Dodaj do ulubionych

Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka.

11.05.22, 18:21
Tłumaczy dlaczego był przeciwny leczeniu za granicą. Najlepsi polscy lekarze odradzali wyjazd, ostrzegali przed przerwaniem chemii, bo u dzieci guzy rosną w piorunującym tempie, i nie wolno przerywać chemii !!!. Ale matka się uparła. Wywiozła dziecko do Izraela, do kliniki nieznanej lekarzom, przerwano chemię na 3 tygodnie, porobiono te same badania co miał zrobione w Polsce, zastosowano to samo leczenie co w Polsce, w Polsce dostawał dodatkowo jeszcze jeden lek, w Izraelu go nie podano. Efektem są niestety przerzuty.
No niestety kolejny przykład ludzi którzy wierzą , że jak leczenie za granicą i za grubą kasę to na pewno musi być lepsze niż w Polsce, wbrew lekarzom, wiedzy medycznej, i zdrowemu rozsądkowi. Żal mi Rzeźniczaka...
www.sport.pl/pilka/7,64946,28439478,jakub-rzezniczak-wydal-rozpaczliwy-apel-nie-mam-juz-sil.html#do_w=57&do_v=428&do_st=RS&do_sid=750&do_a=750&s=BoxOpLink
Obserwuj wątek
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 18:37
        No akurat on za dużo tych oświadczeń nie wydał, ale nie dziwię mu się, dużo pomyj się na niego wylało. Od początku nie godził się na wyjazd, bo tak radzili lekarze. Jakkolwiek chu.... wym jest ojcem, to mówił że konsultował się z najlepszymi specjalistami w Polsce, a jako osoba znana miałby u nas opiekę na wyższym poziomie niż przeciętny Kowalski.
      • black.imak Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 19:14
        Skąd mogła wiedzieć że będą przerzuty? Przerwanie chemii tym skutkuje, a wyjazd spowodował przerwanie chemii aż o 3 tygodnie. To jest zabójcze, rozumiesz? I lekarze ją przed tym ostrzegali. I żal mi Rzeźniczaka bo nie miał tu nic do gadania, a wiedział jakie jest ryzyko. Jedna głupia decyzja może kosztować to dziecko życie.
        • turbinkamalinka Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 19:26
          mnie Rzeźniczaka nie jest żal, ja na jego miejscu nie podpisałabym zgody na wyjazd. Matka musiałaby pójść do sądu. Ciekawe czy przeglądając wyniki badań i opinie lekarzy chłopca wydałby zgodę na ten wyjazd. Moim zdaniem Rzeźniczak powinien wpłacić na konto kliniki na leczenie syna, a matka nie się martwi jak za alimenty przeżyje w Izraelu. Ciekawe czy zebrałaby odpowiednią kwotę tylko na życie tam nie wiadomo jak długo. Na temat ich związku się nie wypowiadam, bo mimo całej sagi w necie, to jest opowieść jednej strony. Ojcem roku nie jest, kandydatem na partnera też nie, co najwyżej na sponsora, ale o tym chyba te panie wiedzą.
      • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 20:12
        em_ka_krk napisał(a):

        > Nke żartuj, żal Ci Rzeźniczaka?! On czuwa przy łóżku dziecka 24h? Kontaktuje si
        > ę z lekarzami? Dobry w pisaniu oświadczeń i bajerowaniu. Skąd mama mogła wiedzi
        > eć, że będą przerzuty? Myślisz, że na wycieczkę pojechała do Izraela?!


        A dlaczego nie czuwa przy łóżku ? Bo pusta mamusia wywiozła dziecko.
        Skąd? Lekarze mówili ze nie powinno się dziecka wywozić ,bo ma dobre leczenie tutaj.
        No patrząc po zdjęciach na insta nie widać, aby dziecko było leczone…mam nadzieje z wjechał go leczą bo znając dzieci po chemii zupełnie nie przypomina dziecka ciężko leczonego.
        Poza tym gdzieś czytałam ze tam wykryto niby innego raka , wiec kto wie czy w ogóle jest właściwe leczony.
        • em_ka_krk Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 20:54
          Jeśli Twoim zdaniem mama Oliwiera jest pusta to Rzeźniczak jest pusty do szescianu. Jak dziecko w Polsce było to również nie interesował się, na chrzciny nie było mu po drodze, dziecka nie wychowuje. Najlepiej zawsze oczerniać matkę, dziewczyna walczy, szuka różnych sposobów. On tylko sie przygląda, chodzi na mecze z nową niunią i mówi jak to wspiera Oliwiera... Dno dno
          • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:46
            PENWIE jest pusty, gdyby nie był nie miałby dziecka z taka pusta lalunią.


            Tak jest pusta ,bo postąpiła wbrew zaleceniom lekarzy. Teraz próbuje udowodnić ze lekarze w pl złe zdiagnozowali małego.
            Zamist skupić się na leczeniu to wiecznie nagrywa wywody na temat ojca.
            Do tego wydała kasę na drogie wyjazdy a mieszkała katem u matki.
            A w zapyziałej ( znam to miasto i to taka pieszczotliwa nazwa) Oleśnicy spokojnie mogła kupić sobie mieszkanko.
              • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 00:57
                mamkotanagoracymdachu napisała:

                > hanusinamama napisała:
                >
                > > Tak on pusty i ona pusta. Ale to ona przerwała leczenie które uwaga...dzi
                > ałało.
                > > W Izraelu zdjagnozowano innego raka i tamto leczenie nie działa.
                > >
                >
                > Skąd masz takie informacje?


                A takie ze jak go leczyli w pl mówili ze reaguje na leczenie ,a teraz pojawiły się przerzuty wiec raczej nie działa. Albo zwłoka zrobiła swoje ,albo złe zrobili badania i wyszedł im inny typ raka na którego niby leczą co nie pomaga.
      • hanusinamama Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 22:26
        Przeciez takie samo oswiadczenie wydali lekarze w PL...
        Nie chodzi o niego. Chociaz juz widzę e-matkę która chce leczenia dziecka w PL, lekarze mowią, ze nie mozna przerwać leczenia...i ojciec zabiera dzieciaka, przerywa leczenie, dzieciak w Izrazelu dostaje tą samą chemię (ale z 3 tygodniową przerwą) a nie sorry bez jednego leku...już widzę jakby forumki jechały p[o takim tatusiu. Tu matka zrobiła to samo i jest święta
    • megwhite25 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 18:35

      Ojciec podszedł do tematu racjonalnie , matka walczy desperacko bo Lewandowska ją przekonała do kliniki w Izraelu. Na zbiórkę brakuje 350 000 zł .
      I może nie być uzbierane po tak mocnym głosie ojca który rozmawiał z najlepszymi lekarzami w Polsce. Dlaczego płacić za to samo za granicą ?
      Będzie mniej medialnie niż Centrum Zdrowia Dziecka i spanie na polowce ?

    • clk Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 18:59
      Mi żal dziecka.
      Ma dziwnych co najmniej rodziców:
      - matka zostawiona w 9 miesiącu ciąży, nie zdążyła tematu przepracować, okazało się ze dziecko chore. Kompletnie targana emocjami: raz ze życie prywatne się posypało (mogła przypuszczać ze tak będzie, następczyni tez) a to na dodatek dziecko śmiertelnie chore. Może uwierzyła ze leczenie w Izraelu coś zmieni. Może ma racje. Może nie myśli racjonalnie.
      - ojciec - chyba napisano o nim wszystko - kobiety które się z nim wiążą wiedząc jaka ma renomę tez „są sobie winne”. Może ma racje na temat leczenia. Kto wie. Słowo przeciwko słowu.

      Tak czy siak - cierpi maluch w beznadziejnej sytuacji
    • geez_louise Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 19:32
      Medycznie Rzeźniczak pewnie jest po dobrej stronie, ale emocjonalnie jest szują. Dziecko umiera, a on bardziej dba o PR niż o matkę tego malucha.

      Paradoksalnie, nie sądzę aby tym uratował swój wizerunek i kontrakty. Za to uratowałby sobie tyłek, jakby powiedział „drodzy państwo, nie będę komentować, moja była partnerka mówi i robi to co każda oddana matka na jej miejscu. Wbrew pogłoskom, ma moje całkowite wsparcie i nie usłyszycie ode mnie złego słowa na nią nawet jeśli nie zgadzamy się co do metod leczenia”.

      Gdyby ją wspierał, może udałoby mu się wyperswadować ten wyjazd. Ale musieliby mieć ten sam początek - rozpacz, a potem szukanie cudu, jak prawdziwi rodzice. A Rzeźniczak z tym zimnym podejściem obudził w matce dziecka jeszcze większą panikę.
        • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 00:59
          hanusinamama napisała:

          > Tylko zapominamy chyba o dziecku. Tu przepychanki kto bardziej cierpi matka czy
          > ojciec...a to cierpi dzieciak. Prawda jest taka, ze powinna sprawdzic co ten d
          > zieciak dostanie w Izraelu...bo skoro dostaje to samo to przerwanie leczenia by
          > ło totalną głupotą.
          >


          Nie dość w dostaje to samo ,to dostaje o jeden lek mniej niż w pl. Choć niby w pl złe zdiagnozowali typ raka.
        • daniela34 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 20:52
          Ja też to czytam ze zdziwieniem. Wprawdzie nie mam dziecka, ale mam mamę leczoną onkologicznie i to naprawdę nie działa tak, że przychodzi ojciec i mówi,: "Wiesz, zdecydowałem, że zabiorę mamę że szpitala X i pojedziemy do szpitala Y." A ja to mam zaakceptować i wspierać, bo tak. Gdybym po konsultacji z lekarzami uznała, że szpital Y jest gorszy to bym walczyła o to, żeby została w X A nie wspierała ojca "cokolwiek zdecyduje." Zaakceptowałabym decyzję mamy (ale świadomą! Czyli podjętą po rozmowach z lekarzami). Wydaje mi się, że przy dziecku jest "tak samo tylko jeszcze bardziej."
          I nawet jeśli nie ma ratunku dla dziecka to się nie powinno akceptować i wspierać każdej decyzji drugiego rodzica, bo przecież rozmaite dziwne terapię czasem wiążą się z dodatkowym cierpieniem dziecka i tego też nie ma co wspierać.
          • nenia1 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:08
            daniela34 napisała:

            > Ja też to czytam ze zdziwieniem. Wprawdzie nie mam dziecka, ale mam mamę leczon
            > ą onkologicznie i to naprawdę nie działa tak, że przychodzi ojciec i mówi,: "Wi
            > esz, zdecydowałem, że zabiorę mamę że szpitala X i pojedziemy do szpitala Y." A
            > ja to mam zaakceptować i wspierać, bo tak. Gdybym po konsultacji z lekarzami u
            > znała, że szpital Y jest gorszy to bym walczyła o to, żeby została w X A nie w
            > spierała ojca "cokolwiek zdecyduje." Zaakceptowałabym decyzję mamy (ale świadom
            > ą! Czyli podjętą po rozmowach z lekarzami). Wydaje mi się, że przy dziecku jest
            > "tak samo tylko jeszcze bardziej."


            no jednak nie jest tak samo, bo dziecko się nie wypowie (zwłaszcza tak małe). Decydują rodzice
            a tu jest sytuacja dodatkowo trudna, bo kobieta została porzucona. Jakby tego było mało
            dziecko okazało się być ciężko chore. Temu wszystkiemu towarzyszą silne emocje i jak to z emocjami bywa, pewnie niektóre sprzeczne. Dodatkowo wszystko się rozgrywa publicznie, pojawia się ocenianie przez innych, hejt. Ogólnie dość trudna mieszanka i trudne wybory, bo zarówno decyzja o wyjeździe jak i o pozostaniu na miejscu może się wiązać ze śmiercią dziecka, a nikt nie chce żyć z takim poczuciem winy, a poczucie winy, poczucie że można coś było zrobić inaczej, lepiej często takim sytuacjom towarzyszy. A tu dodatkowo jeszcze dopiero ze śmiercią dziecka szambo wybije.
            • daniela34 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:43
              Dlatego, że jest to dziecko, które samo się nie wypowie, to napisałam "tak samo tylko jeszcze bardziej." No bo w przypadku dorosłej świadomej mamy musiałabym zaakceptować jej wybór "gorszego" leczenia. W przypadku tak małego dziecka to odpada z oczywistych powodów, więc pozostaje tylko kwestia medyczna. Natomiast, o ile nie mogę się zgodzić z takim jednoznacznym stanowiskiem Kingi "nieważne, co matka zdecydowała, powinien ją wspierać finansowo" (nie, nie COKOLWIEK) to z Tobą się zgadzam, że sytuacja jest paskudnie trudna dla obojga.
          • geez_louise Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:18
            leczenie matki staruszki i niemowlaka to dwie zupełnie inne sprawy. Emocje nie do porównania.

            Tu rodzic jest jeden, jedno tylko jest związane silnie z dzieckiem, Rzezniczak żyje jak zawsze, matka się rozsypuje. Nie wywiozła dzieciaka do pseudo szpitala leczącego komórkami macierzystymi, tylko do prawdziwej placówki, a Izrael jest krajem, który pi prostu ma wyższy poziom leczenia onkologicznego niż Polska. Niestety, w tym przypadku chyba nic to nie da. Ale ja pewnie tez bym spróbowała. Może lepiej przygotowałabym wyjazd. I nie musiałabym zakładać zbiórki, dostałabym pieniądze od rodziny.
          • turbinkamalinka Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:54
            daniela34 napisała:

            > Ja też to czytam ze zdziwieniem. Wprawdzie nie mam dziecka, ale mam mamę leczon
            > ą onkologicznie i to naprawdę nie działa tak, że przychodzi ojciec i mówi,: "Wi
            > esz, zdecydowałem, że zabiorę mamę że szpitala X i pojedziemy do szpitala Y." A
            > ja to mam zaakceptować i wspierać, bo tak. Gdybym po konsultacji z lekarzami u
            > znała, że szpital Y jest gorszy to bym walczyła o to, żeby została w X A nie w
            > spierała ojca "cokolwiek zdecyduje." Zaakceptowałabym decyzję mamy (ale świadom
            > ą! Czyli podjętą po rozmowach z lekarzami). Wydaje mi się, że przy dziecku jest
            > "tak samo tylko jeszcze bardziej."
            > I nawet jeśli nie ma ratunku dla dziecka to się nie powinno akceptować i wspier
            > ać każdej decyzji drugiego rodzica, bo przecież rozmaite dziwne terapię czasem
            > wiążą się z dodatkowym cierpieniem dziecka i tego też nie ma co wspierać.

            Bo tu moim zdaniem nie chodzi o walkę. Przyjmuję do wiadomości, że druga strona ma jakieś zaćmienie umysłu spowodowane rozpaczą. Tu sytuacja w sumie nie jest jasna. Lekarze się nie wypowiada i słusznie. Mamy słowo przeciwko słowu. Z jednej strony zrozpaczoną matkę, która uwierzyła w "jakoś to będzie, uzbiera się", wypowiadane przez bogatą panienkę dla której te koszty to pewnie nawet nie miesięczny dochód (moim zdaniem Lewandowska jest szkodliwa). Z drugiej strony dość sensownie wypowiadającego się faceta (pomijam antypatię do niego), który podpiera się opiniami lekarzy dziecka.
            Ja akurat jestem za tym, że skoro leczenie przynosiło skutki, to powinno być kontynuowane. No ale na miejscu ojca już (drugi raz) podjęte leczenie bym opłaciła, bo jak laska kasy nie uzbiera, to dziecko nie będzie mieć żadnych szans.
            Nie mam pojęcia jak wyglądałaby taka sprawa w sądzie. Zapewne niejawna, w trybie pilnym. Ale kto wypowiadałby się o leczeniu i rokowaniach (biegli, lekarze którzy leczą dziecko).
            Jakby to jeszcze chodziło o renomowaną klinikę, lekarze byliby zdania że warto spróbować to ok. A tu chodzi o jakąś nieznaną klinikę (wierzę, że nasi onkolodzy są na bieżąco z nowinkami, nawet jeśli w Polsce metoda leczenia nie jest uznawana).
            Jeśli matka dziecka nadal zbierałaby na leczenie (oczywiście po opłaceniu przeze mnie leczenia) nie zostawiłabym na niej suchej nitki i nie wspierałabym jej w żadnym wypadku.
            • daniela34 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 22:04
              Tak, sprawa niejawna (rodzinne zwykle są), tryb szybki, zeznania lekarzy, opinia biegłych.

              Natomiast też chciałabym napisać jedno- ja nie mam.pojècia, czy decyzja o leczeniu w Izraelu była dobra czy zła. Rzeźniczak powołuje się na lekarzy, ale wypowiedzi lekarzy nie ma (co mnie nie dziwi), więc nie chcę wyrokować. Zareagowałam tylko na stanowisko Kingi, że cokolwiek matka zdecydowała, powinien finansować. Nie, nie cokolwiek. Co nie znaczy, że uwazam, że tego leczenia nie powinien finansować. Bo tego to nie wiem, nie jestem lekarzem.
              • turbinkamalinka Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 22:31
                daniela34 napisała:

                > Tak, sprawa niejawna (rodzinne zwykle są), tryb szybki, zeznania lekarzy, opini
                > a biegłych.
                >
                > Natomiast też chciałabym napisać jedno- ja nie mam.pojècia, czy decyzja o lecze
                > niu w Izraelu była dobra czy zła. Rzeźniczak powołuje się na lekarzy, ale wypo
                > wiedzi lekarzy nie ma (co mnie nie dziwi), więc nie chcę wyrokować. Zareagowała
                > m tylko na stanowisko Kingi, że cokolwiek matka zdecydowała, powinien finansowa
                > ć. Nie, nie cokolwiek. Co nie znaczy, że uwazam, że tego leczenia nie powinien
                > finansować. Bo tego to nie wiem, nie jestem lekarzem.

                Bo mamy za mało danych. Małe dziecko też ma prawo do dyskrecji. Nawet jeśli leczenie się nie powiedzie, to też trudno będzie mówić o słuszności lub braku tej decyzji. Przecież nawet nie wiadomo, czy to co mówi ojciec dziecka to prawda. Ja się tylko wypowiadam na temat tego, że w moim odczuciu postawa Lewandowskiej jest szkodliwa. Wynalazła randomową klinikę na końcu świata, za ogromną kasę, dziewczynie której na to zupełnie nie stać. To tak jakby codziennie umawiała się w knajpie na obiad z dziewczyną, która zarabia najniższą krajową. Dała tej dziewczynie jakąś nadzieję, Matka dziecka przerwała przez to terapię, która skutek przynosiła.
                W tej sytuacji mleko się rozlało, dziecko jest tam i ojciec dziecka powinien za to leczenie zapłacić. I za pobyt dziecka w szpitalu (mały jest na co dzień z matką w wynajmowanym mieszkaniu). Jak matka sobie poradzi, to nie jego problem, bo to była tylko jej decyzja.
      • zuzanna_a Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:07
        To swoja droga.
        Dziecko szanse ma nikłe, w zasadzie serwowane jest mu leczenie przedluzajace zycie, z niespecjalnie pewnym happy endem.

        W mojej ocenie najgorsze przed nimi, bo niestety moze byc taki scenariusz ze dziecko niestety umrze, a ją beda wprost oskarzac o przyczynienie sie do smierci poprzez przerwanie terapii.
        A wtedy ta dziewczyna sie psychicznie wykonczy.
        • nenia1 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:11
          zuzanna_a napisała:

          > W mojej ocenie najgorsze przed nimi, bo niestety moze byc taki scenariusz ze dz
          > iecko niestety umrze, a ją beda wprost oskarzac o przyczynienie sie do smierci
          > poprzez przerwanie terapii.
          > A wtedy ta dziewczyna sie psychicznie wykonczy.

          Albo jego. Bo mógł dać więcej, szybciej, skąpił i dziecko nie żyje. Najpewniej zresztą to się
          podzieli, jedni obwinią jego, inni ją. Bo przecież ktoś musi być winny, ludzie po prostu nie umierają.
          • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 01:07
            daniela34 napisała:

            > Jeżeli lekarze uznają, że decyzja rodziców/rodzica o wypisaniu dziecka ze szpit
            > ala jest niebezpieczna to zawiadamiają sąd. Sąd może też zawiadomić drugi rodzi
            > c. Tu nikt tego nie zrobił.


            Lekarze tego nie zrobili bo wiedza ze dziecko ma nikłe szanse ,wiec po co matkę ciągać po sądach? Lepiej niech ten czas spędzi z dzieckiem zrobi co myśli w jej mocy najlepszego.
            Z kolei gdyby ojciec nie zawiadomił sądu bo gdyby wyjazd zastopował zrobili by z niego ludzką szmatę. Nie podniósł by się medialnie po tym.
            Może i nie czułe myślenie ,ale po pierwsze chyba płaci alimenty ,wiec zarabiać musi. Po drugie może jeszcze jego kasa się przyda. Po trzecie dziecko umrze ,a oni będą się dalej szarpać przez lata.
            Lepiej było odpuścić… dać jej poczucie ze zrobiła co mogła. Bo trauma żal , zostałby z nią na całe życie.
        • volta2 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:48
          on też żyje z wizerunku, nie tylko z kopania, i dobrze że o to walczy, bo ma na wykarmieniu nie jedno dziecko ale co najmniej jeszcze jedno, któremu też się należy pełna miska. a kariera na boisku krótka, panie podniecone cudzymi milionami jakoś nie zauwazają, że te miliony idą tylko przez krótki czas, potem przyspieszona emerytura a alimentów będzie pokaźny wianuszek, bo jakoś jajniki się zamiast zwijać, rozwijają ochoczo.
    • cegehana Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 21:52
      Jeśli zajęli się dzieckiem lekarze i nie popełnili błędu to nie było wbrew wiedzy medycznej. Nie jest żadną wyjątkowością że różni lekarze mają rozne opinie i zalecenia i to jest cały czas ich wiedza medyczna. Z perspektywy pacjenta nie jest łatwo wybrać mądrzejszego lekarza, zresztą sami lekarze często nie wiedzą na 100% co i na ile pomoże. Jeśli przerzuty są efektem źle dobranej terapii to winę ponoszą lekarze a nie matka.
    • hanusinamama Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 11.05.22, 22:32
      Ja się zastanawiam gdzie jest granica. Tzn czy w takiej sytuacji ta klinika z Izraela nie powinna wysłać papierów czym ma zamiar leczyć. Skoro tym samym ( a nwet gorszym bo ez jednego leku)....sorry ale sąd powinien zabrnić zabierania dziecka i przerwania leczenia.
      Przypominam, że chodzi o dobro dziecka a nie matki.
      I tak rozumiem, ze Lewandowska jej nagadała jaka to cudowna klinika w Izraelu a matka nie musi sie znac na leczniu raka, jednak ktoś znający sie pownien to przeanalizować.
      Dzieciak umrze, ona zrzuci wine na ojca ze nie dorzucił sie do zrzutki. Prawda jest taka ze zabieranie dzieciaka z polskiego szpitala było idiotyzmem.
      • kicifura Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 09:48
        hanusinamama napisała:

        > Ja się zastanawiam gdzie jest granica. Tzn czy w takiej sytuacji ta klinika z I
        > zraela nie powinna wysłać papierów czym ma zamiar leczyć. Skoro tym samym ( a n
        > wet gorszym bo ez jednego leku)....sorry ale sąd powinien zabrnić zabierania dz
        > iecka i przerwania leczenia.

        Zabroniłby gdyby któryś z rodziców nie wyraził zgody na wyjazd. Tutaj była jednomyślność, więc sąd nie był w ogóle w sprawę zamieszany.


        > Przypominam, że chodzi o dobro dziecka a nie matki.
        > I tak rozumiem, ze Lewandowska jej nagadała jaka to cudowna klinika w Izraelu a
        > matka nie musi sie znac na leczniu raka, jednak ktoś znający sie pownien to pr
        > zeanalizować.
        > Dzieciak umrze, ona zrzuci wine na ojca ze nie dorzucił sie do zrzutki. Prawda
        > jest taka ze zabieranie dzieciaka z polskiego szpitala było idiotyzmem.
        >


        No na razie to ojciec zrzuca winę na matkę.
    • nowyniknik82 Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 05:50
      Ja się zastanawiam nad jednym. Skoro w Polsce dziecko reagowało na leczenie to znaczy, że było dobrze zdiagnozowane.
      A teraz się okazuje, że Izrael całkowicie innego raka wynalazł, i są już przerzuty.
      Więc kto się pomylil? Polska, Izrael, czy mamusia która próbuje robić z ojca ostatnią szmatę?
      Rzeźniczak jaki by nie był wyłożył jedno oświadczenie w całej sprawie, a matka, która 24/24 siedzi z dzieckiem w Instagramie przerzuca tylko kolejne widły gnoju.
      Jeśli umrze dziecko, bo umrze, to ona zacznie oczerniać wszystkich po kolei, przede wszystkim lekarzy w Polsce, którzy jej zdaniem dziecko zdiagnozowali źle.
      I mimo że ja nie jestem medykiem, nie słyszałam nigdy, żeby ktoś jechał się leczyć do Izraela.
          • turbinkamalinka Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 08:58
            Ale on nie napisał ckliwego oświadczenia. On odpowiedział w bardzo wyważony i spokojny sposób, na pewnie setki pytań dziennikarzy. A że chodzi o PR. Zapewne. On żyje z reklamy butów i innych pierdów. On nawet nie pisze źle o matce dziecka. Stwierdził tylko fakt, że on był przeciwny i podpisał zgodę pod naciskiem matki dziecka.
              • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 19:13
                kicifura napisała:

                > Wyraził zgodę, pretensje o przerwanie leczenia w Polsce może mieć tylko do sieb
                > ie i kropka.

                Pretensje to powinien mieć do matki bo to ona nalegała chciała robiła zbiórki. Podejrzewam ze gdyby się nie zgodził to ciągałaby go po sądach, albo oczerniała z chce zabić ich syna , odbiera mu szanse na życie.
                • kicifura Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 22:40
                  No i to jest całe sedno zdejmowania odpowiedzialności z mężczyzn. Zawsze znajdzie się obrończyni misia (co ciekawe, zawsze kobieta) za wszelką cenę.

                  Otóż jeśli wiedział że przerwa w chemii będzie że szkoda dla dziecka to jego zasranym obowiązkiem było nie wyrażać na to zgody.

                  Chciałaś bronić misia, ale wyszło ci że on świadomie przekreślił szansę dziecka żeby mieć spokój od brzęczenia ex. Trochę strzał w kolano temu misiowi poczyniłaś.
                  • 3-mamuska Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 13.05.22, 00:00
                    kicifura napisała:

                    > No i to jest całe sedno zdejmowania odpowiedzialności z mężczyzn. Zawsze znajdz
                    > ie się obrończyni misia (co ciekawe, zawsze kobieta) za wszelką cenę.
                    >
                    > Otóż jeśli wiedział że przerwa w chemii będzie że szkoda dla dziecka to jego za
                    > sranym obowiązkiem było nie wyrażać na to zgody.

                    😅😅😅jasne ważne z ematka widziała. Gdyby zabronił to by dopiero byłoz

                    > Chciałaś bronić misia, ale wyszło ci że on świadomie przekreślił szansę dziecka
                    > żeby mieć spokój od brzęczenia ex. Trochę strzał w kolano temu misiowi poczyni
                    > łaś.

                    A gdzie ja chronię misia nie dopowiadaj sobie.
                    Tak głupia ex buczy i stęka do kamer, robi wiele szumu. To matka przekreślia szanse ,a właściwe Lewandowska kolejna medyczna specjalistka nakładając głupotę matce.
                    Ty bronisz głupiej matki która robi krzywdę własnemu dziecku.
                    I jeszcze histeryzujesz.
      • turbinkamalinka Re: Rzeźniczak wydał oświadczenie w sprawie synka 12.05.22, 07:37
        Jakieś prawa ma. Matka musiała mieć jego zgodę na wyjazd. Pewnie dał tą zgodę dla świętego spokoju. Pewnie matka zafundowała mu pełen arsenał emocji od płaczu, próśb, gróźb, po szantaż emocjonalny. Nie dziwne jest przekonana o słuszności decyzji. A i tak co on by nie zrobił będzie źle. Podpisał zgodę źle, bo przerwana chemia. Nie podpisałby też źle, bo matka twierdzi, że źle leczone jest u nas i trzeba było matki słuchać.
        Ale on nikogo nie obwinia, złego słowa na nią nie mówi. On się tylko tłumaczy, że nie chciał wyjazdu dziecka. Dał zgodę, bo matka chłopca jakoś to na nim wymogła.