Dodaj do ulubionych

Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi

16.05.22, 12:41
Znajomi byli na spacerze z dziećmi na łamach, blisko niewielkiego lasku. Miejsce blisko zabudowań, generalnie duże miasto, osiedla na obrzeżach. I spotkali dziki. Udało im się spokojnie wycofać, ale dzieci ( wczesnoszkolne) boją się chodzić teraz na spacery. Dorośli i dzieci znają teorię co do zachowań w kontakcie z dzikami - spytałam o to od razu. Nie zaczepiają, nie zbliżają się nie straszą. Ale. Ponieważ dzieci się boją, mają pomysł by na spacer brać coś co w razie ewentualnego ataku odstraszyć dziki. Ja o niczym takim nie wiem, coś obiło mi się o uszy kiedyś o gwizdkach takich jak na psy - podobno to odstrasza dziki. Problem rozumiem, bo dziecko wystraszone może pisnąć, mimo że wie, iż to może wystraszyć dzika i zaatakuje, zresztą z dziećmi ciężko uciekać czy wspinać się na drzewa, a dzieci teraz moja się jechać do lasu czy w góry i znajomość zasad je nie przekonuje, proszą o jakieś przedmioty do odstraszenia.
Coś wiecie na ten temat? Jakieś doświadczenia oprócz - trzymania się z daleka ( bo to jest oczywiste)?
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 13:08
      nie wiem, dziki w lesie, u siebie, nigdy nie zachowały się wobec mnie agresywnie, a zdarzyło mi się nawet kilka razy nocą wejść (wbiec) przez przypadek w sam środek stada. spokojnie mi ustąpiły, znikły w gęstych krzakach.

      ale może dziki, które zapędziły się w pobliże zabudowań, gdzie jest cały labirynt płotów i ulic, są w stresie i reagują inaczej?
      na pewno warto czujnie się rozglądać, i gdy się dzika zobaczy, nie straszyć go ( tylko ładnie powiedzieć dzień dobry)...
      • hexella Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 13:41
        mam podobne doświadczenia. we wszystkich przypadkach kiedy spotykałam w lesie dziki, równie zaskoczone moją obecnością jak ja ich, wszyscy zainteresowani rozbiegali się spokojnie w przeciwnych kierunkachsmile
        Najlepiej jest po prostu zejść sobie z drogi i przyjąć zasadę, że to one tam są u siebie.
      • mia_mia Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 13:51
        Ja kiedyś widziałam biegnące stado dzików (czy raczej ze dwa, bo na jedno to chyba za dużo), bałam się jadąc samochodem, nie wiem co je spłoszyło, ale normalnie jak stado mini bizonów, pędziły na oślep, gdyby ktoś stanął im na drodze żadne gwizdki czy nic by nie pomogło.
        To był środek lasu, były u siebie, od tamtej pory nabrałam jeszcze większego respektu. Mój osobisty mąż wlazł na jednego na grzybach, nie był przyjacielsko nastawiony (dzik) i sam przyznał (mąż), że nieźle się wystraszył, a on normalnie się do takich rzeczy nie przyznaje.
      • igge Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 15:16
        Mój odyniec był na dzień dobry ŹLE nastawiony.
        Mowy nie ma o ustępowaniu, od razu nas wyszukał i pogonił.
        I u nas nie ma labiryntu płotów i ulic. Las jest.
        Ponad 20 lat dzików nigdy się nie bałam i nie zachowywały się nigdy agresywnie, nawet jak wlazłam w środek stada. Do teraz.
          • igge Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 15:25
            Może. Nie miałam czasu się przyglądać. 😆
            Duuuuży był bardzo skubaniec. Zwykle ciut mniejsze spotykam. Mąż z jednym psem biegł za mną i twierdzi, że to dla mojego bezpieczeństwa😉
            Ja się męczyłam z przodu z dwoma .
            Dłuuugo to trwało.
            Podobno u dzików odyniec też może pilnować i bronić warchlaków.
            Warchlaków nie widzieliśmy.
            Ale czort go wie.
            Może pilnował.
            Podobno psy wkurzają dzika.
              • igge Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 22:19
                Ten dzik moim zdaniem nie atakował tylko gonił nas. Ale to moje zgadywanie.
                Nie jesteśmy sprinterami niestety🙂
                Z netu z rozmowy z przyrodnikiem czy innym leśnikiem było to info że i odyniec pilnuje młodych. Bistian pisze, że błędne info.
                Gdzieś doczytałam, że one mogą chcieć obejrzeć bo wzrok mają kiepski.
                Albo też czytałam, żeby schować się za drzewo.
                Nie było ani jedno ani drugie możliwe.
                Pierwszy raz w życiu przestraszyłam się dzika. Nie mam zaufania, że niczego by mi ten konkretny dzik nie zrobił.
                Choć skoro nas nie dogonił i nie uderzył to zgaduję ten bieg jego był lajtowy.
                Ale na pewno nie szedł tylko ewidentnie pogonił i wygonił. Na koniec minęliśmy jakiegoś Pana z psem i wreszcie ten dzik stanął. Ale nie zawrócił tylko stojąc na skraju linii drzew jeszcze dłuższą chwilę gapił się w naszym kierunku.
                Może gdyby chciał nas walnąć to jeszcze by przyspieszył. Może niezdecydowany był😆
            • bistian Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 18:06
              igge napisał:

              > Podobno u dzików odyniec też może pilnować i bronić warchlaków.
              > Warchlaków nie widzieliśmy.
              > Ale czort go wie.
              > Może pilnował.
              > Podobno psy wkurzają dzika.

              I tak powstają (głupie) plotki smile
              Tak to nie działa, jak piszesz. Jest seks, dużo później, pani chodzi sama z młodymi. A nawet nie sama, tylko z koleżanką albo nawet dwiema, tworzą takie żłobki i pilnują wspólnie młode. A facet jest gdzieś daleko, jak w piosence. Odyniec nie pilnuje młodych, tyle.
              Młode odyńce, takie roczniaki, potrafią łazić w grupach. To młode odyńce są najbardziej niebezpieczne. Potrafią zaatakować, dla fantazji, o ile, wcześniej oswoją się z człowiekiem. Potrafią wymuszać dokarmianie.
              Dlatego, przed wyjściem, nie bierzemy żadnej reklamówki, bo się kojarzy z zakupami. Myjemy ręce, nie wcinamy lodów, czekoladek, bo mają niezły węch. Wzrok mają słaby, więc muszą podejść i obejrzeć, czy ktoś jest zagrożeniem, czasami starają się przestraszyć przed obejrzeniem, więc to wygląda jak szarża, ale to jest przestraszenie i przyjrzenie się.
              Samice z młodymi, niewiele robią sobie z ludzi, jeśli są przekonane, że nie stanowią zagrożenia. Nawet na małe i szczekające psy nie zwracają uwagi, potrafią świetnie oszacować zagrożenie. To są bardzo mądre zwierzęta, dużo mądrzejsze od psa. Ale, nie głaszczemy wink
              • samawsnach Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 21.05.22, 08:29
                "Dlatego, przed wyjściem, nie bierzemy żadnej reklamówki, bo się kojarzy z zakupami."
                Ej, no bez przesady - leśny dzik kojarzy reklamówkę z zakupami? Jestem w stanie przyjąć, że dzika szelest może rozproszyć, zdenerwować, czy zaciekawić, ale połączenia "siata z Biedry=jedzenie" jakoś nie. To jakiś antropomorfizm.
                • bistian Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 21.05.22, 09:18
                  samawsnach napisała:

                  > "Dlatego, przed wyjściem, nie bierzemy żadnej reklamówki, bo się kojarzy z zaku
                  > pami."
                  > Ej, no bez przesady - leśny dzik kojarzy reklamówkę z zakupami? Jestem w stanie
                  > przyjąć, że dzika szelest może rozproszyć, zdenerwować, czy zaciekawić, ale po
                  > łączenia "siata z Biedry=jedzenie" jakoś nie. To jakiś antropomorfizm.

                  Mylisz się. Dzik jest bardzo mądrym zwierzęciem, dużo mądrzejszym od psa, ma też dobry węch. Były ataki na ludzi z siatkami z zakupami. Były ataki na dzieci z tornistrami, bo w tornistrach są przecież kanapki.
                  Ale to nie wina dzików, tylko ludzi. Niepotrzebnie karmią, wyrzucają też niedojedzone resztki, a przy śmietnikach nie ma porządku.
                • igge Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 21.05.22, 12:27
                  Może to dotyczy tych dzików, które regularnie dokarmiane są przez turystów nad morzem. W różnych bałtyckich miejscowościach grasują hordy dzików i warchlaków, które są oswojone jakby niestety. Biegają po plaży, po ręcznikach, bawią się butami plażowiczów, taplają się tuż przy ludziach w falach i opróżniają, rozrywają metodycznie kolejne kosze na śmiecie.
                  Faktycznie te " morskie" dziki wydają się mniej niebezpieczne od standardowych leśnych.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 14:45
      Głosne zachowanie w lesie jest wskazane, bo zwierzęta z daleka słyszą.
      Raz zostalam zaatakowana w lesie - przez duzego psa który widzac mojego chcial go porzreć, a ze ja wychodzę z zalożenia, że za czlowieka idzie się siedziec, totez chronilam mojego psiego synka cialem - wlasciciele piesola malo się nie posrali ze stresu, byla policja ... była.
      Dziki i inna zwierzyna leśna tylko ucieka.
        • profes79 Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 18:46
          Nie chodzi o to, żeby wrzeszczeć dziko tylko o to, żeby idącego było słychać. Żeby było słychać rozmowę; trzaśnięcie gałęzi pod stopą itd. 99% zwierząt - także tych większych i mogących być dla człowieka niebezpiecznych, słysząc człowieka raczej stara się go uniknąć. Najwięcej problemów jest wtedy, kiedy dzikie zwierzę zostaje zaskoczone bo człowieka nie wyczuło/usłyszało - wtedy instynktownie może zareagować atakiem zwłaszcza, jak ma pod opieką młode.

          To jest coś, co jak mantrę powtarzają leśniczy z Bieszczad - idźcie tak, żeby było słychać, że idzie człowiek to wtedy dzikie zwierzę samo postara się zejść nam z drogi.

          I tak, w lesie - zwłaszcza takim poza obszarem parków narodowych - bardziej boję się psów pańskich, bezpańskich i zdziczałych niż dzików, łosi czy niedźwiedzi.
    • eriu Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 14:52
      Nie odstraszysz dzików. Dziki wchodzą do miast, one się po prostu już nie boją.

      Jedyną rzecz jaką można zrobić to dzieciom wmówić, że się coś ma odstraszającego dziki dla ich psychicznego komfortu żeby nie piszczały ze strachu jak się trzeba wycofać i się wycofywać jak najszybciej w ciszy.

      Plus niech znajomi sprawdzą swoje zwyczaje żeby nie trafiali na dziki czy po prostu nie wychodzą w godzinach jak dziki wychodzą na żer - na przykład idą do śmietników itp.
    • noc_na_pustyni Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 15:16
      A czy tu przypadkiem to nie rodzice, lub jedno z nich boją się dzików i "zarazili" dziecko? Wiele razy spotkałam dziki i nigdy nie przyszło mi do głowy się ich bać, jak i innych dzikich zwierząt, mieszkających w Polsce (niedźwiedzia dotąd nie spotkałam wink ). Moje dziecko też nie ma takich lęków.
      Jedyne co to trzeba się umieć zachować, no i pilnować, jak się ma psa (ale to przecież zawsze w lesie...). Niebezpieczny to może być jeleń w czasie rykowiska, albo łoś, jak ktoś podchodzi do niego "bo to taka sympatyczna krowa" - autentycznie, mąż był świadkiem, jak rodzice zachęcali (!) dzieci, by podejść do łosia i obejrzeć go z bliska. Aż ten zaszarżował. Skończyło się bez obrażeń, ale mądre to nie było...
      A dziki? Dziki zwykle załatwiają swoje sprawy w lesie i jak nie wejdziesz na jakiegoś śpiącego (a nie śpią przecież na środku drogi), albo nie podejdziesz obejrzeć "ślicznych pasistych prosiątek", to mają cię gdzieś. Wydaje mi się, że z dużym prawdopodobieństwem to rodzić odstawił coś na widok dzika i dlatego dziecko teraz się boi. A jak to odkręcić? Pewnie jak zawsze - zacząć od siebie i od rzetelnej wiedzy. Z pewnością nie rezygnować ze spacerów, bo unikanie tematu nie sprawi, że problem zniknie.
      • daisy Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 21:23
        Dobrze powiedziane. Dziki nie są drapieżnikami, nie polują na ludzi (ani na nic), boją się ich, jak wszystkie dziko żyjące zwierzęta. Nie należy do nich podchodzić, a jeśli nie uciekają, trzeba po prostu ominąć. One nie mają żadnego interesu, żeby rzucać się na człowieka, który im nie zagraża bezpośrednio, to nie jest element ich behawioru.
        Myślę, że w sytuacji spotkania z dzikami problemem może okazać się towarzyszący człowiekowi pies - jestem sobie w stanie wyobrazić, że dzik może chcieć przepędzić "wilka".
        Łosza z młodym to znacznie większe zagrożenie, one mają strategię zabicia agresora (inaczej traciłyby młode na otwartych terenach, na których chętnie bytują). Wobec łosi trzeba być ostrożnym.
        Z dzikami wystarczy zdrowy rozsądek.
        • bistian Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 21:34
          daisy napisała:

          > Łosza z młodym to znacznie większe zagrożenie, one mają strategię zabicia agres
          > ora (inaczej traciłyby młode na otwartych terenach, na których chętnie bytują).
          > Wobec łosi trzeba być ostrożnym.

          Jasne, że trzeba być ostrożnym z łosiem. Z klępą również. To są duże zwierzęta.
          Klępa nie ryzykuje. Nie podchodzi, nie szarżuje, łosie bardzo rzadko szarżują. Łoś kopie, potrafi zabić kopnięciem, ale trzeba podejść blisko i wtedy łoś stoi, więc to jest bez sensu w przypadku klępy, która raczej odejdzie z młodym.
          Większym zagrożeniem są samce, szczególnie, w okresie rui, potrafią zachowywać się głupio, ale też trzeba podejść za blisko. Wtedy ten młody zeszłoroczny też nie ryzykuje, chociaż chodzi za matką, też trzyma się w pewnej odległości od dorosłego samca.
      • primula.alpicola Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 18.05.22, 07:40
        "i jak nie wejdziesz na jakiegoś śpiącego (a nie śpią przecież na środku drogi)"

        Ale tuż przy drodze, w krzakach, tak, zdarzyło się. Nie wiem, kto się bardziej wystraszył, on czy ja. Biedny obudzony dzik wydał jakiś potworny chrumkokwik, ja wydałam wrzask, po czy on w panice popędził w stronę lasu, na szczęście, a nie w moją.
        • igge Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 21.05.22, 00:34
          Nie tak dawno bawiłam się z psami na placu. Potem mąż zabrał jednego do lasu. Dwa zostały ze mną. Zajmowałam się młodszym z nich. W tym czasie seniorka psia wyprawiała dziwne harce. Tzn tak jakby chciała przejść przez płot. Na dwóch łapach stała i wciskała łeb między sztachety. I nie odpuszczała, pchała łeb z całej siły. Potem dwa kroczku posuwała się w bok i to samo. Potem z powrotem i znów. W ciszy bo ona cicha jest ale nie poddawała się.
          Ten pies ma ciut demencję więc stwierdziłam, że kolejne dziwactwo, trudno.
          Ale wrócił wreszcie mąż i zajrzał za płot w tym konkretnym miejscu. To nie była demencja tylko śpiący dzik pod samym płotem. Pod samiusieńkim płotem. W dodatku molestowany przez starszego psa i dalej śpiący.
          No, już jak mu nad głową człowieki zaczęły zaglądać to dzik jednak wstał i oddalił się.
          Zastanawia mnie tylko jakim cudem inne psy dzika nie zauważyły. Nie wywąchały. Tylko seniorka.
          Moje zabawy i szkolenia z innymi psami też dzika nie obudziły.
          A powinny.
            • bistian Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 21.05.22, 10:50
              primula.alpicola napisała:

              > Może dzik był chory? Trudno uwierzyć w to, że zdrowy dzik nie zauważyłby tych p
              > sich harców, one są raczej czujne i uważne.

              To był młodziak, według mnie. Poleciał i chciał powiedzieć, że mają fajne pieski, ale ludzie mu uciekli, więc został smutny w lesie. Młode zwierzęta mają tę ciekawość i niespecjalnie się boją.
              Większość obserwacji wilka, to spotkanie z młodymi wilkami. Zwierzęta przyzwyczają się do ludzi, część jest dzika, ale wie, że nic ich nie spotka ze strony człowieka, więc traktują ludzi jak naturalne otoczenie. Te wszystkie dziki chodzące po miejskich parkach, tak mają. Większość ma w nosie, czy są ludzie, czy ich nie ma. Niektóre są ciekawe, ale zupełny margines, to te, które są agresywne.
            • igge Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 21.05.22, 12:40
              Nie wiem.
              Mąż mówi, że zerwał się potem dosyć żwawo.
              Nie wyglądał na chorego.
              To w zasadzie jeszcze zima była i mąż ma teorię, że zimą dziki są bardziej ospałe🙂
              A mnie się wydaje że zwierzątko inteligentne wiedziało, że tam w lesie jest płot, coś tam może za nim się dziać, psy nonstop na przykład. I dzik miał w doooopie co bo i tak czuł się bezpiecznie. Był pewny siebie. Wygniótł sobie odpoczynkowe miejsce legowisko, był ciut zaspany i nie chciało mu się tyłka ruszać. Szczególnie na byle psa.
    • ta Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 15:44
      Taka rada od przewodnika w Bieszczadach.
      Kilka kamyków do pustej plastikowej butelki.
      Od czasu do czasu na szlaku pogrzechotać.
      Zwierzęta wycofują się słysząc z daleka hałas.

      Stosowałam. Oczywiście nie dowiem się czy i ile dzików przepłoszyłam.

      Kilka lat wcześniej w Sudetach niemal wpadłam na stado wylegujące się w błotku w wysokiej trawie.
      Wycofałam się najciszej i najszybciej jak się dało. Na szczęście w błotku w upalny dzień było im na tyle dobrze, że nie chciało im się ruszyć. Nie miałabym żadnych szans, wokół łąki z trawskami, żadnych drzew…
          • piesfafik Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 16:56
            W mojej okolicy zjawiaja sie czasem pumy a tam gdzie mieszkalam kiedys bywaly grzechotniki. Tez lesnicy mowili ( nawet mieli pogadanki na ten temat ) zeby zachowywac sie glosno . To nie znaczy wydzierac sie na vale gardlo ale np spiewac albo brzeczec kluczami tak zeby zwierz wiedzial ze sie czlowiek zbliza a nie sniadanie ( np sarna) . Oni tak robia. Przez jedna wiosne jak puma byla w okolicy zawsze wychodzilam z domu z piesnia na ustach
            • profes79 Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 22:23
              Mylisz się. Człowiek idący gdziekolwiek w butach turystycznych potrafi iść zaskakująco cicho. Jak wiatr powieje nie z tej strony co trzeba to naprawdę można się zdziwić jak się wejdzie prosto na zwierzę. Kilka sytuacji gdzie w leśnym paintballu idąc z zachowaniem ciszy pakowaliśmy sie na dzikie zwierzę typu jeleń miałem. Rekordem byłą sytuacja gdzie wpakowaliśmy się na jelenia dosłownie o kilka-naście metrów od nas. Do konfliktu nie doszło tylko dlatego, że akurat oddzielała nas siatka młodnika ale widać było, że nasza obecność mu się nie spodobała.
              • daisy Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 23:33
                No ale co by właściwie zrobił ten jeleń, gdyby nie ten młodnik? Rzuciłby się na was i przegryzł tętnice?
                Chodzę po lesie od bardzo wielu lat. W lasach, gdzie nie ma niedźwiedzi ani żubrów z premedytacją chodzę bardzo cicho i staram się w ogóle nie odzywać, nawet nie szeptem. Ale jestem uważna. Widziałam dzięki temu wiele zwierząt, zdarzyło mi się podejść blisko dzików i nic się nie stało. Dziki doskonale umieją straszyć, odbiegają w wielkim tupotem i z bezpiecznej odległości bardzo groźnie chrumkają, skóra cierpnie - może dlatego mają opinię zabójców? Chociaż tak naprawdę w lesie wystraszyła mnie kiedyś (w nocy) kuna, myślałam, że zawału dostanę.
                • profes79 Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 17.05.22, 00:27
                  Przegryzł nie. Natomiast jakby zamiast uciekać zaszarżował to jakby w któregoś z nas wpadł to by zdrowo poobijał. To samo dotyczy większości zwierząt występujących w Polsce - one rzadko kiedy będą zachowywały się w stosunku do człowieka z zamiarami morderczymi a raczej będą uciekać/próbować odstraszyć albo oba powyższe. Nie zmienia to faktu, że wpadający w panice na człowieka dzik, nie mówiąc o większym zwierzęciu po prostu może poturbować. Wyjątkiem chyba tylko jest niedźwiedzica z małymi która może być realnym zagrożeniem ale to też w dużej mierze wynika z jej rozmiarów.
                  • daisy Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 17.05.22, 14:44
                    Niedźwiedź może być groźny nie z powodu rozmiarów, ale dlatego, że może chcieć zrobić ci krzywdę i wie, jak. Łoś, jeżeli uzna cię za agresora, też może chcieć cię zabić. Żubr może nie chce cię konkretnie skrzywdzić, ale żubry w Polsce nie boją się ludzi, w lesie nie uciekają i właśnie w ich wypadku rozmiary mają znaczenie - jeśli będzie chciał cię przestraszyć, możesz tego nie przeżyć.
                    Groźne kolizje z innymi dużymi ssakami są bardzo, bardzo mało prawdopodobne. Coś w rodzaju pogryzienia przez bobra. One oprócz wzroku i słuchu mają jeszcze bardzo dobry węch.
        • ta Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 22:16
          berdebul napisała:

          > Obcinałabym ręce takim z grzechotkami/innymi hałasującymi akcesoriami. W lesie
          > ma być cicho, żeby nie przeszkadzać innym, zwłaszcza mieszkańcom. Zwierzęta i t
          > ak żyją w stresie bo ludzie są wszędzie. uncertain

          Mniejszy stres dla zwierzęcia, gdy ma czas się wycofać i ukryć, niż gdy wpadnie na człowieka idącego „ cichutko”.
          Metodę na prostą „ grzechotkę” z kilkoma kamykami w butelce polecili przewodnikowi leśnicy. Nie chodzi o to by trzaskać nią bez opamiętania, ale postukać lekko co jakiś czas. Zwierzęta mają świetny słuch. Lekkie poklekotanie wystarczy, by zwierzę ostrzeżone wycofało się bezpiecznie dla obu stron.
    • karmello29 Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 17:05
      flo-bo napisała:

      > Znajomi byli na spacerze z dziećmi na łamach, blisko niewielkiego lasku. Miejsc
      > e blisko zabudowań, generalnie duże miasto, osiedla na obrzeżach. I spotkali dz
      > iki. Udało im się spokojnie wycofać, ale dzieci ( wczesnoszkolne) boją się chod
      > zić teraz na spacery. Dorośli i dzieci znają teorię co do zachowań w kontakcie
      > z dzikami - spytałam o to od razu. Nie zaczepiają, nie zbliżają się nie straszą
      > . Ale. Ponieważ dzieci się boją, mają pomysł by na spacer brać coś co w razie e
      > wentualnego ataku odstraszyć dziki. Ja o niczym takim nie wiem, coś obiło mi si
      > ę o uszy kiedyś o gwizdkach takich jak na psy - podobno to odstrasza dziki. Pro
      > blem rozumiem, bo dziecko wystraszone może pisnąć, mimo że wie, iż to może wyst
      > raszyć dzika i zaatakuje, zresztą z dziećmi ciężko uciekać czy wspinać się na d
      > rzewa, a dzieci teraz moja się jechać do lasu czy w góry i znajomość zasad je n
      > ie przekonuje, proszą o jakieś przedmioty do odstraszenia.
      > Coś wiecie na ten temat? Jakieś doświadczenia oprócz - trzymania się z daleka
      > ( bo to jest oczywiste)?
      >
      to widze ze problem staje sie powszechny.we Wroclawiu,w miejskim parku kolo domu,napotkalam na dzika-z obu stron ruchliwa ulica.Ponoc siedza na pobliskim cmentarzu xD dzwonilam do centrum interwencji kryzysowej ,mieli interweniowac.kilka dni pozniej w tym samym miejscu znow buszowal po krzakach.takze nie wiem.
      >
    • cegehana Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 19:18
      Lepiej nie próbować straszyć dzika (ani innych dzikich zwierząt) bo może się to skończyć agresją zwierzecia. Możecie kupić dzieciom gaz pieprzowy (typu antidog) którego oczywiście używa się wtedy gdy dzik jest bardzo blisko. Dzik nie je ludzi i nie ma po co ich atakować - jeśli już to właśnie że strachu.
    • palczak.madagaskarski Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 16.05.22, 22:02
      Żeby zostać zaatakowanym przez dzika, trzeba albo mieć wielkiego pecha, albo się o to postarać - piśnięcie dziecka nie jest czymś, co wystarczy, żeby dzik się na nie rzucił. Oczywiście jest to możliwe, ale tak samo jest możliwe, że pogryzie nas pies czy potrąci auto na zielonym. Dziki w miastach są na porządku dziennym i gdyby były tak niebezpieczne, jak niektórzy myślą, to serio ciągle słyszałoby się o atakach dzików na ludzi. Jeśli dzieci (i reszta rodziny) wie, jak się zachować w obecności dzika i czego nie robić, to reszta jest moim zdaniem bardziej kwestią przepracowania strachu niż jakiegoś zabezpieczania się na atak.
    • zurekgirl Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 17.05.22, 09:07
      Nia balam sie dzikow az do momentu, gdy przez okno zobaczylam sasiada siedzacego na plocie. Brame zdazyl niestety otworzyc, wiec pare malych dzikow wlazlo na podworko, pare na ulicy. Chcialam je zwabic do swojego plota, ale one bardziej zainteresowane sasiadem. Uciekly dopiero przed samochodem. Podchodza czesto pod ogrodzenia, psy szczekaja jak oszalale, dziki niewzruszone.
    • kanna Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 17.05.22, 14:29
      Z przystanku do domu mam z 500 m.
      Wtrącam wybetonowaną droga, z latarniami. Z obydwu stron są domy, przetykane rzadkim lasem.

      Kilka zobaczyłam w krzakach z jednej strony drogi. Więc przeszłam na druga stronę, tam było parę drzew i w nich się pętały młode - paręnaście sztuk, głębiej było słychać stare.

      Ustawiłam się na środku tej drogi szłam wolno, żeby ich nie płoszyć. Całe szczęście przejechał samochód i się cofnęły głębiej, (czytaj - odeszły metr od drogi).
      Granice dużego miasta, koło 22.

      Córka też widziała ro stado, w lesie niedaleko nas. Ze 30 sztuk.

      Staram się wracać wcześniej, żeby było jasno.
    • magazynka Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 20.05.22, 22:22
      U mnie plaga dzików w granicach miasta (Szczecin). W ubiegłym roku i w tym niszczą działki. Rok temu w marcu wykopały spod ziemi koszyki z cebulami tulipanów, a w tym zabrały się za bulwy krokusów. Wyżarły co do jednej!!! Zryte działki u wielu ludzi. Potrafią podkopać się pod ogrodzeniem. Ręce opadają!
      • tanebo001 Re: Dziki - bezpieczne spacery w lesie z dziećmi 20.05.22, 22:28
        W Tychach można spotkać je w centrum miasta. Trawniki na obrzeżach są często całkowicie zryte. Znajomy spędził kiedyś pół nocy na cudzym samochodzie - dziki go osaczyły i nie chciały odejść. Inny spędził weekend na drzewie w lesie - gdy już myślał że poszły i schodził to wyskakiwały z krzaków.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka