobotnych, potem znowu jakaś praca i urlopy, wolne, bepzlatne i plane, przerwy od pracy,

Studia, tak samo, najpierw dzienne, bo sie lepiej olaclo, potem zaoczne, potem znow dzienne, w zaleznosci od koniunktury.

Cale zycie zalezlo mi by bylo jak najbardziej bezwysilkowo. Mysle, ze to sie do tego sprowadza. Nigdy nie bawiłam sie w staze, praktyki, pracowanie dla idei lub dluzej niz trzeba Studiowanie bylo tez obliczone na zdanie egzaminow, by bylo jak najwiecej wolnego i czasu dla siebie. Takim spsobem zrobilam 2 kierunki, bo przpeislaam przedmioty z 1 na 2..

Obecnie zyje jak minimalistka. Nie przeszkadza mi to. Wszyscy wytykaja mi brak ambicji. Ze jak nie w prace to w dzieci powinnam isc, jak nie w dzieci to w prace.. Nie pojdę w nic.

Mam tak z modą, z ciuchami.. Nie potrafię pojsc za tlumem, robic czegoś dla pozycji społecznej, ktora mnie nie obchodzi. Robie sie stara i zastanawiam sie czy to juz?
Wiele moich koelzanek jest po stwierdzeniu zmian, jedna umarla.
To kobiety dzietne, z mezami i praca na etacie po 15 lat..

Bardzo mnie przejela smierc jednej. Byla, byla i po prostu umarla na trzustkę. Nie umiem sie do tego ustosunkować. Zostawila syna lat 7.. Miala 35 lat! Pracowala, mezatka..

Nie wiem co o tym myslec.. nie wiem dlaczego coraz chętniej ide w to, by jak najwecej życia uszczknąc... nie praocwać caly rok, nie po 8 godzin..

Mam 38 lat i liczylam, ze sie ocknę a ja coraz bardziej nie chce wejsc w to spoelcznestwo, a im jestem starsza, tym ono bardziej mnie wypluwa. Bo juz jestem za stara na dzieci? Na meza? Na kariere?

Mam sobie za zle za ta wolnosc i za to, ze nigdy ''nie wksoczylo" to co maja inne kobiety.
Ze nie pracuje wiecej niz pracuje i raczej filozofii nie zmienie, dzieci tez miec nie chce, bo odpowiada mi to brak obowiazkow. Kiedys mialam psa, dzis zostl mi węzyk w akwariumsad

Help! Gdzie to życie, ktore mialo sie zacząc??
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka